06.07.20, 15:46
Czemu wiele osób w czasie deszczu chowa się w domach... Czemu?
Podczas spaceru czy sportu jest imo megaożeźwiający, przy zwiedzaniu zapewnia cudowne warunki - brak ludzi 🙂. Rok temu w deszczu byłam w Trzęsaczu, teraz w Kazimierzu. Lepiej być nie mogło.

Jaki jest Wasz stosunek do deszczu?
Obserwuj wątek
    • ola5488 Re: Deszcz 06.07.20, 15:58
      kosmos_pierzasty_x napisał:

      > Jaki jest Wasz stosunek do deszczu?

      big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
      Ad. meritum - to pytanie mnie rozłożyło na łopatki, siedzę i śmieję się do monitora big_grin Przepraszam, ale jak to mówią młodzi - you made my day big_grin
        • ola5488 Re: Deszcz 07.07.20, 11:37
          kosmos_pierzasty_x napisał:

          > Ale czemu? Skoro Ci zrobiłam dzień, to jesteś mi winna wyjaśnienie 😊

          Nie wiem na ile mogę to logicznie uzasadnić big_grin To trochę tak, jak pytanie ,,jaki masz stosunek do buraków/marchewki/śniegu/lodu/wykładzin/długopisów etc" big_grinbig_grin Przyjmuję, że tylko mnie to mogło rozbawić wink
      • snakelilith Re: Deszcz 06.07.20, 16:35
        Mnie się zdarzyło nieziemskie oberwanie chmury w Szwarcwaldzie. To nie są wysokie góry, takie spacerowe dla seniorów, ale podczas chyba burzy stulecia, która pojawiła się praktycznie znikąd, drogi w przeciągu kilku minut zamieniły się w rwące potoki i nie wiedziałam, czy lepiej dać się utopić i spłukać przez wodę w dolinę, czy przywiązać do drzewa i stać ofiarą błyskawicy. Zdecydowaliśmy się na pierwszy wariant i w wodzie po kolana ze stukającymi z zimna zębami udało nam się dobrnąć do pierwszej rolniczej chałupy, gdzie dobrzy ludzie poratowali nas gorącą kawą i odwózką do hotelu. Mokre miałam nie tylko buty, ale wszystko, do ostatniej niteczki, jakbym wpadła do rzeki, nawet plecak z poliestru miał w środku wodę. Od tej pory nie ma deszczowej pogody, która byłaby mi straszna. big_grin
      • bialeem Re: Deszcz 06.07.20, 16:40
        Ja coś takiego miałam na szwedzkim wybrzeżu. Wybraliśmy się do latarni. Miałam na sobie plecak i górę sztormiaka, a i tak przemokłam do gaci telefon i dokumenty chroniąc pod cyckami. Koszmarnie się to wszystko później na jachcie suszyło, ale przygoda byłasmile W życiu później już takie oberwanie nie złapało mnie w takiej odległości od jakiegokolwiek dachu.
    • jak_matrioszka Re: Deszcz 06.07.20, 16:08
      Ja lubie deszcz jak jest cieplo, a jak jest zimno to sie chowam i juz. U nas wlasnie pada, wiec opcje sa dwie: idziesz na dwor bez ubrania przeciwdeszczowego, lub szczelnie opakowana. Jesli idziesz normalnie ubrana, to po trzech minutach szczekasz zebami z zimna, bo leje jak z cebra i jestes przemoczona na wskros. Jezeli jestes szczelnie zapakowana w gumowane ubranko, to jestes troche dluzej sucha, ale tez nie orzezwiona. Opcji zwiedzania nie bardzo widze, bo przez deszcz ledwo dom po sasiedzku widze, a wieksze budowle lepiej sie oglada z daleka.
    • gama2003 Re: Deszcz 06.07.20, 16:09
      Jak jest ciepło i mogę chodzić zmoczona ( nie idę na spotkanie, do pracy itd ) to uwielbiam moknąć. Ideałem była ogromna burza kilka lat temu w Gdańsku, gdzie zmęczeni upałem chodzilismy w deszczu, mnóstwo ludzi zdjęło buty i boso wędrowało po kałużach. Szybko wrócił gorąc i to przemoczenie było orzeźwiające.
      Gorzej gdy leje, wieje i udaje listopad. Wtedy uciekam. Przez okno na taki deszcz patrzę chętnie.
    • czekoladazkremem Re: Deszcz 06.07.20, 16:19
      Kocham deszcz. Zupełnie mi nie przeszkadza w spacerach, jeździe na rowerze czy innej aktywności na świeżym powietrzu. A już deszcz w nocy to bajka - świetnie się wtedy śpi.
    • nuclearwinter Re: Deszcz 06.07.20, 16:20
      Mój stosunek do deszczu jest bardzo pozytywny 🙃 Bardzo lubię deszcz i spacery w deszczu, zwłaszcza wiosną albo latem. Jesienią lubię deszcz tak samo, ale siedząc w przytulnym domu 😉 ale ogólnie tak, bardzo lubię, nigdy nie mówię, gdy pada, że jest "brzydka pogoda", deszcz mnie relaksuje i uspokaja.
      • nuclearwinter Re: Deszcz 06.07.20, 16:22
        A przypomniałaś mi chyba, co najbardziej lubię - łażenie w czasie deszczu po lesie, pachnie tak nieziemsko, że nie mogę się tego nawdychać. Lubię też łazić między mokrymi drzewami i krzaczorami.
    • snakelilith Re: Deszcz 06.07.20, 16:20
      Stosunek do deszczu mam bardzo pozytwny. Mogłabym żyć w klimacie, gdzie temperatury stale utrzymują się w okolicach 16-23 stopni i codziennie pada. Typowe skandynawskie lato. Tegoroczne lato u mnie trochę wpada właśnie w ten schemat i modlę się, by tak zostało. Wszystko od razu jest u mnie lepsze - skóra, włosy, samopoczucie, jakość snu, kondycja. Ludzie chowają się w norach, nie hałasują na ulicach, nie grillują, nie palą nonstop fajek na balkonach, nie oblegają miejsc zielonych i mogę pospacerować na rzeką bez ciągłego uważania na rowery. Nie wnikam dlaczego tak robią, tylko cieszę się, że nie lubią deszczu. smile
      • nuclearwinter Re: Deszcz 06.07.20, 16:24
        Idealnie opisałaś moje odczucia, mogę się podpisać pod każdym zdaniem. I u mnie w tym roku też dużo pada. Świetnie mi się śpi i mam doskonały humor.
      • yuka12 Re: Deszcz 06.07.20, 17:51
        Zapraszam do Półn. Walii. Temperatury całoroczne wahają się między +5 do +22 i pada 12 miesięcy w roku (czasem więcej czasem mniej). Jedyną przeszkodą jest zimny północny wiatr i dlatego dzisiaj w słońcu w osłoniętym miejacu można się opalać, a na ulicy w mieście lepiej chodzić w swetrze/bluzie czy kurtce 😀.
        • snakelilith Re: Deszcz 06.07.20, 18:22
          U mnie w Zagłębiu Ruhry normalnie też tak mamy. Znaczy mieliśmy. Dwie pory roku, letnia deszczowa i zimowa deszczowa, wiatr przeważnie zachodni, znad mokrego Atlantyku. Według Wikipedii w moim mieście jest 195 dni deszczowych w roku, Cardiff ma np. tylko 138, roczne opady według tabel klimatycznych mamy wyższe niż w Londynie. Ale od kilku lat klimat się psuje i mamy długie, dziwne okresy bez opadów, a temperatury latem dużo wyższe powyżej średniej. Więc jestem sceptyczna co do zaproszeń, bo jak u mnie deszcz się psuje, to on nigdzie nie jest już pewny. Karamba, jak mówił Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców. wink
          • yuka12 Re: Deszcz 07.07.20, 11:01
            U nas w tym roku była wyjątkowo ciepła i sucha wiosna, ale się już naprawiło - od 3 tygodni mamy non stop deszcz i lokalne podtopienia. Czyli zwyczajne lato. Tutejszy klimat kształtuje nie tylko Atlantyk ale i lokalne góry. W miasteczkach i wsiach położonych na wschodzie tych gór i w dolinach deszczu jest znacznie więcej niż w Cardiff - ponad 2x tyle (2279.5 mm Capel Curig).
          • tairo Re: Deszcz 08.07.20, 11:13
            > roczne opady według tabel klimatycznych mamy wyższe niż w Londynie

            To akurat nie jest szczególnie trudne, wbrew powszechnym opiniom Londyn jest jedną z najbardziej suchych stolic Europy.
      • koraleznasturcji Re: Deszcz 06.07.20, 21:00
        O, to ja mam to samo. Nawet sprawdzałam, czy to nie stary wątek i czy to nie ja napisałam big_grin

        Szczególnie trafia do mnie argument "ludzie nie hałasują na ulicy". Jak to działa, że u tylu często zupełnie normalnych osób temperatura powietrza jest wprost proporcjonalna do liczby wydawanych decybeli?
        • nuclearwinter Re: Deszcz 06.07.20, 21:27
          Czytałam kiedyś jakieś opracowanie, że słońce i wysokie temperatury powodują wzrost agresji u ludzi, pobudzenie nerwowe itd. Nie wiem, na ile to było oparte na naukowych badaniach, ale w sumie pokrywa się z tym, co widać, więc pewnie coś w tym jest 😉
    • bywalczyni.hosteli Re: Deszcz 06.07.20, 16:20
      zalezy od okoliczności i intensywności opadów, jak leje któryś dzień z rzędu entuzjazmu opada, nawet drobna mzawka przeszkadza, z kolei jeśli jest to przerywnik pogodnego dnia, czy nawet chrmurnego ciepłego dnia łatwiej mi cieszyc się i spokojnie spaceruje, o ile nie jest mi zimno.
      • snakelilith Re: Deszcz 06.07.20, 16:46
        W tropikach najczęściej jest się na krótkich wakacjach, więc wysokie temperatury z bardzo wysoką wilgotnością są egzotyczną odmianą. U mnie w zach. Niemczech w zasięgu atlantyckiego kilmatu czasem są takie dni latem, temperatury powyżej 25 stopni i nagle skraplające się powietrze w krótkich, intensywnych, tropikalnych opadach. Ale to jest męczące, bo jest zwykle bardzo duszno i parne noce rzadko dają wytchnienie. I szybko pojawiają się wtedy też komary. Lepiej przy takiej wilgotności znosi się temperatury w okolicach 20 stopni.
    • chococaffe Re: Deszcz 06.07.20, 16:31
      Deszcz uwielbiam, chodzenie w przemoczonym ubraniu ciut mniej wink Nie lubię tez spacerów w zatlocznoch częsciach miasta wśród przepychających sie ludzi z parasolkami.

      Ale deszcz zaplanowany (miejsce , ciuchy) lub deszcz pod dachem (ale ze swiezym powietrzem) , zwłaszcza np z herbatą czy kawą uwielbiam.

        • bialeem Re: Deszcz 06.07.20, 16:41
          A ja uwielbiałam się kłaść w tshircie na rozgrzanym tarasie kiedy zaczynało padać. Deszcz tak przyjemnie chłodził.
          Uwielbiam też siedzenie na fotelu pod kocem przy oknie jak pada. Spanie w ulewę to bajka.
    • jowita771 Re: Deszcz 06.07.20, 16:35
      Nie lubię, jak na mnie pada. Zawsze myślałam, że lubię lato, a niedawno mnie olśniło, że lubię różna pory roku, nawet późną jesień, pod warunkiem, że jest sucha ziemia. Dawniej listopad kojarzył mi się nieprzyjemnie, ale od paru lat, od kiedy jest w listopadzie sucho, polubiłam ten czas.
      • kub-ma Re: Deszcz 07.07.20, 11:16
        little_fish napisała:

        > Fryzura mi się psuje 😉

        Dla mnie zawsze to była największa wada deszczu smile I wiatru też smile
        Ale teraz zapuściłam włosy, mam ciągle związane i generalnie przestało to mieć znaczenie.
    • solejrolia Re: Deszcz 06.07.20, 16:55
      No tak, dzisiaj to ten deszcz jest akurat przyjemny.
      Taki ciepły letni deszczyk.smile

      Ale z reguły jest inaczej- jak pada to zazwyczaj temperatura spada o jakeiś 10 stopni, jest zimno i wieje wiatr, aż łeb urywa. Brry....Nic fajnego.

      Mój stosunek do deszczu jest taki, że nawet lubię. Zwłaszcza jak pada konkretnie i nieprzerwanie, bez wypogodzeń cały dzień. Albo nawet dwa dni z rzędu. Wtedy nie muszę pracować, i na legalu i bez wyrzutów sumienia mogę siedzieć w domu big_grin I jak mamy obsuwę, w terminach to też mogę zwalić, że to przez pogodę. I nie muszę szukać innej wymówki tongue_out
      • bergamotka77 Re: Deszcz 06.07.20, 17:01
        O nie wkurza mnie deszcz. Jestem nad morzem i pogoda zmienna - co chwilę pada trochę a potem słońce wychodzi - zwariować mozna. W gorach była lepsza pogoda - u nas jest chore to, ze morze jest na północy a góry na południu wink
    • thank_you Re: Deszcz 06.07.20, 17:02
      W zeszłym roku, w Krk, w Boze Ciało było oberwanie chmury. Galopowalismy z synem jak mustangi, no, ja moze jak Pamela ze słonecznego patrolu, bo nie miałam biustonosza, a koszulka była doszczętnie przemoczona. Biegliśmy w sandałach, a ciepła woda na Rynku Głównym sięgała mi do połowy łydek. To było fantastyczne. Nasz odcinek wyniósł kilometr, podziw ludzi spod daszkow, nawet chwilowe brawa, niezapomniany 😂


      A tak serio to od małego lubiłam deszcz, zawsze mieli ze mnie ubaw, ze jesli Zakładam sandały, to na bank bedzie padać. I potrafiłam u babci, na rowerku, pomykać sobie po całej posiadłości; moim ulubionym zajęciem było pedałowanie do tylu i fontanna spod kół. Młody tez lubi deszcz. smile)) Ostatnio w Gdańsku sobie chodziliśmy. smile Oczywiscie mówimy o deszczach w taka pogodę jak teraz, gdy jest ciepło. smile
    • berdebul Re: Deszcz 06.07.20, 17:52
      Uwielbiam deszczownice i ciepły prysznic, deszczu nie lubię. Chowam się, uruchamiam tryb jesieniary, robię pumpkin spice latte i sięgam po książkę. Ostatnio dopadła mnie ulewa w pracy, miałam do przejścia może 10m pomiędzy budynkami i przemokłam do majtek. Ciuchy suszyłam pod klimatyzatorem.
    • nenia1 Re: Deszcz 06.07.20, 18:05
      Jak nie pada życie jest prostsze, po prostu, pomijam oczywiści, że padać oczywiście musi, ale od strony praktycznej jak nie pada po prostu wychodzę, ubieram co mi wygodnie i tyle, jak pada, szczególnie mocniej, to już trzeba wybrać odpowiednie obuwie, kurtkę przeciwdeszczową, spodnie, kapucę założyć na głowę, parasoli nie cierpię więc nie noszę, jak fotografujesz to musisz zabezpieczyć sprzęt, założyć pokrowce, pelerynki, pilnować by obiektyw nie pokrył się kroplami wody, jak jeździsz rowerem to musisz założyć błotniki na rower bo inaczej całe plecy masz w błocie, i tak zazwyczaj wracasz z ubłoconym rowerem, który musisz czyścić, powierzchnia staje się mniej przyczepna, śliska, dłużej hamujesz, nie wiadomo co kryje się w kałuży, więc lepiej ją omijać, co nie zawsze jest proste, ciuchów po powrocie do domu nie chowasz zwyczajnie, tylko suszysz, już nie mówiąc o tym, że dobrej klasy odzież przeciwdeszczowa, oddychająca trochę kosztuje, plus trzeba ją impregnować, prać w specjalnych środkach, nie ma lekko. Ja do deszczu jestem dobrze przygotowana, ale jak mam wybierać to wolę na wyjazdy tzw. dobrą pogodę, choć wszystko ma plusy i minusy i deszcz plusy też ma, chociażby to o czym piszesz, czyli mniej ludzi.
    • lellapolella Re: Deszcz 06.07.20, 18:09
      Generalnie, jestem fanką Brytoli, a zatem i deszczu. Lubię w deszczu chodzić, szczególnie po lesie, czuję wtedy, jak skóra mi się wygładza, a włosy skręcają w lokiwink W zasadzie, gdy już pada, wolę wyjść niż siedzieć i gapić się na ogród: róże mam już powiązane jak rzodkiewka- w pęczki, a i tak co chwilę coś się obłamuje pod ciężarem kwiatówsad Czerwiec i lipiec w deszczu to dla róż mocno średni wybór.
    • ludzikmichelin4245 Re: Deszcz 06.07.20, 18:14
      Lubię deszcz, gdy jest ciepło i gdy nie mam w agendzie dłuższego przebywania poza domem. Wizja kiszenia się w pracy do 17.00 w butach, które przemokły o 9.00 to dla mnie wizja niczym z tych słynnych koszmarów o wyjściu między ludzi z gołym zadkiem smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka