karolina80dm
02.08.20, 21:09
Witajcie,
Kilka lat temu rozstałam się z ojcem mojej córki. Córka lat 7. Po naszym rozstaniu rotacja bab u eksa była bardzo duża. Az pojawiła się ona. Lala młodsza od eksa o jakieś 15 lat, z dwójka dzieci. Od tego czasu eks zaczął częściej brać córkę. Jedna z córek lali jest w wieku mojej córki, wiec dziewczynki złapały szybki kontakt. Ex nawet zaczął brać córkę na noc. Po powrocie od taty córka wracała zadowolona, a ja się cieszyłam, ze ona ma kontakt z ojcem, a ja mam chwile dla siebie. Po pewnym czasie lala zaczęła do mnie dzwonic z pytaniami co lubi jeść córka, czy pozwalam na granie na telefonie, czy może to czy tamto. Pisała smsy, ze są w lesie, dziecko zaopiekowane, najedzone itp. No i się zaczęło. Raz zadzwoniła poskarżyć na eksia, ze pozwala córce cały czas grać na telefonie, potem, ze eksiu leży i nic nie robi, ze ona się córka zajmuje. Raz był SMS z pytaniem jak wyglądał mój seks z eksiem i z jaka częstotliwością. Byłam w szoku. A potem to już były telefony po kilka razy dziennie: jaki to on ch.j, a jaki sku...syn, a o co się pokłócili, a ze ona tak nie może itp itd. Łącznie z płaczem do telefonu i prośba o wsparcie, co ona biedna ma począć. I nagle po kilku miesiącach obrót o 180 stopni. Zaczęła mnie skłócać z eks, z którym miałam poprawne relacje. Zaczęła jątrzyć, mieszać, włamała mu się na messengera i każdy mój dialog z eksiem komentowała mało przyjaźnie. No. po wysłaniu eksiowi zdjęcia córki dostałam wiadomość w stylu: no już nie pisz do niego, nie chciałabyś wiedzieć jak on ciebie wyzywa i cię obgaduje. Pomyslałam wtf??? Postanowiłam zignorować babe, ale ona nie dawała za wygrana. Wkurzyłam się i powiedziałam eks co ona wygadywała na niego i niech ja ustawi do pionu, bo sobie nie życzę telefonów czy smsow od niej. Poza tym ona nie jest strona, wiec niech się ze mna nie kontaktuje w sprawie dziecka. Dodam, ze często dostawałam od niej SMS o treści: „cześć jutro jesteśmy po dziecko. Daj znac o której”. Od czasu jak postanowiłam jej nie odpisywać o czym poinformowałam ex, lala zaczęła na mnie gadac mojej córce. Po powrocie córka nie zdaje relacji z pobytu u ojca, a ja jej nie ciągnę za język. Ona co jakiś czas sama z siebie coś opowiada. I w ten sposób się dowiedziałam, ze: całe alimenty biorę dla siebie, a dziecku nic nie kupuje, jestem okropna matka, jestem gruba, jestem wstrętna, lala namawia dziecko do niszczenia swoich rzeczy z komentarzem, ze jak zniszczysz to matka kupi ci nowe, ubran nie trzeba prac, wyrzuci się, a matka kupi nowe. Dodam, ze lala klnie jak szewc, zwracając się do mojej córki tez używa słów na „k”. Ostatnio córka była świadkiem jak lala podprowadzila eksiowi kasę i była z tego powodu awantura. Awantury są tam na porządku dziennym. Jednym słowem baba jest toksyczna i patologiczna. Ojciec temat bagatelizuje, dziecko stoi miedzy młotem a kowadłem, bo boi się coś powiedzieć, a przykro jej jest, ze lala obraza jej mamę.
Co mogę zrobić w tej sytuacji? Mnie to generalnie nie rusza, ze ona po mnie jedzie, ale nie będę tolerować tego, ze robi to przy dziecku!