Dodaj do ulubionych

Uratowałam koteczkę

03.08.20, 14:55
Tak jak w tytule, sytuacja wyglądała tak, że ona przejechala 70 km na nadkolu i dopiero na miejscu okazało sie że jest w aucie kot. Nie ja ją wiozłam, ale ja ją wyciągalam. Ona ma 3 miesiące. Zawiozłam ją od razu do weta, jest zdrowa, odrobaczylam ją. Teraz u mnie na kanapie smacznie spi. Kupilam jej kuwetke, zwirek i jedzenie dla kociego dziecka.
I teraz tak: nie mogę jej zostawic bo mam 2 psy, które jeczą żeby im kota oddać.
Jesli któraś z was jest z lubelszczyzny i chcialaby takie cudo to nawet mogę dowieźć.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka