Dodaj do ulubionych

Historia jak z powieści

14.08.20, 21:14
Niektóre z Was może już dawno słyszały o Ewaryście Walkowiaku i jego dążeniach do formalnego ustalenia, że jest synem znanej zakonnicy i Niemca, urodzonym podczas IIWŚ.
Ja dopiero niedawno natknęłam się na tą historię i kibicuję Ewarystowi, który ma przeciwko sobie wielu ludzi, w tym władze kościelne.
Co sądzicie o tej sprawie? Wierzycie w historię Ewarysta?

Załączam kilka linków:

Artykuł Polityki

Tak to przedstawiają władze kościelne

Co się wydarzyło na niedawnej rozprawie
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Historia jak z powieści 14.08.20, 21:32
      Zaczęłam czytać artykuł z Polityki i odpadłam na znakach, na śmierci kolejnych członków rodziny, którzy rozmawiali z Ewarystem (ciotka się obraziła, zamknęła w pokoju i umarła big_grin ) zakonnicy-wieszczce na wózku inwalidzkim i na tym, ze kolejne prywatne laboratoria odmawiały badania DNA, dowiadując się, ze jedno z nich do porównania pochodzi od członkini "znanej"rodziny. Nota bene: niedouk jestem, bo z tego artykułu dowiedziałam się o znanej zakonnicy Lossow, sądziłam, ze będzie mowa o kimś kalibru Ledóchowskiej... Ten artykuł pasuje do Faktu albo Życia na gorąco, czy dwa pozostałe linki są choć odrobinę lepsze i mnie śmieszne?

      Generalnie może i materiał na książkę, ale nie na powieść, tylko łzawego Harlequina...
    • memphis90 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:01
      Historia oddawania nieślubnych dzieci zrodzonych w "dobrych domach" różnym zarządcom to przecież nic nowego. Kompletnie nie rozumiem natomiast dlaczego pracownie genetyczne odmawiają wykonania komercyjnego badania? Zakonnica chyba nie była aż tak wyjątkowa, żeby znał ją caaaaaly świat katolicki i pozakatolicki, mogła być zasłużona, ale nie widzę powodu, by typować ją na świętą (???).
      • fitfood1664 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:09
        O matko, oddawanie dzieci "z nieprawego łoża" tatusiom?
        • memphis90 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:19
          Jakim znów tatusiom?
      • kk345 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:12
        Bez tego aŁtorce artykułu ckliwa narracja by się rozpadła 😄
      • annajustyna Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:25
        Mogła być święta mimo błędów młodości. O panu Ewaryście słyszałam kilkanaście lat temu. Kibicuję mu i nie rozumiem tej całej zmowy milczenia...
        • kk345 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:38
          Jakiej zmowy? Historia jakich wtedy było wiele, nieślubne dziecko jako kłopot dla panny z dobrego domu, mnie bardziej zastanawia, że po kilkudziesięciu latach ludzie niby pamiętają jakieś szepty czy spojrzenia w oczy. Niewiarygodne ale pasujące do narracji o zmowie 😂
          • annajustyna Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:49
            Mam na myśli choćby tę niemożność wykonania badań genetycznych, bo coś tam ginie w laboratorium.
            • kk345 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:58
              I Zakład medycyny sądowej też postanowił radośnie w tej zmowie uczestniczyć, badania wykonać, potwierdzić częściową zgodność ale nie potwierdzać macierzyństwa?
              • memphis90 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 11:14
                Nie zapominamy o sfałszowaniu wyników badnia wycinków tkankowych dokonanego przez samą sędzię oraz dokonaniu ekshumacji niewłaściwego grobu. Spisek!
                • kk345 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 11:16
                  Chciałaś napisać: spiseG big_grin
                  • memphis90 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 12:00
                    Telefon! Wina telefonu!
        • memphis90 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 11:02
          Mam na myśli, że świętość w KK wiąże się z cudami, objawieniami, stygmatami tudzież z jakimś wyrafinowanym sposobem zejścia z tego świata, a nie z podsuwaniem JPII liścików o ekumenizmie. Ale mogę się mylić albo nie znać wszystkich szczegółów życia siostry Joanny...
          • annajustyna Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 12:09
            Właściwie I tak, I nie. Każdy, kto umrze w Panu, będzie święty. Nie każdy natomiast zostanie wyniesiony na ołtarze...
      • konsta-is-me Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 00:56
        Ale właściwie jak pracownie genetyczne "odmawiają badania"?
        Ślina spod znaczka, serio??
        Nie ma absolutnie, ale to absolutnie żadnego obowiązku opowiadać kto jest właścicielem próbki.
        Każdy może sobie napluć do fiołki, albo pomazać patyczkiem policzek ,wysłać to do np. myheritage, ancestry albo jednej z setek firm i dostać wyniki
        Które można sobie b.latwo i prosto porównać na powyższych lub innych stronach.
        Całość kosztuje zawrotne 50 e.
        Myślę że go biorą za wariata , dlatego odmawiają tych badań.
    • edka12 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:26
      Prawdopodobnie na bazie tej historii powstała powieść "Syn zakonnicy" . wyraźnie analogie, zresztą czyta się nieźle zwlaszcza w okresie urlopowym.
      • kk345 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:40
        To zupełnie jak cienie Greya😂😂😂 Gniot ale na lato, pani, jak znalazł...
    • tt-tka Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:54
      Czytalam o nim, sporo lat temu - 9, 10...
      W artykule dobrze byly udokumentowane odmowy, czy raczej przeszkody czynione przy probie badan, ale za czorta nie pamietam, gdzie to bylo.
      Sprawa nie zainteresowala mnie az tak, zeby grzebac w papierach, ale dobrze napisana ksiazke przeczytalabym, czemu nie.
    • kk345 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 10:55
      Dobra, przebrnęłam przez linki. Podoba mi się madiwa odmowa wykonania komercyjnego badania genetycznego, w końcu laby wcale z tego nie żyją, zarabiają na emisji znaczków pocztowych 😄 podoba mi się sfałszowanie badania przez lubelska medycynę sądową, na pewno od lat są częścią spisku... A Henrykowi wcale nie chodzi o możliwość dziedziczenia po dwóch bogatych rodach, no skądże, chodzi wyłącznie o prawdę... Drobiazgi jak oświadczyny w majątku, z którego rodzinę wyrzucono 2 lata wcześniej litościwie pominę...
      • jowita771 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 11:23
        Jeśli jest synem tej zakonnicy, to ma pełne prawo dziedziczyć po niej.
        • kadfael Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 12:34
          Szkopuł w tym, że zakonnica nie może mieć majątku. W zakonach nie ma własności prywatnej.
          • tt-tka Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 14:56
            kadfael napisała:

            > Szkopuł w tym, że zakonnica nie może mieć majątku. W zakonach nie ma własności
            > prywatnej.

            A po jej rodzicach czy innej rodzinie moze ? Czyje jest obecnie to, co posiadala rodzina ?
            • annajustyna Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 15:33
              Pewnie KK...
    • mava Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 18:44
      stare...sprzed dobrych kilku lat...
      Z tego co pamietam to jednak jest synem owej zakonnicy.
      Jednak nie fascynuje mnie to na tyle, zebym wchodziła w linki...
      a to on pierwszy i ostatni jest dzieckiem ksiedza?
      • kk345 Re: Historia jak z powieści 15.08.20, 20:36
        Mocno mi się wydaje, że gdyby nie potencjalny spadek to Pan by o prawdę nie walczył...
        • pompompom Re: Historia jak z powieści 17.08.22, 23:44
          Może najpierw ustalić kim jest pan "Walkowiak" (który nota bene nie jest spokrewniony z Walkowiakami) i ustalic z kim jest spokrewniony, a dopiero później wysuwa stwierdzenia, że chodzi mu tylko o majątek. Jak się ustali pokrewieństwo z s. Joanną lub je wykluczy przyjdzie czas na sprawy majątkowe. Jedno już jest wiadome - p. Ewaryst zwany "Walkowiakiem" jest spokrewniony z bratanicą s.Joanny, co wykazały badania genetyczne. Badania na które bratanica siostry Joanny przystała po zobaczeniu pana "Walkowiaka" łudząco podobnego do jej ciotki s. Joanny. Zdaje się, że jest też 75% zgodność materiału genetycznego pobranego od p. "Walkowiaka" z takim materiałem genetycznym uzyskanym ze znaczków na listach od s. Joanny. Szalenie ważny, a można rzec najważniejszy jest tutaj fakt, że z całą pewnością materiały genetyczny s. Joanny jest jej, a nie innej osoby zamiast niej. Nie rozumiem obaw sióstr zakonnych w kwestii macierzyństwa s.Joanny i jej pokrewieństw z p."Walkowiakiem". Skoro jest tak, jak twierdzą to nie mają się czego obawiać i utrudniać dotarcia do prawdy. Ona i tak prędzej czy później wyjdzie na jaw i nie ma sensu z nią walczyć. Strata czasu.
          • 35wcieniu Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 08:22
            A cel odkopywania starego wątku żeby podać te jakże emocjonujące informacje jest, że tak spytam, jaki?
          • demodee Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 13:08
            > Jedno już jest wiadome - p. Ewaryst zwany "Walkowiakiem" jest spokrewniony z bratanicą s.Joanny, co wykazały badania genetyczne. Badania na które bratanica siostry Joanny przystała po zobaczeniu pana "Walkowiaka" łudząco podobnego do jej ciotki s. Joanny.

            Ale w tej rodzinie były jeszcze dwie siostry. Może to któraś z nich jest biologiczną matką p. Ewarysta?
            • demodee Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 13:19
              Bo ten niemiecki oficer wywiadu miał romans z siostrą Heleny, mężatką. A że nie dało się przypisać dziecka mężowi, który wtedy przebywał przez wiele miesięcy w więzieniu, to rodzina kazała Helenie udawać ciążę, oficerowi dla picu się oświadczyć, matce dziecka urodzić, a wszystkim mówić, że to dziecko panieńskie najmłodszej z sióstr.

              Jestem prawie pewna, że tak było!
        • woman_in_love Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 08:53
          Mocno mi się wydaje, że gdyby nie potencjalny spadek to Pan by o prawdę nie walczył...

          Spadek to spadek, należy się dzieciom jak psu kość. I walka o niego także.
          • kk345 Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 09:05
            No weź, przecież pan walczy wyłącznie o prawdę, dlaczego nie wierzysz w czyste intencje? 😂
        • cegehana Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 09:56
          Też bym tak zrobiła. Bycie dzieckiem zakonnicy nie wydaje mi się jakoś specjalnie atrakcyjną perspektywą a z majątku można mieć jakiś pożytek.
    • jammer1974 Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 01:14
      Tak to wyjatkowa historia. Wierze temu panu i mam nadzieje ze nu sie uda
    • asfiksja Re: Historia jak z powieści 18.08.22, 09:45
      Nie chce mi się czytać, ale uważam, że prawo do poznania własnych korzeni biologicznych powinno mieć status prawa podstawowego/człowieka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka