Dodaj do ulubionych

Pytanie do wegetarianek

04.09.20, 09:49
Córka ma prawie piętnaście lat, rezygnuje z jedzenia mięsa. Ale samego jedzenia mięsa, nadal je zupy gotowane na mięsie. Czy to wystarczy? Mam koleżankę - wegetariankę, która kupuje jakieś witaminy żeby uzupełnić to, czego jej brakuje, ale koleżanka nie je nic mięsnego. Mnie się wydaje, że same wywary na mięsie wystarczą i niczego nie będzie w diecie brakować, ale może źle mi się wydaje? Córka zupy bardzo lubi i często je nawet dokładkę, zupa taka jest ok 4 razy w tygodniu.
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 09:54
      Do czego wystarczy? Nie, wywary mięsne, ani w ogóle mięso w żadnej postaci nie jest potrzebne nastolatce, ani w ogóle nikomu. Przy suplementacji b12 (ktorą powinnismy stosować również my, wszystkożercy) spokojnie mozna być nawet na weganie, byleby różnorodnie.
      • antonina.n Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:00
        Mięso, które jemy jest tak napakowane syfem, że większość składników, których nam dostarcza, to jakieś rakotwórcze parchy.
        Jak pisała poprzedniczka - najważniejsze, jak zawsze, żeby jeść różnorodnie. Można suplementowac wit b, a od jesieni d, a inne suplementy to i tak ściema, bo prawie żaden się nie przyswaja w odpowiednim stopniu. Lepiej zapewnić sobie wszystko w diecie. Np. Sypać świeżą pietruszkę do zupy, do musli wrzucać orzechy, migdały, podjadać często owoce, zmieniać skład surówek itdsmile. Ale to wszyscy powinni, nie tylko wegetarianie.
    • z_lasu Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 09:59
      Przepraszam, ale ręce mi opadły. Niewiedza ludzi nt. elementarnych podstaw żywienia jest porażająca.

      1. Skoro je wywary mięsne - nie jest wegetarianką.
      2. Dieta wegetariańska nie wymaga suplementacji. Pewne składniki bardzo trudno jest dostarczyć w diecie wegańskiej i wtedy bezpieczniej jest je suplementować (m.in. B12).
      3. Co to znaczy "czy to wystarczy"? Co wystarczy do czego?
      • antonina.n Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:07
        Ograniczenie mięsa to bardzo dobry krok. Po co tak agresywnie? Młoda dziewczyna chce zostac wegetarianką i dokonuje fajnego ruchu, żeby tak się stało. Dlatego ludzie często nie chcą słuchać o jedzeniu mięsa, bo ich ortodoksyjni wegetarianie indoktrynują jak jakaś sekta. Takie uwagi jak twój punkt 1 zupełnie nie wspierają, tylko dają informację: póki jesz wywary jesteś podłym mięsożercą. Tak to brzmi. A tymczasem o każdy kotlet mniej to już dobry ruch. I dla zdrowia i dla planety.
      • snajper55 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:38
        z_lasu napisała:

        > Przepraszam, ale ręce mi opadły. Niewiedza ludzi nt. elementarnych podstaw żywi
        > enia jest porażająca.
        >
        > 1. Skoro je wywary mięsne - nie jest wegetarianką.

        Wtedy, gdy nie je zupy, jest wegetarianką. 🤣

        S.
      • jowita771 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:52
        z_lasu napisała:

        > Przepraszam, ale ręce mi opadły. Niewiedza ludzi nt. elementarnych podstaw żywi
        > enia jest porażająca.

        Nieumiejętność czytania również poraża.

        > 1. Skoro je wywary mięsne - nie jest wegetarianką.

        Nie napisałam, że córka jest wegetarianką, tylko, że nie je mięsa.
    • lodomeria Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:01
      Jedyne, co można sensownie doradzić, to badania krwi co jakiś czas. Bo nie wiemy przecież, co poza tymi zupami jecie (ani co w tych zupach z tego gotowanego mięsa zostaje)wink My na przykład jesteśmy w domu wszyscy weganami, nie suplementujemy się, ale wszystkie badania mamy jak z podręcznika, bo zwracamy uwagę na to, co jemy.

      Może córce poleć jakieś książki na temat zdrowego odżywiania się (z opocją wege), bo przecież każdy, niezależnie od tego, czy je mięso czy nie, może nie dostarczać sobie potrzebnych składników.
    • jehanette Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:02
      A dlaczego rezygnuje z jedzenia mięsa, ale nadal ma jeść zupy na mięsie? Czyżby w ramach źle pojętej matczynej troski przemycasz jej te wywary?
      Jedyna suplementacja potrzebna wegetarianom i niezbędna weganom to B12.
          • antonina.n Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:14
            Daj spokój i pozwól ludziom rezygnować z mięsa we własnym tempie i w miarę własnych możliwości. Nie szukaj spisków.

            Matka się pyta, jak ma się żywic dziecko, które rezygnuje z jedzenia mięsa, a ty atakujesz. To działa przeciwskutecznie.
              • antonina.n Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:27
                Odpowiedziałam ci powyżej. Ale widzę już, ze nie jesteś jedyną, która posądzała matkę o przemycanie wywaru.

                Ja jestem z frakcji, która uważa że KAŻDY RUCH w kierunku ograniczenia mięsa jest dobry. I lepiej na wszystkich działa informacja: „super, ze dziś nie zjesz kotleta, bo to zdrowiej i lepiej” niż przekaz „szkoda, że tylko dziś nie zdajesz kotleta”.

                I tyle
                • z_lasu Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:47
                  No nie mogę... Nie posądzałam matki o przemycanie wywaru! Posądzałam córkę o nieświadomość dotyczącą zawartości zup matki (mogła przyjąć, ze jak matka mówi "jarzynowa" to to znaczy "jarzynowa").

                  > Ja jestem z frakcji,

                  A ja jestem z frakcji "piszemy ze zrozumieniem" i "czytamy ze zrozumieniem".
      • jowita771 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 11:04
        jehanette napisała:

        > A dlaczego rezygnuje z jedzenia mięsa, ale nadal ma jeść zupy na mięsie? Czyżby
        > w ramach źle pojętej matczynej troski przemycasz jej te wywary?

        Niczego nie przemycam, córka wie, że wywary są na mięsie, nie przeszkadza jej to, smakują jej. Być może w przyszłości będzie wegetarianką, na razie nie chce jeść mięsa, więc jak reszta rodziny je mięso, to jej robię np. kotlety sojowe albo jajko sadzone.
    • cegehana Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:10
      Zacznij od zwykłej morfologii i skontrolujcie ją po paru tygodniach diety. Jeśli wszystko jest ok i nie ma np. innych objawów, typu osłabienie, przybieranie na wadze itd. to znaczy, że nie córka nie popełnia drastycznych błędów. Złą dietą można zrobić sobie krzywdę, ale to się nie dzieje z dnia na dzień.
      • z_lasu Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:16
        Ale to w ogóle nie ma związku z wegetarianizmem (pomijając już, że córka na dietę wege nie przeszła). Jak się je mięso też trzeba układać jadłospis z głową. A w tym wątku gdzieś w tle przebija przekonanie, że jak je mięso to wszystko w porządku, nic nie trzeba robić ani kontrolować, ale jak częściowo tylko zrezygnowała z mięsa to olaboga!
        • jowita771 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 11:19
          Z każdej Twojej wypowiedzi w tym wątku przebija agresja. Nie znam się na tym, sama jem mięso i ponieważ nie potrafię z niego zrezygnować, to tylko ograniczam. Nie przyszłoby mi do głowy suplementowanie, ale koleżanka niejedząca mięsa kupuje witaminy, więc zaczęłam się zastanawiać. Moja córka zupy je i na razie nie mówi nic, że chciałby z nich zrezygnować. Mnie się wydaje, że to wystarczy, ale chciałam się upewnić. Pytanie skierowałam do osób które coś na ten temat wiedzą, są uprzejme i mogą się wiedzą podzielić, więc zupełnie nie do Ciebie.
          • z_lasu Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 11:33
            Gdzie masz w powyższej wypowiedzi jakąkolwiek agresję? To ja tu jestem atakowana i nawet nie wiem za co, bo ani słowem nie skrytykowałam faktu jedzenia mięsa (wbrew temu co przez cały wątek imputuje mi antonina).
            • antonina.n Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 12:14
              Nie, po prostu zbyt dużą wagę przykładasz (moim zdaniem) do definicji. Tymczasem fatalne skutki jedzenie mięsa (i upiorne środki, którymi się to mięso produkuje) to nie wynik jakichkolwiek definicji, tylko zapotrzebowania. Wiec jeśli chcesz, żeby coraz mniej ludzi jadło mięso, to ich normalnie wspieraj, każdemu wg potrzeb. Każdy kotlet mniej - to lepiej.

              Wiesz, ja od lat nie jem mięsa, ale jak słucham mojego znajomego wegańskiego ortodoksa, to mam ochotę na jego oczach wsunąć kotleta.
              To tak często działa, niestety.
              • z_lasu Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 12:50
                > Wiec jeśli chcesz, żeby coraz mniej ludzi jadło mięso,

                To Ty chcesz. Ja nie mam takich zapędów i nigdy nikogo nie namawiałam do wegetarianizmu. Stosuję zasadę: ja się nie wtrącam do waszych talerzy i oczekuję wzajemności. Czyli jest dokładnie tak jak pisałam: projektujesz na mnie swoje podejście do diet i znajdujesz w moich postach rzeczy, których tam nie ma, za to są w Tobie ("podły mięsożerca", "podtruwać"). I jeszcze mi zarzucasz agresję...
                      • z_lasu Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 13:59
                        W stosunku do Antoniny na pewno. Ty byś zachowała spokój, gdyby ktoś uparcie wkładał w Twoje posty obraźliwe dla innych słowa, których nie użyłaś? Przecież ona cały czas projektuje na mnie swoje podejście do cudzych talerzy. A ja kompletnie nie mam misji nawracania innych na wegetarianizm. Jest mi wszystko jedno co jedzą inni, ale nie jest mi wszystko jedno jeśli ktoś jedząc mięso nazywa się wegetarianinem, bo tym samym robi wegetarianom czarny PR (tak wiem, nie nazwałaś, przeprosiłam za to).

                        Rozumiem, że Ty samo moje zdumienie niewiedzą na temat żywienia (ogólnie, nie wege) odebrałaś jako obraźliwe. Tak, wiem, że samo zdumienie może być obraźliwe, ale nie przestanie mnie to zdumiewać.
                    • pani_tau Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 14:02
                      z_lasu napisała:

                      > Na szczęście każdy może przeczytać nasze wpisy i sam sprawdzić jakie słowa pada
                      > ły w moich postach, a jakie w Twoich i kto kogo atakował.

                      Służę uprzejmie: to ty cały czas atakujesz w wyjątkowo nieprzyjemny, pieniacki sposób.
                      Mam nadzieję, że pomogłam.
                    • laura.palmer Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 14:12
                      z_lasu napisała:

                      > Na szczęście każdy może przeczytać nasze wpisy i sam sprawdzić jakie słowa pada
                      > ły w moich postach, a jakie w Twoich i kto kogo atakował.

                      Przeczytałam wątek i uważam, że to ty atakujesz i to ty jesteś agresywna.
                      • z_lasu Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 14:21
                        No cóż... Skoro tak zgodnie tak twierdzicie, to pewnie tak jest. Wobec tego przeczytam ten wątek za kilka dni, może ocenię to wtedy inaczej. Dzisiaj mam wyjątkowo wredny dzień w pracy, może to stąd. A nie rażą Was wpisy Antoniny w stosunku do mnie? Bo ja mam cały czas poczucie, że muszę się bronić przed jej atakami i wkładaniem w moje posty rzeczy, których nie napisałam. Wbrew temu co uparcie twierdzi ani razu w tym wątku nie zaatakowałam osób jedzących mięso.
                    • kura17 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 14:26
                      > Na szczęście każdy może przeczytać nasze wpisy i sam sprawdzić jakie słowa pada
                      > ły w moich postach, a jakie w Twoich i kto kogo atakował.

                      ja tez mam wrazenie, sie wypowiadasz w tym watku w nieprzyjemny pasywno-agresywny sposob.
                      nie tylko do Antoniny - chocby do mnie tez - "zdradzanie" mi niesamowitego "sekretu", ze istnieja zelki wegetarianskie (bo oczywiscie w mare rozgarniety czlowiek nie jest tego w stanie sam ogarnac), choc wyraznie napisalam, ze syna ulubione zelki nie wchodza juz w gre, bo sa z zelatyna.
    • mama-ola Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:25
      Mojej kuzynki córka jest weganką od kilku lat (teraz ma 19). Kuzynka poszła z nią do lekarza w tej sprawie. Szczegółów nie znam, wiem tylko że pozwolił na weganizm, zalecił jedynie jedzenie jednego jajka co 2 dni. A weganizm to jednak dużo bardziej restrykcyjna dieta niż wegetarianizm, z czego wnioskuję, że nie przeszkadza w rozwoju. Córka kuzynki jest piękna, zgrabna i dość wysoka.
            • zona_glusia Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 15:20
              >Ja też jestem wegetarianinem. Tylko czasem robię sobie przerwę na zjedzenie mięsa.
              Wiem, że to kpina. Jednak osoba, która je mięso rzadko robi coś dobrego. Lepiej dla świata byłoby, gdyby na przykład tysiąc osób robiło sobie przerwy w swojej diecie wegetariańskiej na jedzenie mięsa, powiedzmy raz na dwa tygodnie, niż dziesięć zostało wegetarianami, a reszta się zniechęciła.
              • snajper55 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 19:03
                zona_glusia napisał(a):

                > >Ja też jestem wegetarianinem. Tylko czasem robię sobie przerwę na zjedzeni
                > e mięsa.
                > Wiem, że to kpina. Jednak osoba, która je mięso rzadko robi coś dobrego. Lepiej
                > dla świata byłoby, gdyby na przykład tysiąc osób robiło sobie przerwy w swojej
                > diecie wegetariańskiej na jedzenie mięsa, powiedzmy raz na dwa tygodnie, niż d
                > ziesięć zostało wegetarianami, a reszta się zniechęciła.

                Czy wiesz że dzięki ludziom jedzącym mięso istnieją zwierzęta hodowlane?

                S.
      • igge Re: Pytanie do wegetarianek 05.09.20, 12:22
        Znajomy od 10 roku życia wegetarianin, zero zdrowotnych problemów związanych z dietą. Ma teraz 40 plus lat.
        Jego córka od urodzenia wege i zdrowa, kończy podstawówkę.
        Zupy mięsne bez znaczenia w diecie będą chyba o ile nie pływa w nich mięso.
        Ja, ale to ja, wolałabym, że by mięso z zupy było w zupie i dziecko rosnące zjadało to mięso. Ale rozumiem, że moje podejście w nauce podstaw nie ma żadnych.
        Opierałam się swoim dzieciom długo kiedyś, obiecując, że kiedyś potem, jak będą starsi to zrezygnujemy z mięsa. Żeby chociaż skończyli sport wyczynowy najpierw.
        • igge Re: Pytanie do wegetarianek 05.09.20, 12:26
          Możliwe, że ci znajomi to nawet nie wege (tarianie) ale weganie wręcz.
          Zdrowiutcy ale gotują w sposób bardzo przemyślany, produkty i ich źródło nie przypadkowe, poza tym to przepysznie gotują, nawet jakiś konkurs wygrany mama zaliczyła ( bo nagrodę oddała nam, nie chciała mikrofali), moim zdaniem ich kuchnia jest bardziej pracochłonna od mojej, wymaga więcej czasu i więcej wysiłku.
    • kura17 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 10:36
      to ja sie podlacze do watku i zadam "swoje" pytanie.
      moj syn (16 lat) od ponad pol roku jest wegetarianinem - bardzo mu zalezy na scislym przestrzeganiu i porzucil nawet swoje ukochane zelki z tego powodu (podziwiam).
      lubi probowac nowe rzeczy, je w miare roznorodnie (ale nie mega), sporo zieleniny. nie przepada za jajkami.
      i o ile o bialko/wegle/tluszcze sie nie martwie (bo dbamy o rownowage), to teraz (pod wplywem tego watku) zaczelam sie zastanawiac nad ta witamina B12 - na razie nic nie suplementujemy.

      mamy w planie morfologie niedlugo, syn jest wysoki i postawny, zdrowy, dobrze sie czuje, sport uprawia bez problemow.
      w czym - naturalnym i "latwym" dla dzieci - jest ta witamina B12? (wiem, ze znajde w necie, ale tutaj macie duzo praktycznych informacji z pierwszej reki - z gory dziekuje!)
      zaczac mu to suplementowac przed badaniami? jesli tak, to wystarczy kupic "dowolna", czy sa jakies zasady?

      dziekuje smile
    • hexella Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 11:42
      Nie masz się czym martwić. Mój syn jest wege od zawsze, teraz ma 18 lat. Jest zdrowy, wysportowany, żadnych braków nie ma, nie brakuje mu też B12, chociaż jego dieta w mojej ocenie nie jest tak zbilansowana jak bym sobie tego życzyła. Ale weź wpłyń na 18 latkasmile
      Sama nie jem mięsa od przeszło 25 lat, początkowo wege, teraz bardziej wegan, i też braków nie mam, poza D3, ale to już nie przez dietę przecież.
      Olałabym te wkłady mięsne do zupy, to już nie jest wegetarianizm. Czasem jednak potrzebna jest metoda małych kroczków - rozumiem.
      • jowita771 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 12:02
        Wkłady mięsne do zupy nie są po to, żeby było mięso, tylko dlatego, że takie zupy lubimy, młodsza córka jest bardzo mięsożerna. Staram się gotować tak, żeby każdy zjadł to, co lubi. Bywa, że mamy dwa różne obiady, żeby dla każdego było dobre.
        • igge Re: Pytanie do wegetarianek 05.09.20, 12:45
          Moje zupy w więlszości są wege, jakiś dietetyk coś kiedyś namówił, i bo prostsze i krócej gotowane i lubimy je takie.
          Warzywa wolę minimalnie gotować.
          Moja mama i teściowa gotują ZAWSZE na mięsie, ich zupy też są smaczne. U nas często mięsa w domu nie ma lub jest zamrożone i w dodatku koty uwielbiają i nam sxkoda kotom wyjadać i kocie szczęście redukowaćwink
    • fi0 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 11:43
      Wit B12 powinni suplementować i weganie, i wegatarianie. Osobiście, raczej bym wprowadziła dla córki w opisanej sytuacji. B12 jest mega potrzebna, a nie można jej przedawkować (jak np. D).
    • novembre Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 15:21
      Jeśli będzie jadła jajka, czyli nie zostanie weganką, tylko wegetarianką, to nic jej nie grozi. W jajku ma wszystkie niezbędne do życia aminokwasy. Twoja koleżanka suplementuje pewnie witaminę B, bo właśnie jest weganką.
    • zuzia555 Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 20:10
      Tematy kulinarne bez butów.
      Miałabym do was pytanie a właściwie dwa, bo na powyższym zadanym nie znam się, więc udawać mądrej nie będę.
      Dlaczego avocado po polsku to smaczśliwka?😳
      Czy wszystkie obce słowa (patrz wyżej) za wszelką cenę muszą być tłumaczone na język polski?
      Pytać zawsze można i nie ma złych pytań (mówili mi w szkole) i tego się trzymam.
      • triismegistos Re: Pytanie do wegetarianek 04.09.20, 20:20
        W zasadzie jest odwrotnie. Najpierw była smaczliwka, a dopiero jak sam owoc się rozpowszechnił ludzie zzaczęli używać kalki awokado. Właśnie- aWoKado, a nie avocado. Avocado to dopiero potworek.
        Na gałęziach smaczliwki schował się czarniksiężnik OZ żeby podsłuchać zaklęcia zmieniającego postać smile Czytałam to w latach 80' i szalenie mnie owa smaczliwka zafrapowała. Myślałam, że to coś jak śliwka, tylko większe i smaczniejsze. Wyobrażasz sobie moje rozczzarowanie jak po raz pierwszy dane mi było zakosztowac awokado?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka