Dodaj do ulubionych

wasza córka kochanką

    • mia_mia Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 14:52
      Trzeba było myśleć wcześniej, a nie wychowywać dziecko w związku z kościołem, obrządkami i „rodzinnie”. W takiej sytuacji uciekłabym do pierwszego lepszego i miała radość z tego, że jestem cudzołożnicą. Poradź koleżance, żeby córce nie doradzała, bo nie jest dla niej autorytetem, a co poradzi to ona zrobi na odwrót.
      • simply_z Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:24
        co ma kosciol do tego..? 90% tego narodu I zapewne na forum bylo wychowywane zgodnie z "obrzadkiem", o czym swiadczy wysyp watkow na temat swiat, chrzcin, slubow, wesel itd. raczej w gre wchodza jakies daddy issues.
        • annajustyna Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:31
          A to ludzie wychowani bez obrządków nie wiedzą, że małżeństwo należy szanować i że istnieje przyzwoitość?!
          • simply_z Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:38
            zeby to takie proste bylo heh
          • hanusinamama Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:41
            Cudze łażenstwo? Wiesz wystarczy ze szanować będa uczestnicy tego małżeństwa. Nikt wtedy siłą męża nie zabierze....
            • simply_z Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 16:32
              zawsze mnie smieszy tekst o zabieraniu meza, tak jakby to byl bezwolny misio, ktorego mozna wziac za lapke i sila zniewolic. gosc ma duzo wiecej za uszami, niz ta dziewczyna.
              • annajustyna Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 20:40
                Ale ona też ma. Oboje mają.
                • hanusinamama Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 22:53
                  No widzisz dla mnie tylko on.
              • taki-sobie-nick Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 00:45
                Ujmę to tak.

                Misio bynajmniej nie był bezwolny i gdyby tej dziewczyny nie było, zapewne jakąś kochankę by sobie wykombinował.

                Niemniej kochanka, czy to jest Kasia czy Basia, jest współwinna zdrady małżeńskiej.

        • taki-sobie-nick Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 00:43
          Nic. Niektórzy na forum muszą się czepiać Kościoła, bo się uduszą.

      • lily_evans11 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:42
        Bosz, i bez obrządków można mieć jakieś deficyty albo być naiwną i dać się złapać na lep żonatego dziada.
        Mogła uciec do wolnego, niestarego i też korzystać z radości łóżka, nikt nie bronił.
        • ggrruu Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:44
          Ale co kogo obchodzi, z kim ona korzysta? Jest dorosła.
          • hanusinamama Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 22:54
            Bo ukradła misia. Siła zabrała go od domowego ogniska...
    • majenkir Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:31
      Przeczekac. Jako 20-parolatka tez mialam starszego zonatego kochanka i swiat sie nie zawalil.
      A najlepsze bylo to, ze moja mama sie dowiedziala i (uwaga!) wolala ten uklad bardziej od mojego poprzedniego z dziewczyna big_grinbig_grin.
      • ggrruu Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:39
        Moja mama na wieść o tym, że mam faceta o kilkanaście lat starszego, samotnego ojca z dwojgiem dzieci zapytała tylko słabym głosem: ale to chociaż cywil córeczko? big_grin
        • hanusinamama Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:42
          Poplułam sie marshamlowem...a tak na serio to chyba tez bym wolała starszego samotnego ojca niz wojskowego.
          • ggrruu Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:46
            W moim przypadku istniało spore prawdopodobieństwo, że to jest starszy, samotny ojciec po kilku misjach i z PTSD big_grin Szczególnie, ze to był akurat taki moment, że sporo z wojskowymi pracowałam, więc wnioski nasuwały się same
            • hanusinamama Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:59
              To nie dziwie się ze matke strach dopadł smile
      • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 16:06
        Majenkir, miałaś dziewczyne?
        • majenkir Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 21:01
          Nawet dwie! Byl czas kiedy myslalam, ze jestem gej smile.
          • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 22:03
            majenkir napisała:

            > Nawet dwie! Byl czas kiedy myslalam, ze jestem gej smile.

            A w jaki sposób doszłaś do tego, że jednak nie jesteś lesbijką? smile
            • majenkir Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 00:37
              A jak myślisz?
              • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 20.09.20, 14:29
                majenkir napisała:

                > A jak myślisz?

                Metodą prób i błędów? smile
                Ale nie rozumiem: miałaś dziewczyny, bo podobały ci się, a potem spodobali ci się faceci??
                Chodzi o sam pociąg do płci.
                • snakelilith Re: wasza córka kochanką 20.09.20, 14:43
                  Biedny bywalec. Nigdy nie słyszał o biseksualności.
                  • sumire Re: wasza córka kochanką 20.09.20, 14:47
                    On dopiero odkrywa pumeks, a ty byś chciała, żeby wiedział o biseksualności?... Nie wymagaj zbyt wiele. Jak to mówią anglojęzyczni - one step at a time smile
      • escott Re: wasza córka kochanką 20.09.20, 14:28
        To trochę rozpaczliwe, że w Polsce lepiej postrzega się związek z żonatym mężczyzną niż z wolną kobietą...
    • nangaparbat3 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:39
      Rozumiem, że do wartości rodzice już się odwoływali?

      To pokazać jej sześćdziesięciolatkę i osiemdziesięciolatka.
      Albo zaskoczy, albo jest naprawdę szaleńczo zakochana - na to tylko czas pomaga.
      • nangaparbat3 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 15:44
        Przypomniało mi się.
        Ciotka miała 18, pan chyba właśnie 40 plus, o tyle lepiej, że bezżenny.
        Babcia go zaprosiła, uprzejmie podjęła obiadem, a potem cioci powiedziała, że bardzo dobry kandydat - dla niej samej. Cioci się odechciało i niedługo potem zakochała się w wujku - swoim rówieśniku. Teraz już oboje 80 plus i przejawy starzenia się wujka doprowadzają ciocię do szału - wujek jest o wiele cierpliwszy i bardziej akceptujacy. Tak czy owak - kochają się.
    • smillla Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 16:05
      Jakoś nie przeraża mnie wyobrażenie, że mogłabym być matką córki, która byłaby kochanką 45-latka, jak opisano w tej historii. Chyba za dużo złego przeszłam we własnym małżeństwie spełniającym popularne zewnętrzna standardy, bo już nie wierzę w jedynie słuszne modele.
      Myślę, że nigdy nie wiadomo, co pokaże czas. Może te wzorowe związki równolatków staną się udręką, a niecny związek pozamałżeński osób różnych wiekiem przeistoczy się w coś budującego?...
      Nie wtrącałabym się, wspierała córkę i pozwoliła rzeczom, aby się działy.
      • danka88 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 16:09
        Dać jej spokój , bo i tak nic do niej nie trafi skoro sie zakochała. Kiedyś zrozumie swój błąd
        • baatexja Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 16:55
          Znam podobną historię ale pan był niemajętny i dziewczyna nie wytrzymała braku kasy i dodatkowo bojkotu rodziny. Po co rozpatrujecie różnicę wieku jak najpewniej o ślubie nie będzie mowy.
    • mrs.solis Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 17:15
      Mloda rzucila studia, to odciac ja od kasy rodzicow . Niech ja kochas zacznie sponsorowac, wtedy zona moze zauwazy wyplyw kasy i zrobi z tym porzadek.
    • la_mujer75 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 19:26
      Gdyby to była moja córka, to nie trułabym za bardzo- bałabym się syndromu Romea i Julii. Znam dwie takie sprawy, że sami zainteresowani powiedzieli, gdyby starzy nie marudzili, to nie pakowaliby się w śluby, itd.
      Powiedziałabym : "Słuchaj , Kochanie, to twoje życie, jesteś dorosła (hahaha), rób jak uważasz, ale nie dziw się , że nie jestem zachwycona, bo...." tu wymieniłabym wszelkie argumenty.
      A po cichu- zawiadomiłabym zdradzaną żonę. I liczyła na to, że szybciutko pan wróci do prawowitej małżonki, zostawiając w spokoju moją córkę.
      • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 19:36
        la_mujer75 napisała:

        > Gdyby to była moja córka, to nie trułabym za bardzo- bałabym się syndromu Romea
        > Powiedziałabym : "Słuchaj , Kochanie, to twoje życie, jesteś dorosła (hahaha),
        > rób jak uważasz, ale nie dziw się , że nie jestem zachwycona, bo...." tu wymien
        > iłabym wszelkie argumenty.
        > A po cichu- zawiadomiłabym zdradzaną żonę. I liczyła na to, że szybciutko pan w
        > róci do prawowitej małżonki, zostawiając w spokoju moją córkę.

        Sama sobie przeczysz - najpierw mówisz, że nie mieszałabyś się, a potem nie dość, że trułabyś córce, to jeszcze po cichu byś dążyła do porzucenia twojej córki przez tego faceta.
        Czyli:
        1. zakładasz że córka jest głupia i nieodpowiedzialna
        2. niszczysz jej związek
        3. pozbawiasz ją jakiejś szansy na męża i dzieci (22 lata to już nie tak mało)

        Nie zdziwiłbym się gdyby twoja córcia po takiej akcji:
        1. jednak była dalej z panem
        2. znienawidziłaby cię

        Tego byś chciała?
        • la_mujer75 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 19:48
          Udawałąbym, że nie cieszę się (wyłuszczyłabym wszystkie argumenty- łącznie z tym, że panu niedługo opadnie, a ona bedzie dopiero w rozkwicie swojej kobiecości), ale niby uznałabym, że to jej życiei, jej wybór.
          A po cichu doniosłabym żonce. Bardziej zrozumiałe?

          Tak. zrobiłabym wszystko, aby uratować ćorkę przed takim związkiem. Jeżeli pan naprawdę ją kocha, to by nie gździł się z nią na boku, tylko miał jaja i rozwiódł się z żoną. Taki pan- to miernota dla mnie. Nie chciałabym takiego fagasa dla mojej córki.
          Od 22 latki jestem starsza, mam doświadczenie, w tym wypadku - jestem mądrzejsza o całe pokolenie.
          I wiele takich historii widziałam, które dla kochanek za dobrze się nie kończą.

          Córki nie posiadam.


        • angazetka Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 19:53
          22 lata to już nie tak mało?
          Fasssscynujące.
          • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 19:57
            angazetka napisała:

            > 22 lata to już nie tak mało?
            > Fasssscynujące.

            No panienka powinna urodzić pierwsze dziecko przed trzydziestką. Więc czasu na znalezienie przyszłego ojca już niewiele.
            • annajustyna Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 20:21
              Przed 30.?! Przed 25 chyba...
            • ggrruu Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 20:25
              To jakiś nowy ukaz prezesa?
              • nangaparbat3 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 21:33
                Tak uważano w dawnych czasach.
                • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 22:11
                  Teraz nadal wiele tak uważa. I słusznie, bo biologicznie najlepszy wiek na urodzenie pierwszego dziecka to nawet mniej 20-25.
                  • cegehana Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 08:33
                    biologicznie to najlepiej, gdybyśmy przestali się mnożyć z takim natężeniem, bo nasz przyrost rozwala ekosytstem, na czym również my cierpimy.
                    • taki-sobie-nick Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 23:20
                      Gdybyśmy mnożyli się tak samo, a mieszkali w chacie z paroma hektarami bez prądu, gazu i wody*, do roboty jeżdżąc pks-em, to zapewniam cię, że ekosystem zaraz by się lepiej poczuł.

                      *Że nie wspomnę o potwornej ilości generowanych śmieci.
    • anika772 Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 20:40
      Odradzałabym, pokazując minusy, ale niezbyt natarczywie, bo po co.
      Oby się tylko nie zakochała na zabój i nie nie zaciążyła, tylko potraktowała to jako element edukacji.
      Ale zachwycona bym nie była, to na pewno.
    • cegehana Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 22:06
      Zaciekawił mnie ten temat, ale jestem rozczarowana festiwalem stereotypów w odpowiedziach zamiast bogatą paletą scenariuszy smile Mamy parę z dużą różnicą wieku, niesakramentalną. Nie wiadomo, że żona nie wie, że jej to w ogóle przeszkadza (istnieją białe małżenstwa, istnieją swingersi, istnieją żony które akceptują zdrady albo same zdradzająi jest im na rękę taki układ). Wałkujecie tu, że związek nie rokuje, co to będzie za 60 lat smile - a przecież nikt nie powiedział, że ta dziewczyna w ogóle chce "tradycyjnego" związku z tym ślubem, z tym rozwodem, z tą wspólną starością. Może wcale nie chcieć. I ręka do góry kto w wieku 22 lat myślał o profilaktyce miażdżycy smile - tyle są warte wasze mądrosci o różnicy wieku między 60-latkiem a 80-latką. Nikt, dosłownie nikt w wieku 22 lat nie wybiera partnera na "całe życie", bo nikt nie zna przyszłości. Wybieramy partnera, który odpowiada naszym potrzebom emocjonalnym tu i teraz a nie za 20 lat. I tak robi ta para właśnie. Więć tak - jeśli chcecie przekazać dziewczynie, że to nie jest partia dla niej, to wykażcie jakieś realne argumenty a nie powielane stereotypy z harlequinów.
      • hanusinamama Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 22:52
        Ja w tym wieku miałam romans z 14 lat starszym facetem. Nie miał zony ani dzieci. Było fajnie, szczególnie ze Pan był z innego kraju. Ja tam u niego byłam na wymienie studenckiej, potem on do mnie przylatywał albo jechał...no romantyczne to było. Az sie pan wygadał ze on chce sie ze mną żenić...uciekłam z krzykiem. Fajny facet ale w zyciu wtedy nie chciałam niczego "na zawsze". Było miło, ciekawie i sex był fajny i tyle....moze opisana dziewczyna ma tak samo.
      • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 23:23
        no właśnie, ematka wychodzi bardzo konserwatywna jest
      • taki-sobie-nick Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 00:10
        Mamy parę z dużą różnicą wieku, niesakramentalną.

        Para niesakramentalna to małżeństwo cywilne. Czasem takie, w którym jedno z małżonków ma za sobą zawarcie związku kościelnego.

        Tutaj, bądźmy szczerzy, chodzi o ŻONATEGO I DZIECIATEGO CHŁOPA i jego KOCHANKĘ.


        Może ona nie myśleć o profilaktyce miażdżycy, zgoda, ale prędzej pomyśli o tym, dlaczego jej niuniuś jakoś nie może się rozwieść (mimo iż podobno chce) i dlaczego rezerwuje weekendy i część wakacji dla rodziny. I dlaczego ona sama musi się ukrywać.

        Jasne?
        • cegehana Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 08:31
          Żonaty i dzieciaty chłop i jego kochanka tworzą parę (która jest niesakramentalna). W tym nie ma jeszcze nic ani pozytywnego ani negatywnego (dopiero czas pokaże czy było dobre czy złe i dla kogo). Cała reszta to wróżenie z fusów: może ona wcale nie chce żeby on się rozwodził? Może to ona go zechce rzucić? Może on nic dla rodziny nie rezerwuje bo jest kijowym ojcem (są tacy)? Może nie muszą się ukrywać bo żona na to gwiżdże (bo np. jest kryptolesbijką albo hippiską wierzącą w wolną miłość), a może musżą ale ich to bardziej tylko podnieca a nie zasmuca? Nic nie jest jasne.
          • yennefer.00 Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 11:26
            Taa, śmieszne jest takie wymyślanie coraz większych głupot, żeby tylko zrelatywizowac każde słabe zachowanie
          • taki-sobie-nick Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 22:04
            Nie. Żonaty chłop i jego kochanka tworzą parę która jest co najwyżej nieoficjalna.

            Niesakramentalny związek to onże chłop mógł zawrzeć ze swoją żoną, którą zdradza z rzeczoną kochanką.

            Nie wiem, dlaczego upierasz się przy niepoprawnym nazewnictwie.
            • annajustyna Re: wasza córka kochanką 19.09.20, 22:14
              Chłop cudzołoży po prostu. A kochanka uprawia nierząd. A winne temu są i tak żona i teściowa...
              • znowu.to.samo Re: wasza córka kochanką 21.09.20, 05:34
                😆
            • cegehana Re: wasza córka kochanką 20.09.20, 09:28
              Nic z tego nie rozumiem: skoro z żoną (po ślubie czyli sakramencie) to chyba właśnie sakramentalny???
              No chyba, że olali kościół o owszem - nieskramentalny, ale jak to się ma do relacji z kochanką? Stworzyli parę (nieoficjalną zgoda) i moim zdaniem również niesakramentalną - bo sakramentu nie było. Zgadzam się też z tym co poniżej, że chłop cudzołoży smile
              Kwestionuję jedynie domniemane skutki tych czynów, bo nikt ich nie może przewidzieć przed czasem. Nikt też chyba tu na forum nie jest materacem żeby wiedzieć, co istotnie się w tym małżeństwie dzieje.
    • kafana Re: wasza córka kochanką 18.09.20, 23:20
      Znam historie dokładnie taka z happy endem jeśli można to tak nazwać - dla dziewczyny na pewno tak- rozwiódł się, ożenił z kochanka, maja 3 własnych dzieci. Hajsow maja w brudsmile
      • znowu.to.samo Re: wasza córka kochanką 20.09.20, 13:42
        Ja znam bez happy end
        Kochanka wzięła się za męża najlepszej przyjaciółki🤔 gdzie tam było 3 malych dzieci

        Była afera na całą okolicę
        Pan co prawda rozwiódł sie i ożenił z kochanką, ale małżeństwo trwało raptem 3 mieś.

        Finał:
        Żona znalazła nowego faceta
        Pan znalazł kolejną panią
        Kochanka ma dziecko którym pan kompletnie się nie interesuje
        • taki-sobie-nick Re: wasza córka kochanką 21.09.20, 02:08
          A co z trojgiem dzieci?
          • znowu.to.samo Re: wasza córka kochanką 21.09.20, 05:31
            Zostały z żoną i jej nowym mężem
        • bywalec.hoteli Re: wasza córka kochanką 21.09.20, 08:51
          A skąd wiadomo, że bez happy endu? Może facet się cieszy, że pozbył toksycznej baby?
          • znowu.to.samo Re: wasza córka kochanką 21.09.20, 19:45
            bez happy endu z perspektywy kochanki
    • edelstein Re: wasza córka kochanką 21.09.20, 09:01
      Związani z kościołem,a nie wpoili, że zajętych się nie tyka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka