Dodaj do ulubionych

Hashimoto nastolatka.

30.09.20, 15:22
Matki, jeszcze jedno badanie krwi i zaczynamy leczenie, hashimoto u córki.
Pytanie mam bom zielona. Po jakim czasie od rozpoczęcia leczenia zauważyłyście poprawę samopoczucia.
I, czy czyjeś dziecko w tak młodym 16, 17 lat wieku rozpoczęło leczenie? Martwo mnie to.
Dodam, obserwacja tarczycy i badania od dwóch lat.
Obserwuj wątek
    • lily_evans11 Re: Hashimoto nastolatka. 30.09.20, 15:29
      Moja znajoma rozpoczęła leczenie niedoczynności euthyroxem jakoś tak po ukończeniu 16 lat. Poznałam ją, kiedy miała ze 25, szczupła, wysportowana kobieta. Jak to określiła, od pierwszej tabletki poczuła, że żyje wink.
      Hashi jest bardziej skomplikowanym schorzeniem, u mojej mamy poziom tsh się bardzo buja mimo leków. Ale zaczęła się leczyć po 60tce, może to wczesne leczenie właśnie jest dobre, bo zrypana tarczyca nie niszczy młodego organizmu.
    • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 30.09.20, 15:45
      Nie istnieje leczenie Hashimoto.
      Mnostwo mlodych osob ma Hashimoto/czesc niedoczynnosc.
      Skoro cie to martwi to nie zaczynaj leczenia.
      Albo nie wiem co zrob.
      Leczy sie ,kiedy ktos jest chory sle skoro wedlug ciebie pptrzebny jest odpowiedni wiek...
      16-17 lat to nie jest malenkie dziecko, tylko prawie dorosly czlowiek.
      Jesli tsh i reszta jest w normie NIE ZACZYNAJ leczenia!!
      To rozleniwi tarczyce i pozniej bedzie gorzej.
      I mam na mysli ta szeroka norma, czyli do 4.2-4.5.
      Roznicy w samopoczuciu nie bedzie zadnej, bo lekka niedoczynnosc praktycznie nie daje objawów, albo b.delikatne.
      Niezaleznie od tego, czy komus zdaje sie ze "umiera"lub nie.
      Zakladam ze lekka, skoro obserwacja od 2 lat
      Jesli powazna (dwu, lub trzy-cyfrowe tsh) to po maks miesiacu ale z reguly po tygodniu-10 dniach.
        • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 04:37
          Co zle napisalam??
          Ze jesli wyniki w normie, to nie nalezy wdrazac euthyroxu ?
          Ze nie istnieje lek na Hashimoto ?
          Bo nie istnieje, chyba ze cos przeoczylam?

          Co madrego mozna odpowiedziec komus ,kto ma rozkminy pt."oh, czy jest wystarczajaco dorosla ,zeby przyjmowac lek "??
          Strach pomyslec, co by bylo, gdyby corka miala np.3 lata..."Oj nie, ona jest za mala, poczekajmy ze 20 lat..."
          Swoja droga, corka jest monitorowana od 2 lat i autorka nie ma pojecia o temacie ??Wtf??
          • wlazkotnaplot Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 07:50
            Droga Pani, nie mam "rozkmin" czy dziecko jest za młode na leczenie a obawy że już będzie leczona. Z fusów również nie wróżę!! Decyzja o leczeniu jest decyzją lekarza. Gdyby wyniki były w normie nikt by jej nie leczył! Wyniki nie są w normie, ba była lekka niedoczynność teraz nadczynność, lekarz mówi że tak bywa dlatego ponowne badanie z nadzieją na powrót do niegdoczynności bo jak mówi lekarz leki mniej obciążające... Ps. Masz zły dzień?
            • ritual2019 Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 09:21
              wlazkotnaplot napisał:

              > Wyniki nie są w no> rmie, ba była lekka niedoczynność teraz nadczynność, lekarz mówi że tak bywa dlatego ponowne badanie z nadzieją na powrót do niegdoczynności bo jak mówi lekarz leki mniej obciążające...

              ??? Albo niedoczynnosc albo nadczynnosc, o co chodzi ze najpierw to a potem to i brak leczenia (leczenia nie ma ale nazwijmy to tak) ? Hormony tarczycy nie obciazaja niczego, ja bym skinsultowala to z lekarzem, ktory ma pojecie i zadala konkretne pytania.
            • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 10:09
              Ja mam zly dzien?
              To nie ja glupio pytam.
              Skoro jest choroba trzeba podac leki i tyle.
              Jaki sens maja rozwazania na forum ile pacjent ma lat ?
              I co forum powinno odpowiedzieć??
              Dlaczego nie zapytasz lekarza??
              I owszem, przy Hashimoto czasem sie zdarza krotka nadczynność na samym poczatku, podkreslam-na poczatku i zawsze mija, natomiast zawsze konczy sie to trwala niedoczynnoscia.
              No chyba, ze jakims cudem przewciwciala same z siebie sie zmniejsza i tarczyca nie bedzie niszczona.
              Raczej bym zmienila lekarza ,bo to wyglada dziwnie, albo ty cos zle zrozumialas...
              Na pewno Hashi nie skutkuje NADczynnoscia.
              Nadczynnosc zdarza sie w przypadku Graves-Basedowa.
              Generalnie, to co piszesz kupy sie nie trzyma...

          • aguha Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 07:54
            Hashimoto się nie leczy, ale skutek choroby (niedoczynność) już tak. Jakikolwiek lekarz przepisuje Euthyrox pomimo wyników w normie? Nie znam takich sytuacji. W rodzinie jedno z dzieci - nastolatka - źle się czuła, TSH w górnej normy, pozostałe wyniki w normie. Endokrynolog zlecił odpoczynek (nastolatka uprawiała intensywnie sport), suplementy z algami, no i dalszą obserwację. Po roku TSH spadło, samopoczucie też się poprawiło, ale akurat na to chyba miał wpływ odpoczynek.
            Nie zgodzę się z tym, że trzeba czekać z leczeniem aż TSH będzie dwu, czy trzycyfrowe. Zaczynałam leczenie przy wyniku 5,5. Żałuję, że tak późno. Stracone lata. Miałam dni, że czułam jakby mi ktoś kabel z zasileniem odciął. Objawy miałam, ale je lekceważyłam.
                • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 17:31
                  Skoro obserwowana od 2 lat to dla mnie oczywiste, ze niedoczynnosc jest lekka,inaczej przeciez wdrozyliby leczenie.
                  Przyklad z dwu lub trzy-cyfrowa jest mojego wlasnego doswiadczenia-chodzilo o termin poprawy samopoczucia po zaczeciu zazywania leku.
                  • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 17:34
                    Rzecz jasna ,ja nie mialam niestety monitorowanej tarczycy, odkrylam chorobę dopiero jak tsh juz bylo ok.80 i mam juz trwale skutki niezdiagnozowanej niedoczynnosci, dlatego zirytowało mnie to wahanie autorki postu...
                      • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 18:50
                        Bo wierzylam lekarzom ze sobie wymyslam, jestem leniwa i w igole to moja wina ze nie mam sily i nie moge schudnac, mimo braku apetytu...
                        Poza tym u mnie najprawdopodobniej zaczela sie juz w dziecinstwie, wiec w pewnym sensie byla "przyzwyczajona" ze taka juz ze mnie slabowita osobka.
                        Przetoczylam sie przez mnostwo specjalistów i nikt na to nie wpadl...
                        Przeciez nikt ci nie uwierzy ze nie chudniesz, mimo ze prawie nie jesz, prawda?
                        Za wysoki cholesterol to "na pewno"skutek zlej diety, opuchlizna "sie zdarza" a w ogole to leniwa jestes, skoro zmycie naczyn cie wykancza tak, ze musisz sie polozyc na 2h ...
                        I ja naprawde bylam w ciezkiej depresji bo nie moglam pracowac i nie wiedzialam co mi jest.

                        Skutki bede miala juz do konca zycia, np.tzw.patologiczne wlosy (b suche i sztywne, b lamliwe), blizny po "niezidentyfikowanym rogowaceniu naskorka" itd, slabe miesnie, nie wspominajac o ogolnie stanie calego organizmu...
                        Po tylu latach już sie nie da tego odwrócić.
                        Zdiagnozowałam sie sama jak mialam "rzut" jak sie okazalo 183tsh (srednia to ok 80-80).
                        Ale i tak zupelnie inna jakosc zycia na lekach.

                        Zazdroszcze ze teraz jest taka swiadomosc Hashimoto i ludzie sa zdiagnozowani b.szybko.
                        Niedoczynnosc mi zezarla polowe zycia, w ktorej funkcjonowalam jak slabowity zombie.
                        • aguha Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 22:25
                          Nie mam pojęcia jak Ci się udało funkcjonować z takim wynikiem! 😰
                          Również się zastawiam, od kiedy choruję. Jestem z pokolenia, gdzie raczej nie badało się tarczycy. Nawet przed ciążą miałam tylko raz zlecone tsh, które zresztą już wtedy było na granicy normy. Jako nastolatka miałam skierowanie do endokrynologa, ale mama uznała, że problem był na tyle błahy i nie pojechałyśmy do lekarza. Potem już jako dorosła osoba pojechałam sama do gin/endo. Lekarka stwierdziła, że mam lekko powiększoną tarczycę, ale nie zleciła badań. Objawy były, ale w życiu bym nie wpadła na to, że mam Hashimoto. Endokrynolog robiący usg stwierdził, że tarczycę mam bardzo mocno zniszczoną. Po wprowadzeniu Euthyroxu poczułam się znacznie lepiej. Większość dolegliwości zniknęła. Włosy niestety nie wróciły do normy. Endokrynolog powiedział, że nie ma na co liczyć, że będą takie jak przed chorobą. Zostało nadciśnienie, chociaż biegam i nie mam nadwagi. No i z czasem doszła druga choroba autoimmunologiczna, która mi znacznie bardziej przeszkadza.
                  • lianis Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 20:02
                    U dzieci moze byc chyba inaczej. Syn jest od 2 lat pod obserwacja endokrynologa. Tsh ma raz w normie, raz powyzej, max mial 8, ale przeciwciala u niego podwyzszone, wyniki rozne, dwu lub trzycyfrowe. Na razie nie ma wlaczonego leczenia, tylko kontrolnie badania co pol roku, endo stwierdzila ze skoro na usg tarczyca nie odbiega od normy dla wieku, a mlody nie ma objawow i rosnie prawidlowo to tylko obserwujemy.
                      • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 02.10.20, 16:52
                        Przy stwierdzonej niedoczynnosci, TSH utrzymuje sie (czy tez uznaje sie za norme) nizsze niz normalne.
                        Inaczej sie podchodzi to tego wtedy.
                        Normalnie tsh zawsze waha sie w tzw.normach-u zdrowej osoby.
                        Czyli w jednym miesiacu moze byc 1.5, w drugim 4 , w trzecim 2.7 np.
                        I to jest naturalne i normalne.
                        U chorych traktuje sie to inaczej.
                    • konsta-is-me Re: Hashimoto nastolatka. 02.10.20, 14:18
                      Potwierdzam.
                      U dzieci i nastolatkow chyba jest jeszcze duzo takiej naturalnej zywotnosci i dlatego.
                      Rekordzistka, dzuewczyna ok .19 lat o ile pamietam, miala wynik ok.360 tsh...
                      Mniej wiecej tyle ile dni w roku.
                      I nie czula specjalnej roznicy.
                      No ale to chyba wyjatki...
                      Tak samo z mezczyznami -z reguly dowiaduja sie przypadkiem, albo jak np.b.spuchna.
                      Ale roznicy w samopoczuciu nie ma .
                      Zadziwiajaca jest wytrzymalosc organizmu czasem !
                      • pompka.ok Re: Hashimoto nastolatka. 02.10.20, 15:30
                        Widzisz na to nie ma reguły. U nas przy tsh 8 były fatalne objawy. Koszmarne bóle głowy, z wymiotami i napady sennosci. Córka wylądowała w szpitalu. A niektórzy mając tsh dużo wyższe nie mają objawów lub są one dyskretne. Każdy przypadek jest inny.
    • pompka.ok Re: Hashimoto nastolatka. 30.09.20, 19:16
      Moja córka rozpoczęła leczenie tarczycy w wieku 10lat. Wprawdzie nie Hashimoto ale niedoczynności. Lekka poprawa nastąpiła po ok. 1,5 m-ca , wtedy tsh spadło do poziomu 4. Potem dostała większą dawkę leku i poprawa była już znaczna.
        • pompka.ok Re: Hashimoto nastolatka. 02.10.20, 19:37
          Widzisz u nas te objawy były nietypowe, wskazywały na bardzo silne bóle migrenowe.Nawet mieliśmy włączyć leczenie przeciwmigrenowe flunaryzyna. Lecz priorytetem było uregulowanie pracy tarczycy. Po włączeniu tyroksyny po ok, 1,5 m-ca bóle głowy stały się lżejsze, nie towarzyszyła im senność, wymioty były sporadyczne ale jeszcze się zdarzały. Wtedy tsh było ok 4 . Lekarka zwiększyła dawkę leku i wtedy wymioty ustaly
          a bóle głowy stały się dużo lżejsze, nawet lek nie był potrzebny. Teraz córkę głowa pobolewa raz na miesiąc. A bolała co 4-5 dni przez 24 godziny. Żadne inne leki nie były potrzebne.
    • ritual2019 Re: Hashimoto nastolatka. 01.10.20, 09:18
      Moj syn ma niedoczynnosc, zaczal brak leki gdy mial 6-7 lat. Poziom hormonimow nie byl w normie, mial objawy. Po ok 4-5 tygodniach od brania najnizszej dawki (Levothyroxine 25) mial ponowne badanie krwi i dawki nie zmieniono. Objawy ustepowaly ale to zajmuje wiele miesiecy. Badanie krwi co 6m-cy. Dawke na 50 zmieniono po ok 1.5 roku i tak zostalo teraz ma 13 lat. Tydzien tenu mial badanie krwi, listu o rezulatatach jeszcze nie mamy, ale najpierw widzi je lekarz. Jesli jest koniecznosc to lekarz zaleca branie hormonu.
      Zadnych dylematow nie ma. Syn rozwija sie normalnie, rosnie normalnie, zyje normalnie.
    • astomi25 Re: Hashimoto nastolatka. 02.10.20, 15:23
      Tyle tu zabawy na forum i smichow z tarczycy,...niestety to powazna choroba. Ja mam hashi i problemy z tarczyca maja niemal wszystkie kobiety z mojej rodziny. Obserwowalam wiec bacznie corke, bo wmz czasem zauwazalam nowe objawy...Wyniki miala czasem dobre, a czasem lekko ponizej czy powyzej normy. Nikt nie chcial jej leczyc...( wyniki prawie ok, co pani chce, ona wyrosnie, poczekajmy jeszcze ze 2- lata bla bla bla)
      Jak trafila raz do szpitala z cisnieniem 180/140 to zwalili na wiek dojrzewania, na stres z matka ojcem szkola i chlopakiem. No i sie stalo, miala przelom tarczycowy. Oiom, spiaczka, zle rokowania. Przezyla, ale ze z tego wyszla nie mozna powiedziec. Miala niewydolnosc narzadow i niestety - skutki bedzie odczuwac do konca zycia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka