arista80
10.10.20, 21:44
Tak się zastanawiam jak w tych czasach randkuje młodzież 20 lat z kawałkiem. W sumie to takie najlepsze lata na wychodzenie, imprezy, randki. Pamiętam "za moich czasów" weekendy w pubach, dyskotekach, spontaniczne wyjścia, imprezy które zaczynały się w kilka a kończyły w kilkanaście, bo zawsze przyłączył się ktoś nowy. Nie byłam nie wiadomo jaka imprezowa, ale jakby nie było spotukanie się ze znajomymi, randki, taka koleżeńska bliskość to były niedłączne elementy mego życia tak do około 24 lat (do ukończenia studiów). A te najważniejsze przyjaźnie uformowały się właśnie w okolicach pierwszego/drugiero roku studiów.
Pare dni temu mieliśmy gości (dalsza rodzina), a wśród nich chłopak 20 lat. Studia realizuje online, swoich towarzyszy zna dość słabo bo studiowali wszyscy razem zaledwie jeden semestr. W momencie gdy zaczynali już poznawać się lepiej, powstały pierwsze przyjaźnie, wszyscy wiemy co się stało - lock down.
Na chwilę obecną większość uniwersytetów dalej praktykuje zajęcia online, ewentualnie system mieszany, zaś w szkołach średnich czy gimnazjach personel skrupulatnie pilnuje czy młodzież nie jest zbyt blisko. Na dworze pilicjanci wychwytują i wlepiają mandaty gdy widzą zaczątki tzw. skupisk. Koniec z szeptaniem sobie na ucho sekretów przez przyjaciółki, czy też pierwszymi buziakami. Niby takie drobnostki, ale z perspektywy osoby dorosłej, myślę, że jednak miały one znaczenie, bo pozwoliły mi stopniowo odkrywać mi ten cały damsko-męski świat, bliskość przeciwnej płci, radzenie sobie z emocjami.
Według was te wszystkie aktualne restrycje mogą mieć jakiś znaczący wpływ na ich życie uczuciowe? Czy nie okaże się, że za pare lat mogą mieć kłopoty ze stworzeniem związków, bo z powodu nauki online, ograniczonej możliwości wychodzenia przeminie im ten moment gdy poznaje się najwięcej osób?
Ciekawa jestem jak wy to widzicie, a szczególnie jestem ciekawa co mówią na ten temat wasze pociechy wieku około 20 lat.