Dodaj do ulubionych

Obiad na szkolnej stołówce - menu

16.10.20, 21:36
Co jedzą Wasze dzieci i co lubią ze stołówkowego jedzenia. Mowa o drugich daniach. Czym rządzą się obiady w szkole, musi być np. Raz w tygodniu ryba?
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 16.10.20, 22:27
      Moje dzieci nie jedzą już wcale.
      Menu ułożone tak, że jedzenie potwarzą się co 30 dni, ale co z tego, skoro posiłki nie trafiają w gust moich dzieci - np spaghetti w sosie śmietanowo brokułowym, kurczak w sosie słodko kwaśnym lub 5 smaków, żurek lub grochowka. Na początku zamawialam - wychodziło, że w tygodniowego menu pasuje max jedna zupa i jedno danie główne.
      Po dwóch tygodniach syn odmówił dalszej współpracy.
      My teraz dwoje dzieci, które jedzą obiad tylko w domu, jest to dla nas mega upierdliwe.
      • katie3001 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 03:20
        Z ciekawosci.. co Wy jecie w domu? W domu mam niespelna dwulatke. Do grichowki sie dqa dni temu az trzęsla. Dostala trochę bo by zyc nie dala
        • ruscello Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 06:19
          Moja niespełna dwulatka trzęsła się do wszystkiego, co podałam. Minęło przed skończeniem 2.5 l. i nadal ni wróciło wink
        • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:17
          > Z ciekawosci.. co Wy jecie w domu? W domu mam niespelna dwulatke. Do grichowki sie dqa dni temu az trzęsla.

          Moje jako dwulatki jadły wszysstko. Potem im przeszło.
        • princy-mincy Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:59
          No właśnie wszystko kiedyś jedli, zwłaszcza jak mieli 2-3 lata. Syn zaczął dietę eliminacyjna w wieku ok5-6 lat, jest trudno.
          A jedli brukselkę, grochowke, zupy kremy i zupy warzywne. Teraz syn z zup je tylko rosół i pomidorówkę, córka to samo plus krem brokułowy i ogórkowa.
          Dlatego wolałabym, by jedli w szkole bo gotowanie w domu jest trudne jak zwłaszcza on ma takie wąskie menu. Czasem robimy więcej jedzenia dla nich (np spagetti z sosem bolońskim) a sobie robimy jakieś tajskie żarcie lub chińczyka.
        • pierwszychleb Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:01
          katie3001 napisała:

          > Z ciekawosci.. co Wy jecie w domu? W domu mam niespelna dwulatke. Do grichowki
          > sie dqa dni temu az trzęsla. Dostala trochę bo by zyc nie dala

          Jak dziewczyny wyzej napisaly. To ze niespelna dwulatka je wszystko nie przesadza o niczym.
        • ginger.ale Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 17:26
          katie3001 napisała:

          > Z ciekawosci.. co Wy jecie w domu? W domu mam niespelna dwulatke. Do grichowki
          > sie dqa dni temu az trzęsla. Dostala trochę bo by zyc nie dala

          Hahaha, w tym wieku prawie wszystkie dzieci są wszystkożerne.
          Potem kilka sezonów wybrzydzania i powoli otwarcie na kolejne smaki (czasem po prostu zapomniane wink ).
          • kochamruskieileniwe Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 18.10.20, 12:19
            Ha. Syn do momentu pójścia do żłobka (2 lata 4 miesiące) jadł wszystko.
            Pobyt w żłobku zaowocował - np. szpinak jest ohydny.Ale naleśniki z zielonym serkiem jadł chętnie big_grin

            Przez półtora roku jedynym dozwolonym warzywem do obiadu była surówka z tartej marchewki i ogórek kiszony.

            Potem, wysialiśmy w ogrodzie fasolkę. Zjadł, bo ją podlewał, dbał o nią. I tak powoli , przełamał swoje uprzedzenia.
            Teraz je wszystko, no dobra - do pomidorów i zupy pomidorowej się nie przekonał. Mimo własnoręcznie uprawianych pomidorów. Ale widzę oznaki akceptowania zupy pomidorowej (ale ragu bolońskie, czy keczup jest ok)
            Dyni nadal nie lubi i bananów a surowo.Wątróbki również.
            Ale reszta - bardzo. Zwłaszcza sushi i owoce morza (ośmiornicę wręcz kocha), jak również śledzie i czarny salceson ozorkowy.

            Myślę, że wiele dzieci ma etap jedzenia monotematycznego. Znakomita większość przełamuje póżniej smaki.
        • kamin Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 18.10.20, 10:11
          Ha, ha, ha.
          Moi obaj synowie jako dwulatki jedli wszystko lub prawie wszystko. Jaka ja wtedy byłam zadowolona z siebie, że dzieci jedzą kasze, brokuły, kapustę kiszoną, chude duszone mięso i zupy jarzynowe. Po 3-4 latach jadalny jest wyłącznie rosół, kotlet panierowany z kurczaka i paluszki rybne.
      • tokyocat Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:35
        U nas nie ma zup i jest coraz wiecej produktow wege i bio.
        • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:53
          Moje tez miesa nie je. Nie zmuszam sama sie brzydze nie wiedze powodu zeby on musial jesc trupki
          • mia_mia Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:00
            Moje twierdzi że jest mięsożercą, ja mięsa nie lubię, tata bez mięsa pada.
          • sasanka4321 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:18
            ichi51e napisała:

            > Moje tez miesa nie je. Nie zmuszam sama sie brzydze nie wiedze powodu zeby on m
            > usial jesc trupki
            >

            Marchewka wyrwana z ziemi to tez trupek...
    • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 16.10.20, 22:49
      alfa36 napisała:

      > Co jedzą Wasze dzieci i co lubią ze stołówkowego jedzenia. Mowa o drugich dania
      > ch. Czym rządzą się obiady w szkole, musi być np. Raz w tygodniu ryba?

      U mnie catering, 15 zł dziennie zupa drugie i deser. 1 klasa prywatnej podstawówki.

      Dzieciak jeść musi bo nie będzie siedziała kilka godzin o kanapkach ale kupuje tylko drugie i zupę bo desery jej nie smakowały.

      Przykładowe menu
      Krem z pieczonej dyni z grzankami, rosolnik z kasza peczak, krem z zielonego groszku z pieczona marchewka (zupy)

      Ryba w panierce, rumsztyk wieprzowy, gołąbki hiszpańskie z sosem (2 dania)

      Surówka z ananasa i marchwi, mini marchewki na ciepło, surówka coleslaw

      Owoce pod kruszonka, miks owoców, ciasto marchewkowe własnej roboty, muffiny (desery)

      Porcje są duże, czasem córka nie daje rady zjeść. Najbardziej lubi rybę i kotlety, ale zupy też jej smakują - jestem zdania, że nie ma nic lepszego na jesienna słotę.


      • angazetka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 00:13
        >
        Dzieciak jeść musi bo nie będzie siedziała kilka godzin o kanapkach

        ??? A co jej się stanie przez kilka godzin o kanapkach?
        • kandyzowana3x Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 06:50
          W prywatnych szkołach dzieci często maja lekcje od 9-15 . To trochę dlugo, żeby siedzieć codziennie na samych kanapkach. U nas obiady dla młodszych klas są obowiązkowe.
          • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 07:03
            kandyzowana3x napisała:

            > W prywatnych szkołach dzieci często maja lekcje od 9-15 . To trochę dlugo, żeby
            > siedzieć codziennie na samych kanapkach. U nas obiady dla młodszych klas są ob
            > owiązkowe.
            My mamy od 8 lekcje ale dokładnie o to chodzi.

            Mnie przeraża, że kogoś w ogóle zadziwia, konieczność zjedzenia ciepłego posiłku w ciągu dnia przez 7 letnie dziecko.
            • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:27
              Nikogo to nie zadziwia, po prostu wiele dzieci je ciepły obiad w domu, np po godz. 14. Sama pisalas, że Twoje dziecko kończy wcześniej, a do 14 siedzi na świetlicy dla koleżanek...
              • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:43
                memphis90 napisała:

                > Nikogo to nie zadziwia, po prostu wiele dzieci je ciepły obiad w domu, np po go
                > dz. 14. Sama pisalas, że Twoje dziecko kończy wcześniej, a do 14 siedzi na świe
                > tlicy dla koleżanek...

                Nikogo nie zadziwia? To może przecwicz umiejętność czytania bo koleżanka powyżej była zdumiona, że dziecko nie wytrzyma o kanapce.

                Dziękuję Ci za wybitny stalking, 🤣🤣zalazlam ci widać za skórę, wątpiac w twe medyczne wykształcenie 😘-niemniej nie ogarniam związku z tematem.
                To, że dziecko je obiad w domu nijak się ma do obiadów w szkole kochanieńka.
                Moja je i w szkole i potem coś na ciepło w domu i tak jada mnóstwo jej koleżanek.
                Od 8 rano do 14 to i tak dużo jak na suchy prowiant więc sorry ale nie przekonałas mnie sad
                >
                • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:59
                  A coz takiego jest w cieplum pozsilku czego nie ma w zimnym. Bialka tluszcze weglowodany te same.
                  • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:05
                    I to koniecznie zjedzonym koło godz. 12 czy 13, bo w domu dziecko zjada kolejny(!!!) obiad...
                • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:00
                  Czytam i rozumiem. Zalecam to samo.
                  • magata.d Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:06
                    A ja nie rozumiem, dlaczego ciepły posiłek nie może być o 16, a wcześniej zimne posiłki. Smaczne, zbilansowane, zdrowe, ale zimne, bo takie sa warunki. Nie jadłam nigdy na stolowkach. Obiad był w domu po szkole, pracy ok. 16-17. Żyjemy, mamy się dobrze, nie mamy rozwalonych zoładkow, syfów nigdy nie jedliśmy.
                    Moje dziecko je niewiele rzeczy. Czasem nie zje tego co mu dam do szkoły, obiad w szkole mu nie zasmakuje, i właściwie dopiero porządny posiłek zje po powrocie. I co mam zrobić? No nie nakarmię go w szkole o 13, żeby zjadł ciepły posiłek.
                    • bookends Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:16
                      Bo my po 17 jesteśmy w domu i jeszcze trzeba ten obiad zrobić, przynajmniej częściowo, więc jemy po 18. Dlatego miło by było gdyby dziecko zjadło coś ciepłego ok 13.
                      • magata.d Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 18:09
                        Pewnie, ze miło. Mi tez by było milo, żeby moje dziecko jadło ten obiad w szkole, a że te obiady są, jakie są (na co nie mam wpływu) to niestety musze się pogodzić, ze częściej nie zje niż zje. Ale żeby od razu wpadać w panikę, to już przesada.
          • princy-mincy Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:05
            Moje dzieci w zwykłych gminnych podstawówkach też są do 14 lub 15.
            A skoro odmawiają jedzenia obiadów w szkole to przecież ich nie zmuszę. Wracają do domu i w ciągu pół godziny od powrotu jedzą ciepły posiłek, codziennie. Nie sądzę więc że dzieje się im aż taka krzywda. Zwłaszcza że mam pewność że wydałabym 12 zł na obiad, którego mój syn i tak by nie tknął. A nawet gdyby tknął, to zjadłby go w szkole ok 12 a po powrocie do domu ok 15 i tak byłby głodny i chciałby jeszcze domowy obiad.
        • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 06:52
          angazetka napisała:

          >
          >
          > ??? A co jej się stanie przez kilka godzin o kanapkach?

          Jprdl wiedziałam 🤦‍♀️
          Po pierwsze to małe dziecko, nie stary byk z liceum czy z 8 klasy -zjedzenie ciepłego posiłku to ważny element diety, zwłaszcza w okresie jesienno zimowym.
          Wszystkie dzieci w klasie maja wykupione obiady, widać więcej osób myśli w podobny sposób.

          Po drugie kanapki przygotowane rano, po kilku godzinach tracą na świeżości i wyglądają jak kupa gunwa - tak wiem, że kanapki ematek tchna świeżością 24/7,przechowywane w specjalistycznych pojemnikach, podobnie jak wszelkiej maści wrapy, nalesniczki i placuszki . Niestety rzeczywistość skrzeczy.

          Po trzecie nie mam zamiaru rozwalac dzieciakowi żołądka, dieta znerwicowanych korpo szczurkow - kanapusie do 17 a około 20 pyszny obiadek.
          Ja też jadłam w szkole, moje koleżanki również i to było naturalne.

          Po czwarte stać mnie ta te fanaberie 🤣🤣 dlatego będzie jadła.

          • magata.d Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:00
            Ile jest dzieci co nie jedzą, z różnych powodów, obiadów w szkole i nie przesadzajmy, nie maja rozwalonych żołądków. Moje dziecko jest zapisane na obiady, bo nie lubi kanapek i nie zjada drugiego śniadania (no chyba ze to drożdżówka, czy bulka z dżemem), obiad ma w domu po powrocie o 14. No i co z tego, ze jest zapisany na te obiady, skoro raz zje a raz nie, bo mu nie smakuje. Jadłospis nie jest zły, tylko co z tego, jak np. lubiany przez dzieci rosół, to woda z przyprawami (tak twierdzi moje dziecko) a ryba bez smaku.
            Wchodzę na fb firmy cateringowej i widzę super recenzje zamawiających tam, zdjęcia jedzenia, codzienne jadłospisy, a do szkoły robia niedoprawione bezsmakowe jedzenie. Czasem cos dobrego się trafi.
          • magata.d Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:10
            alessa28 napisała:

            > Po czwarte stać mnie ta te fanaberie 🤣🤣 dlatego będzie jadła.
            >
            Zazdroszczę dziecka, które zje wszystko co mu podadzą. W szkole obiady bywają różne, nie zawsze smaczne. No, ale jak zje wszystko, nawet bezsmakowy rosół i breje z kaszy i ty jesteś z tego zadowolona to ok.
        • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:03
          7latka Alessy je śniadanie w domu, bułki w szkole, kabanosy, batony zbożowe, owoce plus duży obiad dwudaniowy i deser. Wszystko to do godz. 14... Bo to dziecko i dziecko musi jeść więcej, niż dorosły- wyklocala się, że to zdrowo...
          • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:47
            memphis90 napisała:

            > 7latka Alessy je śniadanie w domu, bułki w szkole, kabanosy, batony zbożowe, o
            > woce plus duży obiad dwudaniowy i deser. Wszystko to do godz. 14... Bo to dziec
            > ko i dziecko musi jeść więcej, niż dorosły- wyklocala się, że to zdrowo...

            A Memphis dalej udaje, że jest lekarzem 🤣🤣🤣🤣

            Jak już stalkujesz namiętnie to włącz sobie powiadomienia bo nie nadazasz z newsami albo masz problem z ogarnięciem dwóch linijek tekstu.
            Deserów nie jada - zamiast tego ma zupy. Kabanosow nie je codziennie o czym też pisałam, nie je BUŁEK tylko bułkę i tak, zamiast tanich słodyczy je zbożowy batonik LUB owoc.

            Ja rozumiem że chcesz się przyłączyć do jatki i zabłysnąć ale rób to chociaż z głową.



            >
            • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:59
              Chcesz, to tucz sobie dzieciaka bułkami, batonami, kabanosami, 3 dniowym obiadem w szkole i kolejnym w domu. To będzie Wasz problem, żeby potem walczyc z otyloscią. Ale może kto inny przeczyta i się zastanowi czy warto pakować w małe dziecko tysiące kalorii i czy to tak zdrowo...
            • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:07
              Znowu atakujesz. Po co?

              Napiszę z mojej perspektywy: jeśli córka ma obiad o 12:40 czy 13, to w domu je o 7 śniadanie (twarożek z pieczywem i papryką na przykład), a na drugie śniadanie do szkoły dostaje mały owoc/warzywo, czasem parę nerkowców do tego - bo jakby o tej 10 czy 11 najadła się złożonych węgli (batonik, bułka), to w porze obiadu zwyczajnie nie byłaby głodna. Obiad jedzą razem całą klasą i jest to również element integracyjny, więc mi na nim zależy. Ciut większe śniadanie dostaje w jeden dzień, kiedy do 15 z hakiem czeka w świetlicy na zajęcia z instrumentu, więc je część jako przekąskę przed lekcją. I jak jest basen.
              Kiedy, jak starsze były młodsze, chciałam być zajebista i pakowałam dziecku śniadaniówkę typu bento. Owoce, orzeszki, miniptysie z twarożkiem, jogurcik, ciasteczko zbożowe, wszystko śliczne. Potem przestałam świrować, jak sobie uswiadomiłam, że podżeranie co przerwę nie jest ok. Szczególnie, że obiad jest wcześnie. I że to nie jest na nasze warunki tongue_out
              • bookends Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:24
                Moje dziecko małe, symboliczne śniadanie je o 6.30. Od 7.30 do 17 jest w szkole. W tym czasie oprócz lekcji jest świetlica, zajęcia sportowe, języki i inne. Gdyby miała być o jakimś owocu i obiedzie, który zje albo i nie przez tyle godzin to chyba by padła. Dlatego dostaje bułkę z czymś tam, owoc, jogurt czasem, czasem orzechy itp. Jest bardzo otyła. Waży 23 kg i ma 130 cm wzrostu.
                • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 17:39
                  Ale mowa była o jedzeniu śniadania, dużego drugiego śniadania, przekąsek i obiadu do 14, sprawdź wyżej.
                  Jak dziecko siedzi dłużej to logiczne, że zje więcej, a nie będzie siedzieć o suchym pysku. Dlatego poprzednia szkoła mojej córki oferowała po południu podwieczorki, całkiem konkretne, typu tosty z sałatką i kanapki, bo dzieci siedziały tam i do 18.
          • magata.d Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:13
            memphis90 napisała:

            > 7latka Alessy je śniadanie w domu, bułki w szkole, kabanosy, batony zbożowe, o
            > woce plus duży obiad dwudaniowy i deser. Wszystko to do godz. 14...


            W niewielu szkołach są dobre, smaczne obiady. Może akurat ona ma to szczęście. Ale to wtedy faktycznie drugi obiad to za dużo. Wielu rodziców obiad w szkole traktuje jako cos skubnie, albo i nie.
            • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:43
              Moim zdaniem sa ludzie co jedza wszystko i tacy co nie jedza. Mi tam zawsze stolowkowe smakowalo zwyczajnie. Taki smak nie do podrobienia wszystko znajomo podobne. Ale ja lubilam nawet zupy mleczne w przedszkolu i szpinak. Od malego w tresurze.
              • kandyzowana3x Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:02
                Moje w domu niejadki, akurat w szkole, w grupie jedzą nie najgorzej. u nas do obiadu siadają wszyscy, całą klasa o stałej porze. Nie jestem pewna jak to teraz wygląda w innych szkołach.
              • magata.d Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 18:16
                Ja myślę, że to jedzenie z cateringu to już nie jest stołówkowe. Stołówkowe to faktycznie takie specyficzne, raczej gotowane na miejscu, często właśnie proste ale smaczne. W przedszkolu tak gotowali i moje dziecko chętnie jadło, lepiej niż w domu. Inaczej przecież smakuje kotlet z patelni, a inaczej z bemaru.
          • maeve_binchy Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:06
            Moj tyle je. Sniadanie (zwykle jogurt), 2 porzadne podwojne kanapki do szkoly (pieke pelnoziarnisty, zwykle zytni, ciezki chleb), do tego owoce i orzechy. W szkole obiad - 2. danie. Ale ma 12 lat, jest chudy jak patyk, wysoki i w domu NIE je 2. obiadu.
        • sundace46 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:09
          angazetka napisała:

          > >
          > Dzieciak jeść musi bo nie będzie siedziała kilka godzin o kanapkach
          >
          > ??? A co jej się stanie przez kilka godzin o kanapkach?

          Umrze, albo będzie miała traumę do końca życia, jak to dziecko ematki big_grin
    • mava Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 16.10.20, 23:01
      w sieci mozna zlaźć menu róznych szkół, zorientujesz się jak wygląda (mniej więcej tak samo). W menu najbardziej zastanawia mnie cyklicznie poowtarzający się "makaron z polewa truskawkową", cóż to na boga jest? ta polewa to coś ze słoika? czy rozmoczony dżem?
      Czasem przeglądam jak brakuje mi pomysłu na obiad (ale olewy nie robię, szukam jedynie inspiracji
      Moje dzieciaki tez odmówiły jedzenia w szkole. Kiedy pytałam co dziś jadły to okazało się, że prawie w ogóle bo albo niesmaczne, albo nie zdązyły na przerwie obiadowej (dopchac się do bufetu i stolika).
      Pieniądze wyrzucone w błoto a dzieciaki głodne.
      Gotowałam w domu. Zawsze zupa i drugie danie - zupe zjadały zaraz po przyjsciu ze szkoły, w oczekiwaniu na drugie.
      Owszem, było to nieco uciązliwe ale przynajmniej zjadały obiad. Kwestia organizacji.
      • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 16.10.20, 23:16
        mava napisała:

        > w sieci mozna zlaźć menu róznych szkół, zorientujesz się jak wygląda (mniej wię
        > cej tak samo). W menu najbardziej zastanawia mnie cyklicznie poowtarzający się
        > "makaron z polewa truskawkową", cóż to na boga jest? ta polewa to coś ze słoika
        > ? czy rozmoczony dżem?

        Takie pychoty to widywalam 20 lat temu, w swojej podstawówce. Obecnie chyba tylko w szkołach publicznych.

        Zapewne jest to jakas paciaja typu najtańszy dżem, rozmazany na niedogotowanych kluskach

        > Czasem przeglądam jak brakuje mi pomysłu na obiad (ale olewy nie robię, szukam
        > jedynie inspiracji
        > Moje dzieciaki tez odmówiły jedzenia w szkole. Kiedy pytałam co dziś jadły to o
        > kazało się, że prawie w ogóle bo albo niesmaczne, albo nie zdązyły na przerwie
        > obiadowej (dopchac się do bufetu i stolika).
        > Pieniądze wyrzucone w błoto a dzieciaki głodne.
        > Gotowałam w domu. Zawsze zupa i drugie danie - zupe zjadały zaraz po przyjsciu
        > ze szkoły, w oczekiwaniu na drugie.
        > Owszem, było to nieco uciązliwe ale przynajmniej zjadały obiad. Kwestia organiz
        > acji.
        • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 00:38
          > Zapewne jest to jakas paciaja typu najtańszy dżem, rozmazany na niedogotowanych kluskach

          No nie, to akurat najczęściej zmiksowane mrożone truskawki z jogurtem czy czymś w tym rodzaju. Ale tak, "tani dżem na niedogotowanych kluskach" bardziej podkreśla dramatyzm i plebejskość szkoły bezpłatnej.
          • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 06:57
            mama_kotula napisała:

            >
            >
            > No nie, to akurat najczęściej zmiksowane mrożone truskawki z jogurtem czy czymś
            > w tym rodzaju. Ale tak, "tani dżem na niedogotowanych kluskach" bardziej podkr
            > eśla dramatyzm i plebejskość szkoły bezpłatnej.

            Tiaaa znowu ta, z kompleksami wyższymi niż Himalaje.
            O wyższości szkoły prywatnej, może doczytać tu tylko skrecona z zawiści kotula bo w żaden sposób nie odnosiłam się do czegoś takiego.
            BA, napisałam, że jadłam takie pychoty w swojej podstawówce a chodziłam do publicznej.
            Ponoć też posylasz kogoś tam do szkoły prywatnej 🤣🤣więc nie rozumiem twego oburzenia?
            Przetrzyj oczy z żółci i zamiast produkować niemiłe posty, idź na spacer-im człowiek starszy tym bardziej powinien o siebie dbać, w tych trudnych czasach 😀
            • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:27
              Alez oczywiscie, ze pokazujesz swoja wyzszosc alessa. Jesli tego nie widzisz, to tylko gorzej dla ciebie.
              • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:35
                astomi25 napisała:

                > Alez oczywiscie, ze pokazujesz swoja wyzszosc alessa. Jesli tego nie widzisz, t
                > o tylko gorzej dla ciebie.

                Słuchaj, nie rób marnej jakości gunwoburzy bo to właśnie jest charakterystyczne dla tego, skądinąd niezłego, forum.

                Istnieją tu frustratki, które mają chyba bardzo nieszczęśliwe życie w realu i czekają tylko aby podłączyć się, do jakiejś sztucznie wywołanej, jatki.

                Twój post nie wnosi kompletnie nic, poza chęcią personalnych dowalanek, podobnie jak post kotuli.

                Pojawilyscie się obie z doopy, komentując w złośliwy sposób, nie wypowiadając się za to w żaden sposób na temat.
                Droga astomi, twój post również wiele mówi o tobie, i to nic pozytywnego.

                Żadnej wyższości w mojej wypowiedzi nie ma bo szkoła prywatna nie jest dla mnie synonimem przynależności do elit, nie muszę dowartosciowywac się w taki sposób.
                Natomiast ty masz problem ze sobą i może skup się na nim XD

                Eot, szkoda czasu
                >
                • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:08
                  Wiesz, chytajac twoj post mozna wywnioskowac ze szkola prywatna twojej corki to najwieksze osiagniecie zycia.
                  Gownoburze robisz sama. Jestes wulgarna i agresywna - serio tego nie widzisz? Czy...nie chcesz? 🤦🏻‍♀️
                  • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:53
                    astomi25 napisała:

                    > Wiesz, chytajac twoj post mozna wywnioskowac ze szkola prywatna twojej corki to
                    > najwieksze osiagniecie zycia.

                    Cytacik kochana na potwierdzenie.

                    Nie twoje chore projekcje.


                    > Gownoburze robisz sama.

                    Proszę o przykład gdzie ja w tym wątku zaczęłam. Zacznij tak od wypowiedzi kotuli.

                    Jestes wulgarna i agresywna - serio tego nie widzisz? C
                    > zy...nie chcesz? 🤦🏻‍♀️

                    Kobieto, agresywna i nieszczęśliwa to jak na razie jesteś ty.

                    Cytacik jeśli chodzi o wulgarnosc też się przyda.

                    Im więcej się rzucasz, tym bardziej to potwierdzasz.
                    Spójrz na siebie z boku-wlazlas tu z intencją przyłączenia się do jatki co ci unaocznilam a teraz próbujesz się nieudolnie bronić, obrażając mnie personalnie.

                    Strasznie mi szkoda takich osób jak ty, musisz mieć straszne życie bo nikt normalny nie szuka w wątkach okazji do kłótni i to w sobotę rano.

                    Ja zaś będę się bronić przed takimi agresywnymi prostaczkami bo mam do tego prawo. Czego chyba nie jesteś w stanie pojąć. 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                    >
                    • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:06
                      Zycie mam cudowne, polecam kazdemu smile
                      Jestes az tak sfrustrowana, ze zaczynasz dopierdalanki o prywatne zycie?
                      🤣
                      W ktorym miejscu jestem agresywna? Ty jestes, i rzucasz sie jeszcze bardziej jak ktos w koncu to powie. Mysle, ze dlatego ze sama o tym wiesz.
                      I owszem ty zaczelas. Tonem pogardy i wyzszosci o niedogotowanych kluskach z najtanszym dzemem. Oczywiscie podkreslajac ze w poblicznej szkole.
                      Jak ci zwrocono uwage - wylalo sie szambo.
                      Coz, nie wiem jakie masz kompleksy...ale dlaczego chcesz je koniecznie leczyc na forum? 🤷🏻‍♀️
        • filga Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:08
          Oj, alessa, żeby Ci się los nie odwrócił... Tyle w tobie pogardy dla ludzi...
          • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:39
            filga napisał(a):

            > Oj, alessa, żeby Ci się los nie odwrócił... Tyle w tobie pogardy dla ludzi..

            Haha następna.
            Po ćwicz czytanie ze zrozumieniem to raz.
            Dwa to ja zostałam złośliwie zaczepiona przez kotule i to ona narzucila interpretacje mojej własnej wypowiedzi.
            Napisałam post który zwabil żadne jatki, sfrustrowane panie i jeszcze mam się czuć winna.

            Pogardy szukaj w sobie na początek oraz bezinteresownej złośliwości.

            Oj filga, żeby karma do ciebie nie wróciła, za te chrześcijańska postawę 😘😘
            > .
            • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:43
              Nie, nie zostałaś złośliwie zaczepiona. I tak, twój post mógł zostać odebrany jako wywyższanie się. Jeśli nie chciałaś tak zabrzmieć, to wystarczyło sprostować. A ty każdym kolejnym postem się tylko pogrążasz.
              Ile jeszcze osób ma ci to napisać?
              • anika772 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:30
                Zawsze taka była, pod każdym poprzednim nickiem. Błyskawicznie traci panowanie nad sobą i wylewa litry ordynarnego, agresywnego szamba, co zrobić.
                N/t moje nie jedzą w szkole obiadów, i wcale im się nie dziwię, nie wyglądają zachęcająco.
                • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:01
                  A jakie ma poprzednie nicki? big_grin
                  • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:34
                    Uważaj, bo ja wciąż czekam na jej kolegę policjanta, prokuratora, CBA i w ogóle 😅😅😅
                    • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:43
                      Wow, jak będę miała wolny moment wieczorem, to zamiast odpalić netflix, pośledzę sobie wątki z tym nickiem!
                      • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:45
                        Szkoda tylko, ze 90% jej wypowiedzi jest wycięta smile))
                        • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:47
                          Wystarczy mi to, co tutaj odwala.
                          • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:49
                            Ale zawsze ma stalkerów, zawsze jest niewinna wink
                        • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:48
                          rhysmeyers22 dotcomhaha itp. smile
                          • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:53
                            Pamiętam ten rhys coś tam, to była jakaś idiotka, która chciała zrobić ze swojego dziecka modelkę bodajże...
                            BTW z trolli to mi bardzo brakuje nicka kubek w kropki, były fajne dyskusje o wyższości kubka nad ubogim i leniwym ojcem dzieci big_grin.
                            • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:54
                              Ta, to dokładnie ta. 😅

                              Nie wiem czy kubekwkropki to był troll, to nie ona przekazała bony do Tesco?
                              • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:58
                                Fakt, tak było, to była jedyna z "paniuś", która udowodniła, że żyje - i jeszcze potrafi pomóc. Ale zabawnie się ją czytało wink.
                                • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:07
                                  Nie No, nie jedyna która udowodniła, ze zyje smile))
                                  • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:07
                                    thank_you napisała:

                                    > Nie No, nie jedyna która udowodniła, ze zyje smile))
                                    O mój ulubiony raczek się przypaletal 😀😀😀

                                    Jak tam badaniavkontrolne porobione bo poziom agresji ci rośnie 😀😀😀

                                    Masz ewidentnie coś z banią bo wyszukujesz jak stary kundel każdy mój wątek i machasz ta swoja "tajna" bronią w postaci privow i innych nickow-az mi ciebie żal.
                                    Serio, ten twój jad cię kiedyś udlawi ale będzie za późno 🤣🤣🤣🤣
                                    • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:11
                                      Przecież to nie ty, to co z tym privem? A jak tam sprawa u policjanta, idzie do przodu? Nie wyszukuje twoich wątków, dziecino, to nawet nie jest twój wątek. To ze robisz w nim jak zwykle swoje guano, nie czyni z niego twojego wątku. serio, zasięgnij porady u psychiatry, póki nie jest za późno.
                                      • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:17
                                        thank_you napisała:

                                        > Przecież to nie ty, to co z tym privem? A jak tam sprawa u policjanta, idzie do
                                        > przodu? Nie wyszukuje twoich wątków, dziecino, to nawet nie jest twój wątek. T
                                        > o ze robisz w nim jak zwykle swoje guano, nie czyni z niego twojego wątku. seri
                                        > o, zasięgnij porady u psychiatry, póki nie jest za późno.

                                        Metoda odwracania kota ogonem skutkuje przy minimalnym poziomie inteligencji. Sorry, to nie twój przypadek.

                                        Nie powtarzaj jak bezmozga owca że ja robię jatke bo każdy kto ma więcej niż 2 komórki w czaszce widzi ten żałosny atak sfrustrowanych wariatek.
                                        Zaczęło się od kotuli a potem jedna po drugiej przylaczaly się inne. Przecież to jest ewidentne tylko jesteście tak walniete, że lubicie same nurzac się w swoim goownie i udajecie swietoszki.
                                        Jest tu parę innych nickow które traktuje się w podobny sposób, cokolwiek nie napisza, są celem ataków.
                                        Straszna bieda umysłowa, potwierdzacie tylko że wasze życie w Realu to kupa goowna. 💖💖

                                        BTW policjant po przeczytaniu twoich postów stwierdził, że trudno oskarzyc osobę chora psychicznie 🤣🤣😱 ale jak się ładnie postarasz to kto wie 🐶🐶
                                        • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:21
                                          Rozumiem, i mówi tak o każdej, która straszysz pozwami? Ojojoj, z pustego to i Salomon nie naleje. 😅😅😅
                                          Policjant pochyla sie nad tobą, skoro tak współczuje osobom chorym psychicznie? Najważniejsze, ze macie z córka opiekę. W twojej sytuacji to ważne. 😅
                              • kandyzowana3x Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:05
                                , to nie ona pomogła forumce oszukanej przez Jole ?
                                • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:08
                                  No ona
                            • alessa28 [...] 17.10.20, 15:11
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:12
                                😂😂😂 Masz szczęście, ze nie napisze czym ty sie zajmujesz w wolnym czasie. Ups, w „pracy”. 😅
                              • anika772 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:18
                                Jesteś w formiebig_grin
                                • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:24
                                  Powiedziałabym, że to nowe wcielenie nicka na B po pijaku, ale tamta jest jednak zabawniejsza wink.
                              • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:25
                                Ty masz serio nierowno pod kopula.
                                • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:25
                                  To bylo do alessy, gdyby ktos mial wątpliwości wink
                  • anika772 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 11:42
                    A weź, już mi groziła pozwem za ujawnienie.
                    "Pozwana anik rozpoznała mój styl pisania wysoki sądzie!!!"
                    • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 11:57
                      😂 I wyjawiła moje poprzednie nicki oraz prawdziwe imię (choć twierdze, ze to nie moje😅) a to juz stalking! 😅 Ale kolega policjantem tez Cie straszyla???
                      • anika772 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:20
                        Chyba nie, kolegę policjanta raczej bym pamiętała!

                        • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:53
                          Hmm, szkoda. Nie trzęsłabym spodniami sama... 😅
                          • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:19
                            Ja też nie dostałam policjanta.... Chyba mi trochę smutno teraz....
                            • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:09
                              Nie??? Kurdę. Nie martw sie, jakby co bede zeznawać ze byłyście ze mna wink
                    • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:54
                      No, jeśli zatrudni mecenasa K. Rokodyla, to się bój!
                      • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:07
                        Mnie reprezentuje kancelaria mecenasa P. Iranii, takzeten...
                        • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:08
                          Masz prv.?
                          • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:20
                            Tak, możesz do mnie pisać na gazetową.
                            • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:11
                              Pozniej napisze smile))
                              • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:25
                                Ok czekam smile.
                                • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:36
                                  Juz
                                  • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:52
                                    Dzięki smile.
        • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:06
          Niedogotowane kluski to akurat zdrowo. Niższy indeks glikemiczny. Lepsze takie, niż rozgotowane.
      • kanna Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:51
        > "makaron z polewa truskawkową"

        Ukochane danie moich dzieci , czasem z białym serem. big_grin Czasem na obozach Chrisa dają.

        Zmiksowane truskawki + jogurt .
      • chersona Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 11:54
        u mojego syna w warszawskim liceum tak jest. zastanawiam się, co to za obiad dla 16 letnich byków....
        • alicia033 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:21
          chersona napisała:

          > zastanawiam się, co to za obiad dla 16 letnich byków....

          węglowodany, witaminy, makro- i mikroelementy, białko. I najważniejsze - zjadalnysmile.
          A co, bez mięsa się nie liczy?
          • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:47
            Dla wielu dorosłych danie na słodko to deser, a nie obiad. Nie musi być mięsa, ale makaronu z polewą truskawkową nie podałabym u siebie w domu jako główny posiłek.
            • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:49
              Inna klasyka stolowki to zupa owocowa z makaronem... kto je cos takiego na obiad?
              • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 17:45
                Moje dziecko, jak było małe big_grin
                Ale to nie był dla mnie obiad, więc raczej sporadycznie.
              • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 19:50
                Moja matka to serwowała, jak taty nie było w domu. Jako dzieci jedliśmy, ale jak podrośliśmy zbuntowaliśmy się i zupa owocowa została na zawsze wykreślona z jadłospisu.
      • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:45
        Makaron z polewa to klasyk. Najlepsze danie stolowki! Kluski na tym smietana i rozmrozone truskawki! Pocukrowane!
    • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 16.10.20, 23:04
      Niestety nic, na szczęście uczciwie mówi, że nic nie chce, więc 7 lekcji z kanapeczką, a obiad dopiero w domu. Teraz tydzień na zdalnym, to mogłam kulinarnie poszaleć i córka miała czas spokojnie jeść.
      W szkole koniecznie w piątek była ryba albo do wyboru jakieś placuszki, naleśniki.
    • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 00:23
      Dostaliśmy ofertę kateringu ze szkoły i wyszło na to, że moje dziecko w pierwszym tygodniu zje jednego dnia ryż, a drugiego suche ziemniaki i zupę pomidorową. W drugim tygodniu lepiej, dwie zupy, spaghetti i mizerię.
      Potrawy znakomite: zupa paprykowa, pieczeń warzywna w sosie meksykańskim, kurczak w sezamie i miodzie, zupa z soczewicy z czymś tam, jadłabym i ja i reszta mojej rodziny, ale nie dziewięciolatka. Dlatego chodzi z własnym termosem i żywi się głównie brokułami i kalafiorem z marchewką i zielonym ogórkiem (praktycznie do wszystkiego). Ale ona ogólnie nie jada zbyt różnorodnie, ma kilka ulubionych zup, kilka rodzajów potraw na drugie danie i ze 3 surówki. Mięso jada rzadko w porywach do wcale. Muszę kombinować, by jej białko dostarczać, dobrze, że sery i jajka jada, strączków nie tyka, poza mrożonym zielonym groszkiem (ale musi być prosto z zamrażarki).

      W poprzedniej szkole jadła więcej, ale i potrawy były bardziej pod młodsze dzieci i ich dziwactwa dostosowane. Pomijając sałatkę grecką na podwieczorek,
      • mia_mia Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 01:27
        Ja czytam menu na zasadzie poniedziałek kluski z mięsem, wtorek mięso z sosem i kaszą, środa kotlet z ziemniakami. Zupy typu krem z dyni z mlekiem kokosowym i nutką imbiru skracam do pomarańczowa zupa i dzieją się cudasmile
        • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:16
          Jestem pewna, że zadziała w przypadku niektórych dzieci. Moja teściowa regularnie wkręca wnukom, że karczek to schab i kotlety z karczku to schabowe.
          W przypadku mojego dziecka nie działa, dziecko chętnie próbuje różnych rzeczy, czasem się do czegoś przekonuje, w większości przypadków nie. Jestem spokojna, przerabiam to trzeci raz, mam pod kontrolą.
          • mia_mia Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:49
            U nas działa, nawet ostatnio marchewka w szkolnej zupie zaczęła smakować, bo zupa taka dobra😉
            Na początku pokazywałam maila z jadłospisem i to był błąd w naszym przypadku, prawie nic nie nadawało się do jedzenia.
            Poza tym moje dziecko nie rozpoznaje rodzajów mięsa, jest kotlet, mięso z sosem, udko (nieważne jaki rodzaj drobiu) to wiele ułatwia.
          • tryggia Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:35
            Moje tak zaczęły jeść rybę i inne ptactwo. Wszystko to był kurczaczek. Raz rożowy, raz ciemnobrązowy.
            A potem ujawniłam ukrytą prawdę i jakoś poszło.
      • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 07:01
        mama_kotula napisała:

        > Dostaliśmy ofertę kateringu ze szkoły i wyszło na to, że moje dziecko w pierwsz
        > ym tygodniu zje jednego dnia ryż, a drugiego suche ziemniaki i zupę pomidorową.

        Straszne😱 dramatyzm sięgnął sufitu.

        > W drugim tygodniu lepiej, dwie zupy, spaghetti i mizerię.

        Uffff 😀😀
        > Potrawy znakomite: zupa paprykowa, pieczeń warzywna w sosie meksykańskim, kurcz
        > ak w sezamie i miodzie, zupa z soczewicy z czymś tam, jadłabym i ja i reszta mo
        > jej rodziny, ale nie dziewięciolatka.

        Znakomite i mało plebejskie-zwlaszcza ta zupa i kurczak w sezamie i miodzie. XD
        Brakuje kawioru i moeta.


        Dlatego chodzi z własnym termosem i żywi
        > się głównie brokułami i kalafiorem z marchewką i zielonym ogórkiem (praktycznie
        > do wszystkiego). Ale ona ogólnie nie jada zbyt różnorodnie, ma kilka ulubionyc
        > h zup, kilka rodzajów potraw na drugie danie i ze 3 surówki.

        Takie zafiksowanie nie popada czasem pod jakieś spektrum? 😱

        Mięso jada rzadko
        > w porywach do wcale. Muszę kombinować, by jej białko dostarczać, dobrze, że ser
        > y i jajka jada, strączków nie tyka, poza mrożonym zielonym groszkiem (ale musi
        > być prosto z zamrażarki).

        Bardzo dziwne nawyki.
        >
        > W poprzedniej szkole jadła więcej, ale i potrawy były bardziej pod młodsze dzie
        > ci i ich dziwactwa dostosowane. Pomijając sałatkę grecką na podwieczorek,


        • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:14
          Ależ oczywiście, że dziecko jest ze spektrum, nigdy tego nie ukrywałam. U żadnego z moicj dzieci.
          • alessa28 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:41
            mama_kotula napisała:

            > Ależ oczywiście, że dziecko jest ze spektrum, nigdy tego nie ukrywałam. U żadne
            > go z moicj dzieci.

            O to sorki, nie śledzę twojej forumowej działalności. Niepotrzebnie się do mnie zatem wyzlosliwiasz, nie widzę powodu
            • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:48
              Wow. Najśmieszniejsze jest to, że jeszcze przed chwilą "dziecko ze spektrum" użyłaś jako sposobu dosrania.
              Nie podoba mi sie twoja pogarda prezentowana w wielu wątkach, na temat szkół publicznych, to nie jest wprost, to są takie hm, konkretne sformułowania. Bardzo możliwe, że nie jesteś świadoma tonu swojej wypowiedzi. Ale spoko, też tak miałam 10 lat temu przy pierwszym dziecku. Wszystkie moje dzieci przerobiły kilka lat w szkołach prywatnych, każde z nich miały swoje wady i zalety. Prywatne dyskwalifikuje dla mnie trzymanie 7-8-9-latka przez 8 godzin na zajęciach zorganizowanych z krótkimi jedynie przerwami na odddech i zabawę swobodną, po takim kieracie moje dzieci padały na twarze w domu, nie pasowało mi to. Ale wielu rodzicom takie coś odpowiada, bo płacą, to przecież nie będą płacić za to, że dziecko będzie się nudzić/bawić w świetlicy, więc szkoły nie bedę tego zmieniać. Zresztą, na temat szkół mogłabym długo, a to nie jest temat tego wątku.
          • mia_mia Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:43
            Tak z ciekawości masz wszystkie dzieci ze spektrum? Że jedno to kojarzę, ale wszystkie? To pytanie a nie atak.
            • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:51
              Tak, każde w innym stopniu. Jestem wprawiona big_grin
        • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:15
          Czy ty się dobrze czujesz? 😱
        • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:32
          Jakie spektrum? Moje dzieci zadnego spektrum nie maja a jedza podobnie.
          Moj 7 latek np od zawsze z warzyw je jedynie ziemniaki. W ogole je 3 rzeczy na krzyz. Zup zadnych.
          A dzieckiem jest super. I co? Jakie zaburzenie mu przypiszesz?
          • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:39
            Moje ma autyzm i zupy je wink ogorkowa pomidorowa i rosol.
            • enigma81 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:44
              Mój ma ZA i nie je nic płynnego wink Co dziecko to inaczej, nawet w ramach spektrum.
        • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:37
          Alessa, weź się rozpędź i strzel baranka o ścianę, może coś to dabig_grin
        • enigma81 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:28
          alessa28 napisała:

          >
          >
          > Dlatego chodzi z własnym termosem i żywi
          > > się głównie brokułami i kalafiorem z marchewką i zielonym ogórkiem (prakt
          > ycznie
          > > do wszystkiego). Ale ona ogólnie nie jada zbyt różnorodnie, ma kilka ulu
          > bionyc
          > > h zup, kilka rodzajów potraw na drugie danie i ze 3 surówki.
          >
          > Takie zafiksowanie nie popada czasem pod jakieś spektrum? 😱


          Jprdl, a jeśli nawet spektrum to co??
          Takie dzieci też coś jeść muszą a że jest to 5 rzeczy na krzyż -trudno. Ależ mnie wkurza takie dosrywanie uncertain
    • mia_mia Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 01:16
      Moje w tym roku o dziwo je obiady i mówi, że są bardzo smaczne. Sama nie mogę w to uwierzyć, bo w zeszłym roku nie było o tym mowy. Rybę akurat uwielbia, ale jest mniej więcej co drugi tydzień, schabowy/mielony z ziemniakami raz na tydzień, mięso z kaszą raz/dwa w tygodniu, podobnie jak makaron. Zupy też zjada, czekam na surówkismile
      Najbardziej chyba lubi rybę z ziemniakami albo mięso w tym wydaniu, ale generalnie smakuje mu wszystko, nawet jeśli w domu kręciłby nosem.
      Super hiper jedzenie mieli w przedszkolu, jak czytałam menu to mi ślinka ciekła, niestety dziecko nie zawsze podzielało mój zachwytwink
    • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 07:46
      W szkole córki jedzenie jest bardzo dobre. Kucharki gotują wyśmienicie. Kiedy dziecko jest chore i nie idzie do szkoły, to można odebrać obiad w pojemnikach. Porcje są tak duże, że taki szkolny obiad zjadałysmy na pół. Nie wiem jak jest teraz w czasie pandemii, kiedy rodzice nie mogą wejść do szkoły, czy teraz też można w razie nieobecności dziecka obiad odebrać czy po prostu przepada. Moja córka je obiady od zerówki i nie wyobrażam sobie, żeby w czasie lekcji nie zjadła ciepłego posiłku, tym bardziej, że kanapki zawsze wracały, aż przestałam je robić. Obiady są pyszne i różnorodne więc ma jeść i kropka. W młodszych klasach panie pilnowały jedzenia,. U mnie w domu nie ma, że czegoś nie zje, dziecko ma jeść wszystko. Nigdy nie tolerowałam wybrzydzania i grymaszenie, nie gotowałam jak inne matki dwóch obiadów - jednego dla rodziny, a drugiego pod dziecko. Dlatego nie rozumiem takiego twierdzenia - nie je obiadów w szkole, bo nie lubi. Może gdy szkoła ogolnie źle gotuje i jest niesmacznie, ale jeśli kucharki dobrze gotują, smacznie i zdrowo, to nie ma zmiłuj i obiad ma być zjedzony. Drugi ciepły posiłek jest dopiero na kolację po powrocie wszystkich do domu i po ugotowaniu go, co też chwilę zajmuje. Biorąc pod uwagę obecny tryb życia większości dzieci ( po szkole zajęcia dodatkowe) nie wyobrażam sobie tyłu godzin na suchym prowiancie.
      • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:27
        Jakbyś mnie w dzieciństwie spróbowała zmusić do zjedzenia kotleta, kiełbasy lub papryki, to zwymiotowałabym na talerz. Pamiętam zresztą z przedszkola, że rzyganie i łzy przy posiłkach się zdarzały, bo wtedy panował kult przymuszania do jedzenia. Nie wolno było odejść od stołu, dopóki obiad nie zjedzony. Nie wiem czemu to miało służyć.
        • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:45
          Były robione badania, jeśli dziecko próbuje nowych rzeczy to bodajże po kilkunastu próbach zaczynają mu one smakować. Ale musi próbować, a nie popatrzeć na talerz, powąchać, pogrzebać widelcem i powiedzieć, że nie zje bo nie lubi, niedobre. Jak niedobre jak nie spróbowało? Tak nauczyłam córkę jeść awokado, po malutkim kawałeczku. Na początku fuj niedobre, ohydne, później - może być, teraz - dobre. Ważne żeby podczas przyzwyczajania do smaku podawać go codziennie po małym kawałeczku. Później już nie trzeba jeść awokado codziennie, ale jeśli dziecko spotka się z tym smakiem w sałatce lub w paście, sosie, to go już nie odrzuci. I tak że wszystkim, chyba że wyjdzie alergia, ale to już inny temat.
          • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:52
            Jaja sobie robisz? Dlaczego dziecko ma probowac KILKANASCIE razy, cos od czego go odrzuca?
            Juz kilka razy to jest za duzo...podchodzi pod znecanie sie.
            Gdzie jest w ogole napisane, ze trzeba jesc wszystko? Ludzie maja rozne gusta i niech tak zostanie. Borze szumiacy.
            Jak sobie przypomne podawanie zupy przez moja mame mojemu dziecku. Dziecko nie lubi farfocli plywajacych w zupie. Ale " babcia taka pyszna zdrowa zupke ugotowala". Jedna lyzke dziecko zjadlo, bo babcia byla smutna. Druga przelknelo z trudem, po trzeciej zwymiotowalo wszystkox lacznie ze sniadaniem.
            Babcia pojela.
            • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:57
              Myślę, że nie chodzi o rzeczy, na które dziecko ma odruchy wymiotne, tylko na rzeczy, które są, cytuję "trochę niedobre". Czyli: nie jest to moje ulubione jedzenie, dej kotlet.

              Moje dziecko, chłop jak dąb lat 17 wciąż nie lubi farfocli w zupie, każdą zupę sobie miksuje. Jak będzie się wyprowadzać, dostanie blender w spadku wink
            • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:58
              Kilkanaście razy po małym kawałeczku, już po kilku razach nie jest niedobre, tylko może być. Przy zupie to byłaby jedna(!) łyżka zupy, a nie kilka lub cały talerz.
              • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:14
                Ale po co?
                Jaki sens ma nauczenie sie jedzenia przez dziecka awokado? Bedzie zdrowsze, bardziej swiatowe czy jaki jest powod? Moje dzieci jak byly male, nie chciely jesc awokado. Po 2 probach stwierdzily ze to nie to. W zyciu nie wpadlabym na pomysl, aby oferowac im to glupie awokado po nascie razy! Tyle jest innych fajnych smakow na ziemi. Teraz najstarsza corka czasem siega po awokado, albo je w salatce. Ma 19 lat.
                Co stracila, nie jedzac awokado przez pierwsze 18 lat swojego zycia?
                Awokado to tylko przyklad - wstaw dowolne.
                • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:22
                  Ja do mniej więcej liceum nie tknęłam papryki, bo mi śmierdziała. Nie wyobrażam sobie, że ktoś miałby mnie sadzać i zmuszać do jedzenia tej papryki po kawałku, bo w końcu się złamię i przekonam. No nie. A i teraz papryką się zajadam, ale naprawdę niczego mi nie ubyło przez 15 lat niejedzenia tego warzywa.
                  • mia_mia Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:23
                    Miałam tak z oliwkami, samo słowo działało mi na nerwy, potem zostałam fanką. Natomiast teraz nie lubię np. gotowanych ziemniaków.
          • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:59
            A czy sama jesz absolutnie wszystko? Np. gotowane cynaderki, ozory w galarecie, móżdżek, czerninę, kurze stópki z rosołu, itp.? A jeśli nie, to chciałabyś, żeby ciebie ktoś posadził przed talerzem czerniny i kazał codziennie zjadać po łyżce lub dwie, bo się w końcu przekonasz? Albo codziennie jedną stópkę kurczaka? Przecież to jakiś koszmar.

            Zgadzam się, że dziecko powinno przynajmniej spróbować, ale też nie w sytuacjach, kiedy odrzuca sam zapach potrawy. Natomiast jak już spróbowało i mu nie posmakowało, to sadzanie i zmuszanie do jedzenia tego awokado przez kilkanaście dni z rzędu brzmi jak forma znęcania.
            • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:07
              Wiesz co tych wymienionych przez ciebie potraw nigdy nie jadłam, więc nie wiem. Gotuję raczej prosto, nie wysublimowane potrawy, nie jestem mistrzem patelni, ale uważam, że dziecko powinno być przyzwyczajone do różnych smaków. Szczególnie warzyw. Żeby nie było tak, że z surówek je tylko utartą marchewkę z jabłkiem i koniec. Moja córka nie przepada za gotowana marchewka z groszkiem czy buraczkami, wolałaby inną surówkę, ale jeśli takie coś jest na obiad to zje bez grymaszenia. Rodzice nie przyzwyczajają dzieci do smaków, rezygnują, poddają się i potem są takie sytuacje na na przykład stołówce szkolnej, że dziecko prawie nic nie zje.
              • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:20
                A, czyli sama nie jest paskudztw typu ozory i się nie zmuszasz...

                >Rodzice nie przyzwyczajają dzieci >do smaków, rezygnują, poddają się i >potem są takie sytuacje na na >przykład stołówce szkolnej, że >dziecko prawie nic nie zje.
                Ja byłam zmuszana przez wszystkie lata przedszkola i co - nadal wieku rzeczy NIE zjem.
              • laura.palmer Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:23
                No to się zmuś i zjedz, móżdżek i ozory podobno są zdrowe. Spróbujesz 15 razy to będziesz wiedziała, czy ci smakuje czy nie. tongue_out
                • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:37
                  Jak wyżej napisałam gotuję prosto, nie umiałabym takich dań przyrządzić. Lubię próbować nowe smaki, jakby mi ktoś podstawił pod nos to spróbowałabym, czemu nie?
                  U mnie próbowanie się sprawdziło, nie mam problemów z dzieckiem i nigdy nie miałam, współczuję grymaszacych dzieci niejadków.
                  • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:57
                    > U mnie próbowanie się sprawdziło, nie mam problemów z dzieckiem i nigdy nie miałam,

                    No i bardzo dobrze, good for you. Fajnie, że się sprawdziło.
                    Napisałaś "jeśli kucharki gotują dobrze, smacznie i zdrowo, to dziecko ma zjeść". Problem w tym, że "smacznie" to kategoria subiektywna. To, co smacznie dla jednego, to dla innego będzie szczyt paskudztwa. I tyle. Niezależnie od próbowania raz, drugi, trzeci i piętnasty.
                  • berdebul Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 18.10.20, 16:03
                    Jednym dzieckiem? big_grin Wystarczy mieć dwoje, żeby hipoteza o cudownej skuteczności wychowania na sposób jedzenie padła.
                    Mnie zmuszano, w przedszkolu rawie że siła, co kończyło się pawiem. W domu nie, na szczęście.
                    Nie jadłam na szkolnych stołówkach, bo było to bez sensu, większość dań była niejadalna.
            • kocynder Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:18
              Myślę, że tu chodzi nie tyle o to, że dziecko ma zjeść "wszystko", co raczej, że nie ma opcji, iż dziecko zje TYLKO rosół bez "farfocli", pieczonego kurczaka i chleb z nutellą. A poza tym nic. Bo nie. I koniec. Może nie chodzi o to awokado czy czerninę, ale o to, że ma jeść większość "normalnych" dań?
              U mnie w domu też nikt nigdy nie pieprzył się z gotowaniem obiadków specjalnie dla dzieci. Ale nikt mnie nie zmuszał do zjedzenia talerza krupniku, którego nie znoszę. Tyle, że był prosty rachunek: "Nie jesz krupniku = nie jesz żadnej zupy, bo innej nie ma.". I fakt, w domu nie było opcji "nie zjem obiadu to potem opcham się kanapkami z czymś co lubię". Jadło się w porze posiłków i to co na stół podano. I wcale mnie nie dziwi wybrzydzanie niektórych dzieciaków, skoro opcja "nie zjem obiadu" = "za 15 minut dostanę czekoladowego batonika"... I tak, znam dokładnie takie przypadki: nastoletnia już córka koleżanki - ona nie je nic poza pizzą (oczywiście zamawianą, sama tyłka nie ruszy, żeby zrobić!) ewentualnie pieczonym kurczakiem (ale tylko udka, bo skrzydełka ją brzydzą!), chlebem z konkretnym serkiem (konkretnym czyli wyłącznie jeden smak jednej firmy) i chipsami. Pije tylko colę albo Nestee. Bo ona nic innego... No sorry, ale jeśli dzieckia jest zdrowy, bez zaburzeń (a ta pannica jest zdrowa) to to jest rozwydrzenie level master a nie "fobie żywieniowe".
              • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:09
                Znasz jeden taki przypadek, córkę koleżanki. O której de facto nie wiesz, czy jest zdrowa. Nie, uprzedzam komentarze - koleżanka może ci zwyczajnie nie chcieć powiedzieć.

                Ja z kolei nie znam nikogo, kto daje dziecku słodycze zamiast obiadu. Nie znam też nikogo, kto ma "rozwydrzone żywieniowo" dzieci. Znam za to dziesiatki osób, które musza uprawiać ekwilibrystykę, aby dziecko zjadło porządnie. I serio, WSZYSTKIE z nich się zarzekały, że jak nie zje tej konkretnej zupy, to nic innego, że nie będą nigdy gotować 2 obiadów, że u nich w domu to było tak i tak, nikt nie zważał na grymaszenie, że dom to nie restauracja, a w praktyce w końcu u każdego wychodzi tak samo. Bo to jest najmniejszy koszt psychiczny i najmniejsze obciążenie. I nie, żadna z tych osób nie karmi dziecka wyłącznie pizzą, udkami, chipsami i colą.

                > Myślę, że tu chodzi nie tyle o to, że dziecko ma zjeść "wszystko", co raczej, że nie ma opcji, iż dziecko zje TYLKO rosół bez "farfocli", pieczonego kurczaka i chleb z nutellą. A poza tym nic. Bo nie. I koniec.

                Dlaczego wymieniasz same niezdrowe rzeczy? Wybiórczość żywieniowa wygląda bardzo różnie. Przypominam, znasz JEDEN przypadek.
              • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:12
                Nikt nie gotowal osobno bo nie mieliscie tego problemu po prostu.
                • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:29
                  Nie mieli problemu czy dzieci nie rozwydrzone?
                  Często karmię koleżanki i kolegów córki, szczególnie latem, kiedy razem spędzają dużo czasu i nie chcą się rozchodzić do swoich domów na obiad. Moja córka też jada czasami u kogoś obiad, ale nie w tym rzecz. Po prostu często wieczorem moje koleżanki dzwonią do mnie z podziękowaniem, że dałam dziecku obiad i bardzo często słyszę: u ciebie to Amelka zjadła klopsiki/pomidorową/kaszę/wpisz dowolne, a w domu to nie ma o tym mowy! Jak robię klopsiki dla reszty to dla Amelki muszę piec udko, bo by nie zjadła! Kiedyś inna matka była bardzo zdziwiona, że dziecko wypiło u mnie wyciśnięty sok pomarańczowy (nie lubi soku pomarańczowego i nigdy nie chce). Czyli morał z tego taki, że te dzieci mają w domu przyzwolenie na nielubienie, a u kogoś po prostu się wstydzą i zjadają bez uwag. Nikt ich na siłę nie przyprowadza, zjedzą i biegną go swoich spraw. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby dziecko u mnie w domu czegoś nie zjadło czy miało odruchy wymiotne. To dlaczego w domu tego nie jedzą? Rodzice za szybko się poddali i teraz gotują dla każdego co innego, a dzieciaki weszły im na głowę!
                  • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:41
                    O patrz, a ja mam zupełnie inne doświadczenia.

                    Ostatnio jedno dziewczę powiedziało, że ma alergię, bo zaproponowałam jej coś, czego nie lubiła. Miała alergię na chyba 7 czy 8 propozycji, specjalnie wcześniej jej mamy pytałam, czy ma jakieś uczulenia, aby zaplanować jedzenie. Być może w innych domach, gdzie przychodziła, tylko info o alergii działało, bo mamusie miały w zadku upodobania żywieniowe i kazały pić sok pomarańczowy.

                    Z reguły koledzy odmawiają jedzenia, a ja nie namawiam. Chyba, że jest pewniak typu pomidorówka czy frytki, to jedzą.

                    Może jestem za mało groźna i koledzy moich dzieci wiedzą, że nikt nie będzie w nich wmuszał czegoś czego nie lubią. I wiedzą, że można podziękować, jak się czegoś nie lubi.

                    > Czyli morał z tego taki, że te dzieci mają w domu przyzwolenie na nielubienie, a u kogoś po prostu się wstydzą i zjadają bez uwag

                    Albo czują presję i przymus z twojej strony, a są zbyt grzeczne by ci zwymiotować na stół.
                    • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:58
                      Poza tym tak to działa - w obcym miejscu, na przyjęciu, bankiecie, u kogoś itp. z reguły człowiek zmusi się do zjedzenia czegoś, czego nie lubi i co mu rośnie w paszczy. Z rozmaitych powodów, bo np. mu głupio oddać pełen talerz, bo nie chce urazić gospodarza, bo zapłacił za ten bankiet zylion monet i szkoda zmarnować, wpisz dowolnie. Bo pani w stołówce każe zjeść całą zupkę. I to nie znaczy, że wow, magia, sprawiłaś, że Amelka je klopsik a nie udko.

                      Jedzenie generalnie ma się kojarzyć z przyjemnością. I nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby w domu na obiad jeść coś, czego nie lubi. A, nie mylić "nie lubię" z "akurat nie mam na to ochoty". Choć czasem rozszerzam i na to, bo patrz pierwsze zdanie tego akapitu.
                      • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:11
                        Ale tych dzieci nikt nie przyprowadza na siłę i nie każe im jeść. To są już duże dzieci. Jakby nie chciały to by nie przyszły. Każde by poszło jeść do swojego domu, a że nie chce im się rozstawać to łażą od domu do domu w kupie i tam gdzie wylądują w porze obiadu to tam jedzą. Stawiam talerze na stole, stawiam picie i wychodzę, nie siedzę z nimi przy stole. To nie jest kwestia zmuszania czy strachu, tylko rozwydrzenia w domu, które nie ma miejsca "w gosciach". Rodzice sobie sami na to zapracowali i tak mają.
                        • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:35
                          > Stawiam talerze na stole, stawiam picie i wychodzę, nie siedzę z nimi przy stole. To nie jest kwestia zmuszania czy strachu, tylko rozwydrzenia w domu, które nie ma miejsca "w gosciach". Rodzice sobie sami na to zapracowali i tak mają.

                          Jakże łatwo nam oceniać innych smile

                          Podpowiem ci: dzieci ze sobą rozmawiają. I wiedzą, że u Nowakowej w domu dostaną pizzę, bo matka Nowakowej nie gotuje, u Kowalskiej je się dziwne rzeczy wink, a u Zwyczajnej warto zjeść wszystko, i mówi im to córka Zwyczajnej, bo matka jest wrażliwa na tym punkcie (to przykład, jakby co). Nie masz pojęcia, czy te twoje bez wątpienia pyszne klopsiki nie lądują w chusteczce i w kiblu albo śmietniku a dzieci oddają puste talerze, by nie sprawić ci przykrości. Ja też nie wiem, ale dopuszczam taką opcję.

                          Zapytałam starszej córki lat 16, jak jest u niej z jedzeniem u obcych. Dowiedziałam się, że z reguły dziękuje za obiad i generalnie za jedzenie, mówi, że nie czułaby się komfortowo, jakby jedzenie jej nie smakowało i musiała zostawić większość na talerzu. Woli np. sama z koleżanką coś przygotować - i to proponują, albo nie jeść wcale. W domu je większość rzeczy, nie jest rozwydrzona tongue_out
                        • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:53
                          Ale co rodzice maja? Chyba dzieci... rodzice raczej zajmuja sie swoim talerzem trudno zebym sie stresowala w gosciach ze dziecko nie zjadlo calej brukselki i pewnie gospodyni przykro...
                  • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:33
                    A moje dziecko w domu zje wszystko oprócz wątróbki (z czerniną i cynaderkami nie próbowałam wink), natomiast u ludzi to już nie bardzo - znajoma mi wytknęła, że moja córka grzebała w jakiejś cienkiej zupce z kalarepą i nic nie ruszyła, a to był cały obiad. Mnie z kolei zaszokowało, że można coś takiego dać jako obiad dziecku, które jest zaproszone na nocowanie i skazane na cudzą kuchnię.
                    Może więc po prostu lepiej gotujesz niż matka Amelki i to cała tajemnica wink.
                    • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:39
                      > znajoma mi wytknęła, że moja córka grzebała w jakiejś cienkiej zupce z kalarepą i nic nie ruszyła, a to był cały obiad.

                      Oooo, pani. Kiedy moje starsze dzieci pierwszy raz były u rodziców mojego męża, to babcia była bardzo zaskoczona, że powiedziały, że lubią zupę jarzynową. Bo pozostała siódemka wnucząt nigdy nie chciała zjeść.
                      A potem zaskoczona, że niekoniecznie chciały zjeść. Tylko, że jarzynowa mojej teściowej to był wodnisty rosół z kawałkami rozgotowanych warzyw i ryżem, niedoprawiony, nieokraszony.
                      • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:09
                        To było coś bardzo podobnego big_grin.
                  • astomi25 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:54
                    No widzisz, a moje dzieci ( zwlaszcza jedno) by nic nie zjadly. Obojetnie czy w domu, u kolezanki czy u krolowej angielskiej. Jesli na stole byloby to czego nie tykaja - nie i koniec.
          • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:17
            Byłam przymuszana więcej, niż kilkanaście razy i z 40 dychami na karku nadal rzygam wątrobą i w ogóle wszelkimi podrobami czy kaszą gryczaną. Nawet nie próbuję wcisnąć w siebie owoców morza, wyjadą, zanim w ogóle wejdą....
          • filga Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 11:33
            Coś w tym jest. Pamiętam, jak niespełna trzyletniemu wnuczkowi ugotowalam zupę mleczną. Na prawdziwym mleku od krowy. Zacisnął usta, on tego nie lubi ( nigdy nie jadł). Przyznam, że pierwszą łyżkę włożyłam na siłę przy strasznym ryku. Przy drugiej ryku nie było, a do trzeciej sam dzioba otworzył. Do dziś jada chętnie.
            • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 11:44
              Z moim to bylo tak - sprobowac nie chcial ale jak sprobowal na co namawialam to od razu wiedzial - ok albo nie ok. I albo zjadal reszte bez uprzedzen albo nie. Po tym jak wmusilam tluczonego ziemniaka na co dziecko rzygnelo sobie prosto w talerz - dalam wybierac dziecku.
              • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 11:49
                Jakby to mialo wygladac - “pamietasz tego ziemniaka co nim rzygnales ostatnio? To tym razem moze zostanie w brzuszku! wink lyzeczka za mamusie...“
          • maly_fiolek Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:46
            Zależy czy dziecko najedzone czy głodne. Jak głodne to ma zdecydowanie większą tolerancję na nowe rzeczy. A jak wymęczone i głodne to zje wszystko.
            Jak to mówiła moja świętej pamięci babcia, 'nie chcesz jeść to nie jedz'.
            Jadłam.
            • mama_kotula Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 17:42
              > A jak wymęczone i głodne to zje wszystko.

              Też tak myslałam kiedyś. A potem po przejechaniu 70km rowerem poszliśmy do pizzerii Biesiadowo (bo innej nie było w pobliżu) i zweryfikowałam ten pogląd big_grin, z mężem zmusiliśmy się do zjedzenia na spółkę połówki średniej pizzy, była tak niedobra, że więcej nie weszło.
      • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:43
        No to ja wiem, że moje dziecko pogrzebie w talerzu i zje może z 1/3, a w domu oczywiście już nie zechce "drugiego obiadu". I to nawet nie chodzi o to, że niesmaczne, ale dania są z lekka dziwne i przedobrzone, typu jakaś tam wieprzowina z dynią i sezamem albo gołąbki z soczewicy, które zdaniem mojej córki są wstrętne. I w ogóle nie lubi stać kolejce, jeść w pośpiechu, wiec jest skazana na suchy prowiant i obiad tuż po 15. Nie narzeka, a ja przynajmniej widzę, że je. W domu nie zje tylko watróbki, frytek i surówki z białej rzepy, wszystko inne jest ok, co bym nie wymyśliła.
        • zwyczajnamatka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:50
          Kluczem jest chyba to, żeby obiady szkolne były podobne smakowo do tych gotowanych w domu. Nasze szkolne obiady są właśnie proste, nieudziwnione i mnie także smakują, a jadłam je nie raz. Zresztą żal, żeby dziecko za cztery złote dobrego, ciepłego posiłku nie zjadło.
          • lily_evans11 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:06
            Niby tak, ale w każdym domu gotuje się inaczej wink.
            Czasem robię pseudoazjatyckie rzeczy, czemu nie, czy coś na bazie soczewicy, ale to są zupełnie inne zestawienia smaków.
    • 1papryczka.chili Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:23
      Moje nigdy nic nie lubiło i nie chciało jeść. On też nie jest nigdy głodny jak tylko wróci ze szkoły. Czasem jest problem namówić go na obiad o 16tej lub nawet później, dlatego mam czas coś ugotować. Ale on z tych nigdy nie głodnych. Nie ma mowy o zjedzeniu i zupy i drugiego. Nie wiem czy to się zmieni, on ma 15 lat a ja myślałam że jak chłopaki rosną to zjadają pół lodówki na raz.
    • jusiakr Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 08:55
      U nas obiady są raczej tradycyjne - moim dzieciom smakują, ale trzeba przyznać, ze to jedzenie po prostu trafia w ich gusty.
      Raz w tygodniu jest ryba, w inne dni zazwyczaj kotlet + ziemniaki/kasza + warzywa. Czasem zdarzają się kluchy lub makaron z sosem truskawkowym. To ostatnie lubią najmniej, bo jednak są przyzwyczajeni do obiadów „na słono”.
      Do tego jest zupa. Całość kosztuje 8 zł
    • ritual2019 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:00
      Jedza to co im w danym dniu najbardziej odpowiada. Jest przeciez wyobor.
    • kotejka Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:01
      Moje jedzą wszystko zarówno przedszkolak jak i siodmoklasista
      Stołówka gotuje swiezo i smacznie
      Raczej tradycyjnie
      Lucealiste zapisałam w ubiegłym roku do pobliskiego baru na abonament, ale to było tluste i paskudne, więc po miesiącu odmówił
    • disco-ball Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:18
      "Tradycyjne" menu czyli sporo ziemniakow, kluchów, naleśniki, ryba w panierce obowiązkowa.
      Syn wg pani je "marnie". Ale. Rano je śniadanie, ma bułe na drugie śniadanie, owoce, do tego warzywa i owoce, które sponsoruje szkoła. Obiad jest wczesnie bo ok 12, więc dużo nie je. Ale dla mnie ok - zjada zupę i trochę drugiego, jak jest środa, czyli dzień "mączny" zżera wszystko co do okruszka. Czasem ma fazę, że je dużo, czasem mniej. Ja nigy nie zmuszałam dzieci do niczego i do kończenia posiłku, jeśli już nie mogą.
      Dobrze, że ma opcje.
    • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:25
      Moje w szkole jedzą więcej, niż w domu 😂 W domu zdecydowanie bardziej grymaszą. Mają na stołówce jakieś udziwnione sosy do speghetti, kotlety w stu odmianach, w piątki dzien bezmięsny albo ryba, czasem coś mącznego. W tym roku nie ma zup, bo ogarniali małej stołówki, 2 dań i koronawirusa jednocześnie. Nie, nie dostają niedogotowanych kluch posmarowanych tanich dzemem, choć to szkoła państwowa 😱
    • jolie Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 09:54
      Jestem już na tym etapie, że nie wnikam w szkolne menu i cieszę się, że stołówka jeszcze funkcjonuje... W czasie lockdownu kolejny raz doceniłam obiady w szkole i przedszkolu, gotowanie dla moich chłopaków to był jeden z koszmarów tego zamknięcia (nie najgorszy, ale stał na podium).
    • thank_you Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 10:38
      U nas zmienili w tym roku catering, drastycznie podnieśli ceny a ja patrząc na zdjęcia oferty byłam przekonana, ze bede mu zamawiała z okolicznych restauracji.
      Okazało sie, ze jedzenie jest dobre i dzieci jedzą chętniej niż w zeszłym roku.
      Nie wiem czym rządzą sie obiady w szkole. smile Ale wiem, ze są urozmaicone i zdrowe, pieką a nie smażą, dają kasze a nie ryz, teraz dużo kiszonek.
    • chersona Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 12:01
      to ja pamiętam z córki żłobka cotygodniową pastę z makreli wędzonej z cebulą. wyśmienity pomysł na żołądek 2 latka. menu było tam aż za bardzo urozmaicone. co dla delikatnego żołądka nie jest dobre. w jednym posiłku same dodatki to np. rzodkiewka, rumianek, czosnek, pomidory, słonecznik albo na obiad indyk po meksykańsku (papryka, groszek, fasola, cukinia, cebula i jeszcze mizeria z koperkiem), córka miała po tym oddech szreka i rewolucje w brzuchu.
      • memphis90 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:29
        Zasadniczo żołądek 2 -latka doskonale sobie poradzi z pastą rybną. Z rozmaitością smaków również. To nie niemowlę, któremu podajesz osobno marcheweczkę bez przypraw i suchego kartofla...
    • enigma81 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 13:09
      Mała wiejska szkoła, gotują na miejscu.
      W poniedziałki zawsze zupa ( z tych gęstych, sycących) + pieczywo.
      Później tylko drugie dania +kompot i owoc.
      W piątki zawsze bez mięsa - albo ryba albo naleśniki/racuchy albo pierogi.
      W zeszłym tyg plan był taki:
      Pon - krupnik + chleb razowy
      Wt - ziemniaki, polędwiczki z kurczaka, szpinak
      Śr - fasolka po bretońsku + bułka
      Czw - ziemniaki, kotlet schabowy, sałata lodowa z ogórkiem i pomidorem
      Pt - pierogi ruskie.

      Owoce różne: banany, jabłka, gruszki, winogrona.

      Ze względu na wybiórczość pokarmową mój młody zjada może połowę z tego, co proponują, ale że jest tanio to płacę i cieszę się kiedy zje coś ciepłego w ciągu dnia.
      Wysyłają mi też jadłospis w poniedziałki rano więc wiem, w które dni nie będzie jadł i kiedy muszę w domu mieć gotowy obiad dla niego.
      • berdebul Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 14:44
        Jest ryba, czyli mięso.
        • enigma81 Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:23
          Można to tak traktować, oczywiście.
    • hanusinamama Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 15:22
      U mnie jest jedno danie. Niestety. Ale obiady są zmaczne. 2 razy w tygodniu jest zupa, do tego jest zawsze jogurt naturalny +owoc. 3 razy drugie danie: ziemniaki, kasza, ryż. Czasami są np kluchy na parze (ale to zamiast ziemniaków). Wychodzi mi ze ryz i kasza muszą byc choć raz w tygodniu. 2 razy mieso, raz ryba. W sumie nie jest źle
    • maly_fiolek Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 17.10.20, 16:54
      U mojego najmłodszego w szkole dają dość zróżnicowane i dość dobre jedzenie, kotlety, gulasze, piersi z kurczaka, pizza, pierogi z owocami lub serem na słodko i ulubione chyba wszystkich dzieci - spaghetti w sosie bolognesesmile.

      Jedyne do czego syn nie może się przekonać to ryba. Zostawia ją, zjada ziemniaki z surówką.
      Niestety nie ma zup sad zarządzenie anty covid sad.
    • kochamruskieileniwe Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 18.10.20, 09:54
      Jadłospis ze szkoły syna.

      Wiem ,że nie wszystkim się spodoba, ale według mnie jest całkiem niezły, jak na szkolną stołówkę.
      Syn mówi, że smaczne (generalnie większość, bo takiej zupy dyniowej, która była we wrześni -nie lubi).

      Za obiad płacimy 4 zł.

      Październik 2020
      Czwartek 1.10
      Zupa ziemniaczana, ryz brązowy, kurczak w paprykarzu, sałata lodowa z ogórkiem i jogurtem, kompot z truskawek , owoc, alergeny:
      1,7,9
      Piątek 2.10
      Ziemniaki z zieleniną, ryba w warzywach po grecku, ogórek kiszony, sok owocowy, alergeny: 1,3,4,9
      Poniedziałek 5.10
      Krupnik, pieczywo, ciasto drożdżowe, owoc, alergeny: 1,3,7,9,11
      Wtorek 6.10
      Krem z cebuli, makaron po włosku z indykiem, surówka z pora, kompot z agrestu, owoc, alergeny; 1,7,9
      Środa 7.10
      Zupa dyniowa, ziemniaki z zieleniną, kotlet schabowy, marchewka mini, herbata owocowa, owoc, alergeny:1,3,7,9
      Czwartek 8.10
      Makaron spaghetti z sosem mięsno pomidorowym, serem żółtym, surówka z kapusty kiszonej z papryką, napar z melisy, owoc,
      alergeny:1,9
      Piątek 9.10
      Ratatuij z miruną, kasza Kus Kus, sałata lodowa z pestkami dyni i słonecznika z oliwą z oliwek, kompot z porzeczki, owoc, alergeny:1,3, 4,5
      Poniedziałek 12.10
      Kapuśniak, kasza jaglana, kuleczki drobiowe w sosie pietruszkowym, surówka z kapusty czerwonej, kompot z jabłek, owoc, alergeny:
      1,3,7,9
      Wtorek 13.10
      Ogórkowa, kasza gryczana biała, gulasz wieprzowy z cieciorką i warzywami, buraczki z jabłkiem, woda, alergeny: 1,5,7,9
      Środa 14.10
      Kalafiorowa, ziemniaki z koperkiem, kotlet z piersi indyka, groszek z masełkiem, woda z cytryna, owoc, alergeny: 1,3,7,9
      Czwartek 15.10
      Zupa warzywna, kopytka w sosie ziołowym z szynką, surówka z kapusty białej z porem z sosem jogurtowym, napar z melisy, owoc,
      alergeny;1,3,7,9
      Piątek 16.10
      Ziemniaki z zielenina, ryba smażona, kapusta pekińska z pomidorkami koktajlowymi i ziołami prowansalskimi, sok owocowy ,alergeny:
      1,3,4,7
      Poniedziałek 19.10
      Zupa zacierkowa, ciasto jabłkowe, pieczywo, owoc, alergeny:1,3,7,9
      Wtorek 20.10
      Rosół z makaronem, ziemniaki z koperkiem, kapusta faszerowana w sosie pomidorowym, ogórek kiszony, napar z mięty , owoc,
      alergeny:1,3,7,9
      Środa 21.10
      Zupa fasolowa, potrawka z kurczaka, ryz biały, surówka z marchewki i ananasa , herbata owocowa, alergeny: 1,7,9
      Czwartek 22.10
      Kasza gryczana, strogonow, surówka kapuściana, kompot z porzeczką , owoc, alergeny: 1,7,
      Piątek 23.10
      Ziemniaki z zieleniną, kotlet z ryby, kalafior, pomidor z cebulką, sok owocowy, alergeny: 1,3,4,7,
      Poniedziałek 26.10
      Zupa pomidorowa z makronem, ziemniaki z zielenina, pieczeń rzymska w sosie koperkowym, woda z cytryną, owoc, alergeny: 1,3,7,9,
      Wtorek 27.10.
      Barszcz czerwony z jajkiem, ziemniaki z koperkiem, bioderko kurczaka w ziołach tajskich, sałatka carska, kompot z brzoskwiń, owoc,
      alergeny; 1,3,7,9
      Środa 28.10
      Zupa z grochowa, kaszotto warzywne z serem i warzywami , sałata lodowa z ziołami, kompot z agrestu, owoc, alergeny; 1,5,9
      Czwartek 29.10
      Zupa warzywna zielona, kurczak w sosie słodko kwaśnym, ryż brązowy, surówka z kapusty kiszonej, owoc, alergeny:1,7,9
      Piątek 30.10
      ziemniaki z zieleniną, ryba saute, fasolka , woda, mus owocowy, alergeny: 1,4

    • ichi51e Re: Obiad na szkolnej stołówce - menu 19.10.20, 07:52
      m.youtube.com/watch?v=hL5mKE4e4uU;;hL5mKE4e4uU;;https://i.ytimg.com/vi/hL5mKE4e4uU/default.jpg;;School Lunch in Japan - It's Not Just About Eating!

      Skojarzylo mi sie. Tak jest w japonskich szkolach. Przerwa obiadowa trwa 45 obiad podaja dzieciaki. Zwracam uwage na ubrania ochronne i zasady bhp wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka