Dodaj do ulubionych

Rodzi się Wam córka!

27.10.20, 11:53
Kochacie ją. Wychowujecie w przeświadczeniu, że może osiągnąć wszystko, że jest tak samo mądra, inteligenta, ambitna jak każdy chłopak. Może zostać lekarze, pilotem samolotów myśliwskich, żołnierką, nauczycielką. Może podejmować decyzje. Uczulacie, by była silna, asertywna, umiała powiedzieć NIE, umiała zawalczyć o siebie.

A potem idziecie z nią do kościoła, gdzie faceci w kolorowych kieckach jęczącym głosem mają jej w gruncie rzeczy do przekazania, że kobita jest gorsza od faceta. Nawet pośrednikiem z bogiem może być tylko facet. Rolą kobiety jest głównie bycie u boku męża, jest zadbanie o ciepłe ognisko domowe, pozostawanie przy mężu nawet jak uderzy, nawet jak przyjdzie pijany, nawet jak zdradzi.

Jak wysyłacie córkę do lekarza, to sprawdzacie na forach (nawet na tym forum), który lekarz jest dobry, sprawdzacie rankingi lekarzy. Jak idziecie z córką do ginekologa, to zależy Wam na tym, by była to kobieta, by była delikatna.

A potem wysyłacie córki do spowiedzi do jakiegoś starszego faceta w sukience, który o życiu nie wie nic. Pozwalacie by otwierała swoją duszę, mówiła o grzechach, z których może Wam się nie chce zwierzyć obcemu facetowi?

Nie macie z tym żadnych problemów? Bardzo mnie to ciekawi. Ja była po raz pierwszy i ostatni u spowiedzi w wieku 15 lat. Nigdy bym nie pozwoliła na taką rozmowę córce. Synowi zresztą też nie.
Obserwuj wątek
        • molik28 Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 13:32
          Ja na pogrzeby i śluby wchodzę ale wtedy jestem tak rozlepana emocjonalnie, że jest mi wszystko jedno co bredzą. Strasznie emocjonalna jestem. Turustycznie to nawet lubię. Niektóre zachwycają.
    • triss_merigold6 Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 11:57
      Weź nie histeryzuj, wystarczy trzymać dzieci z daleka od kościołów, związków wyznaniowych i ich funkcjonariuszy.
      Szczęśliwie nie dostałam tej katolickiej, kulturowej spuścizny formowania w poczuciu grzechu i winy, nie widzę powodu, dla którego miałabym pozwalać na przekazywanie tego archaicznego kodu dzieciom.
          • alicia033 Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:10
            triss_merigold6 napisała:

            > To nie wymaga szczególnego wysiłku, heroizmu, pokonania iluś przeszkód.

            jak to niewink?
            Przecież babci będzie tak przykro
            Przecież córce będzie przykro, jak nie będzie miala konunijnej sukienki, a synkowi bo nie dostanie prezentów
            Przecież dziecko będzie wytykane palcami, jak nie będzie chodziło na religię
            ...

            (żeby nie było nieporozumienia - zwracam uwagę na emotikon).
          • magdallenac Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 14:19
            Bzdura, to wcale nie jest takie łatwe w polskim katolickim zaścianku. Ty masz niechęć do kościoła wyssaną z mlekiem matki, tak zostałaś wychowana i tak zostały wychowane Twoje dzieci. Dla ogromnej większości- co ludzie powiedzą jest nie do przeskoczenia. Nie po drodze mi z kościołem od wielu lat i o ile moi rodzice zaakceptowali moją decyzję o rezygnacji ze ślubu kościelnego, to moja babcia (z którą zawsze byłam blisko) nie mogła się z tym pogodzić i nie przyszła z dziadkiem na ślub. O wiele łatwiej byłoby mi po prostu wziąć ten ślub kościelny i nie siać fermentu, ale wybrałam właśnie "pokonanie iluś przeszkód". Jasne jest, że ja moją córkę będę trzymać z dala od kościoła, ale prawda jest taka, że większość będzie dalej obawiać się fermentu w rodzinie, dalej wyśle do komunii, bo co ludzie powiedzą i dalej będą urządzać śluby kościelne.
            Wydaje mi się, że te korzenie wychowania w cieniu i duchu kościoła katolickiego tkwią czasem w ludziach tak głęboko, że nie potrafią zrezygnować z sakramentów, i to co dla Ciebie i dla mnie jest archaicznym kodem dla nich jest środowiskiem w którym funkcjonowali przez całe życie.
            • triss_merigold6 Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 14:26
              To nie tylko niechęć.
              To impregnowanie na potrzebę wiary czy podobnych doznań duchowych, po prostu jej nie mam, mimo że ileś lat czytałam i słyszałam, że to niemożliwe. Podobnie impregnowana jestem na fascynacje ideologiami, bez względu na ich przesłanie.
              Z nachalnymi próbami nawracania, współczuciem albo agresją spotykałam się w dzieciństwie i młodości, to też była niezła szczepionka.
              Czy mam łatwiej? Większość rodziny mojego partnera to osoby głęboko wierzące i praktykujące, ale nic nie musiałam mówić, temat chrztu był poza dyskusją.
              • magdallenac Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 15:08
                triss_merigold6 napisała:

                >

                > Czy mam łatwiej? Większość rodziny mojego partnera to osoby głęboko wierzące i
                > praktykujące, ale nic nie musiałam mówić, temat chrztu był poza dyskusją.

                Myślę, że masz łatwiej- wychowałaś się w dużym mieście, jesteś wykształcona i wydajesz się być aż do bólu asertywna, więc nie sądzę, aby ktokolwiek z rodziny partnera odważył się z Tobą dyskutować na ten temat. A teraz wyobraź sobie jakąś cichą myszkę, która przeprasza, że żyje i próbuje przeciwstawić się swojej ultrakatolickiej rodzinie i nie ochrzcić dziecka, albo nie wziąć ślubu kościelnego. Jeśli jesteś wychowana w katolickiej rodzinie, musisz mieć grubą skórę, aby wyjść z tej potyczki bez szwankuwink
          • mid.week Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 08:40
            triss_merigold6 napisała:

            > Po prostu wystarczy pewnych działań nie podejmować. To nie wymaga szczególnego
            > wysiłku, heroizmu, pokonania iluś przeszkód.

            Ludzie sa z natury leniwi i ograniczają niepotrzebne aktywności. Gdyby to bylo faktycznie takie nieskomplikowane to kościoły od dawna obroslyby pajeczynami.
      • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:09
        Nie ma. Fakt. Ale jestem bardziej ciekawa odpowiedzi mam, które wysyłają dzieci do kościoła a nie tych, które są niepraktykujące (i być może też niewierzące).
        I wiem, że strzeliłam kilka byków. I wiem, że w jednym zdaniu szwankuje interpunkcja. Ale i tak szczerze jestem ciekawa odpowiedzi. I te moje przemyślenia nie są złośliwe.
        • chococaffe Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:20
          off top - dawno kiedyś moja koleżanka wsiadła na mnie ze złoscią bo zadałam jej pytanie kulinarne - typu dlaczego robi tak skoro moim zdaniem tak jest łatwiej. Pytanie głupie fakt, ale byłam jeszcze (starą) nastolatką. Odpowiedzią było wściekłe "bo u mnie w rodzinie zawsze się tak robiło".
            • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:28
              Wiem, wiem, zrozumiałam, do czego zmierzasz. Ale świat się jednak zmienia. Wiesz, ja mam dobrą koleżankę, której ociec był zagorzałym SB-kiem, takim zweryfikowanym jeszcze w latach 90-tych. Rodzina strasznych antyklerykałów. Ale ślub kościelny był, a jakże. Dzieci wszystkie etapy kształcenia kościelnego przeszły. jak się ją kilka lat temu spytałam, bo co ten ślub kościelny, to stwierdziła, że jeszcze się kiedyś władza zmieni i lepiej go mieć. Ale takim ludziom kościół przynajmniej krzywdy nie zrobi, bo oni nie są wierzący.
              • chococaffe Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:36
                Zmienia się, ale znane=bezpieczne działa bez wzgledu na czasy. W znanym ludzie nauczyli się funkcjonować - co mówic, co robić, co wypierać, co omijać, co udawać i tak dalej. Mają bezwiednie opracowane techniki. W nieznanym musieliby się uczyc wszystkiego od nowa.
    • tt-tka Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:10
      gaskama napisała:

      > Kochacie ją. Wychowujecie w przeświadczeniu, że może osiągnąć wszystko, że jest
      > tak samo mądra, inteligenta, ambitna jak każdy chłopak.

      Nie, nigdy nie podalabym corce "kazdego chlopaka" jako punktu odniesienia. Zwlaszcza ze znam chlopakow niemadrych, nieinteligentnych, nieambitnych... tych cech nie wiaze z plcia.


      > A potem idziecie z nią do kościoła,

      Nie idziemy. My, tt-tka, w kosciolach bywamy tylko turystycznie i tez z rzadka. Dzieci tam nie prowadzimy.

      gdzie faceci w kolorowych kieckach jęczącym
      > głosem mają jej w gruncie rzeczy do przekazania, że kobita jest gorsza od face
      > ta. Nawet pośrednikiem z bogiem może być tylko facet. Rolą kobiety jest głównie
      > bycie u boku męża, jest zadbanie o ciepłe ognisko domowe, pozostawanie przy mę
      > żu

      A wiesz, ze takie rzeczy dziecko - i corka, i syn - moze uslyszec nie tylko w kosciele ? W szkole na przyklad moze uslyszec, i wcale nie na religii. W podrecznikach moze przeczytac. w programie telewizyjnycm. W pismie dla dzieci czy mlodziezy. I tak dalej.


      >
      > Jak wysyłacie córkę do lekarza,

      Nie wysylamy. Jesli corka jest maloletnia, idziemy z nia. Gdy pelnoletnia, idzie sama.

      tJak idziecie z córką do
      > ginekologa, to zależy Wam na tym, by była to kobieta, by była delikatna.

      Nie zalezy mi, by to byla kobieta. Zalezy, by lekarz/rka byl/a kompetentny/a i bez sumienia tongue_out


      >
      > A potem wysyłacie córki do spowiedzi

      Chyba w ciezkiej demencji. Natomiast jesli sama chce isc, coz - moge tylko poczekac, czy zechce sie podzielic wrazeniami z tego zdarzenia i odpowiednio skomentowac.



      > Nie macie z tym żadnych problemow ?



      Z tym nie. Problem to ja mam z osobami, ktore zakladaja jako oczywistosc, ze zaciagne dziecko do kosciola czy wypchne do spowiedzi. I ze tylko takie sytuacje moga dziecku zaszkodzic.
      • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:16
        "Z tym nie. Problem to ja mam z osobami, ktore zakladaja jako oczywistosc, ze zaciagne dziecko do kosciola czy wypchne do spowiedzi. I ze tylko takie sytuacje moga dziecku zaszkodzic."

        Ale moje pytanie dotyczy właśnie tego aspektu kościelnego. Nie zła czynionego na ulicy, w szkole czy w rodzinie. Ja w moim pytaniu skupiam się na konkretnym aspekcie. A że masz z tym problem. .. cóż to TWÓJ problem.
        • tt-tka Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:24
          Nie tylko moj - problemem dla dzieci moich i innych jest, przykladowo, taka gaskama, ktora kaze wychowywac corke w przekonaniu, ze jest nie gorsza od chlopaka i moze osiagnac to, co chlopak, a zatem na chlopakach nalezy sie wzorowac i do nich odnosic swoje zyciowe plany. Albo zaklada, ze tylko w kosciele dziecko uslyszy, ze kobieta jest gorsza, albo ze tylko od ksiezy.

          Dziecko plci dowolnej ma zetknie sie i z Godek, i z Bosakiem, i z Pawlowicz, i z innymi. W szkole, na ulicy, w harcerstwie, w klubie sportowym, na podworku, u kolegi - i na to chronienie tylko przed ksiedzem nie pomoze.
          • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:32
            Powtarzam, że moje pytanie dotyczyło konkretnego aspekty. Nie miałam ochoty gadać o Godek ani Bosaku. I tak, zapytałam o córkę. Takie miałam widzimisie. I świadomie zrobiłam zestawienie dziewczyny z chłopakiem. Bo w kościele pośredniczą tylko chłopaki.
            • panna.nasturcja Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 15:01
              Ale tłumacząc córce, ze „może być równie dobra jak chłopak” z założenia czynisz ja gorsza od chłopaka, taka, która jak się postara to chłopakowi dorówna, pokazujesz, ze chłopak jest lepszy z definicji, ale dziewczynka jak się postara to tez może.
              Rozumiem Twoje intencje, ale nawet nie widzisz co masz wdrukowane i jak głęboko.
              • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 15:09
                Już pisałam, że chodziło o porównanie miało służyć ukazaniu, jak normalnie nieważna jest płeć. Liczy się to, co wiesz, co chcesz, co umiesz, jak pracowiata/y jesteś itd. Ale nie w kościele. Tu specyficzni panowie (no panowie, niestety panowie) udzielają rad jak żyć w małżeństwie, jak być dobrą żoną, jak wychowywać dzieci. To trochę jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
                Nie czepiaj się proszę słów. Jeśli zrozumiałaś mój przekaz, do wypowiedz się też proszę odnośnie pytania, które zadałam.
                • panna.nasturcja Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 18:32
                  gaskama napisała:

                  > Już pisałam, że chodziło o porównanie miało służyć ukazaniu, jak normalnie niew
                  > ażna jest płeć. Liczy się to, co wiesz, co chcesz, co umiesz, jak pracowiata/y
                  > jesteś itd. Ale nie w kościele. Tu specyficzni panowie (no panowie, niestety pa
                  > nowie) udzielają rad jak żyć w małżeństwie, jak być dobrą żoną, jak wychowywać
                  > dzieci.

                  Nieprawda.
                  Napisałaś tak:

                  " Rodzi się Wam córka!
                  Kochacie ją. Wychowujecie w przeświadczeniu, że może osiągnąć wszystko, że jest tak samo mądra, inteligenta, ambitna jak każdy chłopak. Może zostać lekarze, pilotem samolotów myśliwskich, żołnierką, nauczycielką."

                  Podkreślenie moje.
                  Od początku, bez związku z religią i kościołem wychowujesz córkę mówiąc jej, że może być jak chłopiec.

                  > Nie czepiaj się proszę słów.

                  Nie czepiam się słów.
                  Tylko Twoich przekonań, których nawet nie jesteś świadoma, tak głęboko są wdrukowane.

                  > Jeśli zrozumiałaś mój przekaz, do wypowiedz się też proszę odnośnie pytania, które zadałam.

                  Nie mogę.
                  To pytanie do katoliczek przecież.
                  • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 09:51
                    Fajnie, że pytanie ciebie nie dotyczy, ale przypieprzyć się zawsze można, no nie? Już ci tłumaczyłam, że specjalnie tak napisałam, by podkreślić znaczenie płci w kościele ... dobra poddaję się, ty i tak wiesz lepiej.
    • berdebul Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:11
      Przyjaźnie się z kilkoma księżmi. Nie, nie mam z tym problemu. Oni z moim ateizmem również nie. Mam przyjaciół różnych wyznań, składamy sobie życzenia z okazji wszystkich świat. Świat nie dzieli się na dobrych ludzi i katolików/księży.
    • la_felicja Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:11
      A pamietasz wątek o molestowaniu seksualnym? Tę wypowiedź, gdzie stary oblech posadził sobie dziewczynkę na kolanach i zaczął ją obmacywać, a rodzona babcia tej dziewczynki, obecna przy tym, nie widziała w tym nic złego?
      To podobny tok myślenia.
    • pingus Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:13
      Jaka rozmowa? Byłaś kiedyś u spowiedzi? Po kolei wymieniasz co ci leży, a potem do domku się pomodlić. Ja tam rozmów nie miewałam, chyba że powiedziałam, że nie byłam na mszy, to wtedy rzeczywiście poważna sprawa.
    • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:20
      Byłabym wdzięczna o odpowiedź od praktykujących katoliczek. Czyżby wszystkie miały fantastycznych księży? Młodych, skromnych, doświadczonych życiowo, otwartych, inteligentnych? Takich, do których rzeczywiście idzie się jak do dobrego psychologa?
      Czy jednak praktykujący traktują swoje praktyki trochę jak "zabawę w kościół"?
      • stephanie.plum Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 00:12
        jestem praktykującą katoliczką, obecnie uczęszczającą do wiejskiego kościoła.
        ksiądz, cóż, jest jaki jest, ale nigdy jęczącym głosem nie przekonywał, że kobieta jest gorsza od faceta, na spowiedzi też tego nie słyszałam.
        nie wiem, dlaczego miałby takie farmazony głosić.

        kobieta gorsza od faceta?! dobre sobie. cała Biblia temu przeczy. tylko "niewiasta" może rzucić wyzwanie wężowi, faceci to zbyt cienkie bolki.

        księżom można (i należy) wiele zarzucić, ale może skupmy się na prawdzie, a nie na wykwitach wyobraźni.
          • fibi00 Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 10:45
            gaskama napisała:

            > Cała Biblia o tym mówi powiadasz. Cóż, ta książka pasterzy nie jest zbyt współc
            > zesna ... ale coś mam wrażenie, że jej nie przeczytałaś ... albo nie zrozumiała
            > ś.
            >


            Masz tu fragment artykułu który opowiada o kobiecie w Biblii:
            "Pan nigdy nie deprecjonuje roli kobiety, nigdy nią nie pogardza, nie ośmiesza. Jego postawa i nauczanie wyrażają dla kobiet wielki szacunek.

            Idą one za Nim. Są w gronie Jego uczniów. Spotyka je na Drodze Krzyżowej i nie brak ich (w przeciwieństwie do mężczyzn) pod krzyżem.

            Z kobiet uczynił Jezus pierwszych świadków zmartwychwstania (por. Łk 24, 1-11 i paralelne). Zaś Maria Magdalena stała się powierniczką szczególnej misji: "Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego" (J 20, 30).

            Dlaczego Jezus zachowuje się inaczej niż inni pobożni Izraelici? Skąd bierze się Jego stosunek do kobiet, którego czasem nawet uczniowie nie rozumieją?

            Jezus wyraźnie mówi, na czym polega prawdziwa nieczystość: "Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha i głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym" (Mk 7, 21-23).

            Są jeszcze inne, ważne powody, które tłumaczą postępowanie Jezusa. W zamierzeniu Boga płciowość jest etapem przejściowym. "Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenili, ani za mąż wychodzić, lecz będą jako aniołowie w niebie" (Mt 22, 30). Według Bożego zamysłu kobieta i mężczyzna są tu na ziemi jednym ciałem. "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz" (Rdz 1, 27). Jednakowo mężczyzna i niewiasta są godni szacunku, ponieważ zostali stworzeni na obraz Boży."

            Jeszcze raz powtórzę, nigdy nie spotkałam się żeby na jakiejkolwiek mszy jakikolwiek ksiądz mówił że kobiety są gorsze. Nie rozumiem po co zakładałaś ten wątek. Piszesz że z ciekawości a tak naprawdę próbujesz przekonać do swojego zdania kogoś kto ma inne zdanie/inne doświadczenia niż ty.
            • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 11:26
              Nawet mi się nie chce z tymi bzdurami polemizować.
              www.racjonalista.pl/kk.php/s,244
              A ja spotkałam się na każdej mszy na której byłam z próbą podporządkowania kobiety mężczyźnie. Wytrzymałam te brednie rok. Ty masz inne zdanie i masz do tego prawo. Ja mam inne i też mam do tego prawo.
              • fibi00 Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 11:48
                gaskama napisała:

                > Nawet mi się nie chce z tymi bzdurami polemizować.
                > www.racjonalista.pl/kk.php/s,244

                Ale tu jest pokazana kobieta oczami jakiegoś świętego Pawła z Tarasu. To był jego światopogląd,jego interpretacja Biblii. Tak samo jest w islamie. Są nawiedzeni muzułmanie którzy twierdzą że powinno zabijać się niewiernych bo tak każe Koran, natomiast zdecydowana większość muzułmanów wcale tego nie interpretuje w ten sposób. To że jakiś tam święty Paweł wyznawał takie a nie inne światopoglądy nie oznacza że wszyscy tak mają robić i że księża przekazują to dalej w świat. Ja ci zacytowałam zupełnie co innego, pewnie nawet tego nie przeczytałaś bo po co jak już masz wyrobione zdanie i go nie zmienisz. I masz do tego prawo ale nie narzucaj swojego światopoglądu wszystkim którzy uważają inaczej niż ty.

                > A ja spotkałam się na każdej mszy na której byłam z próbą podporządkowania kobi
                > ety mężczyźnie. Wytrzymałam te brednie rok. Ty masz inne zdanie i masz do tego
                > prawo. Ja mam inne i też mam do tego prawo.
                >


                Na ilu mszach ostatnio byłaś? Z iloma księżmi miałaś doczynienia ,którzy głosili takie brednie?
                • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 11:51
                  Pogódź się z tym, że kupa ludzi uważa, że kk to organizacja przestępcza, która powinna zostać zdelegalizowana. Sorry! Ja tak daleko nie idę, ale odpierdol się od moich poglądów.
                  Ja cię nie pytam, kiedy ci tę miłość na mszach przekazywali i czy aby trzeźwa byłaś i czy jesteś osobą myślącą. Łaź se na te świetne msze pełne miłości. Byle nie ukrywali miłości do dzieci, tej zabronionej.
                  • fibi00 Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 11:58
                    gaskama napisała:

                    > Pogódź się z tym, że kupa ludzi uważa, że kk to organizacja przestępcza, która
                    > powinna zostać zdelegalizowana. Sorry!

                    Ok, wiem i co?

                    Ja tak daleko nie idę, ale odpierdol się
                    > od moich poglądów.

                    Kultura i dobre wychowanie przede wszystkim 😉. Brak argumentów to najlepiej rzucać wyzwiskami. Brawo. Ja przynajmniej nikogo nie obrażam i nie krytykuję za jego światopogląd.


                    > Ja cię nie pytam, kiedy ci tę miłość na mszach przekazywali i czy aby trzeźwa b
                    > yłaś i czy jesteś osobą myślącą. Łaź se na te świetne msze pełne miłości. Byle
                    > nie ukrywali miłości do dzieci, tej zabronionej.
                    >


                    Ale ja ci już kilkakrotnie zadałam pytanie: po co zakładałaś ten wątek? Napisałaś na wstępie ,że z ciekawości a jak okazuje się że ktoś ma inne doświadczenia niż ty to usilnie próbujesz przekonać go do swoich racji. Żenada.
    • lauren6 Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:31
      Widać nie czytasz dokładnie forum. Dziewczynka ma być upokarzana po to by za XX lat mogła wziąć ślub w kościółku. Bo tylko ślub w kościółku jest ładny, można nim się pochwalić przed sąsiadkami i mamunia będzie dumna.
      Uj z godnością.
        • stephanie.plum Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 00:31
          tak?
          no proszę, jestem.
          coś do powiedzenia, oprócz wypominania mi, że adoptowałam dziecko, bo nie udało mi się zajść w ciążę?

          zdaje się, że też jestem kobietą. to podobno "czas kobiet". mój też?
          • morekac Re: Rodzi się Wam córka! 28.10.20, 10:41
            O, jesteś. Ja ci nie wypominam niczego, dziecko. Tylko radzę - jako matka dorosłych już dzieci i kobieta nieco starsza od ciebie - byś przemyślała swój stosunek do biologicznej matki twojego synka (ostatnie twoje projekcje o niewygodnym brzuchu takie jakieś dziwne były), komunikat, jaki mu zaserwujesz o adopcji (ten o ocaleńcu może być niszczący dla dziecka) i swój cały stosunek do swojego nieco nietypowego macierzyństwa,bo ewidentnie masz z tym jakiś problem.
    • disco-ball Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 12:57
      Z tą spowiedzą u małych dzieci to jakaś masakra, wspominam fatalnie, czułam, jakbym miała zemdleć ze stresu. I pamiętam wymyślanie grzechów na siłę, bo nie wiedziałam, co mam powiedzieć. A po drugiej stronie dyszący facet.
      Moje dzieci nie będą miały takich wspomnień.
      • te_de_ka Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 13:35
        Podzielam Twoje odczucia w całości. Byłam bardzo wygadaną małolata, kilkakrotnie bywałam przewodniczącą klasy, na podwórku równo dokazywałam z chłopakami a konfesjonał wspominam jak miejsce, skąd zawsze wychodziłam zdołowana, zaniepokojona i przygnębiona. Chyba tylko po torturach, na chwilę przed ostatnim tchnienie zgodziłabym się na to, żeby moja ukochana córa sam na sam poddawała swoje zachowania ocenie księdza. Z jednej strony nie rozumiem, dlaczego matki pchają swoje córki w łapy księży, z drugiej, jak pomyślę, że matka jest w stanie zgodzić się na obrzezanie swojej rodzonej córki, to dochodzę do wniosku, że wszystko jest możliwe.
      • chococaffe Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 13:45
        I pamiętam wymyślanie grzechów na siłę, bo nie wiedziałam, co mam powiedzieć

        Ja teżbig_grin Bo zwykle nie słuchali małych dzieci (wtedy). A mnie akurat się trafił taki, który wysłuchał grzechu, którego nie popełniłam tylko wymyśliłam i chciał się wdac w dyskusję. To była moja ostatnia spowiedź. Nie, to nie był szok, to był mały wqrq dziecka na absurd sytuacji, dziecka które takich słow nie znało na opisanie tego co czuje
    • mrs.solis Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 13:09

      A potem idziecie z nią do kościoła, gdzie faceci w kolorowych kieckach jęczącym głosem mają jej w gruncie rzeczy do przekazania, że kobita jest gorsza od faceta.

      No i wlasnie dokladnie z tego powodu trzymam swoja jedyna wyczekana corke z daleka od tych poyebow i tlumacze jej , ze prawie w kazdej religii kobieta jest czlowiekiem drugiej kategorii.
    • joaz Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 13:31
      jestem katoliczka. Chodzę do spowiedzi - choć przyznam, że nie jest do dla mnie łatwa sprawa. Nigdy nie spotkałam "dyszącego' spowiednika lub zafascynowanego w jakiś niezdrowy sposób seksem. Nigdy tez nie usłyszałam, że jestem gorsza od mężczyzny, że moja rola to KKK. Jestem lepiej wykształcona niż mąż.
      Moje córki przestały chodzić na religię i praktykować. Starsza w 2 klasie LO, młodsza już w 8 klasie. Nie przyszło mi do głowy aby zmuszać je do chodzenia do kościoła. Wierzę, że same (podobnie zresztą jak ja) odnajdą Boga.
    • m_incubo Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 13:40
      gaskama napisała:

      że jest
      > tak samo mądra, inteligenta, ambitna jak każdy chłopak.

      ??
      Nie, nie wychowuję jej w przeświadczeniu, że jest równie dobra JAK KAŻDY CHŁOPAK (?!), tylko w przeświadczeniu, że JEST mądra, piękna, że jest świetną DZIEWCZYNĄ, bo ONA taka jest.
      >

      > A potem idziecie z nią do kościoła,
      Nie, nie idziemy. Ot i wszystko.
    • katriel Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 14:32
      > mówiła o grzechach, z których może Wam się nie chce zwierzyć obcemu facetowi?
      > Nie macie z tym żadnych problemów?

      Zasadniczo nie mam problemu z tym, że są rzeczy, z których mój syn nie chce zwierzyć się mnie, ale rozmawia o tym z babcią, psychologiem, spowiednikiem, panią od historii, trenerem szachowym albo kimkolwiek innym, kogo sam sobie wybrał za powiernika.

      > Nigdy bym nie pozwoliła na taką rozmowę córce.

      Taką to znaczy jaką? Ty masz jakieś romantyczne wyobrażenie spowiedzi (co może i zrozumiałe u osoby, która spowiadała się raz w życiu i to w wieku cielęcym). Tu nie chodzi o "otwieranie duszy", tylko o rzeczowe sprawozdanie z pracy nad sobą, składane zresztą bardziej sobie samemu, bo ksiądz pewnie i tak nie zrozumie dokładnie, o co chodzi. Przecież taka spowiedź trwa dwie minuty, bo za plecami czeka kolejka chętnych.

      Co więcej (i to jest rzecz dla mnie bardzo ważna, zarówno kiedy myślę o moich własnych spowiedziach, jak i o spowiedziach mojego autystycznego syna), w gruncie rzeczy nie ma większego znaczenia, czy ksiądz dobrze zrozumiał wszystkie okoliczności i czy potrafi udzielić dopasowanego do naszych potrzeb pouczenia. Clou spowiedzi leży gdzie indziej, rozgrywa się między penitentem a Bogiem, kapłan ma przede wszystkim wypowiedzieć formułę rozgrzeszenia, a jeśli poza tym plecie duby smalone, no to trudno, następnym razem pójdę do innego.

      Przy czym rozumiem, że może być jeszcze gorzej: można zostać w konfesjonale obrzuconym obelgami albo molestowanym seksualnie. Wydaje mi się, że nie jest to wcale aż tak częste: ja się spowiadałam co najmniej kilkadziesiąt razy w życiu (pewnie około setki, z czego połowę jako dziecko lub nastolatka) i nikt mi nigdy nie dyszał ani nie zadawał przesadnie szczegółowych pytań. Może ze dwa razy trafiłam na spowiednika, który dawał wyraz swojemu niezadowoleniu, że za dużo mówię o życiu zawodowym, a za mało o małżeńskim. Przy czym tylko o jednym z nich odniosłam wrażenie, że faktycznie chciałby usłyszeć coś o seksie, drugiemu natomiast chodziło po prostu o to, że praca zawodowa jest ogólnie mało istotna, a zwłaszcza u kobiety, więc po co ja o tym w ogóle.

      Swojemu synowi zresztą starannie wytłumaczyłam, że gdyby kiedykolwiek na spowiedzi miał poczucie, że sprawy idą w niewłaściwym kierunku, to ma wstać i natychmiast wyjść z konfesjonału. Wyspowiadać się zawsze zdąży, jak nie dziś to jutro, jak nie u tego księdza to u innego. Nie zrobiłam tego co prawda przed pierwszą spowiedzią (miał go spowiadać wikary, którego znam i któremu ufam, ale mimo wszystko miałam cień obawy), ale parę miesięcy później.

      No i - bo nie napisałam tego wcześniej - nie "wysyłam" syna do spowiedzi. Raz w miesiącu w pierwszy piątek pytam go, czy chce iść i czy go podrzucić do kościoła. Odpowiedzi padają różne: "tak", "nie", "nie dzisiaj" - ale każda jest szanowana.
      • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 14:39
        Dziękuję za tę wypowiedź. To, co piszesz jest dla mnie zupełnie nieakceptowalne. Podkreślam "dla mnie". Tobie jest z tak rozumianym zadaniem księdza dobrze, akceptujesz te reguły. Mnie nie została dana łaska wiary. Bez wiary nie da się zaakceptować tych formalności, które opisujesz.
    • danka88 Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 14:47
      Napisałaś , że jak przyjdzie pijany zdradzi , ok . Ale my jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy , mase błędów , jeśli o byle pierdołe bedziemy sie rozstawać to małżeństwo nie ma racji bytu, po to sie przysięga przed Bogiem i przed sobą, dlatego myśle że większość małżeństw zostało zawartych pochopnie , sama kiedyś śmiałam sie z tych bzdur typu nauki przedmałżeńskie , co oni mogli mi powiedzieć , przeciez wszystko wiem . Nie , nic nie wiedziałam o małeżeństwie tak jak i mój były mąż . Ale to trzeba posłuchać jakiegoś mądrego człowieka jak np. Ś.P ksiądz Pawlukiewicz a nie jakiejś nawiedzonej starej panny katechetki
      • gaskama Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 14:52
        Ok. Ale ty nie odpowiedziałaś na pytanie, które JA zadałam. Nic nie pisałam o rozstawaniu się z powodu byle pierdoły. Pytałam o rolę kobiety w KK, o jej status. Nie w związku małżeńskim! Ja dla odmiany absolutnie NIC nie chciałabym dowiedzieć się o związku małżeńskim od księdza. Jestem w związku od 30 lat. Z tym samym facetem.
        • ritual2019 Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 16:03
          gaskama napisała:

          > Pytałam o rolę kobiety w KK, o jej status.

          Ah, to trzeba bylo napisac to w poscie startowym.
          Jaka jest ta rola to zadna tajemnica? Rola kobiety jest wyjsc za maz (jesli nie to moze sluzyc bogu) miec dzieci i je wychowywac, sluzyc mezowi, chodzic do kosciola, ale nie byc kaplanem. To tak w skrocie. Kobieta ma byc posluszna i usluzna.
        • araceli Re: Rodzi się Wam córka! 27.10.20, 16:29
          ggrruu napisała:
          > A to jak ludzie nie przysięgają przed siła nadprzyrodzoną to się rozstają z pow
          > odu byle pierdoły?

          Technicznie żadne małżeństwo katolickie nie rozstaje się nigdy - może zostać unieważnione albo zakończyć się śmiercią jednego z małżonków więc technicznie trwałość mają 100% tongue_out