Dodaj do ulubionych

Psy Bidena

10.11.20, 10:58
tvn24.pl/wybory-prezydenckie-2020-w-usa/usa-joe-biden-wprowadzi-sie-do-bialego-domu-z-dwoma-psami-champ-i-major-psy-joe-bidena-4746247
Cytuję:
"Joe Biden ma dwa psy. Donald Trump jest pierwszym amerykańskim prezydentem od ponad stu lat, który nie miał w Białym Domu czworonoga. Gdy Biden ostatecznie zostanie prezydentem, przyjedzie do Waszyngtonu z dwoma zwierzakami. Jeden z nich został adoptowany. "

A drugiego mu żona urodziła?
Obserwuj wątek
    • pieknyksiaze Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:00
      Beda na Trumpa.
    • swinka-morska Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:00
      Drugi kupiony w hodowli.
    • joanna05 Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:01
      Chodzi o to, że to nie pies z hodowli, a uratowany ze schroniska czy innej psiej bidy przecież. To pierwszy taki przypadek w Białym Domu ponoć.
      • niemaznaczenia Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:04
        Wolę słowo "przygarnięty". "Adoptowany" jednak kojarzy mi się z ludźmi i procedurą.
        • joanna05 Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:07
          niemaznaczenia napisał(a):

          > Wolę słowo "przygarnięty". "Adoptowany" jednak kojarzy mi się z ludźmi i proced
          > urą.
          Takie tłumaczenie, w oryginale pewnie było "rescued".
          No, a schroniska rzeczywiście prowadza procedurę psiej adopcji, dość skomplikowana, wiec nie ma tu błędu.
          • taki-sobie-nick Re: Psy Bidena 11.11.20, 00:39
            Procedura jest i w przypadku adopcji człowieka, i przygarnięcia zwierzęcia.


            Mnie też się nie podoba "adoptowanie" psów, pszczół i czego się da - gdyby ktoś nie zakumał, chodzi o słowo, bo przygarnianie psów popieram z całej siły.

            Schroniska nie są autorytetem językowym. tongue_out
          • al_sahra Re: Psy Bidena 11.11.20, 00:54
            joanna05 napisała:

            > Takie tłumaczenie, w oryginale pewnie było "rescued".

            Niekoniecznie, mówi się też “adopted”. Tak ściśle mówiąc to te dwa słowa oznaczają trochę coś innego: rescue to jest wydobycie zwierzęcia ze złych warunków (np. przez fundację), a adoption to jest przygarnięcie przez docelowego właściciela. Czyli w fundacji albo w domu tymczasowym są psy, które są rescued, ale jeszcze nie są adoptowane.
      • majenkir Re: Psy Bidena 11.11.20, 03:01
        joanna05 napisała:
        To pierwszy taki przypadek w Białym Domu ponoć.



        Nie pierwszy. Yuki była pierwsza.

        www.whitehousehistory.org/photos/photo-8
    • chococaffe Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:04

      A drugiego mu żona urodziła?

      to miało być śmieszne??
      • simply_z Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:07
        to lajtova piszewink, z zalozenia jest niesmieszna. swoja droga niesamowite, jak ten styl jest latwy do rozpoznania.
    • pani_tau Re: Psy Bidena 10.11.20, 11:25
      Uważam, żeby powinieneś się ogarnąć w szerokim słowa tego znaczeniu.
    • mrs.solis Re: Psy Bidena 11.11.20, 02:23
      Bez znaczenia. Te psy nie beda tam zbyt dlugo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka