20.11.20, 10:22
Ta kobieta ma nieprawdopodobny talent. Jak po kilku(nastu) miesiącach np. jest ok, zachowuje się normalnie i wydaje się, że starsza pani wcale nie jest taka znów wredna, to z czymś wyskakuje i tak w koło Macieju. Przez lata.

Teraz uznała, że MATKA źle wychowała dziecko, bo ją okłamało. Fakt, dostało burę wink Od kogo się nauczyło? Ta, daamm! Zapewne od teściowej, która ją jako malucha wlekła do kościoła i uczyła "Tylko nie mów mamie". Podobnych przykładów, mniej i bardziej poważnych, jest mnóstwo. Od "nie, nie ta zupa wcale nie jest na mięsie" (choć mięso w niej pływa) po właśnie sprawy ocierające się o światopogląd.

Ale wracając do meritum: Wkurzył mnie zarzut, że niby ja nauczyłam dziecko kłamać, że jej nie wychowałam, a synek oczywiście nie, nie, nie ma z tym nic wspólnego, bo to matka wychowuje dziecko. Ona sama też święta. Mąż ją obsztorcował dość konkretnie i jest foch.

A ja mam teraz mieszane uczucia w kwestii zapraszania na święta (miała być u nas kilka dni, co w teorii miałoby ją powstrzymać od ganiania po sklepach w rozgorączkowanym przedświątecznie tłumie). I w ogóle nie wiem, czy nie powinnam się na nią wreszcie oficjalnie i ostatecznie obrazić i zapomnieć o tej osobie?
Co radzicie smile
Obserwuj wątek
        • aqua48 Re: Teściowa 20.11.20, 11:03
          kosmos_pierzasty napisała:

          > Nie, przecież ona musi sama. Inaczej się nie liczy. I tak by biegała.

          I tego się trzymaj. I tak by biegała. Jest dorosła, wie czym ryzykuje. Nie rób jej izolacji na własną rękę.
          • fil.lo Re: Teściowa 20.11.20, 12:04
            Też tak uważam. Możesz zaproponować pomoc, zrobić zakupy etc., ale przecież jest dorosła, ma dostęp do mediów i rozum. Jeśli zechce biegać po sklepach w pandemii to trudno, to jest decyzja dorosłej osoby.
              • aqua48 Re: Teściowa 20.11.20, 12:20
                chococaffe napisała:

                > Moim zdaniem zaakceptowanie dorosłości rodzica dla wielu jest nie do przyjęcia.

                Zwłaszcza kiedy ten zachowuje się jak dziecko smilesmilesmile
                • chococaffe Re: Teściowa 20.11.20, 12:44
                  Naszym zdaniem smile I mamy prawo do naszego zdania bo też jesteśmy dorośli i też bierzemy za nie odpowiedzialność. A nie ma prostych algorytmów, że jak zrobisz to i to, efektem będzie to.

                  Wydaje mi się, ale może się mylę, że stosunkowo łatwo zauważyć/poczuć kiedy ktoś łamie nasze granice a kiedy nas po prostu wkurza. Trzeba też odróżnić co jest naszą granicą a co naszym upieraniem się przy jakiejś wizji.
              • fil.lo Re: Teściowa 20.11.20, 16:06
                Masz rację. Niektórym trudno nawet zaakceptować dorosłość współmałżonka.
                Tymczasem każdy ma prawo samodzielnie szacować ryzyko i podejmować swoje decyzje.
    • aqua48 Re: Teściowa 20.11.20, 11:02
      Radzę wzruszyć ramionami i przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza że jest jaka jest, a TY nie musisz jej naprawiać jeśli nie prowadzisz salonu mechaniki dla teściowych. Zarzutów zwyczajnie nie wysłuchiwać, ucinać takie rozmowy, odkładać słuchawkę, wychodzić. Ze Świętami zrobisz co zechcesz. Jeśli lubi ganiać po sklepach i robi to mimo pandemii, to jakiekolwiek zaproszenie jej nie powstrzyma.
    • yuka12 Re: Teściowa 20.11.20, 11:13
      Przyjmij, że wiele osób w pewnym wieku tak ma. Moja mama rozgłasza, jak to różne specjały mi gotowała, żebym tylko jadła i ja też tak powinnam dbać o syna. Poza tym, że wróciła do pracy, jak przestałam być niemowlęciem, te specjały przynosiła z zakładowej stołówki i jakiekolwiek domowe obiady były w niedzielę, a potem i w sobotę, jak zaczęła być wolna. Zresztą gotowała wciąż to samo.
      Podobnie teściowa - oni dzieci nie bili, zawsze była prawdomówna. Tymczasem starsze dzieci wręcz maltretowali, a swoje wnuki próbowała wychowywać przekupstwem i kłamstwem.
      Zawsze stoję po stronie dzieci, choć na boku wiele razy tłumaczyłam zachowanie dziadków. Zresztą nie są głupie i same wiele zauważyły. Nie zabraniam kontaktów, regularnie jeździmy do Polski.
        • yuka12 Re: Teściowa 20.11.20, 11:40
          W obu przypadkach charakter. Moja mama nie chciała pamiętać o kilku spraw z naszego dzieciństwa, kiedy zaczęła grać na giełdzie 😁. A teściowa - kto ją tam wie? Z teściem darli koty, różne teksty padały (również w obecności maleńkich wnucząt) i teściu miał swoje wyskoki, ale oni się kochają, wybaczają sobie i czegomychcemy.
          • daniela34 Re: Teściowa 20.11.20, 11:48
            Też jestem z opcji, że to jednak charakter. Mam ci ja ciotkę, lat obecnie 70, która całe życie pamiętała jakąś alternatywną rzeczywistość. Czy miała lat 40 czy 70 - zawsze się okazuje, że wg niej było całkiem inaczej niż wg reszty rodziny. Oczywiście w tych wspomnieniach ona jest albo najwspanialsza albo najbardziej skrzywdzona.
      • kosmos_pierzasty Re: Teściowa 20.11.20, 11:25
        Właśnie... Przekupstwo... Babcia postanowiła zapłacić wnuczce za sprzątniecie dziecięcego pokoju... No to dziecko wykombinowało, że najpierw przytuli kasę, a posprząta potem... Ręce opadają... Jedną i drugą mądra... Nadzieja w tym, że dziecko się dopiero uczy...
        • yuka12 Re: Teściowa 20.11.20, 11:42
          Moje dzieci się na to oburzały. Nie były przyzwyczajone 😄. Ale inne wnuczęta nauczyły się wykorzystywać babcię na maksa.
      • lily_evans11 Re: Teściowa 20.11.20, 11:40
        He he, moja mama ma do dzisiaj do mnie pretensje, że plułam paskudnym żarciem ze szkolnej stołówki, nie rozumie, że ja akceptuję, że moja córka nie chce jeść stołówkowych obiadów. Ciągle też słyszę o tym jej gotowaniu... A to były bardzo mizerne zdolności, jedzenie mało urozmaicone, z tanich składników i niespecjalnie zdrowe.
        • yuka12 Re: Teściowa 20.11.20, 11:45
          Moja mama gotuje dobrze. Ale wtedy gotowała tylko w weekendy i od święta i kilka tych samych potraw.
          A co do bicia to też ma amnezję 🤣.
    • daniela34 Re: Teściowa 20.11.20, 11:33
      Fochem teściowej się nie przejmować. Zostawić, niech się kisi w swoim sosie i nie kontaktować się. Mąż zareagował, ty zareagowałaś, wystarczy.
      Co do Świąt- jeśli już zaprosiłaś, to bym nie odkręcała tego. Ale jeśli jeszcze nie zaprosiłaś, to zaproś tylko o ile masz ochotę spędzić z nią te dni. Nie masz, nie zapraszasz. Nie baw się w "więżenie" dorosłego, świadomego człowieka. Zna ryzyko. Syn może zaproponować przywiezienie zakupów .
        • daniela34 Re: Teściowa 20.11.20, 11:53
          Przy czym ja wiem, że Kosmos to trochę żartobliwie napisała, ale moim zdaniem nie ma to sensu. Nie będzie latać tuż przed świętami, to będzie latać wcześniej, przed przyjazdem do domu synowej i syna.
          Jak nie zinternalizowała zasad, to naprawdę więżenie nie pomoże smile
    • lily_evans11 Re: Teściowa 20.11.20, 11:38
      Nie wiem, co poradzić, natomiast czytając Twoje posty o dalszej rodzinie mam ciągle wrażenie, że stawiasz komfort i przyjemność osób uprzykrzonych czy problemowych ponad swoją i swoich bezpośrednich bliskich wygodę.
      Moja matka wie, że jak będzie na mnie naskakiwać albo strzelać bezzasadne fochy, to po prostu nie będę się z nią spotykać, mam jedno życie i lubię spokój.
      BTW też nie lubię, jak ktoś mnie okłamuje, gula mi skacze, jak moje dziecko usiłuje mną kręcić i manipulować. Natomiast nie obarczam za to innych odpowiedzialnością. Oprócz wychowania jest jeszcze niestety struktura osobowościowa, nie wszystko jest zasługą/winą rodziców, to jakaś bzdura...
      • chatgris01 Re: Teściowa 20.11.20, 11:50
        lily_evans11 napisała:

        > Nie wiem, co poradzić, natomiast czytając Twoje posty o dalszej rodzinie mam ci
        > ągle wrażenie, że stawiasz komfort i przyjemność osób uprzykrzonych czy problem
        > owych ponad swoją i swoich bezpośrednich bliskich wygodę.

        Ja również.
        • kosmos_pierzasty Re: Teściowa 20.11.20, 13:32
          I tak jest lepiej, znacznie lepiej.
          Już chyba kiedyś pisałam, zapadło mi w pamięć, jak terapeutka po moim długim wywodzie, tłumaczącym, czemu sytuacja jest bez wyjścia, powiedziała tak: "Rozumiem, że komfort psa jest ważniejszy niż pani?" A pies był na końcu łańcuszka w którym znaleźli się w związku z ową sytuacją dziecko, mąż, mama... Ech...
          Całe życie się człowiek uczy 😏
          Faktycznie okazało się, że jak pies się poświęci i zostanie na dwie godziny w tygodniu sam w domu, to da się całkiem sensownie wszystko ułożyć 🤓
    • mikams75 Re: Teściowa 20.11.20, 16:39
      oj tam, rodzinna sprzeczka i tyle, olej to, szkoda nerwow, wg mnie nie powinno to miec wiekszego wplywu na swieta. Ale decyzje pozostawilabym mezowi, jak bedzie chcial zaprosic, to ok, jak nie, to nie. To on ja obsztorcowal i ona ma focha. Nech zalatwia miedzy soba.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka