Dodaj do ulubionych

Relacja anestezjologa

20.11.20, 13:49
Dedykuję wszystkim od:
- wirus jak każdy inny
- to taka grypa
- umiera mniej ludzi niż zwykle
- nie dajmy się zwariować
- wyłącz internet i włącz myślenie


www.facebook.com/100004292852992/posts/1866447326841678/
Obserwuj wątek
    • konsta-is-me Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 13:58
      Brak lekarzy i pielęgniarek to żadna nowość.
      Dlatego wlasnie-ta daaa-nalezy dać artystom !!!!
      Wszak oni zrobią dla nas dużo więcej niż jakas tam służba zdrowia!!
      Jakby tak przyszła Jana i zagrała Callas, od razu by ozdrowieli 😂
    • woman_in_love Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 15:18
      Jak mu się nie podoba to niech się zwolni i zostanie artystą.
    • cku Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 15:27
      Zawsze może się przebranżowić.
      😕
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:58
        cku napisała:

        > Zawsze może się przebranżowić.
        > 😕

        A co to ma do mojego posta?
    • geez_louise Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 15:38
      Śpi, żre pizzę, nałapał fuch na wszystkich oddziałach, nie ma czasu dla pacjentów. Na pewno jest opryskliwy. Powinni go zwolnić. W prywatnej placówce za coś takiego by go dawno wywalili.
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:58
        geez_louise napisała:

        > Śpi, żre pizzę, nałapał fuch na wszystkich oddziałach, nie ma czasu dla pacjent
        > ów. Na pewno jest opryskliwy. Powinni go zwolnić. W prywatnej placówce za coś t
        > akiego by go dawno wywalili.

        Następna/y nie zrozumiała.
        >
    • daniela34 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 15:39
      I tak jestem zaskoczona, czekałam na wpisy: "jak się boisz to siedz w piwnicy" albo "umierają starcy"
      • ewcia.1980 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:06
        daniela34 napisała:

        > I tak jestem zaskoczona, czekałam na wpisy: "umierają starcy"

        Wczoraj zatrzymałam się przy tablicy z nekrologami żeby sprawdzić jak wygląda sytuacja w mojej okolicy.
        Było 12 nekrologów.
        Najmłodszy zmarły miał..... 70 lat (dwóch było w tym wieku).
        Pozostali: 79, 82 84, 85, 86, 86, 87, 87, 90, 92.

        Więc.... serio???


        • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:10
          ewcia.
          > Najmłodszy zmarły miał..... 70 lat (dwóch było w tym wieku).
          > Pozostali: 79, 82 84, 85, 86, 86, 87, 87, 90, 92.
          >
          > Więc.... serio???
          >

          Na drugi raz zatem niech Twoja Mama seniorka lat 70 nie szuka w nocy pomocy lekarza i niech nie walczy o swoje, bo ze słów jej córki wynika, że w tym wieku to już pora spokojnie umrzeć.
          >
          • ewcia.1980 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:22
            doubledoublejoyandtrouble napisała:
            > Na drugi raz zatem niech Twoja Mama seniorka lat 70 nie szuka w nocy pomocy lek
            > arza i niech nie walczy o swoje, bo ze słów jej córki wynika, że w tym wieku to
            > już pora spokojnie umrzeć.


            Tak, tak...... 70 lat to siła wieku.
            I to że ludzie w tym wieku umierają to zaskoczenie jak śnieg w zimie.

            A dwa..... nie rozumiem co ma piernik do wiatraka i dlaczego miałaby nie korzystać ze świadczeń za które od wielu, wielu lat płaci.
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:34
              ewcia.1980 napisała:

              >
              >
              > Tak, tak...... 70 lat to siła wieku.
              > I to że ludzie w tym wieku umierają to zaskoczenie jak śnieg w zimie.
              >
              > A dwa..... nie rozumiem co ma piernik do wiatraka i dlaczego miałaby nie korz
              > ystać ze świadczeń za które od wielu, wielu lat płaci.

              Tak, widzę, że nie rozumiesz.
        • daniela34 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:13
          Tak. Serio.
        • bistian Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:17
          ewcia.1980 napisała:

          > Było 12 nekrologów.
          > Najmłodszy zmarły miał..... 70 lat (dwóch było w tym wieku).
          > Pozostali: 79, 82 84, 85, 86, 86, 87, 87, 90, 92.

          Zapamiętałaś? big_grin
          • ewcia.1980 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:23
            bistian napisał:
            > Zapamiętałaś? big_grin

            NIE....
            🤣🤣🤣🤣🤣
            Zrobiłam fotkę..... na potrzeby takiego wątku.
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:37
              ewcia.1980 napisała:

              > bistian napisał:
              > > Zapamiętałaś? big_grin
              >
              > NIE....
              > 🤣🤣🤣🤣🤣
              > Zrobiłam fotkę..... na potrzeby takiego wątku.

              Akurat.
          • mia_mia Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:11
            Skoro statystyki są takie „optymistyczne” to dlaczego nie podają już wieku zmarłych?
            • bistian Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:19
              mia_mia napisał(a):

              > Skoro statystyki są takie „optymistyczne” to dlaczego nie podają już wieku zmar
              > łych?

              Już pisałem, dlaczego? Podawanie wieku daje mniejsze możliwości manipulowania zgonami, wiele osób by się połapało, że coś jest nie tak z tymi zgonami lokalnie
            • snajper55 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 20:33
              mia_mia napisał(a):

              > Skoro statystyki są takie „optymistyczne” to dlaczego nie podają już wieku zmar
              > łych?

              Bo jest za dużo zmarłych. To już nie kilku, tylko kilkuset dziennie.

              S.
              • mia_mia Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 22:48
                Wystarczy przedziałami i ile osób w danym przedziale.
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:06
        daniela34 napisała:

        > I tak jestem zaskoczona, czekałam na wpisy: "jak się boisz to siedz w piwnicy"
        > albo "umierają starcy"

        Chyba to, co wypisują jednak gorsze. Sama widzisz.
        • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:26
          Noooo... śledzą nekrologi i pocieszają się, że są młodsi. Groteskowe.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:35
            nangaparbat3 napisała:

            > Noooo... śledzą nekrologi i pocieszają się, że są młodsi. Groteskowe.

            I w tym samym wątku pisze, że jak siedemdziesięciolatek umiera, to spoko, ale jak to jej matka, w tym samym wieku, to walczy o życie, bo warto.
            Logiczny suweren.
            >
    • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 15:46
      To ja wam życzę, żeby lekarze się pozwalniai, a pielęgniarki razem z nimi.
      • alicia033 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:48
        tekst z serii "na złość mamie odmrożę sobie uszy".
        Brawo ty!
        • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 20:29
          To do tych, co piszą "Jak im (lekarzom) się praca nie podoba, niech zmienią".
          Czysto retoryczny.
    • ewcia.1980 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 15:55
      2 miesiące temu zawiozłam moją mamę seniorkę (70 lat) o 3.00 do szpitala (bo o 1.00 idąc do toalety uderzyła w futrynę i złamała bark).
      Stojąc jak psy pod drzwiami SORu usłyszałyśmy pytanie czy mama to chce teraz wejść czy przyjedzie rano bo lekarz to i tak zejdzie dopiero o 7.00
      Moja mama to zawsze umiała walczyć o swoje więc weszła (mnie oczywiście nie wpuszczono) i zrobiła TAKĄ AFERĘ że po 20 minutach była w gabinecie lekarskim.

      Moja teściowa natomiast nie jest taka "wyszczekana" i jak przyjechała do szpitala na nocną pomoc okulistyczną to pod gabinetem lekarza siedziała prawie 2h.
      Zaspany lekarz wynurzył się jak przyszedł kolejny pacjent. Gdyby nie on to pewnie siedzjałaby tam dłużej.

      I tyle mam do napisami w sprawie pracy lekarzy i ich żali.
      Zresztą tu taka jedna też się żaliła jak to biedna w nocy musiała wsiadać do ZIMNEJ kartki.

      Ps. Tak, tak.... wiem powinna skakać ze szczęścia i nie marudzić bo udało im się dostać do lekarza a teraz to dobro luksusowe.
      • daniela34 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:07
        A główny problem, jaki identyfikujesz w tym wpisie to żale lekarza?
        Bo tam problemem jest przede wszystkim brak odpowiedniej opieki i zabezpieczenia pacjentów.
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:07
        ewcia.1980 napisała:

        > I tyle mam do napisami w sprawie pracy lekarzy i ich żali.
        > Zresztą tu taka jedna też się żaliła jak to biedna w nocy musiała wsiadać do Z
        > IMNEJ kartki.
        >
        > Ps. Tak, tak.... wiem powinna skakać ze szczęścia i nie marudzić bo udało im si
        > ę dostać do lekarza a teraz to dobro luksusowe.

        Nie zrozumiałaś o czym on pisze. Bywa.
        • buldog2 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:24
          Pisała o czym innym, co ją obchodzi. Ma prawo.
          Zacytuję opinię nie swoją, zasłyszaną w gabinetach kierownictwa jednej z ważniejszych akademii medycznych (kilkanaście lat temu):
          Politycy, lekarze i [jeszcze jedna grupa zawodowa] to trzy najbardziej zdemoralizowane grupy zawodowe.

          Nie tak dawno pewna bardzo ważna w kształceniu medyków osoba powiedziała mi: nie chcemy lekarzy z Ukrainy, oni nic nie umieją i są gotowi pracować za grosze.

          Oczywiście, ludzie są różni, znałem takich, o których ludzie z Niemiec mówili "znam kilku tak kompetentnych lekarzy w Europie". Znałem kilku takich, dziś żyje dwóch.


          Covid tego nie zmieni.
    • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:50
      Ale w zasadzie o czym jest ten wątek? Że przez ludzi krytykujących rządowy sposób walki z pandemią lub przez tych co w ogóle w nią nie wierzą upada ochrona zdrowia? To tylko wpisanie się w narrację rządową pt. my biedne żuczki od lat staraliśmy się naprawić polską służbę zdrowia a tu covid nam wszystko popsuł. Tymczasem ona jest w rozsypce od lat, a obecne działania rządowe czytaj propaganda, tylko to odsłoniły. Po prostu dłużej się nie da pudrować syfa. Od lat były ostrzeżenia że mamy za mało lekarzy i pielęgniarek. Nadal nawet na tym forum dopiero ktoś pisał że skoro pielęgniarka mało zarabia to widocznie tyle jest warta na rynku pracy. Strajki rezydentów, kiepska organizacja, niskie nakłady finansowe to pewnie też antycowidowcy?

      • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 16:54
        runny.babbit napisał(a):

        > Ale w zasadzie o czym jest ten wątek?

        Ale ja chyba wyraźnie napisalam o czym - w pierwszym poście, prawda? Nie wiem, pismo mam nieczytelne? Podpunkty zbyt skomplikowane?
        • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 17:21
          Chyba też napisałam zbyt skomplikowanie- jaki jest związek między ochrona zdrowia w rozsypce a standardowymi tekstami wygłaszanymi przez antycovidian?
          • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 17:28
            Taki jak między nienoszeniem masek a lockdownem.
            Ale nic się nie martw, poseł Braun też tego nie widzi.
            • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 17:52
              Nienoszący maseczek są odpowiedzialni za wieloletnie zaniedbania w służbie zdrowia, niski budżet tejże, lekceważenie braków kadrowych o czym trąbiono od lat, totalny chaos....dobrze wiedzieć.
              Bo już myślałam że może to wina decydentów, ale na szczęście oni mogli tylko wywalić 2 mld na TVP, usasinic 70 mln, olać rezydentów i białe miasteczko, likwidować łóżka szpitalne....
              • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:42
                Są - w części - odpowiedzialni za wzrost liczby zakażeń. A ta za dobicie kiepskiego systemu służby zdrowia.
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:02
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Są - w części - odpowiedzialni za wzrost liczby zakażeń. A ta za dobicie kieps
                  > kiego systemu służby zdrowia.

                  To jest proste i oczywiste, nie? Nie wiem, jak można tego nie widzieć?
                  >
                • bistian Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:03
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Są - w części - odpowiedzialni za wzrost liczby zakażeń. A ta za dobicie kieps
                  > kiego systemu służby zdrowia.

                  Są odpowiedzialni za:
                  - nagonkę na lekarzy i pielęgniarki,
                  - za oszukiwanie w statystykach i za brak badań przesiewowych (co bardzo utrudnia planowanie),
                  - za chaotyczne ruchy i chaos systemowy, np w Sanepidzie czy brak systemu powiadamiania, kontrolowania izolacji
                  - za chaotyczne zarządzanie szpitalami i sprzętem, takie otwieranie oddziałów covidowych gdziekolwiek, przerzucanie ludzi między oddziałami, o tym pisał anestezjolog

                  Jeszcze dodam, że zabrali sprzęt na granicach, leżał gdzieś w magazynach i obecnie nie jest używany, bo nie był przetestowany, a nie ma techników, o czym można było pomyśleć wcześniej. Szpitale same chciały to robić, ten sprzęt dawno byłby sprawny, ale ogry zabierały, żeby się pokazać, że mają.

                  Spowodowały zamieszki w kraju, wydawały głupio pieniądze, a przecież można było wydać te pieniądze na technikę i dorzucić chętnych z wojska i policji, czy nawet ochotników do pomocy w szpitalach. Leczyć by nie leczyli, ale mogą pomóc choćby fizycznie.

                  Dużo by można pisać, ale trzeba powiedzieć, że PiS i ich rząd są winni tej sytuacji i śmierci wielu osób, przez nieudolność i swoją zachłanność
                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:06
                    bistian napisał:


                    > Dużo by można pisać, ale trzeba powiedzieć, że PiS i ich rząd są winni tej sytu
                    > acji i śmierci wielu osób, przez nieudolność i swoją zachłanność


                    Ależ ja się z Tobą w tej kwestii kompletnie zgadzam. Tylko że beztroska przeciętnego obywatela w tej kwestii dodatkowo tę gałąź piłuje.
                    • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 20:24
                      Znaj proporcje, to jak obwiniać przeciętnego Kowalskiego, który nasikał do strumyka za zanieczyszczone polskich rzek.
                      • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 20:31
                        Pudło.
                        Nie nosząc maski można stać się bezpośrednim sprawcą śmierci innego człowieka. Sikanie do rzeki nikogo nie zabije.
                        • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 21:02
                          Jak zylas w poprzednich latach, z innymi chorobami, chociazby grypą?
                          I skoro maseczki są tak istotne, gdzie jest ustawa która to reguluje? Rząd nawet nie chce jej opublikować. Ale nadal będziesz się upierać że to wina ludzi, a nie nieudolnych władz.
                          • bistian Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 21:18
                            runny.babbit napisał(a):

                            > Jak zylas w poprzednich latach, z innymi chorobami, chociazby grypą?
                            > I skoro maseczki są tak istotne, gdzie jest ustawa która to reguluje? Rząd nawe
                            > t nie chce jej opublikować. Ale nadal będziesz się upierać że to wina ludzi, a
                            > nie nieudolnych władz.

                            Jedno i drugie to problem. Głupi rząd, ale i niefrasobliwe zachowania ludzi.
                            Ilu ludzi nosi maseczki pod nosem? Idzie ze świadomością swojej choroby do pracy?
                            Ludzie mają kwarantannę, ale wysyłają dzieci do sąsiada, żeby sobie pograły wspólnie w piłkę.
                            Są tacy, co mają pełną izolację w osobnym budynku obok domu, ale przychodzą na wspólną kolację i obejrzeć film. Ksiądz potrafi powiedzieć, że maseczki nie chronią, ale chroni woda święcona czy modlitwa. Ludzie się spotykają w większym gronie tak po cichu i mają w nosie, że kogoś zarażą z rodziny.
                            Ja wiem, że utrzymanie dystansu i zabezpieczeń wymaga dyscypliny, a i tak wtedy zdarzają się wpadki przez roztargnienie, ale część z tych zachowań nieracjonalnych jest z wygodnictwa i lekceważenia przepisów, lekceważenia choroby i innych ludzi
                            • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 21:33
                              Tak, ale moim zdaniem ludzie są niefrasobliwi właśnie przez zachowanie polityków. Jakie było podejście ludzi w marcu, a jakie miesiąc potem, zwłaszcza po 10.04. PiS od początku nie traktował pandemii poważnie, restrykcje były niekonsekwentne i często nielogiczne, a politycy maseczek nie nosili. Przykład powinien iść z góry. Poza tym państwo ma też instrumenty by wymusić na ludziach właściwe zachowania i też tego nie robi, video ustawa covidowa.
                              • bistian Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 21:57
                                runny.babbit napisał(a):

                                > Tak, ale moim zdaniem ludzie są niefrasobliwi właśnie przez zachowanie politykó
                                > w. Jakie było podejście ludzi w marcu, a jakie miesiąc potem, zwłaszcza po 10.
                                > 04. PiS od początku nie traktował pandemii poważnie, restrykcje były niekonsekw
                                > entne i często nielogiczne, a politycy maseczek nie nosili. Przykład powinien i
                                > ść z góry. Poza tym państwo ma też instrumenty by wymusić na ludziach właściwe
                                > zachowania i też tego nie robi, video ustawa covidowa.

                                Ja wiem, że mamy głupich polityków w rządzie i takich jak chorągiewka, brakuje ludzi mądrych i zdecydowanych, dlatego robią takie dwa kroki w prawo, trzy do tyłu, byle słupki poparcia nie malały. Ale oni zapowiadali, że nie będzie fachowców w rządzie, bo fachowcy nie słuchają ich poleceń smile
                                Ale nie wszystko trzeba regulować, w mądrym narodzie wystarczą sugestie, wskazówki, jak w Szwecji.
                                Nawet w Niemczech nie udało się wszystkiego upilnować, ludzie podają fałszywe kontakty i fałszywe dane osobowe, teraz jest ustalona kara finansowa za takie zachowania, a przecież Niemcy nie mają źle. Mają płatne kwarantanny, izolacje, dodatki dla firm, dobrze działające służby, wolność chodzenia bez maski w plenerze i bez zagęszczenia ludzi na ulicy, a policja rozmawia i upomina, zanim wystawi mandat. Mimo to, też są problemy z ludźmi, chociaż nie takie jak u nas.

                                Wszystkich nie da się upilnować, każdy musi mieć odrobinę własnego rozumu. Ludzie lekceważą zagrożenie, zaproszą dziubdziusia w izolacji do domu na posiłek, jeśli policja nie widzi, chociaż dziubdziuś źle nie ma i ta troska jest nadmiarowa. U nas spiski mają się świetnie i jakieś wydumane teorie również. Ja już mam serdecznie dość słuchania głupot, nie mam cierpliwości i potrafię zjechać na ostro za opowiadanie głupot. Ludzie wolą spiski, niż naukę.
                                Fajnie tłumaczył śp. Jacek Kuroń i to docierało do ludzi, przydałby się nam teraz bardzo.
                          • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 21:40
                            runny.babbit napisał(a):

                            > Jak zylas w poprzednich latach, z innymi chorobami, chociazby grypą?

                            Przeciw grypie szczepię się od kilkunastu lat.

                            > I skoro maseczki są tak istotne, gdzie jest ustawa która to reguluje?

                            A gdzie ustawa regulująca, że po podtarciu tyłka trzeba umyć ręce?

                            Rząd nawe
                            > t nie chce jej opublikować. Ale nadal będziesz się upierać że to wina ludzi, a
                            > nie nieudolnych władz.

                            I jednych i drugich. No i ktoś przecież wybrał tych rządzących, czyż nie?
                            • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 22:02
                              Skoro maseczki są aż tak istotnym czynnikiem antyepidemicznym, to czemu ach czemu, nasz rząd pozostawia noszenie ich własnemu sumieniu, wychowaniu etc.? Btw, zdziwiłabyś się ile ludzi nie myje rąk po skorzystaniu z WCsmile
                              Z tym ostatnim akapitem to dołożyłas do pieca, z tym podejściem to polityk zawsze jest kryty.
              • szeera Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 22:40
                "Nienoszący maseczek są odpowiedzialni za wieloletnie zaniedbania w służbie zdrowia,"

                Żadna, nawet najlepiej zadbana służba zdrowia nie będzie sobie w stanie poradzić z puszczoną na żywioł pandemią. Było to wiadomo już dobrych paru miesięcy. Jedynym sposobem było niedopuszczenie do wystąpienia na raz zbyt wielu zachorowań. Wiadomo jak to zrobić i wiele krajów zrobiło to skutecznie.

                Polski system ochrony zdrowia jest dużo słabszy od zachodnioeuropejskich, więc tym bardziej trzeba było nie dopuścić do tego co jest teraz. W Polsce zabrakło skutecznych instytucji zdrowia publicznego i zabrakło polityków zdolnych do konstruktywnego działania. Do tego dochodzi ogromna słabość władz w komunikacji z obywatelami i brak zaufania obywateli do państwa.
                • runny.babbit Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 22:45
                  I pięknie napisałaś to o co mi chodziło od samego początku. Po prostu nasze państwo z tektury dawało jakiś radę póki była koniunktura. W czasie kryzysu runęło, przecież nie tylko ochrona zdrowia leży na łopatkach....
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 22:46
                  szeera napisała:

                  >

                  Przykro mi, że nie byłam w stanie tak sensownie i spokojnie jak Ty ująć tego w słowa - ale tak, dokładnie o to mi chodzi.
    • kosmos_pierzasty Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:09
      To jest w ogóle jakaś dziwna katastrofa.
      W szpitalach dramat, kilkaset zgonów dziennie tylko ze statystyk, a tak ogólnie to podwojenie...
      A mimo to życie toczy się dla większości, jakby nigdy nic...
      Mam dysonans.
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:23
        kosmos_pierzasty napisała:

        > To jest w ogóle jakaś dziwna katastrofa.
        > W szpitalach dramat, kilkaset zgonów dziennie tylko ze statystyk, a tak ogólnie
        > to podwojenie...
        > A mimo to życie toczy się dla większości, jakby nigdy nic...
        > Mam dysonans.

        Tak. Dopóki nie trafi na nich, lub na ich bliskich. Wtedy zmienią podejście szybciutko.
        • kosmos_pierzasty Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:26
          Owszem, ale nie trafi na wszystkich... To jest surrearlistyczne sad
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:39
            kosmos_pierzasty napisała:

            > Owszem, ale nie trafi na wszystkich... To jest surrearlistyczne sad

            No. Tu nie ma sprawiedliwości. Też mnie to wścieka.
        • alicia033 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:02
          doubledoublejoyandtrouble napisała:

          > Tak. Dopóki nie trafi na nich, lub na ich bliskich. Wtedy zmienią podejście szybciutko.

          bynajmniej.
          Właśnie dlatego, że widziałam, jak ochrona zdrowia podchodziła do tej pory do pacjentów (ze szczególnym uwzględnieniem osób starszych z odpornym na leczenie zapaleniem płuc), nie wzruszają mnie takie "dramatyczne" opowieści.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:05
            alicia033 napisała:

            > bynajmniej.
            > Właśnie dlatego, że widziałam, jak ochrona zdrowia podchodziła do tej pory do p
            > acjentów (ze szczególnym uwzględnieniem osób starszych z odpornym na leczenie z
            > apaleniem płuc), nie wzruszają mnie takie "dramatyczne" opowieści.

            Przepraszam Cie, ale strasznie męczą mnie ludzie pozbawieni zdolności logicznego myślenia, wiązania skutków z przyczynami i rozumienia konsekwencji prostych działań. W związku z tym obawiam się, że nie pogadamy smile
            >
      • afro.ninja Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:25
        Oczywiście, ze się nie toczy! Ty jestes w jakiejs bance?? Myslisz, ze tu nie ma ludzim których to dotknęło? Sa tylko o tym nie piszą. Jesteś oderwana od rzeczywistości.
      • nangaparbat3 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 20:32
        Nie znasz nkogo, kto umarł? Ja - 3 osoby. Jedna była napradę stara, druga 68, trzecia 50 i trochę.
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:22
      Tłumaczę dla tych, którzy albo nie zrozumieli (choć wzdragam się przed tą myślą, bo to nie było jakoś szczególnie skomplikowane i naprawdę chcę wierzyć, że szeroko tu reprezentowane społeczeństwo nie składa się w większości z osób o inteligencji rozwielitki), albo chcą koniecznie polansować swoje tezy, choć temat zupełnie inny.

      To nie jest post o tym, że służba zdrowia jest niewydolna, bo jest jaka jest od lat i niewiele się zmienia, albo na gorsze. To jest post o tym, że covid nie jest zwykłą sezonową grypą, że to z jego powodu ludzie padają jak muchy i że z powodu covida i pacjentów, którzy go ciężko przechodzą - w szpitalach brak tlenu, sprzętu i pracowników.
      Bo gdybyśmy go gremialnie nie łapali, albo choć większość by go przechodziła umiarkowanie ciężko - tego dramatu by nie było.
      Jaśniej nie umiem.
      • alicia033 Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 18:58
        doubledoublejoyandtrouble napisała:

        > To jest post o tym, że covid nie jest zwykłą sezonową grypą,

        jest. Zostanie z nami na zawsze, najwyższa pora się przyzwyczaić.

        >że to z jego powodu ludzie padają jak muchy

        podobnie jak z mnóstwa innych.

        > i że z powodu covida i pacjentów, którzy go ciężko przechodzą - w szpitalach brak tlenu, sprzętu i pracowników.

        sprzętu i pracowników brakuje z powodu niedofinansowania ochrony zdrowia od zawsze a tlenu z powodu tego, że piss-nierząd jak może olewa potrzeby szpitali.

        > Bo gdybyśmy go gremialnie nie łapali, albo choć większość by go przechodziła umiarkowanie ciężko - tego dramatu by nie było.

        nie byłoby covida, mógłby być np. bardziej zjadliwy szczep grypy, ze skutkami podobnymi albo jeszcze gorszymi. Zdarza się cyklicznie i nie, nie mam na myśli hiszpanki. No ale ze słowem grypa (która jest bardzo ciężką chorobą), ze słowem "koronawirus" jeszcze nie.

        Jak tak lubisz to siedź w piwnicy do końca życia, a od innych się odstosunkuj.


        • doubledoublejoyandtrouble Re: Relacja anestezjologa 20.11.20, 19:00
          alicia033 napisała:

          > doubledoublejoyandtrouble napisała:
          >
          > > To jest post o tym, że covid nie jest zwykłą sezonową grypą,
          >
          > jest. Zostanie z nami na zawsze, najwyższa pora się przyzwyczaić.

          Nie, nie jest. I nie, nie zostanie. Podobnie jak polio, dżuma albo kładąca całe rodziny ospa.
          >
          > >że to z jego powodu ludzie padają jak muchy
          >
          > podobnie jak z mnóstwa innych.

          Nie, nie podobnie.
          >

          >
          > sprzętu i pracowników brakuje z powodu niedofinansowania ochrony zdrowia od zaw
          > sze a tlenu z powodu tego, że piss-nierząd jak może olewa potrzeby szpitali.


          >
          >
          >
          > Jak tak lubisz to siedź w piwnicy do końca życia, a od innych się odstosunkuj.

          Nie siedzę.
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
    • zuzanna_a Re: Relacja anestezjologa 21.11.20, 01:02
      Zadna skuzba zdrowia sie nie przygotowala na taki scenariusz.
      Jakby jutro wybuchla wojna - i trzeba by bylo czolgow i miliona wojskowych / nie wyczarowalibysmy ich ot tak. I pewnie kazdy spytalby co rzadu robily tyle lat ze nie mamy miliona wojskowych, no jak to? A odpowiedz jest taka czy bylby sens utrzymywac i szkolic ten milion w czasach pokoju.
      Podobnie z covidem.
      Sluzba zdrowia zapewniala
      I to
      Ledwo co -
      Opieke dla pacjentow. X wyrostkow, x porodow, x operacji zacmy. Itd. Na tyle jest finansowana i utrzymywana sluzba zdrowia. Szpitale zakazne tez swiecoly pustkami. Mamy szczepienia, a
      trafial raczej wycieczkowicz z malarią niz osoba z grypą. Dlatego nie wyczarujemy personelu.
      Ani lekarzy w pol roku. Rzad niewiele zrobil ale jesli chodzi o prrsonel i tak mial zwiazane rece bo nie da sie w pol roku wyczarowac ludzi.
      A do tego dochodzi nie tylko brak nowych ale i brak starych bo ludzie odeszli.
      Nie tak dawno u dentysty poznalam wspanialego anestezjologa, pana 60+. Znieczula sobie na spokojnym etaciku w prywatnej klinice pacjentow stomatologicznych w pelnej narkozie/ bezpieczny,
      Finansowo zadowolony.
      Bedzie ryzykowal covid u siebie? Nie. ani u rodziny.
      Ten post pokazuje braki kadrowe,
      Ktore byly sa i beda. Ale nie broniac pisiorow, nie sadze by mozna bylo sie do tego przygotowac.
      Sprzet sam ludzi nie uratuje. A z
      Tej opowiesci wynika ze kadry to jest problem.

      • bistian Re: Relacja anestezjologa 21.11.20, 05:49
        zuzanna_a napisała:

        > Tej opowiesci wynika ze kadry to jest problem.

        Temu nikt nie zaprzecza, ale tam było dużo więcej powiedziane, co się w taki sposób tłumaczenia nie obroni.
        Już pisałem, że PiS zabierał sprzęt na granicach i ten sprzęt nie działa, bo nie został uruchomiony, nie ma serwisu, bo oni myślą, że to pójdzie samo, tylko dadzą kartony.
        Przez to, trzeba jednym sprzętem obsługiwać wielu pacjentów, a to jest bezsensowna dodatkowa praca, ale również zupełnie niepotrzebne zgony, bo pacjent ma saturację na poziomie 70% i nie widać tego po nim, normalnie rozmawia, a na poziomie 60% już jest siny i nawet sam zadzwonić nie jest w stanie, a reagować trzeba gdy ma poziom 90%.
        Przerzucają ludzi bez sensu między oddziałami, oni nie znają pacjentów, nie wiedzą co jest w szafkach, nikt nie wie, bo wszyscy są obcy. Z tej przyczyny ludzie też umierają zupełnie niepotrzebnie, gdy liczą się minuty.
        Nie zrobiono rozpoznania w szpitalach, a było na to dużo czasu. Można było przejrzeć instalacje, choćby te do podawania tlenu, zobaczyć czy będą wydolne, coś poprawić, póki jest czas, obejrzeć pomieszczenia, zaplanować reorganizację na różne warianty rozwoju pandemii. Nic nie zrobiono z tego, zabrano sprzęt na granicach i sprzęt stał miesiącami w kartonach.

        Rząd rzucił wszystkie dodatkowe siły na organizowanie protestów i zadym, zamiast je dać do szpitali, przecież nie na zawsze, ale do marca, więc na 5 miesięcy. To rząd sprowokował różne protesty i akcje i zrobił to z premedytacją. A można było zrobić badania na przeciwciała i zorganizować chętnych do pomocy.

        A jeszcze jedno, politycy żyją ponad stan. Jest ich bardzo dużo, mają najlepszy sprzęt, limuzyny i ochronę, chociaż nie ma takiej potrzeby, mają własną opiekę lekarską. Na to idą konkretne pieniądze, a zwykli obywatele są traktowani z przymrużeniem oka. Przeżyją, to przeżyją, umrą, to umrą, u nas ludzi dużo...

        Podsumowując, trzeba napisać dosadnie. Nie znasz się, chamie? To się nie bierz za rządzenie i za zarządzanie!
        • konsta-is-me Re: Relacja anestezjologa 21.11.20, 16:04
          Politycy politykami, ale nikomu nie życzę przebojów, które ja mam teraz, żeby z zapaleniem płuc dostać się do lekarza.
          Prawda jest taka że olewają i co im zrobisz ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka