30.11.20, 02:46
Ja wiem ze ematka jest mloda, zdrowa i zapewne piekna wink, ale moze sa tutaj jednak jakies kobiety, ktore musza brac statyny. Ciekawi mnie, czy branie staty powoduje u nich jakies skutki uboczne i jak sobie z nimi rdza.
Niestety rodziny sie nie wybiera i oprocz roznych innych atrakcji dziedziczonych genetycznie, odziedziczylam rowniez wysoki cholesterol. Przez lata bronilam sie jeszcze jakos przed braniem statyn, ale wiek juz nie ten, a historia rodzinna sugeruje jednak, zeby cos z tym poziomem uczynic zrobic. Nie jestem pewna czy to moze na skutek brania statyn (biore od 2 miesiecy), ale czuje jakby mi odebralo sile z nogach i rekach. Zyc z tym sie da, i nawet chodzilam z tym po gorach (zakladajac, ze to uczucie bezsily siedzi mi glownie w glowie), ale nie jest to cos przyjemnego. Macie cos podobnego?
Uprzedzajac "dobre" rady - cwiczenia, spektakularne schudniecie ani zdrowa dieta w moim przypadku na poziom cholesterolu (szczegolnie zlego) nie dzialaja. Statyny za to dzialaja.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Statyny 30.11.20, 02:56
      Mój mąż zaczął brać jak cholsterol ogólny skoczył mu powyżej 300. Teraz w normie, skutków ubocznych nie zaobserwowano.
    • mysiulek08 Re: Statyny 30.11.20, 03:31
      ja na razie odpukac trzymam sie dzielnie, a tez mam kiepskie geny naczyniowosercowe, statyny brala moja mama, tez narzekala na 'niemoc' w nogach i to byl efekt uboczny, ponoc to czeste jest
      • evee1 Re: Statyny 30.11.20, 04:07
        O wlasnie, moja mama bierze statyny od paru lat i tez narzeka, ze sil nie ma. No, ale ona ma 84 lata i inne dolegliwosci, ktore slabosc moga powodowac, wiec nie jest za dobrym wzorcem do porownywania wink.
      • evee1 Re: Statyny 30.11.20, 05:35
        Tak, rozmawialam z kardiologiem, ale w ulotce jest napisane o bolach miesni, a to nie jest bol miesni jak po przetrenowaniu, tylko raczej niemoc i jakies takie oslabienie. I ciekawi mnie wlasnie na ile inne osoby to odczuwaja.
        • mysiulek08 Re: Statyny 30.11.20, 05:53
          a mialas badania w kierunku niewydolnosci zylnej? bo to wlasnie objawia sie slaboscia w nogach, obrzekiem w okolicach kostek, to akurat znam osobiscie, ogromnie upierdliwe to jest
          • evee1 Re: Statyny 30.11.20, 06:28
            Pewnie jakas mam, bo mam zylaki i obrzeki od zawsze wink. A tak powaznie, to jakiegos specjalnego badania akurat w tym kiedynku nie mialam (a jakie to badanie jest?), ale ta slabosc to raczej sie wlasnie zeszla z braniem statyn, albo to jednak efekt nocebo. Tez mozliwe.
            • chlodne_dlonie Re: Statyny 30.11.20, 13:22
              Na niewydolność żylną warto Dopplera zrobić, jak coś wyjdzie, to brać coś na samą niewydolność i może będzie ok. Ja tak od ponad dwóch lat biorę, też mam dziedziczną cholestorolemię. Najprawdopodobniej, bo waga, niewysoka, taka sama od 3 klasy LO, odżywianie nie najgorsze raczej i sportu powyzej norm WHO wink a całkowity cholesterol od tychże licealnych czasów > 200 heh.
              Pocieszam się, że HDL wysoki i póki co statyn nie dam sobie wcisnąć. Może zresztą całkiem coś innego mnie wykończy, szast-prast, więc co sobie życie utruwać tongue_out
            • lwica_24 Re: Statyny 01.12.20, 19:35
              To badanie to Doppler, ale naprawdę warto żeby zbadał Cie sensowny lekarz. Może problem lezy gdzieś indziej.
              Może wystarczy preparat diosminy?
              Może dobrze dobrany diuretyk?
              A może przyczyna obrzęków lezy jeszcze gdzies indziej - czy masz ...refluks? Tak, to nie pomyłka. Idź do dobrego internisty.
              • evee1 Re: Statyny 02.12.20, 08:05
                O, refluks? Mam. Diuretyk tez biore (nadcisnienie), ale ten problem z ciezarem nog zaczal sie niedawno, a lekkie puchniecie i refluks, to mam od wiekow, wiec to raczej nie jest przyczyna. Mam tez bardzo niska ferrytyne, moze to tez dlatego czuje sie taka ociezala i zmeczona, ale to tez nie nowy problem. Kurcze, pisze tak jakbym juz jakas stara schorowana baba byla. A nie jestem smile.
                A co mozna robic na taka niewydolnosc zylna?
                • lwica_24 Re: Statyny 02.12.20, 16:06
                  Poddać się szczegółowej diagnostyce internistycznej. Leczyć przyczyne a nie skutek. Zacząć od dość dużego pakietu badań krwi, a potem drogą eliminacji poszukac przyczyny. Nikt odpowiedzialny nie będzie tego robił w ciemno nie widząc chorego i nie znając jego historii choroby/badań.
                  Bardzo dobry, doświadczony internista nie powinien miec kłopotu.
    • miruka Re: Statyny 30.11.20, 07:17
      Ja też walczyłam 5 lat, spadki były, ale niezadowalające. Biorę statyny od roku, przytyłam, ale jakiego lekarza nie pytam, to na pewno nie od tego wink
    • milka_milka Re: Statyny 30.11.20, 07:22
      Evee, dokładnie to są owe skutki uboczne statyn, o których wielokrotnie pisałam. Moja ciotka przestała chodzić po statynach, one uszkadzają komórki mięśniowe.
      Na szczęście po odstawieniu statyn ten statyn się cofa.
      • ruczki_dwie Re: Statyny 02.12.20, 14:52
        Moja mama też musiała piorunem odstawić, jak któregoś dnia mięśnie odmówiły jej posłuszeństwa i nie mogła wstać w fotela.

        U niej poziom cholesterolu podwyższała choroba autoimmunologiczna i palenie papierosów.
    • bei Re: Statyny 30.11.20, 08:42
      Mojemu mężowi przepisano gdy zbliżył się do górnej granicy normy (ma genetyczne predyspozycje). Mąż zdrowo odżywia się, nigdy nie miał nadwagi- jest i był zawsze szczupły, od 15 lat biega 4 razy w tygodniu. Ech, geny to geny ☹️
          • evee1 Re: Statyny 30.11.20, 12:40
            akseinga1975 napisała:
            > Moj tata ledwo chodzil. Sam doszedl do tego, ze to od leku na cholesterol.
            I co tata zrobił? Zmienili mu leki?
        • evee1 Re: Statyny 30.11.20, 12:39
          Też się dziwię temu, że przepisali statyny gdy cholesterol w normie. Inną sprawą jest, że przy obciążeniu genetycznym, to normy są trochę niższe, bo ryzyko większe. Chociaż nie tak dużo niższe.
            • evee1 Re: Statyny 01.12.20, 00:12
              MIlka, ja tez tak mialam ... do czasu. To znaczy od niepamietnych czasow mialam przekroczony, ale mialam jeszcze w miare dobre frakcje i to mnie ratowalo. Niestety z wiekiem sie pogorszyly i znalazlam sie w grupie wysokiego ryzyka. Biorac pod uwage, ze moj "bagaz" rodzinny to mama z cholestorolemia i tata z bardzo wysokim cisnieniem, ktory mial wylew w wieku 53 lat, to jednak uznalam, ze statyny to mniejsze zlo.
    • majenkir Re: Statyny 30.11.20, 15:06
      Teraz mi się przypomniało: przy pierwszych przepisanych statynach mąż też mial coś z nogami, mówił, że jakby skurcze czy bóle miėśni, ale kto wie co to naprawdè było 😉. Lekarz mu zmienił tabletki na inne i od tego czasu czuje się już dobrze. Może niech Tobie też zmienia receptę?
    • lwica_24 Re: Statyny 30.11.20, 16:08
      Jaką statynę bierzesz? Bo nie ma jednej statyny. Opisane dolegliwości częściej występują w przypadku atorwastatyny, bezpieczniejsza jest rosuwastatyna, ale... medycyna nie jest nauka ścisła i może być akurat odwrotnie.
      Na szczęście dysponujemy całym wachlarzem statyn i ich dawek.
      Może wystarczy zmienić statynę
      Może trzeba modyfikować dawkę?
      Kiedy ostatni raz oznaczałaś pełny (!) lipidogram?
      Jakie były wartości zaskarżalne?
      Tu tkwi odpowiedź na pytania.
      • evee1 Re: Statyny 01.12.20, 00:20
        Ja biore rosuwastatyna, mala dawke, 10mg. Nie wiem co masz na mysli pytajac o "pełny lipidogram", ale we wrzesniu przed rozpoczeciem brania statyn oznaczany mialam caly cholesterol, trojglicerydy, HDL, LDL. Caly cholesteror mialam 275, a LDL 150. Nie tragiczne moze, ale tez niezbyt dobre. Po 5 tygodniach brania lekow te wartosci spadly mi do okolo 150/75.
        Dodam, ze te moje dolegliwosci nie sa zbyt uciazliwe, raczej upierdliwe, o ile ciagly brak sily mozna zaliczyc do upierdliwych jedynie wink. No, bywalo gorzej.
        • lwica_24 Re: Statyny 01.12.20, 19:18
          Pewnie bierzesz Roswerę - jest to dobry i dobrze tolerowany lek.
          Pogadaj z lekarzem. Może zaproponuje modyfikacje dawkowania np. 15 mg co drugi dzień, ale to musi być jego decyzja.
          • evee1 Re: Statyny 02.12.20, 07:51
            Ja akurat nie mieszkam w PL, wiec tutaj nazwa handlowa jest inna, ale moge tez brac genryk, mi tam nie przeszkadzaja generyki wink.
    • andaba Re: Statyny 30.11.20, 16:27
      Ja sama nie biorę, ale bierze moja mama, którą, jako że jest po operacji serca kardiolożka zmusza. A mama wymyśla, co to jej się po tym nie dzieje. Może jednak nie wymyśla? Bo wszyscy lekarze jak jeden mąż twierdzą, że to szkodzić nie powinno. Mama się upiera, ze jej szkodzi, więc więcej nie bierze niż bierze. Już różne miała, zawsze jest nie tak.
      • lwica_24 Re: Statyny 30.11.20, 16:41
        Kardiolog zapewne miał jakies powody- zapewne hipercholesterolemia- bo sam fakt przebytej "operacji serca" ( cudzysłów, bo operacji jako takich jest dużo) nie upoważnia do właczenia statyn.
        Statyny , jak kazdy lek, maja działania uboczne, a to powoduje, że wielu pacjentów odstawia szkodząc sobie.
        Naprawdę warto dobrać odpowiednia statynę i znaleźć odpowiednia dawkę. To może trwać, wymaga współpracy na linii pacjent----lekarz ( a czasem i rodzina).
        Zdarza sie, że wystarczy podanie steroli roslinnych niemających aż tylu skutków ubocznych + dobrze dobrana dieta. Jednak zdarza sie, że statyny trzeba brać. To lepsze niz zawał, udar czy inne zdarzenia sercowo-naczyniowe.
        • aguha Re: Statyny 30.11.20, 21:07
          Mój Tata (lat 74) jest po dwóch zawałach, po wszczepieniu by passów i kardiowertera. Minęło już 20 lat od operacji i całe szczęście jest stabilnie. Tata bierze codziennie sporo leków, między innymi statyny. Powiedział, że zdaje sobie sprawę, że niektóre leki mogą mieć skutki uboczne, ale dzięki nim żyje i nie zamierza dyskutować z lekarzem na ten temat.
    • dorala Re: Statyny 30.11.20, 19:13
      Mój mąż brał satyny ze 2 lata, potem odstawił. Do dziś nie może do siebie dojść. Bóle mięśni, zanik mięśni szczególnie w nogach, zaczął chodzić jak dziadek. Pojawił się też podwyższony cukier. Cholesterol ma nadal dość wysoki, ale stosuje dietę, stara się ruszać, ćwiczyć. Zresztą on ma też ewidentne obciążenie genetyczne, a satyny wcale nie obnizaly mu poziomu jakoś bardzo zauważalnie.
      • lwica_24 Re: Statyny 30.11.20, 19:35
        Czy weźmiesz na siebie odpowiedzialność jeżeli ktos odstawi statyny, bo będzie sie bał- zaniku mięśni, problemów z poruszaniem sie, cukrzycy......
        Czy weźmiesz odpowiedzialność za to, że ktos po odstawieniu statyn dostanie zawału/udaru?
        Oczywiście ludziepowinni kierować się rozumem, ale nie zawsze tak jest. Strach przed tym co napisałas może być na tyle duży, że statyny pójdą w odstawkę.
        Jak widzisz dieta+ ruch niewiele daja, bo lipidogram nadal jest problematyczny.
        Czy wiesz jak wyglądaja tętnice męża? Czy wiesz gdzie i jakie ma blaszki miażdzycowe? Czy wiesz , że nie jest to bezpieczne ( nawet jeżeli wazy niewiele i jest wysportowany, młody).
        Zapewniam, ze nikt nie daje statyn, bo ma taki humor a dlatego, żer ma ku temu przesłanki. Sa wytyczne ESC, i innych towarzystw kardiologicznych. Sa standardy obowiązujące w leczeniu.
        Wyslij męża do lekarza, może trzeba zmienic statyne, może dawki, może stosowac ja przemiennie ze sterolami roslinnymi.....
          • evee1 Re: Statyny 01.12.20, 00:33
            Chyba Lwicy chodzilo raczej o zapisywanie statyn przez lekarzy. Tak mi sie wydaje. I ja to rozumiem. Przy takich wskazaniach lekarze powinni sugerowac i namawiac pacjentow do leczenia. A ze pacjent tego nie robi to juz faktycznie jego sprawa.
            Osobiscie jak mam do wyboru obecne dolegliwosci czy udar, to ja wybieram to pierwsze.
            Jestem w takim wieku, ze przezylam mojego tate o rok, wiec widze, ze zagrozenie smiercia nie jest jedynie hipotetyczne - ludzie faktycznie umieraja w tym wieku z powodu nadcisnienia i miazdzycy. A ja jeszcze nie za bardzo chce.
            Niestety doba dieta, ruch i waga w normie zazwyczaj nie pomagaja w przypadku genetycznego obciazenia. Moze jednak warto szukac takiego leku, ktory nie bedzie mial skutkow ubocznych, a ktory jednak widmo rychlej smierci oddala wink.
            • milka_milka Re: Statyny 01.12.20, 07:04
              A masz miażdżycę? Badałaś się? Bo może warto.
              Ja mam od lat cholesterol powyżej normy, ale nie mam ani miażdżycy ani nadciśnienia. Sprawdzam to regularnie.
              • lwica_24 Re: Statyny 01.12.20, 19:27
                Regularnie robisz koronarografię?????? Bo tak naprawdę jedynym wiarygodnym badaniem wykluczającym zmiany w tętnicach wieńcowych. Metoda inwazyjna .W jakimś stopniu o stanie tt mówi Doppler, pomocne jest także CT. Można , i powinno sie raz w roku, kontrolować poziom glukozy i lipidogram, ale to nie daje pewności co jest w tętnicach.
                • milka_milka Re: Statyny 02.12.20, 07:58
                  Nie. Regularnie robię dopplera tętnic i żył szyi, echo serca i RM głowy oraz inne zlecane przez mojego lekarza badania.
                  Wiesz, nie jesteś jedynym lekarzem na świecie, a po tym, co prezentujesz tu, nie zaufałabym Ci za nic. Na szczęście mam od 20 lat lekarza, który ani razu w moim przypadku się nie pomylił i nie dał mi złego zalecenia.
              • evee1 Re: Statyny 02.12.20, 00:46
                Kardiolog nie wysylal mnie na inne badania niz lipdogram i wysilkowe echo serca. Ale nie wiem czy naprawde jest to konieczne, zeby zalecic branie statyn. Ja wiem, ze Ty sie bardzo bronisz przed statynami, bo maja kiepska slawe i znasz osobiscie przypadek, kiedy osoba miala przykre skutki uboczne. Ale moze w moim przypadku nie bedzie tak zle wink.
                Ja mam jeszcze powiekszona lewa komore (nadcisnienie mam od ponad 30 lat) i niedomykalnosc zastawki, co akurat nie jest specjalnie problematyczne. Ale moze jednak lepiej sobie ten cholesterol obnizac smile.
                • snakelilith Re: Statyny 02.12.20, 16:32
                  evee1 napisała:

                  >
                  > Ja mam jeszcze powiekszona lewa komore (nadcisnienie mam od ponad 30 lat) i nie
                  > domykalnosc zastawki, co akurat nie jest specjalnie problematyczne. Ale moze je
                  > dnak lepiej sobie ten cholesterol obnizac smile.

                  Na temat sensu podawania statyn robiono już różne badania. I stwierdzono dosyć mocną zależność pomiędzy statynami a faktycznymi problemami kardiologicznymi. To znaczy, że u ludzi po zawałach, obniżanie cholesterolu statynami zapobiega powtórkom, co na pewno wielu ratuje życie. Z tego może wynikać, że u kogoś z nadciśnieniem czy już zdiagnozowaną chorobą wieńcową statyny brane profilaktycznie faktycznie mogą przynieść korzyści. Generalne obniżanie cholesterolu u wszystkich jak leci jest jednak kontrowersyjne, bo wysoki cholesterol w starszym wieku u ludzi bez dodatkowych obciążających czynnników jest nawet związany z dłuższym życiem i mniejszą skłonnością do demencji.
                  Ja sama mam rodzinnie wysoki cholesterol, podobnie jak moja mama. Obie nie mamy nadwagi, za to bardzo niskie ciśnienie i żadnych kardiologicznych problemów. Mama dała sobie wcisnąć przez pewien czas statyny, co źle wpływało na jej samopoczucie (bóle mięśni i głowy), ja nie mam zamiaru tego robić, dopóki mam zdrowe serce i czyste tętnice. Co sprawdzam co jakiś czas. Mój ojciec za to nigdy nie miał tak wysokiego cholesterolu jak ja i mama, a jest kardiologicznym pacjentem, więc ten związek chyba nie do końca jest tak oczywisty.
                  • evee1 Re: Statyny 04.12.20, 00:19
                    No, wlasnie wskazania do brania zaleza od sytuacji. W Twoim przypadku ich nie ma, w moim chyba sa. Moja mama, mimo tego, ze cale zycie byla szczupla i bardzo aktywna, to ma zdiagnozowana miazdzyce naczyn krwionosnych, nie ma na przyklad tetna w jednym reku i nie mozna jej tam zmierzyc cisnienia. Ojciec mial nadcisnienie, ktore odziedziczylam po nim. Mam tez nadwage, z ktora z roznym skutkiem walcze. W zwiazku z tym od zawsze wiec jestem na chudej diecie i duzo sie ruszam. Narazie serce mam wydolne i w dobrym stanie, ale tetnic nie badalam, chociaz uwazam, ze z moja historia rodzinna, to przy wysokim cholesterolu, bede ja miec jak w banku. NIe wiem czy warto ryzykowac. He, he, cale szczescie ominely mnie problemy z tarczyca i insulinoodpornosc wink.
              • snajper55 Re: Statyny 03.12.20, 18:17
                milka_milka napisała:

                > A masz miażdżycę? Badałaś się? Bo może warto.
                > Ja mam od lat cholesterol powyżej normy, ale nie mam ani miażdżycy ani nadciśni
                > enia. Sprawdzam to regularnie.

                Nie masz miażdżycy których naczyń? Wszystkie sprawdzasz? Wieńcowe, aortę, naczynia w mózgu, nogach?

                S.
          • lwica_24 Re: Statyny 01.12.20, 19:19
            Nie mam namysli odpowiedzialności prawnej, ale... ludzie rozumuja niekiedy tak X nie bierze, czuje sie dobrze, ja nie biorę i.... dokończ.
        • fitfood1664 Re: Statyny 02.12.20, 11:26
          A czy lekarze i producenci leków biorą jakąkolwiek odpowiedzialność za niekorzystne skutki przepisanych leków??? Odpowiedz sobie sama i przestań p***dolić.
          • evee1 Re: Statyny 02.12.20, 13:05
            A jak to sobie wyobrażasz branie tej odpowiedzialności? W ulotkach jest napisane jakie mogą być skutki uboczne i czy występują często czy rzadko. Ale jak dany organizm zareaguje, to przecież nie wiadomo tak do końca. Ciężko dopuszczać na rynek wyłącznie leki bez absolutnie żadnych skutków ubocznych, wtedy nie mielibyśmy się czym leczyć.
            • fitfood1664 Re: Statyny 02.12.20, 14:25
              No więc dlaczego ktoś ma brac odpowiedzialność za to że wypowie swoje zdanie i podzieli się doświadczeniem o danym leku? to już wogóle morda w kubeł i nie piszmy niewygodnych dla przemysłu rzeczy?
              • lwica_24 Re: Statyny 02.12.20, 16:14
                Śpieszę z odpowiedzią. Ludzie z zasady nie lubia brać leków, bo to upierdliwe, bo leki kosztują, bo mają działania uboczne, bo osoby biorące leki czują się- niepotrzebnie- gorsze itd.
                I jesli zdanie o szkodliwości leków padnie na podatny grunt pacjent odstawia. Odstawia bo pani X znała pana Y, któremu zaszkodził lek Z. I pani X odstawia ów lek czując się usprawiedliwiona ( nie będzie brała "trucizny"). Zwłaszcza gdy choruje na coś co nie boli, nie stwarza doraźnego dyskomfortu.
                Nadcisnienie, hipercholesterolemia nie bola, za to leki mogą być nienajlepiej tolerowane. Odstawiamy leki i czujemy się dobrze- czego potrzeba więcej? Tym bardziej, że lekarze są przeciez w zmowie z przemysłem farmaceutycznym i ta mafia lekarsko-farmaceutyczna beee.
                A tymczasem uśpiona czujność może doprowadzić do niekorzystnych zdarzeń sercowo-naczyniowych w tym zgonów.
        • dorala Re: Statyny 02.12.20, 19:52
          Ależ ja wcale nikogo nie namawiam do odstawiania statyn. Każdy decyduje za siebie, a ja opisałam tylko doświadczenia mojego męża. Poza tym mąż ma przebadane tętnice i nie tylko oraz jest pod opieką kardiologa, neurologa, laryngologa i innych. Po odstawieniu statyn pozbył się cukrzycy, która pojawiła się po rozpoczęciu ich przyjmowania, a z którą to nigdy wcześniej nie miał problemów. Mówisz, że dieta i ruch niewiele dają a jest wręcz przeciwnie. Czuje się bardzo dobrze. To statyny niewiele u niego dawały dobrego, ich przyjmowanie dawało więcej szkody niż pożytku.
          • lwica_24 Re: Statyny 03.12.20, 15:48
            I podtrzymuję to co napisałam.
            Mozna mieć nieprawidłowe wyniki trójglicerydów, LDL i HDL- rzadko odczuwa się dolegliwości, rzadko ma się złe samopoczucie. Za to blaszki miażdzycowe odkładają się systematycznie az do czasu, gdy zamkną światło naczynia ze wszystkimi tego konsekwencjami.
            Oczywiście statyny , tak jak kazde(!!!) leki moga miec działanie uboczne, ale ratują zdrowie a nawet zycie.
            Sa prace, w których udowodniono na duzym materiale, że brane systematycznie w sposób znamienny przedłużają zycie. I komfort życia ( eliminując zawały, udary).
            Cóz kazdy jest dorosły i decyduje za siebie. Wyrosłam już z namawiania pacjentów za wszelka cenę.
            • snakelilith Re: Statyny 03.12.20, 17:58
              lwica_24 napisała:

              >
              > Sa prace, w których udowodniono na duzym materiale, że brane systematycznie w s
              > posób znamienny przedłużają zycie.

              Tak, ale brane przez specyficzną grupę ludzi, przez pacjentów kardiologicznych z innymi czynnikami ryzyka, a nie wszystkich jak leci. Przestań wprowadzać ludzi w błąd.
              • evee1 Re: Statyny 04.12.20, 00:26
                No, ale przeciez chodzi o to, ze ma ja brac specyficzna grupa ludzi. A nie jak leci. Lwica sama powyzej napisala
                Prewencyjnie statyny???? Zmień lekarza.
                oraz
                Zapewniam, ze nikt nie daje statyn, bo ma taki humor a dlatego, żer ma ku temu przesłanki. Sa wytyczne ESC, i innych towarzystw kardiologicznych. Sa standardy obowiązujące w leczeniu.
                Jakos nie zauwazylam, zeby wprowadzala ludzi w blad. No, chyba, ze w kazdym poscie ma dodawac disclaimer, ze "tylko dla ludzi ze wskazaniami"
                • snakelilith Re: Statyny 04.12.20, 13:08
                  evee1 napisała:

                  >
                  > Zapewniam, ze nikt nie daje statyn, bo ma taki humor a dlatego, żer ma ku te
                  > mu przesłanki. Sa wytyczne ESC, i innych towarzystw kardiologicznych. Sa standa
                  > rdy obowiązujące w leczeniu.



                  No niestety, ale to zdanie nie jest prawdą. Mojej mamie dano statyny, pomimo braku innych czynników ryzyka. Ot, na wszelki wypadek. Te statyny jej tylko zaszkodziły. Lekarze bardzo często interepretują te "wytyczne" według własnego nosa, dlatego należy na ten temat dyskutować, by uświadomić pacjenta. Lekarze nie są nieomylni, a niektórzy są nawet niedouczonymi palantami.
                  • igge Re: Statyny 12.01.21, 22:24
                    Jakie są te czynniki ryzyka?

                    Teleporadę mam po 22 stycznia, a dziś wyniki badań dostałam: cholesterol 222mg/dl.Cholesterol HDL w surowicy( KO1) 43. Triglicerydy(049) 214 mg/dl. Cholesterol LDL - wyliczany (KO3) 136. Nie-HDL 179.
                    Nie biorę i nie chcę zacząć brać statyn, ale kurczę może powinnam?
                    Zawał, udar, zdarzenia sercowo - naczyniowe brzmią groźniesad
                    • igge Re: Statyny 12.01.21, 22:54
                      Dobra, dzięki, wyguglałam sobie te czynniki ryzyka i nie panikuję. Poczekam co lekarka wymyśli.
                      Mój mąż skończył właśnie 50 lat i też chyba powinien sobie zrobić profilaktycznie badania tego cholesterolu.
        • black_halo Re: Statyny 04.12.20, 13:14
          lwica_24 napisała:

          > Czy weźmiesz na siebie odpowiedzialność jeżeli ktos odstawi statyny, bo będzie
          > sie bał- zaniku mięśni, problemów z poruszaniem sie, cukrzycy......
          > Czy weźmiesz odpowiedzialność za to, że ktos po odstawieniu statyn dostanie zaw
          > ału/udaru?

          Ale to jest wybor miedzy dzuma a cholera. Zanik miesni czy miazczydza, miazdzyca czy cukrzyca. Zanik miesni i problemy z poruszaniem sie to prosta droga do otylosci i tysiaca innych problemow, ktore prowadza do jeszcze innych problemow wiec suma sumarum statytny niczego nie lecza, u wiekszosci nie obnizaja poziomu cholesterolu jakos znacznie i trzeba je brac do konca zycia zgadzajac sie czesciowa niepelnosprawnosc.
      • cruella_demon Re: Statyny 02.12.20, 00:49
        Taaa, na pewno to te leki, a nie predyspozycje genetyczne, wysoki cholesterol i w końcu cukrzyca.
        Rety.
        Nie dziwne że choroby układu krążenia są obecnie na topie, jeżeli chodzi o przyczynę śmiertelności.
    • lucky80 Re: Statyny 02.12.20, 08:53
      statyny to zlo. Naprawdę. Sam wysoki cholesterol to nie jest problem - pytanie jest jeszcze takie - czy masz np. problem z tarczycą? Przy niedoczynności często występuje podwyższony cholesterol. Dwa - badałaś homocysteinę? Jeśli ona jest w normie, to podwyższonym cholersterolem się nie przejmuj. Jeśli jest powyżej normy, zmień zmodyfikuj dietę, używaj ruchu...i się nie przejmuj poziomem cholesterolu!
      • lwica_24 Re: Statyny 02.12.20, 18:27
        Nie, statyny to nie zło. Poczytaj co na ich temat mówia: Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne i nasze rodzime PTK.
        Co to oznacza wysoki cholesterol???? Czy masz na mysli całkowity poziom cholesterolu?
        Pomysł zrobienia badań w kierunku niedoczynności tarczycy jest dobry.
        Homocysteinę oznacza sie w dalszej diagnostyce i nie jako badanie oderwane od innych. To w ogromnym skrócie.
        Wiesz, lipidogram ( nie całkowity cholesterol a pełny lipidogram) trzeba kontrolować. "Nie przejmuj się" jest bardzo groxne, bo może prowadzic do bardzo powaznych zdarzeń sercowo-naczyniowych.
      • evee1 Re: Statyny 04.12.20, 09:07
        Co Wy sie tak przy tej homocysteinie upieracie? Ona podwyza cholesterol? Myslalm, ze ona wplywa na powstawanie zatorow raczej.
        Jezeli chodzi o choroby, o ktorych piszesz, to pisalam juz nieco wczdesniej wczesniej. Miazdzyca, udary - tak. Zakrzepica - nie. Jezeli chodzi o to ostatnie, to trzy lata temu mialam wprawdzie zator plucny, ale bylo to na skutek unieruchomienia po wypadku narciarskim. Przyplataly mi sie zakrzepy w uszkodzonej nodze i po 10 dniach wyladowalam w szpitalu z zatorem w plucach. W zwiazku z tym mialam robiony caly pakiet przeroznych badan, zeby upewnic sie czy nie mam sklonnosci do zakrzepicy, wiec zapewne homocysteine tez wtedy badali. I pewnie mialam ja OK, bo lekarz nic nie mowil, ze sa jakies odchylenia od normy. Jezeli homocysteina zwiekszalaby u mnie poziom cholesterolu, to mialabym ja juz wtedy podwyzszona, bo cholesterol to mam za wysoki juz od 30 lat. No chyba, ze akurat wtedy wypadla ona w normie.
        • katie3001 Re: Statyny 04.12.20, 10:05
          Bo dopiero wychodzi jak wazna jest homocysteina. Poczytaj. U mnie hiperhomocystenia była przyczyną migren z aurą. Miałam w ogóle zaburzony proces metylacji bo mam mutację genu MTHFR. I do tego poronienia nawykowe. Cześto własnie wysoka homocysteina świadczy o tej mutacji. ale mogą ją podwyższać duze ilość przyjmowanych leków i generalne zatrucie organizmu. A te choroby o których wspomnialam dość często własnie występują przy mutacji genu MTHFR i mutacji PAi-1 (zbyt gęsta krew). Koszta badania to około 80-100 zł, na czczo i niekazde laboratorium je robi bo krew musi szybko odwirowana. Przy incydencie zakrzepowym zbadałabym jeszcze D-dimery. Homocysteinę zbija się łatwo i tanio i z większą korzyścia dla zdrowia niż branie statyn.
        • katie3001 Re: Statyny 04.12.20, 10:24
          Jakos nie chce mi się wierzyć, że lekarz sam z siebie zleca badanie homocysteiny. to jest nowość i nie wszyscy lekarze mają o tym aminokwasie pojęcie ani tym bardziej co siedzieje gdy norma jest przekroczona. Norma jest do 16, ja miałam około 25. Zbiłam do 8...inne życie zyskałam.
          • evee1 Re: Statyny 04.12.20, 13:04
            Lekarz rodzinny sam z siebie może nie zaleca, ale pewnie specjalista od chorób krzepliwości krwii już niewykluczone, że tak tym bardziej, że akurat badanie poziomu homocysteiny znajduje się w pakiecie badań wykonywanych w kierunku diagnozowania zaburzeń krzepliwości. W tym pakiecie są też badania na mutacje czynnika V Leiden i mutacje genu G20210A genu protrombiny, aktywowanych białek C i S oraz poziomu antytrombiny. I ja he wszystkie miałam i wszystkie były negatywne.
            A badanie d-dimerow jest sens robić tylko przy podejrzeniu epizodu zakrzepowego. Inaczej nie ma wartości, no chyba że podejrzewa się jakiś zakrzep. Ja w czasie przyjęcia do szpitala miałam poziom d-dimerow 6000 przy normie do 500. Ale teraz nie mam powodów, żeby coś podejrzewać w tym kierunku.
      • marwoj2005 Re: Statyny 11.01.21, 01:25
        Wiele lat brałam zahron 10 mg,od około 5 lat biorę ezehron duo 10 +10.
        Na lekach cholesterol 210, ldl 127, hdl 51
        Bez leków cholesterol 440, lldl 330.
        Mam stwierdzoną hipercholesterolemia rodzinną na podstawie badań z moim tatą robionych ponad 30 lat temu. Tata miał tą chorobę i dziadek. U taty została ona zdiagnozowana przed 40 tka jak już zachorował, wcześniej nie był świadomy i nie robił wyników, więc nie brał leków i się nie leczy.
        Mój syn odziedziczył po mnie.
        Leki zapisuje nam lekarz rodzinny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka