Dodaj do ulubionych

Dziwne zwyczaje

19.12.20, 04:11
Poszlam na rentgen, zwykły, stopy - nie kaszlę
Drzwi zamkniete na głucho - dzwonic trzeba
Wychyla się zamaskowana głowa, zabiera dowód (!!!!) i znika - wolno tak w ogóle?
Sprawdza czy nie na kwarantannie podobno
Po procedurach jeszcze tylko zlej się spirytusem, pani pilnuje żeby obficie
Podpisujesz oświadczenie, na którym już masz zaptaszkowane ze owszem przebywałas w ciągu 14 dni w kraju szczególnie zagrożonym, a w ogóle to nie roscisz niczego, jak się zarazisz i jeszcze 3 podpisy
Maskę zasun szczelnie i możesz postawić stopę na maszynke,
Człowiek idzie na zwykke badanie, czuje się jak przestępca
Po wszystkim jeszcze tylko odkazanie psik psik
Pani sprysuje mi obficie chemia drogi plaszczyk z futerka i laskawie oddaje dowód
Jeszcze tylko po wyniki w tej samej procedurze
A mi już niedobrze na samą myśl
Naprawdę muszę się legitymowac byle komu i byle gdzie? Mogą mu zabierać dowód i znikać?
Nie podoba mi się
Obserwuj wątek
    • po-trafie Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 06:59
      Gdyby dalo sie wszystkich przekonac zeby regularnie, wielokrotnie myli rece, noe dotykali twarzy i nie dlubali w nosie, to moze by tak nie trzeba bylo... ale ze ludzie nie umieja w higiene, to panstwo nas chroni z rozmachem.
    • asiairma Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 07:49
      Ale masz problem z firmą czy samym faktem legitymowania się 'byle komu'? Tak, przed rentgenem, wizytą, laboratorium musisz pokazać dowód aby sprawdzili czy jesteś ubezpieczona, czy to NFZ czy pakiet.
      • kotejka Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 07:56
        Byłam już po rejestracji
        A poza tym takie rzeczy załatwiala pani przy mnie
        Sytuacja, ze ktoś bierze mi dowód i znika była dla mnie nową i poczułam się z tym bardzo niekomfortowo
    • aurinko Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 10:01
      Ja z córka na rtg:
      Pukamy, otwiera pani, zgarnia skierowania, daje karteczki do podpisu i zaprasza pojedynczo. Każdej z nas zakłada olowiany fartuszek, pstryka co trzeba i każe czekać 10 minut na korytarzu na płyty. Jesteśmy oczywiście w maseczkach cały ten czas. I to wszystko.
    • ga-ti Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 10:21
      Ja i dziecko na wizytę w przychodni specjalistycznej przyszpitalnej. Dzień dobry w rejestracji, proszę do namiotu na zewnątrz wypełnić ankietę i pobrać numerek. Ok. Ankieta (nie mamy kontaktu, objawów), numerka pobrać nie można. Ach, maszynka się zepsuła, nie szkodzi. Proszę do środka, mierzenie temp. Piętro trzecie, zapraszamy.
      Nawet ręce to sobie zdezynfekowałam sama z siebie, pani nie kazała.
    • iwles Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 10:52

      Dziwne zachowanie, ale to nie regula.
      Z tym ze, nawet po rejestracji (ktora odbywa sie w innej czesci budynku), zawsze w rentgenie prosza mnie o dowod (nawet w czasach przed covidem) Ale ja widze pania, jest tuz za szybą, nie znika mi z oczu.
      A i wypelniana drugi raz ankieta z podpisem jest czyms dziwnym. U nas wypelnia sie raz, na wejsciu do budynku.
    • szalona-matematyczka Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 11:44
      Co jak co, ale dowodu nie dalabym jakies paniusi, ktora znika z nim na dlugo. Przeciez taki dowod mozna w pare sekund zeskanowac i poslugiwac sie twoimi danymi. Na zeskanowanym czy sfotografowanym dowodzie mozesz sprzedawac np. towary w necie, brac zaplate, towaru nie wysylac. Wsciekli klienci pojda na policje, a ona ...do ciebie. Znam takie przypadki. Sa banki, gdzie zalozysz konto poslugujac sie scanem dowodu (weryfikacja to latwizna do obejscia). To konto mozesz wykorzystac do oszustw czy kredytu. Wszystko na twoje dane.
    • mashcaron Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 12:07
      Też byłam ostatnio na rentgenie stopy :p najpierw do maszyny po numerek ( obok stoi psikacz , można sobie maszynę zdezynfekować) potem do pani do boksu po naklejki, potem do drugiej pani w okienku dać naklejki i dokumenty ( nikt nigdzie z tym nie chodził, na moich oczach pani włożyła dowód do czytnika i mi oddała) i do pokoju na prześwietlenie. Wszystko to działo się w szpitalu, nie musiałam ubierać się w kombinezon przeciwchemiczny, nikt mnie niczym nie psikał, jedynie że trzy razy zdezynfekowałam ręce. No i maseczka ofc.
        • kotejka Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 13:16
          aerra napisał(a):

          > Potwierdzić dane - zobaczyć dowód, owszem, technik ma prawo. Zabrać dowód i zni
          > knąć z nim za zamkniętymi drzwiami - nie ma prawa.
          >
          O właśnie
        • kornelia_sowa Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 14:16
          Kotejka spytała czy musie się legitymować byle komu.
          Do tego się odniosłam.

          Nie, nie musisz kotejko pozwalać aby byle kto zabrał twój dowód
          A pani technik nie musi pozwalać by byle kto tam wchodził jak się nie chce psikać

          Dla uspokojenia -najprawdopodobniej twój dowód wzięła by dane wprowadzić do karty/systemu/sprawdzić ze skierowaniem,.
          Sczerze watpię by pani technik była członkiem mafii, ale mogła zareagować ze życzy sobie cały czas mieć dowód w zasięgu wzroku
    • aerra Re: Dziwne zwyczaje 19.12.20, 12:13
      Miałam i rentgena ostatnio i rezonans i nikt mi nie zabierał dowodu. Maseczka owszem, dezynfekcja rąk również, ale poza tym to normalnie. A nie - z nadprogramowych rzeczy to dostałam informację, że kluczyki i szafki na ubrania są zdezyfekowane wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka