Dodaj do ulubionych

Jak wychować córkę

02.01.21, 20:07
wątek żartobliwo - poważny
Moja już za chwilę będzie miała 15 lat, ale może jeszcze da się coś zrobić?
Pytanie zadaję pod wpływem ostatnich wątków i zdania: "Takich jak my jest więcej a młode dziewczyny nadal dają się nabierać takim starym"
A więc - jak wychować dziewczynę, aby nie dawała sobie wejść na głowę - teściom, sąsiadce, facetowi?
By nie pisała listów pt. drogie brawo, teściowa mi każe usypiać bombelka o 19, a ja wolę o 20, co robić, mąż nie ma zdania w tej sprawie.
By nie dała się latami mobbingowac, poniżać, oszukiwać.
By umiała sobie poradzić z ewentualną przemocą fizyczną, ekonomiczną czy psychiczną.
Ja jestem przebojowa, ale...
- nie pójdę przecież wygarnąć jej teściowej
a po drugie - podobno córki przebojowych matek są ich przeciwieństwem, moja do tej pory umiała walczyć o swoje, ale kto to wie, co będzie dalej?
Jak wpoić dziecku pewność siebie i odwagę?
Nie chodzi mi o wykształcenie, niezależność finansową tylko o cechy charakteru.
No przecież nie każę jej czytać ematki do poduszki
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:18
      Przykladem własnym (czy corka widzi jak ty ulegasz tesciowej/sąsiadce/matce/praciotce) oraz szacunkiem dla zdania córki- niezwykle długo dziewczynki wychowywano w ten sposób, żeby sprawiały przyjemność innym kosztem własnych uczuć. Zdrowy egoizm jest zdrowy.
        • nangaparbat3 Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 22:39
          Nigdy się nie jest dość ex, by już nie działało. Miałam prawie 60 lat jak towarzyszyłam swojej mamie na komisariacie. Razem z policjantem doszła do tego, kto ją okradł na ulicy, wszystko się zgadzało. On bardzo zadowolony wyjął na koniec fotografie osoby, o której mówili: rozpoznaje go pani? - Nie. Może to on, ale nie pamiętam jego twarzy (nasza rodzinna prozopagnozja), nie mogę powiedzieć, że to ten sam.
          Policjant naciskał rzez jakieś 10 minut - bez skutku. Przyznam się, że podziwiałam spokój mamy.
          Niedługo potem sama skłądałam jakieś zeznanie, inny policjant spisywał, dał mi do przeczytania, wiele się nie zgadzało, w pierwszym odruchu pomyślałam, ze podpiszę, to i tak nie miało znaczenia, ale wtedy przypomniałam sobie zeznającą mamę i powiedziałam: Nie, to było inaczej, proszę poprawić.

          Uważam historię za bardzo optymistyczną, bo okazuje się, że przykład działa w każdym wieku i nic się nie kończy, kiedy dziecko ma 15 i więcej lat.
            • daniela34 Re: Jak wychować córkę 03.01.21, 00:02
              Ja też się w sumie zgadzam. Nawiasem mówiąc, świadek, który mówi to, co policja chce, albo rozpoznaje na życzenie, to przekleństwo wymiaru sprawiedliwości. Trzeba dużo doświadczenia ze strony sędziego, żeby rozpoznać taką osobę i zakwestionować jej zeznania. I to niestety są często osoby, które mają naprawdę dobre intencje. Ale to wtręt na marginesie.
              • daniela34 Re: Jak wychować córkę 03.01.21, 00:05
                I jeszcze jeden, że m.in.dlatego tak ważne jest, żeby świadków sąd przesłuchiwał osobiście, a nie odczytywał protokoły. Co dedykuję każdej emamie, która będzie narzekać, że musi się stawić do sądu "a przecież już wszystko powiedziała na policji"
    • dolcenera Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:24
      - dobre, dynamiczne relacje z zaangażowanym ojcem na pewno rzutują na poczucie własnej wartości u młodej kobiety i raczej będzie trzymać różne odpady atomowe na odległość długiego kija
      - nie podgryzać jej kobiecości, nigdy nie krytykować jej, najwyżej jej zachowania, ale nigdy intelekt
      - nie prowadząc do KK czy innych mizorganizacji,ale i nie wpajać agresywnego ateo-feminizmu żeby wahadło nie odbiło w druga stronę
      - wpoić ze zawsze musi mieć własna kasę
      - trzymać zawsze wolny pokój w swoim domu na starość z info ze zawsze tam może dzieciata brzuchata spłukana zalana wrócić, a mamusia ja przyjmie i pomoże
      • kosmos_pierzasty Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:26
        dolcenera napisała:


        > - trzymać zawsze wolny pokój w swoim domu na starość z info ze zawsze tam może
        > dzieciata brzuchata spłukana zalana wrócić, a mamusia ja przyjmie i pomoże

        To myślę, że jest bardzo ważne. Ale z pozostałymi punktami też się zgadzam.
      • swiezynka77 Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:52
        dolcenera napisała:


        > - trzymać zawsze wolny pokój w swoim domu na starość z info ze zawsze tam może
        > dzieciata brzuchata spłukana zalana wrócić, a mamusia ja przyjmie i pomoże

        hmmm serio? jakoś wracanie zalaną brzuchatą nie kojarzy mi się ze świadomą, pewną siebie młodą kobietą
        • malia Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 21:07
          Nie bierz wszystkiego tak dosłownie, a noga może się podwinąć każdemu, to był tylko przykład.
          Lepiej żeby dziewczyna w ciąży wróciła do matki, niż mieszkała ze stukniętym facetem i jego matką
        • black_halo Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 22:22
          swiezynka77 napisał:

          > dolcenera napisała:
          >
          >
          > > - trzymać zawsze wolny pokój w swoim domu na starość z info ze zawsze tam
          > może
          > > dzieciata brzuchata spłukana zalana wrócić, a mamusia ja przyjmie i pomoż
          > e
          >
          > hmmm serio? jakoś wracanie zalaną brzuchatą nie kojarzy mi się ze świadomą, pew
          > ną siebie młodą kobietą
          >
          >

          Ale jak na przyklad partner ja zbrzuchaci i jednoczesnie okaze sie zwyklym ch..jem, ktory na przyklad na wiesc o ciazy wpada w ciag alkoholowy albo jedzie na drugi koniec swiata zakladac jakies spirytualne biznesy (uslyszalam u Okuniewskiej) to swiadomosc, ze mozna zawsze wrocic do rodzicow jest cudownym plastrem na dusze. I pozwala zrezygnowac z inwestycji w nierokujacy zwiazek zanim straci sie 10 lat.

          Sadze zreszta, ze sama taka swiadomosc sprawia, ze mlode kobiety w tej sytuacji po prostu maja w zyciu wiecej pewnosci siebie.

          W sumie mam taka jedna kolezanke, jej rodzice nie byli bogaci, nie mogli wyslac do innego miasta na studia, nie mogli dac dodatkowych kursow. Ale dali milosc, zawsze mowili, ze jest super (i jej kolezankom tez) i ona dzisiaj naprawde swietnie sobie radzi.W porownaniu do wielu z nas, ktore w domu chociaz materialnie dostalysmy wiecej, to jednak psychicznie wiele zabraklo.
    • kosmos_pierzasty Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:25
      Staram się to robić. Pytam o różne rzeczy, szanuję jej zdanie, zachęcam do podejmowania samodzielnych decyzji, gdy tylko to możliwe, zwracam uwagę, gdy ktoś próbuje traktować ją nie fair.
      Niestety czasem obrywam rykoszetem, bo nie mam potulnego dziecka, które bez szemrania wykona każde moje polecenie.
      Czasem np. mi oczy wychodzą, jak matka wysyła zdenerwowane dziecko do jego pokoju, a ono grzecznie tam idzie. Z mają nie ma mowy, żeby wysłać ją za karę do pokoju i kazać tam siedzieć. Wylezie. Musiałabym trzymać drzwi chyba wink
      Nie wiem, czy dobrze robię. Czas pokaże. Może przeginam w drugą stronę? Liczę po prostu, że tak jak umie postawić się mnie (i widzi, że to nie koniec świata, powód do focha, manipulacji czy kar), tak kiedyś będzie umiała się postawić innym osobom w jej życiu.
      • malia Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:42
        Widzę dużo dzieci od tej drugiej strony - i czasem matki mówią, że dziecko w domu jest takie jak piszesz, silne, pyskate, a szkole wycofane i bojaźliwe. I trzeba jakoś wzmacniać w dzieciach tę siłę w sytuacjach poza domem.
        Dużo już o tym bylo, ale napiszę - ważne są kontakty z rówieśnikami, z dużą, różnorodną grupą. Nie wyselekcjonowaną grupą trzech, czterech osób, tylko właśnie z grupą, albo grupami, by można było ćwiczyć relacje z różnymi osobami - głupimi, mądrymi, rozwydrzonymi
    • jagoda2 Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:34
      Każ jej się buntować, nawet dla zasady. Jak sama o siebie nie zawalczy, to nikt tego nie zrobi, a już na pewno nie Ty jako teściowa.
      Ja tak wychowuję moją córkę, by nie miała zbyt wielkiego szacunku do facetów: ma liczyć przede wszystkim na siebie, a oni mają ją szanować. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi i wiem, że to błąd. Zawsze chciałam być niezależna, samodzielna i nie skazana na łaskę faceta. Po latach wiem, że facet ma szanować kobietę, troszczyć się i dbać o nią, pomagać jej. Jeśli kobieta wchodzi z związek z mężczyzną, ma prawo "wisieć na facecie" w pewnych kwestiach, nie musi być siłaczką. Żałuję, że nie posiadałam tej wiedzy 20 lat temu. Jedyne, co mogę zrobić, to przekazać tę wiedzę mojej córce.
        • kotejka Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 20:47
          malia napisała:

          > To taki trochę teoretyczne pytanie, a odpowiedzi nie tylko dla mnie. Przeraziły
          > mnie ostatnie wątki.

          fajne pytanie smile
          ale tez nie mozna przesadzic
          trzeba jednak troche socjalizowac i nauczyc patrzec dalej niz za czubek swojego nosa
          przydaje sie empatia i emocjonalna inteligencja
          takie 'asertywne' w tym zlym znaczeniu ksiezniczki swiat predko odrzuci, niestety
          przydaje sie nauka jak zyc z ludzmi i stawiac swoje granice
          ale jednak zasada jako takiej wzajemnosci, bez wykorzystywania
          wyrozumialosci i przebaczania - nikt nie jest idealny
          jeden blad, nietakt czy falszywy krok z glupoty nie skresla przyjaciela, itd

          • daniela34 Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 21:00
            Masz dużo racji, kotejko. Ale moim zdaniem dobra i mądra empatia rodzi się właśnie z poczucia własnej wartości. Ja jestem wychowana wg filozofii pomagania Matki Danieli (mojej matki znaczy) Filozofia pomagania Matki Danieli to skomplikowany i złożony system filozoficzny, który jednakowoż zawiera się w stwierdzeniu (uwaga, skup się, bo będzie trudne 😀): "jesli.mozesz pomóc to pomóż". I się tu teraz wygłupiam oczywiście, ale żarty na bok: istotne dla systemu filozoficznego bylo wlasnie to "jesli możesz", bo ono zawiera właśnie to, żeby do pomocy/wybaczenia/współczucia/wyozumiałosci dziecka nie zmuszać, szanować jego zdanie, samopoczucie, możliwości psychiczne.
    • waleria_s Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 21:28
      W tym wieku już zmienia się relacja matka-córka. Rozmawiaj z nią dużo, opowiadaj o swojej młodości, błędach, błędach kobiet z otoczenia. Mam wrażenie, że dziewczunki u nas trzyma się w takiej bańce pt: na chłopców jeszcze za wcześnie, masz się uczyć, być grzeczna. I dużo dramatów jest potem dlatego, że młode dziewczę zakochało się szaleńczo w pierwszym lepszym, niekoniecznie rokującym facecie. Jak chodzi o związki: Wpajałabym, że ma być niezależna! Nie dawać się tłamsić, nie tolerować prób ustawiania, nie tolerować zazdrości, kłamstw. Żadnych układów, gdzie ma zrezygnować z siebie dla misia, gdzie ten namawia ją na rzucenie studiów, siedzenie w domu. Powiedziałabym, że czasem trzeba się X razy sparzyć, ma nie słuchać żałosnych bzdur inceli o przebiegu kobiety itp. Jak chodzi o inne relacje, podobnie. Mówiłabym, że nie może dawać sobie wejść na głowę, być dla koleżanek na każde zawołanie, ważny jest zdrowy egoizm. Jeśli ktoś ją męczy, nie ma sensu na siłę kontynuować znajomości.
      Oprócz tego, zero presji na oceny, w sensie 5 i 6 z góry na dół. Perfekcjonizm we wszystkim nie popłaca, lepiej się skupić na 3-4 przedmiotach. Zero krytyki wyglądu, oceniania tu masz za dużo, tu za mało. Gdyby ktoś z rodziny wyskoczył z durnym komentarzem dot. wyglądu, tępiłabym.
    • tiffany_obolala Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 21:36
      Pozwalać dwulatce na "nie", a pięciolatce na niejedzenie kotlecika i niecałowanie babuni. Pójść na terapię własną, asertywnie traktować ważne dla siebie kobiety i swojego mężczyznę. Szanować siebie i córkę. Albo... czekać, bo do wielu rzeczy trzeba po prostu dorosnąć, a inne trzeba przeżyć i nijak nie da się przekazać tego doświadczenia ustnie. Nad czym ubolewam straszliwie...
    • aagnes Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 23:23
      Dobre wykształcenie, niezależność finansową, żadnej potulnosci, nie znaczy nie, no i niestety relacje i wzorce z domu: powielamy je czy tego chcemy czy nie. Piszę niestety bo z tym zazwyczaj jest najtrudniej, nie zależy to od nas. Wpajam jej też żeby była odważna, niekoniecznie grzeczna. Moja córka ma 13 lat A już jest tak zbuntowana, kłótliwa, popędliwa, że nie mam zielonego pojęcia co z tego mojego gadania wdroży w życiu, a może jak zapowiada skończywszy 18 lat wyjdzie z kotem pod pachą? Nie wiem.
        • aagnes Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 23:33
          Jak to jak? Nie straszyć światem, chce czegoś spróbować niech próbuje, na miarę swoich możliwości, pomagam przełamać ie jak się wstydzi, że warto próbować, nie przejmować się gadaniem innych, nie wycofywać się szczególnie jak bardzo jej zależy ale boi się oceny itd. Teraz mamy na tapecie boks, I pojawił się wątek co inne dziewczyny powiedza itd itp
    • 3-mamuska Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 23:45
      Na to już raczej za późno. Dziecko się wychowuje od małego na pewne siebie.

      Jednak można np. Szanując zdanie córki słuchajcie jej dając jej decydować. Nie wypominać błędów.
      Tak w skrócie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Jak wychować córkę 02.01.21, 23:49
      A ja dodam - lubić siebie. Dla córki fakt, że matka lubi siebie, pomimo swoich niedoskonałości, pomimo błędów, które w życiu robiła i robi, pomimo tego, że nie odniosła spektakularnego sukcesu w czymś albo nie udało jej się na innym polu. Obserwowanie, że matka radzi sobie z porażkami życiowymi, że nie zabijają jej one, że nie roztkliwia się nad sobą, nie drąży, nie wraca myślami do przeszłości, nie pierniczy w kółko jak to byłoby wspaniale cofnąć czas, to wszystko jest ogromnie ważne.

      Pamiętam jak bałam się, że będę powtarzać rok na studiach. Miałam problemy z jakiegoś głupiego przedmiotu typu łacina i groziła mi dziekanka. Jezu, ależ dramatyzowałam wtedy. Pamiętam jak mama powiedziała mi wtedy, że nic się takiego nie stanie, że ta dziekanka to może być szansa na coś fajnego i że ona cztery lata z rzędu zdawała na swoje ukochane studia i też jej to wyszło na zdrowie, bo w międzyczasie zdobyła doświadczenie zawodowe. Nigdy nie słyszałam z jej ust, że coś zrobiła nie tak, że żałuje jakiejś decyzji. To dało mi siłę, nauczyło patrzeć na siebie łagodnym okiem. Też nie rozpamiętuję, nie żałuję swoich błędów, nie dramatyzuję. Lubię siebie.
    • evee1 Re: Jak wychować córkę 03.01.21, 05:28
      Będąc późną nastolatką uslyszalam takie stwierdzenie "dzieci zaczyna się wychowywać 20 lat przed ich urodzeniem". Mimo że sam pomysł posiadania własnych dzieci jeszcze przez bardzo wiele lat nie przychodził mi do głowy, to jakoś to powiedzenie często mi się przypominało i myślałam sobie o wychowywaniu z tamtej perspektywy.
      Ja już dzieci właściwie wychowałam, więc już pozamiatane wink. Efekt raczej pozytywny. Niezależna, rozsądna życiowo, ma własne zdanie, jest w związku z facetem, który jest jej przyjacielem i od 4 lat dobrze się dogadują (z nami też). Wie, że w domu rodzinnym zawsze znajdzie się dla niej miejsce. W ogóle fajna z niej babka, lubię ją smile.
      • trampki-w-kwiatki Re: Jak wychować córkę 03.01.21, 14:56
        Fajnie powiedziane z tym wychowaniem dzieci dwie dekady przed ich Narodzeniem smile
        Powiem Ci, że sama miałam podobne podejście. Już jako nastolatka obserwowałam innych rodziców i zastanawiałam się nad tym, co robią ok a co nie tak. I wyciągałam wnioski na przyszłość. Sporo czytałam na temat rodzicielstwa również. Bardzo chciałam zostać młodą mamą, co mi kompletnie nie wyszło, ale bardzo wcześnie przygotowywałam się do tej roli. No i mam wrażenie, że póki co to procentuje. Nawet jeśli początki były zupełnie inne niż sobie wyobrażałam, to teraz czuję się całkiem fajnie w swojej roli.
    • woman_in_love Re: Jak wychować córkę 03.01.21, 13:22
      Jak wpoić dziecku pewność siebie i odwagę?

      W przedszkolu dziadek ucinał przy mnie głowę kurze. A ona bez tej głowy fruuuuuu..... odleciała w kępę drzew, która była chyba z 500 metrów dalej. Od tamtej pory wiem, że trzeba być silną, twardą, agresywną i nie dawać sobie włazić na głowę bo możemy ją stracić.
      • malia Re: Jak wychować córkę 03.01.21, 13:47
        Pisz, jak dasz radę. W wielu rodzinach musiało coś pójść nie tak, a przecież nie wiadomo, czy rady tu podane są właściwe, czy lepsze chuchanie i dmuchanie, czy zimniejszy wychów, czy usuwać pyłki, czy wręcz przeciwnie, czy krytykować jak trzeba, czy wiecznie chwalić.
        • ludzikmichelin4245 Re: Jak wychować córkę 03.01.21, 14:11
          U mnie złożyło się dużo przyczyn, to był trudny dom. Przede wszystkim zabrakło tego, o czym piszą forumki wyżej - poczucia, że jak w dorosłym życiu coś pójdzie nie tak, to rodzice mnie wesprą. Nie - rozwiążą problemy za mnie czy pomogą finansowo, bo takich możliwości by nie mieli, ale po prostu - wysłuchają, przytulą, poczęstują ulubionym ciastem i powiedzą, że "wszystko mija, nawet najdłuższa żmija" i że dam radę, bo jestem mądra i silna.
          Byłam krytykowana za wygląd - bo przecież lepiej dla mnie, żebym wiedziała, że - przykładowo - z takim brzydkim nosem świata nie zwojuję. Jednocześnie gdy jako młoda kobieta szukałam sposobów, by być atrakcyjna - dostawałam bęcki, że jestem zbyt skupiona na wyglądzie, nieskromna.
          Pamiętam, że miałam w dzieciństwie koleżankę, która często zapraszała mnie do siebie, jej mama
          również bardzo mnie lubiła. Rodzice wydarli się na mnie za którymś razem, że Iksińscy mnie znienawidzą, bo tyle u nich wysiaduję. Z innych sytuacji - ojciec kolegi zabrał mnie i kolegę na wycieczkę, potem na obiad u nich w domu, potem podwiezienie mnie - rodzice wydarli się, że jak mi nie wstyd żerować na czyjejś uprzejmości i że wrócić powinnam była na piechotę.
          Karanie cichymi dniami i cieleśnie - za "pyskowanie" - czyli wyrażanie swojego zdania.
          Często okraszone przypomnieniem, że dopóki mieszkam z nimi, to mam się podporządkować, a żyć po swojemu będę mogła jak będę u siebie.
          I wiele, wiele innych elementów, które próbuję zamknąć i pogodzić się z tym, że przeszłości nie zmienię, ale jednak wracają w wielu dorosłych relacjach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka