15.02.21, 18:54
czyli "znikanie na ducha":
weekend.gazeta.pl/weekend/7,177344,26783220,znikanie-na-ducha-tyle-razy-ktos-mnie-tak-potraktowal-ze.html
właściwie artykuł nie tylko opisuje zjawisko, ale i przyczyny:

"Martynie zdarzyło się kilka razy zapytać chłopaka, który nagle przestał się odzywać, dlaczego tak się zachował. – Odpisał mi jeden: No wiesz, jak to śpiewał Dawid Podsiadło, "nie ma fal".
Ale dlaczego z jego strony "nie ma fal", tego Martyna już się nie dowiedziała."


A co to za różnica? co tu tłumaczyć? No litości, naprawdę kogoś dziwi, że ktoś po 1-2 spotkaniach nikt nie ma ochoty na psychoanalizę i rozkminianie dlaczego nie? nie i już, nie ma co drążyć.
Ludzie unikają konfrontacji, i łatwiej po prostu się nie odezwać niż tłumaczyć.

W przyjacielskich układach rozstanie powinno wyglądać trochę inaczej. Jednak jak czytam:

W pewnym momencie Asia przestała odpisywać mi na SMS-y, wiadomości na Messengerze, odrzucała moje połączenia. Kilkakrotnie pisałam do niej, pytając, co się dzieje, że nie chcę się narzucać, ale czuję się trochę skołowana. Że pewnie popadam w paranoję, ale wolę się upewnić. Po kilku takich wiadomościach odpisała, że nic się nie stało, że potrzebuje wolności.Próbowałam coś wyjaśnić, ale już przestała odpisywać.

to się zastanawiam czy jednak porzucona przyjaciółka nie była typem nadgorliwca, do którego bardziej subtelne aluzje nie przemawiają. Czasem coś się zmienia, drogi się rozchodzą, i owszem, możnaby to wyjaśniać, ale widać, że nie do każdego wyjaśnienia docierają. A komuś, z kim było się bliżej też trudno powiedzieć w oczy "stara, strasznie przynudzasz".

Czasem po prostu łatwiej wyjść po angielsku z relacji niż tłumaczyć. Zresztą - gdyby nie to dociskanie to może koleżanka z czasem by odpisała?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Ghosting 15.02.21, 19:00
      W przypadku pana od "nie ma fal"- najpierw trzeba było napisać "Sorry, nie ma fal, nie spotkamy się więcej." a nie zaczynać od ghostingu. Natomiast czasem się nie da wytłumaczyć dlaczego tych fal nie ma.
    • jolie Re: Ghosting 15.02.21, 19:00
      Dopytywanie 'dlaczego nie ma fal' jest faktycznie bez sensu, ale postawienie sprawy jasno pt. nie będzie kolejnego spotkania właściwie załatwia sprawę. W tym znikaniu nie ma takiego komunikatu i stąd pewnie domysły drugiej strony, której ktoś się jednak spodobał czy kogoś polubił.
      • koronka2012 Re: Ghosting 15.02.21, 19:21
        Nie stawiałabym sprawy aż tak ostro. Brak kontaktu to wystarczająco jasny komunikat. Jedna z bohaterek trafnie to podsumowała:
        Nie czuję się zobowiązana tłumaczyć chłopakowi, którego znam od tygodnia, dlaczego mi nie odpowiada. Ghosting to dla mnie sygnał: nic z tego nie będzie


        Ładniej byłoby zakończyć temat szybką wiadomością, ale czasem wyjaśnienia budzą demony - tym większe, im ktoś był bliżej bądź ma większe oczekiwania.

        Sama kiedyś ocięłam się od jednych znajomych. Nic im nie mam do zarzucenia prócz tego, że byli tak namolni w swej życzliwości, że stali się zwyczajnie męczący. Brak inicjatywy, kontaktu ich nie zrażał, wymówki i odmowne reakcje na tysięczne propozycje również. Co im miałam powiedzieć?
        • ludzikmichelin4245 Re: Ghosting 15.02.21, 19:27
          Randki z neta/apek stworzyły własne zasady i obyczaje.
          Wiele osób uważa, że nie ma obowiązku odwoływania spotkania, skoro dana osoba już będąc w knajpie może wygodnie umówić się z kimś innym "na zaraz".
        • jolie Re: Ghosting 15.02.21, 19:28
          W sytuacji 1 czy 2 spotkań z obcym w sumie chłopem to krótka wiadomość ' kolejnego spotkania nie będzie' jest chyba z reguły lepsza. W przypadku znajomych - owszem, czasami nie ma rady i pozostaje milczenie, ale to w moje ocenie bardzo rzadko i w przypadku maksymalnie namolnych i nie łapiących niuansów ludzi.
        • sumire Re: Ghosting 15.02.21, 19:33
          koronka2012 napisała:

          > Ładniej byłoby zakończyć temat szybką wiadomością, ale czasem wyjaśnienia budzą
          > demony - tym większe, im ktoś był bliżej

          No właśnie im bardziej ktoś był bliżej, tym bardziej należy mu się, z czystej uprzejmości, jakiekolwiek wyjaśnienie, a nie gwałtowna cisza, bez, że polecę klasykiem "ani przepraszam, ani spier**laj".
          Kontakty typu jednorazowa randka albo znajoma znajomej, którą się widziało na imprezie 2 razy w życiu, to co innego.
          • tanebo001 Re: Ghosting 15.02.21, 19:40
            Ale wyjaśnienie rani. Czy komuś bliskiemu nie należy tego oszczędzić? Chciałabyś usłyszeć:"nie chcę się z tobą spotykać bo jesteś brzydka"?
          • koronka2012 Re: Ghosting 15.02.21, 20:11
            sumire napisała:

            > No właśnie im bardziej ktoś był bliżej, tym bardziej należy mu się, z czystej uprzejmości, jakiekolwiek wyjaśnienie,

            W teorii się zgadzam. Ale co zrobić z ludźmi, do których nie docierają aluzje, którzy przynajmniej raz na tydzień bombardowali mnie telefonami "a co u ciebie, a przyjedź, a zadzwoń, a wpadnij, a my przyjedziemy, a spotkajmy się..."? ciągłym nagabywaniem doprowadzili do tego, że unikałam ich jak morowej zarazy, choć to mili ludzie i nic mi nie zrobili. Ale ponieważ mój dystans prowokował tylko do kolejnych prób, to po prostu przy okazji zmiany pracy i telefonu zapomniałam im o tym powiedzieć...

            Oni są jak życzliwi stalkerzy - wielokrotnie atakowali moją matkę (znamy się od czasów nastoletnich, więc odgrzebali stacjonarny), zostawiali namiary na siebie (oczywiście nie oddzwoniłam), po 20 latach bez odzewu nadal próbują mnie znaleźć...

            No to słucham propozycji - jakie wyjaśnienie można dać, żeby nie prowokować do dalszej dyskusji?
                • chococaffe Re: Ghosting 15.02.21, 20:41
                  To nawet aluzji nie trzeba wplatać w takiej sytuacji smile Po co?

                  A serio, można zniknąć po poinformowaniu - wtedy też można zmienić telefon itd .
              • koronka2012 Re: Ghosting 15.02.21, 20:52
                chococaffe napisała:

                > powiedzieć wprost?

                CO POWIEDZIEĆ?
                sorry, ludzie dajcież mi wreszcie święty spokój?

                bo jeśli ktoś się łudzi, że jakikolwiek mniej dobitny komunikat dotrze, to raczej się łudzi.
                A i tak podejrzewałabym, że dopytywaliby się czemu i czy mnie czymś urazili, albo może mam jakieś problemy...
                • chococaffe Re: Ghosting 15.02.21, 20:57
                  Ubrac w ładne słowa to co myślisz i potem ewentualnie zniknąć? Skoro potrafisz znikać to tyko kwestia wybrania chwili - po "pożegnaniu" czy bez słowa. Reszta bez zmian.
                  • koronka2012 Re: Ghosting 15.02.21, 21:34
                    chococaffe napisała:

                    > Ubrac w ładne słowa to co myślisz i potem ewentualnie zniknąć? Skoro potrafisz
                    > znikać to tyko kwestia wybrania chwili - po "pożegnaniu" czy bez słowa. Reszta
                    > bez zmian.

                    Da się ładnie powiedzieć "jesteście męczącymi nudziarzami"? tongue_out
                    Wolałam skorzystać z okazji i zniknąć bez wyjaśnień, bo miałam uzasadnione obawy, że łatwo nie odpuszczą a nie chciałam jechać po bandzie. Uwierz, że delikatne wyjaśnienia by nie rozwiązały sprawy.
        • ciszej.tam Re: Ghosting 17.02.21, 18:12
          koronka2012 napisała:

          >
          > . Brak inicjatywy, kontaktu ich nie zrażał, wymówki i odmowne reakcje na tysięc
          > zne propozycje również. Co im miałam powiedzieć?

          Może mieli cię za depresantke lub po prostu leniwą ciamajde którą trzeba mobilizować do wyjścia z domu i z sympatii/poczucia obowiązku nie zrażali się wymówkami?

          Ghosting to chamówa. Zghostować to można stalkera.
    • ludzikmichelin4245 Re: Ghosting 15.02.21, 19:14
      Częściowo rozumiem, ale w trochę innym ujęciu - kilku osobom nie byłam w stanie przetłumaczyć, że rozmowy przez telefon u mnie na ostatnim miejscu jak chodzi o kanał komunikacji. Poskutkowało dopiero, gdy przestałam odbierać - i w końcu się przestawili na komunikatory.
    • triismegistos Re: Ghosting 15.02.21, 19:40
      Po prawdzie na bardzo wczesnym etapie znajomości nie widzę sensu zabawy w konwenanse. Aczkolwiek moja perspektywa mogła zostać skrzywiona przez źle przyjęte odmowy i domaganie się obfitych wyjaśnień, których miałam wątpliwą przyjemność doświadczyć.
      Że strony osoby "porzucanej" brak odpowiedzi na smsa był doskonale czytelny i wcale nie byłoby mi miłej słyszeć że nie ma fal.
    • mrs.solis Re: Ghosting 15.02.21, 19:46
      Ghosting spotkalam tylko raz w zyciu. Spotykalam sie z chlopakiem juz od dwoch miesiecy wszystko wygladalo miedzy nami bardzo dobrze, duza chemia i te sprawy po czym pewnego dnia nie pojawil sie na randce, nie zadzwonil zeby sie wytlumaczyc czy chocby zerwac znajomosc. Po trzech dniach ja zadzwonilam, zeby mu tylko powiedziec jakim jest bezjajecznym i niewychowanym dupkiem.
      Gdyby po jednym czy dwoch spotkaniach facet sie wiecej nie odezwal to nawet nie przyszloby mi do glowy zeby wysylac jakies wiadomosci czy dzwonic zeby sie dopytywac o cokolwiek.
      • solejrolia Re: Ghosting 15.02.21, 20:14
        Też raz mnie coś takiego spotkało, gościu zniknął, chociaż mieliśmy razem iść na wesele jego siostry,
        (krawcowa uszyła mi sukienkę, i dobrze, że z tego wesela nic nie wyszło bo nie udało się jej za bardzo big_grin w kreacji wyglądałam grubo i nieforemnie wink )
        Pojawił się po dłuższym czasie, to jakim jest dupkiem wyjaśnił mu mój nowy chłopak surprised wink
      • volta2 Re: Ghosting 15.02.21, 20:59
        ojej, przypomniałaś mi takiego jednego, nieprzytomnie się w nim zakochałam a on zniknął bez słowa, czasy nietelefoniczne na dodatek były, widywałam go w szkole, ale nie miałam odwagi podejść i usłyszeć że to koniec. tak prosto w twarz.

        po roku wrócił, też na 2 m-ce i rozstał się nieco bardziej z klasą, podał liścik, że finito. i rzeczywiście nie wrócił.
    • olkkaa_99 Re: Ghosting 15.02.21, 20:43
      Zdarzylo mi się kilka razy po prostu przestac sie odzywać. Nie potrafie tego wyjasnic ani usprawiedliwic. Cos wisiało w powietrzu dlugo, ale ja to ignorowałam i zgadzałam się na spotkania/odbieralam telefony "bo tak wypada", "bo to niegrzeczne nie odpisywać", napięcie rosło, az w pewnym momencie przychodzil taki stupor, ze nie moglam juz sie zmusić,zeby to dalej ciągnąć i po prostu urywalam kontakt. Nie jestem z siebie dumna, mialam potem poczucie winy.
      2 razy tez ktoś zakonczyl w ten sposob znajomosc ze mną. Bylo mi przykro, ale nie rozpaczalam, potraktowalam to jako swego rodzaju sprawiedliwosc losu. Dostalam swoją własną bronią.
    • po-trafie Re: Ghosting 15.02.21, 21:28
      Ghostowalam gdzies pomiedzy 19 a 23 rokiem zycia. Zdaje sie, ze jesli dochodzilam do wniosku, ze nie chce utrzynywac danej znajomosci (zwiazku, przyjazni, wspolpracy) to osoba przestawala dla mnie istniec. Intensywnie nie myslalam o tejze osobie 24-48h, zamykalam rozdzial i kiedy sie odzywala, to nie odbieralam i usuwalam wszelkie wiadomosci bez czytania. Bo juz nie istniala.

      Tak po kilku latach do mnie dotarlo ze nie pamietam konca kilku waznych, mocnych znajomosci. Klotni, rozstania itp. I po kawalku odyworzylam, ze zamykalam te znajomosci bardzo jednostronnie.
    • kafana Re: Ghosting 15.02.21, 22:47
      Wypowiem sie tylko o przyjaźni. Mam alergie na „ związki” psiapsi od serca. Mam kilka dziewczyn, które nie bez przyczyny nazywam przyjaciółkami, ot zycie pokazało. Jak się któraś dłużej nie oddzywa to pytam czy wszystko u niej ok ale w życiu by mi nie przyszło do głowy pisać takie farmazony, ze jest mi przykro i ze czuje się skołowana.
    • kotter Re: Ghosting 16.02.21, 20:57
      Ja tak robię, gdy chcę się wycofać z jakiejś relacji, ale nie mam ochoty na konfrontację. Wyciszam kontakt powoli. Najpierw przestaję odbierać telefon i odpisywać na smsy od razu, robię to z opóźnieniem, a potem to opóźnienie staje się coraz większe. Z mojej strony to zamierzone - daję znać, że przestałam być zainteresowana kontaktem, utrzymuję go z grzeczności. Dotychczas każdy się w końcu orientował i odpuszczał. To dobra metoda, bo nie generuje konfliktów, nie pali mostów.
      W tej chwili wygaszam kontakt z osobą, którą uważałam przez jakiś czas za przyjaciółkę. Przejrzałam na oczy, dojrzałam, że to relacja mocno jednostronna, że to ona zawsze może liczyć na moją pomoc (i solidnie z niej korzysta), ale gdy mnie jest potrzebna pomocna dłoń, ciężko się doprosić o uwagę. Nie chcę z nią tego przegadywać na gorąco, nie chcę mówić o rozczarowaniu i poczuciu bycia wykorzystywanym. Odmówiłam paru spotkań, co nie było trudne, bo jedno było np. propozycją drogiego wyjazdu, tuż po rozmowie o mojej kiepskiej aktualnie kondycji finansowej z powodu głupiej korony. Odmawiam jej więc bez wahania, sama nie inicjuję nowego kontaktu. Ona już chyba odpuszcza. Nie wiem tylko, jak odzyskać coś cennego, co pożyczyła ode mnie parę miesięcy temu. Sama nie oferuje zwrotu.
      • kafana Re: Ghosting 17.02.21, 11:36
        No właśnie niby wyciszasz niby się nie konfrontujesz a jednak rozpamiętujesz, masz zal i nie wiesz jak odzyskać rzecz. A No tak ze piszesz jej- stara do piątku potrzebuje tej rzeczy wpadne po nią jutro czy przywieź mi tu i tu.
        Często ludzie, którzy tylko dają w przyjaźni nie sygnalizują czego potrzebują. Masz problem żeby upomnieć się o swoją własność -zastanów się nad tymsmile
        • kotter Re: Ghosting 17.02.21, 17:19
          Nie mam problemu z upomnieniem się o swoją własność, tylko chciałabym to odzyskać bezkontaktowo smile No ale wiem, nie da się. Mogłam najpierw odzyskiwać, a potem wygaszać.
      • olkkaa_99 Re: Ghosting 17.02.21, 17:31
        Mialam taką kolezanke w pracy. Nowa dziewczyna, jakos tak sie do mnie przyczepiła i tak to trwalo. Kupowala te same ciuchy i kosmetyki co ja, poszla na te same zajecia sportowe co ja, generalnie potrafila mi zawracac głowę w weekend pytaniami o marke szamponu, którego uzywam itd... to bylo toche creepy, bo jestem ostatnią osobą, która moze komus radzic w kwestii pielegnacji, a na zajecia chodzilam do grupy advanced, w ktorej ona sobie kompletnie nie dawala rady, ale mowila, ze na początkującą nie pojdzie, bo woli ze mną xd. W pewnym momemcie odmowilam jej jakiejs przyslugi, zaczęła mnie unikać i baaaaardzo szybko zaprzyjaznila sie z inną dziewczyną z dzialu. A ja mam spokoj. uffff
    • ciszej.tam Re: Ghosting 17.02.21, 18:08
      Co za różnica czy "ludzie unikają konfrontacji"? Chamówa to chamówa.

      Nie rozumiem dlaczego uczucia strony unikającej konfrontacji stawiasz ponad uczuciami drugiej.

      Pisze się zwykłe żegnam po takich trzech randkach i serio nikomu od rączki od tego nie odpadną.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka