Dodaj do ulubionych

Wątek ćwiczeniowy

02.03.21, 22:04
Dużo forumek ćwiczy i zna się, bardzo proszę o polecenie ćwiczeń na poprawienie, wyrzeźbienie zapuszczonej sylwetki 🙂 Nie zależy mi na ćwiczeniach odchudzających, żadne cardio (mam arytmie), tylko na wysmukleniu przede wszystkim nóg, podniesieniu pupy, zwezeniu talii i ujędrnieniu wyszczupleniu ramion. Zamierzam ćwiczyć nawet codziennie ale mogę przeznaczyć max pół godziny, głównie wieczorami.
Mam czas do lata 😁
Obserwuj wątek
    • fornita111 Re: Wątek ćwiczeniowy 02.03.21, 23:25
      Ktoras tu pisala, ze na nogi i pupe sa dobre "przysiady sumo", wygoogluj sobie. Zaczelam to robic ze 2 tygodnie temu i wydaje mi sie, ze juz widze efekt. No ale moze mi sie wydaje, kto wie... wink
          • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 12:36
            > 80 dziennie. Podpatrzylam w necie. Robie bez obciazenia. Zalozylam watek na ten temat.

            Jesusmaria.

            Za kilka tygodni dopiszesz się w tym wątku, jak pięknie Ci trzasnał mięsień czterogłowy uda (a przecież ledwo pięć przysiadów zrobiłaś, jak od wielu miesięcy każdego dnia big_grin) i pożegnasz się z przysiadami na wystarczająco długo, by Ci wszystkie wypracowane mięśnie na nogach skurczyły się do stanu poprzedniego.
            Niestety, mówię serio.
            • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 12:41
              A konstruktywniej:
              Przerzuć się na 12-20 przysiadów w trzech seriach.
              Na przykład tak:
              3x 20 przysiadów bez obciążenia
              ALBO
              3x 10 przysiadów z pulsowaniem (po 5 pulsów na przysiad)
              ALBO
              3x 12-15 przysiadów z obciążeniem (hantelki, albo trzymasz przed sobą, albo jednocześnie wykonujesz ćwiczenia na ramiona)
              ALBO
              3x 15 przysiadów z wyskokiem (to raz w tygodniu)
              ALBO
              3 x 20 przysiadów na zmianę w wykrokami do tyłu (po 10 na stronę)

              I po takim treningu obowiązkowo 48 godzin przerwy. OBOWIĄZKOWO. I mięśnie urosną szybciej i większe i mocniejsze, niż gdybyś trenowała codziennie.
                • 21mada Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 16:29
                  Ja robiłam 100 przysiadów dziennie i ani mi nic nie pękło, ani się nie uniosło. Żadnej różnicy. Może gdybym ważyła z 80kg to możnaby to zakwalifikować jako 'ćwiczenie z obciążeniem'. wink A tak to ja mogę machać sobie a muzom...
                • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 17:00
                  kokomaroko napisał(a):

                  > > Ćwiczę od sierpnia. Nic mi nie pękło.
                  >
                  > Nie mów hop. Znam wielu takich, którym pękło wink
                  > Miałabyś lepsze i mocniejsze uda, gdybyś jednak te 48h przerwy robiła.

                  Pewnie chodzi Ci o to, żeby nie ćwiczyła w kółko tej samej partii mięśniowej tylko robiła 48h przerwy, w czasie której może ćwiczyć inne mięśnie?
                  • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 09:49
                    > Pewnie chodzi Ci o to, żeby nie ćwiczyła w kółko tej samej partii mięśniowej

                    Dokładnie.
                    Ćwiczenie siłowe mięśnia doprowadza do mikrouszkodzeń tkanki w tym mięśniu. Podczas 48-godzinnej przerwy te mikrouszkodzenia są naprawiane/ zbliznowacane i w taki sposób mięsień rośnie i staje się silniejszy. Tych 48 godzin się nie przeskoczy, bo tyle trwa fizjologiczny proces naprawy tkanki.
                    Jeżeli codziennie ćwiczysz siłowo ten sam mięsień nie dając mu wystarczająco dużo czasu na regenerację, to dokładasz nowe mikrouszkodzenia na stare nie zagojone, i znów, i znów, i w koło macieju. W efekcie w mięśniu robi się mały chroniczny stan zapalny, mięsień nie przyrasta optymalnie ani nie staje się tak silny, jak mógłby gdyby dać mu więcej czasu na regenerację.
                    Ostatecznie następuje ten moment, kiedy mięsień ma dość i po prostu "pęka" - się uszkadza, bo tkanka nie wytrzymuje. Doświadczyłam tego sama, widziałam to u innych wiele razy. Nie jest to moment, który jesteś w stanie przewidzieć. Nie boli wcześniej, wcale nie musisz się tego dnia czy tygodnia dużo natrenować. Po prostu wykonujesz ten sam ruch co zawsze, a mięsień puszcza i masz kontuzję.

                    I teraz, jeśli jesteś młoda (powiedzmy do 35 lat, bo organizm jeszcze wiele wybacza), niedzieciata, masz dobre geny i jesteś generalnie sprawna, mięsień może pociągnąć długie miesiące, może nawet rok, zanim się poważnie uszkodzisz.
                    U osób nierozruszanych wystarczy czasem kilka tygodni.

                    Dlatego osoby trenujące pod okiem trenera lub profesjonalnie, albo trenują co dwa dni, albo mają tzw split-routine - czyli jednego dnia trenują np nogi, następnego brzuch i ręce; ważne żeby tych samych mięśni nie powtarzać dwa dni pod rząd.
                    W taki sposób mięsień przyrasta szybciej i robi się silniejszy.
                    Owszem, jak ktoś nigdy nie ćwiczył przysiadów, to codziennie robienie tych przysiadów spowoduje przyrost tego mięśnia i podniesienie tyłka, ale ten tyłek podniósłby się szybciej i bezpieczniej, gdyby dać mu w międzyczasie odpocząć.
        • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 15:44
          > Co jeszcze dla początkującej...?
          I z wada serca.

          Bo takich specjalistycznych porad nie szuka się na forum. Ani nie na youtubie. Tu się nikt nie zna, chyba że jest lekarzem i zna dokładną diagnozę.

          Ja się na tym trochę znam, bo trenowałam ludzi z nadciśnieniem i problemami z sercem, ale i tak wysłałabym wątkodajkę do lekarza z papierem do wypełnienia, co jej wolno, a czego nie.
        • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 16:51
          primula.alpicola napisała:

          > Co jeszcze dla początkującej...?

          Bez przesady. Po godzinie z trenerem, początkująca nie powinna sobie krzywdy ani trxem ani sztangą.

          > I z wada serca.

          Jak ma poważną wadę serca, to niech nie pyta na forum, tylko lekarza.

    • wapaha Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 11:21
      Będę nudna wink
      Plank i wszelkie wariacje - czyli na prostych ramionach, na zgiętych - z wymachem ramion w przód/bok, z wymachem nóg w górę/ w bok, z gumami , z wszelkimi naprzemianstronnymi ruchami nóg/rąk, dotykaniem reką ramion, bioder ; ćwiczenia core w lezeniu na plecach - uginania, wznoszenia, napinania poślaków,, nożyce, spinki ( bez podnoszenia lędzwi), core w leżeniu bokiem - wznoszenia nóg z na trzy poziomy wysokości, zgięcia kolan ( tez z gumą ), core w pozycji podporu przodem-wymachy nóg w górę, w boki, wymachy kolan ( tez z gumami),ćwiczenia w siadzie na kolanach- wspinanie i siadanie, siadanie na boki z wyprostem ( z obciązeniem), ćwiczenia w pozycji stojącej - wznoszenia kolan z jednoczesnym ruchem ramion -z obciązeniem, wykroki ( z obciązeniem), przysiady zwykłe i przysiady sumo ( z obciązeniem ), krązenia z obciązeniem; pompki -w różnych kombinacjach w zalezności od umiejetności - seriami, zwielokrotnione,
      Ćwiczenia siłowe- z gumami-wymachy, przemachy, rozciągania, z hantelkami- biceps, triceps,rozpiętki ( cała masa ćwiczeń)

      Jak otworzą baseny- aqua aerobic i wszelkie ćwiczenia w wodzie
      • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 12:29
        Wapaszko, jak Cię lubię, to:
        przy arytmii unikałabym wszelkich ćwiczeń, przy których notoryczne u początkujących jest wstrzymywanie oddechu, tzw Valsalva maneuver. Czyli żadnych zaawansowanych planków z wymachiwaniem ramion przede wszystkim w bok (przecież to mocno zaawansowane jest!), nożyc, nie wiem co to jest spinka, ale też brzmi groźnie. Z obciążeniami na początek też bym uważała.
        U osoby z arytmią lub nadciśnieniem to się może niedobrze skończyć.

        A do autorki wątku: joga (z naciskiem na prawidłowe oddychanie), pilates u dobrego instruktora albo trening siłowy z trenerem - który kładzie nacisk na prawidłowy oddech podczas ćwiczeń. A przede wszystkim dokładny wywiad z kardiologiem, czego Ci robić nie wolno i te instrukcje przekazać trenerowi.
        • wapaha Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 16:36
          No chyba każdy potrafi zrobić planka ? W zalezności od umiejetności ustawia się czas , powtórzenia, i wariacje na jego temat. Jesli nie wychodzi standardowy-to ćwiczenia w staniu na początek. Cwiczenia na pośladki- banał..
            • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 17:08
              memphis90 napisała:

              > Myślę, że każdemu WYDAJE SIĘ, że umie zrobić planka... 😜
              >

              bez przesady, memphis
              u mnie na zajęciach panie po pięćdziesiątce robią planki po minucie z palcem pomiędzy pośladkami
              trenerka chodzi i pilnuje, żeby łokcie były pod barkami, a biodra tam gdzie powinny

              • wapaha Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 17:14
                Wspólcześnie- gdy jest tyle podpowiedzi, możliwości - zajęć on line, jutuba, ćwiczących - tylko ktoś o bardzo małej woli nie sprawdzi JAK ćwiczyć zanim zacznie to robić.
                To nie jest żaden kosmos , nic trudnego - nawet jesli ktoś wytrzymuje 15 s to niech te 15s będzie punktem wyjścia

                p.s. moja teściowa po 60 tez robi planki, minute spokojnie wytrzyma i to w trakcie zajęć. Przed pandemią chodziła na zajęcia 5x w tygodniu ( trzy różne moduły), teraz ćwiczy sama w domu

                p.s.2. Tylko nie wchodźmy teraz plis w niuanse- a co jesli ktos ma chory kręgosłup, a co jesli ktos ma chore nadgarstki a co jesli...- bo tak jak dopisałam : kazdy dopasowuje do siebie
                • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 17:31
                  >p.s. moja teściowa po 60 tez robi planki, minute spokojnie wytrzyma i to w trakcie zajęć. >Przed pandemią chodziła na zajęcia 5x w tygodniu ( trzy różne moduły), teraz ćwiczy sama >w domu

                  o kurde, niezła jest

                  ja ze wstydem przyznam, że więcej niż 3 razy w tyg mi się nie za bardzo chce - na swoją obronę powiem, że wybieram treningi najcięższe i zawsze mnie po nich wszystko trochę boli

                  ile do tego dodać? jeden lżejszy wystarczy? tongue_out


                  • wapaha Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 17:36
                    Tak, wypracowała sobie taki stan, chodziła kilka lat. Jest na emeryturze i to był jej sposób spędzania czasu. Poćwiczyła, złapała endorfiny, spotkała się z koleżankami ( raz w tygodniu kawa z ciachem)

                    Mi się chce-bo ja to lubię-no i związane jest to z też z pracą i codziennym trybem życia.
              • mus_tang1 Re: Wątek ćwiczeniowy 06.03.21, 20:03
                O tak! Ten moment kiedy uda się napiąć wszystkie mięśnie, utrzymać i oddychać w trakcie smile
                To wcale nie jest proste ćwiczenie.
                Ja podstawy mam po treningach z trenerem, lubię też każde ćwiczenie rozłożyć na czynniki pierwsze, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
                Ale wystarczy poczytać komentarze np pod Kołakowską, wiele osób pisze o bólach odcinka lędźwiowego czy kolan.. Źle i byłej jak wykonywane ćwiczenia. Nie każdy jest po AWF smile
                • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 22:14
                  Jeśli byś chciała zrobić poprawnie to bys mogła - chociaż te dziesięć sekund.
                  Ja mam dyskopatię w odcinku lędźwiowym a planki robię - choć ze wzgledu na plecy dupę mam zawsze te 5cm wyżej - to wciąż się mieści w definicji poprawnego wykonania ćwiczenia.
                  • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 10:00
                    Piątaziuta, to że Ty potrafisz, to żaden wyznacznik.
                    Ja też potrafię tongue_out
                    Co nie zmienia faktu, że 80% ludzi (a przynajmniej tak oceniam po moich klientach) robi go źle big_grin

                    Plank często "wygląda" dobrze. Zajęło mi parę lat, żeby wychwycić te niuanse między plankiem, który dobrze wygląda, a który faktycznie jest dobry.
                    Patrząc z boku często wygląda świetnie. Póki delikwent nie zaczyna narzekać, jakie ma słabe ręce i że go ramiona bolą. Alarm! W planku nie pracują ramiona, pracuje brzuch, nogi, tyłek i plecy smile

                    • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 10:23
                      kokomaroko napisał(a):

                      > Piątaziuta, to że Ty potrafisz, to żaden wyznacznik.
                      > Ja też potrafię tongue_out
                      > Co nie zmienia faktu, że 80% ludzi (a przynajmniej tak oceniam po moich klienta
                      > ch) robi go źle big_grin

                      80% Twoich klientów robi plank źle, ale mówisz im jak poprawić, więc zaczynają w końcu robić dobrze, tak?
                      I to jest moje sedno: to nie jest ćwiczenie tak trudne fizycznie, żeby przeciętna ematka nie mogła (korzystając z technicznych wskazówek) go zrobić.


                      > Plank często "wygląda" dobrze. Zajęło mi parę lat, żeby wychwycić te niuanse mi
                      > ędzy plankiem, który dobrze wygląda, a który faktycznie jest dobry.
                      > Patrząc z boku często wygląda świetnie. Póki delikwent nie zaczyna narzekać, ja
                      > kie ma słabe ręce i że go ramiona bolą. Alarm! W planku nie pracują ramiona, pr
                      > acuje brzuch, nogi, tyłek i plecy smile
                      >

                      Mnie po kilku seriach planków boli nie tylko brzuch, nogi i plecy, ale jeszcze naramienne.
                      • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 11:02
                        Dobra, dobra, po kilku seriach tak tongue_out

                        Ale jak Ci delikwent po 30 sekundach planka deklaruje że nie może dłużej trzymać, bo ręce bolą, to wcale nie dlatego, że ma słabe ręce, tylko dlatego, że ma słaby brzuch i go nie napiął smile
                      • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 11:18
                        > 80% Twoich klientów robi plank źle, ale mówisz im jak poprawić, więc zaczynają w końcu robić dobrze, tak?
                        I to jest moje sedno: to nie jest ćwiczenie tak trudne fizycznie, żeby przeciętna ematka nie mogła (korzystając z technicznych wskazówek) go zrobić.

                        No tak, ostatecznie robią go dobrze.
                        Ale są oporne jednostki, którym zajmuje to baaaardzo długo. To chyba nawet bardziej w głowie siedzi. Po prostu jedni skupiają się na tym, żeby ćwiczenie dopracować do perfekcji, a inni osiadają na laurach, bo tego planka przez 30 sekund, źle bo źle, ale trzymają, i mają w odwłoku dalsze poprawki. Takie osoby się przez internet nie nauczą. Ja muszę im palcem dźgnąć nieaktywne mięśnie, żeby dotarło, gdzie mają "to" poczuć big_grin
        • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 16:56
          primula.alpicola napisała:

          > Wapaha, to dla POCZĄTKUJACEJ?

          o borze
          plank, wznosy nóg, podnoszenie tyłka w leżeniu na plecach, wymachy, nożyce, przysiady, hantelki, pompki - to podstawowe, proste ćwiczenia

          mówimy o POCZĄTKUJĄCEJ czy o inwalidce?
            • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 10:11
              milupaa napisała:

              > A czy jest jakieś przeciwskazanie po cesarce 1,5 roku temu? Czasami coś tam kł
              > uje przy wysiłku.

              mnie nie pytaj!
              ani nie jestem lekarzem, ani nie miałam cesarki
            • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 10:13
              > A czy jest jakieś przeciwskazanie po cesarce 1,5 roku temu? Czasami coś tam kłuje przy wysiłku.

              Teoretycznie nie, praktycznie tak.
              Tkanki po operacji są zrośnięte i się nie uszkodzą, więc jako takich przeciwskazań nie ma. Ale jeśli nie ćwiczyłaś aż tak długo od operacji, te mięśnie na pewno nie działają poprawnie.
              Najpierw musisz odbudować połączenia nerwowe pomiędzy mięśniami a głową. To są proste ćwiczenia, ale warto odbębnić je 10 razy (to zajmie Ci trzy tygodnie, ćwiczysz zestaw co 48h), inaczej bez solidnej "core" te wszystkie nożyce i planki nie będą wykonane poprawnie.
              • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 10:55
                Zrób sobie taki zestaw:

                1. Pelvic tilts to heel slides x8 na każdą stronę
                (przyciskasz dolny odcinek kręgosłupa na płasko do maty, trzymasz przyciśnięty na płasko i ślizgasz piętę aż do wyprostowania nogi, przyciągasz piętę z powrotem. Dopiero teraz kręgosłup wraca do pozycji neutralnej. Znów przyciskasz kręgosłup do maty, i to samo robisz drugą nogą.)
                Pamiętaj o oddychaniu, przy tym ćwiczeniu jest tendencja do wstrzymywania oddechu.



                2. Bird dog x12 każda strona, najpierw prawa x12, potem lewa x12
                (zwróć uwagę, że mięśnie core - brzuch i plecy są cały czas napięte, brzuch wciągnięty. Nogę wyciągasz do tyłu, nie w bok, i nie wysoko, tylko jak najdalej w linii prostej, żeby nie wyginać dolnego odcinka kręgosłupa w łuk. Kolano do łokcia, i zmieniasz stronę)
                Uwaga: na filmie dziewczyna ma nieprawidłowo ustawioną stopę. Palce stopy powinny być przyciągnięte do łydki u nogi, która się podnosi.



                3. Glute bridge x12
                film wyjaśnia wszystko



                4. Plank - trzymasz ile dasz radę, pamiętaj o oddychaniu
                Możesz spróbować tego planka na podwyższeniu i wariacji z początku video (tylko pierwsze 2min20s filmu)



                5. Donkey kicks x12 na stronę, 3 pulsy. Najpierw jedna strona x12, potem druga x12



                6. Band stretch na proste plecy x15-20
                sekunda 30 do 1:20 filmu



                Wszystkie 6 ćwiczeń powtarzasz trzy razy, co drugi dzień, przez trzy tygodnie.
                Po takiej podstawowej "rehabilitacji" możesz się brać za łatwiejsze ćwiczeniowe zestawy z internetu smile
    • myelegans Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 18:11
      rany boskie, dobrze, ze tego watku nie bylo w lipcu, jak wskoczylam glowa w dol na HIIT, interval training i boot camp 5 razy w tygodniu, (bo mialam knotuzje bieganiowa), wszystkie z instruktorami, ale na pierwszych zajeciach po 5 minutach wszystko sie we mnie zaczelo trzasc, i wtedy instruktor oswiadczyl "no to rozgrzewke mamy za soba teraz zaczynamy intervalowe sety" chcialam uciec, ale zajecia odbywaly sie na parkingu przed klubem i glupio mi bylo...
      Do tej pory chodze codziennie rano pon - piatek, biegam w weekendy i raz w tygodniu i jestem mocno uzalezniona....
        • myelegans Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 22:13
          primula, ty mi lepiej powiedz, kiedy dojde do pulapu, ze nie bedzie zakwasow, bo ja jestem na constant smile, ale jak nie mam zakwasow to za nimi tesknie, i glowa mi zaczyna nawalac jak biore 2 dni wolnego, ale ja tak mialam jak wyrabialam dziesiatki km tygodniowo i do tego daze znowu.....
          i zeby mi smuklalo bez powiekszania np ramiona mi rosna i uda u gory, waga stoi (covid-5 (kg+), w talii i biodrach cm ubylo, cycki i dupa mniej na grawitacje poddatne
          • primula.alpicola Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 10:45
            Nie mam pojęcia, nie jestem fachowcemsmile Też mnie codziennie coś boli (dziś triceps i boki tułowia).
            Robisz zabójcze treningi, rany boskie. Jak uwielbiam HIIT, tak nie mogę go robić więcej niż 2-3 razy w tygodniu, a i tu muszę pilnować pory dnia. Jeśli zrobię go późno po południu, to jestem rozdygotana i nie mogę zasnąć. Ćwiczę codziennie bez wyjątki, 60-90 minut, i są to różne rzeczy. Rygorystycznie pilnuję ćwiczeń siłowych z obciążeniem (robię z tym co mam w domu, siłownie nadal zamknięte, szlag by to), poza tym Pilates, HIIT, jakieś lżejsze cardio, streching, albo 10 km Nordic Walking. Przeplatam. Ale ból czegoś tam prawie zawsze mam, chyba tak po prostu musi być. Też tęsknię, jak nie mamwink
            • myelegans Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 14:55
              Ja to jestem cienias, znam takie, ktore zupelna transformacje przeszly, trudno bylo je rozpoznac. Wyrzezbione takie, po CrossFit i orange theory, ale do tego bardzo rygorystyczna dieta.... efekty rzeczywiscie widac.... CrossFit to kurcze kult, rywalizacje da sie wyczuc na wejsciu 😀 i wszyscy wygladaja jakby wlasne kanaly na YouTube posiadali 😀...Ja to bardzo rektracyjnie podchodze bardziej dla dobrego samopoczucia....ale ja uwielbiam cardio i tesknie za dlugimi biegami po lesie....

              Ja robie HITT 2 dni, interwaly 2 dni i boot camp jeden dzien, czasami dokladam sobie wieczorem sesje tone and sculp, tylko ciezareki, albo sztanga, ktorej na wiasem mowiac nie lubie. Sprobuje TRX, kiedys robilam przed pandemicznie, ale mnie nie wciagnelo.
              U nas kluby otwarte ale musimy nosic maski caly czas i jest ograniczona liczba miejsc, wiec sie trzeba rejestrowac z wyprzedzeniem, boot camp jest na zewnatrz bez masek...

              No i bardzo lubie instrktorki, ta od HITT to byla gimnastyczka, jeszcze na uczelni trenowala, pozniej byla trenerka, teraz ma dwoje malych dzieci i nie pracuje, tylko rano prowadzi z nami zajecia. Druga od strength training jest byla kulturystka, chodze, zeby sie napatrzyc na jej miesnie, i sylwetke, jest drobna i bardzo ladnie zbudowana, miesnie zarysowane, proporcjonalne,... ma 50+ lat, i ani grama tluszczu, wszystko sie w kupie trzyma, nic nie wylazi ani nie trzesie 😀....
                  • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 15:47
                    Przepraszam, robisz treningi hiit i interwałowe W MASCE na polecenie klubu?
                    Co to za klub? DebilFit? FitSamozaoranie? FitSamodestruktor?
                    Sory, zbulwersowałam się.

                    U mnie jest dystans, dezynfekcja i wietrzenie, maski na korytarzu, zapisy i ograniczona ilość miejsc. A jak jakiś człowiek wejdzie w masce na salę, to trener przed ćwiczeniami każe mu zdjąć, tłumacząc, że to szkodliwe.
                    Myślałam, że maski na treningach są tylko w memach... uncertain
                    • kokomaroko Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 15:55
                      > Myślałam, że maski na treningach są tylko w memach... uncertain

                      Ja też.
                      U nas w ogóle w salach nie można, tylko na dworze.

                      Dla mnie ekstra, bo ja od zawsze tylko na dworze trenuję smile No ale klubom współczuję.
                      • myelegans Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 16:14
                        Acha, ja bym na pewno na zajecia nie chodzila wewnatrz. bez masek, od listopada... do grudnia zajecia odbywaly sie na zewnatrz bez masek... teraz zaczynaja przywracac zajecia na zewnatrz na szczescie...

                        maja live streaming na zoom dla tych, ktorzy w domu chca cwiczyc, i wielu cwiczy w domu.... ja nie lubie...
                      • piataziuta Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 16:22
                        myelegans napisała:

                        > nope, . w maskach, od kilku miesiecy.... ofiar brak...zalecenie stanowego Depar
                        > tment of Health.... nie wymysl klubu..

                        który to stan, tak z ciekawości?
                        i czy dużo tam płaskoziemców i kreacjonistów?
    • milupaa Re: Wątek ćwiczeniowy 03.03.21, 22:34
      Ale sie wątek rozrósł! 😁 Dzięki wszystkim, będę to ogarniać, muszę poczytać, przejrzeć i zrobić sobie jakiś zestaw. Nadmienię, że nie cierpię ćwiczyć, to z rozsądku, więc muszę dobrze zacząć aby się nie zrazić. Ćwiczenia z instruktorem czy na jakiejś grupie odpadają bo nie będę miała czasu przy małym dziecku. Ćwiczyć mogę wieczorami jak położę spać i mam spokój. Ćwiczenia w domu wiec raczej nic typu szerokie wymachy czy podskoki bo nie mam miejsca.
      Aha, nie mam wady serca, od ćwiczeń raczej nie zejdę na zawal 😉 Mam lekką arytmie, która czasami łapie mnie przy zmęczeniu, intensywnym wysiłku lub zdenerwowaniu.
      • myelegans Re: Wątek ćwiczeniowy 04.03.21, 01:01
        milupaa, ja tak z serii ciotka-dobra-rada, ale z doswiadczenia wlasnego... grupa i instruktor potwornie dopinguja i motywuja, nawet jak ci sie nie chce to ci glupio nie przyjsc, bo nastepnym razem uslyszysz "o milupa, milo sie widziec, stesknilismy sie za toba" Albo "nie bylo cie w poniedzialek? juz zaczelismy sie martwic" I slyszysz te stekania wysilkowe naokolo (cierpienie lubi towarzysza), i jest element rywalizacji, i ... fajnych ludzi spotykasz....

        cwiczac samemu motywacji czasami nie starczy na to zeby wyrobil sie nawyk "musze, bo sie udusze"

        Przy malym dziecku tak mialam, ale jaj juz chcialam pocwiczyc bo dziecko uspilam, to sama na pysk padalam, i w koncu znalazlam grupe o 5:30 rano, staremu zapowiedzialam, ze to MOJ czas i mnie wynosilo, dodatkowo workout byl na boisku sportowym, na zewnatrz, caly rok, dodatkowo co tydzien we wtorek do klubu biegacza, gdzie najpierw z grupa biegalam a potem z grupa piwo pilam. I tak spotkalam duzo matek w mojej sytuacji, ktore o zdrowie psychiczno-fizyczne dbaly wyrywajac sie raz w tygodniu, niektore opiekunki mialy na ten wieczor....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka