Dodaj do ulubionych

Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙>🩱

    • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 12:02
      A mogą się dołączyć te, które chciałyby przytyć? Jestem teraz za chuda, chciałabym przytyć ok 5kg.
      • borsuczyca.klusek Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 12:14
        Nie mogą 🙄
        Dla ludzi, którzy chcą przytyć powinien być osobny krąg piekła 😒😒
        • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 13:15
          Ee, ja już jestem w kręgu piekła. Od września straciłam już 12 kg i waga wciąż nie jest stabilna. Chciałabym kilka kg przytuc, bo przy 179 cm wzrostu 58 kg nie wygląda dobrze.
          • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 13:28
            Moze spróbujmy? Bo przecież chodzi o wsparcie by dojść do dobrej wagi w zdrowy sposób, nie?

            Pincy-mincy co u Ciebie było powodem zjazdu na wadze? I jak się odżywiasz?
            • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 15:08
              Stres i leki. Mam po nich zero apetytu, głodu też nie czuję prawie wcale. Jem razem z rodziną, inaczej byłoby mi trudno się zmotywować.

              Odżywiam się dobrze, przynajmniej się staram. Codziennie staram się zjeść 3 większe posiłki plus przekąski typu jabłko, banan, borowki, sałatka z pomidorów. Jem tak jak dotąd, choć może mniejsze ilości. Nadal jednak to nie aż tyle mniej, by schudnąć 12 kg.
              • mid.week Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 19:35
                No i git, napisz jakie bierzesz leki, reszta je kupi i schudnie smile
              • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 20:41
                >staram się zjeść 3 większe posiłki plus przekąski typu jabłko, banan, borówki, sałatka z pomidorów

                A jesz jakieś wysokokaloryczne jedzenie? Orzechy, żółty ser, czekoladę? A co z tłuszczami?
                • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:42
                  Orzechy różne jem- do owsianki, do sałatki. Tłuszcze z oliwy z oliwek, pestek słonecznika czy dyni w sałatce, część z mięsa.
                  Nie jem przetwórow mlecznych (dieta eliminacyjna), czasem zjem gorzką czekoladę lub ciastka.
                  • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 22:01
                    Jesli lekarstwa powodują brak apetytu, to czy lekarz nie doradził zmian w diecie? Moze potrzebna jest wizyta u dietetyka, który pomógł by Ci trochę podbudować ciało. Chyba tu na forum trochę za mało sie znamy, i nie wiemy co możesz, a co nie.

                    Czy jesteś w stanie ćwiczyć, by trochę podbudować mięśnie, czy raczej nie?

                    Tak na laicki rozum dodałabym więcej orzechów i wysoko-kalorycznych (ale wartościowych) produktów miedzy posiłkami.
                    • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 22:09
                      Problem leży w braku apetytu i braku ochoty na dietę ułożoną przez dietetyka. Ledwo mamy z mężem czas by ugotować jeden obiad dla wszystkich, na pewno nie dam teraz rady gotować dla siebie osobno
                      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 22:17
                        Nikt nie wspominał o gotowaniu osobno. Tylko o dodaniu więcej wysoko-kalorycznych opcji dla Ciebie.

                        Ale z niedowaga tez można żyć. Mam parę koleżanek, które tak maja cale życie. Nie chcą nic zmieniać.

                      • ichi51e Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 07:21
                        no to pozostaje ZP czyli gotujesz to samo za to zjadasz polowe tego co wcześniej. myśle ze nawet 25% zmniejszenie ilości miałoby dobry skutek
                        • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:01
                          ichi51e napisała:

                          > no to pozostaje ZP czyli gotujesz to samo za to zjadasz polowe tego co wcześnie
                          > j. myśle ze nawet 25% zmniejszenie ilości miałoby dobry skutek
                          >
                          Ona je bardzo mało, bardzo schudła, nie ma apetytu, a ty jej każesz jeść połowę tego co je ?????? I o jakim skutku piszesz? Może warto czytać ze zrozumieniem.
      • motyllica Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 13:50
        mogę ci oddać swoje 5, BIERZ!
        • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 15:08
          Chętnie!
          Prześlij przesyłką rejestrowaną, by na pewno do mnie trafiły.
          • milupaa Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:25
            A Nutridrinki? Jeśli brakuje Ci jakichś minerałów czy witamin to pomogą.
            • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:45
              Nutridrinki zawierają mleko krowie, którego nie mogę spożywać.
              • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 22:06
                Moze poszukaj, bo na pewno są takie bez składników mlecznych, bo wiele ludzi ma alergie.

                Tez są rożne proszkowane dodatki proteinowe/o-tluszczowe, które można dodać do soków bądź koktajlów z mleka roślinnego.

                Byłaś u dietetyka? Co powiedział/a?
                • princy-mincy Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 22:09
                  Nie byłam. Nie mam takiej wizyty w planach w najbliższym czasie.
      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:02
        Szczupłe dziewczyny założyły osobny watek forum.gazeta.pl/forum/w,567,171695161,171695161,a_jak_przytyc_.html
        • waleria_s Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:27
          Princy, może kup odżywkę białkową. Oczywiście w wersji wegańskiej, znajdziesz na stronie sfd. Piszesz, że nie masz czasu na gotowanie, a taka odżywka to jest szybki sposób na dostarczenie sobie białka. Wystarczy zblendować z bananem, masłem orzechowym, szklanką wody (lub mleka roślinnego) i masz sycący i odżywczy koktajl.
    • homohominilupus Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 13:30
      Czy tylko ja czytam tytuł wątku: szczytujemy razem?
      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 13:33
        O fajnie! big_grin
      • grey_delphinum Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 14:34
        Ja też! Ale wstydziłam się napisać wink
        • milupaa Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:27
          Nie nie, to jest intymne przeżycie, żadne razem 😃 (chyba że razem z partnerem).
    • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 15:08
      Dziewczyny, mocno Wam kibicuję, rady też udzielę, ale i skrytykuję.

      Nie tędy - nie tym wątkiem - droga. Obserwuję wątek od początku i zaczyna się tworzyć kółko wzajemnej adoracji, wyznanie wszystkich grzechów głównych, sypanie głowy popiołem, zaczynają się niemądre dietetyczne pomysły, pocieszanie że inne mają gorzej, przesiadywanie godzinami na forum (a wszystkim nam wiadomo, że posiadywanie godzinami na matce to najprostsza droga do byle jakiego podjadania), wspieranie w głodówce, bo nie łudźmy się, będzie Was ssało w żołądku i będziecie tu siedzieć, aż któraś za kilka dni "zgrzeszy", przyzna się, i cała reszta pójdzie za nią i będzie po wątku, jak milion razy wcześniej.

      Zachęcam Was do założenia innego wątku. Wspierającego i zachęcającego do zdrowego stylu życia.

      Gdzie będziecie codziennie wpisywać, ile aktywności fizycznej nabiłyście danego dnia. Na przykład 6 tysięcy kroków na codziennym spacerze. Albo 20 minut na rowerku stacjonarnym. Albo 15 minut przebieżki wokół bloku. Pokonanie czterech pięter piechotą zamiast windy. CODZIENNIE COŚ.
      Żebyście nie siedziały zassane w żołądku spowiadając się, jakie jesteście głodne, tylko wchodziły na forum obwieścić kolejny mały sukces.

      Gdzie nie będziecie wyznawać jedzeniowych grzechów (od tego tylko smaka innym robicie), tylko na przykład wymieniać się zdrowymi przepisami na normalne smaczne jedzenie. Ewentualnie wymieńcie się fajnymi pomysłami na zabicie chęci podjadania (ale nie głodu) - na przykład postawienie na biurku szklanego dzbanka z wodą z imbirem, miętą i plastrem pomarańczy.

      Wpiszcie inne fajne pomysły, które pomagają zdrowiej i sprawniej żyć. Nie wiem, czy wiecie, ale człowiek niewyspany nie ma żadnej kontroli nad podjadaniem słodkiego. Wystarczy położyć się spać wcześniej (odłączyć ematkę), przespać 8 godzin i od razu człowiek ma chęć i na sport, i na zdrowszą kuchnię.
      Któraś napisała, że podjada z nudów. Tak! To jeden z głównych powodów podjadania! Nudzisz się i podjadasz? Komputer/ komórka w kąt i na spacer. Po spacerze możecie się na matce znów udzielać, co więcej, wpisać innym, ile spaceru zaliczyłyście smile

      I błagam, nie obdzielajcie się cudownymi pomysłami na zabicie głodu, jak któraś foremka (sorry za ad personam) wrzuciła obfite śniadanie: chleb + 3 jaja sadzone + sałatka + kiełbasa (!!!). Ranyboskie, to śniadanie dla dużego budowlańca, nie dla kobiety, która planuje schudnąć. Chleb + sałatka z dressingiem na zdrowym oleju + dwa jaja na miękko owszem. Ale nie kiełbasa i 3 jaja, na litość.
      Jogurtów wiśniowych (i innych dosładzanych) też już nie kupujcie, toż to zło: jogurt naturalny z kilkoma łyżkami dżemu. Nie lepszy naturalny + świeże jagody, truskawki lub banan?

      Czekam na wątek naprawdę wspierający i motywujący. I kibicuję Wam wszystkim!
      • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 15:38
        Tylko trzeba uważać, bo ten spacer nie każdego odchudzi, zdrowy olej w nadmiarze też tuczy, podobnie jak jogurt naturalny z truskawkami i bananem. Takie dałaś uniwersalne mądrości, tylko nie wiem czy komuś tu przydatne.
        • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 15:44
          Przecież nie napisała że spacer kogoś odchudzi tylko że lepiej iść na spacer niż siedzieć przed kompem bo wtedy najłatwiej podjadać. Na spacerze raczej trudno, chyba że ktoś prowiant zabiera albo spaceruje na trasie ze sklepami.
          • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 17:17
            35wcieniu napisał(a):

            tylko że lepiej iść na spacer ni
            > ż siedzieć przed kompem bo wtedy najłatwiej podjadać. Na spacerze raczej trudno
            > , chyba że ktoś prowiant zabiera albo spaceruje na trasie ze sklepami.
            >
            >
            Myślisz, że zainteresowane schudnięciem tego nie wiedzą?
            • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 17:24
              Zależy które. Mnogość wątków z wpisami "siedzę i patrzę na jedzenie, błagam powiedzcie o czym mam myśleć żeby nie myśleć o tym batonie" świadczy że wielu nie przychodzi do głowy pomysł zajęcia się czymś.
              • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 17:34
                Nie. Tutaj piszą osoby, które dobrze wiedzą, że żeby schudnąć trzeba coś zmienić w diecie czyli nie jeść słodyczy, jeść regularnie, zdrowo itp. (plus podejście indywidualne, bo każdy ma inne predyspozycje i każdemu pewnie tez co innego szkodzi w różnym stopniu, i zwykle to wiemy sami) i się ruszać (i znowu, dla kogoś leżącego na kanapie dobry będzie ten spacer 20 minut, ale jak ktoś pieszo do pracy chodzi codziennie 5 km, to musi wdrożyć dodatkowo jakiś trening).
                Jak ktoś prosi o motywację do pójścia na spacer i niezjedzenia batona, to rada po prostu nie zjedz batona tylko wyjdź, nie jest żadną motywacją.
              • majenkir Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:00
                Ale wiesz, że z najdłższego nawet spaceru trzeba w końcu wrócić do domu? A nic tak nie poprawia apetytu jak świeże powietrze! 😂😅
      • strumien_swiadomosci Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 17:33
        Bez przesady, 3 jajka sadzone to 300 kcal, jedna kiełbaska typu frankfurterka ma jakieś 80 kcal, do tego kromka chleba ze 100 i sałatka. Razem pewnie z 600, czyli idealnie dla kogoś, kto je 1800 kcal na 3 posiłki.
        W ogóle nie ogarniam oburzenia na 3 jajka, jakby to było nie wiadomo co.
        • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 17:37
          Dla mnie takie śniadanie to obżarstwo, przejedzenie, złe samopoczucie, zdecydowanie za dużo. Nigdy tak nie jem, a tez mam parę kilo do zrzucenia. Zdecydowanie bym przytyła, niezależnie co bym zjadła na inne posiłki.
          • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 17:39
            Jeszcze raz przeczytałam, kto tak je? Dwa gotowane jajka, kromka lub dwie chleba plus warzywa to przecież już jest dość dużo.
            • strumien_swiadomosci Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:18
              Ja jem na śniadanie 3 jajka albo 4 frankfurterki + sałatka. Bez chleba, bo mi zupełnie nie służy.
              I ja na przykład tyję od słodyczy i podjadania, w garści orzechów jest zdecydowanie więcej kalorii niż w dodatkowym jajku na śniadanie.
              • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:22
                Jedna z forumek głosila kilka lat temu pogląd że od orzechów nie można przytyć i można ich jesc dowolna ilość bez szkody dla sylwetki. big_grin
                Dziwnym trafem też jest w tym wątku...
                • magdallenac Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:58
                  35wcieniu napisał(a):

                  >
                  > Dziwnym trafem też jest w tym wątku...
                  >
                  No, ale to o niczym nie swiadczy. Ja tez jestem w tym watku, a nie chce chudnac🙃 Watki o zdrowym stylu zycia, sporcie, odchudzaniu sa w kategorii moich ulubionych. Jednak z orzechami to prawda, na diecie trzymalabym sie od nich z daleka- bardzo zdrowe, ale ilosc kalorii przerazajaca.
                  • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 19:17
                    Ja też jestem a nie chce, ale tamta akurat chce. big_grin
                • borsuczyca.klusek Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:45
                  Z orzechami to chodzi chyba o to, że są dobre na perystaltykę. Jak ktoś ma z tym problem to dla niego mogą być wybawieniem i mniejszym złem. Ale ilościowo to raczej garsteczka niż każda ilość.
              • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:09
                strumien_swiadomosci napisała:

                > Ja jem na śniadanie 3 jajka albo 4 frankfurterki + sałatka. Bez chleba, bo mi z
                > upełnie nie służy.
                > I ja na przykład tyję od słodyczy i podjadania, w garści orzechów jest zdecydow
                > anie więcej kalorii niż w dodatkowym jajku na śniadanie.

                Jak bez chleba jesz, to jednak dość istotna zmiana. W takim razie ok, bo chleb to zapychacz. Choć tez sporo, to bez żadnego podjadania wydaje się całkiem rozsądne. Mi pieczywo tez nie służy a odstawienie całkowite daje dobre efekty, ale...… uwielbiam je (kanapka z masłem i szynka i sałata i pomidorem i szczypiorkiem to raj dla mojego podniebienia a muszę unikać).
              • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 09:44
                > Ja jem na śniadanie 3 jajka albo 4 frankfurterki + sałatka. Bez chleba, bo mi zupełnie nie służy.
                I ja na przykład tyję od słodyczy i podjadania,

                A przyszło Ci do głowy sprawdzić, ile cukru dodanego masz w tych frankfurterkach? Ja się nie dziwię, że po czterech sztukach włącza Ci się podjadanie. I nie lepiej zjeść coś odżywczego i wartościowego, zamiast, proszę Cię, parówki? O gorsze i bardziej przetworzone jedzenie naprawdę trudno.
                • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:06
                  Już nie przesadzaj. Jajka je wartościowe. Wcale nie musi mieć w tych kiełbaskach cukru. O parowkach nic nie pisała. A parowki i kiełbaski tez można kupić o akceptowalnym składzie, wiec się tylko czepiasz.
                  • mid.week Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 20:43
                    przekopałam Lidla i BIdrę i w każdej był cukier.
                    Znasz jakieś bez? życie bez grilla nie ma sensu sad
                    • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 21:26
                      Aż poszłam sprawdzić do lodówki wink Ja raczej parówek nie jadam, ale dziecku kupuję te z dobrym składem (choć akurat odrobiny cukru się nie boję, nawet w przypadku odchudzania). Mam z biedronki: Parówki z szynki, Tarczyński Naturalnie, dobry skład, cukru nie ma.
                      • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 21:28
                        tarczynski.pl/produkt/parowki-100-z-szynki

                        to te.
                        • mid.week Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 21:37
                          O dzięki! widzę, że faktycznie nie mają niczego czego mi chwilowo nie wolno
                          A kiełbaski jakies znasz równie fajne? Bo ja się w sumie o kołbaski dopytywałam. Takie na ognisko i na grilla. Tarczyński juz przy kiełbach składu nie podaje na stronie...
                          • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 21:59
                            A nie ma przypadkiem frankfurterek z tej serii? Sprawdź.
                          • kura17 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 22:38
                            > A kiełbaski jakies znasz równie fajne? Bo ja się w sumie o kołbaski dopytywałam.
                            > Takie na ognisko i na grilla.

                            do smazenia i na grila sa genialne chorizo.
                            ja kupuje z takich "lepsiejszych" w supermarkecie u mnie (niemcy niestety) i sa pyszne.
                            od swieta grilujemy, a na codzien podsmazam sobie do omleta na sniadanie, mniam!
                            • totutotam.org Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 22:44
                              No masz, Ty chorizo w Niemczech, a ja w Hiszpanii Bratwurst kupuję, ponaf 90% mięsa w kiełbasie! Teraz nie mam, nie pamiętam firmy, ale niejedna ma dobry skład.
                              big_grin
                              • kura17 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 15:16
                                bratwurst tez dobry (moj ulubiony to krakauer hehe), no ale cos innego tez by sie chcialo!
                        • mid.week Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 12:24
                          magata.d napisała:

                          > tarczynski.pl/produkt/parowki-100-z-szynki
                          >
                          > to te.


                          dzięki za te parówy, pierwszy raz po 1,5 miesiaca zjadłam "wędline" i mi taaak dobrze. Kiełbasy Tarczyńskiego, które znalazłam na półce, już miały cukier albo syrop wiec odpadają. Ale może kiedyś się znajdą jakieś inne wink
        • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:12
          Około 700 kcal. Jeżeli mówimy o frankfurterce i jeszcze zależy na czym te jaja sa smażone i co siedzi w sałatce. Do tego kiełbasa to przetworzony przesolony syf niestety. (Nie jestem wege 😊)
        • novembre Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:42
          Zgadza się, ale to po prostu dodatkowo rozpycha żołądek.
    • totutotam.org Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 15:34
      Wpisuję się.
      Przed początkiem pandemii miałam 3kg mniej. Ale za to duuużo więcej pracowo chodziłam i byłam co drugi dzień na basenie.
      Teraz mam plan na zrzucenie 4kg. Tzn jeden już spadł. Zanim napiszecie, że to woda, od razu zastrzegam, że wszystkie dane są realne, piszę o zgubionym kilogramie ciała (woda wyszła osobno wink, nie o wahaniach dziennych, weekendowych i związanych z okresem.
      Obwody ładnie się zmniejszyły. Jestem coraz silniejsza.

      Jestem 45++ i w moim planie jest codzienna aktywność fizyczna (interwały, ćwiczenia; średnio 20 min w przedziale pulsu 108-135 oraz 15 - powyżej 135) Na więcej ćwiczeń czasu nie mam. Poza tym minimum 10 tys kroków i 10 pięter dziennie. To drugie zazwyczaj przekraczam. W każdym razie pilnuję, żeby spalić minimum 2200 kalorii przy podaniu ok. 1800, czasem trochę więcej. Co oznacza, że nie ma cierpiętnictwa, polecam.
      Od magicznych 45 urodzin (a może trochę później) absolutnie nie służy mi pieczywo (jem tylko rano, 80-100 gram prosto z pieca) To już ponad 200 kcal, ale uwielbiam.
      Niestety również słodycze (ale do 18 sobie pozwalam)
      Musiałam też ograniczyć makarony i ryż (60 gram sobie wydzielam)
      Podobnie alkohol, teraz tylko w weekendy trochę.
      Ww bardzo lubię, ale zaburzają mi metabolizm.
      Dzięki soft wersji IF (11/13, 10/14) nie miewam wieczornych napadów głodu. Ale też ciało dostaje 1800 kcal, to nie ma specjalnie prawa się dopominać.
      Znalazłam dwie nowe przegryzki, orzechy włoskie (10 gram spełnia swoją rolę) i sałata rzymska, świeżutka i soczysta aż słodka (zjem 5 liści i przestaję myśleć o jedzeniu)
      Zanim zaczęłam wszystko ważyć wydawało mi się, że coś waży mniej niż w rzeczywistości. Teraz już mam inny pomiar w oczach wink to chyba częsty błąd.
      I koło się toczy; im więcej się ruszam, tym chętniej się ruszam. Im mnie jem, tym mniej chcę jeść.
      Waga spada bardzo powoli, ale za to forma, ha, powinnam mój projekt nazwać Terminator to ja. Jestem zadowolona z dotychczasowych rezultatów. Na ten przykład wbiegam 10 pięter bez zadyszki (dwa miesiące temu były to 3 piętra). Właśnie tak to działa, powoli, systematycznie, codziennie więcej.
      Trzymam kciuki za nas wszystkie!
      • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 15:45
        Super! Brawo smile
      • mid.week Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 07:18
        totu, ty masz ten zarąbisty zegarek, on też swoje robi, nie? Trzymam kciuki żeby ci kg spadały jak majty białogowy na widok wikinga wink Mój pokazuje tylko kroki ale to też motywuje. Mam je na pierwszym miejscu wyświetlacza i juz się tak rozpasałam, że jak nie ma tam okolic 20tys to zaczynam czuć wyrzuty sumienia. Idzie pogoda wiec bede musiała nadrobić majówkę, która przez lodowichry wypadła blado. A plany były taaaaaakie ambitne. Niestety nawet pies miał moment kiedy wystawił nos z bramy, popatrzył na mnie jak na wariatkę i zawrócil do domu! Sabotujący element animalny!
        • totutotam.org Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 09:31
          W zasadzie moje życie przed i po opasce to dwa różne życia big_grin
          Chociaż oczywiście ruszam się całe życie, ja z tych ruchliwych. Jak brzuch narósł, to ciężko było, wkurzałam się na siebie, że iść chcę a nie idę. Pewnie będę musiała badać hormony, brzucha w życiu nie miałam (poza ciążą), więc to pewnie SKS.
          Na 20 tys kroków to mogę liczyć raz na jakiś czas, w dni wolne od pracy. Ale pozostałe informacje są budujące, dostaję medale wink i pochwały.
          Trzymaj się psa, ja jak mnie pies kiedyś posiadał to ważyłam prawie 10 kg mniej niż teraz. Jak tylko mi się życie ustabilizuje (na emeryturze może?...) big_grin to pozwolę się znowu jakiemuś zaadoptować.
          Słońce przesyłam, bo u nas już w nadmiarze.
    • novembre Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 17:49
      Czołem laski, dołączam. Kilogramów mam aż nadto, każdy zgubiony będzie sukcesem.
      Po testowaniu na sobie wielu diet, postanowiłam przepracować temat w głowie i: zamierzam nie liczyć kalorii, staram się zmieniać nawyki, tak aby nie było "po diecie się nażrę". Kupiłam sobie książkę pt. "Równo waga", tam sporo jest takiego w pozytywnym znaczeniu prania mózgu. Oraz że nie ma dobrego i złego jedzenia, jest jedzenie ulubione. A schudnąć trzeba nie dla liczby na wadze, tylko dla siebie/zdrowia/kręgosłupa/kolan itp. Dla mnie odkryciem roku jest zmiana myślenia z: dbam o siebie to się nażrę na: dbam o siebie to zjem coś rozsądnie albo dodam sałatkę do posiłku.
      Lecę z Wami, dziewczyny!
      pozdro
      novembre
    • kafana Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:33
      To ja napisze podwątek: słuchałam kiedyś wywiadu z jakąś psycho- dietetyczką ( niestety nie pamietam kto zacz) i ona mowila na własnym przykładzie żeby nie rzucać się od razu na całkiem zdrowy styl życia tylko wyrabiać nawyki, które wejdą nam w krew.
      Czyli zaczynała od tego by pic rano wodę z cytryna i na tym się skupiała dajmy na to przez miesiąc. Później jak weszło jej to w krew zaczęła jeść dobre ( chyba owocowe) dobrze zbilansowane śniadanie. Po kolejnym czasie dodała aktywność fizyczną. Itd.

      I pytania takie: - czy któraś tak działała i czy wyszło?
      - jakie nawyki wprowadzać?smile
      • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:39
        No to pewnie zależy jak bardzo źle jest. big_grin
        Jak ktoś się żywi wyłącznie fastfoodami, pije wyłącznie colę, do tego pali i od lat nie przeszedł odległości dalszej niż dom-samochod, to jasne że przestawić go z dnia na dzień na zdrową dietę, wodę i uprawianie sportu będzie megatrudne.
      • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:40
        Działa! Pracuję tak zawodowo i dziewczyny chudna bez diety 😊 Powoli, ale rozmiary leca 😊
        Nawyki:
        - regularny ruch
        - wyeliminowanie 1-2 nawyków żywieniowych które sam wybiera klient
        - sen min 8h na dobę

        Rekordzistka zrzuciła 12kg w 10 miesięcy, minęło 1.5 roku i dalej trzyma wagę, trenuje nadal 3x/ tydz 💪
        • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:41
          Wyeliminowanie 1-2 nawyków na start oczywiście, więcej zmian stopniowo
          • kafana Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:49
            A jakie są te podstawowe oczywiste nawyki?
            • ichi51e Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:00
              Cuksy i wodka. Nalezy tez zaczac nawyk palenia suspicious
            • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:08
              > A jakie są te podstawowe oczywiste nawyki?

              Nie to miałam na myśli smile

              Spisujesz sobie przez tydzień wszystko co jesz, przyglądasz się temu z boku, sama albo z kimś, i zauważasz, gdzie popełniasz błędy. To jest indywidualne. Sama decydujesz, który "błąd" jesteś w stanie wyeliminować bez większych wyrzeczeń.
              U jednych możesz całkowicie wyrzucić czekoladę, u kolejnych czekolada musi zostać, ale np 2 kostki dziennie do popołudniowej kawy. To może być zjedzenie połowy kawałka ciasta zamiast całego, może być zamiana kubka słodzonej latte na herbatę ziołową przez 2-3 dni w tygodniu. Cokolwiek uznasz, że jest na tyle nieistotne, że nie będzie katorgą i pokusą.
              Dorzucasz trochę ruchu w tygodniu, kładziesz się spać wcześnie i śpisz ile wlezie, i po tygodniu oceniasz, czy jest dobrze, czy nie i co dalej zamierzasz z tym zrobić.

              Z doświadczenia widzę, że 80% klientów po 4 tygodniach ćwiczeń siłowych + prostego cardio (spacery, schody, rower, czasem tylko 10-20min dziennie) i delikatnych zmian nawyków w diecie zaczyna wprowadzać kolejne nawyki. Powoli zamieniają cukry proste na złożone, eliminują część słodyczy w diecie, lepiej śpią, z własnej woli dodają więcej spacerów w tygodniu i powolutku, powolutku najpierw zmieniają się obwody, aż wreszcie i waga waga rusza w dół smile
              • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:09
                odchudzasz ludzi w wieku ematki czy tylko 20latki ze zdrowym metabolizmem?
                • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:24
                  bib24 napisała:

                  > odchudzasz ludzi w wieku ematki czy tylko 20latki ze zdrowym metabolizmem?
                  To jest łatwe odchudzanie osób grubych, które nigdy nie były na diecie, jadły fastfoody i się nie ruszały. Wystarczy odstawić frytki i pizze, i iść na spacer i już się chudnie big_grin
                  • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:29
                    to śmieszne. gruby 50 latek, kobieta od tego nie schudnie, a na pewno nie wiele kilo. to są śmieszne rady.
                    • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 22:21
                      No to napisane jest wyżej, zmieniasz dwa nawyki i chudniesz. Pewnie, ze śmieszne. Bo by było zbyt proste.
                      • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 22:26
                        śmieszne bo niejedzenie frytek i pizzy kolo 50 u kobiety to tuszę może najwyżej ubawić, ale na pewno nie dygnie.
                        • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:09
                          bib24 napisała:

                          > śmieszne bo niejedzenie frytek i pizzy kolo 50 u kobiety to tuszę może najwyżej
                          > ubawić, ale na pewno nie dygnie.
                          A ile znasz tych kobiet kolo 50-tki żywiących się pizza i frytkami? Bo ja bardzo niewiele.
                          • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:15
                            dokłądnie tak. kto w takim wieku je pizzę. odchudzenie kobiety (nie mężczyzny) z zaburzeniami insuliny i w okresie okołomenopauzy to jest kosmiczna sztuka a nie jakieś tam zmienianie drobnych nawyków zywieniowych.
                            • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:35
                              bib24 napisała:

                              > dokłądnie tak. kto w takim wieku je pizzę. odchudzenie kobiety (nie mężczyzny)
                              > z zaburzeniami insuliny i w okresie okołomenopauzy to jest kosmiczna sztuka a n
                              > ie jakieś tam zmienianie drobnych nawyków zywieniowych.
                              Właśnie.
                      • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 05:11
                        Nie jest. Jest napisane, jako odpowiedź na pytanie o stopniowe wprowadzanie zmian, żeby od eliminacji pojedynczych nawyków zacząć, stopniowo przyglądać się kolejnym i je rowniez eliminować, do tego wprowadzać ruch.
                        Jak ktoś chce zmieniać wszystko od razu to przecież nikt mu nie broni, droga wolna.
                        • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:11
                          A jak ktoś ma jeden nawyk i się rusza? No bo jak ma wiele, i się nie rusza, to spoko pasuje, jak pod linijkę winkwink To nie jest takie proste, jak to gadanie.
                          • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:21
                            Jak ktoś nie ma złych nawyków, je zdrowo i w odpowiednich ilościach i się rusza, a tyje, to jest to zagadnienie dla lekarza a nie dla forumek w wątku o motywacji w odchudzaniu.
                            • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:34
                              tylko że denerwujące są takie porady o zmianie paru drobnych nawyków dla kobiet o których pisałam. u większości nie zadziala, tylko wywola frustrację.
                              • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 11:14
                                > tylko że denerwujące są takie porady o zmianie paru drobnych nawyków dla kobiet o których pisałam. u większości nie zadziala, tylko wywola frustrację.

                                Naprawdę nie ma się czym denerwować.
                                Od zmiany paru drobnych nawyków od razu nie schudniesz, ale ustawisz się na właściwej ścieżce.

                                Przez kilka tygodni się przyzwyczajasz, że (na przykład) dwa razy w tygodniu masz trenera, trzeci raz masz zadanie domowe treningowe dostosowane do Twoich możliwości, że zaczynasz dzień od wody z miętą i cytryną i zamiast kawałka ciasta zawsze jesz pół i że zamiast wwozić zakupy na czwarte piętro windą wnosisz je po schodach, a wieczorem po kolacji wychodzisz na 20 minut na spacer wokół bloku.

                                Po tych kilku tygodniach zauważasz, że spodnie są lekko luźniejsze, jesteś nieco silniejsza niż wcześniej, a w zasadzie nie jesteś na żadnej diecie.
                                Więc postanawiasz dodatkowo (na przykład) wyeliminować jedną połówkę ciasta w tygodniu i zamienić na owoc. I może faktycznie spróbujesz ugotować tę zdrową zupę poleconą przez X. Okazuje się, że zupa jest smaczna, nie chodzisz po niej głodna, a dzieciom i mężowi też podpasowała. Prędzej czy później zauważasz, że co to jest 20 minut spaceru, i dorzucasz 10 minut więcej. Dalej ćwiczysz z trenerem i zauważasz, że ćwiczenia, który na początku były niemożliwe, zaczynają być wykonalne. Mija kolejny miesiąc i legginsy do ćwiczeń zaczynają być jakby luźniejsze w kolanach.
                                Dalej nie jesteś na żadnej diecie.
                                Więc może faktycznie warto zamienić ten biały chleb na żytni i słodzone jogurty na naturalne?

                                Tak powoli, krok po kroku, budujesz pewność siebie i wewnętrzną motywację. Proszę, nie pisz, że nie działa, bo DZIAŁA i jest to potwierdzone wieloma badaniami.

                                Owszem, nie schudniesz 20kg do końca roku, ale schudniesz 5-8. To lepsze, niż schudnięcie 10kg błyskawiczne i błyskawiczne przybranie na wadze, by z końcem roku skończyć z 2kg na plusie w stosunku do wagi wyjściowej, prawda?
                            • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:40
                              No i znowu to samo. To nie jest czarno-białe jak piszesz. Masz nawyki i się nie ruszasz, jesteś gruby. Nie masz nawyków i się ruszasz jesteś szczupły. Pomiedzy tym jest jeszcze mnóstwo odcieni szarości. Rozumiesz już?
                              Gdzieś jakiś czas temu widziałam na zdjęciu Otylię Jędrzejczak, no szczupła to ona nie jest. Myślisz, ze siedzi i się objada cały czas?
                              • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:41
                                Nawet w telewizji była kiedyś jakaś zajawka, jak pokazywała jak ćwiczyć w domu w pandemii. I co, ty na to?
                              • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:39
                                To jest osoba, której życie przez kupę lat było podporządkowane treningom i dietom układanym przez sztab fachowców i która temu poświęciła wszystko.
                                W tym że przytyła po zakończeniu kariery, zostaniu mamą oraz niedawnej operacji kręgosłupa nie ma nic niezwykłego.
                                Jak naprawdę nie masz złych nawyków, jesz ile trzeba i się ruszasz, a tyjesz, to naprawdę szukałabym porady u lekarza, bo sugeruje to głębszy problem.
                                • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:58
                                  35wcieniu napisał(a):

                                  > To jest osoba, której życie przez kupę lat było podporządkowane treningom i di
                                  > etom układanym przez sztab fachowców i która temu poświęciła wszystko.
                                  > W tym że przytyła po zakończeniu kariery, zostaniu mamą oraz niedawnej operacji
                                  > kręgosłupa nie ma nic niezwykłego.


                                  Ale już u zwyklej ematki, która przez kupę lat utrzymywała wagę, dużo cwiczyła i stosowała różne diety odchudzające lub nie, a po zaprzestaniu regularności w diecie i ćwiczeniach, zostaniu mamą, dorzuceniu dodatkowych obowiązków domowych i zawodowych i być może tez nabawieniu się pewnych dolegliwości, może tez kontuzji, zmian hormonalnych itp. to już jest wiele niezwykłości, prawda? big_grin


                                  > Jak naprawdę nie masz złych nawyków, jesz ile trzeba i się ruszasz, a tyjesz, t
                                  > o naprawdę szukałabym porady u lekarza, bo sugeruje to głębszy problem.
                                  >
                                  No ja akurat jestem świadoma swoich nawyków, na szczęście nie tyję z powietrza, i wiem jak schudnąć, a czy mi się chce trzymać dyscyplinę to już inna sprawa, problemu nie mam. Ale też rozumiem, ze rozni ludzie, różnie maja. To co działa na mnie, nie działa na każdego, wiec się nie wymądrzam.
                                  • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 13:03
                                    Ale już u zwyklej ematki, która przez kupę lat utrzymywała wagę, dużo cwiczyła i stosowała różne diety odchudzające lub nie, a po zaprzestaniu regularności w diecie i ćwiczeniach, zostaniu mamą, dorzuceniu dodatkowych obowiązków domowych i zawodowych i być może tez nabawieniu się pewnych dolegliwości, może tez kontuzji, zmian hormonalnych itp. to już jest wiele niezwykłości, prawda?

                                    Nie, skąd ten wniosek? Jest to tak samo normalne jak u każdego innego człowieka. Jak zaprzestała diety i ćwiczeń to przytyła - czy jest tu ktoś kto twierdzi że to coś dziwnego? Nie zauważyłam.

                                    Ale też rozumiem, ze rozni ludzie, różnie maja.

                                    I dlatego każdy rozsądny człowiek poleci osobie, która faktycznie "tyje z powietrza" wizytę u lekarza, a nie forum.
                                    • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 21:56
                                      "Nie, skąd ten wniosek? Jest to tak samo normalne jak u każdego innego człowieka. Jak zaprzestała diety i ćwiczeń to przytyła - czy jest tu ktoś kto twierdzi że to coś dziwnego? Nie zauważyłam."
                                      No ty próbujesz tak twierdzić. Nawet w tym zdaniu znów postrzegasz problem jako czarno-biały, pisząc "zaprzestała diety i ćwiczeń to przytyła". A przecież mogła przytyć nie zmieniając radykalnie diety czy nie przestając ćwiczyć, tylko zmieniając w pewnym stopniu tę dietę i zmniejszając ilość tych ćwiczeń. No ja, dla przykładu, już nigdy nie będę tak się skupiać na sobie, na swojej diecie czy na ćwiczeniach, jak wtedy gdy byłam singielką, bo zmieniły się moje priorytety, obowiązki , organizacja zycia itp. I jestem tego świadoma, i nawet bym nie chciała.
                                      • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 13:13
                                        Nawet w tym zdaniu znów postrzegasz problem jako czarno-biały, pisząc "zaprzestała diety i ćwiczeń to przytyła

                                        Hę? Nie "postrzegam problemu tylko zacytowałam to co napisałaś.
                                        Czyli: u zwyklej ematki, która przez kupę lat utrzymywała wagę, dużo cwiczyła i stosowała różne diety odchudzające lub nie, a po zaprzestaniu regularności w diecie i ćwiczeniach, zostaniu mamą, dorzuceniu dodatkowych obowiązków domowych i zawodowych i być może tez nabawieniu się pewnych dolegliwości

                                        Nie wiem co w tym kontrowersyjnego i z czym się chcesz kłócić? W tym że ktoś kto z rozmaitych powodów "zaprzestaje regularności w diecie i ćwiczeniach" przytyje nie ma nic odkrywczego ani zdumiewającego.
                                        • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 14:19
                                          Wiesz jaki masz problem w rozumowaniu? Nie widzisz różnicy między "zaprzestaniem ćwiczeń i diety" i "zaprzestaniem REGULARNOŚCI w diecie i ćwiczeniach". Słowo klucz to "regularność". Nie chodzi o porzucenie diety czy ćwiczeń całkowicie (bo tu sprawa jest oczywista). Wystarczy zmniejszenie ilości ruchu, niewielkie poluzowanie w diecie, zmiana rytmu życia, zmiana metabolizmu (bo ciąże, bo wiek, bo hormony itp.) i odchudzanie nie jest takie proste, jak niektórzy tu sugerują.
                  • shmu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 22:31
                    A ja akurat w to wierzę. Zauważ, że rekordzistka straciła 12 kilo przez 10 miesięcy. To jest 1.20kilo na miesiąc. Czyli powiedzmy redukcja około 8000 kcal na miesiąc. Na dzień wychodzi to jakieś 270 kcal, czyli właśnie te niezjedzone frytki, batonik, lub dłuższy spacer.
                • kokomaroko Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 06:51
                  > odchudzasz ludzi w wieku ematki czy tylko 20latki ze zdrowym metabolizmem?

                  W wieku ematki, w zasadzie same matki smile
              • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 21:20
                A jak ktoś ma tylko jeden nawyk od którego tyje i nie może go wyeliminować to co? Np. podjadanie słodyczy, jak zmniejszy ilość w tygodniu to rzuca się na nie w weekend.
      • magdallenac Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:50
        kafana napisała:

        >
        > I pytania takie: - czy któraś tak działała i czy wyszło?
        > - jakie nawyki wprowadzać?smile

        Rzeczywiscie u mnie tak to zadzialalo- nawyk po nawyku i wszystkie te nawyki sa jak mycie zebow wieczorem, nawet kiedy jestes wykonczona i zasypiasz na stojaco, musisz umyc zeby. Moje zdrowe nawyki:
        Kubek cieplej wody z cytryna przed sniadaniem, codzienne cwiczenia, zero podjadania miedzy posilkami- nie schrupie nawet marchewki, dozwolona jest tylko czarna kawa, herbata i woda. Staram sie wyksztalcic nawyk picia wody, na razie idzie mi tak sobie.
        • magdallenac Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:54
          I od 5 tygodni szczotkowanie ciala na sucho codziennie przed porannym prysznicem, szczotka za $5 zdzialala cuda- nigdy w zyciu nie mialam tak gladkiego ciala😊
          • kafana Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 19:25
            Super dzięki szczotkę mamsmile
            • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 10:15
              Takie rzeczy, masaże, dbanie o ciało to ja stosuje od zawsze, niezależnie od dodatkowych kilogramów. I pomimo tych paru dodatkowych kilogramów ciało mam jędrne, bez celulitów, żadnych obwisłości.
      • totutotam.org Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:54
        Może tak, że tylko picie wody to nie, motywację pewnie można stracić. Ale, że stopniowo, to się zgadzam.
        I wykorzystując okazje do ćwiczeń, a nie pretekstów, by ich nie robić.
        Ja mam takie dni, że cały dzień praktycznie siedzę przy komputerze i mam tyle roboty, że mogę ewentualnie wcisnąć nieprzekładalne obowiązki domowe. Wtedy na zakupy idę z plecakiem do sklepu oddalonego 3 km, w jedną stronę prawie biegnąc. I już mam ćwiczenie zaliczone. Albo wieszam pranie i odkurzam z ciężarkami na rękach i nogach. Może wydawać się ekstremalne, ale są dni, kiedy inaczej nie mogłabym sobie pozwolić na luksus gimnastyki. A siedzący dzień to spalenie zaledwie nieco ponad 1300 kcal, to jest nic, musiałabym głodna chodzić.
    • 7katipo Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 18:59
      Ja bym ze 12 kg chciała.
      Nie wiem, jak się do tego zabrać.
      Nie lubię i nie bardzo mam kiedy się ruszać; słodyczy prawie nie jem; jeść ogólnie lubię.
      To się przyłączam 🤗
    • ichi51e Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 05.05.21, 20:55
      Ja tam sugeruje zeby dzien zakonczyc drinkiem. Wasze zdrowie dziewczyny. Jutro bedzie lepiej. Dobra robota.
    • asia_277 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 08:45
      Ja jak się ostatnio odchudzałam to wcale nie chudłam (założyłam tu nawet wątek o tym), a jak przestałam to cudownie zeszło mi kilka kilogramów. Nie wiem już jak to działa. Może faktycznie za mało jadłam na tej diecie, jak niektóre dziewczyny pisały.
      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:03
        A co robiłaś inaczej nie-odchudzając sie?
    • jehanette Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:11
      Wróżę powodzenie temu wątku. Kolejne odsłony powstaną przed sylwestrem i przed kolejnymi wakacjami.
      A może tak uczciwie przyjrzeć się sobie, swojej diecie i swojemu życiu, i jeśli nie jest zbyt zdrowe, wprowadzić dobre zmiany dla zdrowia? A jeśli żyjemy w miarę zdrowo, ruszamy się, jemy przyzwoicie (zasada 80/20) a mamy "ostatnie 5kg na plusie" to zweryfikować, czy na pewno pozbycie się na drodze wyrzeczeń tych 5kg da szczęście? Może lepiej po prostu cieszyć się życiem?
      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:35
        Założyłam watek właśnie z myślą, ze jest to powtarzający sie temat, bo wiele osób zmaga sie z rożnymi aspektami (nie)zdrowego odżywiania.

        Mnie na początek bardzo pomogło proste zapisywanie tego co jadłam. Po prostu zmusiło mnie do konfrontacji z tym, ze jem np. po dwa obiady (dokładki), wcinam pół ciasta w jedno popołudnie, oraz zagryzam prawie nieustannie pracując w domu.

        >czy na pewno pozbycie się na drodze wyrzeczeń tych 5kg da szczęście?

        Nie wiem czy pozbycie się zbędnych kilogramów "daje szczęście" - ale można na to popatrzeć jako zrobienie czegoś na plus dla własnego zdrowia i tak, również samopoczucia.

        >jemy przyzwoicie (zasada 80/20)

        To troche ogólnikowe pojecie i nie wiem co to za zasada. Sama jestem przykładem, ze można dużo przytyć jedząc "zdrowe" jedzenie a nie zestawy z MakuDonaldu.
        • 35wcieniu Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 06.05.21, 12:43
          Sama jestem przykładem, ze można dużo przytyć jedząc "zdrowe" jedzenie a nie zestawy z MakuDonaldu.

          To akurat normalne i częste zwłaszcza u osób, które dopiero się przestawiają na zdrową żywność, bo często się przy tym pomija ilość. Zdrowe jest zdrowe tylko do pewnego momentu - dawka czyni truciznę wink
    • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 13:07
      Zgłaszam sie z sukcesem - dzisiaj ubrałam mniejszy stanik! smile

      Przyznaje sie, ze po szczepieniu nie mogłam jeść i byłam wypruta. Teraz zwracam uwage by nie kompensowac sobie tego zlego samopoczucia poprzez dogadzanie sobie jedzeniem.

      Dodaje tez aktywność w ogródku smile

      Co u Was dziewczyny?
      • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 14:22
        lumeria napisała:

        > Zgłaszam sie z sukcesem - dzisiaj ubrałam mniejszy stanik! smile
        >
        A w co ten stanik ubrałaś wink wink

        Gratulacje smile
        • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 15:19
          Się ubrałam również w aspiracyjne spodnie, rozmiar 44. smile Pasują!!! Rozporek i guzik zapięte a ja oddycham!!!!
          • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 19:49
            Super. Warto podjąć wysiłek dla tego dobrego samopoczucia smile
            • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 21:40
              Dziękuję bardzo! Dzisiaj latam w podskokach z radochy. To daje siły na dalsza prace, nie? smile
    • sineado Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 15:46
      Ja też się poprawiłam. Dzisiejsze śniadanie, nadal 3 jajka, sałata lodowa, tuńczyk, oliwki. Kiełbaski brak.
      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 15:52
        Uuu... super! Piękna i apetyczna smile Co na obiad?
        • sineado Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 15:59
          Dorsz, sałatka, 2 ziemniaki
        • sineado Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 16:02
          Pewnie znów przeczytam, że porcja dla chłopa, ale trudno. Nie będę udawać, że żyję powietrzem.
          • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 21:50
            Nie, nie dla chłopa, coś Ty! Bardzo sensownie i raczej skromnie wyglądają. smile No jesli tylko to jesz przez cały dzień.

            Ale to piękna ilustracja, ze to co ktoś pisze nie zawsze pokrywa się z tym co rozumiemy z tego opisu.

            Kiedy czytałam "dwa ziemniaki" to wyobrażałam sobie raczej spore kartofle smile A te wyglądają maleńkie! No chyba ze ten talerz jest naprawdę ogromny, ale nie sądzę patrząc na zdjęcie ze śniadaniem.

            "Kromka chleba" w opisie jawi mi sie jako spora pajda a nie ten mały kawałek na zdjęciu wyżej.

            Czuje sie zainspirowana przez Ciebie! smile

            • sineado Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 22:11
              To malutkie kartofelki😉
              Dorsz jest spory i w panierce. Więc też może paść zarzut że jak to tak. Ale to nie jest często, a ja nie chcę podchodzić bardzo radykalnie, albo rezygnować ze wszystkiego co lubię. Bo już wiem że nie utrzymam takiego reżimu długo. Zrezygowałam ze słodyczy i dosładzania, to wystarczy. To był mój problem głównie, a nie jem ciastek, ciast, zupełnie nic od półtora roku, to jest też moja mała radość.
          • piataziuta Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 22:44
            sineado napisała:

            > Pewnie znów przeczytam, że porcja dla chłopa, ale trudno. Nie będę udawać, że ż
            > yję powietrzem.

            to nie jest porcja dla chłopa
            to jest normalna/skromniejsza porcja

            • piataziuta Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 22:45
              patrząc na ziemniaczki to zdecydowanie skromniejsza
      • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 19:51
        To jajka? Myślałam, że mozzarella wink
        • novembre Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 20:37
          Bo pięknie w koszulkach utoczone wink
          • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 21:05
            A jak to się robi, żeby tak ładnie wyszły? Przepis poproszę.
            • sineado Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 21:12
              Jajko wybijam do filiżanki i delikatnie przelewam na posolony wrzątek. Woda nie może się zbyt mocno gotować bo jajko się rozleci. Gotuję na czuja, może około 3 minut. Lubię płynne żółtko. Wody w garnku około 10 cm, nie wiem czy to istotne ale tak kiedyś przeczytałam.
              • magata.d Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 23:48
                Dzięki wielkie.
    • gryzelda.a Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 07.05.21, 23:00
      Ja bym się chciała przyłączyć. Do pozbycia się: idealnie 8 kg, ale 5 też będzie ok na początek. W pakiecie: insulinoopornosc, która sprawia, że schudniecie nawet o gram jest mega trudne i długotrwałe, podjadanie (pewnie kompulsywne) wieczorem, które mnie gubi 😔 z plusów tylko regularne ćwiczenia, codziennie.
      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 00:40
        Gryzeldo - zapraszamy na pokład smile

        Hej, czy mogłabyś napisać więcej o tej insulinoopornosci? Zaciekawiłam sie tematem czytając książki o IF, i podejrzewam, ze tez ja mam, ale badań nie robiłam. Jak to wygląda u Ciebie?
        • gryzelda.a Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 06:36
          Dzieki za zaproszenie🙂
          Insulinoopornosc odkryłam dobre kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy w życiu dodatkowy 1 czy 2 kg nie dały się zrzucić mimo diety. Zrobiłam najpierw badania tarczycy, ale wszystko było ok, potem poszukalam, poczytałam, zrobiłam badania i okazało się, że to insulinoopornosc 😪
          Lumeria, zrób sobie na początek badanie glukozy i insuliny na czczo i wyniki wrzuć w kalkulator HOMA w Internecie. Będziesz miała odpowiedź, czy masz insulinoopornosc. Generalnie, insulina powinna być jednocyfrowa na czczo. Jeśli wyjdzie Ci insulinoopornosc, warto zrobić też krzywą cukrową i insulinowa, ale najpierw te proste badania.
          Powodzenia!
          • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 09:08
            insuliooporność się leczy dietą. a insulina na czczo powinna być mniejsza niż 3 a ostatecznie mniejsza niż 5. jednocyfrowa w liczbie 9 to już bardzo za dużo.
            • gryzelda.a Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 12:39
              Pewnie, że niższa jest lepsza. Miałam na myśli to, że w normach z laboratorium norma jest do bodajże 25, więc trzeba mieć świadomość, że tak nie jest. Dieta to podstawa, ale ja np. muszę mieć leki, sama dieta plus ruch nie zawsze się sprawdza.
              • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 13:54
                sprawdza się sama dieta, ale musi być bardziej konkretna niż się większości ludzi wydaje. dietą można nawet cofnąć wieloletnią cukrzycę. ale to nie jest dieta "obetnij pizzę i frytki". Tylko to jest dużo wyższy poziom. Są lekarze, którzy tak leczą skutecznie i ludzie wychodzą z insuliny, którą np brali 3 lata. Tylko to trwa i wymaga naprawdę dużych zmian w żywieniu. Bardzo krótko pisząc to duże ograniczenie węgli (do 20-30 gram dziennie) + porządny IF typu 24-48 godzin przerwy żywieniowe. Tego się nie robi na raz, to się wprowadza powoli, są zalecenia dotyczące mięsa, tłuszczy ale da się wyjść z cukrzycy tak długo, jak nie obumrze za dużo komórek trzustki. Przykładowo jak masz cukrzyce 3 lata to się powinno dać, ale jak masz 10 lat to już może ci się udać tylko zredukować insulinę. Chodzi też o ratowanie się przed poważnymi powikłaniami cukrzycy jak ślepota, zniszczenie nerek i obcięcie stopy.

                Wyjście z insuliooporności jest łatwiejsze, dieta może być mniej restrykcyjna a przerwy mniejsze. Dostosowuje się ją do stanu pacjenta. Jeżeli nie jesteś na insulinie to jest to o niebo łatwiej wprowadzić.

                A normy insuliny na badaniach są idiotyczne. Insulina rośnie latami, ale na początku na czczo jest nisko, podnosi się wysoko i długo trwa po posiłkach. Więc jak komuś na czczo wyjdzie 8 to znaczy, że już ma dość zaawansowany stan chorobowy. A norma jest około 25. 25 to już praktycznie cukrzyca 2.
                • gryzelda.a Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 14:55
                  W takim razie będę musiała kiedyś spróbować połączyć dietę z niskim ig z IF. Kiedyś już o tym myślałam. Dzieki!
                  • bib24 Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 21:55
                    lączenie if i diet niskowęglowodanowych zachodzi w zasadzie naturalnie. bo nie jedzenie tyle węgli zmniejsza głód i zazwyczaj automatycznie wycina się jeden posilek. tylko trzeba jes dużo dobrych tluszczy, bialko, sporo warzyw o małej zawartości węglowodanów. są świetne kanaly na yt, ale polecam książkę dr Funga o cukrzycy, jest super. z resztą książka o tyciu i o if też jest świetna. wyjaśnia mechanizmy, podpowiada kiedy co stosować, co jeść.
          • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 21:44
            O dziękuję Gryzeldo za info! Jestem umówiona na przegląd ogólny za jakiś miesiąc, akurat zrobię sobie wszystkie badania.

            Właśnie zauważyłam, ze jesli jem jedzenie o niskim IG, to jest nie najgorzej. Ale jeśli tylko zjem cos o wyższym - lodówka mi odjeżdża z peronu smile Zjadam wszystko bez opamiętania. I co najgorsze, następny dzień rano jestem głodomorem!

            Jak sobie obecnie radzisz z jedzeniem?
            • gryzelda.a Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 10.05.21, 23:11
              Tak to działa niestety, z jedzeniem z niskim ig - jak że słodyczami, jeśli długo sie nie je, nie ma problemu, problem zaczyna się, jak zaczniesz...
              Z jedzeniem nie jest najgorzej, generalnie udało mi się schudnąć kilka kg, chociaż jeszcze trochę mi brakuje. Najgorsza jest walka z podjadaniem, zabójczy przy insulinoopornosci. Muszę znaleźć jakiś sposób...
    • bursztynowa_broszka Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 21:13
      Wpisuję się. Nieśmiało myślę o 5 kg.
      • lumeria Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 08.05.21, 21:46
        Welcome do nas! smile Masz jakiś plan na początek? Co jest dla Ciebie największym wyzwaniem jedzeniowo?
        • bursztynowa_broszka Re: Szczuplejemy razem? - watek wsparciowy 👙> 10.05.21, 01:03
          W planie mam zmniejszenie kaloryczności posiłków i przestanie podjadania. Niestety kocham jeść i prawie wszystko mi smakuje, więc będzie ciężko tongue_out Nie jestem w tym temacie zaawansowana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka