Dodaj do ulubionych

Posadzili las.

08.05.21, 22:52
Jest tu ktoś kto wie co zrobić z takim fantem ? Otóż kolezanka ma działkę budowlaną. Kupila ja blisko 5 lat temu. Jeździ tam co jakiś czas, na zasadzie rozejrzec się, ale ostatnio nie była dłuższy czas. I pojechała teraz i okazuje się że na działce jest mnóstwo sadzonek drzewek. Tak jakby ktoś posadził, są w równych odstępach, nie wyglądają na samosiejki. I teraz kolezanka wsciekla, ze jak ktoś mógł na jej ziemi posadzić drzewka, chce je usunąć. Czy może wyciąć? Drzewka sa małe po 20-30cm, największe może z pol metra. Cieniutkie. Sosny. I kilka brzozek-choc te bardziej na samosiejki wyglądają.
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Posadzili las. 08.05.21, 23:10
      A ta działka to taka nieogrodzona? No to może się pomylili, sadzili obok i siłą rozpędu posadzili u niej?
      Może niech zapyta sąsiadów działkowych albo w najbliższym leśnictwie, nadleśnictwie.
      Jak chce wyrywać to szybko, zanim się rozrosną, ale szkoda tak wyrwać i wyrzucić, może właściciel zabierze?
    • koronka2012 Re: Posadzili las. 08.05.21, 23:16
      Niech się przejdzie do sołtysa i popyta kto to sadził. Taka akcja nie odbywa się w jedno popołudnie. I niech sprawdzi czy nie zmieniono planu zagospodarowania, bo jakoś trudno mi uwierzyć w pomyłkę.
    • jowita771 Re: Posadzili las. 08.05.21, 23:19
      Jak kupiła 5 lat temu i wtedy nie było, to niemożliwe, żeby w tak krótkim czasie urosły drzewa, których nie można wyciąć. Nie pamiętam, od jakiego rozmiaru drzew nie można wyciąć bez zezwolenia, ale na pewno w pięć lat sosna ani brzoza tak nie urosną.
        • ardiss1 Re: Posadzili las. 08.05.21, 23:35
          No właśnie. A to takie nowe sadzonki. No max maja ok 30 cm. Juz najwyzsze maja 50 cm wysokości. A grube jak palec. No szlag by mnie trafił gdyby tak mi ktoś zrobił. Ludzie to maja tupet. A podobno tam właśnie jest dalej dom, a z drogi się trochę kurzy, więc kto wie..
          • koronka2012 Re: Posadzili las. 08.05.21, 23:55
            Niech wynajmie traktor i zaorze, szybko znajdzie się sprawca. Byc może ktoś chciał zastosować metodę faktów dokonanych, skoro przez tyle lat nic się nie działo na tej działce.

            Może jakaś szkolna akcja ekologiczna...?
            Tak czy inaczej sołtys powinien coś wiedzieć.
    • mala_dracena_2 Re: Posadzili las. 09.05.21, 00:24
      Niestety tak jest. Na działce poza miastem, która nie jest przez jakiś tam czas uprawiana, może sobie wejść każdy i dostaje od gminy swego rodzaju pozwolenie na dzierżawę.
      Znajoma tak miała. Ktoś zaczął sobie na jej ziemi zboże uprawiać. W gminie powiedzieli, że wszystko jest zgodne z ustawą. Finału niestety nie znam.
      • mala_dracena_2 Re: Posadzili las. 09.05.21, 00:54
        Próbowałam wyguglac jakieś przepisy, ale niestety znalazłam tylko informacje, że ten kto robi nasadzenia na obcej działce staje się tzw posiadaczem samoistnym. Może nawet za to otrzymywać dopłaty. Nie ma znaczenia kto jest właścicielem. A właściciel nie może ot tak sobie zniszczyć nasadzeń (choć moze to się tyczyć tylko plonów rolnych) bo obowiązuje ochrona posiadania (?!) Wyroki sądów też przychylne są dla posiadaczy, a nie właścicieli bo wg nich właściciel nie robiąc na działce nic - nie interesuje się nią i większe prawo ma do nieruchomości obca osoba, która ot tak wejdzie na cudzą własność i zasieje np rzepak. Kuriozum.
          • mala_dracena_2 Re: Posadzili las. 09.05.21, 11:17
            smillla napisała:

            > Ale gdy użytkownik zostanie podany do sądu za bezumowne użytkowanie gruntu, zap
            > łaci karę.

            Ale tylko wtedy gdy właściciel udowodni, że "posiadacz" działał w złej wierze.
            Tego kto zasiał w dobrej wierze żadne kary nie obowiązują. A wydaje mi się, że udowodnić to jest dość trudno.
            • smillla Re: Posadzili las. 09.05.21, 12:36
              Bardzo łatwo udowodnić złą wiarę, wszak zadysponował terenem bez upewnienia się co do jego stanu prawnego, a wiec z domniemaniem naruszenia cudzego prawa własności.
              • mala_dracena_2 Re: Posadzili las. 09.05.21, 15:10
                W złej wierze to znaczy, że właściciel w trakcie sadzenia powiedział NIE. Lub dał jasny sygnał po posadzeniu, że nie wyraża zgody. Dopiero wtedy jest w złej wierze. Samo posadzenie nie na własnej działce jeszcze nie oznacza, że można wyciąć w pień. Tzn tak jest z plonami rolnymi. Nie wiem jak z sadzonkami drzew. Ja bym to wyrwała i ogrodziła szybko, na ogrodzeniu napis teren prywatny. Niestety na "opuszczonych" działkach różne rzeczy się dzieją i wystarczy, że ktoś obcy się ta działka opiekuje (np kosi lub sądzi sobie coś) i wtedy już jest jej posiadaczem. Po pewnym okresie ta nieruchomość staje się jego własnością przez zasiedzenie i nie ma znaczenia, że w księdze wieczystej istnieje prawny właściciel. Oczywiście to ekstremalny przykład. Ale o działkę trzeba jednak dbać i ją doglądać bo jak ktoś sobie ją upatrzy, że zaniedbana i opuszczona to sobie ją może wykorzystywać.
        • premeda Re: Posadzili las. 09.05.21, 07:57
          Przypominam sobie, że były takie przypadki, że sobie "rolnicy " (trudno ich tak nazwać) nawzajem niszczyli zasiewy i robili własne na nieużytkach, żeby dopłaty brać. Kuriozalne mamy prawo w niektórych przypadkach.
          • mala_dracena_2 Re: Posadzili las. 09.05.21, 11:19
            kadfael napisała:

            > Ale to nie jest dzialka rolna tylko budowlana.


            Budowlana to ona będzie dopiero po wyłączeniu z produkcji rolnej. Chyba, że takie procedury były już poczynione. Jeśli to lepsza klasa ziemi to płaci się przez 10 lat coroczną opłatę.
            Takie wyłączenie robi się dopiero przy pozwoleniu na budowę.
      • smillla Re: Posadzili las. 09.05.21, 07:29
        Nie może. Właściciel, gdy widzi taka akcję, ma prawo podać użytkownika do sądu o odszkodowanie za bezumowne używanie gruntu. To jest karalne, ktoś oszukał twoją znajomą.
        • bistian Re: Posadzili las. 09.05.21, 08:02
          smillla napisała:

          > Nie może. Właściciel, gdy widzi taka akcję, ma prawo podać użytkownika do sądu
          > o odszkodowanie za bezumowne używanie gruntu. To jest karalne, ktoś oszukał two
          > ją znajomą.

          Tu są trzy różne sprawy i w związku z tym, są takie wątpliwości.
          Ludzie mają dopłaty za uprawianie gruntu i nie jest ważne, czyj to grunt jest. Więc bywają takie sytuacje, że ktoś posieje na obcym, leżącym odłogiem i dostanie dopłatę, a zniszczyć uprawę przed zbiorami?
          Druga sprawa, to przywrócenie użytkowania. Tak, jak z mieszkaniem czy z tym posianym zbożem. Załóżmy, że właściciel się dowiedział i zagrodził pole, ale ten drugi, co posiał, powinien zebrać i dostanie na to zgodę. Tak samo z mieszkaniem, właściciel wyrzuca z domu, tamten przychodzi z policją i policja pomaga wejść z powrotem, a sprawą zajmuje się sąd i rozstrzyga, jak było.

          A co do odszkodowania, to jeszcze odrębna sprawa. Załóżmy, że gość zarobił na obcym gruncie, bez zgody, więc można się domagać podziału zysku. Jeżeli nie zarobił, ale również nie umniejszył wartości tamtej rzeczy, ani nie doprowadził do sytuacji, że potrzebna konkretna kwota na przywrócenie poprzedniego stanu, to nic nie zapłaci.

          I jeszcze jedno, zostawienie sadzonek może spowodować zmianę przeznaczenia gruntu, zostanie on wpisany jako zalesiony i to już będzie trudne do zmiany big_grin
          • smillla Re: Posadzili las. 09.05.21, 08:25
            No właśnie, to ostatnie też zauważyłam i też przestrzegam przed utratą charakteru budowlanego działki.
            Co do punktu drugiego, czyli pozwu za bezumowne użytkowanie, to przy dobrym adwokacie można wykazać, jakie to straty się poniosło, a jakie dobra zyskał użytkownik, a po drugie - pogoni się kota samowolnemu siewcy, któremu bardziej będzie się opłacało odstąpić od obsiewania niż wodzić się po sądach i wydawać na prawników.
            A tak w ogóle to sadzonki wyrwać, działkę ogrodzić, wszystko to zrobić po cichu i z nagła, żeby przeciwnik nie zdążył się zorganizować do kontrakcji, a gdy fakty będą dokonane, to przeciwnik już przegrał, bo wie, że sprawa była szemrana, sam też jest winien, nic już nie odzyska, lepiej odpuścić.
              • mala_dracena_2 Re: Posadzili las. 09.05.21, 11:24
                Najgorsze jest to, że np plonów rolnych przed zbiorami NIE WOLNO właścicielowi zniszczyć. Nawet jeśli ktoś bez pozwolenia zasiał na czyjejś działce. Należy poczekać do zbiorów i ten co zasiał ma prawo je zebrać. Nie wiem jak jest z nasadzeniami np drzew, ale w Polsce są tak absurdalne przepisy, że wcale bym się nie zdziwiła gdyby autorce wątku nawet groziła kara za zniszczenie obcych sadzonek NA WLASNEJ ziemi.
        • mala_dracena_2 Re: Posadzili las. 09.05.21, 11:33
          smillla napisała:

          > Nie może. Właściciel, gdy widzi taka akcję, ma prawo podać użytkownika do sądu
          > o odszkodowanie za bezumowne używanie gruntu. To jest karalne, ktoś oszukał two
          > ją znajomą.


          Właściciel niestety nie widział skoro autorka opisała, że dopiero po jakimś czasie koleżanka zastała już taki stan na działce. Żeby kogoś podać do sądu należy mu udowodnić, że sadzil w złej wierze. To znaczy, że w trakcie sadzenia właściciel musi poinformowac obcego, że nie wyraża na to zgody. Wtedy jest to traktowane jako sadzenie w złej wierze, bo obcy nie ma na to zgody.
          Teraz kiedy już jest po wszystkim ciężko będzie znaleźć sprawcę. Często tacy samosiewcy działają niby "w dobrej wierze" bo działka leży odłogiem, bo nikt się nią nie interesuje, bo niby myślał że niczyja, że niby to jego ziemia( jeśli to bezpośredni sąsiad). Tak, niestety tak jest. Jedyna szansa to na przyszłość ogrodzić jeśli uda się te drzewka usunąć.
      • widosna Re: Posadzili las. 09.05.21, 12:37
        Bym tak zrobiła. Wyrwać, udając, ze to samosiejki i skosić. Ja pierdziele, jeszcze potem w sadach się wozić bo ktoś posadził. Lepiej niech się spieszy, póki małe. Najlepiej w jeden dzień niech to wszystko zrobi, szybko. Najpierw wyrwać, potem skosić. Takie małe drzewka często maja spore korzenie wiec niech się nastawi na szybka, ciężka prace
    • bo_jestem_jedna Re: Posadzili las. 09.05.21, 12:32
      A po co sie nad tym zastanawiac. Jak juz trzeba to poprosic kogos o przyjechanie i wyciecie. W razie co bedzie, ze wlasciciel nie wiedzial, ani jak ktos sadzil, ani jak wyrywal.
      Czasami zbytnie przejmowanie sie tym co wolno, a co nie, prowadzi jak widac do ciaglych zmartwien.
    • umi Re: Posadzili las. 09.05.21, 13:48
      Niech sobie ja ogrodzi w szybkim trybie i usunie te sadzonki. Nie wiem, czy je moze sprzedac na jakiejs gieldzie, trzeba by sie zorientowac. Jak ktos sie przyczepi, to dzialka jest przeciez jej.
    • bananananas Re: Posadzili las. 09.05.21, 15:14
      Nie ma sensu od razu na noże. Może ktoś przez pomyłkę zasadził, np. firmę wynajął i nawet nie wie. Zniszczenie moze skutkować zapłatą.odszkodowania (sadzonki + robocizna).
      Sadzący wszedł w posiadanie i podlega rzeczywiście ochronie, ale właściciel też podlega wink Ja bym znalazła tego ktosia i kazała mu w wyznaczonym terminie zabrać sadzonki, dając do podpisania papier, że rozumie, że zażądano od niego "wydania własności". Ze świadkiem, na wypadek odmowy podpisania.
      Jesli to nie nastąpi, to sprawa do sądu. I tutaj jest prawdziwa ochrona, bo wpis jest procentem od wartości działki, a sąd z pewnością powoła biegłego geodetę - kupa forsy do zapłacenia przez tego sadzącego po przegraniu sprawy (a wygrać nie może, chyba że istotnie granica jest gdzie indziej). Jak zdrowy na umyśle to ustąpi.
      • sofia_87 Re: Posadzili las. 09.05.21, 15:19
        W Polsce niestety trzeba.
        Ja bym sama to usunęła asap, zamówiła firmę, która postawi ogrodzenie, po czym posadxilabym tam pomidory i kwiatki. Porobilabym zdjęcia, z opisem, że zamierzam odtąd mieć własne warzywa, wrzucilabym je na fb i ig.
        Tam gdzie prawo własności nie jest święte trzeba działać szybko i bez wahania.
      • koronka2012 Re: Posadzili las. 09.05.21, 16:24
        Szukanie ktosia jest kłopotliwe i może rodzic problemy.
        Wszystko trzeba jednak opłacić z góry, łącznie z adwokatem, który parę tysi skasuje.
        Skuteczniej załatwić sprawę po cichu, bez sądu za to szybko.
        • widosna Re: Posadzili las. 09.05.21, 16:34
          Obawiając się ogromnych kosztów, straconego czasu i przede wszystkim nerwów, tez bym tak zrobiła. Rozumiem, ze ktoś straci No ale Hello! Tak na prawdę przez pomyłkę zrobiłby nasadzenia na czyjejś działce? Czy z premedytacja? Bo nikogo tu nigdy nie ma? Poroslyby ze 3 lata i sprzedałby na święta? A może nie? Trudno. Zadziałałyby szybko i udawała greka.
        • bananananas Re: Posadzili las. 09.05.21, 18:34
          koronka2012 napisała:

          > Wszystko trzeba jednak opłacić z góry, łącznie z adwokatem, który parę tysi ska
          > suje.
          > Skuteczniej załatwić sprawę po cichu, bez sądu za to szybko.

          Zakładam, że samo przedstawienie perspektywy sądu i kosztów zadziała na 999 promili ktosiów, bo tu wygrać z właścielem się nie da.
          Jeśli się nie przestraszy, a właścicielowi brak funduszy, to jest jeszcze droga powództwa o naruszenie posiadania, które (to ku szczególnej uwadze krytykujących ochronę posiadania) przysługuje też właścicielowi. Możliwe do wniesienia jeśli nie upłynął jeszcze rok od dowiedzenia się o tych nasadzeniach.
          • bananananas Re: Posadzili las. 09.05.21, 18:39
            bananananas napisała:


            > Jeśli się nie przestraszy, a właścicielowi brak funduszy, to jest jeszcze droga
            > powództwa o naruszenie posiadania,

            Nie zaznaczyłam, że tu jest wpis zryczłtowany i wynosił do niedawna 200 zł, może trochę wzrósł.
          • bananananas Re: Posadzili las. 09.05.21, 20:40
            bananananas napisała:
            > Jeśli się nie przestraszy, a właścicielowi brak funduszy, to jest jeszcze droga
            > powództwa o naruszenie posiadania, które (to ku szczególnej uwadze krytykujący
            > ch ochronę posiadania) przysługuje też właścicielowi. Możliwe do wniesie
            > nia jeśli nie upłynął jeszcze rok od dowiedzenia się o tych nasadzeniach.

            Muszę poprawić, pomyliło mi sie z inną prawną instytucją. Kryterium jest samo naruszenie, a nie dowiedzenie się o nim. Czyli na wniesienie powództwa jest rok od zasadzenia lasu.
          • koronka2012 Re: Posadzili las. 09.05.21, 20:40
            Prosta w zasadzie sprawa ciągnęła mi się w sadzie ponad 8 lat i kosztowała parenascie tysiecy. Dlatego odradzam bo każda „oczywista” sprawa to koszty i jednak ryzyko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka