Dodaj do ulubionych

Zachowanie syna w pracy

22.05.21, 18:48
Mam problem z oceną zachowania mojego syna w pracy. Tegoroczny maturzysta, razem z kolegą zgłosili się do sklepu - sieciówki z ubraniami w odpowiedzi na ogłoszenie, że szukają pracowników do przyjmowania i wykładania towaru. Taki dokładnie był opisany zakres obowiązków, co potwierdziła im jeszcze rekrurerka przez telefon. Dostali się od ręki i przyszli na dzień próbny. Umowa miała być następnego z zaliczeniem poprzedniego oczywiście. A więc przyszli, oprowadzono ich pi sklepie i zapleczu, wzięli się do roboty. Godzinę rozkładali paczki na zapkeczu i sortowali, przerwa 5 minut i przeszli na główną salę sprzedażową, gdzie mieli uzupełnać wybrakowane rzeczy. Zabrali się do tego i wtedy przyszła kierowniczka zmiany, która powiedziała im, że jak zobaczą klienta obok siebie, to mają pytać go, jsk mogą mu pomóc i uczyć się aktywnej sprzedaży. Na co syn powiedział, że zatrudnili się do rozkładania towsru i prac magazynowych, a sprzedaż uch kompletnie nie interesuje. Kierowniczka odpowiedziała mu, że w takim razie nie ma czego szukać w takich sklepach, bo tu zawsze jest sprzedaż w takiej czy innej formie. Wtedy kolega syna powiedział, że nie to było w ogłoszeniu i przez telefon mówione. Kierowniczka się zdenerwowała i kazała im się zamknąć i wracać do pracy. Na co syn powiedział, że z chamskimi podstarzałymi Grażynami biznesu i tak pracować nie chce. Razem z kolegą po prostu wyszli ze sklepu, uznając, że te niecałe 2 godziny to mała strata. Z jednej strony jestem dumna z asertywności syna i że nie daje sobie wejść na głowę, z drugiej mam wątpliwości, czy można to było lepiej rozegrać. PS Następnego dnia rozpoczęli prace na magazynie w dyskoncie spożywczym, są tam już 2 tyg. i zero problemów, są zadowoleni. Pytam o Waszą opinię dot. takiej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 18:50
      > mam wątpliwości, czy można to było lepiej rozegrać
      big_grin

      Owszem, można było.
    • lajtova Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 18:51
      Nie wiem czy to troll historyjka czy nie...Ale jeśli tak babie powiedział to szacunek i pogłaskaj syna ode mnie.
      Rozegrali to wyśmienicie.
      • la_bonne_cusine Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 18:55
        Eklerkę synowi i koledze funduje bonne.
        • malia Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:27
          Źle to rozegrał, mógł pobić bezczelną babę, zawodowo by mu to nie zaszkodziło
          • magdallenac Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:10
            Nie no bez jaj. Od razu pobic...wystarczylo z liscia ze dwa razy i splunac siarczyscie pod nogi.
            • la_bonne_cusine Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:33
              To by eklerki nie było.
          • caterina1111 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:58
            Najpierw babę ze sklepu a potem mamuśkę albo swoją żonę..
      • demono2004 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 18:57
        Dzis młodzi nie pozwolą sobie wejść na głowę. To nie nasze pokolenie, które wciąż słyszało NA TEOJE MIEJSCE CZEKA 100 NASTĘPNYCH...
        • kasiaabing Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:00
          Hmmm, tylko, żeby się nie przejechali na takim podejściu. Teraz nie jest tak łatwo o pracę i nie wiadomo jak będzie dalej.
          Ale ok, młodzi są, można wybaczyć.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:42
            jest BARDZO łatwo o tak proste prace.
            • kasiaabing Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 00:25
              ok, jeśli syn autorki chce do końca życia wykładać towar...
              • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:37
                kasiaabing napisała:

                > ok, jeśli syn autorki chce do końca życia wykładać towar...
                >
                W te wakacje, przed studiami, chce wykładać towar.
                Dla niego to ani punkt do CV, ani doświadczenie, ani wymarzona ścieżka kariery. To prosta, nieangażująca praca na wakacje.
        • kosmos_pierzasty Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:02
          Rany, przecież mogli zrobić to samo, ale bez chamstwa... Dobrze, że odeszli. Niedobrze, że w takim stylu. Ja bym dumna nie była w każdym razie. Acz za sam fakt zmiany pracy na bardziej odpowiednią bym pochwaliła.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:07
            > Kierowniczka się zdenerwowała i kazała im się zamknąć i wracać do pracy.

            Z chamem po chamsku, grzecznie nie pojmie.
            • kosmos_pierzasty Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:14
              No i w efekcie mamy dwóch chamów zamiast jednego. To ja podziękuję.
              • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:44
                Gdyby pokornie zwiesili głowy i robili za dwa różne rodzaje pracownika za kasę jednego, to mielibyśmy jedną cwaniaczkę i dwóch parobków. A w dłuższej perspektywnie - panią na włościach i załogę parobków.
                • malia Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:06
                  Była jeszcze opcja trzecia - mogli opuścić pracę i darować sobie Grażynę biznesu
                  • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:11
                    A ona mogła odpuścić "zamknąć się i robić".
                  • ichi51e Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:46
                    ale w sumie dlaczego? jak babka nie ma feedbacku ze przegina to skad ma wiedzieć ze pracownik to nie niewolnik?
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:50
                      z konia spadłaś czy co? nawet asperger tego nei tlumaczy
                      • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:53
                        Wbrew pozorom Zuleyko - jak takiej Grażynce ktoś kiedyś dał palec, to ona będzie potem latami biegać i próbować odgryzać ludziom ręce, bo się przyzwyczaiła że tak można i uważa że tak ma być. A społeczeństwo, które jej broni, tylko ją do tego przekonuje. Tak więc jak najbardziej może nie wyczuwać że robi coś źle. Toteż właśnie jej to gruntownie wytłumaczono tongue_out
                        • cruella_demon Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 12:05
                          marusia_ogoniok_102 napisała:

                          > Wbrew pozorom Zuleyko - jak takiej Grażynce ktoś kiedyś dał palec, to ona będzi
                          > e potem latami biegać i próbować odgryzać ludziom ręce, bo się przyzwyczaiła że
                          > tak można i uważa że tak ma być. A społeczeństwo, które jej broni, tylko ją do
                          > tego przekonuje. Tak więc jak najbardziej może nie wyczuwać że robi coś źle. T
                          > oteż właśnie jej to gruntownie wytłumaczono tongue_out
                          >

                          100/100
                    • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:51
                      Dokładnie to chciałam powiedzieć! Grażyna dostała wiadomość zwrotną - "twoje zachowanie jest nieakceptowalne i nikt, komu nie zagrozi głód/bezdomność albo z samooceną wyższą niż Żuławy Wiślane nie będzie chciał u ciebie pracować".
                      • rexona_sport Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:00
                        Wg mnie przy chamskiej odpowiedzi na chamstwo dajemy informacje ze się nie zgadzamy co do treści chamskiego komunikatu natomiast forma jest akceptowalna - wszak rozmówca również jej używa. Każdemu jego wybór jak się zachowuje, tylko zaznaczę ze nie ma takiego czegoś jak „jestem bardzo kulturalną osobą, tylko dla tej chamki niestety byłem zmuszony zachować się jak zwierzę” smile
                • m_incubo Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:30
                  A widzisz jakąś trzecią możliwość, pomiędzy pokornym stuleniem uszu po sobie, a trzaskaniem drzwiami Grażyny biznesu?
                  Np. taką, że mówisz spokojnie coś w stylu "a to przykro mi bardzo, nie na to się umawialiśmy", po czym grzecznie wychodzisz?
                  Ten chłopak jest bardzo młody to dobrze, że nie pozwala się wykorzystywać, ale chamstwo w wieku 19 lat oznacza, że jednak coś z socjalizacją młodego poszło nie tak.
                  • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:51
                    Można, acz mam nadzieję że "trzaśnięcie drzwiami" Grażynka zapamięta na dłużej i może następnym razem ugryzie się w jęzor.
                  • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:27
                    >Ten chłopak jest bardzo młody to >dobrze, że nie pozwala się >wykorzystywać
                    Ale on miał za to dostawać pieniądze. Jak to sobie wyobrażasz - najmuje się na 8h dziennie, rozpakowuje karton w godzinę, a potem 7h pierdzi w krzesło na zapleczu? To sieciowka z ciuchami, a nie macro...
                  • nenia1 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:45
                    m_incubo napisała:

                    > A widzisz jakąś trzecią możliwość, pomiędzy pokornym stuleniem uszu po sobie, a
                    > trzaskaniem drzwiami Grażyny biznesu?

                    a co pani ma z biznesem wspólnego? Przecież to był zwykły pracownik na etacie, kierowniczka zmiany, tyle że na wyższym stanowisku niż przyjęci maturzyści.
              • 18lipcowa3 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:59
                Dokladnie.
                Ja wiem ze pewnie nigdy tam nie wróci ale mostów się nigdy nie pali. Plus ryzyko że dziubdzius będzie tak w każdej pracy kozaczył.
        • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:15
          >Dzis młodzi nie pozwolą sobie wejść na głowę.

          Mlodzi zawsze tacy byli o narzekali na bezrobocie. To nie jest cos co dzis sie zaczelo. Zadnego doswiadczenia zawodowego a pycha jakby byl specjalista unikalnej klasy i laske robil.

          Skurki pandemii w ekonomii i to ze dlugo nie znajdzie pracy z oczekiwaniami zarobkow wielu wyprostuje
          • triismegistos Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:42
            Przecież już znalazł...
            • waleria_s Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:58
              Takie najprostsze prace znajduje się na pstryk. Dlatego bardzo dobrze zrobili, może słowa niewyszukane, ale stanowczości można pogratulować.
              • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:05
                "Dlatego bardzo dobrze zrobili, może słowa niewyszukane, ale stanowczości można pogratulować."

                Nie dali sobie wejść na głowę, stanowczo pożegnali złego pracodawcę i znaleźli normalną fajną pracę, czyli wykładanie towaru w markecie. To już zupełnie inne pokolenie, nie dadzą sobie wcisnąć byle czego smile
          • m_incubo Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:33
            Weź no zejdź na ziemię, zatrudnił się do wykładania towaru! Ta praca jest zawsze i dla każdego, podobnie jak mnóstwo innych tego rodzaju i nie ma ona nic wspólnego z jakimkolwiek "oczekiwaniem zarobków" 🤦‍♀️
            • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:07
              Ale postawa zostaje. Cham wylezie wszedzie. Chamstwo to cos co nie zanika w zaleznosci od stanowiska. Wylatywac bedzie wszedzie
              • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:37
                princesswhitewolf napisała:

                > Ale postawa zostaje. Cham wylezie wszedzie. Chamstwo to cos co nie zanika w zal
                > eznosci od stanowiska. Wylatywac bedzie wszedzie

                A kierowniczka zostanie? Według słów młodego, jest chamska.
                Poza tym, ja bym ją wyrzucił od razu, za brak umiejętności kierowania zespołem.

                Praca, to nie ring, musi być zrobione, co ma być zrobione, ale nie musi być dodatkowego stresu. Zdarza mi się mówić do kogoś, żeby nie podnosił głosu, bo to mi przeszkadza, poszukajmy rozwiązania, a wrzaski w tym nie pomagają. Ale ja nie zostawiam nikogo z problemem i nigdy nie działam przeciwko, choćbym go bardzo nie lubił.

                Tobie też by się przydała zmiana pracy na spokojniejsze środowisko big_grin
                • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:47
                  >
                  ale nie musi być dodatkowego stresu.

                  A gdzie tu mowa o ringu? Pospiechu? Mowa o chamstwie. Sloma u chama zawsze sie pokaze i nawet jeśli dostanie ladne stanowisko w jakiejs firmie ten dzieciak to i tak chamstwo wylezie i go wywala. Ludzie nie chca pracowac z ludzmi ktorzy maja postawe roszczeniowa tylko z ludzmi elastycznymi i chetnymi do pracy, a przede wszystkim zgodnymi.

                  >Tobie też by się przydała zmiana pracy na spokojniejsze środowisko big_grin

                  To chyba kaplica by byla bo ja pracuje w bardzo spokojnym miejscu. Takim ktorego skurki pandemii sie nie imaja. Ja pracuje od ponad roku z domu, a wczesniej tez bylo spokojnie.
                  • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:56
                    princesswhitewolf napisała:

                    > A gdzie tu mowa o ringu? Pospiechu? Mowa o chamstwie. Sloma u chama zawsze sie
                    > pokaze i nawet jeśli dostanie ladne stanowisko w jakiejs firmie ten dzieciak to
                    > i tak chamstwo wylezie i go wywala. Ludzie nie chca pracowac z ludzmi ktorzy m
                    > aja postawe roszczeniowa tylko z ludzmi elastycznymi i chetnymi do pracy, a prz
                    > ede wszystkim zgodnymi.

                    Chamstwo to za dużo powiedziane, ale to prawda, że obecni młodzi są roszczeniowi. I przykładają małą wagę do szczegółów, starają się uniknąć "przepracowania". Na kilkunastu nowych, może ze dwóch jest sensownych, z którymi można robić coś konkretnego, tak według moich obserwacji. Takie szybkie czasy wink
                    A pani kierowniczka zmiany też się nie popisała. Ja wiem, że jest naciskana na jakieś zachowania i wyniki, ale można to zrobić z kulturą. Jeżeli ktoś nie wytrzymuje presji, to niech się zwolni albo zmieni stanowisko na przykład na wykładacza towaru.
                    • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 12:02
                      >Chamstwo to za dużo powiedziane

                      Nie no come on, od grazyn wyzywac to chamstwo.

                      >ale to prawda, że obecni młodzi są roszczeniowi

                      Sa i nadchodzace postpandemiczne czasy beda dla nich trudnym przebudzeniem

                      >A pani kierowniczka zmiany też się nie popisała.

                      No i powinni zglosic jej " zamknac sie" do kadr a nie w werbalne klotnie wchodzic
        • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:55
          "Dzis młodzi nie pozwolą sobie wejść na głowę"

          Fajnych miejsc pracy zdecydowanie nie wystarczy dla wszystkich, a reszta będzie intensywnie eksploatowana, żeby zarobić na raty kredytów. Jeśli w ogóle będzie ich stać na zadłużenie się. Jak inaczej to sobie wyobrażasz?
      • vivi86 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:04
        👍
    • annajustyna Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:00
      Tekst o Grażynach biznesu jednak nie na miejscu, poza tym bravo.
    • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:12
      Wyjasnij synowi raz prosto i jasno ze gdziekolwiek pojdzie to zakres obowiazkow na opisie jest tylko zarysem. W kazdej firmie czasem trzeba kogos zastapic, a rozkladajacy towar bywa zapytany przez przechodzacego klienta gdzie mozna znalezc to i owo.
      Jesli syn chce utrzymac sie w jakiejkolwiek pracy to niech zaczela i zobaczy na czym wygladaja naprawde te obowiazko czyli z miesiac w jednym miejscu a potem jak mu sie nie podoba szuka dalej. Jesli liczy na to ze bedzie wykonywal od A do B i nigdy nic wiecej to tez niech nie liczy na wzrost kariery i zarobkow. I mowie tez o pracyq w firmach, w biurze. Takie osoby mowiace " to nie w opisie mojego zawodu" sa mniej czy bardziej delikatnie usuwane z miejsc pracy.
      Mamy rynek pracodawcy

      Tekst o Grazynach niestety jednak sprawia ze on nie rokuje. Jest klasycznym przypadkiem chamskiego pyskacza, chlopaka z postawa roszczeniowa. Jesli sie nie zmieni widze to zle: job hopping jak to tu okreslaja.
      • raczek47 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:31
        Zgadzam się z Princess całkowicie
      • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:33
        princesswhitewolf napisała:

        > Wyjasnij synowi raz prosto i jasno ze gdziekolwiek pojdzie to zakres obowiazkow
        > na opisie jest tylko zarysem. W kazdej firmie czasem trzeba kogos zastapic, a
        > rozkladajacy towar bywa zapytany przez przechodzacego klienta gdzie mozna znale
        > zc to i owo.
        > Jesli syn chce utrzymac sie w jakiejkolwiek pracy to niech zaczela i zobaczy n
        > a czym wygladaja naprawde te obowiazko czyli z miesiac w jednym miejscu a potem
        > jak mu sie nie podoba szuka dalej. Jesli liczy na to ze bedzie wykonywal od A
        > do B i nigdy nic wiecej to tez niech nie liczy na wzrost kariery i zarobkow. I
        > mowie tez o pracyq w firmach, w biurze. Takie osoby mowiace " to nie w opisie m
        > ojego zawodu" sa mniej czy bardziej delikatnie usuwane z miejsc pracy.
        > Mamy rynek pracodawcy
        >
        > Tekst o Grazynach niestety jednak sprawia ze on nie rokuje. Jest klasycznym prz
        > ypadkiem chamskiego pyskacza, chlopaka z postawa roszczeniowa. Jesli sie nie z
        > mieni widze to zle: job hopping jak to tu okreslaja.


        Nie zgadzam się. Zarys zarysem ale wykładanie towaru a aktywna sprzedaż to co innego. Tak samo w drugą stronę. Pracodawca szukając do pracy ekspedientki nie ma " w zarysie" że ma ona wykonywać prace wykładania towaru.
        To dwa odrębne stanowiska pracy - wymagające innych umiejętności i kompetencji
        • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:42
          Dokładnie. Grażyna po prostu chciała być cwana, zatrudniła chłopaków na jedno stanowisko a chciała wymagać pracy za dwa stanowiska. Ale wiecie, nazwanie Grażyny Grażyną to chamstwo, nie? Że kazała się zamknąć to już oj tam, szef ma zawsze rację.
          • m_incubo Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:37
            Ale rozumiesz, że w miarę zrównoważeni, ogarnięci ludzie nie wyskakują od razu z ryjem tylko dlatego, że ktoś też wyskoczył? 19 lat to późno na takie nauki, ale może jednak..?
            • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:56
              A może szkoda. Dlatego tak łatwo daliśmy się zakrzyczeć chamom, szurom i naziolkom. Bo my próbowaliśmy grzecznie tłumaczyć, być kulturalni, starać się rozumieć - a oni szli z pięściami, wymaganiami i bezczelnym kłamstwem na ustach. Kto wygrał i wygrywać będzie przez najbliższą dekadę?

              Na etapie "zamknij się i rób" przestaje obowiązywać kultura i niestety, tak, czasem trzeba się zniżyć do poziomu przeciwnika-chama. Bo inaczej ani on, ani jego koledzy nie pojmą.
            • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:14
              m_incubo napisała:

              > Ale rozumiesz, że w miarę zrównoważeni, ogarnięci ludzie nie wyskakują od razu
              > z ryjem tylko dlatego, że ktoś też wyskoczył? 19 lat to późno na takie nauki, a
              > le może jednak..?
              >


              No ale wyskoczyli z ryjem bo są młodzi nie znają życia i nie mają doświadczenia. W przeciwieństwie do Grażyny
              Jak Ciebie ktoś wyzwie od kurw i napluje w twarz to zgodnie ze swoją filozofia zachowasz spokój dumnie zetrzesz ślinę z lica i powiesz zeby lepiej czym prędzej się oddali bo to bardzo cie zdenerwowało? 😉
              • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:35
                Ale sprzedawczyni nie wyżywała nikogo od kurew i w twarz nie pluła, tylko kazała tshirty składać.
                • laura.palmer Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:38
                  Nieprawda.
          • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:34
            Chłopcy nie mieli stać na kasie, rozliczać utargu czy robić za menagerow. Praca w sieciowce z ubraniami polega na wyłozeniu towaru na polki albo rearanzacji półek, ponaklejaniu rabatów i promocji na metki , poskladaniu tshirtow od nowa, bo klienci porozrzucali, poskładaniu spodni od nowa, bo klienci porozrzucali, poskładaniu sweterków od nowa, bo klienci porozrzucali, i znów wracamy od t-shirtow, bo rozwalone. W międzyczasie zgarniasz z przymierzalni zostawione tam ciuchy i odnosisz na miejsce.

            Naprawdę, naprawdę jesteś w 100% przekonana, że ktoś zatrudnia pracownika, żeby w godzinkę otworzył karton, a pozostałe godziny pierdział w krzesło, bo on układać na sklepie ciuchów nie bedzie, tylko się umówił, że będzie sobie 8h na zapleczu siedzieć...?
            • laura.palmer Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:38
              Czytaj co komentujesz. Dokładnie takiego zakresu obowiązków spodziewali się ci chłopcy. Kierownicza próbowała dołożyć im jeszcze aktywną sprzedaż, czyli zaczepianie klientów upiornym "jak mogę pomóc?"

              "przyszła kierowniczka zmiany, która powiedziała im, że jak zobaczą klienta obok siebie, to mają pytać go, jsk mogą mu pomóc i uczyć się aktywnej sprzedaży. Na co syn powiedział, że zatrudnili się do rozkładania towsru i prac magazynowych, a sprzedaż uch kompletnie nie interesuje."
              • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:04
                >Czytaj co komentujesz. Dokładnie takiego zakresu obowiązków spodziewali się ci chłopcy. Kierownicza próbowała dołożyć im jeszcze aktywną sprzedaż, czyli zaczepianie klientów upiornym "jak mogę pomóc?"

                Chlopcow zdziwko chapnie jeszcze w niejednym zawodzie. Spaskudzone CV widze ze skakaniem miedzy pracami
                • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:15
                  princesswhitewolf napisała:

                  > >Czytaj co komentujesz. Dokładnie takiego zakresu obowiązków spodziewali si
                  > ę ci chłopcy. Kierownicza próbowała dołożyć im jeszcze aktywną sprzedaż, czyli
                  > zaczepianie klientów upiornym "jak mogę pomóc?"
                  >
                  > Chlopcow zdziwko chapnie jeszcze w niejednym zawodzie. Spaskudzone CV widze ze
                  > skakaniem miedzy pracami

                  jakie skakanie ?
                  jak będą za kilka lat szukać poważnej pracy to tych prac dorywczych nie ujmą nawet w swoim cv
        • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:01
          >Pracodawca szukając do pracy ekspedientki nie ma " w zarysie" że ma ona wykonywać prace wykładania towaru.

          Nie ma zawodu w ktorym nie musisz nigdy nikogo kogos zastepowac w naglych sytuacjach i nie znam rozkladacza towarow ktory nie jest zaczepiany przez klientow " Gdzie jest?".
          • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:16
            princesswhitewolf napisała:
            nie znam rozkladacza towarow ktory nie jest zaczepiany przez klientow "
            > Gdzie jest?".

            ja też nie znam

            A znasz wykładacza towaru który zaczepia klientów i zajmuje sie aktywną sprzedażą ?
            Bo tego własnie od nich oczekiwano a nie odpowiadania na zaczepki
            • mia_mia Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:23
              Między nimi były chamskie odzywki (żadna asertywność), zabrakło najważniejszego, czyli komunikacji. Co pani rozumie przez aktywną sprzedaż, chłopaki jeśli widzicie, że klient się przygląda, szuka zapytajcie w czym pomóc, powiedzcie jeśli wiecie, a jeśli nie odeślijcie do sprzedawcy. Jeśli widzicie, że ktoś robi demolkę na stole, pomóżcie poszukać, będziecie mieć mniej roboty przy składaniu.
              • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:32
                mia_mia napisał(a):

                > Między nimi były chamskie odzywki (żadna asertywność), zabrakło najważniejszego
                > , czyli komunikacji. Co pani rozumie przez aktywną sprzedaż, chłopaki jeśli wid
                > zicie, że klient się przygląda, szuka zapytajcie w czym pomóc, powiedzcie jeśli
                > wiecie, a jeśli nie odeślijcie do sprzedawcy. Jeśli widzicie, że ktoś robi dem
                > olkę na stole, pomóżcie poszukać, będziecie mieć mniej roboty przy składaniu.


                Zgadzam się, że zabrakło komunikacji
                Jednakże w opisywanej sytuacji moje poparcie i sympatia jest po stronie młodych, którzy nie dali sie wykorzystać a na chamstwo odpowiedzieli chamstwem. Kto od miecza wojuje.... Chłopaki znaleźli nową prace i robią to co było określone w umowie. O ile oni mają szansę nauczyć się poruszać w meandrach dorosłości- bo życie szybko zweryfikuje ewentualne zachowania niepożądane- o tyle pani, która jest kadrą kierowniczą i która jest chamską i w ten sposób odniosła się do nowego pracownika z dużym prawodpodobieństwem robiła to i robic bedzie wobec innych
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 12:58
                To chyba oczywiste, że jak czegoś szukam inie mogę znaleźć, to się zgłaszam do sprzedawcy. Jakby gość się zapytał mnie, czy mi pomóc, po czym nie umiałby mi odpowiedzieć na pytanie i odsyłał do sprzedawcy, to bym się lekko wkurzyła, że mi dupę zawraca i jeszcze traktuje jak niedorozwiniętą...
                • mia_mia Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 13:16
                  Zwykle wszyscy mają takie same stroje, możesz trafić na wykładacza, możesz na kierownika. Każdy ma pracować na to, żebyś zostawiła kasę i wróciła, choćby uprzejmie mówiąc, najlepiej doradzi Pani koleżanka. Fakt, że to wszystko powinna kierowniczka wyjaśnić na dzień dobry.
                  • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:15
                    mia_mia napisał(a):

                    > Zwykle wszyscy mają takie same stroje, możesz trafić na wykładacza, możesz na k
                    > ierownika. Każdy ma pracować na to, żebyś zostawiła kasę i wróciła, choćby uprz
                    > ejmie mówiąc, najlepiej doradzi Pani koleżanka. Fakt, że to wszystko powinna ki
                    > erowniczka wyjaśnić na dzień dobry.


                    ciekawe, bo premię od utargu dostaje już tylko ekspedientka a nie wykładacz tongue_out
                • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:15
                  mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                  > To chyba oczywiste, że jak czegoś szukam inie mogę znaleźć, to się zgłaszam do
                  > sprzedawcy. Jakby gość się zapytał mnie, czy mi pomóc, po czym nie umiałby mi o
                  > dpowiedzieć na pytanie i odsyłał do sprzedawcy, to bym się lekko wkurzyła, że m
                  > i dupę zawraca i jeszcze traktuje jak niedorozwiniętą...


                  No do sprzedawcy a nie kolesia na zapleczu sortującego produkty..
            • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 12:17
              >A znasz wykładacza towaru który zaczepia klientów i zajmuje sie aktywną sprzedażą ?

              Tak. W UK jak zatrudniaja to na stanowiska i zaznacza elastycznosc bo jest zawsze klauzula o tym ze to sa glowne zajecia a pomoc generalna jest czescia opisu pracy.
              Nie raz ich przenosza chyba ze sa toa inwalidzi. W UK towar wykladaja np osoby z ZD itd
              • ritual2019 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 13:02
                Princess, osoby wykladajace towar sa zatrudniane tylko do tego, oni nie pracuja tak jak shop assistants ktorzy sa tam zeby asystowac bezposresnio. Owszem, jesli klient o cos zapyta to pomoga ale to nie ich praca wiec sami do klientow z tym nie wychodza.
                • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 13:37
                  >Owszem, jesli klient o cos zapyta to pomoga ale to nie ich praca wiec sami do klientow z tym nie wychodza.

                  Ale wlasniw sa trenowani by byc przygotowanym
                  a. gdy ktos zapyta
                  b. gdy musza robic zastepstwo


                  I jak mowilam,.jesli.sie.komus nie podoba cos to mowi sie grzecznie: przepraszam ale to pomylka i nie oczekiwalem dodatkowych zadan. Rezygnuje. Dowidzenia

                  Kierowniczke zglasza sie do kadr ze powiedziala " zamknijcie sie" i tyle

                  A nie jatki i grazynowanie.
                  • ritual2019 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:53
                    Guzik treniowani. To sa part time jobs, po kilka godzin w tygodniu,,czesto nie codziennie, w supermarketach zazwyczaj noca, w dzien glownie w busy days czyli weekends. Ci ludzie nie trafiaja na zadne zastapstwa np do kas, a zapytani przez klienta np gdzie jest crushed garlic odpowie, do tego nie trzeba treningu.
                    • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:07
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Ci ludzie nie trafiaja na zadne zastapstwa np do kas, a zapytani pr
                      > zez klienta np gdzie jest crushed garlic odpowie, do tego nie trzeba treningu.

                      U mnie w najbliższym dużym sklepie spożywczym, nie ma wykładaczy. Wszyscy robią wszystko, ale wykładaniem towaru głównie zajmują się panowie, tak samo sprzątaniem na bieżąco sprzętem. Panie, przeważnie przy kasie, reklamacje, dyskretny monitoring, czasami wykładają towar, ale już po szczycie
                      • ritual2019 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:12
                        W malych sklapach tak jest, w duzych jest inaczej. Jednak logiczne ze jesli w sklpie pracownicy robia wszystko to nie beda zatrudniac wykladaczy towaru.
                • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 13:44
                  I poza tym najma sama wiesz jak zycie zawodowe wyglada. Wszyscy mamy jakis tam zakres obowiazkow ale w praktyce czesto gdy ktos zachoruje albo jest nadmiar to robi sie innego rzeczy jako zespol.
                  Kazdy nowy pracownik musi rozumiec ogole zasady pracy innych pracownikow. Nie ze bedzie to robic ale musi wiedziec co sie wokol dzieje
        • prenessa Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 19:16
          Bzdury opowiadasz. Jakby się zatrudniali na sprzedawcę to by było ogłoszenie że szukają sprzedawcy a nie magazyniera. Zarys to sobie możesz zrobić planu dnia a nie zakresu obowiązków. To jakby pani pomocy a aptece oprócz ogarniania towaru i rozkładania kazali odpowiadać na pytania klientów skaczących do okienka. No bzdury pieprzysz jak stąd na księżyc.
      • znowu.to.samo Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:56
        To małolat, wyrobi się.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:05
        bitch please.

        Między rozkładaniem towaru a aktywnym sprzedawaniem tegoż jest jednak przepaść i zupełnie inna nazwa stanowiska.
      • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:49
        princesswhitewolf napisała:

        > rozkladajacy towar bywa zapytany przez przechodzacego klienta gdzie mozna znalezc to i owo.
        >
        Skoro przeinaczasz wypowiedź kierowniczki, to chyba sama wiesz, że w wersji ze startera była nie do obrony.
      • m_incubo Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:34
        Chyba niewiele zrozumiałaś.
        A może też jesteś Grażyną.
      • leosia-wspaniala Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:52
        >Wyjasnij synowi raz prosto i jasno ze gdziekolwiek pojdzie to zakres obowiazkow na opisie jest tylko zarysem.

        Ale przecież tylko do pewnego stopnia... Wykładanie towaru a obsługa klienta to dwie różne bajki, różne kompetencje. Dla mnie praca w sprzedaży to koszmar z głębi piekieł, wykładać towar bym mogła, czemu nie.

        >W kazdej firmie czasem trzeba kogos zastapic, a rozkladajacy towar bywa zapytany przez przechodzacego klienta gdzie mozna znalezc to i owo.

        To mówi, gdzie znaleźć. A nie sam rozpoczyna pytanie w czym może pomóc, bo od tego jest sprzedawca.

        >esli liczy na to ze bedzie wykonywal od A do B i nigdy nic wiecej to tez niech nie liczy na wzrost kariery i zarobkow. I mowie tez o pracyq w firmach, w biurze.

        O jezusieńku. Jak będzie marketingowcem i odmówi obsługi firmowego Instagrama, bo go zatrudnili do Facebooka, to mogą go pożegnać. Ale jak mu polecą fakturowanie albo mycie kibli, to już inna sytuacja.

        Zgadzam się, że tekst o Grażynach chamski.
        • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:10
          >Jak będzie marketingowcem i odmówi obsługi firmowego Instagrama, bo go zatrudnili do Facebooka, to mogą go pożegnać.

          Nie dostanie takiej pracy bo na CV nie bedzie mial dostatecznie dlugo pracy przy rozkladaniu towarow. Fakturowanie czyli zajmowanie sie rachunkami w marketingu to czesc mojej codziennej pracy jako head of marketing. U mnie i w zadnym departamencie marketngu gdzie w zyciu pracowalam taki by nie zagrzal miejsca. A po takim tekscie z Grażynami wywalaja dyscyplinarnie.
          Roszczeniowy mlody cham i tyle.
          • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:18
            princesswhitewolf napisała:

            > >Jak będzie marketingowcem i odmówi obsługi firmowego Instagrama, bo go zat
            > rudnili do Facebooka, to mogą go pożegnać.
            >
            > Nie dostanie takiej pracy bo na CV nie bedzie mial dostatecznie dlugo pracy prz
            > y rozkladaniu towarow. Fakturowanie czyli zajmowanie sie rachunkami w marketing
            > u to czesc mojej codziennej pracy jako head of marketing. U mnie i w zadnym de
            > partamencie marketngu gdzie w zyciu pracowalam taki by nie zagrzal miejsca. A p
            > o takim tekscie z Grażynami wywalaja dyscyplinarnie.
            > Roszczeniowy mlody cham i tyle.


            big_grin
            chłopak znalazł pracę błyskawicze i robi to, na co opiewa umowa i zakres obowiązków

            Przypominam że tekst padł jako odpowiedź na "zamknij się"- ze strony wykwalifikowanej kadry kierowniczej tongue_out Serio, w twojej codziennej pracy jak head od marketing takie zachowania wobec pracowników są akceptowalne ?

            I uzasadnij proszę dlaczego uznałaś, że chłopak jest "ROSZCZENIOWY"- zafrapowało mnie to
            • princesswhitewolf Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:55
              Wapaha ale to sie w takich sytuacjach gdy kierownik powie " Zamknij sie" idzie do kadr i mowi co mialo miejsce a nie odpowiada jeszcze wiekszym chamstwem.Albo rezygnuje sie z pracy a nie pieni.

              Roszczeniowiec to osoba ktora naiwnie mysli ze to co w opisie to wszystko i nigdy nie bedzie musial nic wiecej, a gdy go o to prosza to pokazuje postawe jakby laske robil ze tu jest i na pewno wiecej sie nie bedzie uczyl niczego. Taki pracownik nie rokuje na przyszlosc w firmie bo nest nieelastyczny.

              Powinien byl powiedziec ze zaszla pomylka bo on myslal ze jest tylko od rozpakowywania i nie wiedzial ze beda inne obowiazki i ze bardzo pzreprasza ale rezygnuje bo on szuka pracy bardzo okreslonej czyli nic poza tym co w opisie. I zlozyc wymowienie. A nie chamstwo odstawiac w jakze polskim stylu.
              • vasaria Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 13:33
                Dokładnie tak. Mam syna w tym wieku, sama jestem asertywna do granic chamstwa, ale można było po prostu wyjść i trzasnąć drzwiami, efekt ten sam a jednak trochę inaczej.
              • rexona_sport Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:11
                Wow jakaś mega dziwna próba normalizacji opisywania w ofercie i umówię pracy tylko części rzeczywistych oczekiwań. To chyba dobrze ze czasy januszowania się kończą i oczekiwanie wykonywania obowiązków spoza zakresu umowy o prace nie jest standardem, sorry. Co innego nagle zastępstwo czy pomoc w nadzwyczajnej sytuacji, co innego wymaganie regularnego wykonywania obowiązków o których nie było mowy w ofercie pracy. Jeśli chcieli kogoś do wykładania towaru ORAZ SPRZEDAŻY, można było o tym wspomnieć w umówię, prawda? Tutaj brawo dla młodych za asertywność.

                Inn rzecz to brak kultury u syna. To ze pomyśle o kimś ze jest Grażyna biznesu to jedno, jednak wyrazić to by wypadało w odpowiedni sposób (widzę ze nasze standardy kultury pracy się rozjeżdżają, żegnam uprzejmie). Tak jak kiedy widzę kogoś przy stole kto je jak prosie to mogę zaoferować serwetkę na przykład, bez barwnych opisów uczuć jakie widok tej osoby we mnie wywołuje. Ot, kultura.
              • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:22
                princesswhitewolf napisała:

                > Wapaha ale to sie w takich sytuacjach gdy kierownik powie " Zamknij sie" idzie
                > do kadr i mowi co mialo miejsce a nie odpowiada jeszcze wiekszym chamstwem.Albo
                > rezygnuje sie z pracy a nie pieni.

                A niby czemu ma się nie pienić - skoro został potraktowany jak idiota i jeszcze użyto werbalnej przemocy. ? Dlaczego ma nie odpowiadać jeszcze większym chamstwem ?
                Większa szansa że taki cham zapamięta taką sytuację lepiej niż wizytę w kadrach i prośbę : pani Krysiu, jest pani świetną kierowniczką sklepu ale była na panią skarga. Prosze tak nie robić

                Już pomijam w ogóle fakt, że skoro stary dorosły pozwala sobie na takie zachowanie wobec młodego dorosłego-to nie sądzę by własnie wersja małolata była wiarygodna dla kadr czy kogokolwiek
                >
                > Roszczeniowiec to osoba ktora naiwnie mysli ze to co w opisie to wszystko i nig
                > dy nie bedzie musial nic wiecej, a gdy go o to prosza to pokazuje postawe jakby
                > laske robil ze tu jest i na pewno wiecej sie nie bedzie uczyl niczego. Taki pr
                > acownik nie rokuje na przyszlosc w firmie bo nest nieelastyczny.

                Ale co ma myśleć ? Że oferta o prace nie jest prawdziwa i że są tam zawarte pozostałe obowiązki-tyle że napisane atramentem sympatycznym ? Zwłaszcza gdy oferta została mu potwierdzona przez osobę rekrutującą.?-to miał wiedzieć że rekruterka tak naprawdę kłamie i jego zakres obowiązków jest inny ?
                >
                > Powinien byl powiedziec ze zaszla pomylka bo on myslal ze jest tylko od rozpako
                > wywania i nie wiedzial ze beda inne obowiazki i ze bardzo pzreprasza ale rezygn
                > uje bo on szuka pracy bardzo okreslonej czyli nic poza tym co w opisie. I zlozy
                > c wymowienie.
                Przecież tak zrobił
                Grzecznie dwa razy odpowiedział

                A nie chamstwo odstawiac w jakze polskim stylu. - to nie jest polski styl, to styl " nie pozwolę się poniżać"
              • veryvery Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 19:56
                princesswhitewolf napisała:

                > Wapaha ale to sie w takich sytuacjach gdy kierownik powie " Zamknij sie" idzie
                > do kadr i mowi co mialo miejsce a nie odpowiada jeszcze wiekszym chamstwem.Albo
                > rezygnuje sie z pracy a nie pieni.

                Czyli pracownik, do którego kierownik zmiany mówi "zamknij się" ma odejść z pracy jak mu się nie podoba a nie się 'pienić', a chamska kierowniczka jest cacy. Znamienne że bardziej oburza cię odzywka młodego niż kierowniczki, która sama zaczęła zachowywać się niekulturalnie, I której z racji zajmowanego stanowiska I pewnie już jakiegoś tam stażu pracy takie zachowania nie przystoją, niż jakiegoś gówniarza, dopiero zaczynającego pracować.

                > Roszczeniowiec to osoba ktora naiwnie mysli ze to co w opisie to wszystko i nig
                > dy nie bedzie musial nic wiecej, a gdy go o to prosza to pokazuje postawe jakby
                > laske robil ze tu jest i na pewno wiecej sie nie bedzie uczyl niczego. Taki pr
                > acownik nie rokuje na przyszlosc w firmie bo nest nieelastyczny.

                Dodatkowe obowiązki można wykonywać okazjonalnie I w wyjątkowych sytuacjach, ale na codzień to, co jest w umowie o pracę bo za to pracownikowi płacą. I tak, taki pracownik wykonując dodatkową pracę robi przysługę firmie, w której pracuje. Mówienie że taki pracownik robi łaskę I że nie będzie się niczego uczyć jest nadużyciem I dorabianiem text do teorii. Dodatkowe stałe obowiązki czy kursy powinny skutkować zmianą umowy I zakresu obowiązków. Przypomniał mi się niedawny wątek jednej forumki, narzekającej na dodatkowe obowiązki w pracy z powodu covidu bo współpracownice wzięły dłuższe wolne a ona już nie wyrabiała z dodatkową pracą, szefostwa jej problemy nie obchodziły a ona nie potrafiła się postawić

                > Powinien byl powiedziec ze zaszla pomylka bo on myslal ze jest tylko od rozpako
                > wywania i nie wiedzial ze beda inne obowiazki i ze bardzo pzreprasza ale rezygn
                > uje bo on szuka pracy bardzo okreslonej czyli nic poza tym co w opisie. I zlozy
                > c wymowienie. A nie chamstwo odstawiac w jakze polskim stylu.

                Fakt, bardzo to polskie, bo tu się całuje po łapach biskupów, tutaj się zginało wpół przed jaśnie panem. Feudalne stosunki wciąż w nas siedzą. Co to tam takie 'zamknij się' od kierowniczki, nic sie takiego nie stało, pokornie ją przeprosić że się nie spełniło oczekiwań.

                Ty to chyba sama jesteś szefową że takie banialuki wypisujesz. Dla pracowników najemnych to tylko praca a nie sens życia.
                • veryvery Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 20:00
                  *dorabianiem tezy do teorii
    • milka_milka Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:13
      Asertywność ok, ale chamska odzywka syna już nie ok.
      • joana012 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:38
        Raczej w żadnej pracy nie jest tak, że robimy tylko i wyłącznie to, co jest w zakresie. Widocznie nie zależało im tak bardzo na tej robocie skoro tak sobie odpuścili. Ale może taka buta jest w dzisiejszym świecie wskazaną i doprowadzi ich wysoko, nic mnie nie zdziwi
        • zuleyka.z.talgaru Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:42
          Raczej niewolnictwo idzie w odstawkę. Jak robisz coś poza zakresem obowiązków - najpierw propozycja dodatkowej kasy za to.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:43
            Dokładnie.
          • joana012 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:47
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > Raczej niewolnictwo idzie w odstawkę. Jak robisz coś poza zakresem obowiązków -
            > najpierw propozycja dodatkowej kasy za to.

            Już widzę jak każda tutaj taka odważna w swojej pracy gdy kierownik każe zrobić coś spoza zwyczajowego zakresu obowiązku. Jak krzyczy o dodatkowe pieniądze bo czas niewolnictwa się skończył
            • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:52
              Nie. Ja robię rzeczy spoza zakresu moich obowiązków i reszta też. Tyle że my mamy kredyty mieszkaniowe/rodziny na utrzymaniu. Młodzi jeszcze nie i dlatego młodzi mają wolność powiedzenia Grażynie że jest Grażyną - czyli zrobienia tego na co ich czterdziestoletniej koleżanki nie stać i dlatego daje się wykorzystywać. Młodzi zmieniają świat na który my się pokornie godzimy.
              • joana012 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:58
                Każdy to robi, młodzi też będą. Tyle, że ja mówisz oni na razie nie mają rachunków bo mama i tata utrzymują, więc takie buntownicze zachowania są może i wskazane. Obawiam się, że w jakimkolwiek miejscu znajdą pracę, będą musieli się nieco ugiąć
                • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:07
                  Tak, tylko "nieco ugiąć" może oznaczać "powiem tej pani gdzie leżą pomidorki w puszce bo jestem miłym człowiekiem, a przy okazji polecę tę markę, bo sam ją jem i jest dobra" a nie "będę pokornie robił za dwa stanowiska i pozwalał żeby mi baba mówiła "zamknij się".

                  Mamy widać takie społeczeństwo na jakie sobie zasłużyliśmy - czyli powiedzenie do pracownika żeby zawarł ryj i robił za dwie zmiany i jedną pensję jest w porządku, ale nazwanie Grażyny Grażyną w odpowiedzi na coś takiego jest nieakceptowalne.
                  • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:32
                    marusia_ogoniok_102 napisała:

                    > Tak, tylko "nieco ugiąć" może oznaczać "powiem tej pani gdzie leżą pomidorki w
                    > puszce bo jestem miłym człowiekiem, a przy okazji polecę tę markę, bo sam ją je
                    > m i jest dobra" a nie "będę pokornie robił za dwa stanowiska i pozwalał żeby mi
                    > baba mówiła "zamknij się".

                    Nie chciałbym Ciebie u mnie w pracy. Ja mam zupełnie inne podejście, wszyscy mamy pieniądze od całości, od tego zależy nasz sukces, każdego z osobna również, od powodzenia całości i nie ma o co się obrażać, jeżeli mamy inne zadanie, bo jest taka nagła potrzeba.
                    Czasami rozdzielam pracę, gdy czymś kieruję. Dogadujemy się, dzielimy pracy, każdy zna swoje słabe i mocne strony, swoje i innych również, nie mamy problemów, praca jest wykonana na czas. Czasami przychodzi ktoś nowy, wtedy też dostaje pracę, ale jest stopniowo wprowadzany. Często się nie pozwala na różne prace, przede wszystkim, ze względu na bezpieczeństwo tego nowego, ale również potencjalne szkody.

                    Twojego podejścia nie rozumiem. To jest tylko sklep, od specjalistycznych rzeczy, są konkretni ludzie, reszta robi to, co jest do zrobienia, a nie kombinuje.
                    Ja rozumiem, że pracownik biurowy nie przebierze się za konika morskiego i nie będzie roznosił ulotek, ale nie przesadzajmy z tymi dwoma etatami, to tylko są różne czynności w ramach jednego etatu, a nie 2 x 8 godzin.

                    > Mamy widać takie społeczeństwo na jakie sobie zasłużyliśmy - czyli powiedzenie
                    > do pracownika żeby zawarł ryj i robił za dwie zmiany i jedną pensję jest w porz
                    > ądku, ale nazwanie Grażyny Grażyną w odpowiedzi na coś takiego jest nieakceptow
                    > alne.

                    Pani jest kompletnie nieprzydatna w tamtym sklepie, zupełnie nie ma kwalifikacji do kierowania ludźmi. Dlaczego na forum, część osób jej broni, to tego też nie rozumiem.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:34
                      A ja bym chciała Marusię w swojej firmie. Robi to co do niej należy bez zbednego pierdzielenia się na drobne. Jakbym potrzebowała, żeby zajęła się dodatkowo czymś innym to bym jej zaproponowała premię.
                      • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:18
                        "Jakbym potrzebowała, żeby zajęła się dodatkowo czymś innym to bym jej zaproponowała premię"

                        Premię najłatwiej dostać na ematce
                    • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:42
                      >Nie chciałbym Ciebie u mnie w pracy

                      Jeśli pozwalasz sobie na mówienie do pracownika per "Zamknij się" to ja nie chciałabym ciebie za szefa. Ani za sąsiada. Ani za dalekiego znajomego.

                      >Ja rozumiem, że pracownik biurowy nie przebierze się za konika morskiego i nie będzie roznosił ulotek

                      Idąc twoją logiką - dlaczego nie? Przynajmniej by się nieco dotlenił. Same plusy! Przecież rozdawanie ulotek też nie wymaga żadnych kompetencji, dlatego zatrudnia się do tego dzieciaki i studentów. Cóż szkodzi pracownikowi biurowemu że na dwie z ośmiu godzin wyjdzie z biura w przebraniu konika morskiego i porozdaje ulotki by pozyskać klientów? Zwłaszcza jeśli ma typową lżejszą pracę biurową czyli "odpowiedz na maila jak przyjdzie".

                      >to tylko są różne czynności w ramach jednego etatu, a nie 2 x 8 godzin.
                      Na które się nie umawiali, nie dostaną za to dodatkowego wynagrodzenia, nie było o nich mowy gdy omawiano zakres obowiązków i które nijak nie mieszczą się w opisie stanowiska przyjmowacza/rozkładacza towarów.
                      • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:24
                        marusia_ogoniok_102 napisała:

                        > Jeśli pozwalasz sobie na mówienie do pracownika per "Zamknij się" to ja nie chc
                        > iałabym ciebie za szefa. Ani za sąsiada. Ani za dalekiego znajomego.

                        Nigdy tak nie mówię, zawsze się dogaduję, a z różnymi pracowałem. Coś tam sobie wymyślasz, a ja się odniosłem tylko do tego, że nie zgadzasz się na inne czynności, tylko te wpisane, pomimo, że to wszystko w ramach 8 godzin. Ja tak nigdy nie pracowałem, dlatego mnie to dziwi

                        > Cóż szkodzi pracownikowi biurowemu że n
                        > a dwie z ośmiu godzin wyjdzie z biura w przebraniu konika morskiego i porozdaje
                        > ulotki by pozyskać klientów? Zwłaszcza jeśli ma typową lżejszą pracę biurową c
                        > zyli "odpowiedz na maila jak przyjdzie".

                        Dobra, przekonałaś mnie! Zgadzam się na konika morskiego! big_grin
                    • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:53
                      bistian napisał:

                      > Ja mam zupełnie inne podejście, wszyscy mamy pieniądze od całości,
                      >
                      Pracujesz w spółdzielni pracy?
                      Bo jeśli nie, to pieniądze od całości ma właściciel, a pracownicy mają pensje za pracę wynikającą z umowy.
                      • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:29
                        matacznik napisał:

                        > bistian napisał:
                        >
                        > > Ja mam zupełnie inne podejście, wszyscy mamy pieniądze od całości,
                        > >
                        > Pracujesz w spółdzielni pracy?
                        > Bo jeśli nie, to pieniądze od całości ma właściciel, a pracownicy mają pensje z
                        > a pracę wynikającą z umowy.

                        Tak, a pieniądze są "ze ściany" wink
                        • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:53
                          bistian napisał:

                          > Tak, a pieniądze są "ze ściany" wink
                          >
                          Dla pracownika pieniądze są z umowy o pracę.
                          • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:06
                            matacznik napisał:

                            > bistian napisał:
                            >
                            > > Tak, a pieniądze są "ze ściany" wink
                            > >
                            > Dla pracownika pieniądze są z umowy o pracę.

                            Widzę, że udajesz, że nie rozumiesz big_grin
                            • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:32
                              bistian napisał:

                              > Widzę, że udajesz, że nie rozumiesz big_grin
                              >
                              Źle widzisz. Próbuję wskazać Ci podział odpowiedzialności w firmie. To nie pracownik od rozkładania towaru odpowiada za zapewnienie pieniędzy na funkcjonowanie firmy. On odpowiada za rozkładanie towaru. Za zarządzanie całością tak, by przychody przewyższały koszty pieniądze (i to znacznie większe) bierze kierownictwo i właściciel.
                              • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:15
                                matacznik napisał:

                                > Źle widzisz. Próbuję wskazać Ci podział odpowiedzialności w firmie. To nie prac
                                > ownik od rozkładania towaru odpowiada za zapewnienie pieniędzy na funkcjonowani
                                > e firmy. On odpowiada za rozkładanie towaru. Za zarządzanie całością tak, by pr
                                > zychody przewyższały koszty pieniądze (i to znacznie większe) bierze kierownict
                                > wo i właściciel.

                                Jasne, że tak. Ale można to robić gorzej lub lepiej. Tych robiących gorzej, ja nie potrzebuję koło siebie, chociaż ja nie jestem żadnym kierownikiem i nie chcę być. Klapki na oczy i wio do przodu?
                                Każdy ma swoje obowiązki w firmie, administracja ma swoje zadania i ma ich dużo, pracownik ma swoje zadania i też ma ich sporo, ale jakieś takie podejście jak do swojej firmy, to jest coś, na czym wszyscy zyskują. Zdarza mi się znajdować błędy w projektach i zaproponować poprawki, chociaż to w sumie nie moja rola, pilnuję zamówień, też dodatkowo, a gdy widzę usterki w maszynie, też nie przejdę bez zgłoszenia, nawet, gdy z niej nie korzystam. Chodzi o to, żebyśmy wszyscy zarobili, firma również, ciężko się zarządza firmą, mając wszystkich przeciwko sobie albo choćby obojętnych na problemy, ale to wcale nie oznacza, że mamy dać się wykorzystywać, więc jakaś równowaga jest pożądana.
                                • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:44
                                  bistian napisał:

                                  > Zdarza mi się znajdować błędy w projektach i zaproponować poprawki, chociaż to w sumie nie moja rola,
                                  >
                                  Ale nikt Ci nie każe robić tych projektów, skoro zajmujesz się zamówieniami, prawda?
                                  Nikt nie każe Ci zamknąć się i robić projekty, gdy powiesz, że Twoją rolą jest robienie zamówień, prawda?
                                  • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:08
                                    matacznik napisał:

                                    > Ale nikt Ci nie każe robić tych projektów, skoro zajmujesz się zamówieniami, pr
                                    > awda?
                                    > Nikt nie każe Ci zamknąć się i robić projekty, gdy powiesz, że Twoją rolą jest
                                    > robienie zamówień, prawda?

                                    Ja zajmuję się produkcją, nawet zamówień mógłbym nie tykać, ale potem wychodzą różne dziwne sytuacje, że czegoś nie ma, a powinno już być.
                                    Nikt mi nie mówi, że mam się zamknąć i zająć tym czy tamtym, bo ja się za to biorę i nigdy nie narzekam. Praca ta czy inna, bez znaczenia, gdy się to umie.

                                    A w sklepie, robi się wszystko, wyłączając prace, do których trzeba mieć uprawnienia.
                    • rexona_sport Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:18
                      No widzisz ale wy tak macie ustalone od początku, nie jesteście zatrudnieni na stawkę za robienie tylko jednej prostej czynności a w rzeczywistości robicie wiele skomplikowanych zadań, prawda? Bo o to się tutaj rozchodzi. Oferta pracy dla wykładacza towaru i niska pensja nie budzi zastrzeżeń. Oferta z uczciwie opisanymi wymaganiami szefostwa (wykładanie towaru plus sprzedaż) za pensje wykładacza już mniej fajnie wyglada. Jeśli firma potrzebuje wielozadaniowego pracownika to niech uczciwie poda zakres obowiązków przy pensji jaka oferuje i czeka na chętnych. Jeśli się znajda, nikt nie może mieć pretensji. Jeśli firma działa na zasadzie razem jesteśmy odpowiedzialni za wszystko to najczęściej pensje to odzwierciedlają, niefajnie by było być razem odpowiedzialnym za wszystko ale np cześć pracowników dostaje minimalna bo w umówię jest wyszczegolnione tylko wykładanie towaru.
                      • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:45
                        rexona_sport napisał(a):

                        > Oferta pracy dla wykładacza towaru i niska pensja nie budzi zastrzeżeń. Oferta z uczciwie opis
                        > anymi wymaganiami szefostwa (wykładanie towaru plus sprzedaż) za pensje wykłada
                        > cza już mniej fajnie wyglada.

                        Ja to jednak jestem naiwny, nie byłem świadomy, że tak to wygląda i jaki to myk.
                        Pomyślałem, że wykładacz, to siła, szybkość, wytrzymałość, zręczność, umiejętność organizacji i porządkowania, więc wysokie stawki, a sprzedawca trochę się pokręci, coś doradzi albo i nie, lekka praca bez większych wymagań.
                        A tu jest zupełnie odwrotnie big_grin
                        • triss_merigold6 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:27
                          Pomyślałem, że wykładacz, to siła, szybkość, wytrzymałość, zręczność, umiejętność organizacji i porządkowania, więc wysokie stawki,

                          Ty serio sądziłeś, że za pracę nie wymagającą absolutnie żadnych umiejętności, najprostszą z możliwych i fizyczną są wysokie stawki?! Przecież to praca dorywcza, może ją wykonywać każdy z IQ 60.
                          • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:38
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Ty serio sądziłeś, że za pracę nie wymagającą absolutnie żadnych umiejętności,
                            > najprostszą z możliwych i fizyczną są wysokie stawki?! Przecież to praca dorywc
                            > za, może ją wykonywać każdy z IQ 60.

                            Tak myślałem, ale nie uważam, że ta praca nie wymaga absolutnie żadnych umiejętności. Spróbuj popracować w szybkim tempie przez 10 godzin dziennie i bez internetu big_grin
                            Wybacz, ale nie nadajesz się do takiej pracy, czyli, nie nadajesz się do pracy nie wymagającej żadnych umiejętności! wink
                            Ja jestem realnie pracownikiem fizycznym, tak to się wpisuje. Znam się na tej robocie, którą wykonuję i nie raz widziałem radość w oczach innych fizycznych i pochwałę, że ktoś szybko pracuje, wykonując proste czynności, takie osoby są konieczne, żeby wykonać różne bardziej zaawansowane prace.
                  • mnnm Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:51
                    Naprawdę ktoś napisał, że akceptuje zachowanie kierowniczki? Czy to Twoja interpretacja?

                    Dla mnie nieakceptowalne jest zachowanie obydwu stron.
                    ..
                    • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:58
                      Ustalmy jedno. Jeśli ktoś powie do pracownika "zamknij się", pracownik - albo ktokolwiek inny! - automatycznie zostaje zwolniony z obowiązku zachowania grzeczności. Zwłaszcza, jeśli tę grzeczność wcześniej wykazywał, bo przecież chłopy próbowały tłumaczyć że o "aktywnej sprzedaży" nie było mowy, prawda?
                      • rexona_sport Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:24
                        nie rozumiem o co chodzi z „obowiązkiem grzeczności”. Nie ma takiego czegoś, nikt nie musi być grzeczną, kulturalną osobą. Każdy może zachowywać się kulturalnie albo po chamsku. Powodu dlaczego różni ludzie zachowują się po chamsku są różne, najczęściej takie ze ich ktoś zdenerwował (np jakieś inne chamskie zachowanie). Chamstwo pozostaje chamstwem. Cham tez może zachować się uprzejmie jeśli akurat mu się chce, np ludzie naokoło są mili i przyjemnie się uśmiechają, czemu nie. Maniery wychodzą przy bardziej stresogennych sytuacjach smile np starciu z chamem
                  • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:43
                    >czyli powiedzenie do pracownika >żeby zawarł ryj i robił za dwie >zmiany i jedną pensję jest w >porządku
                    W tej zajadłości pomijasz jeden aspekt - zatrudniono DWÓCH chłopców. Nie jednego. DWÓCH. Więc argument, że mieliby w pocie czoła i znoju harowac za kilku pracowników jest nietrafiony, szczególnie, że rzeczony karton rozpakowali w godzinkę i było po robocie. Do rozpakowania jednego kartonu dziennie w ogóle nie musieliby zatrudniać dodatkowych pracowników, a już tym bardziej dwóch. Nikt poza rządem PiS nie zatrudnia pracowników po to, żeby za pensję przez 8h pierdzieli sobie bezczynnie w krzesło.
                    • rexona_sport Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:28
                      No to firma pomieszała skoro zatrudniła dwie osoby do rozpakowywania towarów skoro roboty jest na godzinę dziennie a nie zatrudniła nikogo do sprzedaży. Albo maja coś nie tak z pomyślunkiem albo opłaca się zatrudniać osoby na niższe stanowisko za niższą pensje a potem w toku pracy okazuje się ze zadania się trochę różnią i oczekiwać wykonywania obowiązków np sprzedawcy (z reguły lepsza pensja niż wykładacz towaru).
              • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:13
                "Tyle że my mamy kredyty mieszkaniowe/rodziny na utrzymaniu. Młodzi jeszcze nie i dlatego młodzi mają wolność powiedzenia Grażynie że jest Grażyną - czyli zrobienia tego na co ich czterdziestoletniej koleżanki nie stać i dlatego daje się wykorzystywać. Młodzi zmieniają świat na który my się pokornie godzimy."

                Zmieniają świat, bo zatrudnili się w markecie do wykładania towaru? Kredytu nie mają, ale muszą jak najszybciej go wziąć, czyli według Twoich słów, jak najszybciej znaleźć kogoś, kto zechce ich wykorzystywać
            • zuleyka.z.talgaru Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:02
              Nie poradzę bo to ja rozdzielam zadania. Ale jak proszę kogoś o coś spoza zakresu obowiązków to premia leci.
            • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:06
              joana012 napisała:

              > Już widzę jak każda tutaj taka odważna w swojej pracy gdy kierownik każe zrobić
              > coś spoza zwyczajowego zakresu obowiązku. Jak krzyczy o dodatkowe pieniądze bo
              > czas niewolnictwa się skończył

              U starych facetów w pracy, jest zupełnie naturalne, że się robi różne rzeczy, gdy jest taka potrzeba. Czasami ktoś protestuje, ale bardzo rzadko
            • leosia-wspaniala Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:57
              >Już widzę jak każda tutaj taka odważna w swojej pracy gdy kierownik każe zrobić coś spoza zwyczajowego zakresu obowiązku.

              Gdyby mnie szefowa wysłała do pracy w księgowości albo kazała serwisować sprzęty, to owszem, powiedziałabym jej grzecznie, że jestem zatrudniona na innym stanowisku.
          • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:08
            "Raczej niewolnictwo idzie w odstawkę"

            Właśnie nadchodzi
          • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:38
            >Raczej niewolnictwo idzie w odstawkę
            Niewolnictwo to wymaganie od pracownika, żeby pracował 8h, majac płacone za 8h? Skoro dziubdzius w godzinę rozpakował kartonik, to pozostałe miał się lenić? Jak inaczej wyobrażasz sobie pracę w sieciowce z ciuchami - to nie macro, żeby przez 8h przyjmować i przyjmować dostawy....
            • triss_merigold6 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:49
              Wyobrażam sobie tak, jak jest w umowie i regulaminie z opisem stanowiska pracy.
              U mnie case bardzo aktualny, bo właśnie teraz na moją komórkę próbuje się zwalić dodatkowe zadania, których nie robiliśmy, nie mamy doświadczenia i kompetencji, a z tymi zadaniami łączy się bardzo konkretna odpowiedzialność prawno-karna. Sorry więc, jeśli nie zatrudniałam się do np. rozliczania umów na grube miliony, to nie dotknę tego nawet długim kijem.
            • leosia-wspaniala Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:09
              >Niewolnictwo to wymaganie od pracownika, żeby pracował 8h, majac płacone za 8h?

              Raczej wymaganie pracy na 2 stanowiskach, kiedy umawiamy się na 1. I to wymagających osobnych kompetencji. Nie mówimy o smażeniu burgerów przez osobę do smażenia kiełbasek, a o aktywnej sprzedaży przez magazyniera.

              Jesteś podobno lekarzem. Jakby ci kazali w przychodni pobierać krew i opisywać fiolki do badań, to rozumiem, że poprosiłabyś pacjenta, żeby poczekał, ty tylko odwalisz część etatu pielęgniarki, zahaczając po drodze o rejestrację, bo rejestratorka akurat wyszła na papieroska.
        • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:46
          joana012 napisała:

          > Raczej w żadnej pracy nie jest tak, że robimy tylko i wyłącznie to, co jest w z
          > akresie. Widocznie nie zależało im tak bardzo na tej robocie skoro tak sobie od
          > puścili. Ale może taka buta jest w dzisiejszym świecie wskazaną i doprowadzi ic
          > h wysoko, nic mnie nie zdziwi

          Wiesz, poza zakresem obowiązków moze być np zamówienie towaru no kierowniczka nie moze, umycie podłogi jak klientowi sok się wyleje a nie fizyczna praca w postaci prac magazynowych.
        • laura.palmer Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:07
          Pracowałam kiedyś w biurze podróży. Ponieważ sprzedaż spadła, szefowa wymyśliła "akcje marketingowe" typu stanie z ulotkami oraz wydzwanianie do klientów z bazy z propozycją wczasów last minute. big_grin Oczywiście robić miałyśmy to my - pracownice biura. Nie zgodziłyśmy się, bo bez jaj, nie zatrudniłam się w telemarketingu ani jako roznosiciel ulotek. Skąd pomysł, że pracownik ma realizować każdy pomysł szefostwa, no szkoda że jeszcze sprzątania nam nie wcisnęła.
          Trzeba się szanować, dobrze ci chłopcy zrobili. Tekst o Grażynce chamski, ale babsku się należał.
      • kaki11 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:46
        Zgadzam się. Co innego wymagać w pracy szacunku i pracy na jaką się umówili a co innego chamskie odzywki do innych.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:50
          Kto pierwszy wyleciał z chamską odzywką? Z tego co widzę z posta startowego to próbowali tłumaczyć grzecznie że na to się nie umawiali, że na rozmowie nie było o takich obowiązkach mowy, na co dostali odpowiedź "zamknąć się i robić". No sorry.
    • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:45
      W zarysie, mają sporo racji, ale powinni nauczyć się trochę dyplomacji.
      Pani kierowniczka chyba też nowicjuszka? Ja bym powiedział, że spokojnie, chłopaki, macie nie zaczepiać klientów, ale nie udawajcie, że was tutaj nie ma, bo tylko rozkładacie towar smile Potem bym pokazał ludzi, którzy zajmują się działami i wtedy byłaby jasna sprawa, że chłopcy skierują klienta, który czegoś szuka. Bez stresu i awantury, a za jakiś czas by się wdrożyli, najwyżej, by zrezygnowali, ale bez niepotrzebnej awantury.

      Pani zachowała się skandalicznie, będzie miała taki sam zespół, jak ona.
      • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:36
        Nie ma racji
        Kiedyś nie było takich potrzeb jak teraz : pracowników zatrudnianych tylko do wykładania towaru, pracowników zatrudnianych tylko do metkowania, pracowników zatrudnianych tylko na inwentaryzację itp
        Pani zobaczyła młodych chłopaków i chciała ich wykorzystać
      • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:59
        bistian napisał:

        > Pani kierowniczka chyba też nowicjuszka? Ja bym powiedział, że spokojnie,
        > chłopaki, macie nie zaczepiać klientów, ale nie udawajcie, że was tutaj nie ma,
        >
        Skoro chciała, żeby zaczepiali klientów (a to im próbowała nakazać), to mówienie, żeby nie zaczepiali niespecjalnie prowadziłoby do celu.
        • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:29
          matacznik napisał:

          > Skoro chciała, żeby zaczepiali klientów (a to im próbowała nakazać), to mówieni
          > e, żeby nie zaczepiali niespecjalnie prowadziłoby do celu.

          A gdzie wdrożenie do pracy i przydział czynności zgodnie z umiejętnościami? Dlatego uważam kierowniczkę za nowicjuszkę albo za kompletnego nieuka.

          A co do zaczepiania, to ja mam na to swoje odpowiedzi. Np. Mówię, że dziękuję, ale gdy będę potrzebował, to poproszę, a teraz chcę się rozejrzeć.
          • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:41
            bistian napisał:

            > matacznik napisał:
            >

            >
            > A gdzie wdrożenie do pracy i przydział czynności zgodnie z umiejętnościami? Dla
            > tego uważam kierowniczkę za nowicjuszkę albo za kompletnego nieuka.
            >
            No to gdzie w zarysie te jej trochę racji?
            • bistian Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:12
              wapaha napisała:

              > bistian napisał:
              >
              > > matacznik napisał:
              > >
              >
              > >
              > > A gdzie wdrożenie do pracy i przydział czynności zgodnie z umiejętnościam
              > i? Dla
              > > tego uważam kierowniczkę za nowicjuszkę albo za kompletnego nieuka.
              > >
              > No to gdzie w zarysie te jej trochę racji?

              Tylko w tym, że nie ma takiego sztywnego podziału, to jest prosta firma i w większości stanowisk, również prosta praca, ale zarządzanie tym, to już niekompetencja wyższego rzędu smile
              • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:15
                No nie. To nie jest prosta firma ale sieciowa. Helol. 2021 r mamy a nie PRL
                • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:49
                  >No nie. To nie jest prosta firma ale >sieciowa
                  H&m czy Zara to oczywiście rozbudowane sieci firm, ale praca w konkretnym sklepie nie wymaga wysokich kompetencji - wyłożyć koszulki, poskładać koszulki, wyłożyć koszulki, poskładać koszulki. Chlopcy się nie zatrudniali na menagerow do spraw zamówień na Polskę i świat, tylko na składaczy koszulek. Byłas kiedys w h&m? Tam nie ma zasadniczo "pracy na zapleczu".
                  • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:11
                    memphis90 napisała:

                    > >No nie. To nie jest prosta firma ale >sieciowa
                    > H&m czy Zara to oczywiście rozbudowane sieci firm, ale praca w konkretnym sklep
                    > ie nie wymaga wysokich kompetencji - wyłożyć koszulki, poskładać koszulki, wyło
                    > żyć koszulki, poskładać koszulki. Chlopcy się nie zatrudniali na menagerow do s
                    > praw zamówień na Polskę i świat, tylko na składaczy koszulek. Byłas kiedys w h&
                    > m? Tam nie ma zasadniczo "pracy na zapleczu".
                    >
                    szukają pracowników do przyjmowania i wykładania towaru. Taki dokładnie był opisany zakres obowiązków, co potwierdziła im jeszcze rekrurerka przez telefon.

                    PRZYJMOWANIA I WYKŁADANIA
                    Nie układania, i składania po klientach

                    Byłam w h&M ale przyznaję, nie byłam na zapleczu za to ty byłaś i wiesz jak wyglądają przyjęcia towaru,-znoszenie kartonów z ubraniami, przenoszenie wyciąganie ich itd
                    Co by nie było. Niechaj już będą składaczami koszulek. Składacz to składacz -a nie aktywny sprzedazowo sprzedawca
          • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:51
            bistian napisał:

            > A gdzie wdrożenie do pracy i przydział czynności zgodnie z umiejętnościami?
            >
            Przede wszystkim zgodnie z umową. W dalszej kolejności zgodnie z umiejętnościami.

            > A co do zaczepiania, to ja mam na to swoje odpowiedzi. Np. Mówię, że dziękuję,
            > ale gdy będę potrzebował, to poproszę, a teraz chcę się rozejrzeć.
            >
            Nie o tym wątek.
    • znowu.to.samo Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 19:55
      Da sobie chłopak radę w życiu
    • piataziuta Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:01
      Zachował się tak, bo pracować nie musi, tylko chce - i dobrze o tym wie.
      Zrobiłam podobnie, gdy pracowałam "dla funu", w teatrze - robiłam grzecznie to co trzeba, a przy pierwszej pretensji z doopy napisałam mailem wypowiedzenie i nawet nie odebrałam ostatniej wypłaty (i tak słaba była).

      Jak będzie musiał, to będzie gryzł się w język. Tymczasem, według mnie, nic się nie stało - ot, pierwsze kroki ku samodzielności, próba możliwości i granic.

      • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:29
        "Zachował się tak, bo pracować nie musi, tylko chce"

        Człowiek bierze wykładanie towaru w markecie, chociaż nie musi pracować? Serio? Wolność to wspaniała rzecz, zasuwasz w markecie, ale wiesz, ze nie musisz
        • vivi86 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:17
          Takim bo chce. Pierwsza maturalno-studencka fucha. Na tym etapie jeszcze trudno o inną pracę.
    • totutotam.org Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:09
      -"jak zobaczycie klienta obok siebie, to pytajcie go, jak możecie mu pomóc"
      -"a w jakim celu mam pytać, jeśli pomóc i tak nie będę mogł? Nie znam się na tym, nadaję się do prac magazynowych. Gorzej, wystraszyć mogę klientów swoją niewiedzą, chyba nie o to pani chodzi"

      Wtedy oni nie musieliby pracować z klientem, a ona szukałaby w inny sposób.
      Plus za pewien rodzaj asertywności.
      Rozumiem, że młody człowiek chciał w sposób dosadny odpowiedzieć, dlatego niepokoi, że wśród epitetów rzucił "podstarzała" jako wyraz braku szacunku. Tak samo, kiedy starsi używają "młodych siks" i innych, mnie to najbardziej zgrzyta.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:13
        Ale w pierwszym poście masz napisane, że próbowali. Próbowali tłumaczyć grzecznie - nie znają się, nie orientują się, nie do tego się zatrudniali, nie było mowy o "aktywnej sprzedaży" (swoją drogą nie znoszę takiego zaczepiania "w czym mogę pani pomóc"), sprzedaż ich nie interesuje. Być może w takich słowach nawet. Jaka była odpowiedź?
      • piataziuta Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:19
        Ta "podstarzała" mi umknęła. big_grin

        Fakt, dobrze zwrócić uwagę dziecku, że lepiej jest powiedzieć o "braku profesjonalizmu" w kontekście treści ogłoszenia i weryfikacji realiów, niż wytykać ludziom wiek, płeć i inne cechy, niezależne od wydarzeń w pracy. 😂
        • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:29
          Niech będzie że pójdę na ten kompromis, może nie trzeba było dodawać "podstarzała" tongue_out ale Grażyna jak najbardziej. Generalnie w języku memowym funkcjonuje "Grażyna biznesu" i "Janusz biznesu" - czyli dokładnie tacy kierownicy jak wyżej zaprezentowana tongue_out Nazwanie Grażyny Grażyną nie jest seksizmem, bo zachowanie typu "Grażyna/Janusz" nie jest sprzężone z płcią (czyli - nie tylko kobieta może się tak zachowywać).
          • error.404 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 07:21
            Tylko chamy używają imienia Grażyna jako epitetu.
          • caterina1111 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:22
            Nie powinno się wspierać takich odżywek i zachowań , skoro są ludzie noszący te imiona. Zresztą w ogóle nie powinno się wspierać u swoich bliskich chamstwa jako takiego - prędzej czy później uderzy ono w matkę, żonę czy też córkę...stąd się biorą imitacje mężczyzn i męscy kaci, których przecież tak krytykujemy ( ktoś tych ludzi chowa).
      • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:53
        >"a w jakim celu mam pytać, jeśli pomóc i tak >nie będę mogł? Nie znam się na tym, nadaję >się do prac magazynowych.
        No chyba wie, gdzie wyłożyl różowe koszulki w żyrafy, skoro to jego praca i dopiero co wykładać koszulki w zyrafy i legginsy w słonie...? I że nie ma bluzy w pingwiny, bo odbierał zamówienie i w kartonie pingwinów nie było? W sieciowce z ciuchami NIE MA prac magazynowych - przecież czytałaś, w godzinę rozpakował karton i tyle wyszło z prac na zapleczu.
        • totutotam.org Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:24
          Wyobrażam sobie, że to bardziej mechaniczna praca, a odpowiedzi na pytania pytania klientów "czy są też takie w słonie, ale na innym tle" tudzież pytanie o inne rozmiary (które nie są rozwieszone) byłyby poza ich zasięgiem. To też miałam na myśli pisząc o "szkodliwości" takiej pracy i dobrze, że chłopcy odmówili. Widuję takich nieśmiałych i nieprzeszkolonych pracowników i na pytanie o inny rozmiar bywa, że rzucają "wszystko wisi" lub "zaraz zapytam" i "zaraz sprawdzę" i znikają na wieki. Gorzej na tym sklep wychodzi niż gdyby mieli szkolenie/ regułę, że przekazują komuś kompetentnemu. Z perspektywy podstarzałej wink ematki takie łączenie zadań mnie nie przerasta, ale w wieku lat 18 w życiu bym nie chciała takiej zaczepialskiej pracy.
    • mnnm Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:13
      A "podstarzała Grażyna" pewnie była w Twoim wieku...
      To nie asertywność synka, tylko chamstwo.
      Nie masz z czego być dumna.
      • laura.palmer Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:19
        Chamstwo to zaprezentowała pani kierownik.
        • arthwen Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:19
          I ona, i oni zaprezentowali podobny poziom chamstwa. Może i chłopaki sprowokowani, ale mimo wszystko - to nie piaskownica, żeby trzeba było się przerzucać wyzwiskami, czyż nie?
          • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:27
            arthwen napisał(a):

            > I ona, i oni zaprezentowali podobny poziom chamstwa. Może i chłopaki sprowokowa
            > ni, ale mimo wszystko - to nie piaskownica, żeby trzeba było się przerzucać wyz
            > wiskami, czyż nie?


            Ej, ale w tej sytuacji chyba wiadomo od której strony oczekiwać większej dojrzałości?
            • arthwen Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:55
              To dorośli ludzie, więc nie przesadzajmy, że taki młody dorosły, to może być chamski, bo jest młody.
              • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:00
                Ale może być chamski w odpowiedzi na chamstwo. Zwłaszcza jeśli wcześniej próbował grzecznie.
              • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:17
                arthwen napisał(a):

                > To dorośli ludzie, więc nie przesadzajmy, że taki młody dorosły, to może być ch
                > amski, bo jest młody.
                Każdy może być chamski w odpowiedzi na chamstwo. Starszy może znać więcej sztuczek jak sobie z tym poradzić i dla niego chamstwo to nic nadzwyczajnego - lata życia pewnie nieraz stawiały na drodze takie sytuacje
                I taki doświadczony stary będący chamski wobec młodego to zwyczajna przemoc - wykorzystanie swojej przewagi dla własnych celów

                Grażyna. Świetnie ja podsumowali
                • error.404 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:38
                  Tylko chamy używają tego imienia jak epitetu.
                  • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:12
                    error.404 napisał(a):

                    > Tylko chamy używają tego imienia jak epitetu.


                    No to widać są chamami i po chamsku potraktowali chamkę
    • ichi51e Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:44
      no cóż asertywne dzieci babce powiedzieli co myśleli 2 godzin szkoda ale przynajmniej satysfakcja. jak wszyscy zadowoleni...?
    • gaskama Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:46
      Troll.
    • bei Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:53
      ‚’’ chamskimi podstarzałymi Grażynami biznesu”- przecież to chamska wypowiedź sad
      • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:54
        Za to "zamknij się i rób" to szczyt kultury.
        • rexona_sport Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:34
          No to tez nikt nie mówi ze kierowniczka zachowała się kulturalnie tylko ot trafiła chamka na chamów. Twoja własna kultura nie zależy od kultury interlokutora. Kulturalny człowiek odpowie chamowi z klasa, cham odpowie po chamsku.
    • irma223 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 20:59
      kisyana napisała:

      > z chamskimi podstarzałymi Grażynami biznesu

      I gratulujesz sobie dobrego wychowania synka?

      No cóż.
    • 8babek Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:24
      I ty to nazywasz asertywnością? I do tego jesteś dumna.....?
      No Wonder
    • ga-ti Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:24
      Młody jest, bez zobowiązań, prądu mu nie odetną, matka zupy da, więc może sobie pozwolić w pracy na wiele.

      Tak tylko napiszę, że ja jako klient nie mam pojęcia, kto z pracowników jest od obsługi klienta, a kto tylko od rozwieszania ciuchów. Gdy potrzebuję o coś zapytać to pytam najbliższego pracownika i zakładam, że udzieli mi informacji. Ewentualnie odeśle do kogoś decyzyjnego, ale podstawy powinien wiedzieć, znać.
      No chyba, że pracownicy są jakoś "oznakowani" wink ale aż tak się im nie przyglądam.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:33
        Tyle że tutaj Grażyna wymagała "aktywnej sprzedaży" aka zawracania klientom tyłka tym uroczym "czy mogę w czymś pomóc?". Od chłopaków zatrudnionych do konkretnej rzeczy, którym dodatkowe obowiązki starała się wcisnąć już po podpisaniu i omówieniu umowy.
        • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:57
          No, to mogła dojść do wniosku, że nie potrzebuje dwóch chłopców do rozpakowania 1 kartonu z koszulkami, co zajmuje max godzinę i to że szkoleniem, co mają z tym towarem robić.
          • leosia-wspaniala Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:15
            >No, to mogła dojść do wniosku, że nie potrzebuje dwóch chłopców do rozpakowania 1 kartonu z koszulkami

            No to już jej problem, nie?
        • irma223 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:07
          Z pierwszego postu wynikało, że umowa miała być podpisana dopiero następnego dnia (choć z datą wsteczną), a dany dzień miał być próbny. Złamanie przepisów BHP, bo gdyby chłopakom się zdarzył wypadek i ustawiana paleta spadła na głowę, to trudno by się było kierowniczce ztej sytuacji wytłumaczyć. Z drugiej strony, niezatrudnieni formalnie nie mają odpowiedzialności materialnej, gdyby zaginęła część wykładanego towaru, kto by mógł od nich tego dochodzić?

          Ktoś tu już pisał, że ta kierowniczka sama mało doświadczona, może też świeżo z ulicy do pierwszej takiej pracy przyjęta.

          Chłopaki miały prawo stwierdzić, że jednak ta robota im nie odpowiada, ale forma stanowczo niewłaściwa.

          Za parę lat mogą trafić na tę samą osobę, w bardziej stabilnej pracy, może ona stać nadal wyżej od nich w hierarchii i nadal im pamiętać "podstarzałą Grażynę biznesu".

          Wątpię, by kazała się im "zamknąć", możliwe, że raczej użyła określenia "dobra, kończymy dyskusję, wracajcie do pracy". Słowa "zamknąć się" nikt już od dziesiątków lat na żywo nie używa. Chyba, że w patologicznych rodzinach.
      • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:34
        "Młody jest, bez zobowiązań, prądu mu nie odetną, matka zupy da, więc może sobie pozwolić w pracy na wiele."

        Ba, może nawet zamienić jedną robotę dla "pracujących biednych" na drugą robotę dla pracujących biednych. Fajnie, ze młodzi ludzie mają takie możliwości życiowe
        • potworia116 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:36
          Owszem, to sporo.
    • ulnauli Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:33
      "Dla ludzi kulturalnych jestem kulturalny, a dla chamów chamski" - Twój syn widocznie rozumie, że ta zasada to jedyna możliwa, aby ci w Polsce nie weszli na głowę i nie wykorzystali. Bardzo dobrze postąpił, a ta "podstarzała" na pewno dotkliwie zapiekła Grażyńsko wink Chłopaki są w mega komfortowej sytuacji, bo magazynierów / wykładaczy towarów / kurierów itp. rynek pracy potrzebuje jak kania dżdżu, więc mogą sobie przebierać w pracodawcach. Całkowicie rozumiem chłopaka, sama nienawidzę sprzedaży, zachowałabym się podobnie, gdyby w pracy, która ma polegać zupełnie na czymś innym, szef-idiota zaczął ode mnie wymagać handlowania.
      • mia_mia Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:41
        Szef idiota, bo nie wytłumaczył zasad zachowania na sali. Przecież nie są niewidzialni i ludzie będą ich zaczepiać.
        Ja pytając się gdzie są jajka nie wnikam w to czy ktoś jest tylko wykładaczem czy sprzedawcą.
        • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:36
          mia_mia napisał(a):

          > Przecież nie są niewidzialni i ludzie będą ich zaczepiać.
          >
          Następna, która, widząc, że żądanie kierowniczki jest nie do obrony, stawia chochoła.
          Nie chodziło o to, że ludzie będą zaczepiać. To ona kazała im zaczepiać ludzi.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:33
          ALe widzisz różnicę pomiędzy tym, że ludzie będą ich pytać i wtedy oni jedyne co powinni robić to odsyłać do sprzedawcy, a tym, że szef im każe zaczepiać ludzi i robić to co powinien sprzedawca?
      • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:40
        "Chłopaki są w mega komfortowej sytuacji, bo magazynierów / wykładaczy towarów / kurierów itp. rynek pracy potrzebuje jak kania dżdżu, więc mogą sobie przebierać w pracodawcach'

        Uważasz, że pracodawcy oferujący śmieciową pracę bardzo się różnią między sobą?
        • ulnauli Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:43
          tiszantul napisała:

          > Uważasz, że pracodawcy oferujący śmieciową pracę bardzo się różnią między sobą?

          Widzę, że masz inteligencję paciorkowca, ale trudno spróbuję ci to wytłumaczyć. Mając 19 lat, będąc po maturze, przed studiami (czy nawet studiując) młody facet chce sobie dorobić, na wyjazd, na ciuchy, na pukanie panienek, wszystko jedno na co. I szuka pracy prostej (bo nic nie umie), najlepiej fizycznej, bo jest młody, zdrowy i silny. Wiele późniejszych gwiazd show-businessu w wieku studenckim dorabiało w knajpach czy w innych prostych pracach. Wielu milionerów, zanim nimi zostało, wyjeżdżało np. na zbiory truskawek. Oczekiwanie, że gnojek dostanie poważną, odpowiedzialną i wysokopłatną pracę (jeszcze umysłową), zwłaszcza w biednym gównianym kraju jak Polska, pokazuje jak bardzo jesteś oderwany od rzeczywistości. Paniał?
    • mayaalex Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 21:40
      Nieuprzejmie sie odezwal ale w odpowiedzi na nieuprzejme slowa kierowniczki. Kolejna prace znalazl i utrzymal, mysle ze nie ma sie co martwic.
    • asia_i_p Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:15
      Ja się zastawiam, kiedy kierownicy sklepów ogarną, że nic tak skutecznie nie wypłoszy klienta jak propozycja pomocy, kiedy się chce spokojnie poprzyglądać.
    • mia_mia Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 22:36
      Szczerze mówiąc, obie strony zachowały się nie tylko po chamsku, ale nieprofesjonalnie i głupio. Kierowniczka powinna wytłumaczyć na czym ta aktywna sprzedaż ma polegać, pewnie na spytaniu się klienta rozwalającego kupki w czym mogę pomóc albo wskazaniu, gdzie wiszą jakieś ciuchy. Klient nie musi wiedzieć, że „ja tu tylko sprzątam”, na pytanie należy odpowiedzieć i pomóc jak się umie, czyli w ich przypadku choćby wskazać, gdzie jest sprzedawca.
      Korona z głowy nie spadnie, a dobrze potraktowany klient chętniej coś kupi.
      Syn nie wpadł na to, że może to być punkt w cv, wykładanie towaru i pomoc w sprzedaży, to lepiej niż tylko praca fizyczna, nie wiadomo, kiedy się przyda.
      • leosia-wspaniala Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:22
        >Klient nie musi wiedzieć, że „ja tu tylko sprzątam”, na pytanie należy odpowiedzieć i pomóc jak się umie

        Czym innym jest pomoc zagubionemu klientowi, czym innym zaczepianie i aktywna sprzedaż, na miłość boską. Też czasem kogoś w firmie pokieruję do działu X, jak zapyta, ale nie jestem recepcjonistką i nikt tego ode mnie nie wymaga.
      • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 10:57
        "Syn nie wpadł na to, że może to być punkt w cv, wykładanie towaru i pomoc w sprzedaży, to lepiej niż tylko praca fizyczna, nie wiadomo, kiedy się przyda."

        Jeśli planuje karierę w kierunku "aktywnej sprzedaży", to na pewno się przyda
        • mia_mia Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 11:17
          Cv buduje się stopniowo i nie nigdy nie wiadomo, który punkcik i doświadczenie przeważy w sytuacji, kiedy na jakiejś pracy będzie mu zależało.
    • error.404 Re: Zachowanie syna w pracy 22.05.21, 23:00
      Jezu, odwalcie się od Grażyn, to straszna chamówa, czytać się tego nie da.
    • eukaliptusy Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 00:48
      Prościej byłoby gdyby powiedzieli prawdę, że wstydzą się wyjść do ludzi i zagadać i dlatego wynajęli się do siedzenia na zapleczu.
      Ale też się nie dziwie kierowniczce, że woli nie ryzykować, że ktoś taki nieogarnięty wychynie z tego zaplecza i będzie jej klientów odstraszał.
      • wapaha Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 08:36
        eukaliptusy napisał(a):

        > Prościej byłoby gdyby powiedzieli prawdę, że wstydzą się wyjść do ludzi i zagad
        > ać i dlatego wynajęli się do siedzenia na zapleczu.
        > Ale też się nie dziwie kierowniczce, że woli nie ryzykować, że ktoś taki nieoga
        > rnięty wychynie z tego zaplecza i będzie jej klientów odstraszał.


        A ty skąd wiesz jaka jest prawda? I niby dlaczego mieliby mówić prawdę? Jeśli jeden jest jąkała to ma się tłumaczyc? Jeśli nie lubi ludzi i jest introwertykiem i ma się tłumaczyć? Jeśli jest gruby i woli pracować fizycznie żeby schudnąć ma się tłumaczyć?
        Bo trzeba mówić prawdę? 🤔 Proszę cię..

        Zatrudnili się na stanowisko magazynowe a nie bezpośrednia obsługę klienta
        • memphis90 Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:59
          Stanowisko magazynowe w Zarze...?
        • eukaliptusy Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 17:07

          >
          > A ty skąd wiesz jaka jest prawda? I niby dlaczego mieliby mówić prawdę? Jeśli j
          > eden jest jąkała to ma się tłumaczyc? Jeśli nie lubi ludzi i jest introwertykie
          > m i ma się tłumaczyć? Jeśli jest gruby i woli pracować fizycznie żeby schudnąć
          > ma się tłumaczyć?
          > Bo trzeba mówić prawdę? 🤔 Proszę cię..
          >
          > Zatrudnili się na stanowisko magazynowe a nie bezpośrednia obsługę klienta

          Mogą mówić, mogą nie mówić.
          Rzecz w tym, żeby sami siebie nie oszukiwali.
          Bo skądś się ta ich nadmiarowa reakcja wzięła.
          Mogą kobietę wyzywać od Grażyn biznesu, a nie widzieć, ze dla kogoś bez problemów w kontaktach międzyludzkich i z chęcią do pracy i zdobycia doświadczenia, to byłaby świetna okazja do nauki.

          • matacznik Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 18:25
            eukaliptusy napisał(a):

            > dla kogoś bez problemów w kontaktach międzyludzkich i z chęcią do pracy
            > i zdobycia doświadczenia, to byłaby świetna okazja do nauki.
            >
            Otóż nie.
            To byłaby okazja do nauki wyłącznie dla kogoś, kto planuje karierę w sprzedaży. Pozostałe cechy (brak problemów w kontaktach, chęć do pracy, chęć zdobycia doświadczenia) można mieć na najwyższym poziomie i wciąż nie uważać polecenia kierowniczki za okazję.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 14:38
        Ale ona właśnie tego wymagała, żeby goście którzy pierwszy dzień są w pracy, w dodaktu mającej polegać na wykładaniu towaru, podchodzili do klientów i im pomagali. CIekawe w czym jak nawet sami pewnie nie ogarniali jeszcze gdzie, co i jak. W końcu pracowali tam CAŁE 2 GODZINY.
        • mia_mia Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 15:03
          Oni na siebie pokrzyczeli, poobrażali się, a nie porozmawiali na czym ta aktywna sprzedaż miałaby polegać. Przecież w większości dużych sieciówek, a o taką musi chodzić jeśli zatrudniają dwóch takich pracowników, już od dawna nie uświadczysz sprzedawcy pytającego się w czym mogę pomóc, często nawet szukając pomocy trzeba się nałazić i albo się znajdzie albo nie.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 18:11
            No przecież im powiedziała na czym ma polegać, stąd cała afera.
        • ichi51e Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 17:15
          babka świadoma ze żaden pracownik z sali w życiu nikomu w niczym nie pomógł wiec z czystym sumieniem wysyła nooby żeby robiły dobre wrażenie...
    • miruka Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 06:40
      Grażynę biznesu mógł sobie darować, ale ttzymanie się ustaleń i obrona tego zdecydowanie na plus, w finale determinacja i znalezienie nowego zajęcia. Zazdroszczę, ja bym pewnie zrobiła co tamta mówi taki charakter.
      • tiszantul Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 09:46
        "w finale determinacja i znalezienie nowego zajęcia"

        Do wciskania towaru klientom jakoś determinacji zabrakło smile
    • iberka Re: Zachowanie syna w pracy 23.05.21, 07:09
      Po pierwsze, to umowa ma być w pierwszy dzień i nie ma, że później. Po drugie kierowniczka pokazała "klasę" Grażyny - ma pracowników do obsługi zatem ekipę od towaru mogła tylko poinstruować żeby w przypadku zapytań od klientów odesłali ich (a nawet odprowadzili, tak jest lepiej) do osoby, która im pomoże.
      Komentarz syna no hmmmmm chamski, ale rozumiem, że młoda krew i emocje - my tutaj sobie na chłodno piszemy i oceniamy, to zupełnie co innego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka