Dodaj do ulubionych

„Męska impreza”

    • angazetka Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:39
      Marceli Szpak dziwi się światu.
      Wiem, po co się robi "damskie" imprezy (przy czym moja definicja imprezy różni się od definicji Ryszarda tutejszego). Żeby czuć się swobodnie w gronie samym kobiet (lub osób czytanych jako kobiety), żeby pogadać na tematy, które są dla nas ciekawe, żeby móc bez skrępowania omówić problemy związkowe czy rodzinne. A zaraz - żeby obejrzeć meczyki, bo Euro idzie!
      Po co miałabym ciągnąć za sobą chłopa, który meczów nie lubi i który nie jest z dziewczynami tak zżyty, by przy nim mówiły to, co chcą powiedzieć przy mnie?
    • conena Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:42
      facet, z którym byłam kilka lat, przez okres studiów, bywał na męskich imprezach. grono znajomych panów to byli nasi wspólni znajomi z czasów jeszcze licealnych, imprezy bywały różne, od spotkań typu pub, piwo i dart do wyjazdów na kilka dni na łajby na Mazury. były to czasy u wszystkich przeddzieciowe i przed ślubne. dokładnie takie same imprezy regularnie były grane w mieszanym gronie. myślę jednak, że jak byli sami to mieli łatwiejszy start do innych pan i tyle. często grali w poksa, którego my nie lubiłyśmy, chociaż generalnie w karty sporo graliśmy, tylko w inne gry.
      chłopaki do teraz się spotykają i są to wesołe imprezy. żaden z nich nie ma statusu alkoholika, pracują, zarabiają, mają rodziny, dzieci, zero patologii.
      ta nasza ekipa była większa i mocno imprezowa, do dzisiaj się spotykamy, ale bardzo rzadko, bo czasu jednak brak i trudno zgrać terminy.
      ludzie są różni, jedni są bardziej imprezowi, drudzy mniej. różne są również etapy w życiu, ja tam czasy beztroskich imprez wspominam czule i z sentymentem, natomiast teraz nie mam na to miejsca w życiu i też jest spoko, są inne atrakcje.
    • pingus Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:44
      Mój mąż bywał na takich imprezach, nie miewał koleżanek w liceum czy na polibudzie więc to były męskie imprezy, z alkoholem, grami, muzyką. Tam się dziewczyn nie zabierało bo większość chłopaków nie miała dziewczyn, poza tym oni trochę inaczej się bez dziewczyn zachowywali, mieli inne rozmowy, nie przejmowali się specjalnie kulturą osobistą (bekanie itp.) czy przekleństwami. Miał nawet kilka męskich wyjazdów z chłopakami na studiach, no ostre chlanie. Byłam kilka razy na takim męskim spotkaniu, albo na początku albo na końcu, przez przypadek i raczej nie miałam ochoty więcej na coś takiego chodzić, tym bardziej że jako jedyna dziewczyna zbierałam ich uwagę. Dla mnie normalne, ja też często z koleżankami wychodziłam na studiach czy w liceum, chociaż pewnie częściej jednak w mieszanym towarzystwie.
    • ortolann Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:45
      Ależ towrzystwo kobiet na tzw. męskich imprezach jest mocno pożądane, tyle tylko, że nie każdych kobiet. Bo niekoniecznie zaprasza się na te imprezy kobiety, z ktorymi się jest na stałe.
      Ale jeśli masz takie doświadczenia, to chyba tylko pogratulować: masz po prostu fajne towarzystwo i obracasz się wśród fajnych facetów.
    • mashcaron Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:47
      Męskie imprezy, to nie, w sensie balowania do białego rana. Ale wyjścia na piwo z chłopakami z pracy mój mąż uskuteczniał ( i chyba znów zaczną). Gadają o pracy, bo praca to ich pasja poniekąd, a mnie ich praca kompletnie nie interesuje, mam ciekawsze rzeczy do roboty niż słuchanie o rozwiązywaniu problemów systemu czy innych transmiterów:p
    • dramatika Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:48
      Livki poszukiwania strasznego patriarchatu big_grin

      Ja ci powiem, gdzie się schował. U pani Lempart, 40-letniej matrony proszącej tatusia o drobniaki na życie tongue_out

    • kafana Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:51
      Praktykujemy. U chłopów są to rajdy rowerowe i wyjscia w wysokie góry. U lasek wypady do spa czy po prostu płoty przy winie.
      Chłopaki są na prawdę mocni w sport i żadna z nas im nie dotrzyma kroku, wiec jest to jedna z przyczyn. Druga jest taka ze wszyscy są dzieciaci a nikt nie ma całej wioski wiec rodzicom najłatwiej się wymienić. Wspólne wyjscia są na prawdę od dzwona jak akurat jest babcia lub inna forma opieki. Wszyscy spotykamy się wspólnie z dziećmi.
      Tak uważamy swoje towarzystwo za atrakcyjne.
      • ponis1990 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:55
        O, to jest ważny argument - dzieci! Ja wychodze sama a mąż z synem, przychodzi tez jedna singielka i jedna dzieciata, jej mąz też w domu z synem - prościej tak, niż wynajmować niańkę albo angażować babcię.
    • kkalipso Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:55
      Kiedyś jeszcze przed dziećmi - my baby spotykałyśmy się same w piątki a wszyscy razem w soboty. Potem imprezy się urwały bo ile można więc ja sama od czasu do czasu wychodziłam/wychodzę. Mąż nie jest zbyt imprezowy.
    • kobietazpolnocy Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:24
      Wieczory kawalersko - panienskie z połówkami to IMHO po prostu mniej lub bardziej zwykła impreza.

      Ogólnie obecność płci przeciwnej zmienia charakter spotkania - jest mniej rozluźnienia, więcej uważania na to co się mówi, prezentowania się od tej lepszej strony, niekoniecznie musi to być otwarty flirt. Też fajnie, ale czasem chce się trochę od tego uwolnić, ponarzekać na własnego męża albo żonę, albo być może po prostu chlać i grubiańsko żartować.

      Osobne płciowo imprezy nie wykluczają z automatu imprez mieszanych, skoro już trzeba ci taką oczywistość tłumaczyć.

      Ba, fajnie jest też od tej drugiej połówki odpocząć. Dla zdrowia psychicznego.

      No chyba, że mówiąc o imprezie masz na myśli jedynie spotkanie full wypas, z muzyką, confetti i wypasionymi koreczkami, a nie spotkanie kumpli przy piwie czy wódce bądź wspólne oglądanie meczu.

    • kornelia_sowa1 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:25
      " Zawsze znajomi mężczyżni ciągnęli nas (dziewczyny) na imprezy, impreza bez nas, to żadna impreza albo impreza lamerska."

      Hahahaha
      Jakbym słyszała żone najlepszego kumpla mojego męża. Słowo w słowo niemalże. On wtedy milczy

      Cóż, jednak kumpel bez zony za plecami, zeznaje, ze albo idą razem albo robi jego żona takie jazdy, że jemu się odechciewa iść wink I tak wygląda to oficjalne "impreza bez dziewczyn jest lamerska"


      Ja nie odczuwam potrzeby łązenia wszędzie z mężem. Nie czuję się zagrożona gdy idzie sam.

      Sam chadza np na gale piłkarskie (gra amatorsko). 99% jego drużyny chodzi sama- zdjęcia z imprezy widzę.
      Jedn facet chodzi z żoną. I tak siedzi ta smętna pani gdy oni o tej piłce gadają. No, ale impreza bez żon jest lamerska wink


      • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:50
        Ale skąd pomyśl, że na wszystkie imprezy muszę iść z mężem? Jakieś 10 lat temu mój mąż poszedł na spotkanie ze znajomymi z podstawówki. Pytał, czy chcę iść, mówił, że w końcu poznam bohaterów jego anegdot z dzieciństwa.. Mnie się mówiąc szczerze nie chciało, tym bardziej, że mieliśmy wtedy małe dziecko i nie chciałam go zostawiać. Ale nie była to impreza męska z definicji. Kobiet było nawet więcej. Faktem jest, że bardzo rzadko wychodzimy gdzieś bez siebie bo z racji pracy i obowiązków domowych wciąż mamy poczucie, że za mało spędzamy ze sobą czasu
        • tiszantul Re: „Męska impreza” 01.06.21, 15:13
          "Pytał, czy chcę iść, mówił, że w końcu poznam bohaterów jego anegdot z dzieciństwa."

          Idylliczna scenka z amerykańskiego filmu, a w praktyce straszna nuda. Samo opowiadanie wielce zabawnych anegdot o kolegach z dzieciństwa jest już ryzykowne smile
          • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 15:51
            "Kwaśne powiedział lis o winogronach"

            Czyli szydera samotnego pierdziela z udanego małżeństwa.
        • kornelia_sowa1 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 16:33
          Ale skąd pomyśl, że na wszystkie imprezy muszę iść z mężem?

          A gdzie ci coś takiego sugerowałam?
          Napisałam, ze nie czuję potrzeby chodzić wszędzie tam, gdzie mąż.
          Jak go kumple zapraszają, to sobie idzie.

          Ty nie pojmujesz że są imprezy męskię czy babskie.
          Obracasz sie w towarzystwie panów, gdzie impreza bez pań jest lamerska tudzież homoseksualna.
          No, bywa.

          W gronie moich znajomych mamy panów, którzy akurat nie lubią plotkować o kieckach, szpilkach czy tortach więc czasem samoistnie się robi impreza jednopłciowa.
          Wasi lubią widać to i nie macie takich rozgraniczeń


          "Faktem jest, że bardzo rzadko wychodzimy gdzieś bez siebie bo z racji pracy i obowiązków domowych wciąż mamy poczucie, że za mało spędzamy ze sobą czasu"

          Nie wszyscy żyją jak wy. My, np takiego poczucia nie mamy. Mój mąż czasem w srodku tygodnia wpadnie na pomysł wycieczki i sobie razem jedziemy.

          Ludzie różnie żyją
        • hanusinamama Re: „Męska impreza” 01.06.21, 22:36
          Raz na 10 lat wychdozi sam?? To w wiezieniu juz lepiej bo przepustki są częściej.
          • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 22:41
            Pewnie nawet rzadziej. Tyle, ze związku ze mną nie postrzega jako więzienie. Ty masz taki smutny związek?
            • kornelia_sowa1 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 10:55
              Livia,zakałapućkałaś się chyba.

              Z jednej strony niby dziwisz się, ze ktoś może użnać, ze taki związek jak wasz to" więzienie", że może ktoś uważać ze tój mąż chodzi na smyczy tudzież nie ma autonomiczności w tym związku

              a z drugiej piszesz że wg was imprezy panów bez małżonek to lamerskie party/mało atrakcyjne spotkanie


              Popraw mnie jesli się myle- jak wy uważacie, zę imprezy bez ślubnych to lamerstwo/nuda/mało atrakcyjne spotkanie to jest OK? I że to objawy super związku wink (tjaaaaa)

              Ale jak ktoś uwaza że ciągniecie wszedzie chłopa/kobtki z którą ma się ślub to dziwne, to już nie ok?

              Reasumując :wasza racja jest lepsza smile
    • molik28 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 15:15
      W przypadku mojego męża siedzi się w knajpie, pije piwo i ogląda mecz. Dla mnie nudy. Nie lubię piłki nożnej.
    • fornita111 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 16:21
      Moj z dwoma kumplami robi czasem meskie wypady w gory- po prostu jak my z nimi nie idziemy (ja i lejdis tych dwoch) to robia trudniejsze trasy. Ale juz np na narty bez pan im sie nie chce wink Spotkania na piwie w meskim gronie tez uskutecznia raz na jakis czas, ale to nie sa prawdziwe imprezy nocne, to nie wiem czy sie liczy. Moze jestem narcyzka, ale mysle, ze najczestszym tematem ich rozmow, kiedy sie spotykaja bez kobiet, sa... ich kobiety big_grin Panowie tez maja potrzebe obgadywania swoich polowek, nprmalna rzecz.
    • mamkaantka Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:12
      A ja uwazam ze fajne sa imorezy w parach, ale babskie/męskie tez mają swój urok i współczuję tym ktorzy tak fatalnie czują się w towarzystwie osobników tej samej plci. Dziwni są...
    • fomica Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:14
      Są mężczyźni którzy potrzebują poczuć tę "atmosferę męskiej szatni" i tacy którzy uważają ją za dziecinadę i kicz. Są kobiety które potrzebują pogadać z psiapsiółami o paznokciach i takie które tego nie praktykują. Jedni drugich nie zrozumieją, tak jak nie rozumieją cię w tym wątku ludzie dla których własny partner nie jest najbliższym i najlepszym przyjacielem tylko kolejnym facetem, a od imprez i rozmów od serca mają przyjaciół(ki).
      • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 22:42
        I to jest merytoryczna odpowiedź. Ja nie uważam, ze wszyscy muszą czuć i żyć tak jak ja. Ale jak żyją inaczej, to się o ich motywacje podpytuję. Na forum chyba nie powinno to dziwić. Wściek tiszki czy dramatysi rozumiem ale czemu inni tak nerwowo reagują?
        • arabelax Re: „Męska impreza” 01.06.21, 22:59
          Chodz wszedzie z mezem i juz nie analizuj tyle.
        • kornelia_sowa1 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 14:01
          Jeśli nie uważasz, że wszyscy muszą jak ty/wy, to spróbuj unikać stwierdzeń typu" kobiety uatrakcyjniają imprezy.
          Imprezy bez kobiet są lamerskie i nudne."
          Oraz insynuacji, że
          " Jak chcesz wychodzić bez zakontraktowanego/nej to źle się dzieje w waszym zwiazku"

          To trochę obłuda oceniać innych i dziwić się, że ciebie oceniają
          • 1matka-polka Re: „Męska impreza” 02.06.21, 14:06

            > To trochę obłuda oceniać innych i dziwić się, że ciebie oceniają


            Ona ma na dugie obłuda i hipokryzja, w koncu to lewaczka🙄
    • hrabina_niczyja Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:20
      Pytanie o jakiej imprezie mówimy. Jeżeli o imprezie całonocnej, z muzyką, dobrym jedzeniem, alkoholem to towarzystwo jest mieszane. Co innego jakieś spotkanie kumpli w knajpie czy wieczorem w domu. Choć przyznam, że na studiach i już w małżeństwie jakoś tak się układało, że jak przyszedł Michał to za chwilę szła Karolina i panowie mieli swoją imprezę, a my swoją. Jakoś tak się układało, że faceci naprawdę nas ciągnęli ze sobą po knajpach, dyskotekach, domówkach, grillach czy jeziorach. Pewnie, że bywało, że oni robili coś sobie, a my baby sobie, ale jednak razem. Później też jakoś się tak układało, że Ci moi faceci zbytnio po tych męskich imprezach nie latali, bardziej jakieś piwko w knajpie z kumplem wczesnym wieczorem i do domu. Jeden mi latał, a po czasie się okazało, że to guzik męskie imprezy były, tylko on mnie nie zabierał, bo zwykle chlał jak świnia i obracał wszystkie przyprowadzone panienki, a jak nie przyprowadzili to przed północą lazł do klubu zapewne wyrywać inne towary. Zresztą ja się tyle po rozwodzie nachodziłam po knajpach, klubach, że się na te męskie imprezy już tyle napatrzyłam, że aż mi niedobrze.
      Ale żeby nie było to nie jestem zwolennikiem chodzenia wszędzie za rączkę. I ja i ktoś mamy prawo spotkać się w damskim/męskim gronie. Natomiast dla mnie spotkanie z koleżanką nie jest żadna impreza, ot spotykamy się na kawie, drinku, żeby pogadać. Nie bawią mnie też te wszystkie babskie wieczorki, gdzie banda podstarzalych bab pije wino, urządza jakieś wieczory piękności, tańczy ze sobą i toczy dyskusje o kutasach. Bardzo cenie sobie towarzystwo i spotkania z kobietami, ale huczne imprezy z tańcami jednak wolę w towarzystwie mieszanym.
    • chicarica Re: „Męska impreza” 02.06.21, 09:02
      Byłam parę razy na imprezach które uchodziły za męskie, z przyczyny bycia jedyną kobietą w ekipie.
      Generalnie nuda, panowie przeważnie się napiją, czasem jest śmiesznie, a gorzej jak włącza im się temat kobiety, smęcenie o tym kogo kochają, a kogo nie itp. Ukurf, ciężkie to do zniesienia jest. I jeszcze oczekują porad.
    • stephanie_harper2 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 09:50
      Też temat "imprez męskich" jest mi obcy, wśród znajomych imprezy są zawsze koedukacyjne ( za wyjątkiem kawalerskich i panieńskich). Na pępkowym bywałam ale to zawsze świeżo upieczony tata zapraszał parę osób na piwo jak żona jeszcze w szpitalu. Sama idea tego, że faceci się bawią osobno a babki osobno kojarzy mi się z takim środowiskiem, gdzie to facet może wypić piwo, wódke, mecz obejrzeć a laski to sobie niech się na kawę spotykają, najlepiej jakby dzieci wzięły ze sobą.
    • enigma81 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 14:41
      Mój mąż ma takie imprezy męskie - -siedzą i grają, najczęściej w stare gry na starych kompach.
      Czasem tylko w męskim gronie spotyka się z kumplami z podwórka.
      Zero problemu z mojej strony, bo ja też mam swoje tylko babskie spotkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka