Dodaj do ulubionych

„Męska impreza”

01.06.21, 12:13
Przed chwilą w wątku hrabiny o pępkowym przeczytałam o „męskich imprezach” i uświadomiłam sobie, ze mój mąż nigdy na takowej nie był. Ani żaden ze znanych mi mężczyzn. Generalnie wszyscy mężczyźni jakich znam ,uważają towarzystwo kobiet jako nadające atrakcyjności imprezie. I dotyczy to zarówno imprez związanych z piciem alkoholu, jak i imprez typu skok ze spadochronem. Taka sytuacja miała miejsce zawsze, czy byłam mężatką czy przed ślubem, czy siingielką. Zawsze znajomi mężczyżni ciągnęli nas (dziewczyny) na imprezy, impreza bez nas, to żadna impreza albo impreza lamerska. Uczestniczyłam np w „wieczorze kawalerskim” mojego męża, który robił go do spółki ze swoim przyjacielem, były na nim wszystkie znajome babki.analogicznie na moim „panieńskim”. I moje pytanie o wasze doświadczenie, zarówno do kobiet, jak i mężczyzn - po co się robi „męskie imprezy”? Co takiego się na nich robi, że towarzystwo kobiet jest niepożądane?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:15
      Spotykam się w różnym gronie, jak mam ochotę się spotkać z koleżankami to się spotykam i nie widzę powodu żeby tego nie robić.
      Krótko mowiac- uważam że należy spotykać się z kim się chce i płeć nie jest szczególnym wyznacznikiem atrakcyjności takiego spotkania.
        • tiszantul Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:22
          "Chodzi mi o założenie:”kobiet nie wpuszczamy”. W jakim konkretnie imprezowaniu towarzystwo kobiet przeszkadza?"

          Przecież są spotkania przyjaciółek, czysto babskie wieczory itp. Livka, już nie wiesz do czego się przyczepić. Serio nie ma większych problemów w tym strasznym polskim patriarchacie?
          • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:28
            Nie mam problemu, nie znam mężczyzny, któremu do czegokolwiek potrzebne jest wyłącznie męskie towarzystwo, tzn znam homoseksualistów i im do seksu potrzebne jest wyłącznie męskie towarzystwo ale do imprezowania też preferują zdecydowanie towarzystwo mieszane płciowo. Ciekawa jestem tego zjawiska u innych. Wybacz ale ubolewanie nad „brakiem wolności z powodu maseczek” w kraju gdzie rządzący od lat łamią polską Konstytucję, mnie nie interesuje.
                    • eliszka25 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:51
                      Jesooooo, nie chodzi o różnicę w piciu piwa, tylko o to, że czasem mam ochotę spotkać się z Kaśką, czasem z Ziutą, czasem z Julką i Jurkiem, a innym razem z wszystkimi na raz. Ty zawsze i wszędzie spotykasz się z wszystkimi znanymi sobie ludźmi na raz?
                            • paskudek1 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:55
                              livia.kalina napisała:

                              > Ale mnie to naprawdę nie interesuje. Dla twojego lepszego samopoczucia mam się
                              > do tego zmuszać czy wystarczy jak będę się z tym konspirować?
                              >
                              Wiesz, ja się nie maluję. Kosmetyków mam tyle5co kot napłakał ale jak jestem w gronie koleżanek z którymi co jakiś czas się spotykam to gadamy na różne tematy. TAKŻE na temat kosmetyków. I nie okazuję demonstracyjnie że dla mnie to nudne. Gadamy też o innych rzeczach. I tak, jest to formalnie spotkanie babskie bo same baby na nim są. Faceci by nam przeszkadzali bo np jedna zwierza się z klotni4znchlopem, druga opowiada co teściowa odwaliła, trzecia omawia swoje aktualne problemy zdrowotne, piąta akurat opowiada o książka hm wszystkie razem obgadujemy aktualnego idola bo taki mamy kaprys. Poza tym pijemy, tańczymy, śmiejemy się i gadamy naszym językiem, którego postronny człowiek nie rozumie. Chłop, choćby najbardziej kochany, potrzebny nam jak dziura w moście.
                              To samo zapewne jest na męskich spotkaniach.
                        • triismegistos Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:08
                          livia.kalina napisała:

                          >Ja faktycznie z nikim nie gadam o (...) problemach ginekologicznych bo mnie takie tematy nie interesują,

                          Mnie też nie interesowały, do czasu aż nie urósł mi mięśniak w macicy.
                          Ah, a byłam taka oryginalna i wyjątkowa!
                          • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:24
                            no Ale o co tobie chodzi? Mam się kajać, że nie mam mięśniaków w macicy? Bardzo współczuję, że ty masz ale mam z przyjaciółmi rozmawiać o twoich mieśniakach? Sama piszesz, że póki ich nie miałaś, to też o nich nie rozmawiałaś. No to ja właśnie jestem na tym etapie.to coś złego, wstydliwego? Jak ktoś ma problemy zdrowotne i chce o nich porozmawiać, to o nich rozmawiamy. W taki sposób i na takim poziomie dosłowności, jak osoba z problemem sobie życzy. I w takim gronie jak chcemy. Organizowanie wyłącznie męskich/babskich spotkań nie jest nam do tego potrzebne.
                            • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:41
                              Jak ktoś ma problemy zdr
                              > owotne i chce o nich porozmawiać, to o nich rozmawiamy. W taki sposób i na taki
                              > m poziomie dosłowności, jak osoba z problemem sobie życzy. I w takim gronie jak
                              > chcemy. Organizowanie wyłącznie męskich/babskich spotkań nie jest nam do tego
                              > potrzebne.

                              Na tych mieszanych spotkaniach towarzyskich mówisz przy facetach o upławach, hemoroidach czy potliwości stóp? Skoro lubisz to ok, oni pewnie mniej ale co cię to obchodzi. Ja wolę w gronie babskim omawiać zdrowie i urodę, od razu jest burza mózgów i zawsze się znajdzie jakaś dobra rada medyczna czy kosmetyczna.
                              • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 23:01
                                >Na tych mieszanych spotkaniach towarzyskich mówisz przy facetach o upławach, >hemoroidach czy potliwości stóp?

                                w życiu ne miałam takich problemów ale jakbym miała to z pewnością nie opowiadałabym o nich ani znajomym kobietom, ani mężczyznom, tylko lekarzowi. W jakim niby kontekście mam komukolwiek na towarzyskim spotkaniu opowiadać o upławach?
                            • triismegistos Re: „Męska impreza” 01.06.21, 16:15
                              livia.kalina napisała:

                              > no Ale o co tobie chodzi? Mam się kajać, że nie mam mięśniaków w macicy?

                              Tak, na pewno właśnie to miałam na myśli 🤣
                              Są granice strugania idiotki imho, ale jak lubisz...
                        • little_fish Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:40
                          Ty nie gadasz o problemach ginekologicznych, ale np mój mąż lubi pogadać z kumplami o ich wspólnym hobby. Nikt oczywiście kobiet z takich spotkań nie przegania, natomiast mnie to po prostu nie interesuje. To po kiego grzyba mam tam być?
                • 35wcieniu Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:42
                  No ale wiesz, jak raz pójdzie z kumplami to nie znaczy że już do końca życie nie pójdzie z nikim innym.
                  Jak idę z Jolka i Kazikiem to się nie zastanawiam czy nie ciekawiej byłoby z Dorota i Zdzichem, po prostu spotykam się z roznymi ludźmi w różnych konfiguracjach.
                  • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 17:00
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > livia.kalina napisała:
                    >
                    > > A nie fajniejsze jest wyjście na piwo w mieszanym towarzystwie?
                    > >
                    >
                    > Czasem fajniejsze, a czasem nie.
                    >
                    > Nie bardzo rozumiem, co próbujesz wykazać.
                    >

                    Że w jej świecie nie ma różnicy między babą a chłopem.
                      • paskudek1 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 23:08
                        Kobieto ja też lubię towarzystwo facetów. Ale jak jestem w baskim gronie to jest np tak:
                        O fajne masz skarpetki, gdzie4kupials? A tu i tu. Kurcze, jato nie mogę trafić na fajne i bez wzorów. Ładne te korowe ale ja wolę gładkie. Skąd masz taką koszulkę, też chcę. Kto je lody? Spadaj, ja jem chipsy. Chcesz drina? Kurcze, ale mnie ostatnio chłop wkurzył. A mówiłam Ci,malzensteo to, zło " it d itp gadamy jedna przez drugą. Na plaster mi wtedy faceci? Pomijając już że przy facetach temat skarpetek raczej nie wyjdzie bo nie będę ich omawiać przy stole z chłopami.
                        Podejrzewam że w męskim gronie strumien słów jest podobny ale na inne tematy. Chociaż skarpetek też nie wykluczam 😂😂😂
            • aragorna71 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:15
              moj maz gra w brydża i raz na kilka miesiecy spotyka sie z 3 kolegami na prawie calonocna rozgrywke. Ja tez lubie "babskie"imprezki i jestem z nich odbierana przez meza, bo zawsze jest alkohol a mieszkamy poza miastem. Oczywiscie moglabym zamowic taxi czy Ubera , ale jak maz chce mnie odebrac to super.
              Zadne znas nie robi problemu, ze to drugie od czasu do czasu spedzi czas bez drugiej polowki.
        • riki_i Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:26
          livia.kalina napisała:

          > Chodzi mi o założenie:”kobiet nie wpuszczamy”. W jakim konkretnie imprezowaniu
          > towarzystwo kobiet przeszkadza?


          W chlaniu na smutno i użalaniu się nad swoim losem, ewentualnie (dużo rzadziej) - w chwaleniu się swymi rzekomymi sukcesami (również pod wódeczkę).

          Męskich imprez zaliczyłem sporo, również wyjazdowych, aczkolwiek najczęściej były one męskie z musu, bo albo kobiety nawaliły, albo nie miały ochoty, bo panowie byli już zalani w trupa i mało przydatni towarzysko.

          W młodości często jechaliśmy gdzieś w męskim gronie, a kobiety poznawaliśmy na miejscu.

          Ogólnie nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żeby organizować imprezę pod hasłem "kobiet nie wpuszczamy" (pomijam własne żony, teściowe itp.). Pojawienie się jako tako wyględnych dziewczyn ZAWSZE pozytywnie stymuluje męską imprezę.
          • tiszantul Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:37
            "Męskich imprez zaliczyłem sporo, również wyjazdowych, aczkolwiek najczęściej były one męskie z musu, bo albo kobiety nawaliły, albo nie miały ochoty, bo panowie byli już zalani w trupa i mało przydatni towarzysko."

            Taka jest smętna prawda. A Livka z rozpędu już poczuła się dyskryminowana, podczas gdy to panie nie zaszczyciły imprezy swoją obecnością smile
            • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:48
              Wiem, że wielbiciel pisu w kryzysie dysonansu poznawczego zbyt bystry być nie musi ale nawet ty biedaku powinieneś zrozumieć mój wpis, że w życiu nie spotkałam osoby, która miałaby potrzebę mnie z jakiejkolwiek imprezy wykluczać.
        • eliszka25 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:34
          Nie rozumiesz o co chodzi. To nie jest żadna zasada „kobiet nie wpuszczany” albo, że kobiety przeszkadzają w imprezowaniu. Po prostu od czasu do czasu ja mam ochotę spotkać się w damskim gronie z koleżankami, a mój mąż wypije sobie piwo z najlepszym kumplem. Nie widzę w tym nic złego ani dziwnego. Na dodatek to nie zawsze musi być osobna impreza. Ostatnio spotkaliśmy się z przyjacielem męża i jego dziewczyną. Przez większość czasu siedzieliśmy we czwórkę, ale były momenty, kiedy panowie siedzieli osobno i my osobno. Nikt nikogo nie wypraszał i nie zakazywał wstępu. Naturalnie tak nam się tematy układały. Spędziliśmy bardzo fajny wieczór.
            • eliszka25 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:48
              Udajesz czy serio nie rozumiesz o co chodzi? Nie przypominam sobie, żebym nasze spotkanie nazwała męską imprezą. Jednak wyłożę łopatologicznie: spotkanie z przyjacielem męża i jego dziewczyną podałam jako przykład, że czasem ma się ochotę pogadać w męskim/damskim gronie/z daną osobą. Nawet jeśli impreza z założenia nie jest męska/damska. Nie wiem, dla mnie to nie jest dziwne.
                      • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:33
                        fornita111 napisała:

                        > Jezeli trolling to rewelacyjny. Dalyscie sie wypuscic i bronicie meskich imprez
                        > jak niepodleglosci big_grin To dla was zamach na jakas swietosc?

                        Nie, nie bronimy męskich imprez (szeroko pojętych), nie jesteśmy od tego - jak se chłop nie obroni ich sam albo co gorsza w ogóle nie ma potrzeby przebywać w gronie samców to jest poza zasięgiem naszego zainteresowania.
                        • fornita111 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:37
                          Ale to kazdy chlop ma obowiazek byc w zasiegu waszego zainteresowania, bo inaczej jest "pieskiem"? Noz kuswa, ludzie sa rozni: autysci, introwertycy itd.- kazdego, ktoremu nie przysluguje wasz certyfikat prawdziwego samca musicie obrazac? To nie wyglada normalnie tak z boku patrzac.
                          • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:48
                            fornita111 napisała:

                            > Ale to kazdy chlop ma obowiazek byc w zasiegu waszego zainteresowania, bo inacz
                            > ej jest "pieskiem"? Noz kuswa, ludzie sa rozni: autysci, introwertycy itd.- kaz
                            > dego, ktoremu nie przysluguje wasz certyfikat prawdziwego samca musicie obrazac
                            > ? To nie wyglada normalnie tak z boku patrzac.

                            No właśnie nie każdy musi, ludzie są różni i fajnie że znajdują swoje drugie połówki. Ja z kolei nie muszę się zachwycać i poprawnie politycznie pochylać na każdym człowiekiem i jego związkiem jeśli mnie akurat mdli na samą myśl o takim modelu życia. W realu uprzejmie przemilczam, mam zen-oblicze i mięsień w twarzy mi nie drgnie, ale po to jest forum żeby sobie pogadać.
                            • boogiecat Re: „Męska impreza” 01.06.21, 19:00
                              andzia, ale ty utozsamiasz niespotykanie sie w meskim gronie z pantoflarskim uwiazaniem, czy jak?

                              moj stary raczej nie chadza na zadne "meskie imprezy" (niemniej mysle, ze posiada tematy ktorych nie chce poruszac przy mnie lub innych kobietach), nie ma to ze mna ani z naszym zwiazkiem nic wspolnego, a stary ma jaja za czterech tongue_out
                              • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 19:08
                                boogiecat napisała:

                                > andzia, ale ty utozsamiasz niespotykanie sie w meskim gronie z pantoflarskim uw
                                > iazaniem, czy jak?
                                >
                                > moj stary raczej nie chadza na zadne "meskie imprezy" (niemniej mysle, ze posia
                                > da tematy ktorych nie chce poruszac przy mnie lub innych kobietach), nie ma to
                                > ze mna ani z naszym zwiazkiem nic wspolnego, a stary ma jaja za czterech tongue_out

                                Niespotykanie się w ogóle w męskim gronie jest dla mnie co najmniej dziwne. Nie chodzi mi o ostre imprezowanie raz w miesiącu, raczej o pogaduchy, wymianę myśli, sporty, piwko, jakieś typowo męskie pasje, wędkowanie, politykowanie, inne. I przy okazji omówienie tematów nie dla kobiecych uszu. "Żelazny Jan" smile
                                • boogiecat Re: „Męska impreza” 01.06.21, 19:50
                                  A to takie sprawy to jasne

                                  Jeszcze a propos tych strasznych rzeczy « nie dla kobiecych uszu » (mnie to bardzo oldskulowo brzmi 😛) to stary mowi, ze swinskie kawaly to jest cos czego nie robilby w obecnosci kobiet; lecz natychmiast dorzucil, ze po prostu nie podejmuje tematow, ktore moga komus przeszkadzac, niezaleznie od plci 😉
                                • fornita111 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 20:01
                                  Panowie politykujacy w meskim gronie przy piwku, to mi sie wylacznie z moim sp dziadkiem kojarza. To juz nie te czasy, teraz politykuja wszyscy ze wszystkimi nawet wbrew ich woli tongue_out Jakims takim stereotypowym pazdzierzem jedziesz, ze faceci to wedkowanie, pifffko i ogladanie pilki noznej. W sweterkach w romby koniecznie. Jaaasne.
                                  • boogiecat Re: „Męska impreza” 01.06.21, 20:07
                                    Ja zrozumialam ze andzia wymienila szerokie mozliwe spectrum, np. u mojego faceta ogranicza sie to do pogadania o sportach i grach z bracmi, oraz o robocie z kolegami z roboty, a i jeszcze o wedkowaniu z sasiadem😛 powiem mu ze jest pazdzierzowy chlopiec i kupie sweterek 😀
                                    • fornita111 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 20:14
                                      Nie wiem, ja tam znam wiecej meskich zainteresowan, niz wedkowanie, pilka i pifffko. Tak jak wymienianie szydelkowania, gotowania i robienia paznokci jako "typowo kobiecych zainteresowan" jest glebokim nieporozumieniem. Co nie znaczy, ze w ogladaniu pilki, czy gotowaniu jest cos zlego. Czy to zrozumiale? wink
                                      • boogiecat Re: „Męska impreza” 01.06.21, 20:40
                                        Wez, z pazdzierzowym chlopcem i tak mu powiem😛 choc w zadnym momencie nie pomyslalam, ze dewaloryzujesz « pilke i pifko » ( ja akurat z facetem pilke hejtuje😛)

                                        Andzia jednak nie pisala o pilce, a o sportach, no i dodala « inne »😉

                                        • fornita111 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 20:46
                                          Andzia pisze jak czlowiek z innej epoki. Kastrujaca sucz i bezjajeczny misio, tjaaa. Podejrzewam, ze 43 w jej nicku to rok jej urodzenia i teskni jej sie za czasami sprzed "tfu ideologii gender". No sorry, to juz nie wroci.
                                          • aandzia43 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 11:56
                                            - Stereotyp jako zjawisko oprócz wad ma też parę zalet, między innymi ułatwia szybką komunikację i przerzucanie kodów. "Pogaduchy, wymianę myśli, sporty, piwko, jakieś typowo męskie pasje, wędkowanie, politykowanie, inne" to zestaw zrozumiały dla każdego od 25 do 100, młodsze tu raczej nie bywają. A propos politykowania - oczywiście że robią to wszyscy, odnoszę jednak wrażenie, że mężczyzn ekscytuje i porusza to bardziej.

                                            - Aandzia była feministką zanim ty się urodziłaś, acz 43 to nie jest rok jej urodzenia.

                                            - Aandzia jest feministką z kategorii "nie równamy bezmyślnie wszystkiego do jednej matrycy, nie udajemy że en masse nie ma różnić między płciami". Taki wyższy szczebel na drabinie feminizmu, nie mylić z resentymentami ludzi feminizmem nie tkniętych.
                                            • dramatika Re: „Męska impreza” 02.06.21, 12:03
                                              aandzia43 napisała:


                                              > - Aandzia jest feministką z kategorii "nie równamy bezmyślnie wszystkiego do je
                                              > dnej matrycy, nie udajemy że en masse nie ma różnić między płciami".

                                              Wszystko pięknie ładnie, ale zadbaj jeszcze o nie popadanie w skrajności. Diagnozowanie czyjejś płci tylko na podstawie tego, co i jak pisze na forum to takie samo oszołomstwo jak nie dostrzeganie różnic między płciami w ogóle.
                                              • aandzia43 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 12:39
                                                dramatika napisał(a):

                                                > aandzia43 napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > - Aandzia jest feministką z kategorii "nie równamy bezmyślnie wszystkiego
                                                > do je
                                                > > dnej matrycy, nie udajemy że en masse nie ma różnić między płciami".
                                                >
                                                > Wszystko pięknie ładnie, ale zadbaj jeszcze o nie popadanie w skrajności. Diagn
                                                > ozowanie czyjejś płci tylko na podstawie tego, co i jak pisze na forum to takie
                                                > samo oszołomstwo jak nie dostrzeganie różnic między płciami w ogóle.

                                                Takie są prawa internetu - ty możesz przedstawić się jako Chewbacca na emeryturze na planecie Ziemia, my możemy to łykać albo kontestować. Żadnej diagnozy tu nie ma. Gdybym wciskała kit Chewbacce twarzą w twarz że nie jest Wookiee tylko rozwielitką to byłaby to błędna diagnoza i oszołomstwo.
                                            • boogiecat Re: „Męska impreza” 02.06.21, 12:26
                                              aandzia43 napisała:

                                              > - Stereotyp jako zjawisko oprócz wad ma też parę zalet, między innymi ułatwia s
                                              > zybką komunikację i przerzucanie kodów. "Pogaduchy, wymianę myśli, sporty, piwk
                                              > o, jakieś typowo męskie pasje, wędkowanie, politykowanie, inne" to zestaw zrozu
                                              > miały dla każdego od 25 do 100, młodsze tu raczej nie bywają.

                                              Moj ty normalsie. Ja komunikuje sie dosc czesto grubymi, mogacymi uwierac stereotypami, ale z zywymi ludzmi ktorzy dobrze mnie znaja i nie "czepiaja sie", tutaj rzadko albo w zartach - bo nie chce mi sie potem odkrecac tongue_out

                                              • aandzia43 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 12:43

                                                > Moj ty normalsie. Ja komunikuje sie dosc czesto grubymi, mogacymi uwierac stere
                                                > otypami, ale z zywymi ludzmi ktorzy dobrze mnie znaja i nie "czepiaja sie", tut
                                                > aj rzadko albo w zartach - bo nie chce mi sie potem odkrecac tongue_out

                                                Ja też na forum uważam i staram się doprecyzowywać kiedy dyskusja poważniejsza, ale jak Livia uparcie trolluje to ja dla zabawy odbijam ostrzej smile
                                            • fornita111 Re: „Męska impreza” 02.06.21, 13:02
                                              Ach te "feministki" starej daty... Trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc big_grin Moze ty nie odroznisz "baby od chlopa" jak sobie ich w pazdzierzowe stereotypy nie wtloczysz, ja tak nie mam. Moze kup okulary, zamiast ludziom swoja wlasna slabosc zarzucac tongue_out
                                          • boogiecat Re: „Męska impreza” 02.06.21, 12:13
                                            chyba troche przesadzasz big_grin
                                            i generalnie to nigdy nie wiadomo co wroci, a co nie wink

                                            jak i nigdy nie wiadomo kiedy, za co i komu tu pojada od bezjajowca, zdziry czy lorewer tongue_out uroki forum, ale gdy to andzia tak walnie to mozna pogadac
                                            (przypomnial mi sie moj dziwkarski watek o afrykanerze, w ktorym mojemu facetowi tak pojechano, bo mi ufa)
                      • boogiecat Re: „Męska impreza” 01.06.21, 18:51
                        moze chodzi o testosteronowa swietosc tongue_out
                        ematki straumatyzowane chlopcami w rurkach z sojowa latte, zyciowymi nieogarami, incelami, hipsterami, genderami i xuj wie czym jeszcze, niczym zoska uchodzcami, dostaly syndromu oblezonej twierdzy meskosci tongue_out

                        andzia fajnie pojechala o kastrujacych suczach i bezjajowcach big_grin

                        ps livia, trudno sie oprzec wrazeniu, ze przytrolowalas konkretnie przynajmniej w niektorych momentach

    • triismegistos Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:27
      Nic takiego się na nich nie robi, zwyczajnie większość ludzi ma potrzebę poprzebywania w towarzystwie ludzi własnej płci.
      Też się umawiam z kumpelami na płoty i chociaż nie zamawiamy striptizerów odgryzłabym mężu głowę gdyby się tam wpierniczał.
    • woman_in_love Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:29
      przeczytałam o „męskich imprezach” i uświadomiłam sobie wszyscy mężczyźni jakich znam ,uważają towarzystwo kobiet jako nadające atrakcyjności imprezie. "

      A to nie wiesz, że na "męskich imprezach" są kobiety: striptizerki i inne tam big_grinbig_grinbig_grin
      Po prostu tradycyjni, konserwatywni mężczyźni wolą odmianę.
    • marta.graca Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:32
      W przypadku mojego męża i kolegów może nie tyle towarzystwo kobiet jest niepożądane, co żadna kobieta nie ma specjalnej ochoty na wspólne oglądanie meczu, picie czy granie w gry komputerowe z samymi facetami ( tak, wiem, że są kobiety, które to lubią) Nie mam z tym problemu, że mąż spotyka się w męskim gronie, ja się czasem spotykam z samymi koleżankami i oboje też spotykamy się w gronie mieszanym lub z zaprzyjaźnionymi parami.
      • eliszka25 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:40
        O właśnie, mój mąż od czasu do czasu umawia się na pokera. Ja jestem kompletna noga w karty, więc na takiej „imprezie” zanudziłabym się na śmierć. Nie widzę jednak powodu, dla którego on nie mógłby iść beze mnie.
          • eliszka25 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:03
            Słuchaj, robi się to już nudne i serio zaczynam się zastanawiać, czy ty faktycznie nie kapujesz czy robisz to specjalnie. Męska impreza, to taka, na której akurat spotkali się sami faceci. I tak, mój mąż od czasu do czasu, choć rzadko, również na takie chadza. Nigdy jednak nie słyszałam, żeby faceci spotykali się pod hasłem „kobietom wstęp wzbroniony”. Spotykają się w takim gronie ze względu na wspólną przeszłość (kumpel od podstawówki), wspólne zainteresowania (wspomniany poker) czy co tam jeszcze. Spotykają się dlatego, że chcą porobić coś z konkretnymi osobami, a nie dlatego, że nie chcą mieć do czynienia z kobietami. Taka ideologia zrodziła się wyłącznie w twojej głowie.

            Jak pojadę do mojej siostry, to też siadamy sobie z siostrą i jej dorosłymi córkami i mamy „babską imprezę”. Nie dlatego, że facetom wstęp wzbroniony, tylko dlatego, że miałam ochotę spotkać się właśnie w takim gronie. U facetów działa to dokładnie tak samo.
              • eliszka25 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:33
                livia.kalina napisała:

                > No ale to co opisujesz to nie jest męska/babska impreza, bo kluczem doboru towa
                > rzystwa nie jest płeć. To tylko zbieg okoliczności.
                >

                Nie spotkałam się nigdy z imprezą, której jedynym kryterium doboru była płeć. Dla mnie oraz wszystkich, których znam, męska/damska impreza jest wtedy, kiedy spotykają się na niej sami faceci/same kobiety. Bez względu na powód, dla którego się spotkali. Ponieważ w danym gronie spotykamy się nie ze względu na płeć, tylko dlatego, że akurat w danym momencie mamy ochotę/potrzebę spotkać się z danymi osobami i nie są to osoby przypadkowe.

                Nie wiem, jak jeszcze inaczej ci wytłumaczyć, żebyś w końcu pojęła, że dorabiasz sobie jakąś z dudy wziętą ideologię. Poza tym znudziło mi się też twoje wykręcanie kota ogonem, więc się ulatniam się z tej bezsensownej dyskusji.
                • tiszantul Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:35
                  "Nie wiem, jak jeszcze inaczej ci wytłumaczyć, żebyś w końcu pojęła, że dorabiasz sobie jakąś z dudy wziętą ideologię. Poza tym znudziło mi się też twoje wykręcanie kota ogonem, więc się ulatniam się z tej bezsensownej dyskusji."

                  Tak to właśnie wygląda. Wpada lewak ze swoją absurdalną ideologią, a normalny człowiek musi się bronić. Bronić swojego prawa do spotykania się z tymi, z którymi chce się spotkać
          • ponis1990 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:07
            Napisałam juz niżej - mój mąż za kawalera jak jeszcze nie mieszkaliśmy razem, umawiał siez samymi kolegami bo ich kobiety wtedy szły gdzie indziej - mogłam tam wpaśc ale po co, skoro oni chcieli konkretnie pograć w fifę albo coś, to po co tam baby, siedzieć i patrzeć jak grają? wolałam wtedy umówić sie z inna koleżanką albo zostać w domu i serial poogladać.
    • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:34
      "Przed chwilą w wątku hrabiny o pępkowym przeczytałam o „męskich imprezach” i uświadomiłam sobie, ze mój mąż nigdy na takowej nie był. Ani żaden ze znanych mi mężczyzn"

      A sam z domu wychodzi już czy tylko prowadzony na smyczy przez waszego psa?
      • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:38
        No właśnie jestem ciekawa takiego tłumaczenia: jak mój mąż lubi towarzystwo kobiet i nie potrzebuje na imprezach się od nich izolować, to znaczy, że „jest albo musi być prowadzony na smyczy”, odbiera mu to autonomiczności i męskości?
          • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:44
            Ja się pytam do czego służą „męskie imprezy”. Co się na nich takiego robi, czego nie robi się na imprezach z kobietami? Współżyje z prostytutkami, puszcza głośno wiatry, ubolewa, ze „baby sa takie złe”, ogląda gejowskie porno? W jakich konkretnie czynnościach kobiety przeszkadzają?
                • triss_merigold6 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:57
                  Damskie spotkania są m.in. po to, żeby rozmawiać na tematy zupełnie nieinteresujące dla mężów lub wręcz przeciwnie - dotyczą ich, a niekoniecznie opinie, rady i uwagi są przeznaczone dla ich wrażliwych uszu.
                  • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:20
                    Piłki nożnej nie znoszę, tak jak zresztą każdego innego sportu zawodowego. Osobą, która uważa to chyba za jeszcze głupsze zajęcie jest tylko mój mąż. Chociaż mój tata uważa to chyba za równie głupie. Gdyby ktokolwiek z naszej trójki miał oglądać piłkę nożną to już chyba najprędzej ja. Gry komputerowe w sieci lubię na równi z mężem. Zarwaliśmy kiedyś nie jedna noc w ten sposób. Teraz kiedy mamy pracę i dzieci takim rozrywkom się nie oddajemy. Obiecujemy sobie w ten sposób zarwane nocki na powrót na emeryturze.
                    • ponis1990 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:32
                      No to widzisz, a ja nie cierpie gier komputerowych ani piłki nożnej. A mąż uwielbia. Więc jak mi sie chłop umawia z kumplami ogladać mecz, to albo zostaje w domu ,albo se jadę na zakupy, bo mi się nie chce tego ogladać. Mąż zaprasza tylko Zdziśka i Mietka, bo ich żony też nie chcą oglądać tego meczu, wiec robi się z tego męska impreza poniekąd.
                • conena Re: „Męska impreza” 01.06.21, 13:54
                  livia.kalina napisała:

                  > Nie, nie mamy grubo.
                  >
                  > Właśnie po to, żebym nie musiała się na jakiekolwiek imprezy wbijać, pytam was.
                  > Zastanawiam się, czemu macie taki problem, żeby mi odpowiedzieć?
                  >

                  uważaj - może dlatego, że pytasz o męskie imprezy na forum emama, którego głównymi użytkowniczkami są kobiety? równie dobrze możesz założyć wątek o wrażenia podczas badania prostaty.

                  zapytaj na forum etata, emężczyzna, epan, eczłowiekzpenisem, ecokolwiekkurwazwiększościąmężczyzn.

                  bo na razie trollujesz ostro.
                  • livia.kalina Re: „Męska impreza” 01.06.21, 14:27
                    Na czym polega trollowanie? Pytam obecnych na forum mężczyzn (czy też pretendujących do bycia nimi) jak również kobiety, w związkach z mężczyznami, którzy takie rozrywki preferują. Od dawna nie bywam na innych forach, już nawet ematka zjada mi za dużo czasu.
                    • kura17 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 15:19
                      > Pytam obecnych na forum mężczyzn (czy też pretendujących do bycia nimi)
                      > jak również kobiety, w związkach z mężczyznami, którzy takie rozrywki preferują.

                      na boginie, kto mowi o preferowaniu??
                      co najwyzej o istnieniu takich imprez i ucestniczeniu w nich czasami.
                      moze tutaj jest clue Twojego problemu - pytasz generalnie o imprezy meskie, a chcialas zapytac o przypadki, w ktorych to te imprezy sa preferowane przez mezczyzn - a to zupelnie inne pytanie (bo pewnie wiekszosc mezczyzn ich nie preferuje - tak, jak i w Twoim towarzystwie ...)
            • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:53
              livia.kalina napisała:

              > Ja się pytam do czego służą „męskie imprezy”. Co się na nich takiego robi, czeg
              > o nie robi się na imprezach z kobietami? Współżyje z prostytutkami, puszcza gło
              > śno wiatry, ubolewa, ze „baby sa takie złe”, ogląda gejowskie porno? W jakich k
              > onkretnie czynnościach kobiety przeszkadzają?
              >

              Domyślam się, że jesteś trollem, bo jeśli nie to niedobrze, oj niedobrze kochana.
        • aandzia43 Re: „Męska impreza” 01.06.21, 12:51
          livia.kalina napisała:

          > No właśnie jestem ciekawa takiego tłumaczenia: jak mój mąż lubi towarzystwo kob
          > iet i nie potrzebuje na imprezach się od nich izolować, to znaczy, że „jest alb
          > o musi być prowadzony na smyczy”, odbiera mu to autonomiczności i męskości?

          Lubię towarzystwo mojej cioci, sąsiada X, kota Y, koleżanki Z co nie oznacza, ze każda imprezę w moim zyciu muszę odbyć w ich towarzystwie. Jak chcę się pobawić z psem to idę z psem, nie zabieram kota. Jak chcę w damskim gronie pogadać o typowo kobiecych sprawach (zdrowie, dylematy sercowe, uroda) to nie zanudzam i nie wprowadzam w zażenowanie mężczyzn każąc im w tym uczestniczyć. Zdrowy facet też ma swoje poletko do obrobienia wyłącznie w facetowskim gronie i niech je sobie obrabia bez mojego udziału, tam nie dzieje się nic co by kobietę interesowało, ot trochę upuszczenia pary dla higieny psychicznej. Chyba ze nie jest zdrowy i nie ma kumpli.