homohominilupus
03.06.21, 10:55
Słuchajcie, serio czuje ze sie starzeję. Mam skończone 45 lat. Biegam z przerwami od około 8,9 lat. Zawsze 10 km. Kiedyś leciałam jak na skrzydłach. Nawet po dłuższej przerwie żadnego problemu. Żadnych zakwasów, cud miód.
Teraz biegam naprawdę regularnie, 4 razy w tyg 10 km. I jest coraz gorzej. Tu mnie boli, tam mnie boli. A nie daj pambuk dluzsza przerwa jak np rok temu po lockdownie. Zakwasy mialam masakryczne przez ok 2 tygodnie, prawie chodzić nie mogłam.
Nie mam specjalnych kontuzji ale czuje ze duzo wolniej się regeneruje. I większym wysiłkiem jest dla mnie taka przebieżka. Czuje duza roznice w kondycji mimo ze powinnam być w formie. Dzis malo nie umarłam ale może to pogoda, gorąco już bylo o 8.30.
Plus leniwa się zrobilam, nawet do wyjścia w gory które kocham musze się zmotywować odpowiednio a najchętniej zostałabym na leżaku z kindlem.
Co jest??? Czy już kupować trumnę?