Dodaj do ulubionych

Taka sprawa

06.06.21, 09:37
Jest kobieta, nazwijmy ją A., ładna i o dobrym charakterze, nie dzisiejszym wręcz. Dawno temu rozwiedziona, dziś w luźnym związku. Ma już dorosłe dziecko, mieszkające osobno.
Mieszka w sporym mieszkaniu po rodzicach. Jest to współwłasność jej i brata. Ten brat ożenił się kilka lat temu, wcześniej otrzymał kawalerkę od matki A., którą zamienił na większy lokal i tam był z żoną. Małżeństwo się nie układało, wyprowadził się i wrócił do mieszkania rodziców, zamieszkał ponownie z siostrą A. Rozwodu nie przeprowadzi, " bo nie ", mieszkanie zostawił żonie...
Teraz A. się martwi, co będzie jeśli bratu by się coś stało, czy "żona" nie wniesie o należność z tytułu współwłasności mieszkania po rodzicach . Poza tym chciałaby ułożyć własne życie a zamieszkiwanie z bratem średnio jej pasuje.
Brat uparty jak osioł. Jest mu wygodnie tak jak jest. I co zrobic by zmienić sytuację?
Obserwuj wątek
      • abasia0 Re: Taka sprawa 06.06.21, 10:34
        Nie, nie proponowała, bo takiej kasy nie ma. Uważa, że ponieważ brat już jedno mieszkanie od rodziców dostał, to jej powinno przypaść obecne.
        No właśnie pytanie, czy "żonie" brata, która już ma innego partnera, przysługuje cokolwiek że współwłasności brata z siostrą A. ?
        • daniela34 Re: Taka sprawa 06.06.21, 10:39
          Żonie nie przysługuje, a A.niech uda się po poradę prawną na temat zaliczenia darowizny kawalerki na schedę spadkową, bo może się okazać, że spłata na rzecz brata będzie niewielka.
        • felcia9876 Re: Taka sprawa 06.06.21, 10:54
          To źle uważa. Brat dostał kawalerkę a ona ma dostać spore mieszkanie po rodzicach. otóż nie, sprawiedliwie byłoby wartość obecnego mieszkania podzielić na 2, od części brata odjąć wartość kawalerki, to co zostanie należy mu spłacić. Może na uczciwa ofertę chętniej przystanie. Jeśli bratnie będzie nadal chętny, można spłatę uregulować przez sąd.
          • panna.nasturcja Re: Taka sprawa 06.06.21, 19:31
            Co Ty piszesz?
            Ona nie ma nic dostać po rodzicach tylko oboje już dostali, to mieszkanie jest właśnie ich współwłasnością po rodzicach.
            Kawalerkę brat dostał znacznie wcześniej.
              • ewbal Re: Taka sprawa 06.06.21, 20:55
                Nie wiem czy to do mnie, bo na telefonie nie widzę całego drzewka. Odniosłam się do sposobu felci. Jezeli ma być sprawiedliwie to tak jak napisałam. Jeżeli tak jak pisze felcia, to jeżeli duże mieszkanie warte jest 500 tys. a kawalerka 300, to brat musiałby jeszcze 50 oddać. Wiem jak jest zgodnie z prawem, odniosłam się tylko do wyliczeń.
                • panna.nasturcja Re: Taka sprawa 06.06.21, 22:47
                  Ja zrozumiałam, że brat dostał kawalerkę za życia rodziców.
                  A większe mieszkanie rodziców przypadło w spadku obojgu z rodzeństwa.
                  I teraz są dwie opcje:
                  - jeśli nie było sprawy spadkowej to siostra może się domagać wliczenia kawalerki do masy spadkowej i reszta podziału przebiegnie zależnie od wartości mieszkań
                  - jeśli już jest po sprawie to przepadło, kawalerka nie podlega wliczeniu do masy spadkowej i do podziału jest tylko mieszkanie i jest ono do podziału na pół, kawalerka się wtedy nigdzie nie wlicza, choć oczywiście rodzeństwo może podzielić się inaczej jeśli będzie tego zgodnie chciało.

                  Jak brat nie chce żadnej zmiany to pozostaje sprawa w sądzie o zniesienie współwłasności, bo autorka ma rację (o ile brat się nie rozwiódł, tylko rozstał), że szwagierka po śmierci brata będzie miała prawo do mieszkania (nie wiem czy tam są dzieci).
            • panna.nasturcja Re: Taka sprawa 06.06.21, 22:55
              ewbal napisała:

              > Raczej od wartości mieszkania odjąć wartość kawalerki i powstałą różnicę podzie
              > lić na 2.

              Czyli jeśli kawalerka jest warta na przykład 300 tysięcy a duże mieszkanie 800 tysięcy to odejmujemy jak piszesz (800-300=500) i dzielimy na dwa (500:2=250).
              W ten sposób brat ma kawalerkę (300) plus pól mieszkania (250) czyli 550 a siostra 250.
              Dlaczego uważasz, że to jest sprawiedliwie?

              Gdyby chcieć dzielić na pół to dodajemy wartośc oby mieszkań (800+300=1100) i dzielimy na pół, to daje 550, a że brat już dostał 300 to dostake 250 ze sprzedaży mieszkania, siostra 550.

              Tak by było po równo, ale niezgodnie z wolą rodziców skoro kawalerkę dali synowi przed śmiercią a mieszkanie oboje dostali w spadku.
              • ewbal Re: Taka sprawa 07.06.21, 06:27
                panna.nasturcja napisał(a):

                > ewbal napisała:
                >
                > > Raczej od wartości mieszkania odjąć wartość kawalerki i powstałą różnicę
                > podzie
                > > lić na 2.
                >
                > Czyli jeśli kawalerka jest warta na przykład 300 tysięcy a duże mieszkanie 800
                > tysięcy to odejmujemy jak piszesz (800-300=500) i dzielimy na dwa (500:2=250).
                > W ten sposób brat ma kawalerkę (300) plus pól mieszkania (250) czyli 550 a sios
                > tra 250.
                > Dlaczego uważasz, że to jest sprawiedliwie?

                Nie, siostra ma mieszkanie warte 800 minus 250 spłata brata i wychodzi 550. Czyli wyliczyłam tak jak Ty, tylko innym sposobem.
                Co do reszty, to oczywiście masz rację, odniosłam się tylko do wyliczeń.
          • panna.nasturcja Re: Taka sprawa 06.06.21, 22:51
            felcia9876 napisała:

            > To źle uważa. Brat dostał kawalerkę a ona ma dostać spore mieszkanie po rodzica
            > ch. otóż nie, sprawiedliwie byłoby wartość obecnego mieszkania podzielić na 2,
            > od części brata odjąć wartość kawalerki, to co zostanie należy mu spłacić. Może
            > na uczciwa ofertę chętniej przystanie. Jeśli bratnie będzie nadal chętny, możn
            > a spłatę uregulować przez sąd.

            Ale zdajesz sobie sprawę, że może być odwrotnie i to brat byłby winny pieniądze siostrze? Jeśli kawalerka jest warta więcej niż pół mieszkania?

            Po równo (nie wiem czy sprawiedliwie, to nie jest to samo) to byłoby dodać wartość kawalerki do wartości dużego mieszkania, podzielić na dwa i spłacić się zależnie od tego ile te kwoty wyniosły.
      • abasia0 Re: Taka sprawa 06.06.21, 20:22
        No fakt, tę " ładność" powinnam pominąć. Sens charakteru miał być taki, że A. wierzy w zapewnienia brata, że jego żona niczego takiego nie zrobi. A podobnie jak on nie pali się do rozwodu i podziału majątku od lat.
        Kiedy to słyszę to diabli mnie biorą na takie gadanie, bo ewidentnie brat siostrzanych uczuć nie odwzajemnia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka