Dodaj do ulubionych

Paragony grozy

    • sol_13 Re: Paragony grozy 07.06.21, 20:37
      Co roku to samo...
      Jak to się mówi "nie ma się miedzi to się w domu siedzi". Niech smaży rybę na kwaterze z czajnikiem.
      A w Krynicy i okolicach akurat jest kilka przyzwoitych restauracji, gdzie nie podają na papierowych tackach, tylko normalnie. Tylko to trzeba wiedzieć gdzie iść. Zresztą był cały ogromny wątek o jedzeniu nad morzem w zeszłym roku.
    • koronka2012 Re: Paragony grozy 07.06.21, 20:54
      Wybacz ale jak na taki standart to jest drogo.

      widzę kawałek tekturki i plastykową tackę, a nie srebrne sztućce i obrus, litości.
      • nowaczek12345 Re: Paragony grozy 07.06.21, 21:46
        Jedna z najlepszych restauracji w Częstochowie. Pierwsza od klasztoru na Jasnej Górze czyli ścisłe centrum, przy deptaku.
        3 osoby.
        Obiad - 1 zupa, 3 dania główne, 3 desery, 3 kawy, w tym jedna z lodami, wino z polskiej winnicy, piwo.
        Kuchnia klasy Masterchefa - rewelacja.
        220 zł.

        O czym my kurcze dyskutujemy? Ceny w nadmorskich smażalniach to jakieś wynaturzenie. Czy naprawdę tam ryba z papierowej tacki powinna kosztować 180 zł za kilogram? 100 gr frytek za 10 zł? Łyżka surówki z kapusty za 8 zł?

        Ale dopóki są jelenie płacący kupę kasy za gówniane żarcie - to tak będzie. To jest chore. Wszyscy narzekają, ale i tak kupują i wspierają tą patologię.

        Piłsudski się mylił. Mówił, że naród dobry, tylko ludzie k..wy. Mylił się, bo i ludzie k..wy, i naród ch...owy.
    • mia_mia Re: Paragony grozy 08.06.21, 05:37
      Ja mam mieszane uczucia, zaznaczę, że bardzo lubię rybę w stylu smażalni, z frytkami i surówką, a jedzenie jej z jednorazówek ma swój urok, zwłaszcza w porcie. Z drugiej właśnie jestem w hotelu na Mazurach, w karcie pstrąg i sandacz po 42 zł za pięknie podane, ciekawie skomponowane i smaczne danie, a przecież też na tym zarabiają.
      Przy okazji jak dobrze pójdzie to na kolację świeżutki węgorz, szczupak albo co tam mąż upoluje, za cenę robaków zużytych do złowienia, bo przywozimy indukcję i smażymy na tarasiewink
      Co do zasady jestem z opcji, że w Polsce nie jeździ się nad morze, bo jest to nieekonomiczne i w dodatku można spędzić je w kaloszach, trzęsąc się z zimna. Najtaniej wychodzi w naszym przypadku AI, bo koszty hotelu w Polsce w przyzwoitym hotelu są podobne do całego pobytu w hotelu o podobnym standardzie w jakimś przyjemnym miejscu, a ponieważ unikam takich w mieście, stawiam ma przyrodę praktycznie nie wydajemy już na nic. Do tej pory w hotelach często były nawet restauracje a’la carte w cenie, ostatnio, jeszcze przed pandemią, zaczęli wprowadzać niewielkie opłaty, ale w tej cenie kilkudaniowy obiad z napojami i alkoholem.
      Na takich wyjazdach można się objeść świeżym rybami do bólu, bez myślenia o rachunku.
    • ichi51e Re: Paragony grozy 08.06.21, 06:53
      serio nie rozumiem o co chodzi z tymi pragonami. ja rozumiem - jakby nie było cennika... jakby przybrachunku okazywało się ze są ukryte opłaty... jakby oszukiwali i w menu było co innego... ale nie każdy może policzyć ile zapłaci względnie zaznaczyć "rybka taka z 200g, poproszę" a ludzie czytać chyba umieją dodać 8 złoty do 9 do 26 chyba dadzą radę...?
      • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 07:47
        Nie możesz powiedzieć, że 200 g, bo usłyszysz, że to zależy od tego, jaki się trafi kawalek.
        • ichi51e Re: Paragony grozy 08.06.21, 07:52
          no to mówisz "lepiej żeby się trafił taki 200g"
          • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 07:58
            Tak kiedyś zrobiliśmy, a dostaliśmy co innego.
    • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 07:45
      Dla mnie nie w porządku jest to, że gramatura ryby to całkowite zaskoczenie. Że nie ma uśrednienia, że porcja to albo nie pytają przed smażeniem. No i ważą oczywiście, zanim usmażą.
      • mia_mia Re: Paragony grozy 08.06.21, 08:28
        Zawsze mówią ile, mniej więcej waży porcja, jeśli ktoś się zapyta i w miarę możliwości uwzględniają prośby o mniejszy czy większy kawałek, zwłaszcza jeśli to restauracja, a nie smażalnia z wykrzykiwaniem 98 proszę. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia.
        • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 08:29
          Wiesz, ja po prostu unikam takich miejsc po pewnych doswiadczeniach. Poza tym co mnie obchodzi gramatura przed smazeniem.
          • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 08:30
            Dyskusja dotyczy smazalni - w restauracji nie dostaniesz tacki papierowej i plastikow.
            • mia_mia Re: Paragony grozy 08.06.21, 08:37
              Ja piszę, że wszędzie mówią ile mniej więcej waży, a dodatkowo zwłaszcza w restauracjach w miarę dostępności dają taki kawałek o jaki się poprosi, chociaż w smażalniach też się zdarza.
          • mia_mia Re: Paragony grozy 08.06.21, 08:39
            Ale zawsze można doprecyzować, że chodzi ci o wagę gotowej porcji.
            • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 11:12
              To Ci powiedzą, że będzie mniej nieco ważyć po usmażeniu. Jakby człowiek sam nie wiedział.
              • memphis90 Re: Paragony grozy 08.06.21, 16:53
                Jak mniej, jak dojdzie cm panierki i 50ml wchłoniętego tłuszczu...?
        • ichi51e Re: Paragony grozy 08.06.21, 11:21
          tez mam takie doświadczenia. należy powiedzieć co się chce inaczej w kuchni kucharz się zastanawia czy klient taki co się przyszedł najeść czy najedzony. W takim wypadku bezpieczniej jest im dac duze porcje bo i aczej ludzie narzekają "20 zeta a to był taki MAŁY kawałek!"
          • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 11:23
            Duże porcję się daje, by klient jak najwięcej zapłacił.
          • memphis90 Re: Paragony grozy 08.06.21, 16:54
            Przeciez płacisz od wagi, więc za 20zl i tak nie dostaniesz większego kawałka. Co najwyżej większy, ale za 40zl.
    • 101lulilaj90 Re: Paragony grozy 08.06.21, 08:54
      Ja miałam paragony grozy dwa dni temu w spożywczymbig_grin I to niestety coraz częściej się zdarza...
    • chococaffe Re: Paragony grozy 08.06.21, 09:01
      Ja naprawdę zastanowiłabym się nad fenomenem/rytuałem ryby z frytkami nad polskim Bałtykiem.smile

      To nie jest kwestia gastronomiczna tylko kulturowa. Przymus kulturowy, który trzeba odbębniać. Stąd kolejki bez względu na cenę.

      • lauren6 Re: Paragony grozy 08.06.21, 10:46
        To jest pewien rytuał. Tak samo jak rytuałem są te papierowe tacki.

        Ciekawe, że w burgerowniach nikt się nie obraża, że burger jest podany owinięty w papier przypominający gazetę, a frytki w papierowym pudełku. Tylko te papierowe tacki nad morzem tak bolą. Po raz kolejny wyszły polskie kompleksy. Ryba koniecznie musi być podana na szklanym talerzu, inaczej to obciach nad obciachami.
        • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 11:15
          Bzdura. Tacka jest w porządku i do tego Eko. Tylko ceny jakby na złotej zastawie podane. Mnie najbardziej irytują te niespodzianki związane z gramaturą.
        • laura.palmer Re: Paragony grozy 08.06.21, 16:56
          Burger w papierze gazetowym z foodtrucka jest zazwyczaj sporo tańszy, niż w restauracji. I to ma sens. A jak sobie byle buda bez toalety życzy za swoje posiłki podobne kwoty, co restauracja z obsługą kelnerską, to sorry, ale czuję się nabita w butelkę.
          No ale pisałam już - co kto lubi.
          • ichi51e Re: Paragony grozy 08.06.21, 17:05
            z moich doświadczeń w kurortach raczej nie ma restauracji - są głównie bary wiec raczej nie ma wyboru
            • mia_mia Re: Paragony grozy 08.06.21, 17:14
              Zależy od kurortu, w wielu działa sporo, bo ruch utrzymuje się niezależnie od pory roku, w innych rzeczywiście większość to punkty sezonowe i po nim wyglądają jak miasta duchów.
            • berdebul Re: Paragony grozy 08.06.21, 17:16
              Pojedź do Ustki. Tylko gofry były na tackach, wszędzie indziej talerze.
              • laura.palmer Re: Paragony grozy 08.06.21, 17:27
                O, dobrze wiedzieć, w Ustce jeszcze nie byłam.
            • iwles Re: Paragony grozy 08.06.21, 17:21

              Niekoniecznie, są też restauracje, w Krynicy Morskiej jest takich kilka.
          • mia_mia Re: Paragony grozy 08.06.21, 17:09
            Oj, bardzo różnie z tym bywa, gdzie co jest tańsze, bo od wielu czynników to zależy.
    • szafireczek Re: Paragony grozy 08.06.21, 10:22
      "Zabrał ukochaną na obiad w Krynicy Morskiej. Gdy dostał rachunek, opadła mu szczęka" a jednak jest wciąż tylu klientów, że biznes nie padł, czyli impulsów do obniżki brak. Może jednak temu klientowi szczęka opadła po zamówionym piwie i co na to Ukochana?smile
      • annajustyna Re: Paragony grozy 08.06.21, 11:23
        Może też piwoszka.
        • ichi51e Re: Paragony grozy 08.06.21, 11:35
          chyba nie bo piwko było jedno - pewnie losowali kto piwo kto frytki...
    • lalkaika Re: Paragony grozy 08.06.21, 12:05
      Mieszkam w kurorcie. To Co gastronomia szeroko pojeta wyprawia w sezonie wola o pomste do nieba.
      I Co? Frajerstwo wraca tlumnie Co roku.
      Przepraszam, nie wiem dlaczego Co mi poprawia z wielkiej litery, nie umiem tego zmienic
      • iwles Re: Paragony grozy 08.06.21, 12:22

        a poza sezonem cała gastronomia też jest otwarta?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka