Dodaj do ulubionych

fryzjer - pierwszy raz byłam

19.06.21, 07:33
skoro już o fryzjerach...
Jak wyżej, poszłam do fryzjera bo uroczystości rodzinne się szykują i chciałam wyjść trochę z roli pani Krysi co to schody sprząta i pierwszy raz w życiu byłam szczerze i autentycznie zadowolona z efektu. Pani na którą trafiłam młoda, żeby nie powiedzieć bardzo młoda, ale doskonale zrozumiała czego od niej oczekuję i wykonała dokładnie wg moich zaleceń a efekt okazał się doskonały. To jest właśnie to co od lat chciałam mieć na głowie. Kolejna korzyść, - 10 lat wizualnie. Tak sie chciałam podzielić swoim szczęściem big_grin
A wy, zadowolone jesteście z waszych fryzjerów?
Obserwuj wątek
    • leia33 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 07:36
      Nie, nie jestem i nie byłam. Przerobiłam dziesiątki fryzjerów - tanich, bardzo drogich. Efekt wow był może że trzy razy. Od trzech lat nie chodzę do fryzjera, mam długie, piękne włosy, które sama farbuję a końcówki podcina mąż. Nigdy nie pójdę do fryzjera.
      • bergamotka77 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 09:18
        O to odwrotnie niż ja. Fryzjer to lepsze niż spa! Chodzę z przyjemnością a po wizycie czuję się bosko. Właśnie siedzę na odrostach i z dobrą kawą delektuję się relaksem.
      • volta2 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 11:30
        to czemu zmianiałaś jak jednak były efekty wow?
        ja nie zmieniam fryzjera, choć efektów wow brak, wystarczy mi soł soł.

        ostatnio zmieniłam, na samo cięcie i jednak katastrofa była, musiałam wracać do opcji poprzedniej
    • primula.alpicola Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 07:36
      Pierwszy raz byłaś w fryzjera, czy pierwszy raz zadowolona.
      Tak, z mojej jestem zadowolona, ale na wszelki wypadek zawsze jej przypominam jak wygląda centymetr. Bo zdarzyło jej się pomylić centymetr z calem i wtedy nie byłam zadowolona.
      • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 07:52
        pierwszy raz zadowolona oczywiście, do fryzjera chodzę od 12 rż, ale o tej pory żaden ani nie proponował nic sensownego ani nie potrafił uszanować moich zaleceń, a fryzjerów w życiu przerobiłam sporo, w różnych miejscach, z ulicy i z polecenia że niby tacy genialni, pierwszy raz mi się zdarzyło że fryzjer totalnie uszanował moje zdanie i wykonał je po mistrzowsku w każdym szczególe. Ja po prostu od lat chciałam fryzurę która uszanowałaby zarówno strukturę włosa, sposób w jaki się układają, kształt twarzy, pierwszy raz wszystko jest cacy
        • bistian Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:10
          fitfood1664 napisał(a):

          > Ja po prostu od lat chciałam fryzurę która uszanowałaby zarówno strukturę włosa, sposób
          > w jaki się układają, kształt twarzy, pierwszy raz wszystko jest cacy

          Może się marnujesz w dotychczasowej pracy? Jesteś ukrytym geniuszem fryzjerstwa? smile
          Tak sobie trochę żartuję, ale może faktycznie masz do tego dryg?

          Ludzie się dają obcinać, fryzjer zawsze pyta i jak? Fajnie, nie? I jest w tym pytaniu prośba o potwierdzenie, czasami wręcz skomlenie, chociaż oczy się śmieją. Czasami, stosują różne sztuczki. Mężczyzna przychodzi z kobietą swojego życia, a fryzjerka pyta ją, prawda, że świetnie wyszło?
          Dlatego ja wolę iść sam, bez obciążającego wsparcia i najlepiej, do faceta, są konkretniejsi i wiedzą, że klient nie jest z drogiej porcelany. wink
          • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:31
            może i mam, panów w domu sama strzygę bo efekt taki jaki chcą a fryzjerki zawsze coś spieprzą a zapłacić trzeba uncertain

            jestem zwolenniczką wydobywania naturalnego piękna, nie cierpię bić się z naturą
        • stasi1 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 09:48
          Może dlatego że była młoda i jeszcze własnego zdania nie miała? przejdzie jej
          • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 11:27
            to pójdę do innej big_grin
            • stasi1 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 16:51
              Ale przecież sama piszesz że jednak taką trudno znaleźć która by uszanowała twoje wybory
              • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 17:22
                no ale skoro sugerujesz że z czasem jej to przejdzie ...
                • stasi1 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 20.06.21, 11:24
                  Ti miejmy nadzieje że jej nie przejdzie i uszczęśliwiania klientek na siłę nie będzie prowadziła
    • lot_w_kosmos Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:01
      Fryzjer tylko do podcięcia końcówek.
      Mam proste jak druty włosy, raczej niskoporowate.
      Nosiłam długości od ramion do pasa.
      Na moich włosach fryzjer nie ma pola do popisu, bo z takimi włosami po prostu nic się nie robi, bo zrobić się nie da.
      Chodzenie do fryzjerów i robienie fryzur jest mi całkowicie obce big_grin i wprost enigmatyczne.
      Nie licząc incydentów z młodości polegających na strzeleniu sobie trwałej.
      • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:32
        też mam długie proste włosy, i uwierz, da się spieprzyć
        • lot_w_kosmos Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:55
          No jak ktoś się chce obciąć na krótko i mieć fryz na Kożuchowską bez modelowania i stylizacji przy prostych niskoporach to oczywiście tak.

          A z ciekawości; jaka to "fryzura" na prostych dlugich włosach robi szał który wplywa na urodę?
          Obcięcie końcowek na okrągło nie na prosto?
          • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 09:19
            długo by tłumaczyć, zresztą nie lubię twojego tonu, więc ci nie odpowiem, bo widzę że chcesz zadrwić ale ci nie wychodzi
          • sol_13 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 13:04
            Też mam takie włosy i czasami kombinuję z cieniowaniem albo grzywką. Efekt: nigdy nie jestem zadowolona.
    • alexis1121 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:11
      Tak, jestem zadowolona ze swojej fryzjerki. Prócz tego jest między nami chemia, lubimy się. Przez lata jeździłam 90 km do fryzjera, którego nie lubiłam jako osoby i zawsze czułam się naciągnięta, przedłużając mi włosy za 4.000 potrafił doliczyć 30 zł za umycie moich. I jeszcze wychodziłam niezadowolona. Ale co ciekawe zupełnie przypadkiem wyszło, że moja ciotka też chodzi do tej samej fryzjerki i jej nie lubi, z wzajemnością 😜
    • wapaha Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:23
      Od kilku lat wciąż ten sam, odporny na moje wizje i przekonujący do swoich wink - i słusznie . Nie dość że zadowolona jestem w trakcie ( jak z barmanem , zawsze rozmawiamy zwłaszcza że to też sportowiec amator ), po wyjściu i na drugi dzień. Portfel też zadowolony. To jedyna usługa/miejsce gdzie zawsze od lat daję napiwek
    • mashcaron Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:25
      Z ostatniej fryzjerki jestem bardzo zadowolona. Pierwszy raz od lat ( czyli od czasu wyjazdu z Pl i porzucenia mojej cudownej Pauliny) fryzjerka mi nie przytakiwała na wszystko, powiedziała szczerze co myśli o moich pomysłach, moich włosach i kształcie mojego łba, powiedziała przed cięciem co mi doradza zrobić i wykonała dokładnie to. I włosy o myciu nadal wyglądały świetnie.
      • mashcaron Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:27
        A, i cena 20€ niższa, niż w innych salonch, z których wychodziłam jako kot w arbuzie.
        • wapaha Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:47
          fryzjerka mi nie przytakiwała na wszystko, powiedziała szczerze co myśli o moich pomysłach,

          no dokładnie o to chodzi !
          mój też taki jest i za to właśnie go cenię -
          -bo gdyby słuchał co ja mówię....
          • mashcaron Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 11:59
            No właśnie, ja nie chcę żeby mi przytakiwali, bo ja nie jestem fryzjerem i nie wiem co się da, co się nie da, do jakiej fryzury moje włosy są odpowiednie a już w ogóle nie wiem, jak wygląda moja czaszka z tyłu :p bardzo doceniam sprzeciw i konkretne doradztwo :p
    • kachaa17 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:28
      Ja nie mam swojego fryzjera. Mam bardzo gęste i grube włosy. Mało kto umie je ścinać. W sumie byłam zadowolona ze ścięcia może z 10 razy. Raz miałam dobrą fryzjerkę ale się przeprowadziłam do innego miasta. 2 lata temu też odkryłam taką, która ścina super ale jest na macierzyńskim i nie przyjmuje do strzyżenia.
      Moje włosy wyglądają dobrze jak są wycieniowane ale trzeba też je zdjąć z objętości. Większość fryzjerek zostawia mi taki ogon, którego nienawidzę. Nawet jak im się powie, że proszę nie zostawiać takiego ogona z tyłu to i tak zetną tak, że będzie. Wiele razy poprawiłam sobie sama włosy po przyjściu od fryzjera albo prosiłam kogoś o poprawienie. Czasem z marnym skutkiem. Więc u mnie ogólnie w tym temacie jest ciężko.
      • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:35
        ja mam trudne włosy bo z przodu inne, z tyłu inne, nie jakoś drastycznie ale widocznie, w dodatku z jednej strony jest ich widocznie więcej, co komplikuje pracę fryzjerkom i mnie koncepcję, a co do ogona, też to znam, teraz kazałam ściąć ma równo, jak od linijki, bo te ogony paskudnie się układają na moich włosach, oczysiście każda obowiązkowo proponuje cieniowanie tyłu, masakra
    • little_fish Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 08:43
      Tak. Od lat chodzę do tego samego zakładu. Kiedyś do szefowej ( bo była sama) teraz ma dwie fryzjerki " od uczennic". Kolor bazowy zapisany w ich tajnych notatkach. Czasem zmieniany delikatnie, zawsze wychodzi tak jak powiedzą. Lub jak ja wymyślę (czyli "trochę jaśniejszy"). Podobnie refleksy. Strzyżenie mam beż żadnych fajerwerki, więc też jestem zadowolona.
    • sundace46 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 09:02
      Ja po wielu latach i trudach, czasami łzach z nerwów na efekt końcowy, od 4 lat mam panią Dorotkę którą kocham miłością wielką. Robi dokładnie to o co ją poprosze, często proponuje coś od siebie. Jeżeli sie nie zgadzam nie cuduje sama z siebie. Kobieta z wyjątkowym wyczuciem nożyczek i koloru.
      Z tym, że ja mam bardzo gęste włosy, moze to też trochę inaczej.
      W Łodzi, jakby któraś szukała, na Starym Polesiu smile
    • 1matka-polka Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 09:08
      Chodze od 14 lat dojednego salonu, najpierw do jednej fryzjerki przez 12 lat, ta fryzjerka umiala scinac ale nie umiala farbowac. Potem ona sie zwolnila i nie wiem gdzie poszla, wiec przez dwa lata szukalam nowej, rowniez po innych salonach. W koncu w swoim salonie znalazlam pania ktora umie robic kolor ale nie umie ciąć a 2 tygodnie temu pojawila sie kolejna, ktora swietnie scina i chyba umie robic kolor, bo rozmawialysmy na ten temat. Ide do niej na farbowanie za 2 tygodnie i jestem pelna optymizmu...
      • 1matka-polka Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 09:11
        A kolor, zimny blond, numery farby i cos tam jeszcze, mam zapisany w karcie, zeby ewentualny nowy fryzjer nie musial sie zastanawiac. Robie blond refleksy od kiedy mam wiecej siwych wlosow.
        • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 09:22
          ja jeszcze nie musze farbować, 0 siwych włosów, więc jeden problem z głowy, ale myślę że jak zacznę siwieć to i tak nie będę farbowała
    • evolventa Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 11:48
      No widzisz, jacy ludzie są jednak różni.... ja znów bardzo nie lubię, kiedy fryzjer oczekuje ode mnie wyraźnych instrukcji..... nie po to idę, w założeniach do fachowca, żebym mu musiała tłumaczyć co i jak ma robić. Więc na pytanie: "jak tniemy?" zawsze odpowiadam - nie wiem, tak, żebym dobrze wyglądała.....Rzadko który jest w stanie temu sprostać... Co do zadowolenia po wyjściu od fryzjera, to niestety, jest to u mnie nieczęsta sytuacja. Ale wynika to po prostu z faktu, że mam bardzo proste i niepodatnie na modelowanie włosy. To znaczy nie, wróć, są podatne, ale efekt utrzymuje się bardzo krótko. Już się pogodziłam z tym, że nie dla mnie wymyślne fryzury po prostu. Sprawdza się u mnie nie bardzo krótki bob i tyle, jednak wkurza mnie, że moje włosy są takie płaskie i przylegające do głowy. Niestety, nie znam sensownej metody, aby je odbić i spowodować, żeby były bardziej puszyste, a fryzjerzy mają tylko taki pomysł aby modelować je na dużej ilości różnych preparatów, co powoduje u mnie wzmożone swędzenie skóry głowy. Więc w tej kwestii dobrego wyjścia nie widzę.
      • fitfood1664 Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 19.06.21, 12:17
        Fryzjerka nie oczekiwała ode mnie wyraźnych instrukcji, gdzie ja to napisałam??? Po prostu uszanowała to co sobie wymyśliłam i wyszło super. "nie wiem, tak, żebym dobrze wyglądała" już nie raz przerabiałam i sorry ale często wychodziło xxujowo, więc nie, nie polegam na doradztwie fryzjerów

        "mam bardzo proste i niepodatnie na modelowanie włosy. To znaczy nie, wróć, są podatne, ale efekt utrzymuje się bardzo krótko" mam dokładnie to samo
      • lumeria Re: fryzjer - pierwszy raz byłam 20.06.21, 13:02
        >ja znów bardzo nie lubię, kiedy fryzjer oczekuje ode mnie wyraźnych instrukcji.....

        Ostatnio stwierdziłam, ze jakieś zdjęcie poglądowe bardzo pomaga - zresztą kiedy powiedziałam ogólnie co chce, to fryzjerka wyciągnęła telefon i przeglądnęła zdjęcia na istagramie od razu mowiac - to sie da zrobic, tego nie. I bylo łatwiej sie dogadać.

        Jesli chodzi o przyklap - próbowałaś suszyć z głową w dól? U mnie nawet bez produktów to daje fajne uniesienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka