Dodaj do ulubionych

Zdechł mi ptak.

    • bywalec.hoteli Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 00:08
      Twojemu facetowi zdechł? Są na to środki, na zdechłego ptaka, na konar, by ponownie zapłonął big_grin
      Ja nie mam potrzeby, ale jak się coś po 23 w TV ogląda, to ciągle reklamy tych tabletek.
      • januszekxxl Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 00:16
        bywalec.hoteli napisał:
        > Twojemu facetowi zdechł? Są na to środki, na zdechłego ptaka, na konar, by pono
        > wnie zapłonął big_grin

        Poczucie humoru jak u nastolatka.
        Jesteś taki młody, czy na starość dziecinniejesz?
      • siwa-faryzeuszka Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 17:11
        > Twojemu facetowi zdechł? Są na to środki, na zdechłego ptaka, na konar, by ponownie zapłonął

        a opłaciłeś już roczne wackowstwo w Towarzystwie Wackoklepów?
    • bo_ob Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 17:39
      Dawno nic mnie tak nie zdziwiło.

      Martwe zwierzątko traktujemy tak, jak zepsute mięso w lodówce - rękawiczki, worek foliowy, kontener na śmieci; lodówkę / parapet myjemy i dezynfekujemy.

      Administracja powinna ci wystawić rachunek za bezsadane wzywanie pomocy wink
      • hrabina_niczyja Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 18:05
        Administracji to ja płacę co miesiąc w czynszu. I zamiast grzać dupy w godzinach pracy mogą raz ją podnieść. Naprawdę paradne, wystawić rachunek komuś kto im płaci pensje co miesiąc 😄😄😄
        • euze_bia000 Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 23:16
          Z drugiej strony musieli ciskać pięknie epitetami na Ciebie w tej administracji..
          • hrabina_niczyja Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 23:29
            Pfff, to sobie pobluzgali. Trochę rozrywki nie zaszkodzi 😄
      • ichi51e Re: Zdechł mi ptak. 01.07.21, 10:43
        zasadniczo zajmują się tym miejskie zakłady oczyszczania miasta i im należy zgłaszać takie przypadki.
    • andaba Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 17:51
      A myślałam, że już mnie nic nie zdziwi na ematce.
    • z_lasu Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 22:26
      Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać. A już miastowi w szczególności.

      Jakieś 2 tyg. temu na trawniku przed domem znalazłam martwego szpaka. Bardzo się ucieszyłam. Uwiązałam truchło na sznurku za nogę i powiesiłam w strategicznym miejscu na czereśni. Okazało się nawet dość skuteczne w odstraszaniu pobratymców. Bałam się, że w upale będzie śmierdziało, ale nic nie było czuć. Niestety, po którejś wichurze ślad po nim zaginął.

      Dla mnie to nieprawdopodobne, że można wzywać administrację do martwego ptaka wielkości gołębia. Gdyby to kondor był, to bym zrozumiała.
      • hrabina_niczyja Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 22:30
        A dla mnie to nieprawdopodobne, że można sobie przy chałupie, na drzewie zdechłe truchło powiesić. Ludzie na wsi nie przestaną mnie zadziwiać.
        • z_lasu Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 22:36
          No przecież nie dla dekoracji. Pierwszy skuteczny odstraszacz, nic innego się nie sprawdziło, a na siatkę drzewo jest za duże.
          • hrabina_niczyja Re: Zdechł mi ptak. 30.06.21, 22:39
            A kto cie tam wie. Najgorszy schiz ludzie umieją sobie wytłumaczyc.
    • sol_13 Re: Zdechł mi ptak. 01.07.21, 10:57
      Nie wchodzilam w ten wątek wcześniej, bo myślałam, że Hrabinie zdechla jakas papużka i wszyscy będą się uzalac, a tu takie ciekawostki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka