05.07.21, 09:38
Film, jak film, przyzwoity, ale nie powala, ale Magdalena Koleśnik udowadnia, że jest jedną z najzdolniejszych aktorek swojej generacji.
Pierwszy raz zobaczyłam ją w Dybuku Kleczewskiej- rozsadzila to pretensjonalne, pustawe przedstawienie ludzką energia, światłem emocją. Wszystkie jej kreacje w Powszechnym wybijały się oryginalnością i siłą, jej Jagnę można było jeść łyżkami.
Mam nadzieję, że rola u von Horna otworzy jej drzwi do sensownej kariery filmowej, o co wiadomo, niełatwo na rodzimym rynku.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka