alba27
07.07.21, 09:06
Moralnie coś mi zgrzyta. Jest u nas w mieście fajna knajpka. dobre jedzenie, szefowa miła dla klientów i zawsze uśmiechnięta. Znajome dzieci w wieki 16-18 lat postanowiły sobie dorobić w okresie wakacyjnym w knajpce, o której mowa. Pani menadżer kazała im przyjść na dzień próbny. Pracowały 5 godzin, sprzątały, zmywak itp. I na tym zakończono współpracę nie wypłacając wynagrodzenia za ten czas. Dzieciaki o pieniądze po tygodniu się upomniały i najpierw usłyszały, że za pierwszy dzień próbny nie dostaje się wynagrodzenia a potem z wielką łaską im zapłaciła po 14zł za godzinę, czyli poniżej obligatoryjnie najniższej stawki godzinowej.
No i moralnie źle się z tym czuję. Dzieci nie moje, ale bardzo bliskie, mam ochotę ogłosić wszem i wobec o stosowanych praktykach przez właścicielkę, ale w końcu im zapłaciła to chyba powinnam siedzieć cicho. nawet taka trochę wściekłość mnie ogarnia, bo bardzo cenię sobie młodych, zaradnych ludzi. Dodam jeszcze, że knajpa w centrum, zawsze pełne stoliki. Wiadomo, ja już tam nie pójdę, moja rodzina i przyjaciele pewnie też nie, ale nadal czuję, że to nie w porządku. Czy to naprawdę norma w POlsce?