Dodaj do ulubionych

zgrzyta mi

07.07.21, 09:06
Moralnie coś mi zgrzyta. Jest u nas w mieście fajna knajpka. dobre jedzenie, szefowa miła dla klientów i zawsze uśmiechnięta. Znajome dzieci w wieki 16-18 lat postanowiły sobie dorobić w okresie wakacyjnym w knajpce, o której mowa. Pani menadżer kazała im przyjść na dzień próbny. Pracowały 5 godzin, sprzątały, zmywak itp. I na tym zakończono współpracę nie wypłacając wynagrodzenia za ten czas. Dzieciaki o pieniądze po tygodniu się upomniały i najpierw usłyszały, że za pierwszy dzień próbny nie dostaje się wynagrodzenia a potem z wielką łaską im zapłaciła po 14zł za godzinę, czyli poniżej obligatoryjnie najniższej stawki godzinowej.
No i moralnie źle się z tym czuję. Dzieci nie moje, ale bardzo bliskie, mam ochotę ogłosić wszem i wobec o stosowanych praktykach przez właścicielkę, ale w końcu im zapłaciła to chyba powinnam siedzieć cicho. nawet taka trochę wściekłość mnie ogarnia, bo bardzo cenię sobie młodych, zaradnych ludzi. Dodam jeszcze, że knajpa w centrum, zawsze pełne stoliki. Wiadomo, ja już tam nie pójdę, moja rodzina i przyjaciele pewnie też nie, ale nadal czuję, że to nie w porządku. Czy to naprawdę norma w POlsce?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: zgrzyta mi 07.07.21, 09:28
      Coz, mila dla klientow nie zawsze znaczy mila dla pracownikow...
      Tak, czesto jest praktykowane (choc juz rzadziej niz dawniej) ze za dzien probny sie nie placi. I tak sie tnie koszty...
      Jesli mlodziez chce podjac prace, nawet tylko dorywcza, zawsze powtarzam, ze o wymiarze czasowym, zakresie obowiazkow i placeniu rozmawia sie PRZED.
    • lotka_5 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 09:36
      I zapewne takim sposobem codziennie/kilka razy w tygodniu pani ma pracowników za darmo...bo urządza dni próbne niepłatne. A za dni próbne jak najbardziej powinna zapłacić bez łaski. Zgłosić do jakiegoś nadzoru i obrobić tyłek właścicielce. Szkoda dzieciaków
      • szare_kolory Re: zgrzyta mi 07.07.21, 10:07
        Państwowa Inspekcja Pracy. Pracodawcy obarczeni są wieloma obowiązkami, to fakt. ALE jednak za pracę należy się wynagrodzenie i taki pracodawca nie zbiednieje jeśli zapłaci mlodziakowi za pracę. A jeśli jednak zbiednieje, to niech sam sprząta kąty.
      • tt-tka Re: zgrzyta mi 07.07.21, 10:25
        A praca bez umowy, chocby ustnej, jest legalna ? A byla umowa ? Autorka nie napisala, NA CO wlasciwie mlodziez sie umawiala i w jakiej formie.
        N/t - nie jest. Ale jest to praktykowane.
      • triss_merigold6 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 10:28
        Nie. Fatalnie, że to powszechna praktyka wobec młodych ludzi, zwłaszcza nieletnich, takie frycowe za pierwszy kontakt z realiami rodzimego rynku pracy.
        Nauczka dla rodziców, żeby zamiast narażać nastolatki z inicjatywą na rozgoryczenie, po prostu sami załatwiali im jakąś pracę na wakacje.
    • sol_13 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 10:24
      Jako nastolatka stalam kiedyś przez caly dzien na promocji czekoladek pewnej znanej firmy. Mieli zrobić przelew na konto mojej mamy i tyle go widzialysmy...
      • picathartes Re: zgrzyta mi 08.07.21, 10:18
        > Jako nastolatka stalam kiedyś przez caly dzien na promocji czekoladek pewnej znanej firmy. Mieli zrobić przelew na konto mojej mamy i tyle go widzialysmy...

        To samo, tyle że to były chrupki.
        Z tym, że to nie znana firma Ci nie zapłaciła, tylko agencja hostess i promocji. Ta agencja pieniądze od "znanej firmy" na pewno za promocję skasowała.
    • mid.week Re: zgrzyta mi 07.07.21, 10:27
      w tej branży jest od zawsze żle w temacie wynagrodzeń. Pracownicy zatrudnieni na stałe bardzo często pracują na najniższej krajowej (cokolwiek powyżej płacone pod stołem) o ile w ogóle jakąkolwiek umowe mają zawartą. Po roku zamknięcia biznesów z jednej strony nie dziwię się "januszowaniu" z drugiej - też bym się zniesmaczyła i nie korzystała z ich usług.
    • prawackie_trolliszcze Re: zgrzyta mi 07.07.21, 10:46
      Ja bym opisał sprawę, ale nie w tonie pretensji, a przeciwnie - entuzjastycznie. Na przykład: "wspaniała pracodawczyni, płaci całe 14 zł za godzinę i dłużej niż tydzień nie ma potrzeby się upominać. Złoto, nie człowiek." czy coś w tym rodzaju.
        • snakelilith Re: zgrzyta mi 07.07.21, 12:25
          Ale to był dzień próbny. Taka była umowa. Trzeba było zapytać, czy wynagrodzenie jest też próbne, czy jednak pełne, bo to wcale nie jest takie pewne. U mnie w Niemczech też tak bywa, że za dzień próbny nie płaci się pełnej stawki.
          Wbrew temu też, co sobie niektórzy myślą, nie każdy nadaje sią do pracy w gastronomii, a nawet jak nadaje, to w pierwszym dniu bez większego doświadcznia generuje tak naprawę tylko koszty. Jest wolny, myli się, marnuje materiał, nie wie co się od niego wymaga. Pracowałam w gastronomii jako studentka i też miałyśmy w kuchni takie uczennice. Niektóre miały kompletnie dwie lewe ręce, a to nie przedszkole, czy mamina kuchnia, gdzie na wszystko ma się czas. Jeżeli właścicielka ma dobrze prowadzony lokal, to personel pracuje w akordzie, trzeba mieć predyspozycje. Nikogo z tych dzieciaków nie zatrzymała? To masz odpowiedź, pracowali słabo i nie zasłużyli pewnie na więcej. Płaci się za pracę, a nie za obecność.
          I nikomu z dobrym lokalem nie opłaca się brać codziennie nowych pracowników, zgrana doświadczona załoga, to gwarancja sukcesu, nowi tylko hamują interes i są upierdliwi dla reszty, bo wszystkiego trzeba ich dopiero nauczyć, albo po nich poprawiać.
    • rulsanka Re: zgrzyta mi 07.07.21, 10:53
      Na fejs-bukę z nimi. A w ogóle durna ta szefowa, powinna im zapłacić za pracę plus dać jakiś bonus. Byłaby szansa, że będą przychodzić z kolegami i polecać knajpkę innym.
      • odnawialna Re: zgrzyta mi 07.07.21, 16:11
        Podejrzewam, że powiedzieli, ale po pierwsze, kto w gastronomii podpisuje umowę na dzień próbny? A po drugie, młodzież zwykle wie lepiej od rodziców jak zarobić kasę 😉😀 i ta naiwnosc niestety rozzuchwala naciagaczy
    • alba27 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 11:02
      Padło pytanie odnośnie umowy więc dodam, osoba zajmująca się rekrutacja powiedziała, że taką umowę podpiszą, ale finalnie nic im nie dała do podpisania
        • trampki-w-kwiatki Re: zgrzyta mi 07.07.21, 11:28
          "Nie powinni to, nie powinni tamto". Obwiniamy małoletnich za to, że nie mają takiej świadomości jak dojrzali ludzie z wieloletnim doświadczeniem zawodowym? Zapewniam, że cała masa ludzi godzi się na pracę przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy wierząc pracodawcy na słowo, że kadrowa przygotuje dokumenty za tydzień czy dwa. Często okazuje się to prawdą, a czasem jednak nie. Lekcja życia dla tych dzieciaków.
          • triss_merigold6 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 11:32
            Taka lekcja życia, że następnym razem poproszą rodziców o załatwienie roboty u kogoś znajomego albo - jak będą pełnoletni - wyjadą do Holandii na jakieś zbiory. A socjologowie i psychologowie społeczni (pozdrawiam profesora Czapińskiego) będą rzewnie piskać o ujemnym poziomie zaufania do państwa i jego instytucji.
            • iwoniaw Re: zgrzyta mi 07.07.21, 16:01
              panna.nasturcja napisał(a):

              > Małoletni mają rodziców, ci powinni myśleć.

              No tak, to wina rodziców, że ktoś chciał oszukać ich dziecko. Następnym razem jak Triss pisze - młodzi z pomocą rodziców lub bez niej znajdą robotę z dala od sektora "prywatnych małych rodzimych przedsiębiorców" i zgadnijmy, co usłyszymy za chwilę o roszczeniowej młodzieży, niecheci do pracy, drenażu rynku pracy przez zachodnie giganty i uciemiężeniu ogólnym "polskiego przedsiębiorcy".
    • mja-15 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 11:24
      A dlaczego po dniu próbnym współpracy nie kontynuowano z tymi nastolatkami?
      Nie sprawdziły się? Czy właścicielka w ten sposób codziennie ma dzień próbny za darmo?
    • volta2 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 12:06
      mnie jako klienta średnio by to wzruszyło, szczerze mówiąc
      parę lat temu córka kuzynki podjęła się pracy w cukierni, firmowanej nazwą tą samą co knajpa, do której lubiliśmy zajrzeć

      i kuzynka się żaliła, że córkę źle potraktowano, coś z kasą w tle i oczekiwała, że będziemy bojkotować
      no jednak nie...

      córkę kuzynki znamy słabo ale to co widzimy raczej wystarcza nam, by wyobrazić sobie jak mogła przebiegać współpraca.
      • mid.week Re: zgrzyta mi 07.07.21, 12:14
        Mnie też nie wzrusza czyjaś nieuczciwosc, prędzej sarenki albo małe kotki. Natomiast nie mam zamiaru zostawiać swojej kasy u buca, o którym wiem ze usiłował okraść pracowników, nawet jeśli nie znam osobiście.
    • 71tosia Re: zgrzyta mi 07.07.21, 12:50
      Norma może nie ale częste, moja córka kilka lat temu za darmo (za napiwki) kilka dni pracowała, po tygodniu pan właściciel na próbę zatrudnił następna naiwna. Jakiś czas później przeczytaliśmy ze ta restauracja jest z tego znana i sporo restauracji w Warszawie ma taki model biznesowy smile
    • nenia1 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 13:43
      Nie wiem szczerze mówiąc czy to powszechne, osobiście nie spotkałam się, sama u siebie też nie robię żadnych dni próbnych, no ale ja nie jestem gastronomią. Sama bym w gastronomię zresztą nigdy nie poszła, trudny i na ogół mało dochodowy biznes.
      Osobiście uważam, że PIS zbytnio się wtrąca w działalności nie mając o nich zielonego pojęcia. Robią to pod płaszczykiem "dbanie o biednego człowieka" ale te sztywnego stawki godzinowe na zleceniu powoli odlatują, już są wyższe niż stawki na umowę o pracę, a od nowego roku będą jeszcze większe. 14 zł. to oczywiście mniej niż minimalna, ale też za sprzątanie i zmywanie do tego przez osoby bez praktyki to jednak miesięcznie ponad 2300 zł. nie fortuna, ale też czy zaraz mało? 18 zł. daje już pensję prawie 3,1 tys. zł. a mówimy o pracowniku kompletnie niewykwalifikowanym wykonującym najprostsze czynności. No ale fakt, nie jest to zgodne z przepisami, choć pisie przepisy jak zwykle są głupie a tu można by rzecz wręcz idące w kierunku ręcznego sterowania gospodarką.

      Natomiast darmowe dni próbne to dla mnie zwykły wyzysk, nie powinien mieć miejsca.
    • extereso Re: zgrzyta mi 07.07.21, 13:57
      Według mnie nie fair ale też dziwne.w sytuacji, kiedy knajpy szukają na gwałt kelnerów, kucharzy, pomocy, kiedy płacą wreszcie powyżej minimalnej bo muszą być konkurencyjni, bo pracownicy odeszli z rynku, zostali tylko właściwie ci, którzy byli na etatach i dobrze wynagradzani- to jakoś mało racjonalne działanie. W mojej bańce świetnie prosperujące knajpy, z pełnym obłożeniem muszą robić dzień czy dwa wolne, bo trudno skompletować obsadę tym co są, trzeba dać chociaż trochę odpocząć, bo odejdą- to brzmi dziwnie.
      Odkąd poznałam realia gastro to myślę że chyba to prawie ostatnie miejsce gdzie poszłabym pracować.... Choć jak słyszę, teraz zarobki są ok bo trochę wzrosły plus napiwki naprawdę wysokie. Niestety z moich młodych nikt się nie nadaje 😅
    • kornelia_sowa1 Re: zgrzyta mi 07.07.21, 19:34
      Też tak kiedyś mnie potraktowano.
      W LO szukałam dorywczej pracy.
      Dzień próbny-narobiłam się inic nie dostałam.
      Głupio mi było, że taka naiwna byłam.

      Potem, po czasie okazało się że to była stała praktyka w tej knajpie
    • escott Re: zgrzyta mi 08.07.21, 00:49
      Strasznie jestem ciekawa, jak można uzasadnić nieprzyjęcie kogoś do pracy po „dniu próbnym” na zmywaku. Serio, no, w knajpie jest norma dzienna szklanek? Pachnie oszustwem na kilometr.
      • snakelilith Re: zgrzyta mi 08.07.21, 12:28
        W restauracjach nie ma żadnych zmywaków. Wszędzie są zmywarki i do załadowania i rozładowania nie potrzeba osobnego pracownika. Pomoc kuchenna ma więc o wiele szerszy zakres pracy i jest to zwykle praca w akordzie. Trzeba być szybkim, dokładnym, spostrzegawczym, antycypować życzenia reszty personelu, np. widzieć, że czegoś brakuje, że trzeba wynieść śmieci, coś trzeba sprzątnąć, a coś usunąć z pola działania, by być pomocą a nie zawalidrogą. To wymaga pewnych predyspozycji. A jak masz pomocy wszystko tłumaczyć jak w przedszkolu, a ona i tak rusza się jak mucha w smole i plącze pod nogami, to lepiej z kogoś takiego od razu zrezygnować.
        • danka88 Re: zgrzyta mi 08.07.21, 14:22
          W niektórych są , ostatnio nawet widziałam ogłoszenie że przyjmą na zmywak , znajoma 2 lata temu pracowała w restauracji i zmywarki nie było tylko wyparzarka
        • triss_merigold6 Re: zgrzyta mi 08.07.21, 14:27
          Nie bądź śmieszna, w wielu punktach gastronomicznych, zwlaszcza działających sezonowo, nie ma zmywarek. Za to są ogłoszenia o zatrudnieniu konkretnie na zmywak. Pomoc kuchenna to stanowisko dla kogoś po podstawówce, a nie praca w CERN.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka