Dodaj do ulubionych

Ale się wkopalam 🤦

13.07.21, 19:43
Jutro ma być skwar, więc zajrzałam w kalendarz i stwierdziłam, że robię sobie wolne od pracy. No i napisałam do koleżanki, że mam wolne i jak chce to niech ze mną jedzie nad jezioro. No ona bardzo chętnie, ale weźmie chłopaków 8 i 10 lat. A ja głupia zamiast od razu zaprotestować to namazalam tylko ok 🤦 I teraz mi się odechciało już tego jeziora. Z tymi dziećmi. Wypada się teraz jakoś wykręcić? Albo jutro rano?
Obserwuj wątek
    • fil.lo Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:49
      Może zatrucie pokarmowe...?
      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:53
        To jest jakaś myśl. No nie podoba mi się ten pomysł, nie podoba. To mial być dzień wsiadam w auto, pakuję leżak, książkę i lenie się cały dzień, ewentualnie ploteczki z koleżanką. A wyszedł dzień dwa dzieciory, jedzmy tam gdzie są baseny, bo chłopaki chcą i kuźwa jak sobie po godzinie uświadomiłam, że mam spędzić dzień nad basenami pełnymi dzieci, walącą muza i smrodem frytek to się załamałam.
        • lot_w_kosmos Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 06:57
          Ale co sobie w sumie myślałaś proponując wyjazd matce dwójki dzieci w wakacje, która ma te dzieci pod opieką i pewnie to ona w małżeństwie nie prscuje i się nimi zajmuje, więc logiczne, że ich natenczas w piwnicy nie zamknie?
        • sundace46 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:32
          hrabina_niczyja napisała:

          > jak sobie po godzinie uświadomiłam, że mam spędzić d
          > zień nad basenami pełnymi dzieci, walącą muza i smrodem frytek to się załamałam
          > .
          Nie rozumiem. Na forum jesteś wygadana, a w realu nie potrafisz koleżance powiedzieć, ze sorry ale dzien na basenie z tłumem w koło i muzyką to nie to o co ci chodziło i w związku z tym nie pojedziecie razem?!
        • agniesia331 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:04
          Ale to twoja wina. Proponujesz matce 10 i 8 latków wyjazd nad jezioro. Najpierw powinnaś wybadac, gdzie jutro będą dzieci. Co ona ma z nimi zrobić, jak są wakacje?
    • panna.nasturcja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:52
      Nogami odparzonymi się wykręć, przecież nie bedziesz ich moczyć w wodzie z jeziora.
      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:53
        No jak, że teraz mi się odparzyly? No w sumie mogły 😄
        • panna.nasturcja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:09
          Nie, tylko, ze wcześniej nie pomyślałaś, ze plaża im zaszkodzi.
          • gama2003 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:17
            Pijawki przyciągnie i jak do domu wróci ?
    • primula.alpicola Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:52
      Nie, nie wypada.
      Ale pewnie w kolejnych wpisach pojawią się takie szczegóły o koleżance i jej synach, że wykręcenie się zacznie wyglądać zupełnie ok.
      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:54
        To się zdziwisz, ale czekaj na sensacje 😂
        • primula.alpicola Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:55
          Czekam niecierpliwie, nigdy nie zawodzisz. Kocham Twoje wątki.
        • rosapulchra-0 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:29
          Te pasierby są dziećmi faceta, który czwórkę dzieci, a koleżanka jedno?
      • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:35
        primula.alpicola napisała:

        > Nie, nie wypada.
        > Ale pewnie w kolejnych wpisach pojawią się takie szczegóły o koleżance i jej sy
        > nach, że wykręcenie się zacznie wyglądać zupełnie ok.

        😂
    • manala Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:53
      Lub okres tongue_out
      • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:22
        Są tampony.
        • marta.graca Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:28
          Nie każdy lubi, może też się kiepsko czuć i nie mieć sił na pluskanie.
        • ludzikmichelin4245 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:07
          Bez sensu z tymi tamponami. Przecież nasiąka toto wodą i nie spełnia swojej funkcji.
          • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:01
            ??
            Ale wiesz, że tampon jest wewnątrz ciała, nie wystaje z pochwy i jedyne czym nasiąka, to krew?
            • kk345 Re: Ale się wkopalam 🤦 15.07.21, 18:11
              Stara już jestem i pewnie się nie znam, więc zdecydowanie coś robię źle, ale po wyjściu z basenu/jeziora wyjmuję mokry od wody tampon. Poradzisz, jak to się robi, że tampon nasiąka wyłącznie od góry a nie od dołu?
              • chatgris01 Re: Ale się wkopalam 🤦 15.07.21, 19:15
                Za płytko wkładasz. Tampon powinien być wsunięty głęboko, tak żeby tkanki otaczające"się zamknęły" za nim.
                • kk345 Re: Ale się wkopalam 🤦 16.07.21, 11:01
                  I tak pozostają zamknięte szczelnie na mur, mimo ruchów, machania nogami przy pływaniu żabką itp? Teraz poważnie się zastanawiam nad własną anatomią...
                  • chatgris01 Re: Ale się wkopalam 🤦 16.07.21, 21:15
                    Jak tampon jest odpowiednio głęboko, to żadne ruchy nóg czy ciała na niego nie wpływają. Odcinek od wejścia pochwy do końcówki tamponu (tej ze sznureczkiem) to 3-5 cm, wystarczająco, żeby tkanki się za nim "zamknęły" (tak jak bez tamponu w środku, przecież normalnie w trakcie pływania nie wlewa się do środka woda).
                    • kk345 Re: Ale się wkopalam 🤦 17.07.21, 00:52
                      No nie, zdecydowanie nie- umówmy się, że umiem założyć tampon, a jednak po pływaniu jest nasiąknięty wodą. Mam taką śmiałą teorię- może to dlatego, ze kobiety są różnie zbudowane i jedna sztanca nie ma zastosowania do wszystkich? Jak ktoś się wpisuje w wątku o obcierających butach, to też mu odpiszesz, ze źle je zakłada?
                      • chatgris01 Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 08:43
                        I serio niektóre są tak zbudowane, że po zanurzeniu w wodzie woda im się wlewa do pochwy prawie aż do szyjki macicy?! surprised
                        Bo jednak bardziej prawdopodobne wydaje mi się zbyt płytkie wsunięcie (ew. jeszcze prawidłowo założony tampon w największym rozmiarze).
                        https://www.ros.net.pl/Portals/0/rich-content/ob/3574661049045/img/implementation_2.png
                        • kk345 Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 12:28
                          Cóż mogę ci powiedzieć: tak, masz rację, masz absolutną rację, wszystkie wyglądamy dokładnie tak, jak na tym schemacie i to ja po ponad 20 latach nie umiem obsłużyć tamponu. EOT.
                          • chatgris01 Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 13:02
                            No i dlaczego się unosisz? Jak najbardziej wierzę, że tak masz, usiłowałam jedynie dociec przyczyny, bo mnie temat zaintrygował. W końcu do tego jest forum, żeby podyskutować.
          • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:46
            ludzikmichelin4245 napisał(a):

            > Bez sensu z tymi tamponami. Przecież nasiąka toto wodą i nie spełnia swojej fun
            > kcji.

            Yyyy...
            Chcesz powiedzieć, że twoje życie od lat zamiera co miesiąc na siedem dni, tylko dlatego, że masz okres i nie wiesz jak działają tampony?
            • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:04
              A co ciebie Ziuta interesuje co jakaś kobieta i gdzie prowadzi swoją cipke w okresie? Kuźwa wszystko wszystkim, ale właśnie ematka pobiła rekord zaglądając ludziom do majtek. Ludzika cipka, ludzika sprawa co robi 7 dni w tygodniu mając okres, a ty się odwal.
              • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:34
                Peron ci znowu odjeżdża.
                Weź coś na uspokojenie zanim zaczniesz rzucać przedmiotami.
            • pade Re: Ale się wkopalam 🤦 16.07.21, 15:54
              piataziuta napisała:

              > ludzikmichelin4245 napisał(a):
              >
              > > Bez sensu z tymi tamponami. Przecież nasiąka toto wodą i nie spełnia swoj
              > ej fun
              > > kcji.
              >
              > Yyyy...
              > Chcesz powiedzieć, że twoje życie od lat zamiera co miesiąc na siedem dni, tylk
              > o dlatego, że masz okres i nie wiesz jak działają tampony?

              Moje tak. Trzy dni przemieszczam się tylko między kanapą a wc. Tampony super plus i największe podpaski wystarczają na 1,5-2 godziny. O basenie w trakcie miesiączki mogę zapomnieć.
              Tak, byłam u ginekologa, ponoć taka moja "uroda".
              • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 16.07.21, 22:36
                To beznadziejnie. Postarałbym się o alternatywy - dla poprawy komfortu życia - serio.
              • sol_13 Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 08:22
                Nie myślałaś o Mirenie?
    • borsuczyca.klusek Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:53
      Napisz, że Ci coś super pilnego w pracy wypadło. Uber ważny klient, przetarg, kontrakt coś takiego.

      A na przyszłość poszukaj sobie bezdzietnych znajomych 😉
      • nota_bene0 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:56
        Ja bym powiedziała, że chcę odpocząć w ciszy i spokoju, a nie przy wrzaskach cudzych dzieciaków. Hrabino, bądź asertywna, każdy ma prawo żyć po swojemu. Wiem, że się zgodziłaś, ale można się rozmyślić, bo w momencie zapragnęłaś spokoju. Ja bym się nie martwiła, że koleżanka się obrazi, to jej robiłem zresztą. 🙂
        • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:03
          Oj wiem, ale już napisałam jak głupia ok.
          • pade Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:08
            Nie ma zakazu zmiany zdania.
            Ja bym napisała, że przemyślałam sprawę i potrzebuję przede wszystkim czilałtu, więc baseny z dziećmi odpadają.
            • nota_bene0 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:09
              pade napisała:

              > Nie ma zakazu zmiany zdania.
              > Ja bym napisała, że przemyślałam sprawę i potrzebuję przede wszystkim czilałtu,
              > więc baseny z dziećmi odpadają.
              >
              Otóż to!
            • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:10
              I to jest akurat słuszna koncepcja. Jak koleżanka rozsądna i nie z gatunku: "Jak możesz nie zachwycać się obecnością mojego dzieciątka?" to będzie ok, bez kwasu.
            • nuclearwinter Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:26
              Też bym tak napisała. Szczerze, przecież to nie zbrodnia, żaden normalny człowiek się o to nie obrazi.
              • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:28
                Trochę się obrazi jednak. No, ale trudno. Jakoś się zmobilizuje do napisania.
                • arwena_11 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:45
                  Ale ona napisała normalny człowiek. Jak koleżanka nie jest normalna to się może obrazić.
                  • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:08
                    Normalny człowiek nie proponuje rodzicowi dzieci w wieku 8-10 lat wyjazdu nad jezioro w wakacje bez dzieci.
                    • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:09
                      Ok, sorry, doczytałam niżej. Zwracam honor.
          • nota_bene0 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:08
            A jak jeszcze nie jej własne dziubdziusie, t tym bardziej nie powinna die obrazić, że zmieniłaś zdanie. Weź przestań się wkurzać na siebie, działaj. 👍🙃
    • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:53
      Nie bardzo rozumiem. To są jakieś cudze dzieci, które koleżanka ma aktualnie pod opieką? Czy nie wiedziałaś, że koleżanka "dzieciata"?
      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:55
        Kurde to są jej pasierby. Mają jeszcze ojca i dziadków. Pytałam wprost czy ty ze mną jedziesz na babki relaks. Jezioro, kawka, leżaczki i plotki. No i dołączyła dzieci.
        • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:58
          No ale jeśli dzieci są jej domownikami/ są stale pod jej opieką, to jasne, że wyjście z macochą nad wodę będzie bardziej atrakcyjne niż zostanie z dziadkami czy ojcem.
          • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:04
            Oj Daniela no dobra. Toz ja nie mam pretensji, że ona ma dzień dzieci. Ja mam pretensje do siebie, że głupia zamiast od razu powiedzieć e to wiesz co jak z chłopakami to innym razem, ja musze odpocząć to klepnęłam tylko ok. Na siebie zła jestem przecież.
            • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:08
              Ok. Rozumiem. Znaczy-ja te dzieci bym założyła w punkcie wyjścia. W sensie: jak zaproponuję dziesiątej Basi to ona zabierze dzieci, więc proponuję bezdzietnej Kasi. Ale rozumiem.
              • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:25
                No właśnie jakoś nie pomyślałam. I zamiast zacząć czy ty jutro sama, z naciskiem na sama i bez dzieci możesz się wyrwać na cały dzień to durna najpierw dałam propozycje. Trudno, muszę się zebrać w sobie i odkręcić to moje ok 😄
              • umi Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:27
                Niekoniecznie, dzieciaci czasem tez chca odpoczac bez dzieci. i tez luba damskie wypady. Chociaz fakktycznie lepiej miec w odwodzie tez znajomych bezdzietnych, to sa i tacy dzieciaci, ktorzy bez dzieci chetnie sie spotkaja. Tylko to zalezy od osoby. No i kazdej trzeba to jednak zakomunikowac. Jak sie nie zakomunikuje, jest szansa, ze dzieciata osoba dziecko w wakacje wezmie.
                • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:11
                  Dzieciatym to można zaproponować bez dzieci kawę w kawiarni albo długi spacer z kijkami, ale nie wypad nad jezioro, na dodatek w wakacje.
              • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:19
                To ona mieszka z tymi dziećmi czy nie mieszka? Bo jak nie mieszka, to propozycja OK, ale jak mieszka, to propozycja wypadu bez dzieci akurat nad jezioro - absurdalna. I odbiorczyni propozycji miała prawo zakładać, że dotyczy ona również (a nawet przede wszystkim) dzieci.
                • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:47
                  No nie wiem, ale zrozumiałam, że mieszka i w związku z tym- ja bym też zakładała, że dzieci w pakiecie smile. To znaczy da się zrobić wyjście bez dzieci z dzieciatymi, ale nie w takich okolicznościach (w lecie, w wakacje, nad wodę i w dodatku z tak niewielkim wyprzedzeniem).
                  • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:53
                    Da się. Poza tym nie znam grafiku wakacji dzieci. Mogły być u babki, z ojcem, na koloniach. No ludzie wychodzi na to, że dzieciatych to trzeba teraz miesiąc wcześniej zapraszać na cokolwiek i zawsze zakładać dzieci w pakiecie. No nie, to tak nie działa 😄
                    • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:06
                      Ludzie działają bardzo różnie. To twoja znajoma, więc powinnaś wiedzieć jak działa. W takich przypadkach lepiej najpierw wysondować - np. dasz radę się jutro wyrwać sama nad jezioro? Prawdopodobnie w jej mniemaniu określenie babskie plotki nie wyklucza obecności dzieci.
                    • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:25
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > o ludzie wychodzi na to, że dzieciatych to trzeba teraz miesiąc w
                      > cześniej zapraszać na cokolwiek i zawsze zakładać dzieci w pakiecie. No nie, to
                      > tak nie działa 😄

                      Eee? No działa właśnie. Nie, że dzieci w pakiecie, ale że dzieci pod opieką i coś z nimi trzeba będzie zrobić. Jeśli chcę wyjść z dzieciatą koleżanką po pracy do kina to muszę założyć, że ona potrzebuje czasu, żeby zorganizować opiekę nad dzieckiem. Jak inaczej miałoby to funkcjonować?
                      Jeśli zapraszam dzieciatych spontanicznie na kawę i grzanki to też muszę założyć, że albo odmówią, albo przyjdą z dzieckiem, bo spontanicznie nie zawsze da się opiekę zorganizować. Jeśli mi zależy na ich obecności bez dziecka to tak, zapraszam ze sporym wyprzedzeniem (a i tak zakładam awarię, jeśli ta opieka nawali, bo to się zdarza)
          • mgla_jedwabna Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 08:51
            Jakby to ojciec miał jechać z kumplem nad jezioro na męski wypad, to też z automatu oznaczałoby targanie dzieci? Nie sądzę, mimo że to ojciec, nie ojczym, a dzieci są chłopcami i "pasowaliby" prędzej do męskich wypraw niż do babskich czilałtów.
            • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 12:39
              No cóż. Wg mnie-tak. Płeć jest bez znaczenia.
            • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 13:30
              No mój prawdopodobnie by targał.
        • gryzelda71 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:00
          Się zaczyna hahah
          • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:06
            Nie wiem, co się zaczyna. Jako bezdzietna i mająca głównie dzieciatych znajomych zakladsm, że tego typu atrakcje w okresie wakacyjnym mają dzieci wpisane niejako w pakiet. Wyjścia babskie/adults only są wykonalne, ale z wyprzedzeniem i to sporym. Więc odpowiedź koleżanki nie byłaby dla mnie zaskakująca. Co nie znaczy, że hrabina musiała się zgodzić. Mogła napisać, że ma ochotę na relaks bez dzieci. Ale tego zaskoczenia, że dzieciata na wyjście atrakcyjne dla dzieci (woda) chce zabrać dzieci nie rozumiem.
            • gryzelda71 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:11
              Się zaczyna komplikować. Bo pasierby nie rodzone itd...
              • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:17
                To zmień tok myślenia, bo ci nie wychodzi 😄
        • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:27
          To skąd ci się ten basen wziął, skoro proponowałaś jezioro?
          • lot_w_kosmos Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 06:59
            Zmiany zmiany.
            Wypowiedzi hrabiny będą ewoluować....
            • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 07:05
              Kurczę. Rozumiem, że człowiek czasem da się zaskoczyć w rozmowie i przytaknie czemuś, na co specjalne nie ma ochoty. A tu musiała być cała wymiana SMS, skoro nawet doszło do zmiany miejsca. I hrabina tak tylko po każdym SMSie pisała "ok"?
              • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:43
                Starczyły dwa.
                Mam jutro wolne czy ty pojedziesz ze mną nad jezioro na babski relaks.
                Jasne, wezmę chłopaków i możemy jechać tylko tu i tu, bo tam są też baseny.
                Ok.

                Już Ci powietrze uszło? Bo klepiesz i klepiesz, a widać, że z rozmowami z ludźmi to doświadczenia nie masz.
                • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:54
                  No raczej ty nie masz. Skoro bez chwili wahania zgadzasz się na całkowitą zmianę swoich planów. I potem się zastanawiasz jak z tego wybrnąć.
                  • 1_legenda_lasu_1 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:56
                    little_fish napisała:

                    > No raczej ty nie masz. Skoro bez chwili wahania zgadzasz się na całkowitą zmian
                    > ę swoich planów. I potem się zastanawiasz jak z tego wybrnąć.

                    Tobie się nie zdarzyło?
                    • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:01
                      Być może w jakichś drobiazgach, bo nie przypominam sobie.
                      • 1_legenda_lasu_1 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:06
                        little_fish napisała:

                        > Być może w jakichś drobiazgach, bo nie przypominam sobie.

                        Przecież opisywana sprawa to drobiazg.
                        Hrabina zaprasza na babski relaks, więc informacja "zabiorę chłopców" zaskakuje.

                        Diana hrabiny rada - nie dawać się wkręcać ani koleżankom ani złośliwym forumkom.
                        • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:10
                          Wiesz, większość moich wypowiedzi została napisana zanim hrabina umieściła info o babskim relaksie. W poście startowym ujęła to tak "mam wolne i jak chce to niech ze mną jedzie nad jezioro." No takie sformułowanie dla mnie nie oznacza koniecznie babskich ploteczek i nie wyklucza obecności dzieci
                          • 1_legenda_lasu_1 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:13
                            little_fish napisała:

                            > Wiesz, większość moich wypowiedzi została napisana zanim hrabina umieściła info
                            > o babskim relaksie. W poście startowym ujęła to tak "mam wolne i jak chce to n
                            > iech ze mną jedzie nad jezioro." No takie sformułowanie dla mnie nie oznacza ko
                            > niecznie babskich ploteczek i nie wyklucza obecności dzieci

                            Jedź ze mną nie znaczy jedźcie ze mną.
                            • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:18
                              Koleżanka widocznie odczytała to inaczej. Może pomyślała, że hrabina wie o tym, że ona ma dzieci pod opieką i było to dla niej oczywiste. Nie znam kobiety. Ale w realu mam kilka takich znajomych, dla których taka propozycja w sposób oczywisty dotyczy również dziecka. I z nimi się odpowiednio komunikuje 😉
                              Mam też takich znajomych (bezdzietnych) dla których oczywiste było, że jak nas zapraszają do siebie, to z dziećmi. Bywa różnie
                              • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:26
                                Nie wiem, może koleżanka jest macochą od 2 tygodni i hrabina jeszcze nie zdążyła się przestawić, ale jeśli jest macochą od dawna to zdziwienie, że ktoś, kto ma dzieci musi się nimi zajmować (w szczególności w wakacje) jest... dziwaczne?
                                • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:32
                                  Dodatkowo, jak się kogoś zna chwilę dłużej, to się wie jak on działa jako rodzic. Są tacy, którzy ciągną dzieci wszędzie, dla nich nie stanowią one problemu (pikuś, że dla innych już tak 😃) itd
                                • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:35
                                  Równie dobrze można odwrócić sytuację, że przecież dzieciaci też mogą zrozumieć, że ktoś kto nie ma dzieci zaprasza tylko dorosłych. A co to? Tylko nie dzieciaci mają rozumieć? Bo inaczej to dziwaczne? Wątek robi się zwyczajnie śmieszny 😄😄😄
                                  • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:58
                                    Ja rozumiem. Ale to twoja znajoma i chyba nie pierwszy raz się gdzieś z nią wybierałaś, więc można przewidzieć jak zareaguje na propozycję.
        • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:09
          Czy to jest TA koleżanka?
        • rosapulchra-0 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:40
          hrabina_niczyja napisała:

          > Kurde to są jej pasierby. Mają jeszcze ojca i dziadków. Pytałam wprost czy ty z
          > e mną jedziesz na babki relaks. Jezioro, kawka, leżaczki i plotki. No i dołączy
          > ła dzieci.

          A ona od razu zatroszczyła o pasierbów, żeby nie gnili w domu w piękną pogodę.
          • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:44
            No i ok, mogą jechać sami.
    • kalafiorowa.es Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 19:59
      Przeciez to takie proste teraz: Kaszlesz, masz stan podgoraczkowy, nie uestes szczepiona.
      Bezpieczniej i odpowiedzialniej bedzie jak pojedziesz sama.
      • kalafiorowa.es Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:03
        W bonusie mozesz jej powiedziec ze jest foliarą jakby za bardzo naciskala ze to pewnie tylko migrena/przeziebienie/PMS
        • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:05
          😂
    • 1_legenda_lasu_1 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:04
      Ja bym wycofała się pod jakimś pretekstem.
      Nie zapraszałaś koleżanki z dziećmi, to ona źle się zachowała.
    • mikams75 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:06
      Okres, migrena, goraczka, szef odwolal wolne?
    • liliawodna222 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:06
      Ból zęba. Działa, mniej oklepany wink
    • aguar Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:07
      No pewnie, że się wykręć! Tylko dobrze przemyśl dokąd pojedziesz, żeby się na nią nie natknąć.
      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 20:14
        No właśnie 😄😄😄
        • dominika9933 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:14
          Ale przecież to nie są małe dzieci, żeby jakoś psuć miały Ci wypoczynek. Chyba, że źle coś doczytałam? 8 i 10 lat? I nie Twoje, żebyś musiała poświęcać im czas, a w dodatku, to Ty zaproponowałas wyjazd. Koleżanka pilnuje, żeby się nie potopiły, a poza tym wspólnie spędzacie czas.
          • sol_13 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:23
            Też nie bardzo rozumiem, w czym aż tak mieliby przeszkadzać, to już duże chłopaki.
            • primula.alpicola Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:38
              Mnie by przeszkadzali, gdybym miała ochotę na beztroskie plażowanie z koleżanką.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:37
            Taa big_grin
            "Mama on mnie bije!"
            "Mama on mnie szczypie!"
            "Mama on się przepycha!"
            "Mama on na mnie chlapie!"
            "Mama patrz jak szybko pływam!"
            "Mama ale NIE PATRZYSZ!"
            "Mama możemy frytki?"

            Super wypoczynek big_grin
            • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:40
              O to, to, to... Przyjaciółka ma 17-latka i 11-latka. Stare konie. Ale jak są we dwójkę i mają "publiczność" to strach się bać. A tak 3 lata temu...brr...koszmar!
            • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:21
              Moje nie woła (fakt, starsze jest), ale z oka nie spuścisz, nie ma mowy o relaksie czy spokojnych plotkach.
          • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 01:03
            Taaa spędzamy czas. Ciocia gdzie moje okulary, ciocia a picie, ciocia a ja bym chciał cole, ciocia jeeeszcze popływamy, ciocia a piłka gdzie, ciocia a pizza będzie, a ciociaaaaaa... A ciocia ja bym chciał lemoniadę, a ja kompot, i ciacho i już kawa zimna 😄 Bez kitu. Zresztą czasami to nawet 15latka przeszkadza jak jej foch naleci, a co mowa dwóch chłopaków pełnych energii. Oj nie, mam ostatnio dość dzieci, w każdym wieku.
            • mia_mia Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 07:36
              Zabierasz ręcznik i przenosisz się z książką w inne miejsce, idziesz na spacer, wracasz kiedy masz ochotę na interakcję, korzystasz ze spokoju i jednocześnie masz szansę porozmawiać z koleżanką, jeśli kłótnia ci przeszkadza informujesz o tym dzieci, najlepiej w jakiś zabawny, acz jasny sposób.
              Towarzystwo nad wodą ma sens, choćby kiedy idziesz popływać, chcesz iść do łazienki.
            • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:29
              Skąd wy te dzieci bierzecie, które bedac nad woda co chwile przeszkadzają.
              • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:34
                Moje nad wodą "nie przeszkadzały", natomiast ich obecność totalnie wykluczała beztroskie pogaduszki z koleżanką
                • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:25
                  No pewnie, ze nie jest beztrosko, ale to problem matki; tez wyjeżdżałam nad jezioro i po prostu zostawiałam koleżankę sama na leżaku i szlam do wody z dzieckiem lub budowac z piasku, ona niech odpoczywa.

                  Teraz mama sobą 18/16/9 lat, jeżdzę z nimi w tej konfiguracji (lub innej) od dawna i nie pozwalam na darcie i inne chamskie, choć uznawane za normalne, zachowania. Oczywiście nie ma u mnie mowy o relaksie, bo choć pływają swietnie (teraz cała trójka), to nie spuszczam ich z oczu, gdy są w wodzie, wiec nie ma mowy o zatopieniu sie w lekturze lub rozmowie z kimś obok. A najczęściej po prostu siedzę z nimi w wodzie.
            • mallard Re: Ale się wkopalam 🤦 15.07.21, 07:32
              hrabina_niczyja napisała:

              > Zresztą czasami to nawet 15latka przeszkadza jak jej foch naleci

              Uwierz mi, nawet 30 latek przeszkadza: "Tato, weź jeszcze dzień urlopu, byśmy skończyli to ogrodzenie..." 🙃
    • paskap Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 21:19
      Ja tam mało asertywna więc bym pewno pojechała z koleżanką
      • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:23
        paskap napisała:

        > Ja tam mało asertywna więc bym pewno pojechała z koleżanką
        Dziwne miałem tam trzy posty..Pojawił się snajper i znikło.Dziwne ?
    • bo_jestem_jedna Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:24
      A ja to sie dziwie kolezance, bo jesli kolezanka zaprasza (i albo nie ma dzieci, albo z nimi nue jedzie) to jakos tak logiczne dla mnie, ze zaprasza mnie sama, a nie w komplecie.
      Moze to ja dziwna jakas.
    • str8.up Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:37
      Ja byłam kiedyś mistrzem wymówek, przeszłam kilka razy ospę i świnkę i umarło mi więcej wujków niż się urodziło. Po jakimś czasie zaczynało mi się wszystko mylić i wychodziłam na głupka albo kłamcę albo na jedno i drugie. Więc zaczęłam mówić prawdę. Polecam. Najwyżej koleżanka strzeli na chwilę focha, ale pewnie przejdzie, a następnym razem spyta czy jedziecie z dziećmi.
      • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:42
        Moja studentka tak przez rok pochowała prawie całą rodzinę. To było dlugo przed covidem a marli jak muchy 😃
        • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 13.07.21, 23:52
          Może po prostu pechowa rodzina, różnie bywa.
          • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:13
            I ten pech tak zawsze w terminie kolokwium w nich uderzał? To faktycznie pechowa rodzina, ci zmarli i ta żyjąca studentka, której nie dane było nigdy trafić na kolokwium w pierwszym terminie.
            • str8.up Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:15
              Ale zdolna dziewczyna, skoro była w stanie spamiętać kto już umarł, a kto jeszcze żyje. Ja dla bezpieczeństwa wybrałam wujka, żeby się nie myliło i żeby mogło być ich więcej niż 2.
              • dominika9933 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:22
                Dalej nie rozumiem. To nie są maluchy. Mama się nimi zajmuje (obserwuje, jak plywaja, poza tym, potrafią samodzielnie jeść i pić i nie zrobić sobie krzywdy), ja odpoczywam, rozmawiam z koleżanką, pływam, opalam się i korzystam z wolnego dnia. Dasz radę, nie zamartwiaj sięsmile
                • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:30
                  Chyba się źle podpięłaś. Te nie-maluchy
                  1) są zwykle dość hałaśliwe podczas zabaw fizycznych, czyli spokojny odpoczynek w ciszy odpada
                  2) wymagają od matki uwagi/aprobaty/funkcji rozjemczych w konfliktach, które naturalnie się urodzą, czyli spokojna konwersacja z koleżanką również odpada

                  Za mała różnica wieku, żeby starszy zajął się młodszym (I tak się wtedy czasem zdarza, że starszy młodszego podpuści wykorzystując doświadczenie lat). Raczej etap: a on mnie popchnął, a on mi zabrał płetwę, a ja pierwszy dopłynąłem.
                  Jak się dzieci w tym wieku bawią na podwórku to w ciszy? No nie. No i właśnie 😃
                  • dominika9933 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:43
                    Nie, nie zgodzę się. Cisza pewnie odpada, ale bez przesady, zmęczą sięsmile. Woda i słońce są męczące bardziej niż podwórkosmile. Jeździłam nad wodę mając dziecko (w podobnym wieku, z jego rówieśnikami) i mieliśmy, dorośli, czas na rozmowy, opalanie i pływanie. Potem zdarzało mi się bywać nad wodą już tylko z dziećmi znajomych i też było ok. Nie ma co demonizować.
                    • dominika9933 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:46
                      Inna sprawa, że jeśli Hrabina nie ma ochoty na tak spędzony czas, to niech wykorzysta wymówkę, któraś z podanych przez Was, i jedzie na jak najbardziej oddalony akwen w mieściesmile. Miłego wypoczynkusmile
                    • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 00:47
                      Jeździłaś mając dziecko. Słowo klucz. Singiel/singielka ma trochę inne potrzeby. To nie znaczy, że się nie jeździ z dzieciatymi i ich dziećmi. Jezdzi się, ale z innym założenie i oczekiwaniami co do wyjazdu. Natomiast jeśli się planuje cichy, spokojny odpoczynek w towarzystwie dorosłych to te dzieci z nagła pojawiające się w scenariuszu są problemem. I można nie mieć ochoty.
                      • dominika9933 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 01:14
                        Tak, ale napisalam też, że potem jeździłam już bez dziecka, do niedawna mi się zdarzało. I było ok. Zresztą, jak jadą w odludne miejsce, gdzie będą we dwie i dwóch chłopaków, to naprawdę nie będzie to męczące, jeśli chłopaki nie są wyjątkowo nadpobudliwe, i sorry, niepoprawne to będzie co napiszę, "'wychowane bezstresowo", to spoko, nie umecza ich. A jak pojadą na takie Bagry, Przylasek, Kryspinów smile, to tam będzie taki tłum dzieci, że dwoje dzieci nie zrobi różnicy. Mnie nie przerazilaby teraz wizja dnia spędzonego nad wodą z koleżanką, która ma dwoje dzieci w tym wieku (i chyba wolałabym synów, bo wydaje mi się, że to dziewczynki bardziej kłótliwe w tym wiekusmile.
                        • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 07:26
                          Wiedziałam, że ten argument (będą inne dzieci) padnie. Tylko że jak jadę na Bagry to te inne dzieci, o ile nie są jakieś strasznie wychowane, nie wymagają odw mnie interakcji. W najgorszym razie mogę założyć sluchawki/włożyć stopery. Jeśli te dzieci są moim towarzystwem-nie wypada sad I jak ktoś jest na etapie zmęczenia na jakim jest hrabina, to nie "bez przesady".
                          • mia_mia Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 07:47
                            Ależ wypada i piszę to jako matka, tak samo jak wypada odejść, powiedzieć dzieciom (mówienie rodzicowi jest trochę bez sensu, bo zwykle widzi i słyszy co się dzieje i też mu to przeszkadza), że przeszkadza nam ich zachowanie, a najlepiej co w nim przeszkadza.
                            • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 07:55
                              No, moim zdaniem nie wypada zakładać słuchawek/stoperów jeśli jestem w towarzystwie.
                              Natomiast oczymozna dzieciom zwrócić uwagę. Tylko co to za przyjemność z wyjazdu nad wodę, żeby cudze dzieci upominać i tłumaczyć, co nam przeszkadza? Jak się człowiek nastawia na spokojny wypoczynek to jedzie bez dzieci. Natomiast tak jak pisałam, można jechać z dzieciatymi i będzie fajnie. Ale to już na wstępie założenia wyjazdu są inne.
                              • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:50
                                daniela34 napisała:

                                > No, moim zdaniem nie wypada zakładać słuchawek/stoperów jeśli jestem w towarzys
                                > twie.
                                > Natomiast oczymozna dzieciom zwrócić uwagę. Tylko co to za przyjemność z wyjazd
                                > u nad wodę, żeby cudze dzieci upominać i tłumaczyć, co nam przeszkadza? Jak się
                                > człowiek nastawia na spokojny wypoczynek to jedzie bez dzieci. Natomiast tak
                                > jak pisałam, można jechać z dzieciatymi i będzie fajnie. Ale to już na wstępie
                                > założenia wyjazdu są inne.
                                Jak zwykle i fizjologiczne odpisane .Ba nawet naukowo podparte stwierdzeniem .Nikt nie będzie bawił cudzych dzieci.
                              • mia_mia Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:28
                                Dzieciaci, niedzieciaci słuchamy w swoim towarzystwie muzyki i zwracamy swoim (znaczy się znajomym) i nawet obcym dzieciom uwagę. Tzn. komunikujemy, że jakieś zachowanie nam przeszkadza. Jeśli ktoś jest całkiem na nie, to wiadomo, będzie to problem, ale powiedzenie, Junior, nie krzycz tak głośno, bo zaraz ciotce bębenki pękną, chłopaki idźcie kopać piłę gdzieś dalej, bo mi wpada na ręcznik to najczęściej normalna komunikacja. Wśród znajomych jest jeszcze tak, że pewnie kiedyś role się odwrócą i bezdzietni staną się dzietni, a wtedy ci ze starszymi dziećmi będą już mogli wypoczywać na luzie.
                                • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:50
                                  No ale jak jesteś niedzieciata i zakładasz sobie babski wypad na luzie to nie masz na to ochoty, żeby zwracać uwagę dzieciom. Na ogół po to nie masz swoich, żeby się w to nie bawić. Autorka ma prawo do tego, żeby sobie zakładać jakąś formę wypoczynku. Tylko wybrała złą adresatkę zaproszenia
                                  • mia_mia Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:19
                                    Ja obstawiam, że zabrakło komunikacji i babski wyjazd pojawił się na potrzeby wątku.
                                • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:30
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > Dzieciaci, niedzieciaci słuchamy w swoim towarzystwie muzyki i zwracamy swoim (
                                  > znaczy się znajomym) i nawet obcym dzieciom uwagę. Tzn. komunikujemy, że jakieś
                                  > zachowanie nam przeszkadza. Jeśli ktoś jest całkiem na nie, to wiadomo, będzie
                                  > to problem, ale powiedzenie, Junior, nie krzycz tak głośno, bo zaraz ciotce bę
                                  > benki pękną, chłopaki idźcie kopać piłę gdzieś dalej, bo mi wpada na ręcznik to
                                  > najczęściej normalna komunikacja. Wśród znajomych jest jeszcze tak, że pewnie
                                  > kiedyś role się odwrócą i bezdzietni staną się dzietni, a wtedy ci ze starszymi
                                  > dziećmi będą już mogli wypoczywać na luzie.
                                  Masz problem dedukcją i zrozumieniem tematu.Taki chaos w twoim poście że głowa mała.Bezdzietni staną się dzietni.O Chrystusie.
                    • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 01:11
                      Nie kurde nie bez przesady. Od miesiąca obcuje z 15latka, której wiecznie coś nie pasuje i regularnie raz na tydzień odczynia jazdy. Do tego od kilku miesięcy słucham rano cyrku u sąsiadów, bo ich córka nie chce iść do przedszkola. Do tego mam wyrzuty sumienia, bo jak ją słyszę to dostaje autentycznie nerwa, nawet jak wesoło gada na balkonie. Nie znoszę jej głosu, co dla mnie osobiście jest straszne, bo co mi to dziecko winne. I dodatkowo dzieci u innych sąsiadów tłuką się pół wieczora i zawsze ewtedy jak matka idzie z psem. Te znoszę lepiej, bo je lubię. I nie tak dawno temu szukałam lekarzy i psychologów wysłuchując codziennie cudzych problemów i problemów ich dzieci. A ja też pracuje, ostatnio 6 dni w tygodniu, też mam swoje potrzeby i mówię całkiem serio, że nawet swoje osobiste i ukochane dziecko bym jutro autentycznie zostawiła, a co mowa cudze 😄
                      • dominika9933 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 01:16
                        No dobra, to musisz się wymiksowac i znaleźć inne miejsce relaksusmile. Czego życzę i pozdrawiamsmile
                        • demono2004 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:56
                          dominika9933 napisała:

                          > No dobra, to musisz się wymiksowac i znaleźć inne miejsce relaksusmile. Czego życz
                          > ę i pozdrawiamsmile

                          Na przyszyszłosc niech zaprasza kolezanki takie same, jak ona, czyli samotne i bezdzietne.
                          Te dzietne niech zadają się z dzietnymi, bo się rozumieją i po problemie.

                          • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:19
                            Rożnie bywa - byłam jedyna dzietna w totalnie bezdzietnym towarzystwie i na wyjazdy brałam z sobą dziecko, które było miłe widziane przez wszystkich. Mam tez bezdzietne koleżanki i wyjeżdżalysmy jednym autem z moim dzieckiem. Dzieci są rożne.

                            Tu problemem nie są dzieci same w sobie, tylko potrzeba totalnego spokoju, tym bardziej nie rozumiem, po co proponowała spotkanie dziesiątej koleżance w wakacje (dzieci w ten upał ma zostawić w domu?). Z ludzmi rozmawia sie otwartym tekstem, jak umawiam sie z koleżanka do spa na weekend, to logiczne, ze młody zostaje w domu.
                            • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:39
                              > nie rozumiem, po co proponowała spotkanie dziesiątej koleżance w wakacje
                              > (dzieci w ten upał ma zostawić w domu?). Z ludzmi rozmawia sie otwartym
                              > tekstem, jak umawiam sie z koleżanka do spa na weekend, to logiczne, ze
                              > młody zostaje w domu.

                              Otóż to.
                            • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:48
                              A co mnie to interesuje po co i co ma zrobić z dziećmi? Zaproponowałam jasno babski wypad i relaks i trudno. Tylko niepotrzebnie powiedziałam to ok zamiast z dziećmi to innym razem. Gdzie problem? Toz ja nie mam problemu, że ktoś chce swoim dzieciom frajdę robić. Niech robi. Mam problem że głupio się na to zgodziłam. Ot, cała filozofia a filozofki siedzą i tak rozbierają wątek w każdą stronę 😄
                              • 1_legenda_lasu_1 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:50
                                hrabina_niczyja napisała:

                                > A co mnie to interesuje po co i co ma zrobić z dziećmi? Zaproponowałam jasno ba
                                > bski wypad i relaks i trudno. Tylko niepotrzebnie powiedziałam to ok zamiast z
                                > dziećmi to innym razem. Gdzie problem? Toz ja nie mam problemu, że ktoś chce sw
                                > oim dzieciom frajdę robić. Niech robi. Mam problem że głupio się na to zgodziła
                                > m. Ot, cała filozofia a filozofki siedzą i tak rozbierają wątek w każdą stronę
                                > 😄

                                Masz rację.
                                • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:57
                                  No bo to ty zaczęłaś rozkminiać jak się tego wykręcić. Skoro to żaden problem, to zadzwoń i powiedz, że z dziećmi to innym razem.
                              • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:58
                                > Mam problem że głupio się na to zgodziłam.

                                Też. Ale przede wszystkim masz problem, że nie rozumiesz z czym się wiąże posiadanie dzieci. To tak jakbyś zaprosiła żonatego mężczyznę na wesele bez żony. Bo co Cię to obchodzi, że on ma żonę? Oczywiście, że można wyjść na imprezę bez żony, można wyjść się rozerwać bez dzieci, ale zapraszając żonatych czy dzieciatych należy uwzględniać fakt, że mają rodzinę. I albo zapraszać z rodziną, albo z góry komunikować, że to impreza dla dorosłych albo wieczór kawalerski. A pewnych rzeczy po prostu nie wypada proponować (właśnie wesela bez żony czy jeziora bez dzieci).
                                • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:07
                                  Chyba kurna żartujesz 😄 Nie wypada proponować jeziora bez dzieci, nie wypada zrobić wesela bez dzieci, nie wypada zaprosić na wódkę bez dzieci. No nic nie wypada 😄 Az cud, że dzieciaci jeszcze wogóle gdzieś bez dzieci chodzą.
                                  • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:16
                                    To chyba nie jest odpowiedź na mój post? Bo ja pisałam zupełnie co innego.
                                  • mia_mia Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:16
                                    Proponować można, ale w pewnych sytuacjach jednak warto zaznaczyć oczekiwanie, żeby potem nie mieć takich sytuacji jak Twoja.
                                    • 1_legenda_lasu_1 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:20
                                      mia_mia napisał(a):

                                      > Proponować można, ale w pewnych sytuacjach jednak warto zaznaczyć oczekiwanie,
                                      > żeby potem nie mieć takich sytuacji jak Twoja.

                                      Przecież Hrabina od początku pisze że popełniła błąd.
                                    • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:24
                                      > Proponować można,

                                      Ale jednak pewnych rzeczy nie wypada proponować. Właśnie wesela bez żony czy jeziora bez dzieci. Oczywiście można pójść nad jezioro bez dzieci i na wesele bez żony też można, ale o tym decyduje zaproszony. Zapraszającemu nie wypada tego proponować. A już na pewno nie wypada zakładać jako oczywistość, wg mnie to aroganckie.
                                      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:30
                                        Dobre 😄 To w takim razie nie wypada też proponować bezdzietnym spotkań u siebie jak są dzieci w domu. Nie wypada też dzwonić do koleżanki singielki wpadnij na grilla, bo może się okazać, że ta właśnie ma faceta. Tym tokiem idąc to obrazmy się wszyscy na siebie i przestańmy zapraszać, proponować, bo nie wypada 😄 No wybacz, ale jako bezdzietna jednak więcej chodzę po ludziach, bo moja koleżanka samotna matka nie wpadnie i 20 do mnie, ale ja chętnie wpadnę do niej jak położy dziecko spać. Tak samo jak chodzę na ogniska i grille do ludzi, bo oni mają dzieci. To już jest wogóle chamstwo, bo do siebie nie zapraszam z dziećmi, nie ma rewizyty. Nikt się jednak nie obraża. Toz wiadomo, że dzieci w 2 pokojach u bezdzietnej Hrabiny dostaną zwyczajnie pierdolca. Już nie przesadzaj.
                                        • bistian Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:54
                                          hrabina_niczyja napisała:

                                          > Dobre 😄 To w takim razie nie wypada też proponować bezdzietnym spotkań u siebi
                                          > e jak są dzieci w domu. Nie wypada też dzwonić do koleżanki singielki wpadnij n
                                          > a grilla, bo może się okazać, że ta właśnie ma faceta. Tym tokiem idąc to obraz
                                          > my się wszyscy na siebie i przestańmy zapraszać, proponować, bo nie wypada 😄

                                          Ale Ty masz duże problemy z komunikacją i o tym są te wszystkie wątki. Dzwonisz do koleżanki i pytasz o wspólny pobyt nad jeziorem, a na informację o dzieciach, rozmawiacie, jakby to zrobić, żeby dzieci były zadowolone, w Wy w spokoju i spotykacie się we dwie? Ludzie takie informacje i potrzeby rozumieją i starają się dostosować, jeśli dla nich też jest to atrakcyjne.
                                      • 1_legenda_lasu_1 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:31
                                        z_lasu napisała:

                                        > > Proponować można,
                                        >
                                        > Ale jednak pewnych rzeczy nie wypada proponować. Właśnie wesela bez żony czy je
                                        > ziora bez dzieci.

                                        Nie wypada żeby bezdzietny facet zaprosił dzietnego na ryby?
                                        • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 11:49
                                          A łowienie ryb to jest powszechna i oczywista rozrywka polskich dzieci w sezonie letnim?
                                          • sol_13 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:01
                                            z_lasu napisała:

                                            > A łowienie ryb to jest powszechna i oczywista rozrywka polskich dzieci w sezoni
                                            > e letnim?

                                            Mnie ojciec zabierał😅
                                      • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:35
                                        E, nieeee. No bez żony na wesele to średnio. Ale nad jezioro bez dzieci moim zdaniem wypada. Tylko właśnie trzeba to od razu artykułować, żeby nie było miejsca na interpretację. Bo potem głupio odkręcać i można komuś niepotrzebną przykrość zrobić.
                                    • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:32
                                      mia_mia napisał(a):

                                      > Proponować można, ale w pewnych sytuacjach jednak warto zaznaczyć oczekiwanie,
                                      > żeby potem nie mieć takich sytuacji jak Twoja.
                                      Koniec świata pobawić się z dziećmi.Idź w cholerę.
                                  • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:41
                                    Ale ty jej nie zaproponowałaś jeziora bez dzieci, tylko zaproponowałaś jej wyjazd nad jezioro. smile)) A zgodziłas się na wyjazd z dziećmi na basen. To z tobą jest coś nie tak, a nie z nią - dla mnie oczywistym jest, ze jeśli chce umówić się w WAKACJE z koleżanką, która ma pod opieką SZKOLNE dzieci i jest to CALODZIENNY wyjazd nad jezioro w UPAL, to biorę pod uwagę, ze koleżanka tych dzieci nie zdematerializuje i nie odbierze zaproszenia jako tylko dla siebie.
                                    To z tobą jest duży problem, jeśli tego nie rozumiesz.
                                    • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 11:22
                                      > To z tobą jest coś nie tak, a nie z nią - dla mnie oczywistym jest, ze jeśli chce
                                      > umówić się w WAKACJE z koleżanką, która ma pod opieką SZKOLNE dzieci i jest
                                      > to CALODZIENNY wyjazd nad jezioro w UPAL, to biorę pod uwagę, ze koleżanka
                                      > tych dzieci nie zdematerializuje i nie odbierze zaproszenia jako tylko dla siebie.

                                      Właśnie o to mi chodzi.
                                      • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 11:35
                                        z_lasu napisała:

                                        > > To z tobą jest coś nie tak, a nie z nią - dla mnie oczywistym jest, ze je
                                        > śli chce
                                        > > umówić się w WAKACJE z koleżanką, która ma pod opieką SZKOLNE dzieci i je
                                        > st
                                        > > to CALODZIENNY wyjazd nad jezioro w UPAL, to biorę pod uwagę, ze koleżank
                                        > a
                                        > > tych dzieci nie zdematerializuje i nie odbierze zaproszenia jako tylko dl
                                        > a siebie.
                                        >
                                        > Właśnie o to mi chodzi.
                                        Ciąg dalszy odyseji.Ze mną jeszcze gorzej .Jestem świrnięty na punkcie dzieci.Gdy ktoś pisze że mu przeszkadzają to bym bił.Raz napisałem do pewnej kobiety nawiasem cudownej bachory .Do dziś tego żałuję.Ta cudowna kobieta mi to wybaczyła .Ja sobie nie i nigdy więcej coś takiego.
                              • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:37
                                Ale przecież po to wątek założyłaś, nie wiesz jak działa forum? Ty zaproponowałaś BABSKI wyjazd nad jezioro a zgodziłaś się na wyjazd z nią i dziećmi na basen - hmm, co się stało między jednym a drugim? Szkoda, że taka wyszczekana jak na forum nie jesteś do znajomych, znacznie ograniczyłoby ci to problemy, z którymi tu wpadasz.
                              • 7katipo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:44
                                A powiedz, to Ty miałaś zapewnić transport?
                                Bo jeśli tak, to wystawiłaś koleżankę niesympatycznie, to ona ma problem. Po Twojej odpowiedzi powiedziała dzieciom "Ciocia nas jutro zabiera nad jezioro!
                                - hurra!
                                - sorry dzieciaczki, cioci się odwidziało i teraz kombinuje, jak nas wystawić.
                                Jakoś koleżanki - i dzieci - mi szkoda bardziej, niż Ciebie...
                          • mia_mia Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:14
                            W pewnym momencie życia takie koleżanki raczej są rzadkością i to jeszcze takie, które mają wolny dzień w środku tygodnia.
        • arwena_11 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:51
          Miałam w podstawówce takiego kolegę. Co chwila mu umierala babcia. No normalnie dziadek lub dziadkowie harem mieli.
          • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:06
            Ja już się obawiałam, że jak pochowa całą rodzinę to przejdzie do znajomych i przyjaciół, ale rok akademicki się skończył 😃 Dorośli ludzie niby, a bawią się w takie rzeczy.
            • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:42
              Ale w ogóle uznawałaś jej te usprawiedliwienia?
              • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:10
                Widzisz, to jest bardzo zabawne, bo jej te usprawiedliwienia nie były do niczego potrzebne. Wychodziliśmy z założenia na ćwiczeniach, że ludzie są dorośli, a ćwiczenia- nieobowiązkowe. Zaliczenie ćwiczeń dawało dwa punkty ECTS, ale bez tego zaliczenia można było przystąpić do egzaminu i go zdać (przedmiot jako taki - a raczej egzamin- był obowiązkowy). Żeby zaliczyć ćwiczenia (dostać dwa punkty i być zwolnionym z jednej części egzaminu) trzeba było napisać kolokwium zbiorcze, dla całego roku, dwa terminy dostępne. Nie zdarzyło mi się studenta do tego kolokwium rocznego nie dopuścić tylko dlatego, że nie zdał jakiegoś kolokwium cząstkowego u mnie.
                Terminy kolokwiów cząstkowych zawsze były dwa- pierwszy i poprawkowy (oraz dla nieobecnych w I terminie). Nie weryfikowałam zwolnień, nie sprawdzałam pogrzebów rodzinnych ani niczego takiego. Student nie przyszedł na kolokwium cząstkowe, pisał w innym terminie, nie zdał- trudno. To tylko jedno z cząstkowych kolokwiów. Nic złego w związku z tym nie groziło.
                Zasady mieli podane na początku roku. A i tak studenci próbowali nam przedkładać rozmaite usprawiedliwienia, a to pogrzeb, a to zaświadczenie lekarskie- hitem było jak z czystej ciekawości sprawdziliśmy sobie jedno takie zwolnienie -pani twierdziła, że miała powikłania po usunięciu zęba, a zwolnienie było od ginekologa, sprawdziliśmy podpisanego lekarza. Bez sensu kompletnie. Pierwszy pogrzeb dziadka czy innej tam babci- odpisałam grzecznie na maila, że jak mówiłam na początku roku, usprawiedliwienia nie są konieczne i zapraszam na kolokwium w drugim terminie. Potem już mi się nawet nie chciało, odpisywałam podając drugi termin kolokwium. Uznałam, że taka pani uroda. Chodziło oczywiście o to, żeby poznać pytania z pierwszego terminu, na drugim nigdy się nie powtarzały, ale szacowała sobie poziom trudności, wiadomo, że nie ma nieograniczonej liczby sposobów, na jaki możesz zadać pytanie. Wiadomo też, że na poprawce pytania będą inne, ale w podobnym stylu.
                • str8.up Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 11:36
                  Tak mi się przypomniało, zupełnie off-topic, jedynie a propos tego, że dorośli zachowują się jak dzieci. Moja mama mi opowiadała, że jak na pierwszym zebraniu w roku szkolnym pani wychowawczyni zadawała pytanie kto chce być w trójce klasowej, to wszyscy rodzice spuszczali głowy, byle tylko nie nawiązać kontaktu wzrokowego, żeby pani nie wywołała do tablicy. No zupełnie jak dzieci 😂
                  • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 11:40
                    To standard jest, do dzisiaj 😂
            • str8.up Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:53
              daniela34 napisała:

              > Dorośli ludzie niby, a bawią się
              > w takie rzeczy.

              O przepraszam, to jest akurat jedna z lepszych wymówek! Na studiach co prawda nie stosowałam, bo miałabym obawy, że wykładowcy może mój wujek nie interesować, ale żeby się wykręcić z wesela - idealna. Wujek może umrzeć na miesiąc przed weselem, tak że można odmówić udziału i nie narażać ludzi na koszty. A jednoczenie z tą wymówką się nie dyskutuje, umarł to umarł, nie zmartwychwstanie. No i raczej nikt nie spyta czy nie ściemniasz, bo może akurat faktycznie umarl tym razem.
              • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:15
                No właśnie, widzisz, ja piszę z perspektywy wykładowcy (no, ćwiczeniowca). Mnie wujkowie nie interesowali. Byli liczni jak potomkowie Habsuburgów i słabowici jak męscy potomkowie Henryka VIII
    • lot_w_kosmos Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 06:55
      Ale czemu?
      Ty leżysz, ona bawi swoje dzieci.
      smile
      • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:41
        lot_w_kosmos napisała:

        > Ale czemu?
        > Ty leżysz, ona bawi swoje dzieci.
        > smile
        Dalej ten wątek się ciągnie .Tylko moich postów ubyło.Nie lubi hrabina dzieci .Oj nie lubi.
    • nigdynigdynigdy84 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 07:48
      A ja nie pojmuje dlaczego ludzie, jak ktoś ich zaprosi, ciągną od razu swoje dzieci.
      Nie można odpisać że nie ma ich z kim zostawić?
      Hrabino, powiedz wprost koleżance że nie chcesz żeby brała synów bo chcesz odpocząć.
      Po co ściemniac.
      • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:02
        Może koleżanka po prostu odczytała z SMSa , że zaproszenie dotyczy wszystkich. Odruchowo. Tak jak hrabina odruchowo przytaknęła. Nie wiem, jak sformułowany był ten SMS. Dla niektórych opiekunów dzieci jest to oczywiste - mam dziecko pod opieką, zapraszający o tym wie, więc zaproszenie dotyczy również dziecka.
        Ja zawsze pytam w takich przypadkach, licząc się oczywiście z odmową goszczenia bombelka. Ale ludzie mają różnie.
        • nigdynigdynigdy84 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:12
          Część Ziuto, mam jutro wolne, wpadniesz na wódkę? - też ma zabrać dzieci?
          • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:17
            Wiesz, ja rozróżniam pory doby oraz aktywności, w których dzieci mogą uczestniczyć i takie, w których nie powinny.
          • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:45
            nigdynigdynigdy84 napisała:

            > Część Ziuto, mam jutro wolne, wpadniesz na wódkę? - też ma zabrać dzieci?
            Czy wódka przeszkadza w zabawie z dziećmi?Kobiety .Nikt tak nie dołuje jak one.
          • dvdva Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:47
            Kiedys bylam na takiej imprezie, umowilismy sie na pare drinkow w domu i kontynuacje na dyskotece. Spotkalismy sie o 9 wieczorem.
            Kolega solenizanta przyszedl z zona w zaawansowanej ciazy i czteroletnim dzieckiem.
            • jowita771 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:50
              I jak się skończyła impreza?
              • dvdva Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 17:24
                Dziecko zwymiotowalo, żona źle się poczuła, całą trójką udali się do domu. My wyszliśmy na dyskotekę. Trochę dziwna sytuacja.
                • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 17:29
                  dvdva napisał(a):

                  > Dziecko zwymiotowalo, żona źle się poczuła, całą trójką udali się do domu. My w
                  > yszliśmy na dyskotekę.

                  Dzieciom nie daje się drinków.
                  • primula.alpicola Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:24
                    big_grin
            • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 11:44
              I co, poszli wesołą gromadką na dysk?
      • demono2004 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 08:54
        nigdynigdynigdy84 napisała:

        > A ja nie pojmuje dlaczego ludzie, jak ktoś ich zaprosi, ciągną od razu swoje dz
        > ieci.
        > Nie można odpisać że nie ma ich z kim zostawić?
        > Hrabino, powiedz wprost koleżance że nie chcesz żeby brała synów bo chcesz odpo
        > cząć.
        > Po co ściemniac.



        Wakacje są. Zresztą jak sie ma dzieci, to cyba nie po to, by kazdemu je podrzucać i to niezlznie od tego, czy jests matką/macochą.
        A potem płaczą takie samoluby, ze kolezanek/przyjaciół nie mają ...
        • nigdynigdynigdy84 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:15
          Hrabina chce odpocząć z koleżanką, nie z jej dziećmi.
          • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:24
            No to trzeba było tę chęć wyartykułować. A nie dawać niejasne propozycje, zgadzać się na towarzystwo dzieci, na! zgadzać się na zmianę planów pod dzieci, a teraz zastanawiać się jak się z tego wykręcić....
            • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:50
              Już się nie zastanawiam, wykręciłam się mówiąc zwyczajnie prawdę, więc już możesz iść.
              • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:00
                I musiałaś wątek w tym celu założyć? To ja jednak zostanę jeszcze i poczytam 😃
                • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:08
                  Chciałam to założyłam. Wolno mi.
                  • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:12
                    A mi wolno pisać, ci myślę, prawda?
                    Udanego wypoczynku 🙂
    • primula.alpicola Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:54
      hrabino, jak tam na basenie?
      • str8.up Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:58
        No właśnie, pojechałaś w końcu?
      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 09:59
        Nadal czekasz 😄 Mówiłam Ci już, że się nie doczekasz. Ale dzięki za troskę, właśnie wstałam i się zastanawiam co zjeść na śniadanie. Kawę już sobie zrobiłam. Jak dojadę w miejsce docelowe z całą pewnością dam ci znać 😄
        • primula.alpicola Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:09
          Jaka szkoda, no.
          Udało Ci się popełnić nudny wątek.
          • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:36
            primula.alpicola napisała:

            > Jaka szkoda, no.
            > Udało Ci się popełnić nudny wątek.

            I jeszcze stracić w nim kontrolę. 😂
            • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:40
              piataziuta napisała:

              > primula.alpicola napisała:
              >
              > > Jaka szkoda, no.
              > > Udało Ci się popełnić nudny wątek.
              >
              > I jeszcze stracić w nim kontrolę. 😂
              Wypełnić i stracić kontrolę.Gdyby to facet założył i napisał nie lubię dzieci.O matko Boska to by się działo.Ale kobieta kobiecie wybaczy ,facetowi nie .
      • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 10:37
        primula.alpicola napisała:

        > hrabino, jak tam na basenie?
        Tu gdzie jestem bo urlop się kończy to tłok Priumula .Mały basen i pełno dzieci.Hrabina by nie była zadowolona.Ale mam rower wypożyczony i do jeziora 2 minuty . Zaraz jadę.
    • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 11:52
      Już się nie podniecajcie. Naprawdę kurde z pierdół dojść do savoir-vivre, rozłożyć wątek na czynniki pierwsze i tworzyć własne historie to chyba upał wam przygrzał.
      Jak się chce to się wszystko da i u nas też się dało. Dzieci jadą wszystkie, więc jakaś 5, jedzie też 2 ojców i my we dwie z koleżanką. Ot, i wszyscy zadowolenie. Także można kończyć, dzieci nie będą się kisić w domu w upale, ojcowie będą ich pilnować a my na drugim brzegu będziemy obrabiać tyłki innym koleżankom 😄
      • taniarada Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:05
        hrabina_niczyja napisała:

        > Już się nie podniecajcie. Naprawdę kurde z pierdół dojść do savoir-vivre, rozło
        > żyć wątek na czynniki pierwsze i tworzyć własne historie to chyba upał wam przy
        > grzał.
        > Jak się chce to się wszystko da i u nas też się dało. Dzieci jadą wszystkie, wi
        > ęc jakaś 5, jedzie też 2 ojców i my we dwie z koleżanką. Ot, i wszyscy zadowole
        > nie. Także można kończyć, dzieci nie będą się kisić w domu w upale, ojcowie będ
        > ą ich pilnować a my na drugim brzegu będziemy obrabiać tyłki innym koleżankom ?
        > ?
        No widzisz.Nie można tak było od początku zacząć .Od tego są ojcowie .Wy kobiety macie nimi drygować .Nie odwrotnie To oni mają za zadanie Was chronić .Baw się dobrze.
      • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:05
        Buahahaha, nie zawodzisz. 😂😂😂
      • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:26
        Ło, no to się faktycznie wykręciłaś 😂
        "Już się nie zastanawiam, wykręciłam się mówiąc zwyczajnie prawdę"
        • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:29
          To wykręcenie na miarę hrabiny. smile)))
          • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:12
            Swoją drogą, brać wolne z pracy żeby się pobyczyć nad jeziorem, odpocząć w babskim towarzystwie i ostatecznie w dniu wyjazdu po godzinie 12 jeszcze organizować wyjazd składający się docelowo z 7 osób więcej to dość niespotykane 😉
            • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:34
              Nooo wink Biorąc pod uwagę, ze okolice Warszawy obfitują w bezludne jeziora... 😂😂😂
              • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 14:44
                Od kiedy hrabina jest z okolic Warszawy??
                • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 14:50
                  Byc moze cos mi sie ubzdurało, byłam przekonana, ze jest, ale czytałam moze kilka jej wątków. smile
            • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:35
              Ale jak to napisała hrabina: jak sie chce, to wszystko sie da. 😂
            • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:21
              little_fish napisała:

              > Swoją drogą, brać wolne z pracy żeby się pobyczyć nad jeziorem, odpocząć w babs
              > kim towarzystwie i ostatecznie w dniu wyjazdu po godzinie 12 jeszcze organizowa
              > ć wyjazd składający się docelowo z 7 osób więcej to dość niespotykane 😉

              Poszerzę twoje horyzonty. Niektórzy pracują na własnej działalności i mogą mieć wyrąbane i nie muszą ściumpić na benzynę, bo musi się opłacać, więc o 9 rano cała rodzina obiera już na kocu jajka. Organizacja wyjazdu na 1 dzień to też nie problem, wystarczy zabrać ręcznik i wsiąść w samochód , reszta jest na miejscu. Przykro mi, że masz ciężkie życie, w którym wszystko jest problemem.
              • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:26
                O jakim ściumpieniu i jajkach piszesz?
                Organizacja wyjazdu to żaden problem. Tylko jeśli szumnie ogłaszasz wzięcie dnia wolnego, po to by pojechać nad jezioro, a potem pół dnia się organizujesz to chyba jednak jest jakiś problem.
                • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:39
                  No to chyba tylko twój problem, bo mój na pewno nie. Bo ja właśnie wróciłam, odpoczęłam, poplotkowalam, opaliłam się, popływałam i zjadłam pysznego langosza na kolację. Także ja problemu nie mam, a ze ty masz to na zdrowie.
                  • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:43
                    Ja nie mam żadnego problemu ani z organizacją wyjazdów, ani z towarzystwem na nie, więc spoko. Cieszę się, że wypoczęłaś.
      • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:29
        Hmm... Wydawało mi się, że wątek dotyczy DOKŁADNIE savoir-vivre'u czyli jak przekazać informację, żeby nie urazić drugiej strony. Jeśli nie, to czego dotyczyło pytanie? 🤔 😄
      • primula.alpicola Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:55
        "Naprawdę kurde z pierdół dojść do savoir-vivre, rozłożyć wątek na czynniki pierwsze i tworzyć własne historie"

        A Ty jesteś na forum od dwóch dni?
        • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 12:58
          Jedyna osoba, która tworzyła w tym wątku historie, zwroty akcji i na koniec ogłosiła sukces - jest ona. smile
          • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:19
            Dodajmy jeszcze, że sukces jest diametralnie różny od początkowych oczekiwań - hrabina chciała jechać z koleżanką na babskie ploty i została zaskoczona dwójka dzieci, ale ostatecznie jest sukces, dzieci jedzie 5 i dodatkowo dwóch ojców. Gdyż jak wiadomo, sukces ma wielu ojców 😜
            • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:41
              😂
            • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:45
              Jakiś dom wariatów wyszedł... Czy jej koleżanka jest bigamistką z dwoma mężami?
              • daniela34 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:51
                annajustyna napisała:

                > Jakiś dom wariatów wyszedł... Czy jej koleżanka jest bigamistką z dwoma mężami?
                >


                Pewnie nie, ale przyznam że finał historii mnie przerósł mentalnie. Dojść od 2 chłopców do 5 dzieci z 2 ojcami to jest dopiero przeskok
      • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 14:40
        I wszystkie te matki i ci ojcowie biorą wolne w piątek? Fajnie 😂
        • nigdynigdynigdy84 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 14:41
          Mamy środę.
          • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 14:43
            Tak, wiem, myślałam już o piątku i własnym wypadzie nad jezioro.
            Ale tym bardziej mnie fascynuje, że wszyscy dorośli wzięli sobie wolne ot tak w środku tygodnia wink
            • z_lasu Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 15:09
              I to w zasadzie z godziny na godzinę.
            • nigdynigdynigdy84 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 15:17
              Pozazdrościć takiej pracy 😁
              • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:24
                Możecie zazdrościć. Się pracuje dla siebie to się potem ma.
                • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:28
                  I ci dwaj ojcowie plus jedna matka też tak pracują? To pozazdrościć 😁
                  • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:40
                    A co w tym dziwnego? To, że tobie mało co w życiu wyszło nie oznacza, że wszystkim.
                    • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:43
                      Jezu, a skąd ty wiesz, co mi wyszło?
                    • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:03
                      Spoko, spoko, moje dzieci też mają dwóch ojców, wszystko można, jak się chce 😂
                      • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:05
                        I jeździcie wszyscy razem z twoją kumpelą nad jezioro? 😉😃
                        • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:35
                          Tak, żeby mogła odpocząć w ciszy i spokoju wink
                          • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:37
                            No i odpoczęłam. A ciebie nadal dupa boli? To współczuję, przede wszystkim frustracji w życiu.
                          • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:44
                            Tak właśnie myślałam 😁
                      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:16
                        No tak, bo przecież tylko te dzieci mojej kokezanki mogą mieć ojców. Innych ojców już na świcie nie ma. Toz wiadomo, że facet mojej koleżanki nie może mieć brata, kolegi, sąsiada, który też jest ojcem. No i przecież ja też nie mogę mieć faceta, który jest ojcem. No to faktycznie dedukcja godna Nobla 😄
                        • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:28
                          A czemu ty tak serio? Możesz mieć nawet trzech, którzy są ojcami i dziadkami.
                        • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:38
                          Nie no, generalnie ten wyjazd ("Dzieci jadą wszystkie, wi
                          > ęc jakaś 5, jedzie też 2 ojców i my we dwie z koleżanką.
                          ) idealnie wpisał się w twoje potrzeby: "A ja też pracuje, ostatnio 6 dni w tygodniu, też mam swoje potrzeby i mówię całkiem serio, że nawet swoje osobiste i ukochane dziecko bym jutro autentycznie zostawiła, a co mowa cudze 😄"

                          Potrzeba odpoczynku, samotności i plotek skończyła się na wyjezdzie z pasierbami koleżanki, koleżanką, ojcem dzieci i partnerem z dzieckiem. Z Ciebie to prawdziwt zgrywus, hrabina, ale nas nabrałas! Wszystko można! big_grin
                          • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:39
                            Nie wiem czy bardziej jesteś śmieszna czy żałosna, może podpowiesz?
                            • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:06
                              Ja to raczej normalna i często spontaniczna. Ty za to pełna złości, frustracji i potrzeby wyżycia się na innych. Masz gorzej 😄
                              • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:19
                                Chciałabyś. big_grin Ale zawsze możesz pomarzyć. big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                                • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:28
                                  Nie muszę. Widzę na forum. Ja nie chodzę po wątkach, nie tworzę teorii z dupy, nie poddaje wszystkiego w wątpliwość i nie wylewam jadu, bo inaczej się uduszę. Cóż, nie od dziś wiadomo, im bardziej przykra rzeczywistość tym wieksza potrzeba dowalania innym.
                                  • thank_you Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:52
                                    Hrabina, w poprzedniej wypowiedzi opisałaś siebie - dzięki, oszczędziłaś mi roboty. big_grin
                          • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:05
                            A to jedno drugiemu przeszkadza. Otóż ojcowie pojechali z dziećmi i tychże dzieci pilnowali. A dwie damy w kapeluszach się relaksowały we własnym towarzystwie. Widzisz, da się, ucz się może kiedyś Ci się przyda 😄
                          • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 15.07.21, 08:29
                            Dajże spokój, przecież to nie chodzi ani o wyjazd ani o odpoczynek, chodzi o pierdololo na kilkadziesiąt czy kilkaset postów, w których połowa sobie przeczy, a większość nie ma nic wspólnego ze starterem.
                            Najdalej od 40 posta hrabina zaczyna rzucać się jak wesz na grzebieniu i agresywnie ripostować, że ona wszystko ma na tip top a to jej dyskutantów frustracja zalewa i nic im w życiu nie wychodzi, nawet samotny wypad z koleżanką nad jezioro (w 9 osób)
                            😂
                        • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 21:45
                          Ty niestety nie możesz mieć żadnego faceta. Widać mitomania nie jest w cenie. Szkoda, bo w sumie niegłupia z Ciebie babka. A że atrakcyjna, to nie wątpię.
                          • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:00
                            Ależ mogę, bo w przeciwieństwie do ciebie nie mam bólu dupy z powodu życia w grzechu 😄
                            • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:36
                              Ale nie masz. A ból dupy masz, boś lekko wredna i dowalasz mi jak parę innych tu nieszczęśliwych. Twoja sprawa.
                              • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:39
                                Tutaj nawet któraś (nie Ty czasem?) zasugerowała mi, że złapałam pierwszego lepszego, a dziś nawet padła uwaga antysemicka. Aaa i któraś wciąż nie może przeżyć, że mam jakiegoś tam kuzyna. Ematka to zdecydowanie stan umysłu. A ja się cieszę z sukcesu - wsadziliśmy z szefem gwałciciela na - miejmy nadzieję, bo prawo niemieckie jest liberalne - dożywocie za kratki. A co tam, pochwalę się.
                                • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:48
                                  Wiesz co, weź ty się kobieto otrzasnij. Oj ty biedna nieszczęśliwa. Podniosłaś ciśnienie w wątku obok, a mi szczególnie, bo mam właśnie alergie na takie zakłamanie. Jeszcze raz ci napisze, każdemu może w życiu nie wyjść, każdy ma prawo ułożyć sobie życie po rozwodzie, tak jak każdy ma prawo po ślubie nie chcieć dzieci. Natomiast nikt nie ma prawa wytykać innym grzechów skoro sam w grzechu żyje.
                              • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:46
                                A skąd ty wiesz? W moim łóżku też sypiasz? W moim domu bywasz? No właśnie, wiesz tyle ile ja napiszę.
                                • annajustyna Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 22:49
                                  I vice versa. Dobranoc.
        • m_incubo Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 14:42
          Środę *
    • k1234561 Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 13:25
      Powiedz,że wyjazd odwołany bo w pracy mały armagedon się zrobił i cofnęli ci to wolne.Musisz ale to absolutnie musisz być w pracy.I tyle .Po czym jutro się spakuj i jedź sobie sama gdzie tam masz ochotę i odpocznij.Baw się dobrze.Ja też nie znoszę jak kogoś gdzieś zapraszam, a ta osoba mi zaraz sprowadza swojego meża,dzieci,matkę ,kuzynkę bo akurat są z nią.Albo jak się pochwalę,komuś ,że gdzieś tam jadę a ten ktoś mi zaraz robi wyliczankę co mam mu po drodze załatwić,przywieźć,zawieźć czy kupić no bo przecież po drodze będzie....
    • arthwen Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 14:41
      Zaproponowałaś dzieciatej koleżance wyjazd nad jezioro w wakacje i myślałaś, że co zrobi z dziećmi? Powie im: Posiedźcie sobie dzisiaj w domu sami, mamusia pojedzie z koleżanką poopalać się nad wodą?
    • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 17:19
      Muszę podziękować hrabinie.
      Pod wpływem tego durnego wątku wsiadłam na rower i przejechałam dwadzieścia km nad to samo jezioro co hrabina, wzięłam supa i popływałam sobie, zamiast siedzieć w domu.

      Gdzie ona w końcu pojechała nad Zegrze czy na Warszawiankę? Bo nie wiem czy jej tu wypatrywać czy nie.
      • hrabina_niczyja Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:24
        A dla ciebie Polska to jedynie Zegrze i Warszawianka? Bogato 😄
        • piataziuta Re: Ale się wkopalam 🤦 14.07.21, 20:57
          No bogato, bogato.

          Tak się nie kryguj, niunia, bo masz tak charakterystyczne oczy, że jak ktoś cię widział lajw, to rozpozna cię po tym zdjęciu które wrzucałaś na forum.
    • escott Re: Ale się wkopalam 🤦 16.07.21, 16:12
      Rozumiem, że się zabiera swoje dzieci nad jezioro, ale naprawdę trzeba pasierbów… ludziom naprawdę coś się trochę za bardzo przestawia przy dzieciach…
      • little_fish Re: Ale się wkopalam 🤦 16.07.21, 17:30
        A jak się z tymi pasierbami na co dzień mieszka, sprawuję opiekę i stanowi rodzinę, to co wtedy? Własne się zabiera a pasierbów zostawia?
        • sol_13 Re: Ale się wkopalam 🤦 18.07.21, 09:00
          Nawet jeśli przyjechali na weekend/część wakacji, no to jednak jakieś atrakcje im wypada zapewnićwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka