Dodaj do ulubionych

"To ja sobie poleżę..

11.08.21, 21:40
... popatrzę, nie będę się wtrącać" :p

Taką mam małą zagwozdkę psioparkowo-sawuarwiwrową:p
Przychodzi do parku dziewczyna z ośmiomiesięcznym shar-pei'em. Pies jest bardzo lękliwy, ewidentnie boi się innych psów ( nawet mojego srajtka), chodzi z ogonem niemalże wciśniętym w tyłek a jak jakiś pies do niego podejdzie reaguje agresją.
Dziewczyna twierdzi, że " no już taki jest dominujący". Czy wypada wyprowadzić ją z błędu? tongue_out
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 21:41
      Zrób to, co jest najlepsze dla psa. Ludzkie reguły nie mają tu nic do rzeczy.
    • daniela34 Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 21:41
      Chyba bym wyprowadziła. Dla dobra psa i ludzi
      • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:01
        No właśnie tak myślę, że to się może źle skończyć...
        Widzę, że inni bywalcy parku podchodzą do niej i psa jak do śmierdzących jaj.. Dziś jak ją zobaczyli na horyzoncie od razu humory się posypały a jedna pani zerwała się z ławeczki, wyrwała goldena z czułych objęć rottweilerki i oddaliła się pospiesznie :p
        • daniela34 Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:03
          No właśnie, a poza tym pies też się męczy
          • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:04
            To na pewno, ewidentnie wolałby być gdzie indziej..
            • daniela34 Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:13
              Ja się na tej rasie nie znam, na szybko sobie weszłam, co piszą w internecie i faktycznie piszą, że jest dominujący. Tylko że nie każdy pies jest identyczny. Narzeczona mojego wujka miała psa tej rasy i cielę był a nie dominujący.
              • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 23:52
                Właścicielka psa chyba też to wyczytała i totalnie źle interpretuje zachowanie swojego pupila.
                • daniela34 Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 23:54
                  No zwłaszcza jak go ta rotweillerka przygniatała, to był dominujący...

                  Miałam nawet napisać (a jakoś mi umknęło), że ona pewnie to samo czytała smile tylko ja pół życia z psami (różnych ras i bez ras) i czytam raczej zachowanie psa, a ona chyba nie za bardzo.
                  • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 00:01
                    Rottka jest generalnie bardzo opanowana, że stoickim spokojem znosi zaczepki mojego gnojka, choć może być irytujący bo biega jak potępieniec i wyskakuje z nienacka zza krzaków :p dzisiejsza akcja wyglądała, jakby szarpikowi chciała pokazać, że gnojek, mimo że nowy i irytujący, to swój, a ty się nie integrujesz, nie chcesz być częścią grupy, więc od gnojka wara:p
    • berdebul Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:32
      Pogadać. Agresja lękowa będzie eskalować z czasem i może trafić na Twojego psa. Zrób dobry uczynek.
      • lumeria Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:35
        Myślę podobnie. Doradzić, by zabrała pupila do psiego przedszkola na treningi - tam specjalista powinien ja uświadomić.
    • berdebul Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:33
      I Btw, Twój pies je pasie big_grin a nie się przygląda.
      • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 00:07
        🤣
        • berdebul Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:09
          Się nie śmiej, tylko zastanów się gdzie zmieszczą Ci się zwierzątka do zaganiania🤣
    • kobietazpolnocy Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 22:35
      Ale on sam zaczepia te psy, czy po prostu reaguje zbyt nerwowo, jak one do niego podchodzą?

      Jeżeli inni właściciele psów reagują aż tak wielką niechęcią na jego widok, to rozumiem, że on się robi niebezpieczny dla innych i psuje zabawę, tak? W takim razie, porozmawiać na pewno wypadałoby, choć jak to zrobić delikatnie, nie wiem. Zasugerować szkolenie, bo widzisz, że psiak nie umie się odnaleźć wśród innych psów?
      • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 11.08.21, 23:27
        On do żadnego psa sam nie podchodzi. Widać, że w ogóle nie ma ochoty wchodzić na teren parku. Pierwsze kilka minut stoi przy nogach właścicielki, potem trochę odchodzi i coś nerwowo zaczyna wąchać a jak któryś z psów do niego podejdzie albo niechcący wpadną na niego w zabawie to najpierw kłapie paszczą po czym w te pędy chowa się za nogami swojej pani. Dziś taka zabawa trwała 1,5h! Ten pies po takiej "terapii" jest pewnie kłębkiem nerwów..
        Psy w parku są bardzo przyjacielskie, ładnie się wszystkie bawią, żaden nie jest nawet minimalnie agresywny. Wszystkie są bardzo usłuchane i po tym, jak zestresowany kłapie paszczą są odwoływane żeby nie eskalować konfliktu.
        Ale dziś stało się tak, że mój- gówniarz ufny i kochający wszystkie psy- podszedł do niego, on zaczął kłapać paszczą na co wkroczyła rottka i go przygniotła do ziemi...
        • mandre_polo Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:16
          Ale oczekujesz że on ma się podporządkować innym? Czy też żeby właścicielka nie przychodziła do parku?
          • sophia.87 Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:25
            Najlepiej dla tego psa by było gdyby nie chodziła tam gdzie są inne psy.
            Tu może pomóc jedynie behawiorysta
          • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:26
            Nic z tych rzeczy. Jest mi tego psa po prostu szkoda i obawiam się że z czasem będzie gorzej i dojdzie do jakiejś tragedii. Ona twierdzi że pies jest dominujący, a jest ewidentnie przerażony. Może, gdyby zmieniła do niego podejście, poradziła się kogoś mądrego, sytuacja mogłaby się poprawić.
            • mandre_polo Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 12:40
              Bo ta rasa nie socjalizuje się łatwo. Inne psy też wyczuwają emocje. Właściciel powinien pracować ze specjalistą, czytac
              • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 13:35
                No właśnie, powinien, ale skoro nie jest w stanie odczytać sygnałów dawanych przez psa, to nie wpadnie też na to, że coś jest nie tak, jak powinno.
                Pytanie jest, czy wypada właścicielkę psa uświadomić o istnieniu tego problemu, czy np. zmienić park i mieć w dudzie ( tu byłoby mi szkoda, bo ten mam blisko domu, przychodzą fajni ludzie, pies ma kumpli i "mamusię")
                • yadaxad Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 13:56
                  Pies też musi się nauczyć rozumieć co inne psy do niego "mówią". Bez socjalizacji szczeniaka, izolowany, "ocierający" się tylko o inne psy na spacerze na smyczy, najczęściej przyciągany do właściciela jak inny pies się do niego zbliża, będzie odbierał kontakt tylko jako zagrożenie. Potem to już trudno odkręcić jak się zafiksuje.
                • mandre_polo Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 14:58
                  A coś grozi twojemu psu? Zaatakuje?
                  • yadaxad Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 15:44
                    Grozi o tyle, że ile dorosłe psy przyjmą do wiadomości, że z tym psem nie ma zabawy i zaczną go ignorować, to szczeniak może próbować się z nim zbliżyć i zostanie pogryziony. Tym bardziej, że taki pies wysyła sygnały, bo instynktownie chciałby spełnić psie rytuały, ale w momencie zbliżenia strach w nim zwycięża i "zaproszonego" psa atakuje. A uporczywe przyprowadzanie go w miejsce, gdzie ma takie przeżycia tylko go w jego reakcji utrwala.
                  • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 16:18
                    Tak, myślę, że jest to możliwe.
                    Zwłaszcza, że pies kłapie paszczą również przy przypadkowym kontakcie,w momencie kiedy rozbawione psy na niego wpadną.
                    Plus to, jak wczoraj zareagowała rottweilerka ( czego wcześniej podobno nie było, olewała go) daje podstawy by stwierdzić, że sytuacja z czasem się pogarsza zamiast polepszać.
          • hrabina_niczyja Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:31
            Właścicielka powinna psa socjalizować, ale powoli i w komfortowych dla niego warunkach. Dlatego ja nigdy nie puszczałam szczeniąt samopas. Pies na smyczy czuje się bezpieczniej, a nadal ma szansę przywitać się z innym psem i zrobić to w swoim tempie, a potem zdecydować czy spotkanie będzie dłuższe czy pies odejdzie. Mój pies teraz jako dorosla po prostu ignoruje inne psy, krótko się wita i odchodzi albo bawi z przyjaciółmi. Psy jak ludzie, też sobie wybierają kolegów, mają swoich wrogów. Normalna psia sprawa.
            • mandre_polo Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 12:38
              Widzisz są właściciele psów którzy wręcz gardzą tymi którzy puszczają swoje wolno. Bo ich na smyczy jest w gorszej sytuacji. Każdy ma swój punkt widzenia
              • hrabina_niczyja Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 00:03
                No ja takich opier..m aż miło. Skoro pies jest nieprzywoływalny to ma chodzić na smyczy. Moja piesia bała się dużych psów, oswajałam ją powoli z wybranymi osobnikami. A tu leci taka krowa prosto na nią. Teraz na psy ma wypipkane, omija i nawet się nie wita. Dłuższa uwagę poświęci jedynie kilku swoim przyjaciołom oraz jednej wrogiej suce, która koniecznie trzeba badawczo śledzić wzrokiem 😄 Już jej się nawet jej obszczekać nie chce, ignor totalny. Dlatego psy puszczone samopas, które do niej lecą mnie irytują.
    • po-trafie Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:02
      A to ja sie podepne, bo jestem dosc nowa w temacie: mam ci ja szczeniaka duzej rasy. 4 miesiace, 10kg, szczepienia kompletne, odeobaczona.

      No i: piesek kocha inne psy. Mam w rodzinie na wsi 8miesiecznego owczarka, bawia sie jak zloto - turlaja, raz jeden na gorze raz drugi, raz jeden brzuchem do gory raz drugi, ktos sie potknie, ktis na drugim usiadzie, ogony machaja i tak 20-30min.

      Jak podejsc do tematu psich parkow? Co jesli starszym psom klimat szczeniakowej zabawy z wskakiwaniem na plecy, tracaniem i ogolnym zaczepianiem nie odpowiada (np starsze psy mniejsze od mojego moga nie polubic takiego wskakiwania)?
      Powinnam sie ustawic w srodku i czatowac na psy, ktore takie towarzystwo docenia, a przy innych przepraszac i wychodzic?
      Zupelnie nie wiem, jaki jest protokol…
      • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:11
        Nie wiem, ja też nowa w temacie :p
        U mnie w parku jest tylko jedna suczka starszawa i malutka, która nie chce się bawić, ale poradziła sobie z tematem sama i nikt jej nie zaczepia :p
      • berdebul Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:13
        Zacznij od wejścia z psem na smyczy. Obczaj towarzystwo. Niektóre psie parki to wylęgarnia patologicznych zachowań i to co właściciele odbierają jako „uroczą zabawę”, bywa polowaniem na któregoś z psów. Najlepiej iść na psie przedszkole i tam poznać sensownych psich kumpli.
      • hrabina_niczyja Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:20
        Nie puszcza się szczeniaka, który wiadomo, że każdego zaczepi do zabawy samopas. Chodź z nim na smyczy i znajdźcie kolegę do zabawy. Taki wyrośniety szczeniak to jest koszmar dla wszystkich małych psów. Mam małego psa i zwracam uwagę na gabaryty kolegów, żeby go nie uszkodziły w zabawie.
      • madame_edith Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:45
        Na psim placu zabaw pojawiają się często psy, których właściciele właśnie po to tam przyszli, żeby się gałgan wybawił. Czyli masz szanse spotkać takich samych wariatów (np mojego).
        Acz bywają też mózgi, którzy przyprowadzają sukę z cieczką 🤦‍♀️ Ku uciesze wszystkich niewykastrowanych burków i mniejszej uciesze suki. Tak więc pilnować trzeba i tak.
        • te_de_ka Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 10:51
          Mam psa w średnim wieku, bardzo opanowanego, który czas szczenięcego turlania się z innymi psami ma już dawno za sobą. Chodzę do psich parków i spotykam się tam również z właścicielami mających ochotę na wybawienie się szczeniaków i psiaków z nadmiarem energii np po długim dniu w domu. Mój pies potrafi ustawić namolnego kompana w kilka chwil, dlatego zawsze informuję że właściciel może pozwolić swojemu psu podejść, ale wspólnej zabawy nie będzie, namolniak dostanie jasny sygnał, że ma się trzymać na dystans. Radzę po prostu pytać właściciela "czy mój pies może podejść czy mam zabrać". Na psim parku ja też tak pytam, choć mam spokojnego, nie szukającego kontaktu z innymi psami zwierzaka. Nigdy nie wiadomo, czego życzy sobie właściciel przychodząc na psi park: jedni chcą towarzystwa dla swojego psa i inni wręcz przeciwnie: chcą wybiegu bez towarzystwa.
          • mandre_polo Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 12:45
            O to to. Obserwuję jatki na forum pomiędzy tylko którzy chcą swoje psy wybawić a tymi którzy wiedzą że to nie przejdzie i będzie lęk u ich psa. To samo ci bez smyczy bo łagodny a sprowokuje tego na smyczy i będzie atak
          • hrabina_niczyja Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 00:08
            Taaa i zawsze się znajdzie taka paniusia co narobi jazgotu, że masz agresywnego psa, bo ostrzegawczo kłapnął dziobem. Moja kiedyś takiego namolnego szczeniaka złapała za kark i przeniosła dalej. Afera na 100 fajerek. Podobnie było z Jorkiem sąsiadów, ale jorek szybko załapał, że jak nas mija to ma się przywitać i ładnie odsunąć, a nie skakać i latać jak opętany. Niestety, ale psy mają ludzie zupełnie ich nie rozumiejący i potem wychodzą takie kwiatki. A wystarczyłoby przejść się po osiedlu i znaleźć psu towarzyszą zabaw w tym samym wieku i potrzebami.
      • kautokeino Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 16:42
        Nie wiem jaki jest protokol, wiem jak ja robie: pies na smyczy, zblizam sie do wlasciciela drugiego psa i z odleglosci "fonicznej" witam sie i mowie "kim jestem" (czyli wiek, rasa/waga, plec, i ze pies skory do zabawy) oraz pytam otwartym tekstem, czy mozemy sie przywitac i jak na zakolegowanie sie zapatruje sie druga strona. Zawsze tak robilam, protokol mi sie od ponad 30 lat nie zmienil, i zawsze dzialal smile
    • hrabina_niczyja Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 09:22
      Nie tylko wypada, ale nawet trzeba. Ja bym spokojnie jej powiedziała co i jak. Szkoda psa i szkoda innych psów, które w stadzie i zabawie mogą na tego jednego zareagować kiedyś niefajnie.
    • kozica111 Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 10:13
      To co opisujesz to postawa tzw "unikania", nie musi być automatycznie związana ze strachem.Są rasy które zwyczajnie nie lubią "obcego" towarzystwa, zarówno innych psów jak i ludzi.Nie lubią takich interakcji.Sharpeie to molosy a ten rodzaj psów taki właśnie może być.
      Bordery co ciekawe tez nie są towarzyskie ale to zobaczysz jak pies zacznie dojrzewać, a około 2 roku życia będzie apogeum wink
      • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 10:32
        No dobrze, ale postawa unikania pojawia się w związku z dyskomfortem odczuwanym przez psa, a dziewczyna uparcie psa na ten dyskomfort naraża, zupełnie nie zwracając uwagi na sygnały jakie pies wysyła. Pies już reaguje agresją.
        Pogadała byś z dziewczyną czy starała się unikać? Bo szczerze mówiąc, ja ( jak i inni) przychodzę tam żeby się wyluzować i zmęczyć psa, więc zmiana sytuacji byłaby wszystkim na rękę:p
        • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 11:09
          I żeby ona sobie z tym psem np siadła w jakimś lekko oddalonym miejscu, to problem z pewnością by się znacznie zmniejszył, bo pies od niej daleko nie odchodzi. Ale jakoś sobie upodobała siadać zawsze na oponie w samym środku, gdzie reszta psów biega, bawi się i szamocze, więc o kolizję nie trudno :p I tak w 1,5 godziny właściciele innych psów kilkadziesiąt razy je odwołują, żeby coś się nie wydarzyło.
          Mój podszedł do niego tylko raz i trzyma się z daleka póki co, ale też może przecież wpaść na niego w zabawie i się martwię :p nie zawsze będzie w parku rottka która go obroni :p
          • andace Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 11:32
            Na psach się nie znam ale znam się na Holendrach, którzy zawsze mówią co myślą i każdy Holender ma opinię i czuje potrzebę ją wyrażać wink więc uprzejmie powiedziałabym co myślę dla dobra zwierząt.

            www.expatica.com/nl/moving/about/dutch-stereotypes-733018/ Punkt 11 (żeby zaskoczyć Holendra wystarczy powiedzieć że nie masz zdania na dany temat 😂).

            • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 11:39
              Towarzystwo w parku jest mieszane, dziewczyna nie jest Holenderką, więc nie wiem czy te zasady w tym momencie mają zastosowanie :p
              • andace Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 11:57
                Jak nie jest Holenderką, to faktycznie może być trudniej, może też dlatego nikt jej wcześniej nie wytłumaczył że męczy psa.
                • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 12:17
                  Nie wiem, czy nikt jej nie tłumaczył wcześniej ( podpytam) czy ona ma to gdzieś, ale stali parkowi bywalcy nie wchodzą z nią w interakcje ( a to sympatyczni ludzie, ja nie miałam żadnego problemu z "wejściem w grupę", przyjęli mnie, moją dość upierdliwą córkę i bordera z motorkiem w zadku z uśmiechem i miłym słowem), więc może ktoś coś próbował ale nie wyszło...
    • kautokeino Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 16:35
      Ja bym jzu dawno to miala za soba, bo mi charakter milczec nie pozwala wink Poza tym im dluzej zwlekam, tym gorzej mi cos wydusic, a na spontanie jestem nadzwyczaj dobrze odbierana przez ludzi - co mi dodatkowo psuje charakter, bo nie mam zadnej motywacji, zeby sie hamowac big_grin
      • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 17:39
        Ja się waham, bo jestem w tym parku nowa i tak trochę mi głupio, nie leży w mojej naturze zwracanie uwagi obcym ludziom na wychowanie bombelków i zwierząt domowych... Póki nie dzieje im się rażąca krzywda lub nie zagrażają moim bombelkom i zwierzętom :p
        I na pewno byłoby mi łatwiej, gdyby dziewczyna była bardziej kontaktowa, ale jest trochę mruk :p na pytania odpowiada półsłówkami i nie ma ochoty nawiązywać dialogu, więc musiałabym wyskoczyć z dobrą radą jak Filip z konopi:p
        • ajaksiowa Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 18:13
          Zröb to.jak najszybciej,szkoda psiny🤒🤒
          • yadaxad Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 19:31
            Tak prawdę mówiąc tu już się nie wiele da zrobić. Tak może oddać psa na parę tygodni Cesarowi do jego stada, gdzie pozytywne stado psa wyedukuje w psiej mądrości. Trening i szkolenie może tylko opanować jego ataki, będzie wycofany, ale nie ruszy. Jak już się tak ułożyło jego odbiór innych psów, to ma się psa na samotne spacery, w których nie przeszkadza ciągnięciem do kumplowania się z psami na horyzoncie.
            • mandre_polo Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 21:02
              Ta rasa ma tę cechę
        • kautokeino Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 00:08
          Wychowanie bombelkow mi zwisa, natomiast z psiarzami zawsze musze choc slowo zamienic, a juz shar-pei dziala na mnie jak najlepszy magnes. Dziewczyna moze mruk, a moze nowa jak Ty i z malo kontaktowym psem to niespecjalnie ma jak wejsc w grupe - ale raczej chce, bo po pierwsze przychodzi, a po drugie ustawia sie na srodku, a nie chowa po bokach. Na sile nic nie zrobisz, ani nie pogadasz, ani do niczego nie namowisz, musi to jakos wyjsc w miare naturalnie i w tym cala szansa.
    • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 12.08.21, 21:38
      Sytuacja sama się rozwiązała, niestety w bardzo brutalny sposób sad
      Dziś było dużo psów, spore zamieszanie. Ja swojego w pewnym momencie zapięłam na smycz bo w takim chaosie byłoby mi trudno nawet zobaczyć gdzie jest, nie mówiąc o kontrolowaniu sytuacji, a zdaję sobie sprawę, że jest upierdliwy.
      Była dziewczyna z szarpikiem i było nawet dość spokojnie póki nie przyszedł jakiś koleś z psem wyglądającym na mix cane corso. Pies spokojnie obszedł wszystkie obecne psy, doszedł do szarpika a ten w moment skoczył na niego i się zaczęły szamotać. Do rozdzielania wkroczył właściciel rottweilerki, jako jedyny był opanowany i wyglądał na takiego, co wie co robi.
      Corso krew się z rany na szyi leje, szarpik z rozerwaną łapą.. wszyscy w szoku, dziewczyna od szarpeja w spazmach 😱😱
      Kuźwa, odechciewa mi się tych parków..
      • yadaxad Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 00:07
        Nie zaskakujące, dziś, czy za tydzień szarpik miał takie zdarzenie wpisane w swój los. Akurat, że coś tam pies miał z corso nie było decydujące, bo każdy inny duży pies, który nie boi się, odpowie na niesymulowany atak.
      • daniela34 Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 00:15
        O matko! Dopiero teraz przeczytałam. Biedne psy!
      • umi Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 00:20
        Wlasiciciel rotki z yayami.
        Szkoda tego psa i szkoda, ze nikt dziewczynie juz pewnie nie powie, ze z nim by trzeba bylo troche popracowac.
        • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 08:34
          Tak, właściciel rottki to konkretny facet i taki.. oszczędny w ruchach, nie wiem jak to określić lepiej.
          Jako jedyny wiedział jak zareagować i bardzo dobrze, że akurat był na miejscu, inaczej pewnie by się to skończyło o wiele gorzej 🙄
        • sophia.87 Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 09:29
          Dokładnie, biedne psy
      • kobietazpolnocy Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 09:19
        Dorosły pies rozerwał lapę szczeniakowi? Ładnie..

        Ale chciałam zwrócić uwagę na to, jak bardzo w tej historii skupiamy się na zachowaniu zwierząt w grupie, na małym obszarze, a nie ludzi.. A tu też byłoby fajne pole do obserwacji: grupa ludzi, z nową i zaakceptowaną, ale wciąż przyglądającą się z boku moną, dziewczyna, która niby nikomu nic nie zrobiła, ale wyraźnie wraz z psem jest unikana przez ludzi (choć siada po środku i wyraźnie, choć niezgrabnie, próbuje być częścią grupy..).. Nikt nic nie mówi, ale obserwacje są czynione, nawet wątek na forum polskojęzycznym się pojawił, ktoś już opuścił park celowo, gdy ona się pojawiła... Coś jest na rzeczy, coś wisi w powietrzu, kogoś nie lubimy, ale nikt nic nie mówi, aż..
        Wyczuliście outsiderów bezproblemowo, na razie milcząco tolerowaliście (wy i psy), ale napięcie się pojawiło.

        Szczerze mówiąc, nie wiem, czy mogłabyś cokolwiek zrobić poza popsuciem atmosfery i otwartym poinformowaniem tej dziewczyny, że pies się tu czuje niekomfortowo i reaguje zbyt agresywnie. Ani ty, ani nikt inny tego nie zrobiliście, czekając, aż samo się rozwiąże, i rozwiązało się pojawieniem się nowego psa.
        Dla mnie to typowe mechanizmy panujące w grupie społecznych zwierząt, wliczając w to ludzi smile Nic nowego, nic mnie nie szokuje, żadnego psa mi nie jest szkoda, to jest ich sposób rozwiązywania konfliktów, choć dla ludzi, którzy nic nie zrobili by temu zaradzić wygląda brutalnie.

        A teraz niepopularna może opinia: nie lubię takich parków dla psów. Zamknięty obszar, z reguły nie za duży, i grupa zwierząt, na siłę wrzucana razem, z ludzkimi rodzicami patrzącymi jak przedszkolaki będą się uroczo razem bawić.
        Mam wrażenie, że to nienaturalne. Z drugiej strony, gdzie indziej te psy wyprowadzać, co z nimi robić? Wszędzie chodnik, wszędzie smycz (z czym się zgadzam). Coraz bardziej sztucznie to wygląda.
        • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 09:32
          Pies wyglądał na młodego, może koło roku, tyle, że duży. Pierwszy raz go tam widziałam, ale ja tam przychodzę od dwóch tygodni, mogłam na niego wcześniej nie trafić.

          Jak było z dziewczyną na początku nie wiem, jak przyszłam pierwszy raz do parku to ona już tam była. Siada na środku, ale gapi się w telefon w chwilach, kiedy nie zajmuje się psem. Na nikogo nie patrzy, z nikim nie rozmawia. Próbowałam ją zagadać, pytałam o psa, ale ona ewidentnie nie miała ochoty ze mną gadać, więc się nie narzucałam..

          Jeśli chodzi o park, to ja lubię, ale tylko w momentach kiedy psów jest mało. Jak się schodzi za dużo, to sobie idziemy.
          • kobietazpolnocy Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 09:57
            No więc i ludzki i psi outsider: dziewczyna wyraźnie nie umiejąca "w grupę". To się jednak odbija na psie.
            Skoro sama właścicielka nie potrafi, to może takie sytuacje go czegoś nauczą.
        • ajaksiowa Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 09:38
          Pocieszajàce jest to że szarpik jeszcze młody i może dziewczyna coś zrozumie,nie unikałabym jej gdy sięznowu pojawi,i oczywiście jak bèdziesz miała okazję- pogadaja, z ciekawości pytam: w jaki sposöb rozdzielał walczäce psy?
          • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 09:42
            Nie wiem, dokładnie nie widziałam bo stałam oddalona od zamieszania. To, co widziałam, to że zerwał się z ławki, podbiegł do psów i po chwili miał w jednej ręce szarpeja w powietrzu a drugą ręką i nogą przytrzymywał corso.
            • kobietazpolnocy Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 09:55
              A gdzie był właściciel corso..?
              • ajaksiowa Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 10:04
                Pewnie stracił głowę😉silny facet da radę w ten sposób,ciekawa jestem jakä radę miałby dla kobiety w podobnej sytuacji🤔🤔🤔ciekawi mnie bo są röżne teorie w tym temacie
                • yadaxad Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 11:05
                  Psa nie można tylko mieć. W psa trzeba "inwestować" myślenie o nim. Na pewno inaczej w przypadku maltańczyka niż dobermana. Pewnie właściciel nibycorso, był przekonany, że ma psa bezproblemowego, zwłaszcza jak młody. Psy oceniają momentalnie potencjał fizyczny spotkanego kolegi i niektóre nie przywitają się nawet z wysyłającym przyjazne sygnały, dla nich niebezpiecznym, bo są prewentywnie ostrożne i nie, bo nie, mów co chcesz. Inne wysyłają sygnał, przyjmuję twoje zainteresowanie i nie będę cię drażnił, bo wiem, że jesteś silniejszy, co są zachowania niedostrzegalne dla człowieka. Właściciel corso mógł mieć z nim tylko takie doświadczenie, że jego pies wychodzi z innymi bezproblemowo, bo niby po co wprowadzał by go między psy. Obwąchały by się, ustawiły system wartości, wybrały, który pies chce za drugim biegać, który woli kotłowanie i przewracanie na trawie. Tylko, że wszystkie psy lubią powalczyć i już ze szczeniakiem trzeba pobawić się w przeciąganie z zabawką, przerzucanie go, jego atak na sznurek. To nie uczenie agresji, ale pies ma się nauczyć odpowiednio łapać, inaczej jak trafi w zabawkę inaczej jak trafi w rękę i nauczyć się zrezygnować, jak mu się powie dość, koniec. Pies w tym wytrenowany ma odruch nie skaleczyć właściciela, bo psy mają szybki refleks i czują zapach ręki przy rozdzielaniu. A widocznie właściciel corso się własnego rozognionego psa bał, bo się z taką sytuacją nie liczył i nie miał sprawdzonej takiej sytuacji. Nie dziwię się, że właściciel rotwacza wiedział jak się zachować i nie bał, bo by wychować rotwajlera trzeba znać czym się charakteryzuje walka psów. Szarpej to też pies do walk psów.
              • mashcaron Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 10:35
                Właściciel corso był obok, coś krzyczał i się miotał, psa przejął jak ten był już spacyfikowany.
                • mandre_polo Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 13:37
                  Też nie lubię tych parków.
                  Natomiast znam osoby które mają dwa psy i one też muszą być oddzielone. Nie takie to proste w przypadku różnego wieku, osobowości
                  • yadaxad Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 17:00
                    To właśnie przykład, że dziewczynie nie wiele można było poradzić, oprócz, by swojego psa nie prowadziła między psy, bo jest socjalnie stracony. Psy są stadne, tak mają naturalną tendencję odnaleźć się w grupie, człowiek je wprowadza w psychotyczny stan. Dwa psy w domu nie muszą się zaprzyjaźnić, ale by nie walczyły o miejsce w rodzinie, muszą czuć autorytet arbitra, który wyznacza im miejsce.
                    • yadaxad Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 17:11
                      Jeśli nibycorso miał pogryzioną szyję, a szarpej łapę, to corso nie chciał się gryźć, odepchnął atak po pierwszej krwi.
                      • 3-mamuska Re: "To ja sobie poleżę.. 13.08.21, 19:11
                        Dokładnie mam nadzieje ze ktoś to zauważy i dziewczynie wytłumaczy ze to jej pies jest winny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka