Dodaj do ulubionych

Wiercenie w ścianach

    • elenelda Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 14:24
      Masz do wyboru:
      1. Opłacić facetowi ekipę, żeby szybko uwinęła się z remontem
      2. Kupić słuchawki wygłuszające i wytłumaczyć dziecku, dlaczego warto je założyć.
      3. Narobić dymu w administracji, wzywać policję - nic to nie da, facet ma prawo robić remont we własnym mieszkaniu w dozwolonych godzinach.
      Polecam opcję nr 2. Moja córka miała silną nadwrażliwość słuchową, na dźwięk wiertarki wymiotowała, do słuchawek nie musiałam jej przekonywać, dziecko szybko załapuje, że to coś na uszy przynosi mu ulgę.
    • mamamisi2005 Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 15:10
      Zanim, jak ktoś poradził, odwiedzisz sąsiadów w poszukiwaniu sojuszników przeciwko wiercącemu, sąsiadowi, weź pod uwagę, że płacz twojego dziecka też słychać.
      Jestem życzliwie nastawiona do ludzi i jako wasza sąsiadka zrozumiałabym, że remont trzeba przeprowadzić, a płacz dziecka może być trudno ukoić i nie żądalabym zaprzestania remontu ani pozbycia się potomstwa.
      Niemniej taki płacz, zwłaszcza histeryczny, pełen spazmów i nieomal wymagający wezwania karetki to jeden z najbardziej irytujących hałasów, co chyba jest pewnym atawizmem. W każdym razie wybieram wiertarkę. Gdybyś mnie odwiedziła oczekując, że podpiszę petycję przeciwko sąsiadowi, zarazem bez żadnego przemyślenia na temat tego, że też jesteś uciążliwym sąsiadem, raczej nie byłabym skłonna do współpracy.
    • potworia116 Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 16:34
      Słuchawki wyciszające.
    • jagoda2 Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 18:52
      Praktycznie rzecz biorąc, jeżeli człowiek przestrzega dni i godzin roboczych, to może wiercić ile chce i nic z tym nie zrobisz. Z uprzejmości może robić przerwy, ale nic więcej nie wyegzekwujesz.

      Analogicznie: możesz mieć koszmarną budowę nowego osiedla na przeciwko swoich okien, która trwa miesiącami (a nawet latami) i generuje potworne hałasy różnego rodzaju - od przejeżdżających ciężkich i bardzo hałasujących maszyn, po wiertarki, spawarki i milion innych urządzeń i NIC z tym nie zrobisz, jeśli pracują w ustalonych godzinach (u mnie 7.00-17.00, ale hałasy związane z transportem ciężkich maszyn i urządzeń są znacznie wcześniej). W mojej wspólnocie nawet nie wyrażono zgody na zamontowanie żaluzji zewnętrznych, które mogłyby te hałasy tłumić, a budowa trwa już ponad dwa lata (na szczęście zbliża się ku końcowi).

      Tak więc, pozostaje przeczekać i może faktycznie na spacery dużo z dzieckiem wychodzić, jeśli jest takie wózkowe jeszcze i może w wózku pospać. Pewnie prędzej dziecko wróci do zdrowia i do żłobka niż gość skończy swój remont, ale niestety ma prawo remontować w ustalonych dniach i godzinach i nic z tym nie zrobisz.
    • jomakara123 Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 20:54
      Tylko słuchawki wygłuszające Cię uratują np. te www.malama.pl/product-pol-4337-Ochronne-sluchawki-wygluszajace-dla-dzieci-Szary-EciPeci.html
      trzymam kciuki!
    • katie3001 Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 21:18
      Doskonale Cie rozumiem. Jestes zmeczona nieustannym halasem i boisz się o dziecko. Wlacza Ci sie tryb ochrony potomstwa. Pewnie siada Ci psychika od tego wiercenia.
      • milupaa Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 23:00
        Nie spoko, mi nie siada smile Jestem w stanie to przeżyć. Martwię się tylko o zdrowie dziecka, płacz, trzęsienie się, przyklejenie do mnie na godzinę, nigdy nie miała na nic takiej reakcji. Widać halas jest zbyt duży.
    • ewa_2009 Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 21:43
      W ramach rewanżu wyczaj kiedy sąsiad odpoczywa. Pożycz 2 wielkie kolumny i puść mu jakąś "muzyczkę"
    • cruella_demon Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 21:51
      Ojp😂
      Trolle teraz nudne i przewidywalne, za to wariatka fantastycznie rozkręciła forum😂😂

      Dobrze że nie mam tak piep#rzniętych sąsiadów jak ty. Dziecko zdaje się fioła po mamusi dziedziczy, stąd te fobie.
    • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 21:58
      Miałam taki cyrk przez rok, sąsiedzi pode mną odziedziczyli mieszkanie, nie zamieszkują go i przyjeżdżają tylko latem, chcieli oszczędzić i wynajęli do pracy pana, który robił wszystkie prace sam, zrywał podłogi, wymieniał futryny, rury, wszystko, bujał się z tym cały rok, wieczorami, w soboty. Pisałam do administracji budynku ale przyniosło słaby efekt. Tacy ludzie to koszmar, ja też robiłam remont ale wynajęłam ekipę, pracowali w określonych godzinach w tygodniu i najbardziej hałaśliwe prace zajęły może 2 tygodnie. Nie nauczysz, buce oszczędzają i innych ludzi mają w d....pie. Byłam chora albo uczyłam się do egzaminu a palant zaczynał wiercić o 18 w piątek i tak cały rok.
      • milupaa Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 23:04
        O, ktoś widzę w końcu rozumie że jeden buc robi hałas tygodniami a ekipa krótko i zwięźle. Bo całą dyskusja powstała o tym że ekipa będzie tak samo uciążliwa. Otóż nie. Mnie irytują tacy domorosli majsterkowicze, potem będzie co kilka miesięcy poprawiał to co teraz spierniczyl, znów robiąc hałasy.
        • grey_delphinum Re: Wiercenie w ścianach 19.09.21, 23:39
          Po prostu sfinansuj mu profesjonalną ekipę.
        • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 10:15
          Dokładnie, sąsiad przez ścianę też robił remont z ekipą i wiadomo, że jest hałas ale przez określony czas i nikr nie robi problemu. Domorosły majsterkowicz potrafi napsuć krwi i ma w dudzie innych, przychodzi, kiedy inni odpoczywają a on ma wtedy czas. Dla mnie to buc i cham.
        • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 11:37
          Już kilka osób ci poradziło - zapłać za ekipę panu to będziesz miała problem z głowy., Jak widać do wunskich specjalistek ematkowych nie dociera, że kogoś na wywalenie kilku tysięcy na profesjonalną ekipę może najzwyczajniej w świecie nie stać. Pominę fakt jakości tychże ekip oraz terminów oczekiwania na nie (dobra, sprawdzona ekipa to potrafi mieć kalendarz zapełniony na rok naprzód).

          Mam szczęście, że za sąsiadów mam normalnych ludzi, a nie jematki którym przeszkadza wszystko - od wiertarki po zapachy z kuchni (przy czym jak same drą się i trzaskają oknami żeby "dyskretnie" dać do zrozumienia, że coś im się nie podoba to już jest wszystko ok.
          • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 11:56
            Jasne, jak nie było mnie stać na remont to mieszkałam w niewyremontowanym mieszkaniu, przez kilka lat oszczędzałam i potem na czas remontu wyprowadziłam się bo remont był generalny, ze starego mieszkania zostały tylko okna. Wywiesiłam kartkę informującą lokatorów o hałasach w godzinach 9-17 od poniedziałku do piątku, nikt nie powiedział złego słowa. Nie mówimy o wierceniu kilku dziur, tylko skuwaniu płytek, zrywaniu podłogi, wyrywaniu futryn. " Szkoda głową o mur tłuc kto był bucem - będzie buc." Prawda?
            • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:00
              No widzisz, widocznie ty lubisz mieszkać w chlewie, inni ludzie niekoniecznie i wolą sami wziąć się za remont a nie czekać kilka lat aż przy okazji do remontu dojrzeje coś więcej, niż wcześniej było planowane.

              Swoją drogą tradycyjne jematkowe podejście - jak oszczędza to buc; powinien od razu wywalić grube tysiące na ekipę to jematka byłaby zadowolona.
              • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:06

                > Swoją drogą tradycyjne jematkowe podejście - jak oszczędza to buc; powinien od
                > razu wywalić grube tysiące na ekipę to jematka byłaby zadowolona.
                >
                nie to co tradycyjne podejście polaka-oszczędzaka. Śmieci do lasu, plastik do pieca, ogrzewanie najtańszym miałem i niesprzątanie po psie.
                • sumire Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:13
                  Ale my nie wiemy, czy ten pan remontuje sobie sam z oszczędności, czy dlatego, że po prostu lubi. A tu już nastąpiło założenie, że to cebulak, bo nie wynajął ekipy, która by pracowała od 7 do 22 i wyremontowała mu mieszkanie w 3 dni, jak ematka widziała w programie telewizyjnym.
                  • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:34
                    sumire napisała:

                    > Ale my nie wiemy, czy ten pan remontuje sobie sam z oszczędności, czy dlatego,
                    > że po prostu lubi.

                    Ale mnie wali co kto lubi, jeśli ma to przeszkadzać innym. Sądzisz, że ludzie lubią kupy po swoim psie zbierać?
                • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:15
                  Dokladnie Nenia, Polak cebulak.
                  • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:18
                    Tak, tak. Cebulak. Żyj dalej w swoim świecie. To co piszesz to taki odpowiednik "niech jedzą ciastka" i symbol bycia oderwanym łomem od rzeczywistości tego kraju.
                    • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:27
                      Na wszystko musiałam zarobić sama z mężem i nie obarczam winą innych, niektórzy płaczą i każdy musi ich znosić, bo im się należy.
                      • memphis90 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:22
                        Eeee, na razie to Ty szlochasz, że "się należy" i tupiesz nóżką, że inni mają robić, jak Ty chcesz...
                      • m_incubo Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 07:39
                        figa_z_makiem99 napisał(a):

                        > Na wszystko musiałam zarobić sama z mężem

                        Nie wątpię!
                        A na co byś była w stanie zarobić sama bez męża?
                    • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:42
                      profes79 napisał:

                      > Tak, tak. Cebulak. Żyj dalej w swoim świecie. To co piszesz to taki odpowiednik
                      > "niech jedzą ciastka" i symbol bycia oderwanym łomem od rzeczywistości tego kr
                      > aju.
                      >
                      o i znowu siermiężna i ciężka rzeczywistość w naszym kraju. 5 miejsce w Europie pod względem
                      wyrzucanego jedzenia, ale "bieda panie, bieda, na chleb ludzie nie mają".
                  • sumire Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:25
                    Ja pierdzielę. Mój sąsiad sobie w ubiegłym tygodniu sam dach malował. To też cebulak, bo przyoszczędził na ekipie? Ta ekipa urasta do jakiegoś nowego symbolu ematkowego statusu.
                    • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:32
                      sumire napisała:

                      > Ja pierdzielę. Mój sąsiad sobie w ubiegłym tygodniu sam dach malował. To też ce
                      > bulak, bo przyoszczędził na ekipie? Ta ekipa urasta do jakiegoś nowego symbolu
                      > ematkowego statusu.

                      Dach malował? Znaczy się pędzla używał? Nie ma różnicy między wierceniem we wspólnych
                      ścianach a malowaniem swojego dachu? Chyba nie ma, skoro podajesz taki przykład.

                      Ciekawe, że akurat ty, tak stale narzekająca na to co w Polsce, zwłaszcza w porównaniu
                      do Zachodu, nie potrafisz załapać że tu chodzi o zasady współżycia społecznego by były
                      jak najmniej inwazyjne dla innych a nie o podkreślanie statusu.
                      • sumire Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:05
                        Przemieszkałam w bloku większość swojego życia. Zdaję sobie sprawę z tego, co oznacza współżycie społeczne w takich warunkach. Przerobiłam psy wyjące przez długie godziny, panny udające Sashę Grey o trzeciej w nocy, nastolatków z gitarami elektrycznymi, studenckie biby, Wietnamczyków gotujących w mieszkaniu jedzenie do swojej knajpy i wiele innych rzeczy. Różnica pomiędzy tym wszystkim a remontem polega na tym, że remont czasem zrobić trzeba. I niestety często nie da się go zrobić w sposób, który nie byłby inwazyjny. Pomijając fakt, że to oczywisty trollwątek, nie wierzę w to, że dla walących w sąsiada-cebulaka z wiertarką o wiele mniej uciążliwe byłyby trwające po kilkanaście godzin dziennie prace zawodowej ekipy. I dla kontekstu polecam wspomnienie niegdysiejszych wątków o hałasie z placu zabaw i padające w nich tezy, jak to należy go pokornie akceptować.

                        I to nie ja wymyśliłam, że pana nie stać albo jest skąpy i dlatego remontuje sam. Zatem nie rozczulaj się teraz nad zasadami współżycia społecznego.
                        • asia.sthm Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:14
                          > I niestety często nie da się go zrobić w sposób, który nie byłby inwazyjny.

                          Prace mlotem pneumatycznym czy wiertarka udarowa powinny byc skomasowane i czasowo ograniczone do minimum.
                          Warczec ludziom przez dwa tygodnie burzac po kawaleczku to jednak przesada, zla organizacja pracy, swinstwo ostatnie. Na te najbardziej halasliwe prace jest jakis sensowny limit. Przy odrobinie dobrej woli da sie lepiej zaplanowac i cudowna kartke sasiadom wywiesic zeby wiedzieli kiedy i jak dlugo bedzie im ciezko.
                          • memphis90 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:25
                            Ale ten konkretny sąsiad, zdaje się, wiertarkę włączyl raz....?
                        • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:18
                          sumire napisała:

                          > Przemieszkałam w bloku większość swojego życia. Zdaję sobie sprawę z tego, co o
                          > znacza współżycie społeczne w takich warunkach. Przerobiłam psy wyjące przez dł
                          > ugie godziny, panny udające Sashę Grey o trzeciej w nocy, nastolatków z gitaram
                          > i elektrycznymi, studenckie biby, Wietnamczyków gotujących w mieszkaniu jedzeni
                          > e do swojej knajpy i wiele innych rzeczy. Różnica pomiędzy tym wszystkim a remo
                          > ntem polega na tym, że remont czasem zrobić trzeba.

                          Czyli dla ciebie stwierdzenie o wynajęciu ekipy do prac grubszych, z profesjonalnym sprzętem do burzenia/wiercenia równa się "nie ma remontu"? A nie czasem "krótszy czas remontu" niż wykonywanie go w pojedynkę na urlopie wiertarką z kiepskim wiertłem? Bo serio nie wiem jak tu trzeba na tym forum pisać, żeby ludzie nie dochodzi do absurdalnych wniosków.
                          • sumire Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:20
                            Ale wiesz, że nie ma obowiązku wynajmowania ekipy z profesjonalnym sprzętem? Wiesz, ile to potrafi kosztować? Wiesz, ile się czeka na kogoś porządnego, a nie partaczy, którzy rozgrzebią ci mieszkanie na miesiąc, a potem zostawią bazylion niedoróbek? Ja rozumiem, że ematka ma na podorędziu czekającą grupę fachowców i kilkadziesiąt wolnych tysięcy na koncie, żeby zrobić sobie w tydzień generalny remont jak u pani Dowbor, ale rozejrzyjcie się czasem wokół. Masa ludzi remontuje mieszkania samodzielnie.

                            A jeśli mówisz o absurdalnych wnioskach, to przypominam, że w wątku padały deklaracje o wzywaniu pogotowia, bo dziecko się boi wiertarki, i straszeniu sąsiada policją. A można byłoby pójść do niego i się z nim dogadać.
                            • asia.sthm Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:27
                              > Ale wiesz, że nie ma obowiązku wynajmowania ekipy z profesjonalnym sprzętem?

                              Nie ma tez obowiazku robienia totalnego remontu ktory nas pod kazdym wzgledem przerasta.
                              Bierze sie rolke, maluje sie sciany a nie burzy i je przestawia.
                              • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:14
                                asia.sthm napisała:


                                >
                                > Nie ma tez obowiazku robienia totalnego remontu ktory nas pod kazdym wzgledem
                                > przerasta.
                                > Bierze sie rolke, maluje sie sciany a nie burzy i je przestawia.
                                >
                                >


                                Ale to tylko twoja opinia, że sąsiada przerasta remont. Skąd takie wnioski? Bo złota rączka robi to sam? Zazdroszczę mu, bardzo przydatny fach w ręku żeby nie zbankrutować przy dzisiejszych chorych cenach na rynku uslugowo-budowlanym.
                                Rozumiem, że jesteś na bieżąco w związku z "pocovidowym" absurdalnym wzrostem cen materiałów oraz usług??
                              • m_incubo Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 07:29
                                Nie ma też obowiązku mieszkania w bloku z wrażliwym dzieckiem. Można mieszkać w leśniczówce, można wyjechać do teściowej.
                                To ostatnie jest dużo tańsze, niż wynajęcie ekipy do profesjonalnego remontu, nawet jeśli teściowa mieszka w Australii.
                                • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 10:35
                                  m_incubo napisała:

                                  > Nie ma też obowiązku mieszkania w bloku z wrażliwym dzieckiem. Można mieszkać w
                                  > leśniczówce, można wyjechać do teściowej.
                                  > To ostatnie jest dużo tańsze, niż wynajęcie ekipy do profesjonalnego remontu, n
                                  > awet jeśli teściowa mieszka w Australii.
                                  >
                                  Następna...w bloku mogą mieszkać wszyscy. Jeśli tylko chcą. Starsi, młodsi, wrażliwi itd. To nie mieszkanie
                                  w bloku stwarza uciążliwość dla innych sąsiadów, tylko głośny i długotrwały remont. Stąd to nie osoba, która mieszka ma się wyprowadzać, tylko ktoś kto przeprowadza remontu ma się starać, żeby remont (tak, oczywiście, dozwolony) był jak najmniej uciążliwy dla innych. Chociażby poprzez czas jego skrócenia.

                                  I

                                  • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:21
                                    Jak zatem sprawiedliwie zmierzysz dla każdego mieszkańca uciążliwość remontu? W bloku mieszka sporo osób. Dla jednych mniej uciążliwe będzie wiercenie co jakiś czas przez chwilę niz napierniczanie udarowka przez 3 dni z rzędu od rana do wieczora. Ktoś ma urlop, ktoś inny jest chory akurat w tym czasie. Ktoś inny wraca po nockach, ktoś inny ma 1 zmiany i wiercenie do południa w godz pracy ma daleko bo go nie ma.
                                    Jak proponujesz ustalić co i dla kogo będzie mniej uciążliwe? Czy może liczy się tylko twoja racja i twój spokój?
                                    • milupaa Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:40
                                      Na początek wystarczy powstrzymać się od remontu w weekendy. Przypominam że chodziło o sobotę.
                                      • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 14:32
                                        milupaa napisała:

                                        > Na początek wystarczy powstrzymać się od remontu w weekendy. Przypominam że cho
                                        > dziło o sobotę.

                                        Tobie nie pasuje remont w weekend, komuś innemu to wisi bo np na weekendach ma dyżury/delegacje/pracuje w soboty i nie chce wiercenia w tygodniu. Nie dogodzisz każdemu. A skąd pomysł, że sąsiad akurat do Twojego rytmu ma się dostosować, a nie do sąsiadki w piętra wyżej?
                                    • asia.sthm Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:49
                                      > Jak proponujesz ustalić co i dla kogo będzie mniej uciążliwe?

                                      Lotka, przyznaj sie skad cie tu przywialo.
                                      Wspolnota ustala takie sprawy. Ustala sie na zebraniach, na ktorych nalezy bywac oczywiscie. Ustalenia wpisuje w protokul i idzie dalej wedlug procedury. Nastepnie wywiesza sie w gablocie obwieszczenie na kazdej klatce schodowej: Prace remontowe o wysokim natezeniu decybeli tylko w dniach... od... do... max godzin: 8 / tydzien po wczesniejszym poinformowaniu sasiadow .
                                      To tylko przyklad.
                                      Kazda wspolnota ma wlasne przepisy, ale o ile wiem w kazdej cywilizowanej wspolnocie obowiazuje zgloszenie i uzyskanie zgody na wieksze remonty polaczone z burzeniem scian czy zmianami w instalacji wodnych, ogrzewczych, elektrycznych czy czego tam jeszce inwazyjnego w konstrukcje budynku.
                                      • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 14:38
                                        asia.sthm napisała:

                                        > > Jak proponujesz ustalić co i dla kogo będzie mniej uciążliwe?
                                        >
                                        > Lotka, przyznaj sie skad cie tu przywialo.
                                        > Wspolnota ustala takie sprawy. Ustala sie na zebraniach, na ktorych nalezy by
                                        > wac oczywiscie. Ustalenia wpisuje w protokul i idzie dalej wedlug procedury. N
                                        > astepnie wywiesza sie w gablocie obwieszczenie na kazdej klatce schodowej: Pra
                                        > ce remontowe o wysokim natezeniu decybeli tylko w dniach... od... do... max go
                                        > dzin: 8 / tydzien po wczesniejszym poinformowaniu sasiadow .
                                        > To tylko przyklad.
                                        > Kazda wspolnota ma wlasne przepisy, ale o ile wiem w kazdej cywilizowanej wspo
                                        > lnocie obowiazuje zgloszenie i uzyskanie zgody na wieksze remonty polaczone z
                                        > burzeniem scian czy zmianami w instalacji wodnych, ogrzewczych, elektrycznych
                                        > czy czego tam jeszce inwazyjnego w konstrukcje budynku.
                                        >

                                        Mniemam, że sąsiad nie działa przeciwko regulaminowi. Gdyby tak było, byłoby więcej roszczeń lokatorów, a nie tylko matki z chorym dzieckiem. Nie jest to więc odpowiedź na pytanie.
                                        Odpowiedzią jest to, że nie da się zadowolić każdego i robić remontu tak aby nikomu nie przeszkadzać. Zafiksowanie się na jedynym wg was słusznym rozwiązaniu czyli wynajęciu ekipy jest absurdalny.
                                        Baa, autorka przyznała, że w mieszkaniu pracuje 3 panów, ale to też nie wystarcza bo to "na pewno nie ekipa". Może kolejny postulat do spółdzielni: remont możliwy tylko po wynajęciu ekipy i okazaniu lokatorom aktualnego odpisu z KRS wraz z wylegitymowaniem się wink
                                        • asia.sthm Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 15:20
                                          > Baa, autorka przyznała, że w mieszkaniu pracuje 3 panów, ..

                                          ty umiesz czytac?

                                          od wczoraj. pan sasiad wreszcie dobral sobie 2 pomocnikow po dwoch tygodniach samodzielnego borowania udarowego wreszcie wlasnego udaru sie przestraszyl. Niee tylko sasiadow ale i siebie chcial wykonczyc big_grin
                                          • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 17:38
                                            No taaaak i nadal wg forumki nie jest to ekipa. Przynajmniej nie taka, która jest godna remontować u niej w bloku big_grin
                        • milupaa Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:36
                          Moja uwaga jest tylko taka ze wypraszam sobie trollowatek smile Napisałam o prawdziwym problemie a co wyście zrobiły z tego wątku to już inna sprawa.



                          sumire napisała:

                          > Przemieszkałam w bloku większość swojego życia. Zdaję sobie sprawę z tego, co o
                          > znacza współżycie społeczne w takich warunkach. Przerobiłam psy wyjące przez dł
                          > ugie godziny, panny udające Sashę Grey o trzeciej w nocy, nastolatków z gitaram
                          > i elektrycznymi, studenckie biby, Wietnamczyków gotujących w mieszkaniu jedzeni
                          > e do swojej knajpy i wiele innych rzeczy. Różnica pomiędzy tym wszystkim a remo
                          > ntem polega na tym, że remont czasem zrobić trzeba. I niestety często nie da si
                          > ę go zrobić w sposób, który nie byłby inwazyjny. Pomijając fakt, że to oczywist
                          > y trollwątek, nie wierzę w to, że dla walących w sąsiada-cebulaka z wiertarką o
                          > wiele mniej uciążliwe byłyby trwające po kilkanaście godzin dziennie prace zaw
                          > odowej ekipy. I dla kontekstu polecam wspomnienie niegdysiejszych wątków o hała
                          > sie z placu zabaw i padające w nich tezy, jak to należy go pokornie akceptować.
                          >
                          > I to nie ja wymyśliłam, że pana nie stać albo jest skąpy i dlatego remontuje sa
                          > m. Zatem nie rozczulaj się teraz nad zasadami współżycia społecznego.
                      • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:06
                        Świetnie; będę robił remont to będę wiercił. Sam, bo po to mam ręce a nie po to, żeby pół pensji wydać na ekipę.
                        • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:21
                          I pisać z nudów na kobiecym forum a potem zazdrościć innym i bredzić o "rzeczywistości tego kraju".
                          • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:22
                            Ale czego mam zazdrościć? Bo już tak odfruwasz, że momentami nie rozumiem o czym do mnie piszesz.
                            • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:28
                              To Ty napisałeś o jedzeniu ciastek.
                              Pozdrawiam ciepło.
                        • tiffany_obolala Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:36
                          W Warszawie to nie pół pensji, a raczej bliżej trzech (przeciętnych wynagrodzeń w gospodarce narodowej w Warszawie "na rękę").
                      • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 16:52
                        nenia1 napisała:
                        >
                        > Dach malował? Znaczy się pędzla używał? Nie ma różnicy między wierceniem we wsp
                        > ólnych
                        > ścianach a malowaniem swojego dachu? Chyba nie ma, skoro podajesz taki przykład
                        > .
                        >

                        Haha a jaka jest różnica między wierceniem rękami właściciela, a wierceniem gościa z ekipy?
                        Gość z ekipy jakimś cudownym krasnoludkowym sposobem zrobi to ciszej? Bezglosnie? big_grin
                        • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:32
                          lotka_5 napisał(a):

                          > Haha a jaka jest różnica między wierceniem rękami właściciela, a wierceniem goś
                          > cia z ekipy?
                          > Gość z ekipy jakimś cudownym krasnoludkowym sposobem zrobi to ciszej? Bezglosni
                          > e? big_grin

                          Sama się śmiejesz z tego co piszesz, tak wydaje ci się to głupie. Ale nie wpadniesz na to,
                          że to ty głupie wnioski wyciągasz, a nie że ktoś coś tak głupiego sugeruje.

                          Nie ciszej, ale sprawniej, więc krócej. Teraz rozumiesz?
                          I nie wymyślaj teraz dziwnych historyjek w rodzaju
                          "a moja koleżanka wzięła ekipę, wszystko spartolili i musiał jej mąż poprawiać"
                          bo zazwyczaj jednak jest tak, że ekipa profesjonalistów z doświadczeniem zawodowym i z dobrym (mocnym)
                          sprzętem tego typu roboty wykona szybciej od remontującego raz na ruski rok pana Henia
                          i jego domowej wiertarki.

                          • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:45
                            I nadal rozumiem, że zrobią to bezgłośnie??? Bo to, że nieco szybciej to tylko ciebie może satysfakcjonować. Skąd pewność, że inni sąsiedzi też wolą napierdzielanke od bladego świtu do wieczora? Np ci wracający po nocce.
                            Może innym akurat system pana Henia, powiercenia raz na jakis czas i krócej odpowiada?
                            • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:48
                              lotka_5 napisał(a):

                              > I nadal rozumiem, że zrobią to bezgłośnie???

                              za wiele to ty chyba jednak nie rozumiesz...
                              • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:00
                                big_grin twój poziom dyskusji nasuwa odpowiedź : chyba ty! wink
                            • ichi51e Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 06:07
                              zwłaszcza jak są w pracy big_grinbig_grin
                          • hrabina_niczyja Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 23:20
                            Ty Nenia, a skąd pewność, że gość w budowlance nie robi? 😄
                • memphis90 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:17
                  A co ma wywalanie śmieci do lasu do robienia samodzielnego remontu...? 😱
                • m_incubo Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 07:23
                  I ten facet z wątku to wszystko robi (pewnie jeszcze pali na balkonie) czy twoj komentarz ma jakiś inny, głęboko ukryty sens?
              • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:17
                Sam masz chlew, rozwalasz mieszkanie po kawałku i żyjesz w syfie latami, włączając w to sąsiadów.
                • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:18
                  ?
                  • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:54
                    Nie obrażaj innych i nie płacz, mój mąż pracuje na morzu w trudnych warunkach i dlatego jada czasem ciastka. Nie chodzi o to, że kogoś nie stać albo oszczędza a o zasady współżycia społecznego. Żyj i daj żyć innym.
                • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:16
                  figa_z_makiem99 napisał(a):

                  > Sam masz chlew, rozwalasz mieszkanie po kawałku i żyjesz w syfie latami, włącza
                  > jąc w to sąsiadów.


                  O proszę 2tygodniowy remont urósł do rangi wielu lat big_grin
            • memphis90 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:14
              >potem na czas remontu >wyprowadziłam się bo remont był >generalny, nikt nie powiedział złego >słowa
              Skąd możesz to wiedziec, przecież się wyprowadziłaś...
          • milupaa Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:30
            Mi przeszkadza tylko wiertarka udarowa obok, o niczym innym nie pisałam, masz fantazje 😅
            • taki-sobie-nick Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 23:31
              A mnie przeszkadza także m.in., kiedy ktoś zaczyna zdanie od "mi".
        • pyza-wedrowniczka Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:28
          Ale co ma pan zrobić, jak go nie stać na ekipę? Przecież on nie robi tego sam, bo się nudzi, tylko dlatego, bo taniej. Zakładam, że sam chciałby wpuścić ekipę na krótko i mieć z głowy...
          • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:47
            I skuwalabys kafle albo waliła udarem co weekend a rodzina i sąsiedzi nie mieliby życia przez rok ? A potem z dumą Twój mąż pisałby na kobiecym forum, że jest oszczędny ? Czy poszukałabys innego rozwiązania? Wialabym od takiego pana w podskokach, na szczęście miałam radar na takich i omijałam z daleka.
            • ichi51e Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 13:50
              łatwo mówić jak ma się kasę. Jak na razie na robociznę u mnie poszło 90k. jak ktoś nie ma tych pieniędzy to jakie ma opcje?
              • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:02
                Wiem bo dwa lata temu robilam generalny remont ale mój stary nie siedział na forum, tylko kończył kursy i dzięki temu mógł więcej zarobić. Rozumiem, że nie każdy może i jak robi remont etapami to ma na uwadze sąsiadów. A nie jest dumny i blady bo wolnoć Tomku w swoim domku.
                • m_incubo Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 07:34
                  😂
                  "mój mąż miał zapalenie pęcherza, więc wiem co to za ból!"
              • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:16
                No właśnie tu tkwi problem - figa ma kasę i absolutnie do niej nie dociera, że można nie mieć. To zresztą bardzo często wybija na tym forum - jak to można coś robić w sposób a, b czy c - ano można, jak się nie ma zarobków umożliwiających robienie w sposób x, y, z. W prezentowanym wątku pan powinien odłożyć remont na świętego nigdy bo bombelek spazmów dostaje na dźwięk wiertarki. A jak pana nie stać na ekipę top niech nie robi remontu. Proste.

                A potem zdumione wątki, że facet czegoś nie potrafi w domu zrobić. No nie potrafi bo jak całe życie nie robił to skąd nagle ma się naumieć.
                • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:20
                  A powiedz mi co zrobić w sytuacji, kiedy sąsiad przez miesiąc dzień w dzień po robocie jeździ na wiertarce, a ty w tym czasie masz np. zdalne korki, których nie da się przełożyć? Albo zajęcia, za które płacisz, a z których nie możesz skorzystać, bo hałas nie pozwala?
                  • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:27
                    Wyprowadzić się do domku pod lasem.
                    Mieszkam w blokach całe swoje życie, wiem jak mieszkanie w blokach wygląda i póki co remont u sąsiadów klasyfikuje się gdzieś w dolnej granicy uciążliwości przez sąsiadów spowodowanych. Zdarza się. Bywa. Trzeba zrobić. I prawie nigdy sąsiad przez miesiąc po robocie remontujący mieszkanie nie robi tego z nudów czy czystej złośliwości tylko dlatego, że na inne rozwiązanie go nie stać bądź nie ma na nie czasu (bo ekipa wolna za pół roku). No chyba, że trafi się na złośliwego majsterkowicza - tacy to jednak promil populacji.
                    • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:35
                      Argument o wyprowadzaniu się do domku pod lasem jest chamski. Poproszę inny. Realistyczny.
                      • ichi51e Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:41
                        kupić sobie słuchawki.
                        zagadać z człowiekiem i poprosić żeby
                        - w godzinach drzemki dziecka robił co innego niekoniecznie wiercił
                        - na bieżąco być z nim w kontakcie i np pisać smsy "wychodzimy na cały dzień proszę wiercić dzisiaj ile dusza zapragnie"
                        • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:43
                          Paradoks jest taki, że przez przejście na zdalną ilość konfliktów narosła - sam pamiętam jak k.wiłem bo sąsiedzi na górze zakładali klimę, co wiązało się z przebijaniem się przez zewnętrzną ścianę - gdybym normalnie był w robocie pewnie nawet bym nie zauważył, że coś było robione bo to byłą kwestia jednego dnia.
                          • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 15:09
                            >gdybym normalnie był w robocie pewnie nawet bym nie zauważył, że coś było robione bo to byłą kwestia jednego dnia.

                            A widzisz, czyli jednak rozumieszsmile A to tylko jeden dzień. To teraz sobie wyobraź ile byś k.rwił gdybyś musiał tego wysłuchiwać codziennie. W którymś momencie nawet święty by się wkurzył.
                            • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 16:18
                              Pewnie bym k.wił - tylko na fakt konieczności przeprowadzenia remontu przez sąsiadów wpływu nie mam. Równie dobrze ja za pół roku mogę tak wiercić i borować bo będę chciał coś zrobić. Jakby mi jematka przyleciała "panie nie wierć pan po 16 bo dziecko śpi" to bym wyśmiał bo ani mi sie śni brać urlop żeby przywiesić szafkę czy inne prace remontowe w domu zrobić.
                        • asia.sthm Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:52
                          ichi51e:
                          > - na bieżąco być z nim w kontakcie i np pisać smsy "wychodzimy na cały dzień proszę wiercić dzisiaj
                          > ile dusza zapragnie"

                          a reszta sasiadow sie nie liczy, niech spadaja na drzewo. Dowcipnie i bardzo grzecznie.
                          • ichi51e Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:00
                            widac skoro nie przyszli nie zagadali im hałas nie przeszkadza.
                          • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:13
                            asia.sthm napisała:

                            >
                            > a reszta sasiadow sie nie liczy, niech spadaja na drzewo. Dowcipnie i bardzo g
                            > rzecznie.
                            >


                            Czyli np ty jako jedna z powiedzmy 16/20 rodzin mieszkająca w danej klatce, oczekiwałabys aby harmonogram prac remontowych ustalany był z każdym sąsiadem z osobna?
                            Jak to się ma do szybszego zakończenia remontu? Jak to się ma do idei wynajęcia ekipy, która miałaby w nosie zachcianki sąsiadów?
                        • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 15:04
                          Ichi, ja pytam o inną sytuację - hipotetycznie: pracuję w domu, daję korki. Zdalne albo i nie. Sąsiad zaczyna remont, ale dłubie sobie właśnie popołudniami, kiedy ja pracuję. Hałas tę pracę uniemożliwia. I teraz tak, jeśli to trwa kilka dni konkretnie, to nie ma sprawy, w drodze wyjątku przełożę zajęcia albo poprowadzę je w innym miejscu. Albo dogadam się z sąsiadem, żeby tak zorganizował pracę, żeby w mojej nic nie przeszkadzało (da się, przetestowane).

                          Ale jeśli miałabym tak robić codziennie przez cały miesiąc albo i dłużej, to to już się robi zbyt kosztowne. No i teraz mi wytłumacz czemu ja mam tracić kasę, żeby sąsiad sobie przyoszczędził albo porealizował swoje hobby? Bo to właśnie takich sytuacji czepiamy się w tym wątku.
                          • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 15:06
                            A dlaczego sąsiad ma tracić kasę bo ty pracujesz z domu?
                            • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 15:13
                              Ale przecież nikt mu nie każe tracić kasy, to wy się uparliście że albo droga ekipa albo dłubanina przez pół roku. A ja proponuję po prostu lepszą organizację - demolkę ograniczoną czasowo (na przykład na urlopie), albo chociaż uprzedzanie tych, którzy najbardziej odczują hałas, żeby mogli się wcześniej odpowiednio zorganizować.
                              • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 15:23
                                Czyli facet ma brać urlop (co też jest kosztem), żeby na nim remont robić?
                                • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 15:33
                                  Jakim kosztem jest urlop? Masz ustawowo gwarantowane wolne od pracy, jak nie masz kasy, to i tak nie wyjedziesz, więc możesz to sobie spożytkować na picowanie chałupy.
                                  Nie przekonasz mnie, że wielotygodniowe dłubanie po godzinach to jedyne wyjście.


                                  • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 16:11
                                    Oczywiście. Nic tak nie zapewnia ustawowego prawa do wypoczynku jak remont. Ja wiem, że są idioci, co tak funkcjonują ale to już ich wolna wola.
                                    • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 16:17
                                      profes79 napisał:

                                      > Oczywiście. Nic tak nie zapewnia ustawowego prawa do wypoczynku jak remont. Ja
                                      > wiem, że są idioci, co tak funkcjonują ale to już ich wolna wola.
                                      >
                                      z ciebie taki profesor jak z koziej ...trąba.
                                      Żyjesz wśród ludzi to masz nie tylko korzyści ale i koszty. Sąsiedzi i tak słuchają twojego stukania
                                      to jest ich koszt, więc po twojej stronie leży kwestia organizacji tego w taki sposób, żeby słuchali
                                      jak najkrócej i w jak najmniej inwazyjny sposób. Urlop nie, ekipa nie, czyli każdy kompromis torpedujesz.
                                      Sorry, ale to sporo mówi o tobie i nie brzmi najlepiej.
                                      • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 16:21
                                        Ale to nie jest kompromis. To jest przerzucenie na remontującego wszelkich kosztów. Ma ponieść koszty urlopu i koszty ekipy, żeby jematka mogła spokojnie pracować z domu. A on po remoncie będzie mógł stary tynk ze ściany żreć.

                                        Żeby było weselej, jestem pewien, że prawie każda pyskująca jematka kiedyś się urządzała i wykańczała mieszkanie i wątpię, aby ją wtedy obchodziło zdanie sąsiadów. No chyba, że trafi się masochistka pokroju figi która wysłała męża na morze, żeby zarabiał na ten remont.
                                      • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:16
                                        Wygasiłam trolla profesa, to beton. Co byś pomyślała o swoim mężu, gdyby siedział na forum emama i pisał to co profes? Szkoda prądu.
                                  • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:25
                                    agonyaunt napisała:

                                    > Jakim kosztem jest urlop? Masz ustawowo gwarantowane wolne od pracy, jak nie ma
                                    > sz kasy, to i tak nie wyjedziesz, więc możesz to sobie spożytkować na picowanie
                                    > chałupy.
                                    > Nie przekonasz mnie, że wielotygodniowe dłubanie po godzinach to jedyne wyjście
                                    > .
                                    >
                                    >


                                    Nie było w poście mowy o dłubaniu po godzinach. Pan remontuje w ciągu dnia. Czyli teoretycznie wtedy gdy ludzie są w pracy, a dzieci w placówkach. Czyli plus dla sąsiada.
                                    Tylko nagła choroba córki sprawiła, że dziecko w ciągu dnia było w domu i przestraszyło się wiertarki. Sąsiad nie żaden maharadża ani Jackowski co by przewidział chorobę bombelka.
                          • grey_delphinum Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:36
                            Ty z korkami możesz przenieść się gdziekolwiek, nawet do samochodu, parku czy, ostatecznie, hotelu.
                            Gość mieszkania w czasie remontu nie przeniesie, by Tobie było wygodniej.
                            Tak trudno to pojąć?
                            • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:26
                              >Ty z korkami możesz przenieść się gdziekolwiek, nawet do samochodu, parku czy, ostatecznie, hotelu.

                              Jezu, korki w samochodzie, no po prostu cudownie. Albo w parku, najlepiej zimą albo w deszcz.

                              >Tak trudno to pojąć?

                              Tak trudno pojąć o czym tu w ogóle rozmawiamy?
                              • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:33
                                Bądź co bądź, pracując w miejscu zamieszkania chyba musisz liczyć się z ryzykiem, że nie zawsze będzie się dało pracować?
                                Skoro wymagasz od sąsiada wynajęcia ekipy (co w dzisiejszych czasach jest kosmiczną kwotą), to sąsiad równie dobrze może wymagać abyś wynajęła sobie biuro do pracy.

                                Czyje prawo jest ważniejsze i kto o tym ma zdecydować? Twoje do spokojnej pracy w mieszkaniu i nie ponoszeniu kosztów najmu biura? Czy jego do możliwości przeprowadzenia remontu własnymi rękami i nie ponoszeniu kosztów ekipy?
                                • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:56
                                  lotka_5 napisał(a):


                                  > Czyje prawo jest ważniejsze i kto o tym ma zdecydować? Twoje do spokojnej pracy
                                  > w mieszkaniu i nie ponoszeniu kosztów najmu biura? Czy jego do możliwości prze
                                  > prowadzenia remontu własnymi rękami i nie ponoszeniu kosztów ekipy?

                                  Oczywiście, że jej, ponieważ ona nie zakłóca ciszy. Możesz sobie robić w domu
                                  co się podoba, o ile nikomu nie przeszkadzasz. Hałas przeszkadza. Malowanie ścian
                                  czy praca biura nie powoduje hałasu. Wiercenia po ścianach domu nie równa się korepetycja w domu.
                                  Skąd wam się ciągle bierze, ta głupia w sumie, próba postawienia znaku równa się pomiędzy osobą, która mieszka w sposób nieuciążliwy dla swojego otoczenia z osobą, która wykonuje uciążliwe dla innych czynności.
                                  To na tej drugiej spoczywają obowiązki przeprowadzenia ich w sposób jak najmniej uciążliwy dla innych
                                  a nie na tej pierwszej.
                                  • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:08
                                    nenia1 napisała:


                                    >
                                    > Oczywiście, że jej,


                                    I tu się mylisz. Obydwa prawa mieszkańców są akceptowane w ten sam sposób. Sąsiad nie robi nic niezgodnego z prawem mimo, że generuje przy tym hałas.
                                    Jego prawo do remontu jest to takie samo jak prawo do spokojnej pracy.
                                    Tak samo prawo do zrobienia imprezy w wyznaczonych godzinach poza "ciszą nocną". Tak samo jak tupanie nogami po podłodze. Tak samo jak branie prysznica w nocy. Itd itd.
                                    Wiele z tych czynności jest upierdliwa, ale dozwolona.

                                    • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:11
                                      >Tak samo prawo do zrobienia imprezy w wyznaczonych godzinach poza "ciszą nocną".

                                      O ile ta impreza nie zakłóca spokoju innych mieszkańców.
                                      • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:33
                                        Jeżeli zakłóca w porze nocnej to można oczywiście zgłosić. Sąsiad nie wierci w nocy. Pojęcie ciszy nocnej jest względne więc o każdej porze dnia można próbować zgłaszać. Ale to już zależy od służb jak do tego podejdą. Noi stosunki sąsiedzkie już potem nie takie same wink i trzeba liczyć się z tym, że nam jako zgłaszającym też może kiedyś wypaść impreza/remont/wrzeszczące po nocach dziecko etc
                                • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:58
                                  Lotka, zlituj się. Po pierwsze nie wymagam ekipy, tylko oczekuję, że remont u sąsiada będzie przeprowadzony sprawnie i bez niepotrzebnych upierdliwości.

                                  Po drugie, sąsiad nie może ot tak sobie wymagać, żebym wynajęła biuro - najpierw musiałby udowodnić, że moja praca nie pozwala mu normalnie korzystać ze swojej nieruchomości. Jak zacznę uczyć gry na perkusji nie będzie miał problemu ze zmuszeniem mnie do przeniesienia się do odpowiedniego lokalu, ale jeśli będę uczyć matematyki, to nie ma szans, bo to nie generuje żadnego hałasu.

                                  Tak samo ja nie mogę wymagać, że za ścianą będzie idealna cisza. Ale jeśli hałas zza ściany będzie taki, że ja nie będę mogła normalnie korzystać ze swojego mieszkania, to mam do pomocy wymieniony wcześniej art. 144 KC, dzięki któremu będę mogła chociaż spróbować ten spokój wyegzekwować. I teraz uważaj, bo to istotne: normalny remont to nie jest zakłócanie ponad miarę. Remont ciągnący się tygodniami i generujący codzienne hałasy PONAD MIARĘ - jest.
                                  • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:28
                                    Ależ to właśnie napisałam. Tak samo jak ty masz prawo korzystać ze swojego mieszkania (wg ciebie do pracy), tak sąsiad również (m.in. remontować).
                                    Czyje prawo jest ważniejsze w takim razie? Ano niczyje. Są na równi.
                                  • ichi51e Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:32
                                    no i sąsiad robi sprawnie jak umie
                                  • memphis90 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 19:42
                                    >oczekuję, że remont u sąsiada >będzie przeprowadzony sprawnie i >bez niepotrzebnych upierdliwości
                                    No to jest sprawnie, od rana, w tygodniu, nie "po pracy". I to "od rana" nie pasuje, bo dziecko wpadlo w histerię, bo wiertarka za głośna...

                                    >Remont ciągnący się tygodniami i >generujący codzienne hałasy >PONAD MIARĘ - jest
                                    Ale tu sąsiad RAZ odpalił wiertarkę... Nie ma ani słowa, żeby wiercił tygodniami i tylko wieczorem.
                                    • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 20:08
                                      Ty teraz:
                                      >Ale tu sąsiad RAZ odpalił wiertarkę... Nie ma ani słowa, żeby wiercił tygodniami i tylko wieczorem.

                                      Autorka w pierwszym poście:
                                      >Mianowicie od 2 tygodni sąsiad z dołu robi remont, używa codziennie wiertarki udarowej więc hałas jest jak na lotnisku...

                                      Troszkę zmienia perspektywę, prawda?
                      • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 15:33
                        Nie ma sensu z nim dyskutować, to frustrat, który siedzi na damskim forum i opowiada głupoty. Tylko w taki sposób może zabłysnąć.
                        • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 16:15
                          Na razie dowiedziałem się, że żeby nie zaburzać błogiego spokoju wonskiej specjalistki pracującej z domu, remont należy robić w trakcie urlopu, koniecznie z ekipą remontową i na dokładkę jeszcze z wonską specjalistka ustalić te pół godziny dziennie kiedy to łaskawie specjalistka pozwoli na skuwanie płytek czy wiercenie dziur w ścianach (pominę już fakt, że udar to raczej specjalność tzw. wielkiej płyty gdzie bez takiej wiertarki nawet gwoździa pod obrazek się nie wbije).

                          Tu naprawdę widać oderwanie od rzeczywistości; na forum, gdzie do rangi problemu pierwszego świata urastają tak przyziemne czynności jak remont czy gotowanie w budynku wielorodzinnym.
                • m_incubo Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 07:37
                  Tak, mąż zapieprzał na kursy i do roboty, ale to figa "robiła remont", wyprowadziwszy się zresztą na czas jego trwania big_grin
                  • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 08:20
                    m_incubo napisała:

                    > Tak, mąż zapieprzał na kursy i do roboty, ale to figa "robiła remont", wyprowad
                    > ziwszy się zresztą na czas jego trwania big_grin
                    >

                    big_grin dokładnie
                    Poza tym nie znamy do końca sytuacji autorki. Być może właściciel owego mieszkania też się wyprowadził, a owy remont przeprowadza ekipa. Mamy pewność, że tak nie jest? Czy forumki też zakrzykną, że ekipa to tylko 20 chłopa z wiertarami? Jest jakaś ematkowa definicja "ekipy"?

                    Pomijam już fakt samopochwalek typu " mój remont był super hiper extra nieuciążliwy dla mieszkańców, bo uwaga..... wyprowadziłam się na czas remontu " big_grin
                    • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 10:29
                      lotka_5 napisał(a):


                      > Poza tym nie znamy do końca sytuacji autorki. Być może właściciel owego mieszka
                      > nia też się wyprowadził, a owy remont przeprowadza ekipa.

                      No mamy bo autorka wyraźnie napisała, że sąsiad. Nie twórz teraz bajek.
                      • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:26
                        Sąsiad gapa - mógł nasciemniac, że tu nie mieszka i jest z "ekipy", a właściciel się wyprowadził na czas prac. Wg forumki wyżej to załatwia sprawę uciążliwości remontu więc nie są to bajki.
                  • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 08:27
                    Tak, mąż olewa takie sprawy, ba mogłam urządzić mieszkanie tak jak chciałam. Wyobraź sobie, że samochód gdy kupujemy też wybieram ja i ja nim jeżdżę w 90 %. Magia no nie?
                  • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 08:35
                    I jeszcze zabiję cię informacją, ja zarządzam pieniędzmi w domu, jego pensja jest dużo większa. Cuda pani, co to za chłop? Dlatego śmieszą mnie tacy jak profes.
                  • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 08:59
                    Ps. Wychowałam się jako córka oszczędnego ziutka, gdzie matka musiała targać siaty z zakupami na pieszo i miała mało do powiedzenia, dlatego szukałam kompletnego przeciwieństwa tatusia, który siedział przez całe życie w marnej pracy, był tchórzliwy i płakał jak profes, że życie jest ciężkie.
                    • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 09:43
                      figa_z_makiem99 napisała:

                      > Ps. Wychowałam się jako córka oszczędnego ziutka, gdzie matka musiała targać si
                      > aty z zakupami na pieszo i miała mało do powiedzenia, dlatego szukałam kompletn
                      > ego przeciwieństwa tatusia, który siedział przez całe życie w marnej pracy, był
                      > tchórzliwy i płakał jak profes, że życie jest ciężkie.


                      Kompleksy i trauma z dzieciństwa sprawiły, że do remontu podchodzisz wręcz jak do misji pokazania światu: "a CH*j, bogata jestem, mam bogatego męża, stac mnie na ekipę" wink
                      Wyobraź sobie, że ludzie mają inne priorytety
                      • figa_z_makiem99 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 09:56
                        Nie, to ty biegasz za mną ujadając i najwyraźniej masz kompleksy. Po prostu wyciągam wnioski i na ich podstawie podejmuję życiowe decyzje, staram się też żyć dobrze z sąsiadami, w dłuższej perspektywie się opłaca. I nie jestem bogata, pracujemy jak wszyscy.
                      • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 10:28
                        lotka_5 napisał(a):

                        > Wyobraź sobie, że ludzie mają inne priorytety

                        Chytra baba z Radomie miała ten sam tok myślenia.
                        • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:27
                          ?
              • asia.sthm Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:17
                > 90k. jak ktoś nie ma tych pieniędzy to jakie ma opcje?

                To musi miec conajmniej polowe, nie decyduje sie na totalny remont polegajacy na wymianie wszystkiego, nie zabiera sie sam do roboty nie majac odpowiednich narzedzi,
                probuje dostosowac zamierzenia do swoich mozliwosci.
                (wybrac chociaz jeden punkt z tego i zycie bedzie znosniejsze dla wszystkich)

                Byl tu kiedys watek o koszeniu trawy obowiazkowo o niedzielnym poranku, bo tak lubi. Ktos lubi wojne z sasiadami to bedzie tomkiem w swoim domku dopoki mu ktos glowy nie urwie.
                • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:29
                  asia.sthm napisała:

                  > > 90k. jak ktoś nie ma tych pieniędzy to jakie ma opcje?
                  >
                  > To musi miec conajmniej polowe, nie decyduje sie na totalny remont polegajacy
                  > na wymianie wszystkiego, nie zabiera sie sam do roboty nie majac odpowiednich n
                  > arzedzi,
                  > probuje dostosowac zamierzenia do swoich mozliwosci.
                  > (wybrac chociaz jeden punkt z tego i zycie bedzie znosniejsze dla wszystkich
                  > )
                  >
                  > Byl tu kiedys watek o koszeniu trawy obowiazkowo o niedzielnym poranku, bo tak
                  > lubi. Ktos lubi wojne z sasiadami to bedzie tomkiem w swoim domku dopoki mu
                  > ktos glowy nie urwie.
                  >



                  Z utęsknieniem czekam na wasze postulaty do spółdzielni mieszkaniowych o nowy wpis w regulaminie :

                  Remont możliwy tylko i wyłącznie po opłaceniu ekipy fachowców. ZAKAZ remontowania we własnym zakresie!
                  • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:33
                    lotka_5 napisał(a):

                    > Z utęsknieniem czekam na wasze postulaty do spółdzielni mieszkaniowych o nowy w
                    > pis w regulaminie :


                    a dzień dobry sąsiadom mówisz? Bo też w regulaminie nie ma.
                    • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:41
                      big_grin a mówię. Ja tam z sąsiadami nie mam problemów. Remonty mi nie straszne. Tu gdzie teraz mieszkam jacyś normalni ci ludzie są wink a rotacja mieszkańców bardzo duża. Remonty są często. Da się wink
                      • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:49
                        lotka_5 napisał(a):

                        > big_grin a mówię. Ja tam z sąsiadami nie mam problemów. Remonty mi nie straszne. Tu g
                        > dzie teraz mieszkam jacyś normalni ci ludzie są wink a rotacja mieszkańców bardzo
                        > duża. Remonty są często. Da się wink

                        może rotacja taka bo jednak żyć się tu nie da...
                        • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:58
                          nenia1 napisała:

                          >
                          >
                          > może rotacja taka bo jednak żyć się tu nie da...


                          A pudło wink taka specyfika zawodu mieszkańców bloku związana z częstymi przeprowadzkami.
                  • sol_13 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:10
                    lotka_5 napisał(a):

                    > Z utęsknieniem czekam na wasze postulaty do spółdzielni mieszkaniowych o nowy w
                    > pis w regulaminie :
                    >
                    > Remont możliwy tylko i wyłącznie po opłaceniu ekipy fachowców. ZAKAZ remontowan
                    > ia we własnym zakresie!

                    A jak ktoś jest fachowcem i robi u siebie po pracy, to może czy nie?😁
                    • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:15
                      O broń boshe !! Fachowiec czy nie fachowiec, ma być ekipa tongue_out najlepiej najdroższa bo nie spartoli i nie trzeba będzie ponawiać prac remontowych wink i najlepiej 20 chłopa na 30m2 i remoncik walną w 2 dni
                      • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:18
                        lotka_5 napisał(a):

                        > O broń boshe !! Fachowiec czy nie fachowiec, ma być ekipa tongue_out najlepiej najdrożs
                        > za bo nie spartoli i nie trzeba będzie ponawiać prac remontowych wink i najlepiej
                        > 20 chłopa na 30m2 i remoncik walną w 2 dni


                        zauważam taką prawidłowość, im mniej logiki w wypowiedzi tym więcej emotikonek i wykrzykników.
                        • lotka_5 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 18:23
                          Racja. Jeśli nie skumalas to ten post był sarkazmem wobec waszych wymagań smile
          • nenia1 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:13
            pyza-wedrowniczka napisała:

            > Ale co ma pan zrobić, jak go nie stać na ekipę? Przecież on nie robi tego sam,
            > bo się nudzi, tylko dlatego, bo taniej. Zakładam, że sam chciałby wpuścić ekipę
            > na krótko i mieć z głowy...

            A co mają zrobić ludzie, których nie stać na opał i wywóz śmieci? Odpowiedź
            sama się nasuwa. Palić śmieci. Tak sobie to tłumaczmy dalej.

            • profes79 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:33
              Póki co remontowanie własnego mieszkania prawnie nie jest zakazane. Chociaż jak patrzę na niektóre wątki na forum to niedługo zakażą zbyt głośnego oddychania w mieszkaniu.
            • madzioreck Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 20:25
              nenia1 napisała:

              > A co mają zrobić ludzie, których nie stać na opał i wywóz śmieci? Odpowiedź
              > sama się nasuwa. Palić śmieci. Tak sobie to tłumaczmy dalej.

              Udajesz, czy naprawdę nie odróżniasz legalnego od nielegalnego?
          • agonyaunt Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 14:18
            Wziąć urlop i ogarnąć najgłośniejsze elementy w jak najkrótszym możliwym czasie.

            I tak, zdecydowanie wolę trzy dni napierdalania po 12 godzin od miesiąca napierdalania po godzinie. Zwłaszcza jeśli ktoś mnie wcześniej uprzedzi i zdążę sobie kupić zatyczki albo znaleźć inne miejsce do pracy.

            No kurde, a myślałam, że po roku obowiązkowego HO i zdalnej edukacji ludzie będą rozumieć trochę więcej...
            • buldog2 Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 17:23
              No, to realna propozycja. Ale jeśli kto chce, żeby kto inny wziął dla jego korzyści urlop, to w pakiecie powinna być godna zapłata za urlop. Albo coś więcej, bo wolny czas niełatwo przeliczyć na pieniądze. Ja bym coś takiego zaproponował, inaczej nie śmiałbym i bez tego propozycję uważałbym nie wiem bardziej bezczelną czy głupią.

              A żądania "bo ja tak chcę", to nawet nie nadaje się do rozmowy. Zajrzałem tu, kiedy wątek się zaczynał, odpowiedzi wychodziły z pozycji prawa i to było OK.
    • diablica_a Re: Wiercenie w ścianach 20.09.21, 12:53
      😉
      • milupaa Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:43
        😁.
    • milupaa Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 12:46
      Kończąc "trollowątek", który przerósł moje najśmielsze oczekiwania 😁, od poniedziałku pan nie wierci, za to przyprowadził 2 kolegów do pomocy. Panowie nie wyglądają na ekipę więc tak zakładam. Cos tam słychać w małym zakresie, może już skończyli ciężkie pracę, oby. Dziękuję wszystkim za przeróżne rady smile
      • rozaliaolaboga Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 19:52
        Zaciekawiło mnie, jak odróżniasz ekipę od kolegów z wyglądu...
        Ale nic, najważniejsze, że może szybciej im pójdzie wink
    • korpomysza Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 14:14
      w ciągu dnia raczej nic mu nie zrobisz, ewentualnie mozesz próbować donosu do spółdzielni tylo nie wiem czy warto sobie robić takie coś
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Wiercenie w ścianach 18.11.22, 13:47
        Donos, że co? Że robi remont?
    • rozwiane_marzenie Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 17:39
      Nie pocieszę Cię, bo nie da się nic zrobić.
      U mnie sąsiad od czerwca remontuje łazienkę i kuchnie, codziennie są takie hałasy, że można oszaleć. Nawet w niedzielę, jak zaczął wiercić po 16, tak skończył o 20. I jak tu odpocząć przed kolejnym tygodniem pracy?
    • mikams75 Re: Wiercenie w ścianach 21.09.21, 19:30
      ja bym sie probowala dogadac z dzieckiem - wiem, ze to jeszcze maluch, ale z czego wynika ta histeria? Dzwiek swiduje w uszach do bolu czy strach przed czyms nieznanym? Moze wystarczy pokazac dziecku wiertarke, niech zobaczy, ze to maly sprzet ze smiesznym wiertelkiem (a nie olbrzym pozerajacy dzieci a dzieci miewaja fantazje), niegrozny tylko halasliwy? Jakies filmy na youtubie? Wiadomo, ze dzwiek jest wkurzajacy na dluzsza mete ale to nie powod do spazmow. Do tego bym dziecku "sprzedala" sluchawki wyciszajace jako super-bajer, obrocila calosc w zabawe.
      Z sasiadem podejrzewam, ze nic nie zrobisz, mozesz co najwyzej poprosic, zeby nie halasowal w czasie drzemki dziecka.
    • sakura.uchicha009 [...] 17.11.22, 13:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • agus-ka Re: Wiercenie w ścianach 17.11.22, 16:28
      Współczuję Ci i łączę się w bólu. Obok mnie klinika stomatologiczna cięła przez całe wakacje płyty chodnikowe w każdą sobotę od samego rana, tj od 6:30. Jak oni skończyli to sąsiad na balkonie ciał kafelki, tak że 3 tyg to robił. Serdecznie miałam dość. Tylko słuchawki wygłuszające mi pomagały.
      To jest słabe że takie hałasy można generować od rana do nocy. A gdzie zasady życia społecznego i normy hałasu? Nikt na to nie zwraca uwagi.
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Wiercenie w ścianach 18.11.22, 13:46
        A ja z drugiej strony. Właśnie robię remont. Duży- z wywalaniem ścian, skuwaniem glazury, terakoty, cyklinowanie podłóg itd.
        Mieszkanie duże- ponad 120 m2. Tak, wiem, jest to uciążliwe dla sąsiadów. Poinformowałam Spółdzielnię, dostałam akceptację.
        2 tygodnie przed rozpoczęciem prac wywiesilam kartkę, że między 9.00 a 16.00 ( większość ludzi w pracy) będą robione hałaśliwe i uciążliwe prace i przepraszam. Wywiesiłam przewidywany harmonogram, podałam swój numer telefonu, że gdyby coś było nie tak to proszę kontaktować się ze mną a nie wykonawcami .
        Robotnicy zabezpieczyli windę i..... większość sąsiadów ( i to tych najbliższych) wykazała zrozumienie i wyrozumiałość prócz jednej pani, która zadzwoniła, ze w poniedziałki i piątki od 10.00 do 13.00 ma zajęcia on-line i hałas jej przeszkadza i mają być cicho. Zgodziłam się na piątki, poniedziałki już nie. Było walenie i ubliżanie ekipie remontowej. A potem już poszło- pani przeszkadzał karton zabezpieczający windę, smród lakieru ( tak był, ma wszystkie atesty, ale śmierdzi), smród robotników ( tak, śmierdzą także papierosami, ale nie mam na to wpływu) A na końcu przedłużający się - tak trwa 3 miesiące- remont. Jest uciążliwy. Na czas jego trwania wyprowadziliśmy się- też pani ma nam za złe. Grozila policją i strażą miejską- jak dotąd żadna z tych służb nie przyjechała.
        Fachowcy pracują od 9.00 - czasem 8.30 albo 9.30 i kończą głośne prace najpóźniej o 16.00. Przez 5 dni w tygodniu. Kiedyś remont muszę zrobić, mam do tego prawo, dołożyłam wszelkich starań, żeby był jak najmniej uciążliwy mając przeświadczenie, że uciążliwy jednak będzie.
        P.S. Ktoś z miłych sąsiadów wrzucił do kontenera swoje poremontowe pozostałości ( stare farby, "gabaryty" itd. Lajf....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka