Dodaj do ulubionych

Czy nastolatek płaci za dwoje?

03.10.21, 18:34
Zanim przemyślałam sprawę, powiedziałam synowi, że zwyczajowo chłopak płaci za oboje - w kinie, za jedzenie itp. I żeby tak robił, a syn przyjął to do wiadomości.
A teraz myślę, że po pierwsze, to utrwalanie patriarchatu, a po drugie że wcale nie wiem, jakie są teraz zwyczaje wśród nastolatków.
A Wy jak uczycie swoich nastoletnich synów: że mają fundować dziewczynom, czy że każdy płaci za siebie?
Obserwuj wątek
    • kermicia Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 18:42
      Póki mój syn nie zarabia swoich pieniędzy, to będzie płacił tylko za siebie. Jest jeszcze ciut za młody na randki, ale za 2-3 lata się zacznie. Nie widzę opcji, żebym to ja fundowała jakiejś dziewczynce kina, maca czy co tam będą chcieli i jak często będą chcieli. Myślę, że jej rodzice powinni dawać jej pieniądze na randki, tak jak ja będę dawać swojemu.
      Gdy młody zacznie sam zarabiać, to sobie zdecyduje, czy chce fundować.
      • grey_delphinum Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 18:58
        Mój syn dostaje kieszonkowe i decyduje, na co je wydaje - jeśli chciałby jakiejś pannie zafundować kino lub maca, to jego sprawa.
        W dodatku jeśli to on by zapraszał (czyli "randka", a nie spotkanie ze zwykłą koleżanką) to uważam, że powinien zapłacić.
        Jestem pod tym względem tradycjonalistką.
            • grey_delphinum Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 08:40
              I jeszcze przedstawię druga stronę medalu - uczyłam córkę, że zawsze ma być niezależna, płacić za siebie itp. Niestety, w jej związku dochodziło na tym tle do spięć, bo ona chciała się rozliczać a chłopak, gdy zapraszał, chciał fundowac. Teraz już pod tym względem jest chyba ok, bo temat rzadko pojawia się w rozmowach (sądzę, że znaleźli złoty środek) , ale wiem, że na poczatku zupełnie niepotrzebnie kwestia finansowa kładła się cieniem na ich relacjach.
        • umi Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 19:37
          Ja sie chyba przychylam do tej opcji, ale nie wiem jeszcze jak u nas bedzie. Ciezka sprawa, bo z jednej strony fajnie wychowac syna na porzadnego faceta, z drugiej dziecko nie ma jeszcze swojego budzetu, wiec nie ono i tak partycypuje w zwiazek czy tam "zwiazek". Jak na razie jestem zdania, ze bedzie randkowal na ile go bedzie stac, to tez uczy zycia i nie zycia wg zasady "zastaw sie, a postaw sie" (czyli raczej pewnie lody i czekolada, niz park rozrywki). A wieksze wyjscia to po prostu wyjscia dzieci finansowane przez rodzicow, obu stron.
        • arwena_11 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 11:13
          Zgadzam się w 100%. Jak zaprasza płaci za wszystko. I było tak nawet jak nie zarabiał, woleliśmy dać mu więcej kasy, żeby wyrobić nawyk. Udało się.
          Podobnie przy córce. Jeżeli chłopak ją zaprasza - oczekuję, że zapłaci za nią. Z tą różnicą, że ona ZAWSZE ma przy sobie swoją kasę i w razie czego może za siebie zapłacić i wyjść. Dokładnie tak samo ja miałam. Na randce płaci facet, ale jak mi się randka nie podoba - płacę za siebie i wychodzę.
    • engine8 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 19:00
      skad takie idee?
      Nastolatek przeciez uzywa pieniedzy rodzicow wiec dlaczej ja mialbym placic za jakies tam ...kto tam wie kogo?
      Nastoletek idzie z nastolatka i to jest spotkanie nastolatkow a nie narzeczonych co to chlopak ma pokazqc ze go stac?
      A jak nastolatka pozwala za siebie placic to nie czuje potrzeby "odplacenia"?
      Sami rodzice to robia i sami z tego powodu placza
      • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 23:47
        engine8 napisał(a):

        > skad takie idee?
        > Nastolatek przeciez uzywa pieniedzy rodzicow wiec dlaczej ja mialbym placic za
        > jakies tam ...kto tam wie kogo?
        > Nastoletek idzie z nastolatka i to jest spotkanie nastolatkow a nie narzeczonyc
        > h co to chlopak ma pokazqc ze go stac?
        > A jak nastolatka pozwala za siebie placic to nie czuje potrzeby "odplacenia"?
        > Sami rodzice to robia i sami z tego powodu placza


        Hehe kieszonkowe to pieniądze dziecka.
        Uczy jak dysponować kwotą x.
        A jeśli kobieta nigdy nią staje się narzeczoną to facet nigdy za nią nie zapłaci?
        • memphis90 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 08:05
          >A jeśli kobieta nigdy nią staje się >narzeczoną to facet nigdy za nią nie >zapłaci
          No wiesz, trzeba mieć tytuł Szanownej Wybranej przez Męskie Gacie, zeby zdobyć szacunek. I bilet do kina oraz popcorn. Byle jakiej się popcornu nie stawia!

          Ale, ale... W dzisiejszych czasach narzeczona to zazwyczaj mieszka z narzeczonym i mają wspólny budżet, więc o jakim "pokazywaniu, że go stać" mówimy - szczególnie w kontekscie kina. No rzeczywiscie, kicalabym z radości, że mojego partnera, przyszłego męża, taaaaką wspaaaaaniaaaałą partię stać AŻ na bilet za 25zl...
              • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 11:31
                memphis90 napisała:

                > >Nie wiem czemu facet ma płacic za >kobietę?
                > Albowiem kobieta, dostawszy kubeł popcornu wraz z zatopionym w nim pierscionkie
                > m, może trafnie ocenić, czy konkurenta stać na utrzymanie rodziny. Proste.
                >


                Utrzymanie jak utrzymanie ,ale czy jest dusigroszem.
                Potem kobieta nie dość ze opiekuje się dzieckiem, pracuje to jeszcze musi płacić pół na pół ,bo nie daj Boże żeby on zapłacić wtedy będzie musiał być sex bo trzeba się odwdzięczyć
                Albo przecież facet nie będzie darmozjada utrzymywał. I to są jego pieniądze , nie wspólne.
          • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 11:02
            A jeśli kobieta nigdy nią staje się >narzeczoną to facet nigdy za nią nie >zapłaci
            No wiesz, trzeba mieć tytuł Szanownej Wybranej przez Męskie Gacie, zeby zdobyć szacunek. I bilet do kina oraz popcorn. Byle jakiej się popcornu nie stawia!


            No faktycznie ,masz racje.

            Ale, ale... W dzisiejszych czasach narzeczona to zazwyczaj mieszka z narzeczonym i mają wspólny budżet, więc o jakim "pokazywaniu, że go stać"
            Ba nie trzeba być narzeczona żeby razem mieszkać.
    • laluna82 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 19:19
      Zawsze uczyłam syna że gdy zaprasza dziewczynę na randkę to powinien zapłacić za kolację czy kino.
      Ale jesli spotykają się kolejny raz czy na stałe to jednak już każde z nich powinno płacić za siebie.
      I tego powinny być uczone również dziewczyny w swoich domach.
      • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 23:48
        laluna82 napisała:

        > Zawsze uczyłam syna że gdy zaprasza dziewczynę na randkę to powinien zapłacić z
        > a kolację czy kino.
        > Ale jesli spotykają się kolejny raz czy na stałe to jednak już każde z nich pow
        > inno płacić za siebie.
        > I tego powinny być uczone również dziewczyny w swoich domach.


        Czyli co funduje 1 randkę a potem każdy sobie?
        • engine8 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 05:31
          Funduje 1 randke a potem ida do lozka , dziewczyna zachodzi w ciaze a rodzice chlopca placa za aborcje.

          Jak zadne z nich nie zarabia to ida na "randke" raazem i ponosza koszty wspolnie i tak jest az ktrej zacznie pracowac albo zarabiac. To ze kogas zapraszam wcel nie jest rowne ze place - to jedynie znaczy ze chce z ta osoba spedzic razem czas.
          • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 10:41
            engine8 napisał(a):

            > Funduje 1 randke a potem ida do lozka , dziewczyna zachodzi w ciaze a rodzice c
            > hlopca placa za aborcje.

            No to współczuje ze masz takie nieogarnięte dzieci ze na 1 randce lecą do łóżka , chłopak oczekuje ze jak zapłaci to trzeba z nim iść na sex? Tego synka uczysz.
            nie ogarniają antykoncepcji i trzeba po 1 randce za aborcje płacić.

            >
            > Jak zadne z nich nie zarabia to ida na "randke" raazem i ponosza koszty wspoln
            > ie i tak jest az ktrej zacznie pracowac albo zarabiac. To ze kogas zapraszam w
            > cel nie jest rowne ze place - to jedynie znaczy ze chce z ta osoba spedzic raze
            > m czas.

            To czym różni się pierwsza randka od kolejnych?
            A na 1 chłopak zapłaci żaby się poznać, a potem sprowadza dziewczynę na zimie. Niezły cwaniak.
              • engine8 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 18:13
                I jak ktos w wieku 15 lat jest juz "w zwiazku" to ja tym dzieciom po prostu wspolczuje.
                One moze sa fizyczni eprzwie dorosle ale psychicznie to przeciez dzieci ktore sie powinny bawic ze wszystkimi dookola.
                No a wieku 20 pary lat maje wiecej za soba jak ja po 60..
                I dziwimy sie dze nastolatki maja problemy psychiczne, ze wpadaja w nalogi, maja tendence samobojcze....i nie wiedza czy sa chlopakiem czy dziewczyna
                Oczywisceie ze tak bo ich mozgi nie sa w stanie zniesc tego do czego ich rodzice i FB popchneli.
                • kamin Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 21:37
                  Coś masz z głową, że cię tak zwyczajne życie bulwersuje? 16 latki bywały w związkach w czasach mojej młodości, gdy FB nie istniał, a o internecie nikt w Polsce nie słyszał.
                  Co więcej, niektóre z ówczesnych znanych związków trwają do dziś, jako zgodne małżeństwa.
          • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 10:44
            hanusinamama napisała:

            > A czemu nie? Ma kazde kino kazde wyjscie na jedzenie pannie fundować? Nie pozwa
            > lałam za siebie płacić ani jak miałam 16 lat ani 26. Niezależnie czy to był moj
            > chłopak czy narzeczony
            >

            Nie każde ale bez sensu jest ze za 1 randkę płaci on a potem nagle zmiana..
            To nich palca po równo od pierwszej.
            Zreszta ja jestem zadnia ze jak zapraszam ja stawiam ,tak jak zapraszam kogoś do domu i gotuje kupuje alko, a nie zaproszę i gość ma przynieść/pokryć polowe. Co innego impreza składkowa.
            Co innego luźne idziemy coś zjeść ,co innego zaproszenie.
            • hanusinamama Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 11:14
              Dla mnie zaproszenie to gest zainteresowania moją osobą, nie oznacza deklaracji "od teraz ja płącę za ciebię". Nigdy nie czułam potrzeby aby facet za mnie płącił. Nie po to szłam na randkę aby ktoś mi ufundował kino, teatra czy kolację...tylko aby się spotkać i miło spędzić czas.
              • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 11:46
                hanusinamama napisała:

                > Dla mnie zaproszenie to gest zainteresowania moją osobą, nie oznacza deklaracji
                > "od teraz ja płącę za ciebię". Nigdy nie czułam potrzeby aby facet za mnie płą
                > cił. Nie po to szłam na randkę aby ktoś mi ufundował kino, teatra czy kolację..
                > .tylko aby się spotkać i miło spędzić czas.
                >


                Nie od teraz i na zawsze, a za ta tą kolacje kino na które zaprosił. Zreszta ja czasem zapraszam koleżankę na lunch i płace , bo to ja ja zaprosiłam. A innym razem ona kiedy innym razem płacimy każda za siebie.
                Czemu od razu wszystko musi być raz na zawsze?

                Moim zdaniem z jednej strony kobiety chcą być wolne i wyzwolone. Od 1 randki palca za siebie niczego nie oczekują, a potem płacz ze siedzi w domu urodziła jest na macierzyńskim ,a facet każe jej płacić pół rachunków, bo jej nie będzie utrzymywał.
                I zdziwko. Albo w chorobie.
                Znajoma usłyszała po latach tuż przed rozwodem ze on ja utrzymywał 6 tygodni gdy była w połogu.
                • piataziuta Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 12:50
                  "Moim zdaniem z jednej strony kobiety chcą być wolne i wyzwolone. Od 1 randki palca za siebie niczego nie oczekują, a potem płacz ze siedzi w domu urodziła jest na macierzyńskim ,a facet każe jej płacić pół rachunków, bo jej nie będzie utrzymywał.
                  I zdziwko. Albo w chorobie.
                  Znajoma usłyszała po latach tuż przed rozwodem ze on ja utrzymywał 6 tygodni gdy była w połogu."


                  Tak się zachowują tylko te które chcą być wyzwolone, ale są nierozgarnięte.
                  Każdy kto potrafi troszeczkę myśleć, ogarnie, że jak się mieszka ze sobą, to się nie dzieli opłat na pół, tylko robi się podział adekwatnie do zarobków, tudzież braku zarobków.

                  Problemem nie jest chęć wyzwolenia, czy równouprownienia. Problemem jest brak umiejętności logicznego myślenia i brak znajomości podstawowych zasad matematyki u społeczeństwa.
                      • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 14:05
                        piataziuta napisała:

                        > Powiedz Triss, jak bardzo zyebany sposób myślenia trzeba mieć, żeby z tego co n
                        > apisałam, wyczytać, że patrzę na nastolatkę zaproszoną do kina jak na prostytut
                        > kę?


                        No sama to napisałaś Przyjmowanie, że chłopak czy facet płaci za towarzyszkę, tylko ze względu na płeć, jest nie tylko utrwalaniem patriarchatu, ale jeszcze sugerowaniem, że znajomość będzie miała charakter: sponsor-utrzymanka.

                        Nigdy, na żadnej z randek, nie pozwoliłam za siebie zapłacić - to dla mnie po prostu obraźliwe.
                        To są twoje słowa.
                        • piataziuta Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 14:35
                          🤦🤦🤦

                          Rozumiem, że inteligencja nie jest twoja najmocniejszą stroną, a czytanie ze zrozumieniem boli, więc ten jeden raz ci wytłumaczę.

                          Wątek jest o uczeniu dzieci podejścia do kwestii płacenia w związku.

                          Moja odpowiedź brzmi:
                          uczenie dzieci, że chłopak ma płacić, a dziewczyna nie, jest nie tylko utrwalaniem patriarchatu, ale jeszcze sugerowaniem dzieciom, że związek damsko-męski to coś co opiera się na sponsorowaniu i byciem utrzymanką, w zależności od płci.

                          Nigdzie nie napisałam, ani nie sugerowałam, że nastolatka, która dała sobie kupić pizzę czy bilet do kina, to prostytutka - trzeba mieć ostro nasrane we łbie, żeby z tego co pisałam, wyciągnąć takie wnioski.

                          Nastolatka, która notorycznie daje sobie wszystko sponsorować i nastolatek, który myśli, że powinien za wszystko płacić, bo jest chłopcem - to tylko ofiary głupiego wychowania swoich rodziców.


                          A to, że nigdy nie pozwoliłam za siebie na randce zapłacić, bo to dla mnie obraźliwe, nie przeczy niczemu co napisałam.
                          Aczkolwiek jestem w stanie zrozumieć, że niektórym może to już mocno wychodzić poza ich wąski horyzont.


                • hanusinamama Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 14:43
                  Wiesz umawiajac sie z chłopakiem nie badałam go juz pod katem przyszłego męża i ojca rodzinie...Spotkałam 2 dusigroszy, o jednym nawet pisałam (podobno nadawałby sie na podium w konkursie na najwiekszego dusigrosza na forum). I wyłapałam szybko mimo, ze płaciłam za siebie.

                  Z aktualnym mężem płąciłam za siebie a mimo to mamy wspólne konto, wspólną kasę. Powiedz jeszcze ze na 1 randce pytasz o dochód brutto.
                  • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 15:15
                    hanusinamama napisała:

                    > Wiesz umawiajac sie z chłopakiem nie badałam go juz pod katem przyszłego męża i
                    > ojca rodzinie...Spotkałam 2 dusigroszy, o jednym nawet pisałam (podobno nadawa
                    > łby sie na podium w konkursie na najwiekszego dusigrosza na forum). I wyłapałam
                    > szybko mimo, ze płaciłam za siebie.
                    >
                    > Z aktualnym mężem płąciłam za siebie a mimo to mamy wspólne konto, wspólną kasę
                    > . Powiedz jeszcze ze na 1 randce pytasz o dochód brutto.
                    >

                    Nie spytam ,ale skoro to ON ZAPRASZA on płaci.
                    Zreszta niezależnie od płci.
                    Na pierwszej randce nie myśli o kimś jako o przyszłym mężu ,ale może nim się stać wiec obserwuje.

                    To ze akurat twój mąż jest ok nie znaczy ze każdy facet.

                    Jesi ktoś mnie zaprasza to oczekuje ze pokryje rachunek ,powie zapraszam cię tu i tu.
                    Jeśli ktoś powie może się spotkamy , masz ochotę to wtedy jest to spotkanie i pałace za siebie.

                    To jakby koleżanka powiedziała wpadnij do mnie na kawę i miałby sobie kawę sama kupić, przynieść ona mi tylko zrobi i poda. A potem wystawi rachunek za wodę i prąd i mleko 😂
                    • ritual2019 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 05.10.21, 09:00
                      Zaproszenia sa roznego rodzaju. My bylismy na urodzinach u przyjaciela w sobote. Oracle akurat. Zaproszonyvh bylo 50 osob, spotkaknie w pub/bar. Mielismy swoja czesc zarezerwowana dla gosci S. Kazdy sam placil za swoje drinks i jedzenie jesli chcial. Po ilus tam godzinach ci chcieli poszli do restauracji. My bylismy tez placilismy za siebie. Zaproszenie wiec nie zawsze oznacza ze zapraszajacy placi i tego sie nie oczekuje, chyba ze ktos wyraznie powie ze ja place.
                      • 3-mamuska Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 05.10.21, 10:20
                        To ze twój znajomi zachował się jak burak nie znaczy ze wszyscy tak maja się zachowywać.
                        Gdyby mi znajomy powiedział zapraszam cię na urodziny tu i tu przyjdź to był oczekiwała chociaż 1 drinka.
                        Skoro to były jego urodziny i was zaprosił to wypadło kupić jedzenie plus pierwsze drinki dla gości. A nie zaprosić i wszystko sami sobie kupcie.
                        Ok skoro to pub powinien kupić alkohol na początek. Jeśli nie stać na ugoszczenie gości to się takiej ilości po prostu nie zaprasza.

                        Ja wychodzę z takiego założenia ze osoba zaproszona nie znalazłaby się tym w miejscu, gdyby nie moje zaproszenie i nie naraziła na koszty. Dlatego uważam ze jako osoba zapraszająca powinnam zapłacić.

                        Co innego luźne spotkanie.
      • vickylove Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 05.10.21, 12:47
        lauren6 napisała:

        > To raczej decyzja randkujących, a nie ich rodziców.

        tak zwlaszcza decyzja nastolatkow,ktorzy ciagna kase od starych-bo watkodajka raczej nie ma na mysli doroslych ludzi.

        wez zainwestuj w kurs czytania ze zrozumieniem zanim sie glupowato wypowiesz(nie pierwszy raz zreszta big_grin
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 03.10.21, 19:42
      My placilismy różnie, czasami bylam zapraszana, czasami ja zapraszałam.
      Mialam chlopaka ze szkoły, kawa na przerwie, po lekcjach spacee, lody itp. - tu każdy płacił za siebie, bo by fortuna na dwoje wyszła.
      Wyjazdy, kazdy za siebie ale jakiś obiad na miescie to zalezy kto chcial płacić.
      Ogólnie temat kasy nigdy nie spędzał mi snu z powiek, ale też nigdy nie nadzialam się na liczygrosza.
    • juzjesien Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 07:52
      I dlatego kolo 30ki umawiając się z Polakami oni chcieli zebym do nich jechala wiele km i nawet na 1randce za mnie nie zapłacili. Wychowanie Polaków....
      Ja będę uczyła syna ze na 1randce zawsze placi za dziewczynę, a później ten kto zaprasza
    • enigma81 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 08:45
      Mój syn jest jeszcze za młody na randkowanie ale moja córka ma chłopaka od ponad roku. Jest między nimi przepaść w możliwościach finansowych (a raczej między jego rodzicami a nami, na ich korzyść) przy czym młodej wbiłam do głowy, że ma płacić za siebie chociaż częściowo. On kupuje bilety do kina to ona popcorn, on zabiera ją do maca to następnym razem ona płaci za lody etc.
      Była z jego rodziną na kilkudniowych wakacjach, oni płacili za noclegi i obiadokolację, młodzi resztę czasu i posiłków spędzali sami - za większość płaciła ona.
      Nie jest po równo, ale też nie jest tak, że jedna strona żeruje na drugiej.

      Ogólnie zaś chyba dobra jest zasada, że kto zaprasza ten płaci a jak jest spontan czy lody przy okazji spaceru to każdy za siebie.
        • vickylove Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 05.10.21, 12:50
          waleria_s napisał(a):

          > I słusznie. To jest moim zdaniem ważne, żeby nauczyć córkę, że nie powinna ocze
          > kiwać płacenia za siebie zawsze i wszędzie. Może trafić na palanta, który potem
          > jej wypomni każde frytki z maca, popcorn itd.

          o,to to.
          najbardziej zenujace akcje ever,takie wypominanie ale nie brak palantow ,ktorzy wlasnie tak robia.
          zwlaszcza jak cos nie pojdzie po ich mysli big_grin
          lepiej kupic cos skromniejszego ale miec komfort bycia niezalezna.
    • piataziuta Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 09:49
      Przyjmowanie, że chłopak czy facet płaci za towarzyszkę, tylko ze względu na płeć, jest nie tylko utrwalaniem patriarchatu, ale jeszcze sugerowaniem, że znajomość będzie miała charakter: sponsor-utrzymanka.

      Nigdy, na żadnej z randek, nie pozwoliłam za siebie zapłacić - to dla mnie po prostu obraźliwe.
              • memphis90 Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 21:53
                >ja się nie czułam, ani jako nastolatka, ani jako dorosła kobieta.
                >Bo masz głęboko zakorzeniony patriarchat.

                Czyli patriarchat polega na tym, że ktoś stawia mi obiad, a ja nie wpadam pod stół, żeby natychmiast zrobić mu loda, tak...? Natomiast Ty jako młoda, anytpatriarchalna i nowoczesna nie umiesz przyjąć darowanej kawy bez przyjęcia pozycji klęczącej i z rozdziawioną buzią...? Dobrze zrozumiałam...?
                • piataziuta Re: Czy nastolatek płaci za dwoje? 04.10.21, 23:18
                  memphis90 napisała:

                  > >ja się nie czułam, ani jako nastolatka, ani jako dorosła kobieta.
                  > >Bo masz głęboko zakorzeniony patriarchat.
                  >
                  > Czyli patriarchat polega na tym, że ktoś stawia mi obiad, a ja nie wpada
                  > m pod stół, żeby natychmiast zrobić mu loda, tak...? Natomiast Ty jako młoda, a
                  > nytpatriarchalna i nowoczesna nie umiesz przyjąć darowanej kawy bez przyjęcia p
                  > ozycji klęczącej i z rozdziawioną buzią...? Dobrze zrozumiałam...?
                  >

                  O kurła, gorzej ci?

                  Nie.
                  Patriarchat polega w dużej części na tym, że będąc inteligentną, myślącą, wykształconą osoba, przyjmujesz i powielasz z uśmiechem gesty, bez zastanawiania się z jakich tradycji się wywodzą.

                  Mężczyzna chce ci zasponsorować obiad czy kawę, a ty nie widzisz w tym uprzejmym geście zbieżności z faktem, że przez setki lat, kobieta była przedmiotem wystawianym przez rodziców na matrymonialnej aukcji. Wygrywał facet, który za ładną, buzię, wąską kibić i grzeczne usposobienie, udostępniał ciut ze swojego majątku i gwarantował dożywotnią posadę w zakresie obsługi swojego domu i potomstwa.
                  Będąc dobrze urodzonym i dobrze wykształconym facetem, można było podbić świat. Będąc dobrze urodzoną kobietą, można było tylko dobrze wyjść za mąż. W tych czasach przyświrowanie hojnością i grubym portfelem przez faceta, na pierwszym spotkaniu, było zasadne. Dzisiaj nie jest.

                  Od niedawna kobiety mogą się kształcić - z czego zdaje się, udało ci się skorzystać - a co za tym idzie, mogą zarabiać - dzięki czemu pojawiło się minimum niezależności.
                  W tej sytuacji, uderzanie do kobiety "hojnością" i próbą sponsoringu, jest próbą podtrzymywania tradycji, w której to mężczyzna dyktował zasady - jestem w stanie zrozumieć, że wielu facetom to pasuje, ale nie rozumiem kobiet, które się na to tak chętnie godzą.