Dodaj do ulubionych

Dziecko NIEzdolne

25.10.21, 09:34
5 klasa , nauki coraz więcej, sprawdziany, kartkówki...
Moje dziecko, mimo że wydaje mi się inteligentne, przyswaja wiedzę wolno np. do kartkówki z biologii (budowa komorki, skł. organizmów, mikroskop) uczylismy się całą sobotę, oczywiscie z przerwami. Faktem jest że za tzw moich czasów wystarczyło nauczyc sie tego co w zeszycie a teraz cała książka do wkucia bo wszystko moze byc na kartkówce...
Na pewno nie jest to egzemplarz typu przeczyta 2 razy i umie smile

W tym tyg. jeszcze kartkówka z geografii, sprawdzian z historii i matematyki plus normalne zadania itp
Dziecko nie może skupic się na tym co robi zreszta nie dziwię sie ...po całym dniu w szkole.
Jakies rady? ...
Obserwuj wątek
    • extereso Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 09:40
      Według moich, niepopularnych tu chyba w tym obszarze rad, poza tym w czym jest dobre lecieć na minimum. Nie tracić całych sobot na uczenie, lepiej zaakceptować trójki czy nawet czasem dwójki, poza tym w czym jest dobre.
          • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 09:55
            NO tak ale pytanie czy to dziecko umie się uczyć. Autorka napisała, ze sie uczyli. Moze byc tak, ze mama chce pomóc ale jej obecność powoduje ze dzieciak sie nie skupia.NO i takie tłuczenie materiału ciagle i od nowa nie pomaga. Przeczytać, zrobić notatki i wyjsc na spacer. Potem wrócic i sprawdzić co się pamięta. Pytanie czy dzieciak umie się uczyć.
            • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 11:48
              extereso napisała:

              > Pewnie ale wtedy trzeba zrobić diagnozę może dysleksja czy inne coś


              Cóż ja od 6 roku życia badam syna w poradniach (teraz 7 klasa). Niestety nikt niczego nie widzi. A problemy szkolne są. Dużo się uczy, w domu ok, umie, a w szkole klapą na sprawdzianach.
              I nie, nie jest to parcie na 4-5.
          • cisco1800 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 12:37
            i pod warunkiem, że dostaje choćby 2 sad ja naprawdę już w tym roku zastosowałam tę radę, ale matma nie pozwala mi spać. Dwie pały li i jedyne. Po kotepetycjach napisała sprawdzian, jedno zadanie. To już dobrze, ale tez będzie pała. Z innych przedmiotów jest ok, ale pała na śródokres to słabo
            • mia_mia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 13:06
              Weź zacznij przerabiać z dzieckiem program z matematyki, ale dosłownie od pierwszej klasy i tak długo aż zrozumie każdy kolejny problem i temat. Dawałam kiedyś korepetycje z matematyki, problemy potrafiły się zaczynać na bardzo podstawowych rzeczach.
              • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 14:52
                mia_mia napisał(a):

                > Weź zacznij przerabiać z dzieckiem program z matematyki, ale dosłownie od pierw
                > szej klasy i tak długo aż zrozumie każdy kolejny problem i temat. Dawałam kiedy
                > ś korepetycje z matematyki, problemy potrafiły się zaczynać na bardzo podstawow
                > ych rzeczach.


                To też nie zawsze jest rozwiązanie. Mój syn bardzo bardzo dużo uczy się w domu. Ja go uczę no nie oszukujmy się. Matematykę rozumie, umie, codziennie mają po kilkadziesiąt zadań domowych. Robi bez problemów, chyba, że chce za szybko zrobić wtedy popełnia bzdurne błędy, myli się coś opuszcza itd. Ale zwrócenie uwagi skutkuje tym, że błąd poprawi
                Ale w szkole na piwnych sprawdzianach jest dramat. I nie jestem w stanie dojść do tego czy dziecko aż tak się stresuje, nie może się skupić i popełnia durne błędy czy moze w ogóle nie rozumie zadań w sensie co oni od niego chcą. I w efekcie nie potrafi tej swojej wiedzy użyć.
                Nauczycielka przepytuje syna i sama twierdzi, że nie wie o co chodzi bo przy tablicy umie. Czasem z pomocą, ale umie.
                Więc gorsze oceny na pracach pisemnych niekoniecznie są związanie z brakiem wiedzy.
        • grey_delphinum Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 09:45
          Bardzo dobra, ale dla mnie była trudna do zaakceptowania, ponieważ wychodziłam z założenia, że syna "stać na dobre oceny" . Teraz już jestem mądrzejsza i w liceum dwójka to ocena ok 😉
      • jehanette Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 10:07
        Wg mnie to bardzo dobra rada. Tak naprawdę istotne jest przyswajanie na bieżąco polskiego, matematyki i języka bo tam się jednak wiedza i umiejętności nabudowują, do tego niech skupi się na tym co jest dla niego/niej interesujące, istotne, a resztę dzieciak może ogarniać na dostateczny, zepnie się w ostatniej klasie jak będą się liczyć oceny na świadectwie ukończenia szkoły.
          • slonko1335 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 19:01
            Myślisz że większość dzieci nawet tych bez probkemow z nauka wiele z 5czy 6 klasy pamięta w 8 z biologii czy historii? Wątpię, większość nie pamięta po kilku tygodniach. System ZZZ ciagle zyje. Jasne angielski, polski, matematyka ale reszta....
            • black.emma Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 19:41
              Przynajmniej mają jakieś podstawy, coś im gdzieś dzwoni. Po co zatem 8 lat szkoły podstawowej, skoro można wszystko nadrobić w rok w ósmej klasie? Jak pisałam wyżej, podobno 1-3 to tylko szlaczki a potem siedzą takie dzieci nad lekturą, która ma 100 stron i się męczą tygodniami.
              • slonko1335 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 20:01
                Podstawy powiadasz...te dzieci uczą się tylu niepotrzebnych szczegoow że głowa boli, nic dziwnego że tego nie pamiętają do następnego sprawdzianu... przejrzałam książkę z biologii i historii nowej ery dla klasy 7 , większość dorosłych nie ma pojęcia o tym czego się uczą ...
                • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 07:53
                  slonko1335 napisała:

                  > Podstawy powiadasz...te dzieci uczą się tylu niepotrzebnych szczegoow że głowa
                  > boli, nic dziwnego że tego nie pamiętają do następnego sprawdzianu... przejrzał
                  > am książkę z biologii i historii nowej ery dla klasy 7 , większość dorosłych ni
                  > e ma pojęcia o tym czego się uczą ...
                  >

                  Zgadzam się.
                  I to jest racja. MY takiego obszernego materiału nie mieliśmy za naszych czasów to po 1. Po 2 kompletnie niepotrzebne są te szczegóły. Nic nie wnoszą.
                  . Z historii to jakaś kpina, kto i jakim cudem zapamięta aż tyle?
                  Wg mnie powinno kłaść nacisk na matematykę, polski (głównie pisanie i ortografia) oraz język. Reszta to powinna być tylko liznieta podstawa, aby nakreślić dzieciom możliwe kierunki, w które mogą dalej iść. I rozszerzać program dopiero partiami po podstawówce wg konkretnych zainteresowań.
                    • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:06
                      hanusinamama napisała:

                      > Podstawa programowa az tak sie nie zmieniłą jak ty mówisz. Mam wrażaenie ze dla
                      > ciebie ta róznica jest taka wielka, bo tobie nauka przychodziła z łatwością.
                      >

                      Zmieniła zmieniła wink kiedyś któraś emama wkleiła tu zmiany podstawy w przestrzeni ok 20 lat wstecz. Książkę z historii jestem w stanie obrazami przytoczyć sobie w głowie do teraz. Nie nie było tylu dat, bitew, nazwisk itd.
                      • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:26
                        O czym ty mowisz?? Z historii nie było? Biologia nie zmieniła sie jezeli chdozi o zawartośc ale fakt, ze teraz program wygląda tak jakby ktoś go pociął a następnie w drodze losowania posklejał tematy. Kiedys było bardziej wyniikające jedno z drugiego. Widziałam materiał na klasówke z biologii z VII klasy wczoraj i nie to nie jest wiecej niz było.
                        Tobie nie sprawiała nauka problemów wiec inaczej to teraz widzisz, dzieciak musi godzinami siedzieć nad nauką.
                      • daniela34 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:39
                        lotka_5 napisał(a):

                        Książkę z historii jestem w stanie obrazami przytoczyć sob
                        > ie w głowie do teraz. Nie nie było tylu dat, bitew, nazwisk itd.


                        Lotka, podręczniki z VII klasy są dostępne online. Powiedz, której to daty, bitwy czy nazwiska z historii z klasy VII nie miałaś "za swoich czasów". Tak konkretnie.
                  • memphis90 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 15:33
                    > MY takiego obszernego materiału >nie mieliśmy za naszych czasów
                    Z historii? Ja pamiętam podręcznik z historii, byl grubszy niż dzisiejsze, uczyliśmy się dokładnych dat bitew, przywódców itp bzdur. Za to zero związków przyczynowo - skutkowych. Na geografii 47 województw, dopływy różnych rzek, stolice świata, wulkany, wszystkie niziny, wyżyny, góry na mapach, polwyspy na pamięć itd... Dziś np bardzo fajnie wytłumaczone skąd się biorą strefy klimatyczne i jaki to ma wpływ na szatę roślinną...
                • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 08:04
                  Dokładnie. Nie każdy rodzic zna techniki nauki i ma podejście pedagogiczne żeby dziecku swojemu je przekazać i pomoc nauczyć się uczyć.
                  Ja mam swój sposób, który nie działa na syna. Skąd niby mogę wiedzieć jak powinno uczyć się dziecko z problemami lub będące chociażby o ma innym niż wzrokowcem?. Od tego powinni być nauczyciele.
                • memphis90 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:02
                  Gdyby się uczyli cykli rozwojowych rozwielitki, to może nie pier...liby jak pan Czarnek, że definicja małżeństwa wywodzi się od samych początków zycia na Ziemi... Zresztą co Wy w kółko z tymi cyklami - to przecież nie jest trudne i skompliowane, dzielą się wzdłuż albo w poprzek i tyle.
                • evee1 Re: Dziecko NIEzdolne 27.10.21, 02:02
                  > Nie każdy rodzic zna techniki nauki i ma podejście pedagogiczne żeby dziecku swojemu
                  > je przekazać i pomoc nauczyć się uczyć.
                  Ha, na ten temat spierali sie i nadal spieraja sami specjalisci zajmujacy sie edukacja poczawszy od starozytnosci wink. Jezeli jestes angielskojezyczna, i Cie to interesuje, to moze poszukaj czegos w ksiazkach Colina Hannaforda. Metoda kucia na pamiec jest jedna (po sluchaniu nauczyciela) z najmniej efektywnych metoda nauki.

                  > Gdyby się uczyli cykli rozwojowych rozwielitki, to może nie pier...liby jak pan Czarnek
                  U tego pana to chyba nie zadzialalo znacznie wiecej niz tylko znajomosc cykli rozwojowych wink.
                  A cykle rozwojowe podalam raczej jako przyklad czegos na czym wydaje sie skupiac (nadal niestety) polska edukacja, czyli na nauce takich pierdol en masse. To jest kompletnie nieprzydatne w szeroko pojetej edukacji mlodego czlowieka na poziomie podstawowym. No, moze tylko po to, zeby cwiczyc pamiec wink. I owszem o takich szczegolach, jako przyklad, nauczyciel moze wspominac, zeby cos zobrazowac, ale nie ma sensu wymagac wyuczenia sie tego wszystkiego na pamiec.
                  Nie pisze, ze nauka powinna zupelnie omijac szczegoly i nauczyciele nie powinni wymagac pamieciowego przyswojenia pewnych informacji, ale to mozna zaczac robic kiedy starszy juz czlowiek zaczyna sie specjalizowac w jakim tam kierunku, kiedy faktycznie te wiadomosci beda stanowic podstawe w dalszej nauce tego przedmiotu. Przeladowanie programu duperelami na etapie nauki w szkole podstawowej, odbiera czas chocby na nauke wspolpracy, szukania, krytycznej analizy, odsiewania, zastosowania i prezentowania informacji, ktora sie zdobylo. I bardzo przepraszam, jezeli sie myle i zarzucal brfaki w tym zakresie p[olskiej edukacji, ale ja sie opieram glownie na tym co jest tu opisywane i o czym od lat czytam.
                  Moje dzieci przeszly edukacje w UK i EU, i OK, przyznaje, ze maja braki w roznych dziedzinach, ale ja tez (po edukacji w PL) nie potrafie wymienic wszystkich krajow w Afryce polozonych na rowniku, mimo, ze sie tego bardzo pilnie uczylam na klasowke z mapka konturowa. Ale za to do tej pory pamietam, ze zapalki produkowona w Sianowie - wiedza iscie niezbedna dla funkcjonowania w obecnym swiecie! Z cyklu rozwojowego meduzy (a ha!) pamietam tylko jak nasza nauczycielka po klasowce z triumfem odczytala odpowiedz jedego kolegi (jaki to on niby glupi byl), ktory napisal, ze w jednym stadium "meduza przekreca sie z plecow na brzuch". Polowa z nas nie wiedziala co w tym jest niepoprawnego, skoro kazdy na obrazku widzial, ze tak wlasnie sie dzialo wink.
        • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 11:44
          jehanette napisała:

          > Wg mnie to bardzo dobra rada. Tak naprawdę istotne jest przyswajanie na bieżąco
          > polskiego, matematyki i języka bo tam się jednak wiedza i umiejętności nabudow
          > ują, do tego niech skupi się na tym co jest dla niego/niej interesujące, istotn
          > e, a resztę dzieciak może ogarniać na dostateczny, zepnie się w ostatniej klasi
          > e jak będą się liczyć oceny na świadectwie ukończenia szkoły.
          >


          Dziecko mniej zdolne- a w zasadzie źle to jest napisane- słabiej przyswajajace durną pamięciową wiedzę, właśnie na te 3 musi się uczyć całe dnie, długie długie godziny.
        • m_incubo Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 20:18
          Nie, to jest bardzo niedobra rada.
          A raczej dobra, ale uważam, że nie dla tego dziecka.
          Odpuszczenie kilku przedmiotów i ciągnięcie na dostatecznych to metoda dla tych uczniów, którzy nie mają problemów z przyswojeniem wiedzy, potrafią się nauczyć na dobrą ocenę (nie mówię o 5 czy 6,choć też mogą być) tylko zwyczajnie nie mają czasuna skupianie się na wszystkim.
          Dziecko, które całą sobotę uczy się na kartkówkę i nie potrafi jej mimo tego zaliczyć na 3, zdecydowanie nie powinno odpuszczać, bo w 8 klasie magicznie się los nie odwróci. Przeciwnie, braki z 4 lat spowodują katastrofę.
          Trzeba znaleźć przyczynę - dlaczego mimo poświęconego czasu (obiektywnie dużo tego czasu) wyniki są kiepskie.
          Nie rozumie poleceń? Rozumie, ale nie zdąży i zabraknie mu czasu? Robi głupie błędy, myli mitozę z mejozą, Stalina z Leninem, Iran z Irakiem? Stresuje się tak, że nie potrafi napisać tego, co w domu umiał?
          Więc jeszcze raz - odpuszczać mogą dzieci, które dwa razy przeczytają i mają 3, a nie te, które uczą się cały weekend i mają 1.
      • jowita771 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 12:20
        To samo doradziłam moim dzieciom, czego mój mąż nie może pojąć, powiedział, że bzdury gadam, skupić się powinny na wszystkim. I to mówi koleś, który nie skupiał się na niczym i leciał na trójach ze wszystkiego.
    • motyllica Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 09:41
      po całym dniu w szkole?

      ale w 5 klasie mają po około 5 godzin a nie cały dzień

      przede wszystkim niech jak najwięcej wyniesie z lekcji, niech uważa, rozwiązuje zadania aby nie było zaległości

      co to znaczy: uczyliśmy się? w 5 klasie to już chyba powinno się umieć uczyć
        • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 11:51
          little_fish napisała:

          > To, że dziecko umie czytać nie oznacza, że umie się uczyć. Zwłaszcza po półtora
          > roku zdalnej edukacji.

          Dokładnie. Mój syn ostatnio w normalnej szkole był w 4 klasie i trochę 5. Jest przepaść wymagań między 4-7 klasą. I niestety uczyć się nie umie. Wydaje mu się, że przeczyta i już jest nauczony. Niestety skutkuje to 1. Konieczna więc jest moja pomoc, ale i to nie zdaje egzaminu bo on chce sam.
          • little_fish Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 12:04
            Dodatkowo formy sprawdzania są zupełnie inne. Młody ma jutro geografię i kompletnie nie wie na jaki typ pytań się przygotować. Na zdalnym były quizy i zgarniał 4 i 5. Teraz z pewnością będzie trudniej, ale w którą stronę iść?
            • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 14:24
              little_fish napisała:

              > Dodatkowo formy sprawdzania są zupełnie inne. Młody ma jutro geografię i komple
              > tnie nie wie na jaki typ pytań się przygotować. Na zdalnym były quizy i zgarnia
              > ł 4 i 5. Teraz z pewnością będzie trudniej, ale w którą stronę iść?

              Racja testy abc są w miarę proste bo wystarczy coś tam kojarzyć. Aczkolwiek u mojego syna nauczycielka z biologii daje takie testy, że nie sposób ich napisać w ogóle. Podchwytliwe, wielokrotnego wyboru o czym dzieci nie są informowane i generalnie bardzo szczegółowe. Co dla dziecka bez umiejętności skupienia się i chęci odbebnienia i oddania testu jak najszybciej - skutkuje zawsze 1-2, mimo, że temat umie, rozumie.
            • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 14:27
              hanusinamama napisała:

              > NO to moze trzeba go nauczyc uczenia się. Wtedy bedzie sie uczył sam. Moze twoj
              > a obecnosc go rozprasza. Sporo osob tak ma.
              >


              Myślisz, że nie próbowałam? wink Ja jestem wzrokowcem. Po przeczytaniu tekstu jestem w stanie odtworzyć go w głowie i znaleźć odp na pytanie wyświetlając sobie książkę w głowie. Mój syn tego nie ma. Po przeczytaniu lekcji kompletnie nic nie pamięta. Pamięciowo nauka zajmuje mu wiele godzin, a to i tak tylko na chwilę.
              Jak poddasz mi pomysł na moje konkretne dziecko, które uczyć się nie lubi to cię ozłoce wink
              • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 17:22
                No to musiscie sprawdzić jak najlepiej przyswaja wiedzę. Dziecko nie ejst twoim klonem. Moze musi czytac na głos, moze po cichu, moze musi chodzić po pokoju i czytc, mzoe musi pisac ( ja przepisywałam całe podreczniki), moze niech popróbuje z mapą myśli, nottkami na kartkach wieszanych na ścianie. Moze sposób mieszany.
      • triss_merigold6 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 09:48
        Nie, proces uczenia się, w jaki sposób selekcjonować informacje, przyswajać wiedzę i oddawać w postaci wypowiedzi pisemnych lub ustnych etc. trwa dużo dłużej niż do piątej klasy podstawowki.
      • no_name33 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 10:51
        joszka30 napisała:

        > uczylismy s
        > > ię całą sobotę, oczywiscie z przerwami.
        >
        > Ale jak to - uczyliście się?

        Nie do mnie pytanie, ale tak się dziwisz, że odpowiem.

        Ja też "uczę się" czasem z dzieckiem. Głównie wtedy, gdy spiętrzą się kartkówki, sprawdziany i nie wiadomo w co włożyć ręce.

        Pomagam mu np. mnemotechniką. Gdy miał bardzo trudne nazwy do zapamiętania, albo nauczenie się symboli pierwiastków chemicznych, to ogarnął szybko, przy pomocy tej metody, albo robiliśmy razem mapę myśli...

        Niestety w szkole nie uczy się dzieci, jak się uczyć, więc trzeba czasem dziecku pomóc. Zwłaszcza w 7 i 8 klasie (pozdrawiam cymbałów, którzy zgotowali dzieciakom ten los).
      • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 11:54
        joszka30 napisała:

        > uczylismy s
        > > ię całą sobotę, oczywiscie z przerwami.
        >
        > Ale jak to - uczyliście się?


        Coś w tym dziwnego??
        Cały czas zadziwia mnie mentalność ematek dzieci, które dobrze się uczą i nie mają problemów w szkole.
        "Jak to uczyliscie się???"" A no tak to, gdyby dziecko umiało się samo skutecznie uczyć to chyba nikt by takich postów nie tworzył.
        • cisco1800 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 12:34
          dokładnie tak. Ja np pomagam córce "rozrysować" temat, robimy "mapy pamięci". Ona jest wzrokowcem. Tak jak ja. Nie ma tak dobrze opanowanej techniki nauki dla wzrokowca, jaki ja miałam (nie pamiętam w zasadzie czy już miałam tę technikę w podstawówce, bo na pewno nie miałam tyle nauki co ona)
          A jak z nią usiądę, rozrysuję dajmy na to budowe skóry i wypiszemy charakterystykę kazdej składowej i funkcje, to łapie szybciej, niz by miała siedziec nad książka i wkuwać na pamięć.
          I tak uczę się z siódmoklasistką
          • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 14:59
            Ja też uczę się z moim synem, 7 klasa. Nie potrafię dojść do tego jaki jest jego typ. Ja też jestem wzrokowcem i po przeczytaniu jestem w stanie odtworzyć sobie książkę w głowie i wyszukać odpowiedź. Mój syn kompletnie nic nie wie po przeczytaniu lekcji. Pomijając to, że materiału jest po prostu za dużo i jest zbyt szczegółowy to po prostu nie potrafi sobie chyba wyobrażać tego co czyta. Nie potrafię go tego nauczyć.
            Kiedy uczy się sam wygląda to tak, że przeczyta i już myśli, że jest nauczony. Znowu nauka na pamięć zajmuje wiele godzin i jest tylko na chwilę, na drugi dzień w szkole już nie pamięta nic.
          • mia_mia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 13:29
            A mnie to wcale nie dziwi, spójrz ile jest ofert na stronach z korepetycjami, a o pomoc koleżeńskiej na studiach zapomniałaś? Niektóre przedmioty są trudne do przebrnięcia, a zaliczyć trzeba i wtedy taka ciotka biegła w temacie to skarb.
            • mia_mia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 14:00
              Pisanie prac magisterskich za pieniądze, a nawet w ramach przysługi jest niezgodne z prawem, ale wytłumaczenie czy pomoc w opracowaniu statystyk to co innego, tak samo jak udzielanie korepetycji studentom. Uważam, że regularne uczenie się z dzieckiem nie jest dobre, ale pomoc, kiedy dziecko czegoś nie rozumie jest wskazana.
              • slonko1335 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 14:08
                ale nikt nie napisał, że ejst legalne, odpowiadam na zdiwienie, ze student potzrebuje pomocy na studiach, no potrzebuje korki na studiach wcale takie znowu rzadkie nie sa a juz pisanie prac magisterskich kwitnie
                • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 17:23
                  Jezeli student płaci za napisanie mgr to jest z powodu lenistwa a nie tego ze nie umie. A jezeli faktycznie nie umie po 5 latach studiów napisać pracy mgisterskiej to chyba nie powinien na tych studiach być i to było 5 lat straconych.
                      • 71tosia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 20:22
                        zdaje sie ze jestes chemikiem wiec pewnie pamietasz ile jest fizyki na 1 i 2 roku studiow chemicznych. Sdudenci przychodza z zerowa wiedza z fizyki wiec nic dziwnego ze maja wiele problemow by przez fizyke przebrnac. Jedynie co dziwi to to ze dawniej uczyli sie wspolnie jeden od drugiego, teraz chetniej korzystaja z konsultacji u prowadzacych zajecia lub korzystaja wlasnie z korepetycji platnych np. u kolegow studiujacych fizyke.
                        • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 21:31
                          Tak pamietam i sama miałam spory problem z matmą,. bo w Lo miałam wujową nauczycielkę. Ale dałam rade sama to ogarnąć. Serio jak student na polibudzie nie jest w stanie sam ogarnąc matmy czy fizyki to zdecydowanie się nie nadaje na te studia. Bo ta matma na pierwszym roku to był tylko wstęp. Fizyka na 1 roku to był pikuś w porównaniu do chemii fizycznej czy biofizyki na 4 roku. Natomiast kupowanie pracy mgr uwazam za przejaw lenistwa a nie nieumiejętności.
                          • 71tosia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 21:35
                            a niby jak ma sam ogarnac jak nie ma pomocy ani od wykladowcy ani bardziej zdolnego kolegi? Zanam wielu studentow. ktorzy na pierwszym roku mieli klopoty, czasami musieli korzystac z pomocy, a pozniej calkiem dobrze sobie radzili.
                          • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 08:01
                            hanusinamama napisała:

                            > Tak pamietam i sama miałam spory problem z matmą,. bo w Lo miałam wujową nauczy
                            > cielkę. Ale dałam rade sama to ogarnąć. Serio jak student na polibudzie nie jes
                            > t w stanie sam ogarnąc matmy czy fizyki to zdecydowanie się nie nadaje na te st
                            > udia. Bo ta matma na pierwszym roku to był tylko wstęp. Fizyka na 1 roku to był
                            > pikuś w porównaniu do chemii fizycznej czy biofizyki na 4 roku. Natomiast kupo
                            > wanie pracy mgr uwazam za przejaw lenistwa a nie nieumiejętności.
                            >


                            Zapewniam cię, że ponad połowa studentów nie nadaje się na studia wink
                            Trochę ściągną, trochę pokombinuja, lud szczęścia, płatne studia gdzie przepuszczają wszystkich- no różne są sposoby ukończenia studiów.
                            A potem takie mimozy wchodzą na rynek pracy i kompletnie nic nie potrafią, ale to jest fakt stary jak świat..
                            • 71tosia Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 20:27
                              pracujac na uczelni od lat slysze ... kiedys to byly matury, kiedys to byli studenci, kiedys to byly doktoraty a habilitacje etc. Oczywsicie ze zwiekszenie liczby studiujacych wymusza pewne zmiany, ale ja akurat w tym ze 40% mlodych ludzi po szkole ma ambicje dalej sie uczyc uwazam za korzystna zmiane. Trzeba pogodzic sie z tym ze studia sa dzis mniej elitarne niz kiedys, dostosowac metody uczenia a nie biadolic ze dzisiejsi studenci nie nadaja sie na studia.
                • 71tosia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 20:37
                  a szpak sie dziwuje... na studiach z psychologii, ktore wybieraja humanisci, jest sporo statystyki Na niektorych kierunkach zwiazanych z ekonomia, zarzadazniem a nawet prawem potrzebna jest matematyka wykraczajaca poza podstwe klasy humanistycznej i znowu problem. Na biologii potrzeba sporo wiedzy z chemii i matematyki, na ktore byc moze zabraklo czasu w szkole przed matura etc. Jezeli trafi na slabego wykladowce to dzieciak ma problem a wtedy potrzebny jest ktos kto pomoze. Bo akurat matematyki, fizyki czy nawet chemii trudno nauczyc sie z internetu wink
                  • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 21:32
                    Ja sie nie uczyłam z netu a z książek. Ale fakt na studiach dawałam korki studentom uniwerku z matmy czy fizyki. Zdecydowanie widać było braki z LO bo to nie były trudne tematy. Natomiast po ogarnięciu zaległości oni dawali radę dalej samemu...bo na tym polega studiowanie.
                    • 71tosia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 21:38
                      no ale wlasnie o takich sytuacjach pisze, na studia czasami trafiaja ludzie z zaleglosciami z jakiegos przedmiotu lub z mniejszymi zdolnosciami w jakims zakresie, to nie powod by ich od razu skreslac. Czasami wystarczy im troche pomoc i dalej sobie sami poradza.
                      • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 22:21
                        NO ale mowimy o 1 góra 2 roku. A nie korkach i pomocy w nauce przez 5 lat. Jak student 5 roku nie ejst w stanie sam napisać pracy magisterskiej to zdecydowanie stracił czas przez te 5 lat..
                        • 71tosia Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 23:11
                          na studiach scislych nie da sie zrobic za kogos pracy magisterskiej, po prostu trzeba miec wyniki trudno je wziac z niczego. Co do samego pisania - no coz jezeli pisania nie cwiczy sie nawet w szkole to nic dziwnego ze pisanie pracy naukowej przychodzi w bolach, tylko wyjatkowo spotyka sie studentow ktorzy potrafia dobrze pisac i nie jest to problem tylko polskich studentow.
      • iwoniaw Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 09:58
        demono2004 napisała:

        > Dziecko moze byc przecietne i moze czas sie z tym pogodzic?


        Co to znaczy przeciętne? Jeśli spędza "całą sobotę" na przygotowaniu do sprawdzianu, żeby mieć 6 lub 5, to oczywiśvie można odpuścić, ale jesli robi to, by dostać 3, to też powiesz, że ma się pogodzic z (kolejnymi) 1?
        • little_fish Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 10:09
          No właśnie. Te rady, żeby odpuścić, nie uczyć się tyle itp. pochodzą przeważnie od rodziców zdolnych uczniów, którym trudno pojąć, że są dzieci, które muszą się uczyć kilka godzin, żeby dostać 3.
          • iwoniaw Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 10:26
            I powiem jeszcze, że ja dla tych potrzebujacych na 3 połowy soboty, właściwie nie mam rad - bo techniki technikami, ale w przecietnej szkole roboty do domu jest po prostu dużo. Nawet dziecko b. zdolne, które właściwie nad ksiażkami nie siedzi, tylko po prostu rozwiazuje zadane zadania z marszu, musi na to poświęcić trochę czasu - no fizycznie nie jest możliwe wypełnienie ilus tam ćwiczeń, zrobienie kilku(nastu) słupków czy inne oznaczenie mapy w czasie 0. No ale taki zdolny robi to powiedzmy w godzinę dziennie. Tymczasrm to powinien być czas pracy dla takiego mniej zdolnego, bo w szkole to on już był i drugi etat w domu spowoduje co najwyzej, że szczerze znienawidzi uczenie się, a przecież to jest umiejetność, którą powinien pielegnować całe życie...
            • little_fish Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 10:35
              Tak. Do tego dochodzi stara prawda, że powinno się pracować systematycznie. W zasadzie się zgadzam, ale... Jak ktoś jest mniej zdolnych to nie wystarczy 10 minut dziennie, tylko np pół godziny na przedmiot. Już powiedzmy, że nie po każdej lekcji, tylko z każdego przedmiotu. W klasie 7 to 4,5 godzin w tygodniu czyli średnio godzina dziennie, do tego lekcje pisemne - średnio pół godziny do godziny i nauka na zapowiedziane sprawdziany i kartkówki. Czyli dziecku nic z dnia nie zostaje, a koło czwartku jest tak zmęczone, że już nic nie przyswaja...
              • extereso Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 12:10
                Nie znam żadnego dziecka które uczyło się systematycznie codziennie kilka minut jakiegoś przedmiotu, sama też nigdy tak nie robiłam, poza rokiem matury. To jest bardzo bardzo trudne pewno, bo ten mniej zdolny zapomni po tygodniu natomiast codziennie przedmioty katować- nie ma szansy " zatęsknić", pomyśleć co tam ciekawego w tej biologii. Dla dziecka przeciętnie się rozwijającego moim zdaniem to zła strategia, dla z trudnościami- nie mam zdania.
              • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 13:17
                Uczyłas sie w podstawówce jednego przemiotu codzinnie kilka minut?? Którego? Ja leciałam na 5 i 6, ryłam w domu ale nie tak zeby codziennie jeden przedmiot. W 8 klasie tak sie przygotowywałam do olimpiady a i wtedy nie codziennie...
                • little_fish Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 13:51
                  Ja się w podstawówce prawie w ogóle nie uczyłam. A moje dziecko nie jest w stanie usiąść i w jedno popołudnie nauczyć się na sprawdzian z geografii 8 tematów. Więc jedyna rada to robić to po trochu, ale systematycznie.
                  • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 15:08
                    little_fish napisała:

                    > Ja się w podstawówce prawie w ogóle nie uczyłam. A moje dziecko nie jest w stan
                    > ie usiąść i w jedno popołudnie nauczyć się na sprawdzian z geografii 8 tematów.
                    > Więc jedyna rada to robić to po trochu, ale systematycznie.


                    Dokładnie. U mojego jego syna prawie każdy dział to 9/10 lekcji. Średnio kilkadziesiąt stron. Każda ta strona zawiera pierdylion szczegółowych informacji. Staram się żeby syn uczył się systematycznie, ale to i tak jest każdego dnia po ok 5-6 godzin jeśli miałby się uczyć systematycznie z każdego przedmiotu. Jedna lekcja dla mojego dziecka to godzina czadu nauki. Łatwo policzyć ile powinien uczyć się na sprawdzian, żeby dostać jako taką ocenę.
                    Ja nie pamiętam za swoich czasów takiej katorgi.
                      • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 08:19
                        hanusinamama napisała:

                        > Ale musi umiec wszystko z ksiazki i zeszytu? Wrto nuczyć wybierania najważniejs
                        > zych informacji, kluczowych a nie rycie wszystkiego na blachę.
                        >


                        Widziałaś może sprawdziany w 6-7 klasie? Wybranie najważniejszych informacji byłoby fajne tylko ucząc się dla siebie, nie na sprawdzian. Jednak żyjemy niestety w systemie, w którym oceny definiują jak postrzegają cię nie tylko nauczyciele, ale i uczniowie oraz decydują o promocji do klas następnych. To wywołuje poczucie rycia na pamięć, aby choć 2 mieć.
                        • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 09:54
                          Tak widziałam. Jak pozamykali szkoły wyldała u mnei masa dzieciaków na korki. Teraz tez wiem, bo kilkoro nadal ciągnę. Plus dzieci znajomych. Wczoraj widziałam czego uczy się koleżanki córka na biologie. Tak materiału sporo...ale nie nie musi umeic wszystkiego na blachę. Nie mow mi ze na 2 dzieciak musi wiedzieć totalnie wszystko, wyryte na pamiec. Albo nie wie co ryje, nie rozumie...ale jednak wiekszosc nie pamieta.
                      • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 08:16
                        kornelia_sowa1 napisała:

                        > A możesz napisać z jakich książek się uczą? Nowa Era może?

                        O rety...wiesz, że musiałabym posprawdzac bo szczerze nie wiem. Część na pewno nowa era. Matematyka to chyba coś "z plusem", tyle wiem bo znajomy nauczyciel na ową książkę z matmy stwierdził, że jest najgorsza. Sprawdziany przypisane do niej są beznadziejne i jego uczniowie nie potrafili ich pisać, więc zmienił wydawnictwo.
                    • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 08:13
                      hanusinamama napisała:

                      > Tez uwazam, ze nauka po pół godziny przez 3 dni daje wiecej niż siedzienie 5 go
                      > dzin ciurkiem nad tematem.
                      >


                      Ale rozumiesz, że są dzieci które w pół godziny niewiele się nauczą? Z przeróżnych powodów.
                      Caly czas podchodzisz do tematu jakby dziecko autorki było zwyczajnie zdolne (w sensie umiace się efektywnie uczyć), ale leniwe.
                      Naprawdę, jeśli nie miałaś do czynienia z takim dzieckiem (ja mam takowe), kompletnie nie wiesz o czym piszesz i twoje rady nie są dobre.
                      • little_fish Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 08:43
                        No i skąd brać to pół godziny przez trzy dni na każdy przedmiot? To daje półtorej godziny na przedmiot. W klasie 5 jest 6 przedmiotów, czyli mamy 9 godzin , co daje 2 godziny dziennie "bieżącej" nauki. Dziecko z trudnościami i tak będzie przed sprawdzianem wymagało powtórzenia. A i bez tego mamy 2 godziny dziennie nauki plus zadania pisemne. W klasie 7 tych przedmiotów jest 9, co daje prawie 14 godzin, czyli trzy godziny dziennie. Moje dziecko kończy codziennie o 15.15. w domu jest koło 16. Teoretycznie o 16.30 może zasiąść do nauki na 3 godziny (po 7/8 lekcjach przypominam) i uczyć się do 19.30 ....
                      • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 09:57
                        NO to nie mamy rad. Skoro rada pt " lepiej poczyć sie 3x po pół godziny niz ciurkiem 1,5". NO chyba jednak cokolwiek z tych pół godziny wyciągnie? Coś zapamięta? Bo jezeli zupełnie nic przez pół godziny to nie zapamieta tez siedziać 3 godziny, bedzie jedynie bardzo zmęczony"
                        • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 09:58
                          Nie na kazdy tylko do sprawdzianu. Wiem ze jest ich masa, widziałam librus sąsiadki z 7 klasy, Az świeci na czerowono. Na ścianie wielki planer i rozpisane co kiedy się dziewczyna uczy i po ile. Ja takie coś ropisywałam w LO a nie w podstawówce, wiec współczuje dzieciom bardzo.
                          • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:24
                            No właśnie. W 7 klasie jest ok 8 lekcji dziennie. Odliczając wf i przykładowo plastykę nadal zostaje nauka na ok 5-6 przedmiotów. Co na bieżąco wychodzi ok 3 godziny plus zadania domowe (mój np ma po kilkanaście-kilkadziesiat zadań z matmy oraz po 2 str a4 angielski zawsze- to również kilkanaście zadań). Doliczając naukę na 1-2 sprawdziany na następny dzień lub kartkówki z większego materiału to wychodzi na to, że dziecku nie opłaca się nawet wracać po szkole do domu. Bo nauka trwałaby do następnego dnia.
                              • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 22:03
                                Powtarzanie roku nie zależy od chęci rodzica wink poza tym powtarzanie roku ma sens w sytuacji kiedy ktoś nie był w stanie zaliczyć materiału z jakiegoś powodu - choroba, długa kontuzja itd, ale radzi sobie bez problemu na bieżąco.
                        • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:19
                          hanusinamama napisała:

                          > NO to nie mamy rad. Skoro rada pt " lepiej poczyć sie 3x po pół godziny niz ciu
                          > rkiem 1,5". NO chyba jednak cokolwiek z tych pół godziny wyciągnie? Coś zapamię
                          > ta? Bo jezeli zupełnie nic przez pół godziny to nie zapamieta tez siedziać 3 go
                          > dziny, bedzie jedynie bardzo zmęczony"
                          >


                          Przykładowy sprawdzian z historii, 1 dział, to 64 strony a4. Każda strona zapełniona mnóstwem informacji do zapamiętania, mnóstwo dat, nazwisk, bitew, przyczyn, skutków itd.
                          Naprawdę myślisz, że dziecko z jakimikolwiek problemami uczy się tego 1,5 godz?
                          • makurokurosek Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:24
                            "Naprawdę myślisz, że dziecko z jakimikolwiek problemami uczy się tego 1,5 godz?"

                            Jeszcze nie spotkałam się z sytuacją gdy nauczyciel 1 dział omawia w ciągu jednej godziny.
                            Na każdy temat przeznaczona jest w podstawówce co najmniej 1h. Jeżeli dziecko będzie uczyło się systematycznie, co oznacza powtarzanie każdego przedmiotu codziennie po powiedzmy 5-10 minut" to nie będzie musiało w ciągu jednego weekendu opanować całego materiału z jednego działu.
                              • makurokurosek Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:36
                                "5-10 min big_grin poważnie??"

                                Jeżeli twojemu dziecku przeczytanie 1 tematu czyli 5 stron ( w dużej mierze zajętych przez rysunki )zajmuje więcej niż 5 minut, to problemem nie są trudności w nauce, ale nieumiejętność czytania.
                                  • makurokurosek Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 17:00
                                    "Jeżeli na tych 5 stronach jest kilka dat, pojęć i nazwisk, to dziecku z trudnościami przeczytanie gucio da. Musi się tego nauczyć. A to nie jest 5 czy 10 minut."

                                    Już napisałam wcześniej, że pierwszego dnia dziecko czyta całość z dwa razy po to aby poznać tło, a następnego czyta raz i tworzy fiszki, następnie pracuje już przde wszystkim z fiszkami.
                                    Stworzenie fiszki typu
                                    1763-maszyna parowa -Wattson
                                    czy
                                    manufaktura- ręczna produkcja
                                    naprawdę nie zajmuje dużo czasu, a dziecku aby szybciej zapamietywało musi nauczyć się tworzenia map myśli, skrótowców
                          • makurokurosek Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 16:32
                            Nie wiem jakim z jakiego podręcznika do historii korzysta twoje dziecko. Poniżej link do podręcznika Nowej Ery ( chyba najczęściej wykorzystywanego). Każdy dział to około 25 stron, w dużej mierze zajętych przez rysunki. Każdy temat to około 5 stron, naprawdę można codziennie poświęcić 5-10 minut by temat sobie przeczytać
                            • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 22:07
                              makurokurosek napisała:

                              > Nie wiem jakim z jakiego podręcznika do historii korzysta twoje dziecko. Poniże
                              > j link do podręcznika Nowej Ery ( chyba najczęściej wykorzystywanego). Każdy dz
                              > iał to około 25 stron, w dużej mierze zajętych przez rysunki. Każdy temat to ok
                              > oło 5 stron, naprawdę można codziennie poświęcić 5-10 minut by temat sobie prze
                              > czytać

                              Sprawdzę i dam znać jaki to podręcznik.
                              5-10 min na nauczenie się 1 lekcji...naprawdę nie miałaś do czynienia dziecka z jakimikolwiek problemami.
                              • makurokurosek Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 23:27
                                "Sprawdzę i dam znać jaki to podręcznik.
                                5-10 min na nauczenie się 1 lekcji...naprawdę nie miałaś do czynienia dziecka z jakimikolwiek problemami."

                                Czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem. 5-10 minut na codzienne przeczytanie / powtórzenie tematu, po tygodniu codziennych podwórek dzieciak temat będzie miał opanowany. Jednym słowem krótko, ale codzienne. Jeszcze lepsze efekty dało by 2x po 5 minut/ codziennie
                                  • makurokurosek Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 23:53
                                    "Czy ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Dziecko z jakimikolwiek problemami tyle czasu to podręcznik otwiera, nie mówiąc o nauce.
                                    5 min ..dobre big_grin"

                                    Pisałam już wcześniej, jeżeli twój syn nie potrafi przeczytać 5 stron ( z czego dużą cześć to zdjęcia/rysunki) w ciągu 5 minut to problemem nie sa trudności w nauce, ale nie umiejętność czytania.

                                    Twoje dziecko jest w normie intelektualne, skoro doszło do klasy 7 to znaczy, że jednak czytać potrafi, zamiast tracić czas na bzdety i rozpraszacze , godzinę na otwieranie książki to może najwyższy czas nauczyć go efektywnej nauki, czyli krótkiej ale systematycznej, przy wykorzystaniu map pamięci/fiszek.
                            • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 27.10.21, 09:08
                              makurokurosek napisała:

                              > Nie wiem jakim z jakiego podręcznika do historii korzysta twoje dziecko. Poniże
                              > j link do podręcznika Nowej Ery ( chyba najczęściej wykorzystywanego). Każdy dz
                              > iał to około 25 stron, w dużej mierze zajętych przez rysunki. Każdy temat to ok
                              > oło 5 stron, naprawdę można codziennie poświęcić 5-10 minut by temat sobie prze
                              > czytać



                              Dla niedowiarków big_grin załączam zdjęcie 1 działu. Ostatni rozdział kończy się równo na 70 stronie. Odliczając pierwsze 6 stron na spód treści itd wychodzi 64 strony a4.
                              Ale oczywiście mamunie dziubdziusiow z 3-4 klasy wiedzą wszystko lepiej big_grin aha wydawnictwo gdańskie czy coś takiego
                              • makurokurosek Re: Dziecko NIEzdolne 27.10.21, 09:40
                                "Dla niedowiarków big_grin załączam zdjęcie 1 działu. Ostatni rozdział kończy się równo na 70 stronie. Odliczając pierwsze 6 stron na spód treści itd wychodzi 64"

                                Jak widać jest to jedyny rozdział zawierający, 9 tematów pozostałe zawierają 3-5. Kolejna rzecz, każdy temat to co najmniej 1 lekcja, uwzględniając 2h/tygodniowo historii na opanowanie tego działu uczeń ma 5tygodni. Dodatkowo tak jak wszystkie podręczniki do historii zawiera ogrom zdjęć, często wręcz na całe strony.
                                flipbook.apps.gwo.pl/display/2692
                          • memphis90 Re: Dziecko NIEzdolne 26.10.21, 21:46
                            >64 strony a4. Każda strona zapełniona mnóstwem informacji do zapamiętania, >mnóstwo dat, nazwisk, bitew, przyczyn, skutków itd.
                            Przecież 5klasiści przerabiają teraz na historii człowieka pierwotnego i starożytne kultury... Praktycznie zero dat, bitew, nazwisk...
    • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 09:46
      Może problemem jest to ze się uczycie razem? Ja wiem, ze chcesz pomóc ale on wtedy moze miec problemy ze skupieniem. Nauczyć dziecko się uczyć. Pomóc mu znaleźć swój sposóB; czy czytajac na głos zapamietuje, czy mzoe robiąc sobie nottatki a moze pisząc na kartach i rozwieszać te kartki. Umiejętnośc uczenia się jest ważniejsza niż sama kartówka. Lekcje odrabia sam?
          • little_fish Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 10:01
            Jasne, bo wszyscy rodzice w wieku szkolnym potrafili się uczyć i mieli same piątki 🙈. Oraz sposoby które oni stosowali okażą się równie skuteczne w przypadku ich dzieci.
            • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 10:19
              Ale nikt nie mowi, ze moj sposob bedzie dobry dla mojego dziecka. Dać dziecku narzedzia- powiedzieć jakimi sposobami moze sie uczyć, powiedzieć ze moze to być metoda łączona. Siedzenie całą sobotę i powtarzanie z dzieckiem mało któremu dziecku pomaga.
          • lotka_5 Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 15:13
            alicia033 napisała:

            >
            >
            > Z własnych doświadczeń edukacyjnych.
            >
            >
            >
            >


            Błagam....

            Ja przykładowo jestem wzrokowcem. Wystarczy, że coś przeczytam i w każdej chwili mogę odtworzyć sobie w głowie wygląd lekcji z książki i umiejscowić w niej odpowiedź na pytanie. Mój brat jest sluchowcem. W domu nie uczył się w ogóle bo pamiętał wszystko z lekcji.
            Moje dziecko nie ma ani jednych, ani drugich umiejętności.
            Ja np nie potrafię wymyślić jaka w takim razie metoda byłaby dobra. Skąd miałabym to wiedzieć skoro mi wystarczyło przeczytać temat z książki i już...
            • hanusinamama Re: Dziecko NIEzdolne 25.10.21, 17:33
              Ale jest wiecej metod nauki niz wzrokowe czy słuchowe. Moze pisac, mzona robic sobie na kartkach informacje, są ludzie którzy zapamietuja jak czytaja ale na głos, inni po cichu, jeszcze inni muszą czytać ale chodząc po pokoju. Mam znajomą która nuciła to co czyta. Są metody łączone. Czyli np najpierw ręka-głowa (piszesz) a potem wzrokowo : wieszasz kartki w pokoju z najwazniejszymi informacjami.