Dodaj do ulubionych

Poznańska mentalność

31.10.21, 09:59
Jak oceniacie poznańską mentalność? Zauważyłem, ze Poznaniacy uważają się za lepszych od sporej części kraju (sami są super, Poznan najlepszy, a na wschód od Konina to juz Azja, Warszawa be) natomiast reszta kraju nierzadko ocenia ich negatywnie (np ze skąpcy czy porządniccy quasi-niemcy). A jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 10:13
      Sądząc po tobie, oceniam jak najgorzej.
      • asfiksja Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:53
        On nie jest poznaniakiem, jest z Polski wschodniej.
      • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 15:41
        Nie obrażaj Poznaniaków, nie mamy z bywalcem-słoikiem nic wspólnego.
    • savignonblanc Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 10:36
      Przywiązanie do porządku i zasad.
    • fogito Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 10:51
      Ja spod Poznania. Oceniam sie dobrze. Jestem lepiej zorganizowana i bardziej obowiązkowa niz wschod z ktorym pracuję. Irytuje mnie rozmemlanie wschodnie.
      • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:03
        a ciekawe jak ocenia Cie wschód z którym pracujesz? smile
        • ladymercury Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:05
          Znam kilka osób z Poznania. Sknery i toporni charakterologicznie, przy przekonaniu o własnej cudowności.
          • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:08
            No właśnie takie głosy się pojawiają nt Poznaniaków m - a Ty z której części Polski?
          • ladymercury Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:21
            Nie wiem, czy tacy są wszyscy. Napisałam o tych osobach, które znam.
            • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:40
              a Ty z której części kraju Lady Mercury? hehe, w poznaniu jest radio i hotel Merkury (obecnie Mercure) smile
              • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:42
                Mercure to sieciówka i jest wszędzie 🙄
                • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:45
                  wiem, ale wolałem nazwę Hotel Merkury niż jakis tam śmieszny Accor Mercure smile
                • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 15:43
                  Oryginalny poznański Merkury postał w latach 60-tych, zmiana nazwy na Mercure nastąpiła dopiero po przejęciu go przez sieciówkę.
              • ladymercury Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:30
                Z pewnością nie z Poznania. Zresztą tego nie ukrywam 😄
          • fogito Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 15:42
            Nie jestem sknera na pewno a juz na pewno jestem bardziej kreatywna niz większość moich znajomych. Ci ze wschodu nie nadazaja za tymi z Wielkopolski.
            • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 16:29
              ale przecież Wielkopolska - poza Poznaniem - nie jest zbyt bogata ani rozwinięta - taka Piła, Chodzież, Czarnków, Leszno, Gniezno czy Konin - to nie są czempiony rozwoju na mapie Polski.
              • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:22
                przy czym ci ludzie z Wielkopolski często są serdeczni i gościnni - bardziej niż Poznaniacy - moja obserwacja.
                • fogito Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 19:33
                  Poznaniacy zadzieraja nosa. Ja nie jestem z miasta. Zdzieram mniej😝
                  • fogito Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 19:33
                    Zadzieram!
        • fogito Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 15:40
          Nie nadążają za mną. W szkole nazywają mnie maszyną. Jak trzeba cos załatwić to mnie wysyłają do dyrekcji. Mąż nazywa Mrs Perfect.
    • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:06
      Nie oceniam ludzi pod kątem miejsca pochodzenia czy zamieszkania i sama bardzo nie lubię być w ten sposób oceniana.
      • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:08
        no ale jakbyś miała porównać lubelską i poznańską mentalność?
        • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:27
          Uważam, że nie ma co porównywać, bo ludzie są po prostu różni i wszędzie może się trafić burak, dusigrosz, prostak czy mentalny beton.
          Przykładowo ludzie na wschodzie są odbierani jako gościnni i hojni (w sensie nie tak oszczędni jak w Poznaniu czy Krakowie, zastaw się a postaw i te klimaty). A ja akurat jestem skąpa i dzika. I co mi zrobisz, przemeldujesz? 🙄
          • krwawy.lolo Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:29
            O oswojonych borsukach nie słyszałem.
        • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 15:47
          >no ale jakbyś miała porównać lubelską i poznańską mentalność?

          Patrząc na statystykę szczepień i zachorowań to nie przyznawałabym się na twoim miejscu do tego Lublina...Tam jest zdecydowanie coś nie tak z logiką...
          • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 16:37
            Będę się przyznawać do Lublina zawsze i wszędzie. Kocham moje miasto i żadne statystyki tego nie zmienią.
            • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:36
              Do bywalca pisałamsmile I oczywiście rozumiem lokalny patriotyzm.
              • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 18:00
                A może pokusiłabyś się o wyjaśnienie tej lubelskiej niechęci do szczepień?
                • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 21:42
                  Nie wiem, ciężko mi powiedzieć. W moim otoczeniu raczej wszyscy zaszczepieni i starsi i młodsi.
                • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:19
                  Mam znajomych z Lublina i okolic. Nieufni, wierzą w teorie spiskowe. Ciemny lud.
                  • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:37
                    I Ty się dziwisz, że Cię na forum tępią?
                    • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:41
                      A ty się dziwisz, ze Lublin umiera na covida?
                      • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:55
                        Nic mi o tym nie wiadomo, gdzie jak umiera? Napisałam wyżej, że w moim otoczeniu wszyscy zaszczepieni.
                        • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:56
                          Jedyni z moich znajomych niezaszczepieni sa z Lublina i Rzeszowa. Przypadek? Nie sądzę.
                          • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:00
                            Wiesz dam ci radę. Jeżeli ktoś jest ciemny, głupi i ogólnie niegodny wielkomiejskiego towarzystwa to go po prostu wykreśl z listy znajomych. Zamiast trzymać w zanadrzu kartę kolegi ze wschodu "patrzcie go jaki ciemny hihi i w teorie spiskowe wierzy".
                            • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:12
                              Niestety w dobie pandemii się to objawilo dopiero. Nic nie mam do ludzi że Wschodu i uwielbiam te rejony, ale ich podejścia do szczepienia się nie rozumiem. Rozumiem, ze bronisz lokalsow ale takie są statystyki. Wschód się nie szczepi i covid się u nich nie przyjął.
                              • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:16
                                Ale zobacz jak ci od razu dobrze zrobili, że za jednym zamachem możesz poczuć się lepsza od połowy Polski.
                                • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:21
                                  Nie czuję się lepsza od nikogo. Żal mi tych ludzi bo mogliby nie umierać gdyby chcieli. Ale nie uważam ich za gorszych tylko nie rozumiem ich podejścia. No i Wschód to nie połowa Polski, jak by nie patrzeć.
                          • mashcaron Re: Poznańska mentalność 02.11.21, 07:11
                            Jedyni z moich niezaszczepionych znajomych są z Breskens i Bacău 🤷
                        • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:57
                          Ale nie mieszkasz w Lublinie już chyba? Możliwe zatem bo Warszawa się szczepi.
                          • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:03
                            Prawie całe życie mieszkam w Lublinie, teraz też. Mieszkałam również w Warszawie i trochę za granicą, ale Lublin to moje miasto. I nie życzę sobie obrażania jego mieszkańców tylko dlatego, że ktoś musi sobie ego podpompować czy kompleksy podleczyć.
                            • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:08
                              Nie obrażam tylko podaję fakty. To często fajni ludzie ale ci, którzy się nie szczepią to dla mnie ciemny lud. Nie ma wytłumaczenia, kropka.
                              • niemaznaczenia Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:54
                                Cała moja rodzina z Leszna niezaszczepiona, pani żenada big_grin
      • krwawy.lolo Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:17
        Bo to sztuczna kwalifikacja, jak np. wsiun. Pod pojęciem wsiuna można zgromadzić jakieś cechy, które mogą charakteryzować zarówno Józka z Bąbelkowa Kościelnego, jak Marylę zamieszkującą własny wieżowiec na Manhattanie.
        • krwawy.lolo Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:25
          Klasyfikacja ludzi według jakiejkolwiek przynależności stadnej jest żałosnym anachronizmem, wystawiającym równie żałosne świadectwo klasyfikującemu.
          • krwawy.lolo Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:26
            Chodzi mi najbardziej o wartościowanie.
            • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:30
              Bo niektórzy mają ciągłą potrzeba porównywania z innymi i poczucia się lepiej na ich tle. A jak nie ma nic innego do zaoferowania to przynajmniej podpompuje sobie zajebistość miejscem urodzenia.
        • ichi51e Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:29
          E nieprawda - sa roznice w mentalności. jedna moja babcia byla ze wschodu druga z zachodu i roznice byly - wakacje spędzałam miesiac tu miesiac tam co roku. Inne podejscie do wielu rzeczy na czele wlasnie z tym ze na zachodzie to wszystko musi byc wypucowane spiżarnia piwnica i strych załadowane żarciem i przetworami a kobiety to musza caly czas COS robic - od rana do nocy nie siadasz bo makaron bo rosol bo konfitury bo ciasto…
          • borsuczyca.klusek Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:35
            Bo Twoje babcie były po prostu innymi ludźmi. Moja teściowa jest z tak głębokiego wschodu, że rzut kamieniem dalej jest już Białoruś. I co też wszystko musi być poskładane, wypucowane, wyprasowane i ogólnie zrobione. Jej rodzona siostra jest zupełnie inna i dużo bardziej swobodna. Ludzie są różni.
            • mashcaron Re: Poznańska mentalność 02.11.21, 07:16
              Moja jedna babcia była z Ukrainy i też musiało być wypucowane :p druga spod Kalisza i... też 😅
          • eliszka25 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:45
            Moja mama tak ma. Gości mogłaby przyjąć o każdej porze dnia i nocy, bo zawsze ma porządek i zawsze miałaby czym ugościć. Jak nie właśnie upieczonym ciastem, to chociaż kupnymi cukierkami albo wyciągnie upieczony wcześniej sernik z zamrażarki. Cała rodzina mojej mamy pochodzi bardzo ze wschodu. Mama urodziła się na Białorusi. Babcia ze strony mamy też taka była. Pamiętam, że nawet kiedy była już nie do końca sprawna i prawie nie wychodziła z pokoju, zawsze miała w szufladzie nocnej szafki czekolady dla wnuków.
            • ichi51e Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:01
              Kto nie poznal poznaniaka pedanta nie zrozumie.
              Moja mama mowila ze jak podnosisz sie z kanapy zeby sięgnąć po dalej stojący kawalek ciasta babcia nagle sunie z kuchni i wygładza pod toba kape zanim usiądziesz z powrotem. To cos innego niz gościnność i zadbanie. to klasa sama w sobie.
              • chatgris01 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:05
                ichi51e napisała:

                > Moja mama mowila ze jak podnosisz sie z kanapy zeby sięgnąć po dalej stojący ka
                > walek ciasta babcia nagle sunie z kuchni i wygładza pod toba kape zanim usiądzi
                > esz z powrotem. To cos innego niz gościnność i zadbanie. to klasa sama w sobie.
                >

                No żywcem moja prababcia tongue_out (ta spod Lwowa).
                Pedantka do kwadratu.
              • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:11
                To raczej kojarzy mi się z nerwicą natręctw (jak bedzie choć fałdka na kapie, to babcia ma nerwy) niż klasą i zadbaniem.
                Babcia jak znalazła okruszek czy włos na dywanie to zabierała się za odkurzanie?
              • eliszka25 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:18
                To jest po prostu opis pedanta, bez względu na to, gdzie mieszka. Zapewniam, że tacy są nie tylko w Poznaniu. Ileż mnie stresu kosztowały wizyty u teściów, jak dzieci były małe, bo teść chodził za nimi i wszystko zbierał. Co chwilę trzeba było szukać np. niekapka, bo jak tylko dziecko odstawiło na stół, to dziadek go „sprzątał” i nie dało się wytłumaczyć, że 2-latek nie pójdzie szukać swojego picia do spiżarni. Nawet wigilia u teściów odbywa się głównie przy pustym stole, bo jak wjadą potrawy, każdy coś tam zje i odłoży sztućce na talerz, to stół jest sprzątany😄. Zostaje na nim tylko wygładzony obrus.

                Teść wychował się we Lwowie, urodził w jego okolicach.
                • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:22
                  pedantyzm to zaburzenie.
                  Poczytaj:
                  www.psychologgia-plus.pl/blog/pedantyzm-perfekcjonista-w-piekle/

                  Może teściu powinien udać się na terapie i przyjmować leki?
                  • eliszka25 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:37
                    Może i powinien, ale dorosłego człowieka na siłę nie zaciągnę.
                    • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:48
                      W każdym razie to nie jest jakaś lwowska tradycja i powód do dumy z bycia tak uporządkowanym tylko zaburzenie psychiczne, ciezkie dla ofiary jak i jej bliskich i trzeba to sobie uświadomić.
                      • eliszka25 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 14:32
                        Ależ ja nie twierdzę, że to lwowska tradycja czy powód do dumy. Przykład mojego teścia podałam, żeby pokazać ichi, że nie trzeba urodzić się w Poznaniu, żeby tak mieć.
                        • ichi51e Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:59
                          ale to jest żaden argument. Ja jestem z Wwy i tez jestem pedantka ale nie ma to żadnego związku z tym ze generalnie poznaniacy są jacy są. żadnego związku.
                          • eliszka25 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:20
                            Ale jacy są? Wszyscy? Bo mam w rodzinie trochę poznaniaków i żaden z nich nie jest jak twoja babcia.
              • iuscogens Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 13:25
                ichi51e napisała:

                > Kto nie poznal poznaniaka pedanta nie zrozumie.
                > Moja mama mowila ze jak podnosisz sie z kanapy zeby sięgnąć po dalej stojący ka
                > walek ciasta babcia nagle sunie z kuchni i wygładza pod toba kape zanim usiądzi
                > esz z powrotem. To cos innego niz gościnność i zadbanie. to klasa sama w sobie.
                >

                Nerwica np.
            • konsta-is-me Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:41
              Tak, słodkie gadki o ciastach i gościnności, a prawda jest taka, że największy szok kulturowy ( w Europie) przeżyłam w...Warszawie i Łodzi...
              Już nawet nie wspomnę o braku JAKIEJKOLWIEK organizacji , pojawianie się w pracy "pod wpływem" ale takiego szokującego pomiatania drugim człowiekiem i zezwolenia na to tych pomiatantch ,nie widziałam nigdy i w ogóle sobie nie wyobrażałam...
              Białoruś jako żywa...
              Wtedy zrozumiałam dlaczego na Wschodzie jest jak jest- po prostu ludzie uważają że tak ma być i już, że to normalne.
              I nie, nie jestem z Poznania, ale uważam że wschód a zachód Polski to dwa różne światy i dwa różne kraje.
              • chatgris01 Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 10:23
                Kraków-Lwów a Warszawa i Łódź to też dwa różne światy.
          • chatgris01 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:57
            ichi51e napisała:

            > na zachodzie to wszystk
            > o musi byc wypucowane spiżarnia piwnica i strych załadowane żarciem i przetwora
            > mi a kobiety to musza caly czas COS robic - od rana do nocy nie siadasz bo maka
            > ron bo rosol bo konfitury bo ciasto…
            >

            Właśnie dokładnie opisałaś moją prababcię i moją babcię.
            Spod Lwowa suspicious
            • eliszka25 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:59
              I mój teść, też spod Lwowa, tak samo ma.
              • celandine Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 15:21
                I moja babcia że Lwowa.
    • ichi51e Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:21
      …ze pedanci? I ogolnie ze dobrze gotuja…?
    • alexis1121 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:32
      Hmm, mam parę znajomych z Poznania, którzy lubią jak im się stawia obiady i generalnie korzystają z zaproszeń, a sami nie oferują rewizyty. Hitem było zaproszenie ich na jarmark świąteczny, mój mąż zapłacił za noc w hotelu, nawet nie spytali, czy zwrócić pieniądze (chodzi o samo zadanie pytania). Więc o tych znajomych opinię mam średnią.
    • jolie Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:47
      Pisze się poznaniacy. Tak samo jak warszawiacy, krakowianie, wrocławianie.
      • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:00
        jolie napisała:

        > Pisze się poznaniacy. Tak samo jak warszawiacy, krakowianie, wrocławianie.

        Dziękuję za zwrócenie uwagi.
        • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:13
          bywalec.hoteli napisał:

          > jolie napisała:
          >
          > > Pisze się poznaniacy. Tak samo jak warszawiacy, krakowianie, wrocławianie
          > .
          >
          > Dziękuję za zwrócenie uwagi.

          Jeśli już to krakowiacy i warszawiacy albo lepiej krakowianie, warszawianie.

          Ad rem nie oceniam ludzi po pochodzeniu. Choć lubię ludzi z Trójmiasta, Wrocławia i Krakowa. Nie przepadam za to za Poznaniem i ludźmi stamtąd.
          • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:14
            A już ludzie z Poznania na forum to totalne dno.
            • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:46
              Nie rozumiem, dlaczego jesteś tak pogardzana na tym forum... zupełnie nie. Jesteś przecież samą słodyczą i łagodnością...
          • mid.week Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 13:22
            bergamotka77 napisała:

            >
            > Ad rem nie oceniam ludzi po pochodzeniu. Choć lubię ludzi z Trójmiasta, Wrocław
            > ia i Krakowa. Nie przepadam za to za Poznaniem i ludźmi stamtąd.
            >
            >


            bergamotka77
            Re: Poznańska mentalność
            31.10.21, 22:19
            Mam znajomych z Lublina i okolic. Nieufni, wierzą w teorie spiskowe. Ciemny lud.

            bergamotka77
            Re: Poznańska mentalność
            31.10.21, 22:14
            A już ludzie z Poznania na forum to totalne dno.

            bergamotka77
            Re: Poznańska mentalność
            31.10.21, 22:17
            Też miałam do czynienia w pracy z poznaniakami. Miłości między oddziałem warszawskim a poznanskim nie było. Inaczej z Krakowem, gdzie byla siedziba innego z moich miejsc pracy. Mam bardzo dobre zdanie o krakowianach.


            ad rem nie posądzam wszystkich mieszkanców podwarszawskich mieścin o taką bazarową mantalność smile
            • gama2003 Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 14:00
              Mnie nieustannie dziwi generalizacja. Może niektórym to świat uklada, ubezpiecza i uspokaja.

              I tak - z Poznania znam ze dwie osoby. Reszty nie. Nieśmiało myślę, że mogą być przeróżni. Choć mogę się mylić, bo obie są rozrzutne i coś chyba zgrzyta, bo powinni być skąpiradłami. Pewnie szpanują !

              Z Warszawy ( rdzennych ) znam trzy sztuki. Dwie ukochane, jedna beznadzieja. I co teraz ? Znam osiadłych po studiach i to z dwóch pokoleń. Nie jestem pewna, czy są z Warszawy w końcu, czy nie ?

              Z Wrocka cały przekrój i zwariować można.
              Moglibyście tam być jacyś jednakowi !

              Z Krakowa znam wyłącznie najcudowniejszych, ale to moje miasto wybrane sercem i tu mogę motylkami w brzuchu obraz zaciemniać.

              Innych miast nawet nie wymieniam, bo wychodzi na to, że ja bardzo mało ludzi znam !!!!!
            • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 20:10
              XD
          • jolie Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 13:56
            bergamotka77 napisała:

            > bywalec.hoteli napisał:
            >
            > > jolie napisała:
            > >
            > > > Pisze się poznaniacy. Tak samo jak warszawiacy, krakowianie, wrocła
            > wianie
            > > .
            > >
            > > Dziękuję za zwrócenie uwagi.
            >
            > Jeśli już to krakowiacy i warszawiacy albo lepiej krakowianie, warszawianie.
            >
            > Ad rem nie oceniam ludzi po pochodzeniu. Choć lubię ludzi z Trójmiasta, Wrocław
            > ia i Krakowa. Nie przepadam za to za Poznaniem i ludźmi stamtąd.
            >
            >
            Obie formy i 'warszawiak', i 'warszawianin' są poprawne, może pierwsza bardziej potoczna. Zasady gramatyczne dotyczą i form bardziej potocznych, i oficjalnych. Zatem krakus, a nie Krakus.
            • jolie Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 13:57
              *zasady ortograficzne
    • heca7 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:52
      Wszystkie osoby z Poznania i okolic jakie znam są fanatycznymi pedantami.
      • aguar Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 14:39
        Znam sporo wyjątków smile
      • jagoda2 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 16:45
        heca7 napisała:

        > Wszystkie osoby z Poznania i okolic jakie znam są fanatycznymi pedantami.
        >

        Chyba tylko w starszym pokoleniu, ew. częściowo w naszym. Młodzieży to nie dotyczy, ogólnie jest coraz większy bajzel i niechlujstwo w narodzie.
    • mondaymorning1987 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:52
      jest taka anegdota: jak powstał drut? Krakowiak z Poznaniakiem znaleźli złotówkę.
    • asfiksja Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 11:55
      "poznaniak", ale "Niemiec". Warto to zapamiętać, można wtedy nawet uchodzić za osobę wykształconą.
      • eliszka25 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:00
        😄
    • la_felicja Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:06
      A co jest negatywnego w byciu, jak to mówisz "porządnickim quasi-Niemcem"? To brzmi jak gadanie zazdrosnego flejtucha, który chciałby być "porządnicki" ale nie umie.
      • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 12:09
        Nie oceniam ale nie wszystkim być może się taka „niemczyzzna” podoba smile
        • la_felicja Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 13:14
          No ja akurat tego nie rozumiem, że jak ktoś jest pracowity i dobrze zorganizowany, to jest to "niemczyzna". Czyli - prawdziwy Polak to leń i niechluj?
          Takie np skąpstwo to może być cecha kontrowersyjna. Ja uważam je za wadę, ale według niektórycj jest to zaleta - i nazywa się "oszczędność". Kwestia zapatrywań, wychowania itd. Jednak nie ogarniam, jak ktoś może zamiłowanie do porządku i dobrą organizację pracy uważać za wadę. Tylko dlatego, że kojarzy się z Niemcami?
          • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:39
            Nie warto dyskutować, nie pierwszy raz z bywalca wyłażą małomiasteczkowe kompleksiki, ukrywane pod "hehehehe" rubasznym chichocikiem. Trzeba przywyknąć.
    • rycerzowa Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 13:32
      bywalec.hoteli napisał:


      > Poznan najlepszy, a na wschód od
      > Konina to juz Azja,

      Jakiego Konina, jakiego Konina!
      Europa w Poznaniu kończy się na Warcie!
      Mieszkasz na Ratajach, albo pod Swarzędzem - dziki Azjata jesteś!
      • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 13:34
        a jak mieszkasz na Ostrowie Tumskim? smile
        • jagoda2 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 13:43
          To mieszkasz za rzeką smile
        • rycerzowa Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 13:52
          bywalec.hoteli napisał:

          > a jak mieszkasz na Ostrowie Tumskim? smile


          To zależy, czy w Seminarium, czy w Pałacu Biskupim.
    • juzjesien Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 14:39
      Kobiety które są bardzo zadbane. Mieszkałam jakiś czas w Poznaniu i zaczelam miec niedowagę taksieodchudzalam ciagle chodziłam na zakupy zeby dobrze wyglądać jak większośćsmile
      W katowicach nie mam problemu z tym ze jestem średniej budowy i na zakupy chodze standardowe ilości bo po prostu nie czuje tej presji.
      Poznań kocham. I zaluje ze z powrotem wróciłam w swoje strony ale sytuacja mnie zmusiła.
      Teraz pomieszkuje na wschodzie Polski i no cóż tez nie czuje tu żadnej presji. Nawet Kraków na mnie tak nie działał w tej kwestii jak Poznań smile
      • simply_z Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 14:41
        serio? what? byłam w Poznaniu, nie tak dawno, kobiety wyglądają tak samo jak gdzie indziej, bez przesady. Już Warszawka jest bardziej "nastarana". Natomiast co mi się podobało to bardzoo dużo zieleni, piękne stare parki nie tknięte obrzydliwą rewitalizacją-jeśli już to dyskretnie.
        • juzjesien Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 14:45
          Tak serio. Mieszkałam półtora roku w Poznaniu 5lat temu. Byc moze na chwilę przyjeżdżając się aż tak tego nie zauważa ale presje na wyglad czulam ogromna. W Warszawie nigdy nie mieszkałam wiec nie wiem.
      • zerlinda Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 15:10
        Owszem, zgadzam się. Też czuję presję na wygląd. Wszystkie kobiety w moim otoczeniu są nastarane. Chce czy nie chce muszę się dostosować. Osobiście uważam to za zaletę mieszkania w Poznaniu.
        • jagoda2 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 16:41
          zerlinda napisała:

          > Owszem, zgadzam się. Też czuję presję na wygląd. Wszystkie kobiety w moim otocz
          > eniu są nastarane. Chce czy nie chce muszę się dostosować. Osobiście uważam to
          > za zaletę mieszkania w Poznaniu.

          Osobiście presję (jakąkolwiek) uważam za wadę, nie zaletę.
          Jestem rodowitą poznanianką, więc może nie zauważam tej presji dot. wyglądu. Natomiast porównując do mniejszych miast i miasteczek mam wrażenie, że poznaniacy wizualnie "noszą się" w lepszym guście. Do Warszawy nie porównuję, bo tam jest jakby trochę inny świat.
        • simply_z Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 20:15
          zaletę?big_grin
      • konsta-is-me Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:51
        Raczej w Warszawie widywałam chude (często zbyt- szczególnie po 50-tce to nie wygląda dobrze) kobiety 🤔
        Natomiast w życiu nie widziałam żadnego "nastarania się " się w Poznaniu, ale może nieczuła jestem , bo chyba nigdzie tego nie widziałam.
        Co najwyżej mam obserwacje że w Warszawie dominuje styl bardziej klasyczno- zachowawczy a we Wrocku np.nowoczesno- ekscentryczny 😁
        Ale może tak mi się wydaje, w sumie nie wiem .
        • juzjesien Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 07:41
          Może ja mialam wtedy towarzystwo bardzo nastarane smile większość kobiet z towarzystwa to dziewczyny urodzone w Poznaniu badz okolicy
        • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 09:54
          W Warszawie styl zachowawczy?
          • konsta-is-me Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 13:45
            Tak, ładnie i schludnie ale bez szaleństw, trochę nuda (przynajmniej w porównaniu do Wrocławia)
    • sunflowerin Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:05
      Tak, znam sporo poznaniaków, którzy uważają się za lepszych, dumnych, wyniosłych, mam nawet takich w rodzinie, jako że mąż z Poznania. On sam jest zaradny, oszczędny, ale nie skąpy. Zauważyłam, że poznaniacy rozliczają się co do złotówki, nie darują grosza... Ja jestem z Pomorza i u nas ludzie są bardziej hojni, nawet jeśli posiadają mniej.
      Z racji studiów i pracy mieszkałam w Poznaniu, ale tak naprawdę nigdy nie czułam się w tym mieście dobrze. Nie lubię Poznania, choć mam tam drugi dom.
      • krwawy.lolo Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:09
        Ja nie znam żadnego Poznaniaka i ma w dupie każdego. Nie ma żadnych "Poznaniaków", żadnych "Wejherowiaków" ... To, że ktoś mieszka w Poznaniu nie znaczy nic, poza tym, że tam mieszka. Ile można to powtarzać!
      • kk345 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:40
        >naprawdę nigdy nie czułam się w tym mieście dobrze. Nie lubię Poznania
        Patrz, to kropka w kropkę jak bywalec...
    • damartyn Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:40
      Lubię poznaniaków. Oczywiście to generalizowanie ale są punktualni, uczciwi i porządniccy. Taki pruski dryl.
      • jagoda2 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 17:53
        damartyn napisał(a):

        > Lubię poznaniaków. Oczywiście to generalizowanie ale są punktualni, uczciwi i p
        > orządniccy. Taki pruski dryl.

        Generalnie tak. Dodam jeszcze, że pomimo (cennej) umiejętności podporządkowania się przepisom i zaleceniom, mają swoje własne zdanie i nie boją się go wypowiadać. Są także praktyczni i dotrzymują słowa. Generalnie są dość przewidywalni z powodu swoich cech, ale ta akurat cecha wszystkim ułatwia życie.
      • podaje_haslo_okon Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:31
        Haha, ja się w Poznaniu nauczyłam nie przywiązywać na sztywno do godziny spotkania, bo każdy przychodził co najmniej 15 minut po wyznaczonym czasie. Nawet na studiach ludzie się zbierali przez pierwsze 10/15 minut wykładu.
        • chlodne_dlonie Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:46
          Serio..? Toż to w jawnej sprzeczności z ową rzekomą 'niemieckością' stoi! tongue_out
          • podaje_haslo_okon Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:43
            Oj, jak poznaniacy są najróżniejsi, tak za te niemieckość, to większość by zrugała. Albo chociaż wygłosiła wykład jak to Poznań ostoją polskości był tongue_out
        • allijja Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:54
          >Nawet na studiach ludzie się zbierali przez pierwsze 10/15 minut wykładu.



          a to w Poznaniu sami poznaniacy studiuja???
          bo w warszawie to rózni, najmniej pewnie warszawiakow.
          • podaje_haslo_okon Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:59
            I tu dochodzimy do sedna sprawy - zdefiniuj poznaniaka smile Ale faktem jest, że większość moich znajomych z roku miala rodziców w Poznaniu. Głębiej w korzenie rodzin nie wnikałam.
            • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:04
              Ja studiowałam na obu kierunkach z całą Polską wiec przegląd miałam różnych mentalności.
              • podaje_haslo_okon Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:19
                Ja studiowałam z poznaniakami i Wielkopolanami i też mialam przegląd różnych mentalności. Ba, wśród kilku moich poznańskich znajomych mam przegląd mentalności 🤔
            • allijja Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:24
              >I tu dochodzimy do sedna sprawy

              głownie chodzi o to, że teraz ludzie rozjeżdżają sie za studiami po całej Polsce - bo gdzies sie latwiej dostać na wymarzony kierunek, mniej punktow trzeba. Z kolei inne uczelnie są bardziej prestizowe tp. Juz nie wspomne o studentach zagranicznych.
              To, ze studenci sie spoźniają, nie musi mieć wiele wspolnego z Poznaniem.
              • podaje_haslo_okon Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:27
                Tak samo jak to, że ludzie z oddziału w Poznaniu są tacy, a nie inni. To mogą być ludzie, którzy dopiero co się tam sprowadzili albo właśnie wyjechali na studia.
                • allijja Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:32
                  no...moga być.
                  Spóźnienie obcych osób o niczym nie swiadczy.
                  Zwiazki rodzinne/przyjacielskie juz tak.
                  • podaje_haslo_okon Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 00:40
                    No to przyjaciele też się spóźniają. Wiem, to pewnie nieprawdziwi przyjaciele :p A może to mój pruski dryl po prostu kazał mi być minutę przed czasem na miejscu i tak mnie to czekanie wpieniało, że nie mogę im tego zapomnieć. Bardzo możliwe, że ludzie w Waw też się nagminnie spóźniają, ale ja robię to samo, to już nie sprawdzę 🤷
    • magazynka Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 20:59
      Znałam bardzo wielu poznaniaków, bo tam była moja jednostka nadrzędna w pracy. Często do nas przyjeżdżali, a i ja często bywałam w Poznaniu.

      Nie lubiliśmy się.

      Najgorszą ich cechą było to, że zawsze musieli zarobić, ubić swój interes, wykiwać innych i skorzystać w różny sposób. To leżało w ich charakterze. Piszę o rodowitych poznaniakach, którzy wynieśli to z domu rodzinnego. Do tego uważali się za mądrzejszych i zadzierali nosa.
      • nikita1908 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 21:35
        Jak to w ogóle nie pasuje do Borejków😂
      • ladymercury Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 21:49
        O, to to!!
      • bergamotka77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:17
        Też miałam do czynienia w pracy z poznaniakami. Miłości między oddziałem warszawskim a poznanskim nie było. Inaczej z Krakowem, gdzie byla siedziba innego z moich miejsc pracy. Mam bardzo dobre zdanie o krakowianach.
    • nena20 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 21:58
      Znam tylko taki dowcip
      "Jak powstał drut, poznaniak z krakowianinem złotówkę rozciągali".
    • podaje_haslo_okon Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:28
      O rety, mieszkałam jakiś czas w Poznaniu i nie zauważyłam, żeby moi znajomi stamtąd mieli jakąś wspólną mentalność. Tak samo jak nie widzę różnicy w mentalności pomiędzy ludźmi mieszkającymi w moim mieście rodzinnym, w Poznaniu i w Warszawie. W każdym z tych miejsc jedni są tacy, a inni siacy.
    • gulcia77 Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 22:47
      Jestem wnuczką poznaniaka. Był najbardziej pracowitym, dokładnym i zorganizowanym człowiekiem, jakiego znałam. Sama trochę tych cech odziedziczyłam i uważam, że to znakomity kapitał na życie. Przy tym dziadek był niezwykle hojny, przynajmniej dla wnuczek. 😉
    • allijja Re: Poznańska mentalność 31.10.21, 23:51
      mój ojciec był poznaniakiem i torche tej rodziny jeszcze mam (raczej dalszej) w okolicy.
      Z kuzynka wybrałam sie niedawno na wczasy, mieszkałysmy razem w pokoju.
      Jest po rozwodzie, bezdzietna, prowdzi dg, moze nie jest bogaczka ale naprawdę, nie może narzekać.
      Wlasne mieszkanie, samochód, żadnych kredytów, przyzwoity dochod.
      No...jak zaczęła wkładać do lodowki plasterek cytryny po jednokrotnym uzyciu (na kolejne) to zwątpilam.
      Znosila do pokoju zarcie ze stołówki "na później" choc nigdy tego nie zjadała bo szczupla jest, ja też i nie było takiej opcji, żeby ktorakolwiek to zjadła. "Gniło" to w lodowce aż w koncu wywalałam (ja).
      jaki był mój ojciec to nie wiem bo w cholerę wyniosł się kiedy byłam "żłobkowiczem". Alimentow też nigdy nie placił.
      Moze to ze skąpstwa było? bo zawsze myslałam, że to wuj skonczony a moze to tylko "poznaniak"?
    • mgla_jedwabna Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 07:55
      Podział na ludzi wygładzających fałdkę pod tyłkiem gościa oraz tych, u których pod półmiskami z niedojedzonym bigosem stół ugina się do północy, nie jest geograficzny, a raczej klasowy. To pierwsze to mieszczaństwo, skrzętnie sprzątające i chowające każdy grosik, niekiedy też w wersji "spod siebie by zjadł". To drugie to post-szlachetczyzna, zdarza się w wykonaniu potomków chłopów i szlachty. O czystość się nie dba, skoro ktoś zaraz i tak wlezie prosto z pola, czy to parobek, czy dziedzic. Ale stół musi się uginać, bo chłopstwo nie zna innego sposobu świętowania, jak jedzenie i picie w opór, a u szlachty, to już w ogóle zastaw się, a postaw się.

      U nas tradycje mieszczańskie en masse to chyba tylko w Poznaniu przetrwały, stąd stereotypy o Poznania kach. W innych miastach dominuje post-szlachetczyzna, a sprzątanie ze stołu, zanim ktoś poprosi o dokładkę, uprawia się tylko gdzieniegdzie.
    • princesswhitewolf Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 20:16
      Ja jestem z wielkopolski zach. Wiec trudno mi ocenic.
      • bywalec.hoteli Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 20:41
        wielkopolanie są bardziej poczciwi niż poznaniacy - moim zdaniem
        • princesswhitewolf Re: Poznańska mentalność 01.11.21, 23:33
          W poznaniu duzo bylo handlarzy cwaniaczkow w latach 90tych. A wielkopolanie. A pewno sa zorgabizowani bo slyszalam jak bywalam i odwiedzialy mnie znajome w kolko o czystosci i wyremontowanych chodnikach. Kazda jedna znajoma z Kujaw, z Malopolski a jedna z Międzyzdrojow o tych chodnikach i niezniszczonych przystankach nadawala. Ale ja nie mam porownania bo nie bywam nigdzie poza wielkopolska w Polsce.
    • milli40 Re: Poznańska mentalność 02.11.21, 10:28
      Nie czytałam wcześniej odpowiedzi, ale sama jestem wielkopolanka, z rodziną w Poznaniu i okolicach, mieszkająca 5 lat w Poznaniu, a teraz z innego regionu Polski.
      I to co teraz widzę u swojej rodziny, znajomych, oszczędność straszna, to już jest sknerstwo, lanie po kropelce płynu do naczyń, liczenie ilości pralek włączonych w miesiącu, wszystko zapisują, każdy wydatek, wiedzą ile kosztowało coś sprzed kilkunastu lat. Rozliczają się co do grosza. Uprawy, uprawy, uprawy, cale zbiory muszą być wykorzystane, robią przetwory na potęgę, każdy skrawek ziemi musi być wykorzystany.
      Porządek musi być, jak wjeżdżam w region Wielkopolski, to porównując nawet wsie, ze wsiami z innych regionów, różnica jest od razu widoczna, trawy pokoszone, pola rowniotkie, domy otynkowane, pomalowane, itd.
      Zwracają strasznie uwagę co ludzie powiedzą, jak ich ocenia, muszą dobrze wyglądać na zewnątrz, być porządnie ubranym.
      A najbardziej mnie wkurza ten akcent dziwny, a kiedyś sama taki miałam. I zaznaczam, że piszę o różnych osobach, nie spokrewnionych, znajomych itd. Oczywiście jest też cała pozytywnych rzeczy, albo tych negatywnych które dla kogoś mogą być pozytywne, ale ja te najbardziej teraz widzę, mieszkając kilkanaście lat poza tym regionem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka