Gość: poznanianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 20:14 nie piszcie choc przez chwile o modzie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dilan Re: papiez... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 11:05 za jakies 25 min. bedzie kolejny raport o stanie zdrowia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I LOVE YOU Re: papiez... IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.05, 20:49 NIE BOJCIE SIE Bog jest z Papiezem www.weltjugendtag.de/papst%20gebet.JPG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: papiez... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 20:57 ;( nie wiem poprostu niewiem co pisać;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oo Re: papiez... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:27 a to niby czemu? człowiek jak każdy inny, a robi się z niego Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kum-nye Re: papiez... IP: *.icpnet.pl 01.04.05, 21:33 Co jak co, ale na pewno nie "jak każdy inny"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: papiez... IP: *.chello.pl 01.04.05, 21:34 Nie,jesteś w błedzie.On nie jest jak każdy inny.Jest wyjątkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .. Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:33 "Tego wieczoru lub tej nocy, Chrystus otworzy drzwi Papieżowi" Tak powiedział wieczorem wikariusz generalny Watykanu, Angelo Comastri. ;( wielki czlowiek. nie zwykly. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 21:49 kurczę, a ja nic specjalnego nie czuję. siedzę i słucham sobie funku przez live 365.. jak myślicie, wrócą do reguły papieża-włocha, czym może pójdą o koleiny krok naprzód i wybiorą tego czarnego brazylijczyka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shattered glass Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:52 ja bym sie cieszyla jakby wybrali czarnoskorego czlowieka na papieza,moze otworzyloby to oczy armii rydzyka i podobnym sektom. a wiesz,ja sadzilam,ze nie bede nic a nic czuc,ale jakos mi smutno. Nie wiem czy to przez ta masowa histerie,czy przez smutek z powodu faktu,ze umiera czlowiek,ale jakos mi nieswojo. Chyba obejrze Angels in America albo Queer as Folk,tak zeby mi sie lepiej zrobilo. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 21:57 hm.. teraz po twoim poście się zastanowiłem, może to przez ten funk? ma na mnie taki wpływ, że - tyleż to magiczne co niesmaczne - uśmiechałbym się nawet gdyby mi babcia z balkonu spadła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kum-nye Re: papiez... IP: *.icpnet.pl 01.04.05, 22:01 Z tego co slyszalam najprawdopodobniej będzie to Włoch. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:04 no ciekawe, ciekawe.. jakoś mnie to interesuje, bo mam wrażenie że to kto zostanie papieżem może mieć duży wpływ na stan i 'jakość' religijności polaków.. w dłuższym okresie oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kum-nye Re: papiez... IP: *.icpnet.pl 01.04.05, 22:08 Właśnie się zastanawiam jak ciężko będzie Polakom zaakceptowac innego Papieża. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 22:58 Gość portalu: kum-nye napisał(a): > Właśnie się zastanawiam jak ciężko będzie Polakom zaakceptowac innego Papieża. wielu polakow tak naprawde widzi tylko obrazek swiety na scianie do ktorego by sie prawie modlili -papiezpolak a niewele wie o papiezu i tym kim naprawde byl dla swiata i tu lezy blad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kum-nye Re: papiez... IP: *.icpnet.pl 02.04.05, 11:40 Oj nie sądzę, żeby świadomośc tego co robił była w naszym narodzie tak niska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kum-nye Re: papiez... IP: *.icpnet.pl 02.04.05, 12:49 Chociaż z drugiej strony- czytając wypowiedzi 18lipiec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:54 Tak strasznie się boję co będzie jak go zabraknie. Świat bez Naszego Papieża? Bez Jego odwagi występowania w obronie każdego człowieka? każdego narodu? pochylania się nad każdą tragedią? autorytetu moralnego i politycznego? Mam nadzieję, że Jego słowa o ludzkiej godności i wartości ludzkiego życia zapadły w każdego z nas, zaś rozważania o dogmatach wiary chrześcijańskiej dają siłę każdemu katolikowi. Z Encykliki Evangelium Vitae, rozdział III - "Jak przypomina nam Sobór Watykański II, "tajemnica losu ludzkiego ujawnia się najbardziej w obliczu śmierci"; jednakże człowiek "instynktem swego serca słusznie osądza sprawę, jeśli wzdryga się przed całkowitą zagładą i ostatecznym końcem swej osoby, i myśl o tym odrzuca. Zaród wieczności, który nosi w sobie, jako niesprowadzalny do samej tylko materii, buntuje się przeciw śmierci". Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:02 z całym szacunkiem, autorytetu politycznego? zawsze mi się wydawało, że papież jest z założenia ponad takimi rzeczami jak polityka.. podobnie jak cały kościół. co do autorytetu moralnego, hm.. ujmę to tak: mam nadzieję, że przyszłego papieża będę w sprawach moralności mógł wspierać bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shattered glass Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:12 ja rowniez mam taka nadzieje,ze nowy papiez bedzie mial odwage dokonac duzych zmian w kosciele,tak by bardziej pokrywaly sie jego nauki z najwazniejszymi zasadami chrzescijanstwa - miloscia,tolerancja i zrozumieniem dla innosci. A o autorytecie politycznym trudno mowic - Watykan nie powinien ingerowac w polityke. a nawiasem mowiac czuje sie dosc okropnie,jak jakas hiena odswiezam glowna strone gazety,czekajac na wiadomosc,na ktora tyle osob czeka. Przeraza mnie to, naprawde musze sie czyms zajac. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:19 a ja mam z tym podobnie jak z listą wildsteina.. może to jakoś głeboko zakorzenione ziarenko ciężkiego do określenia buntu nie pozwala mi nawet myśleć o tym, by przeglądać newsy z papieżem w tytule, tak jak kiedyś nie pozwalało mi na wpisywanie do wyszukiwarki 'lista wildsteina'? hm.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shattered glass Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:22 ech,lista jakos po mnie splynela i nie interesowal mnie szal medialny w zwiazku z tamta sprawa. Juz wylaczylam wszystkie strony i ide zajac sie czyms innym,papiez i tak umrze i w sumie co mi do tego kiedy. Niech nie cierpi za duzo, biedak. Peace. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 22:23 Gość portalu: shattered glass napisał(a): >.... > A o autorytecie politycznym trudno mowic - Watykan nie powinien ingerowac w > polityke. > coz za stwierdzenie pelne naiwnosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shattered glass Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:26 przeca pisze,ze NIE POWINIEN. wyrazam swoje zdanie,nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:30 bo z zasady mieszalby do niej moralność - która jest sprawą indywidualną, a nie państwową czy światową. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:27 tralalumpek, nigdzie nie było napisane, że nie ingeruje, tylko że nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 22:28 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=8554731&a=8554731 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kum-nye Re: papiez... IP: *.icpnet.pl 01.04.05, 22:39 O mój Boże... Odwiedziłam ten link i się tylko zdziwiłam jacy ludzie są głupi (bo co tu dużo mówić). Odpowiedz Link Zgłoś
vic_vic Re: papiez... 03.04.05, 13:58 Oglądam od wczoraj głównie CNN i inne niepolskie kanały. Wypowiadają się katolicy, ale również ludzie innych wyznań, różnych narodowości - zwykli ludzie jak i ważne persony - wszyscy, którzy ogromnie cenią to, co Papież robił, jak był otwarty na innych. Nie wiem jak można twierdzić, że trzeba być koniecznie dewotą lub Polakiem (a najlepiej jednym i drugim), by widzieć w Nim niezwykłość i doceniać Jego zasługi. Widocznie 18lipiec i inni jej pokroju nie wysilili się zbytnio by zaczerpnąć odrobinę Jego nauk choćby o miłości i tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shattered glass Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:29 ano dlatego,bo papiez to przywodca duchowy,a nie polityczny. Taka jest chyba tez doktryna Watykanu,nie ladowania sie w polityke. Zawsze tak mi sie wydawalo. Ale przeciez chyba o tym wiesz. Zreszta jak juz mowilam - nie pisze,ze tak jest,ale ze tak byc powinno. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 22:31 Gość portalu: shattered glass napisał(a): > ano dlatego,bo papiez to przywodca duchowy,a nie polityczny. Taka jest chyba > tez doktryna Watykanu,nie ladowania sie w polityke. Zawsze tak mi sie wydawalo. > Ale przeciez chyba o tym wiesz. > Zreszta jak juz mowilam - nie pisze,ze tak jest,ale ze tak byc powinno. EOT. no wlasnie, ten twoj wpis swiadczy o naiwnosci i sorry ze nie bede ci tlumaczyc jak sie ma religia, miala zawsze , ...do polityki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shattered glass Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:34 nic nie jest idealne, dlatego tez sie z religia katolicka nie utozsamiam,ani z zadna inna, ale nie zabrania mi to wyrazanie swojego zdania na ten temat. oczywiscie,ze idealy sa naiwne,nie twierdze ze tak nie jest. ale mam tego swiadomosc,wiec jesli chcialas mnie oswiecic,ze Watykan sie do polityki miesza,to w stan szoku mnie bynajmniej nie wprawilas. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:39 o naiwności można wnioskować z wiary w pewne wielce wątpliwe stany rzeczy. natomiast wiara w pewne powinności to co najwyżej idealizm. naiwność to 'czarowanie' rzeczywistości, idealizm - wiara w możliwość dojścia do pewnego stanu rzeczy. jednak u shatteredglass nie widzę nawet idealizmu - mówi po prostu o tym, co kościół sam głosi. a że się do tego nie stosuje czy nie - na ten temat nikt (oprócz ciebie) nie wysuwa twierdzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 22:42 blinski poczytaj sobie gdzies jak, w jaki sposob i co to przynioslo swiatu, politykowaniw papieza a oprocvz tego zerknij w historie swiata i polacz fakty, religie i polityke Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:43 nie przekonuj przekonanego. po prostu nie o tym był temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dilan Re: papiez... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 11:12 A ja nie chce nowego papieza.Zaden nie bedzie taki jak nasz Karol Wojtyla.I zaden Wloch nie bedzie dla mnie taki sam. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 02.04.05, 11:19 blinski napisał: > no, ja mam nadzieję że będzie lepszy.. > > > > pod jakim wzgeledem lepszy? w tym ze ci powie ze homoseksualizma jest najlepszym wynalazkiem swiata? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 11:44 lepszy - bardziej liberalny. pogodzony z istniejącymi zjawiskami i faktami społecznymi, z homoseksualizmem oczywiscie też (choć akurat na to bym nie liczył, może najwyżej u jeszcze następnego papieża). Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 02.04.05, 12:06 wiesz takie anomalie przyrodnicze jak homoseksualizm byly zawsze, mniej lub bardziej potepiane, nie wiem dlaczego akurat obecny papiez mial uznqawac za normalne cos co wedlug bilogii nie jest normalnoscia a tylko wybrykiem natury Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 12:42 nie ma czegoś takiego jak 'wg. biologii', może być co najwyżej 'wg. biologów'. a wg. większośći biologów jest to coś najnormalniejszego na świecie. a dlaczego obecny papież maiłby uznawać to za normalne? to po prostu byłoby lepsze dla kościoła katolickiego, może przestałby być w końcu jedynym na swiecie dużym kościołem z którego wyśmiewanie się jest czymś naturanym (prawie wszędzie oprócz polski oczywiscie). odchodziłoby od niego na świecie mniej wiernych uznających że taki zaścianek nie jest godny być ich religią. czy to nie wyszłoby mu na dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 02.04.05, 13:06 pleciesz sorry ale zarzuc mi ze nie chce z toba dyskutowac bo nie mam argumentow, twoje argumenty sa dla mnie zadnymi argumentami a poziom dyskusji na poziomie chlopczyka w okresie dojrzewania Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 13:21 wieeedziałem że napiszesz coś w tym stylu. tu nie ma co przeżucać się argumentami, a to że ludzie od kk odchodzą jest faktem (żyjesz we w miarę katolickiej austrii, musisz cos o tym wiedzieć) - i to czemu to robią też jest jasne, na pewno czytałaś o tym nie raz. tu po prostu nie ma się o co spierać, kosciół musi coś na to zaradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: papiez... 03.04.05, 15:16 Gość portalu: Dilan napisał(a): > A ja nie chce nowego papieza.Zaden nie bedzie taki jak nasz Karol Wojtyla.I > zaden Wloch nie bedzie dla mnie taki sam. Papież jest głową Kościoła katolickiego, a nie "naszym Karolem Wojtyłą".Czy to Włoch,czy Niemiec,czy Kenijczyk.Z całym szacunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [blinski] Re: papiez... IP: *.nycap.res.rr.com 02.04.05, 05:11 Czytam chciwie każdego Twojego posta i z każdym kolejnym coraz bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że po prostu nie masz pojęcia czym jest Kościół, kim jest Papież i jak funkcjonuje nasza cywilizacja. Ale nic to, jest to forum dla każdego, nawet dla takiego ignoranta jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 09:58 drogi anonimie, nie interesuje mnie teoria. nie jestem zaangażówany w życie kościelne, i nie jest to moim obowiązkiem, po to by się o np. społecznym wpływie kościoła wypowiadać - żyjemy w społeczeństwie dosyć religijnym i nie trzeba naprawdę głęboko w nie wnikać, by zauważyć pewne tendencje, zachowania, mentalność. a jeśli masz na myśli moje podejście do nauk papieża - to już wcześniej napisałem: nie interesuje mnie to z grubsza, wypowiadam sie tylko o tych sprawach, o których wszyscy wiedzą co papież mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krytyk sztuki Re: papiez... IP: *.nycap.res.rr.com 02.04.05, 17:11 ale w tym cały sęk, że Ty nie wiesz. I najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze sam sobie przeczysz a Twoje wypowiedzi starają się być takie pseudofilozoficzne i strasznie zdroworozsądkowe. Tylko, żeby tak było w istocie, czyli, zebyś mógł w taki sposób się wypowiadać, i żeby te wypowiedzi miały merytorycznie nie-do-zagięcia wydźwięk, musiałbyś najpierw rzeczywiście zrozumieć (doczytać i douczyć się) kwestie wiary, religii, społeczeństwa, polityki i parę jeszcze innych spraw. I nie chodzi mi tu o emocje czy (nie/religijną) egzaltację. A tak to te Twoje wypowiedzi są z gatunku "idę w zaparte i nie ważne, że się ze mnie śmieją" pozdrawiam serdecznie krytyk sztuki wcześniej [blinski] Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 19:33 > ale w tym cały sęk, że Ty nie wiesz. I najśmieszniejsze w tym wszystkim jest > to, ze sam sobie przeczysz a Twoje wypowiedzi starają się być takie > pseudofilozoficzne i strasznie zdroworozsądkowe. są zdroworozsądkowe, nie starają się być. Tylko, żeby tak było w > istocie, czyli, zebyś mógł w taki sposób się wypowiadać, i żeby te wypowiedzi > miały merytorycznie nie-do-zagięcia wydźwięk, musiałbyś najpierw rzeczywiście > zrozumieć (doczytać i douczyć się) kwestie wiary, religii, społeczeństwa, > polityki i parę jeszcze innych spraw. I nie chodzi mi tu o emocje czy > (nie/religijną) egzaltację. no to o co ci chodzi? i skąd masz pewnośc że ty to wszystko rozumiesz? A tak to te Twoje wypowiedzi są z gatunku "idę w > zaparte i nie ważne, że się ze mnie śmieją" wytłucz mi czarno na białym, co cię tak rozśmieszyło i gdzie powinienem przestać iść w zaparte i przyznać komuś rację. nie bierz tego jako czepianie się czy upartość, po prostu ciekawi mnie o co ci konkretnie chodzi, konkretnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kryty sztuki Re: papiez... IP: *.nycap.res.rr.com 02.04.05, 19:50 > są zdroworozsądkowe, nie starają się być. są zdroworozsądkowe na poziomie wiedzy że Karol Wojtyła to Jan Paweł II, i że jest papieżem. To by było na tyle. > no to o co ci chodzi? i skąd masz pewnośc że ty to wszystko rozumiesz? widzisz? nie rozumiesz. Ja wszystkiego nie rozumiem, i nie wiem ale ja też nie dyskutuje na tym forum z taki poczuciem pewności, jak Ty. > wytłucz mi czarno na białym, co cię tak rozśmieszyło i gdzie powinienem > przestać iść w zaparte i przyznać komuś rację. > nie bierz tego jako czepianie się czy upartość, po prostu ciekawi mnie o co ci > konkretnie chodzi, konkretnie! Nie muszę, zrobiło to sporo osób przede mną. A skoro do tej pory nie zrozumiałeś/aś gdzie leży błąd Twojego rozumowanie, to przykro mi. Nie polemizuję z Tobą dlatego, że zajmujesz inne stanowisko niż większość ludzi, którzy zbliżającą się śmierć papieża traktują jako osobistą stratę. Ja po prostu nie lubię, jak się dyskutuje na tematy bez pojęcia o czym się dokładnie mówi. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 02.04.05, 20:04 Gość portalu: kryty sztuki napisał(a): > pozdrawiam serdecznie wiara zbawia i gory przenosi ps. nie mowi sie "kryty sztuki" tylko "kryty sztuką" albo "kryte sztuki", w zaleznosci od tego co chcesz wyrazic rowniez pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krytyk sztuki Re: papiez... IP: *.nycap.res.rr.com 02.04.05, 22:38 > ps. nie mowi sie "kryty sztuki" tylko "kryty sztuką" albo "kryte sztuki", w > zaleznosci od tego co chcesz wyrazic "jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy" miało być krytyk wyrazić chciał swoją dezaprobatę dla wypowiedzi sir blinzkiego pozdrawiam serdecznie wiara daję siłę, spokój i cierpliwość Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 02.04.05, 22:49 Gość portalu: krytyk sztuki napisał(a): > wiara daję siłę, spokój i cierpliwość obawiam sie ze moja wypowiedz byla dosc ironiczna - "wiara zbawia i gory przenosi" mowi sie czesto narwancom ktorzy kieruja sie emocjami, odrzucaja racjonalny sposob myslenia, wytwarzaja milion problemow a potem wierza ze to sie jakos samo rozwiaze zas sila, spokoj i cierpliwosc oparte wylacznie na slepej wierze, zwlaszcza religijnej, maja bardzo czesto zadziwiajacy efekt destrukcyjny pozdroofka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krytyk sztuki Re: papiez... IP: *.nycap.res.rr.com 02.04.05, 23:02 narwancom ktorzy kieruja sie emocjami, odrzucaja > racjonalny sposob myslenia, wytwarzaja milion problemow a potem wierza ze to si > e > jakos samo rozwiaze przykro mi ale to nie ten adres. > zas sila, spokoj i cierpliwosc oparte wylacznie na slepej wierze, zwlaszcza > religijnej, maja bardzo czesto zadziwiajacy efekt destrukcyjny przykro mi że tego doświadczyłeś pozdrawiam serdecznie ps nie odbierz mnie źle ale już nie pojawię się na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 02.04.05, 23:13 Gość portalu: krytyk sztuki napisał(a): > narwancom ktorzy kieruja sie emocjami, odrzucaja > > racjonalny sposob myslenia, wytwarzaja milion problemow a potem wierza ze > to > si > > e > > jakos samo rozwiaze > > przykro mi ale to nie ten adres. nie? a ktory? no fakt kazdy beton, niekoniecznie katolicki, moze posluzyc jako odbiorca > > zas sila, spokoj i cierpliwosc oparte wylacznie na slepej wierze, zwlaszc > za > > religijnej, maja bardzo czesto zadziwiajacy efekt destrukcyjny > > przykro mi że tego doświadczyłeś > to nie ja doswiadczylAm, ja to mialAm okazje zaobserwowac tyle razy ze zgubilAm rachunek > pozdrawiam serdecznie > > ps nie odbierz mnie źle ale już nie pojawię się na tym forum. ciagle pozdrawiam i nie bardzo rozumiem ps - gdzie ta sila, spokoj i cierpliwosc, ze tak nagle wyparowaly w zetknieciu z moja twarda skorupa? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 20:11 > > wytłucz mi czarno na białym, co cię tak rozśmieszyło i gdzie powinienem > > przestać iść w zaparte i przyznać komuś rację. > > nie bierz tego jako czepianie się czy upartość, po prostu ciekawi mnie o > co > ci > > konkretnie chodzi, konkretnie! > Nie muszę, zrobiło to sporo osób przede mną. A skoro do tej pory nie > zrozumiałeś/aś gdzie leży błąd Twojego rozumowanie, to przykro mi. nie, nikt mi wcześniej niczego nie tłumaczył, jedynie wyrażał swoje poglądy. tylko ty jak na razie twierdzisz że mówię o rzeczach o których nie mam pojęcia. > Nie polemizuję z Tobą dlatego, że zajmujesz inne stanowisko niż większość > ludzi, którzy zbliżającą się śmierć papieża traktują jako osobistą stratę. Ja > po prostu nie lubię, jak się dyskutuje na tematy bez pojęcia o czym się > dokładnie mówi. za dużó już razy czytałem o tym, że się na czymś nie znam i nie mam o czymś pojęcia bez wytłumaczenia czemu się tak uważa, by brać takie uwagi na poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krytyk sztuki Re: papiez... IP: *.nycap.res.rr.com 02.04.05, 22:49 Strasznie mi przykro ale ja Tobie nie pomogę. Jedynie proponuję, żebyś następnym razem swoje poglądy podpierał wiedzą. Powtarzam się, ale to tylko dlatego, że do tej pory tego nie zrozumiałeś. Już nie będę Cię dręczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 02.04.05, 22:52 Gość portalu: krytyk sztuki napisał(a): > Strasznie mi przykro ale ja Tobie nie pomogę. Jedynie proponuję, żebyś > następnym razem swoje poglądy podpierał wiedzą. mnie tez przykro, ale wg doktryny kosciola wiedza i wiara wykluczaja sie wzajemnie, a sama wiedza (czy raczej dazenie do wiedzy) stanowi przyczyne grzechu pierworodnego nadal pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 23:02 wiem, jakie papież wyrażał stanowisko wobec aborcji, eutanazji, małżeńst homoseksualnych, antykoncepcji, rozwodów, i tym podobnych społecznych kwestii. wiem też, ile zrobił dla pojednania różnych religii - nie siedział na d. jak poprzednicy i nie gardził podróżowaniem po świecie by spotykać się z wiernymi. nie potrzebuję wiedziec więcej o papieżu, naprawdę. natomiast o mentalności polaków wiem dużo więcej; jest to temat często przewijający się na moich studiach, poza tym odobiście mnie to interesuje. nie wdawałem się tutaj nigdzie w jakieś szczegółowe dyskusje, więc nie było mowy o jakichś głębokich analizach. tak naprawdę nadal nie wiem o co ci chodzi, unikasz odpowiedzi choćby jednym zdaniem implikując mi tępotę na tyle dużą, iż nie pozwalającą zrozumieć potencjalnych wyjaśnień; czyli najpowszedniejszy forumowy wybieg. wcale mnie nie dręczysz, mam duzą cierpliwość. czekam aż mnie oświecisz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:44 "bo z zasady mieszalby do niej moralność - która jest sprawą indywidualną, a nie państwową czy światową" Hello, proszę Pana istnieją wartości wspólne wszystkim ludziom. Biada nam wszystkim jeśli polityka będzie uprawiana bez zachowania tych najbardziej podstawowych zasad moralnych. Demokracja i pluralizm bez fundamentów moralnych są nic nie warte. Tak mówi Jan Paweł II, a ja się z Nim zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:53 jasne, zależy jednek co rozumiemy przez fundamenty moralne i jak rozumeimy wprowadzanei ich w życie. fundamenty typu 'uczciwośc', 'honor', 'godność' - owszem, ale tego nie naucza tylko kościół. natomiast np. 'poszanowanie życia' rozumiane jako brak prawa do aborcji czy eutanazji - to jest idywidualna kwestia którą każdy powinien rozważyć we własnym sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 22:55 prawa moralne to miara a rozwazania indywidualne moga sie ograniczac do tego czy mam ochote na piwo czy na cole Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 22:57 prawo moralne to miara..? nie za bardzo zrozumialem o co przedmówcy chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:54 moralność światowa? Proszę bardzo: "Ale wartość demokracji rodzi się albo zanika wraz z wartościami, które ona wyraża i popiera: do wartości podstawowych i koniecznych należy z pewnością godność każdej ludzkiej osoby, poszanowanie jej nienaruszalnych i niezbywalnych praw, a także uznanie "dobra wspólnego" za cel i kryterium rządzące życiem politycznym." - Jan Paweł II Ja nie mam nic przeciwko politykom głoszącym podobne hasła. Nie jestem dziś dyskutantem na poziomie. Jan Paweł II jest moim ukochanym filozofem i autorytetem moralnym. Jest mi ciężko z Jego cierpieniem, tym bardziej, że nie potrafię jeszcze myśleć o śmierci bez buntu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ell Papież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:57 Wierzę, że będzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:00 eutanazja i aborcja... ...pomyśl o tej Amerykance, którą właśnie wymiar sprawiedliwości zagłodził na smierć... bo była niewydajna jako jednostka ludzka... bo jej woli nie dało się domniemać... Dla mnie praktyka eutanazji zawiera zależnie od okoliczności ZŁO cechujące samobójstwo lub zabójstwo. Jest to odrzucenie absolutnej władzy Boga nad życiem i śmiercią. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 23:01 Gość portalu: jasna_79 napisał(a): > eutanazja i aborcja... > ...pomyśl o tej Amerykance, którą właśnie wymiar sprawiedliwości zagłodził na > smierć... bo była niewydajna jako jednostka ludzka... bo jej woli nie dało się > domniemać... > albo raczej bo maz, majacy 2 dzieci z inna kobieta chcial wrescie bez rozwodu zalegalizowac swoj od lat funkcjonujacy zwiazek > Dla mnie praktyka eutanazji zawiera zależnie od okoliczności ZŁO cechujące > samobójstwo lub zabójstwo. > Jest to odrzucenie absolutnej władzy Boga nad życiem i śmiercią. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:02 > Dla mnie praktyka eutanazji zawiera zależnie od okoliczności ZŁO cechujące > samobójstwo lub zabójstwo. > Jest to odrzucenie absolutnej władzy Boga nad życiem i śmiercią. zastanów się nad tym co właśnie napisałaś - postulujesz tym, najpewniej nieświadomie, likwidację szpitali. - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:14 "zastanów się nad tym co właśnie napisałaś - postulujesz tym, najpewniej nieświadomie, likwidację szpitali" No cóż, to wniosek daleki od postulowanego przez autorkę. Może uzupełnię swoją wypowiedź o definicję eutanazji: "czyn lub zaniedbanie, które ze swej natury lub w intencji działającego powoduje śmierć w celu usunięcia wszelkiego cierpienia" Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:17 trochę za duóż wkleiłem.. odnosiłem sie tylko do fragmentu, gdzie mówiłaś o tym że tylko bóg może dawać i odbierać życie (powtarzam z pamięci, ale taki był chyba sens) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:20 > Jest to odrzucenie absolutnej władzy Boga nad życiem i śmiercią. do tego się odnosiłem. szpitale łamią tą włądzę, ponieważ nie pozwalają człowiekowi umrzeć wtedy, gdy bóg chciał. ty prostestujesz tylko przeciwko sytuacji odwrotnej - ok, ale nie używaj przytoczonego w cytacie argumentu bo jest to niekonsekwencja - jeśi człowiek nie ma prawa odbierać życia, to nie ma też prawa sztucznie go utrzymywać (jak w przypadku schiavo) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:00 mh.. wybrałaś chyba jeden z niewielu fragmentów z którym mogę się zgodzić:) a to że do pilityki się odnosi, nie oznacza że jest autorytetem politycznym. byłby nim, gdyby miałna politykę realny wpływ, a tak politycy mogą sobie po prostu wziąć jego nauki do serca lub nie. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 01.04.05, 23:04 blinski, ty poczytaj moze co mowia i pisza na temat papieza i jego 26 lat "papiezowania" madrzejsi od ciebie, ludzie ze swiata polityki i nauki nie wiem czy dyskutujesz bo kipi w tobie mloda durna przekora czy tylko dlatego ze sie wtej chwili nudzisz Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:09 nie rozumiem o czym z grubsza mówisz. nauki papieża to nie jest ogólnie mówiąc mój konik więc nie będę się tym zajmował dlatego że ty uznałaś że powinienem. wiem m/w o czym mówi papież, jakie jest jego podejście do głównych społecznych kwestii i tyle mi wystarczy. pomyśl sobie, że dobrze by było aby chociaż tyle co ja - nie katolik - wiedział przeciętny polak kochający przecież papieża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:08 Skojarz: władza ludu + nauki autorytetu moralnego odnoszące się do polityki = jest autorytetem politycznym, o ile Ty, ja, oni, oni na innym kontynencie, wszyscy zwykli wyborcy dokonujemy swoich wyborów przy urnach "niebo gwiaździste nade mną a prawo moralne we mnie" To powyżej to idealistycznie, zgodnie z moją naturą. A zgodnie z moim wykształceniem - gwarantuję Ci, że w spisie telefonów Papieża jest komórka Putina, Busha, Chiraca i pozostałych. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:11 dobrze, niech będzie że w jakiś sposób jest autorytetem politycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:03 "prawa moralne to miara a rozwazania indywidualne moga sie ograniczac do tego czy mam ochote na piwo czy na cole" A ja rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:04 widać masz podobny do tralalumpka tok myślenia.. ja chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:10 "widać masz podobny do tralalumpka tok myślenia.. ja chyba nie" Tok myślenia chyba nie, choć może przydałoby mi się być tak zadziorną. To raczej wychowanie wg pewnych zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 01.04.05, 23:14 nie wiem czy by ci się przydało, bo ta zadziornośc tralalumpak na ogół prowadzi rozmowę na manowce i nie pamiętam kiedy skończyła sie jakimiś sensownymi wnioskami. a co do wychowania - pewnei masz rację, choć nie wiem o jakie zasady mogłoby konkretnie w tamtej wypowiedzi tralalumpka chodzić - ja po prostu nie zrozumiałem sensu zdania z tą miarą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:33 Najpierw - dziękuję za rozmowę, która mi pomogła. Uświadomiłam sobie dzięki naszej wymianie zdań, jak dużo nauczyłam się od Papieża. I zobaczyłam, że w wieku 26 lat mam kilka przekonań, które są dla mnie podstawowe. Masz rację co do swojej wiedzy - nie jesteś teoretykiem nauki papieskiej, ale nic na to nie poradzisz, że wyczuwam w Tobie całkiem wyraźnie wybitnego praktyka :) Jeśli nie jesteś katolikiem, to tym bardziej chwała za otwartość na tezy personalizmu chrześcijańskiego. Ludziom z mojego Kościoła jest łatwiej je przyswoić, ale dla np. ateisty niektóre stwierdzenia mogą być trudne do zaakceptowania, np. że tylko Bóg rządzi życiem i śmiercią; że śmierć jest wstępem do życia wiecznego; że każdy z nas ma udział w zwycięstwie zmartwychwstałego Chrystusa. Jeśli chodzi o "miarę" to ja rozumiem wypowiedź tak: Miarę przykładamy do rzeczy fundamentalnych, podstawowych dla wszystkich - miara moralna powinna być stosowana m.in. do ważnych decyzji politycznych / np. polityka powinna być uprawiana dla dobra wspólnego. Zaś rozważania indywidualne? cola czy piwo, tv czy książka, złamię prawo czy dochowam zasad; te decyzje mają wymiar jednostkowy; nie zawsze wymaga miary moralnej kanapka z serem, no chyba że to Wielki Piątek ;) Dobranoc, dla wszystkich. jasne, zależy jednek co rozumiemy przez fundamenty moralne i jak rozumeimy wprowadzanei ich w życie. fundamenty typu 'uczciwośc', 'honor', 'godność' - owszem, ale tego nie naucza tylko kościół. natomiast np. 'poszanowanie życia' rozumiane jako brak prawa do aborcji czy eutanazji - to jest idywidualna kwestia którą każdy powinien rozważyć we własnym sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 01.04.05, 23:41 Gość portalu: jasna_79 napisał(a): > Miarę przykładamy do rzeczy fundamentalnych, podstawowych dla wszystkich - > miara moralna powinna być stosowana m.in. do ważnych decyzji politycznych / np. > > polityka powinna być uprawiana dla dobra wspólnego. > Zaś rozważania indywidualne? cola czy piwo, tv czy książka, złamię prawo czy > dochowam zasad; te decyzje mają wymiar jednostkowy; nie zawsze wymaga miary > moralnej kanapka z serem, no chyba że to Wielki Piątek ;) > wygodnie pomijasz meritum uwagi o "miarze", jaka jest ta strefa w ktorej miara "fundamentalna" naklada sie na nasze zycie rozwazania indywidualne; miec dziecko nie miec dziecka? no coz, wg papieza nie miec dziecka to cos strasznego, a juz nie miec dziecka aktywnie - np. stosowac kontracepcje - to po prostu wykroczenie Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 02.04.05, 09:30 w nauce papieża coś strasznego, a wręcz wykroczenie to uprawianie seksu dla sportu, instrumentalne traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała, deprecjacja pięknego aktu wymyślonego przez Boga w celu: 1. poczęcia, 2.pogłębienia miłości pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi potępienie antykoncepcji i aborcji* jest pochodną tego poglądu - no powiedz, co krzywdzącego jest w takim pojmowaniu miłości fizycznej? *choć strasznie ją spłyciłaś, a dla wierzących aborcja to nie tylko decyzja mieć/nie mieć dziecka, ale pozwolić/nie pozwolić komuś żyć... więc dyskusja o aborcji ma jeszcze podłoże, że sie tak wyrażę "humanitarne" Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 02.04.05, 10:01 > w nauce papieża coś strasznego, a wręcz wykroczenie to uprawianie seksu dla > sportu, instrumentalne traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała, > deprecjacja pięknego aktu wymyślonego przez Boga w celu: 1. poczęcia, > 2.pogłębienia miłości pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi > > potępienie antykoncepcji i aborcji* jest pochodną tego poglądu - no powiedz, co > > krzywdzącego jest w takim pojmowaniu miłości fizycznej? zbyt daleko wg. mnie pociągnięty łańcuch logiczny.. ale nie chcę się kłócić. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 02.04.05, 17:38 facecja napisała: > *choć strasznie ją spłyciłaś, a dla wierzących aborcja to nie tylko decyzja > mieć/nie mieć dziecka, ale pozwolić/nie pozwolić komuś żyć... więc dyskusja o > aborcji ma jeszcze podłoże, że sie tak wyrażę "humanitarne" hehe, obilo mi sie o uszy pojecie "zycie nienarodzone" - wytlumacz mi co to takiego, marchewka? (marchewka sie nie rodzi, tylko kielkuje) i co to znaczy "pozwolic komus zyc" w odniesieniu do decyzji czy miec dziecko? "komus" mozna pozwolic lub nie dopiero wtedy kiedy ten ktos istnieje - a tu patrz, posluzyli sie rozpustnicy gumka, nie pozwolili komus zyc... a skoro az tak bierzesz sobie nauki koscielne do serca to moze potwierdzisz to wlasnym wyborem, bo slowa byc moze instruuja, ale tylko czyny przekonuja - urodz dziecko, bo to jest twoim obowiazkiem jako kobiety i katoliczki, no chyba ze oficjalnie zostaniesz zakonnica (i nie splycaj zagadnienia jakimis praktycznymi glupstwami typu "nie mam jak tego dziecka wychowac" albo po prostu "nie chce miec dziecka", przeciez wszyscy wiemy ze jakos to bedzie dobra bozia pomoze) Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 03.04.05, 13:42 nie am sensu przekonywać Cię, że dziecko w brzuchu mamy, to już DZIECKO, a dziecko to CZŁOWIEK, bo masz swoje przekonania, a ja nie mam żadnej możliwości na to, byś je zweryfikowała "posługiwanie się gumką" jest jednak czym innym niż aborcja i KK nie traktujje tego w kategoriach zabójstwa, ale w kategoriach krzywdzenia siebie - własnie przez instrumentalne traktowanie seksu >urod > z > dziecko, dziękuję za piękne życzenie, mam nadzieję, że się spełni - i nie traktuję macierzyństwa w kategorii obowiązku, tylko daru. może dzięki takiemu traktowaniu tych pojęć będę troszkę szczęśliwsza, mniej cyniczna niż inni? PS: przez to, że się odniosłaś wyłącznie do przypisu mam rozumieć, że z resztą wypowiedzi się zgadzasz? miło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 14:00 ale moze pozwolisz tym matkom, które uważają płód przed wykształceniem sie układu nerwowego i mózgu za płód a nie dziecko decydować o własnym ciele.. o to się wszystko rozbija. ponieważ istneją dwa zupełnie inne podejścia, i nawet najznamienitsi lekarze (czy to chrześcijanie czy nie) nie umieją z pełną odpowiedzialnością orzec, kto ma rację, niech moze każdy pozostawi to swemu sumieniu..? Odpowiedz Link Zgłoś
kum-nye Re: papiez... 03.04.05, 15:20 "Zbrodnia i kara" i stosowanie własnych zasad moralnych mi się przypomina. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 03.04.05, 22:58 nie, nie pozwolę bo: ludzkie sumienie nie jest na tyle doskonałe, aby mogło wyrokować o ludzkim życiu, gdyby sumienie ludzkie wystarczało, po co Bóg się fatygował dając nam Dekalog??? druga, brutalniejsza sprawa: dziś prawie nie ma kobiet, które decydując się na seks nie wiedzą, skad się biorą dzieci. tak więc czy aż tak wielką niesprawiedliwością jest ponieśc konsekwencje - jakby nie było, najczęściej grzechu - w postaci 9 miesiecy ciąży i porodu? bo nie oczekuję broń Boże, żeby ta kobieta miała potem wychowywać tego "pasożyta"... zastrzegam, że moje słowa nie odnoszą się do ofiar gwałtu Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 23:10 nie, nie pozwolę > bo: > ludzkie sumienie nie jest na tyle doskonałe, aby mogło wyrokować o ludzkim > życiu, gdyby sumienie ludzkie wystarczało, po co Bóg się fatygował dając nam > Dekalog??? nie interesuje mnie dekalog, podonie jak i wielu innych. pamiętaj że prawo jest świeckie i obowiązuje zarówno wierzących jak i nie wierzących (a więc tych którzy ufają włąsnemu sumieniu, nie bogu), i nie może się opierać tylko na tym, że którychś z nich jest więcej (pamiętaj że jedną z głównych zasad demokracji są prawa mniejszości). > druga, brutalniejsza sprawa: dziś prawie nie ma kobiet, które decydując się na > seks nie wiedzą, skad się biorą dzieci. tak więc czy aż tak wielką > niesprawiedliwością jest ponieśc konsekwencje - jakby nie było, najczęściej > grzechu - w postaci 9 miesiecy ciąży i porodu? bo nie oczekuję broń Boże, żeby > ta kobieta miała potem wychowywać tego "pasożyta"... > > zastrzegam, że moje słowa nie odnoszą się do ofiar gwałtu zgodziłbym się z toba, gdyby w polsce kobiety (a raczej nastolatki, bo one dokonują lwiej części aborcji) były dostatecznie wyedukowane seksualnie. ale niestey nie są, a to z kolei zasługa braku edukacji seksualnej, która powinna być obowiązkowa już od podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 03.04.05, 23:21 1. wiesz, nawet wielu niewierzących opiera się nie tyle na własnym sumieniu, co na ogolnoludzkich normach moralnych, ale o tym już tralalumpek i jasna ładnie napisały 2. jesli - Twoim zdaniem - nastolatki dokonują w Polsce aborcji, to za to płaca ich rodzice. skoro rodzice są w stanie ponieśc koszty nie tylko finansowe, ale i biorą na siebie odpowiedzialność moralną, to dlaczego nie nich, ale szkołę czynisz odpowiedzialną za niski poziom edukacji seksualnej? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 23:41 > 1. wiesz, nawet wielu niewierzących opiera się nie tyle na własnym sumieniu, co > > na ogolnoludzkich normach moralnych, ale o tym już tralalumpek i jasna ładnie > napisały nieprzyzwolenie na aborcję na pewno nie jest żadną 'ogólnoludzką normą moralną'. bo niby z jaką ogólnoludzką normą moralną nie zgadza się więcej niż połowa cywilizowanego świata (spójrz na badania z róznych krajów europejskich czy amerykańskich dotyczące przyzwolenia na aborcję)? 2. jesli - Twoim zdaniem - nastolatki dokonują w Polsce aborcji, to za to płaca > > ich rodzice. skoro rodzice są w stanie ponieśc koszty nie tylko finansowe, ale > i biorą na siebie odpowiedzialność moralną, to dlaczego nie nich, ale szkołę > czynisz odpowiedzialną za niski poziom edukacji seksualnej? to szkoła ma obowiązek edukować, nie rodzice; rodzicom nikt nie moze nakazać sposobu wychowywania dzieci. zresztą spójrz na badania dotyczące osób i instytucji które młodzież darzy zaufaniem - rodzice są dość daleko (nauczyciele też, ale system nauczania jest zmienić łatwiej niż mentalnośc rodziców i podejście do nich dzieci) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 03.04.05, 23:23 facecja napisała: > nie, nie pozwolę > bo: > ludzkie sumienie nie jest na tyle doskonałe, aby mogło wyrokować o ludzkim > życiu, gdyby sumienie ludzkie wystarczało, po co Bóg się fatygował dając nam > Dekalog??? kochanie, czlowiek ktorego sumienie wymaga az takiej ingerencji i nie popelnia przestepstw w strachu przed kara piekielna nie rozni sie moralnie od psa, ktory nie gryzie ze strachu przed odwetowym razem kijem zreszta, gdzie to zostawia np. Majow, ktorzy zbudowali imponujaca cywilizacje bez podejrzen ze istnieje cos takiego jak Dekalog? > druga, brutalniejsza sprawa: dziś prawie nie ma kobiet, które decydując się na > seks nie wiedzą, skad się biorą dzieci. tak więc czy aż tak wielką > niesprawiedliwością jest ponieśc konsekwencje - jakby nie było, najczęściej > grzechu - w postaci 9 miesiecy ciąży i porodu? no wiec jednak ciaza i macierzynstwo to "kara boska" za seks i jest cos odwetowego w ciazy i porodzie... a przedtem to bylo "szczescie" i brak cynizmu? ja tu widze i cynizm i - gorzej - hipokryzje, ale to juz przedtem napisalam, wiec nie chce sie powtarzac ps. pomyslalas kiedys, z calym brakiem cynizmu, o losie dzieci odrzuconych przez wlasna matke? i uwazasz, ze kobieta ktora dziecko urodzila nie powinna go wychowywac skoro dziecko jest "owocem grzechu"? no, pani Dulska bylaby dumna ze jej poglady nie gina w narodzie Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 03.04.05, 23:36 a ja myślałam, że "oświeceni" wiedzą, gdzie ironia... > i uwazasz, ze kobieta ktora dziecko urodzila nie powinna go > wychowywac skoro dziecko jest "owocem grzechu"? skoro kobieta nie traktuje go jako dar, tylko jak pasożyta, to nie mam prawa oczekiwać od niej aż takiego poświęcenia (uwaga, ironiczny ton) - dziecku (tak, dziecku, nie "płodowi") tylko do chwili narodzin niezbędna jest matka biologiczna, nei umrze, jeśli po narodzinach zaopiekują się nim obcy ludzie. a zważ, że pisałam o sobie - dla mnie macierzyństwo będzie darem, wiemy już, że np. dla Ciebie, kobiety wyzwolonej nie, nic nowego nie stwierdziłam i nie zamierzam Cię zarażać moim przeknaniem nt. posiadania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 03.04.05, 23:58 facecja napisała: > a ja myślałam, że "oświeceni" wiedzą, gdzie ironia... > i wlasnie dlatego nie znajduja ironii tam gdzie jej ewidentnie brak > > i uwazasz, ze kobieta ktora dziecko urodzila nie powinna go > > wychowywac skoro dziecko jest "owocem grzechu"? > > skoro kobieta nie traktuje go jako dar, tylko jak pasożyta, to nie mam prawa > oczekiwać od niej aż takiego poświęcenia (uwaga, ironiczny ton) - dziecku (tak, > dziecku, nie "płodowi") tylko do chwili narodzin niezbędna jest matka > biologiczna, nei umrze, jeśli po narodzinach zaopiekują się nim obcy ludzie. > a zważ, że pisałam o sobie - kochanie, urodzone - powtarzam URODZONE - dziecko to nie plod, a kobieta ze sladami porodu na brzuchu to jest MATKA, nie zadna "matka biologiczna" - jak smiesz deprymowac akt macierzynstwa? i to po tych wymizdrzaniach o "darze" - skad bierzesz arogancje aby przyznac sobie poczucie wyzszosci nad ta kobieta? "matka jest niezbedna do chwili narodzin" - czy dla ciebie kobieta to jest bydle rozplodowe, zmuszone do reprodukcji i pozbawione uczuc i prawa do decydowania o sobie? ciekawe czy twoja wlasna matka biologiczna wie jakie masz zdanie na temat macierzynstwa (zakladam ze wychowywala cie matka biologiczna, ale moze sie myle) dla mnie macierzyństwo będzie darem, wiemy już, że > > np. dla Ciebie, kobiety wyzwolonej nie, nic nowego nie stwierdziłam i nie > zamierzam Cię zarażać moim przeknaniem nt. posiadania dzieci. a skad wiesz czym jest/bylo/bedzie/moze byc macierzynstwo dla mnie? kolejna porcja arogancji jaka juz pokazalas u gory? a skoro macierzynstwo jest dla ciebie as takim darem, to czemu z niego nie korzystasz? w sumie, wycierasz sobie usta haselkami wyuczonymi od ksiezula, ale tak naprawde uwazasz ciaze i porod za nieprzyjemne wydarzenia, co ci sie niechcacy wypsnelo, i wyglada na to ze spedzisz reszte zycia emitujac komunaly o "darze" i powstrzymujac sie od realizowania tego daru Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 03.04.05, 15:37 facecja napisała: > nie am sensu przekonywać Cię, że dziecko w brzuchu mamy, to już DZIECKO, a > dziecko to CZŁOWIEK, PLOD, czy tez jeszcze wczesniej ZYGOTA, to jednak nie DZIECKO, poza tym nawet DZIECKO raz na jakis czas rodzi sie martwe; nie ma jednak sensu Cie przekonywac, bo kiedy umiera CZLOWIEK - ha, nawet kiedy rodzi sie martwe dziecko - to sie mu urzadza pogrzeb, a kiedy kobieta ma poronienie, nawet w poznym stadium ciazy, to sie po prostu likwiduje, bo to jednak nie byl JESZCZE czlowiek; okreslenie "dziecko w brzuchu mamy" zdradza silna indoktrynacje, wiec fakt zaden arugment racjonalny do Ciebie nie trafi > "posługiwanie się gumką" jest jednak czym innym niż aborcja i KK nie traktujje > tego w kategoriach zabójstwa, ale w kategoriach krzywdzenia siebie - własnie > przez instrumentalne traktowanie seksu no to albo ktos cos nie dopowiedzial, albo jak za czasow komunizmu ksiezulo "objasnial" i "naswietlal" - kontracepcja jest grzechem przeciw nowemu zyciu, bowiem jedyna rola kobiety jest rodzic dzieci (nie moge sugerowac abys jeszcze raz przeczytala odpowiednie kawalki w Biblii, bo samodzielne czytanie Pisma i samodzielne myslenie to jest tez grzech - a co bylo powodem rozlamu luteranskiego w Kosciele?) > >urodz > > dziecko, > > dziękuję za piękne życzenie, mam nadzieję, że się spełni - i nie traktuję > macierzyństwa w kategorii obowiązku, tylko daru. może dzięki takiemu > traktowaniu tych pojęć będę troszkę szczęśliwsza, mniej cyniczna niż inni? zyczenie powinno byc spelnione juz dawno, o ile masz co najmniej 16 lat - przeciez nie wolno marnowac tych darow bozych, jakimi sa jajniki; traktowanie macierzynstwa w kategorii wylacznie daru brzmi nieco frywolnie - jak to, chcesz miec same przyjemnosci a zadnych obowiazkow? to nie jest sposob myslenia zalecany przez klerykalow chcialabym abys byla szczesliwsza niz inni, nie chcialabym abys byla bardziej naiwna > PS: przez to, że się odniosłaś wyłącznie do przypisu mam rozumieć, że z resztą > wypowiedzi się zgadzasz? miło ;) reszta wypowiedzi uderzyla mnie, patrz wyzej, jako naiwna, ale nie bylo powodu aby rozbijac ja na czynniki pierwsze pozdroofka Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 03.04.05, 16:10 zettrzy napisała: .......... pijak ma usprawiedliwienie dla siebie dlaczego pije, zawsze sie rozgrzeszy zlodziej nie widzi nic zlego w ytm ze kradnie, on jest niewinny morderca zabija i nie uznaje tego za grzech, za cos zlego, za cos niewlasciwego, zawsze jest przed soba w najlepszym zrozumieniu i porzadku ty tez masz dla swoich pogladow i zasad zawsze wytlumaczenie i zawsze jest ono wlasciwe...szkoda ze tylko i wylacznie dla ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 17:55 zważ na to, co mówiłem, tralalumpek: nawet chrześcijańscy lekarze profesjonaliści nie powiedzą ci z całą opowiedzialnością że aborcja jest morderstwem, bo nie jest to fakt absolutny - zależy tylko i wyłącznie od światopoglądu; w przeciweństwie do złodziejstwa czy zabójstwa, co do których niemoralności nie mają najczęsciej wątpliwości złodzieje czy mordercy, tylko ich to po prostu na ogół z jakichś przyczyn nie obchodzi. a tekst skierowany do z3: ' ty tez masz dla swoich pogladow i zasad zawsze wytlumaczenie i zawsze jest ono > wlasciwe...szkoda ze tylko i wylacznie dla ciebie' jest cynicznie fałszywy, ponieważ na pewno masz pojęcie o podziale wśród ludzi w tej kwestii na tzw. 'obrońców życia' i 'obrońców wolnej woli', i tego że nawet w polsce liczba tych drugich przeważa. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 03.04.05, 23:10 no więc pozwól, że i ja nie odniosę się do Twojej wypowiedzi, gdyż widzę, że Twój cynizm i chęć wyładowania się na katolikach, za Bóg wie, jakie i od kogo doznane krzywdy, nie pozwolą Ci na racjonalną dyskusję pozbawioną złośliwości i oklepanych sformułowań. spytam tylko - skoroś Ty taka wyzwolona z kajdan katolicyzmu, a ja jeszcze żyję w tych okowach, to czemu tak piętnujesz moje poglądy? na zasadzie tolerancji, której to podobno my nie mamy, powinnaś uszanować mój wybór - ja nie próbuję tu nikogo nawracać, Ty też tego nie rób. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 23:15 mi się facecjo wydaje, że to nie było piętnowanie katolicyzmu, tylko twojej naiwności. zresztą ogólnie katolicyzm jest strasznie naiwną religią (ponieważ swoje nauki opiera na ideale - czymś czego nigdy nie było i nie będzie, a nie ciągle zmieniającej się rzeczywistości), więc coś jest na rzeczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
kum-nye Re: papiez... 03.04.05, 23:20 Strasznie mnie zawsze śmieszy postawa "madrych, oświeconych" niewierzących w stosunku do tych zacofanych, naiwnych wierzących... Facecja, oni odkryli już prawdę...a Ty ciągle tkwisz w tej naiwności:) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 03.04.05, 23:29 kum-nye napisała: > Strasznie mnie zawsze śmieszy postawa "madrych, oświeconych" niewierzących w st > osunku do tych zacofanych, naiwnych wierzących... Facecja, oni odkryli już praw > dę...a Ty ciągle tkwisz w tej naiwności:) to chodz, posmiejemy sie razem: hahahaha hihihihihihi hehehehe ps. wlacz sobie aparat do carriage return w swoim text editor, nie sposob czytac tego tekstu rozlanego na trzy kilometry poza ekran (a jeszcze wczoraj umieszczalas normalne posty) Odpowiedz Link Zgłoś
kum-nye Re: papiez... 03.04.05, 23:32 zettrzy napisała: > kum-nye napisała: > to chodz, posmiejemy sie razem: > hahahaha hihihihihihi hehehehe Lepiej? > > ps. wlacz sobie aparat do carriage return w swoim text editor, nie sposob czyta > c > tego tekstu rozlanego na trzy kilometry poza ekran (a jeszcze wczoraj > umieszczalas normalne posty) Ok, dzieki... Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 23:30 oj przestań.. wiara to osobista sprawa i nie czuję obowiązku nawracania nikogo, nie uważam się za mądrzejszego i bardziej oświeconego tylko dlatego, że nie czuję potrzeby odczuwania nad sobą paranormalnej siły. nie ma czegoś takiego jak 'prawda' - każdy ma swoją osobistą prawdę. mi chodziło o coś zupełnie innego; nie tylko nie o wiarę w boga, ale nawet nie o wyznanie; lecz o uznanie swojej, osobistej moralności związanej z tym wyznaniem (dość naiwnej jak napisałem, ale to powinna być osobista sprawa) za górującej nad moralnością innych, o chęć (na szczęście niespełnioną) ustanowienia jej moralnością uniwersalną w sprawach, które jednoznaczne moralnie nie są (a więc nie czepiam się karania bandytów, złodziei, morderców). Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 03.04.05, 23:27 no to inaczej - skoro ja nie piętnuję "oświecenia" i "racjonalizmu" niektórych z Was, to dlaczego niektórzy z Was nie pozwolą mi na bycie w tej "naiwności"? a może mi jest tak lepiej? czy to nie jest przypadkiem nietolerancja? moi szanowni liberałowie? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 23:34 no nie wiem czy nie piętnujesz, nie pozwoliłabyś kobiecie o liberalnych poglądach usunąć ciąży, mimo że jest to zgodne z jej światopoglądem.. poza tym ja tą naiwnośc jak najbardziej toleruję:) gdybym miał nie tolerować, to dawno wyniósłbym się z polski.. Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: papiez... 03.04.05, 23:40 no cóż, moim zdaniem jest różnica między piętnowaniem poglądów a piętnowanie czynów złych wiem, że zaraz padłoby pytanie - co to znaczy czyn zły, ale uprzedzam, że nie amm dzisiaj już siły na dyskusję o relatywizmie wartości w dzisiejszym świecie - tym bardziej, że i tak do niczego ta dyskusja by nie zaprowadziła tak więc, przynajmniej na dzisiaj, kończę, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 03.04.05, 23:37 facecja napisała: > no to inaczej - skoro ja nie piętnuję "oświecenia" i "racjonalizmu" niektórych > z Was, to dlaczego niektórzy z Was nie pozwolą mi na bycie w tej "naiwności"? a > > może mi jest tak lepiej? czy to nie jest przypadkiem nietolerancja? moi > szanowni liberałowie? tolerancja dla nietolerancji stanowi forme nietolerancji Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 02.04.05, 09:22 Gość portalu: jasna_79 napisał(a): >..... > Jeśli chodzi o "miarę" to ja rozumiem wypowiedź tak: > > Miarę przykładamy do rzeczy fundamentalnych, podstawowych dla wszystkich - > miara moralna powinna być stosowana m.in. do ważnych decyzji politycznych / np. > > polityka powinna być uprawiana dla dobra wspólnego. > Zaś rozważania indywidualne? cola czy piwo, tv czy książka, złamię prawo czy > dochowam zasad; te decyzje mają wymiar jednostkowy; nie zawsze wymaga miary > moralnej kanapka z serem, no chyba że to Wielki Piątek ;) > .... > > > dziekuje za wytlumaczenie, dokladnie tak mysle pozdrawiam i dobrego dnia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
usmiech_mona_lisy Re: papiez... 02.04.05, 02:46 Zdaje sobie sprawę z tego jak wiele papież zrobił nie tylo dla religii katolickiej ale i dla świata. Ale to umiera tylko (i aż) człowiek. Może nie był jak każdy inny, bo muszę się zgodzić z wami, że był wyjątkowym człowiekiem. To co osiągnął i co zrobił już się nie cofnie i na zawsze pozostanie. Chwała mu za to. Co mi się nie podoba? To, że katolicy traktują paieża jakk swojego rodzaju bożka. To jest człowiek i podlega tym samym prawom. Mnie nie dziwi ani nie zaskakuje jego śmierć. Czy jest mi szkoda? Zawsze mi szkoda jak słyszę o tym, że ktoś umiera. Jednak wydaje mi się, że papież jako osoba głęboko wierząca ani się nie boi ani martwi. Wręcz przeciwnie. Wreszcie trafi tam gdzie jego miejsce (niebo). Poza tym przeżył długie i piękne życie. Ja mam nadzieję, żę nie bedzie cierpiał i że odejdzie w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziereal Re: papiez... IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.05, 03:08 przejrzalam sobie zarchiwizowany watek. szkoda, ze takie idiotki jak 18lipiec chodza po swiecie. Tak, jestem nietolerancyjna, trudno mi tolerowac tak wielka ignorancje i glupote. trzymajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <MAGDA> Re: papiez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 13:41 On umarł wczoraj... byłam na placu przed Kosciołem Sw. Anny w Wawie. tam sie dowiedziałam. Koszmar... pochlipałam sobie pożądnie. Swiat bedzie inny bez niego... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evita Re: papiez... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.05, 15:05 Jedno jest pewne,żyjemy w historycznych czasach. Za 500 lat będą pamietac i wspominac Papieza- Polaka. a my mielismy szczęscie życ podczas jego pontyfikatu. To niezwykłe. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: papiez... 03.04.05, 16:25 juz ci kiedys napisalam co mysle o tobie nie napisze jeszcze raz, powiem tylko ze podtrzymuje swoje zdanie i nawet jestem ci wdzieczna ze to tak na kazdym kroku slicznie go potwierdzasz Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: papiez... 03.04.05, 16:33 tralalumpek napisała: > juz ci kiedys napisalam co mysle o tobie > nie napisze jeszcze raz, powiem tylko ze podtrzymuje swoje zdanie i nawet > jestem ci wdzieczna ze to tak na kazdym kroku slicznie go potwierdzasz hahaha... no prosze ile tu czysto chrzescijanskiej milosci blizniego... i jaka merytoryczna dyskusja o moralnosci wg kosciola... tekst godny istoty o IQ malza wodnego i zasadach etycznych pijawki... synopsis trampka w jednym poscie Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: papiez... 03.04.05, 18:59 To całe gadanie, "co kościół sądzi o (...)" osób, które mało z kościołem mają wspólnego jest jak w powiedzeniu, że słyszą dzwony, ale nie wiedzą, w którym kościele. Myślą, że gdy raz liznęli naukę kościoła, to już cały jej smak poznali. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 03.04.05, 19:09 a myślisz eirenne, że gdy jesteś katoliczką i chodzisz co tydzień do kościoła to znasz lepiej poglądy kościoła na wiele spraw? o, jak bardzo się mylisz. czy zapominasz o staruszkach z małych miasteczek, które często nie maja pojęcia jakie stanowisko zajmuje w danej sprawie 'góra' kościoła, a znają tylko często bardzo sprzeczne z główną linią kościoła poglądy swojego proboszcza? jeśłi ktoś interesuje się sprawami społecznymi i czyta regularnie gazety, to wie tyle samo co wierzący praktykujący o kościelnych nowinkach; w posiadaniu tej wiedzy nie przeszkadza im brak musu jej posiadania (który to mus pozostaje często tylko w teorii). Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: papiez... 04.04.05, 02:13 Jeśli się skupić jedynie na chodzeniu do kościoła, to efekt się w nogach odłoży a nie w głowie. To Ty się mylisz i to bardzo, jeśli sądzisz, że naukę Kościoła poznasz z gazet. Kościelne nowinki. Taaak. I ten przysłowiowy proboszcz. A Biblię ile razy czytałeś? A zresztą... to nie czas na dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: papiez... 04.04.05, 18:48 przecież ci mówiłem, że rozprawy duchowe to nie jest moja działka. my przecież cały czas mówimy o społecznych naukach kościoła które poznać może każdy, nawet ten na którego nie spłynęła łaska wiary - to tylko kwestia chęci. rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selena Re: papiez... IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.04.05, 18:13 jedyny w rodzaju,kochany Czlowiek..do ostatniej chwili bylam PEWNA ze znow MU sie uda wygrac z choroba... kurcze nie chce tego przyjac do wiadomosci,po prostu nie chce....widzac te wszystkie relacje,zdjecia,jak sie usmiecha,zartuje[te powiedzonka niektore mial swietne!]nie moge uwierzyc. :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kum-nye Re: papiez... 03.04.05, 23:07 Najgorzej mi jest jak pokazują Jego zdjęcia z dziecmi... Strasznie je wszystkie kochał:(( Odpowiedz Link Zgłoś
daino Re: papiez... 04.04.05, 20:37 Smutne, ale zgodnie z Jego religia jest w Niebie. imponowal mi (niezgrabnie i po krotce to ujmujac)ze dzialal przez swe zycie zgodnie w to co wierzyl, kochal ludzi, nawet jesli nie jestem religijna to mam szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś