Dodaj do ulubionych

Stalking…

26.11.21, 12:34
…od niechcianej adoracji do przestępstwa.

Stalking w realu i w sieci. O ludziach, którzy nie respektują odmowy kontaktu.

Czy ktoś z Państwa doświadczył stalkingu i jak sobie z nim poradził?
Obserwuj wątek
      • ta Re: Stalking… 26.11.21, 14:05
        profes79 napisał:

        > Jest akurat artykuł na głównej na ten temat.
        Zbieżność czasowa przypadkowa.
        Dziękuję,, zapoznałam się z artykułem.

        Brak właściwej reakcji policji na nękanie ukazane w artykule jest symptomatyczne. Generalnie, jak sam/ sama nie złapiesz za frak stalkera i nie doprowadzisz na policję masz marne szanse na pomoc. Nie przeszkolono właściwie policjantów, nie opracowano procedur. Stalking został uznany w Polsce za przestępstwo niedawno, a wiedza o nim w społeczeństwie jest marna. Doniesienia prasowe o ofiarach nękania są traktowane jako plotkarskie „ciekawostki” bez zrozumienia istoty rzeczy i zagrożenia.

        190a Kodeks karny. „§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        • memphis90 Re: Stalking… 27.11.21, 12:57
          Rozumiemy, weźmiemy sobie do serca. Proszę zaprzestać zakładania wątków, odłączyć router i zmienić hasła do ematki na randomowy układ liter, wówczas nie będziemy już szanownej osoby nękać udzielaniem się w wątkach
      • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 13:40
        malia napisała:

        > Taaak, pisała tu niedawno jedna, której przez router sie włamują, popiszcie sob
        > ie razem z dala od ematki

        No fajna była hehehehe.
        • crossword Re: Stalking… 26.11.21, 16:29
          mirelka1 napisała:

          > malia napisała:
          >
          > > Taaak, pisała tu niedawno jedna, której przez router sie włamują, popiszc
          > ie sob
          > > ie razem z dala od ematki
          >
          > No fajna była hehehehe.

          O mnie mówicie?

          Nie wiem z czego się śmiejecie, to nie jest zabawne doświadczenie.
          • ta Re: Stalking… 26.11.21, 19:44

            > Nie wiem z czego się śmiejecie, to nie jest zabawne doświadczenie.

            Wyśmieją się i im minie.
            Samica alfa da wreszcie hasło do odwrotu. Tylko muszą zweryfikować w praktyce hierarchię, bo na razie walczą o przywództwo smile


          • georgia.guidestones Re: Stalking… 28.11.21, 17:35
            crossword napisała:

            > mirelka1 napisała:
            >
            > > malia napisała:
            > >
            > > > Taaak, pisała tu niedawno jedna, której przez router sie włamują, p
            > opiszc
            > > ie sob
            > > > ie razem z dala od ematki
            > >
            > > No fajna była hehehehe.
            >
            > O mnie mówicie?
            >
            > Nie wiem z czego się śmiejecie, to nie jest zabawne doświadczenie.
            nie, to nie o Ciebie chodzi. chyba, że pod innym nickiem zapodajesz strumien swiadomosci jak u osoby w psychozie - Tobie raczej nikt lekarza medycznego psychiatrycznego wink pilnie nie polecal chyba jednak.
    • woman_in_love Re: Stalking… 26.11.21, 12:51
      moj chlopak pracuje w NWO, ma dostep do pegasusa i jak czasami sie nudzimy to hackujemy telefony, komputery albo smartTV losowych randomow a potem ich dla beki stalkujemy
      • ta Re: Stalking… 26.11.21, 13:28
        sumire napisała:

        > A dla kogo ten wywiad?

        Do mnie to pytanie? Dziwne.

        Zwracam uwagę na problem, który wydaje mi się bardzo ważny i dotychczas lekceważony.
        Jak bardzo lekceważony widać nawet tutaj, po reakcji pań na post.
        Sądzę, że akurat to miejsce jest właściwym do wymiany doświadczeń z korzyścią dla zagrożonych stalkingiem lub już go doświadczających.
        Kto liczy na pomoc policji może się zawieść, musi znać podstawy radzenia sobie z tym problemem.

        Nie piszę żadnych artykułów, nie zbieram żadnych danych, nie prowadzę statystyk. Weźcie smile!
        • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 13:40
          ta napisała:

          > sumire napisała:
          >
          > > A dla kogo ten wywiad?
          >
          > Do mnie to pytanie? Dziwne.
          >
          > Zwracam uwagę na problem, który wydaje mi się bardzo ważny i dotychczas lekcewa
          > żony.
          > Jak bardzo lekceważony widać nawet tutaj, po reakcji pań na post.
          > Sądzę, że akurat to miejsce jest właściwym do wymiany doświadczeń z korzyścią d
          > la zagrożonych stalkingiem lub już go doświadczających.
          > Kto liczy na pomoc policji może się zawieść, musi znać podstawy radzenia sobie
          > z tym problemem.
          >
          > Nie piszę żadnych artykułów, nie zbieram żadnych danych, nie prowadzę statystyk
          > . Weźcie smile!

          To Ty weź. Włazisz tu z dziwnym, ogólnym pytaniem. Takie pytania to do policji czy prokuratury.
          • ta Re: Stalking… 26.11.21, 14:13
            mirelka1 napisała:

            > To Ty weź. Włazisz tu z dziwnym, ogólnym pytaniem. Takie pytania to do policji
            > czy prokuratury.

            smile nie spinaj.
            Pytanie było do osób, które zostały stalkingiem dotknięte. Wyraźnie sformułowane. Proste.
            Doświadczenia tych osób mogłyby być przydatne innym ofiarom.

            Nie „ wlazłam” tutaj, a napisałam na ogólnodostępnym forum GW. A ty kiedy i z czym „wlazłaś” ?
            Proszę, nie wiesz nic o stalkingu, nie doświadczyłaś, nikt z twoich bliskich i znajomych także, to nie trać czasu na pisanie w tym wątku. Tu są zdecydowanie bardziej inspirujące i ciekawsze smile
        • aqua48 Re: Stalking… 26.11.21, 14:31
          ta napisała:

          > Kto liczy na pomoc policji może się zawieść, musi znać podstawy radzenia sobie
          > z tym problemem.

          No to z ciekawości jakie to są te podstawy radzenia sobie ze stalkingiem BEZ pomocy policji? Podziel się swoją wiedzą, a nuż się komu przyda.
          • ta Re: Stalking… 26.11.21, 14:56
            Dlaczego tyle uszczypliwości, podejrzeń, kpiny, nie rozumiem tych reakcji zupełnie.
            Uważacie, ze temat jest nieistotny, czy drażni Was „ obcy”, który tu „ wlazł” i obojętnie co napisze, trzeba wykpić, obśmiać zasypać przepisami kulinarnymi smile

            Nigdzie nie napisałam, ze trzeba sobie radzić ze stalkingiem BEZ policji. Sam/sama cytujesz zdanie, z którego nic takiego nie wynika. Trzeba jednak przede wszystkim wiedzieć czym stalking jest, umieć rozpoznać jak stalking się zaczyna, umieć prawidłowo reagować na samym początku.
            Archiwizować dowody nękania maile, listy SMSy, nagrania ( dla policji), nie wchodzić w żadne relacje z nękaczem jak np kontakty w social mediach.
            Nie popełniać błędu jaki często popełniają kobiety sądząc, że łagodnością i perswazją „ uleczą” stalkera i wchodzą z nim w niekończące się dialogi i targi - podkręcając jedynie jego urojenia.
            Nie lekceważyć zagrożenia, informować o tym, co się dzieje możliwie szerokie grono znajomych i rodziny, pozbyć się fałszywego wstydu, ze „ coś takiego” się przydarza.
            • aqua48 Re: Stalking… 26.11.21, 15:29
              ta napisała:

              > Dlaczego tyle uszczypliwości, podejrzeń, kpiny,

              Dlaczego do moją całkiem poważną wypowiedź traktujesz jako kpinę?

              > Trzeba jednak przede wszystkim wiedzieć czym stalking jest, umieć rozpoznać jak stalking się zaczyna, u
              > mieć prawidłowo reagować na samym początku.

              A konkrety o które prosiłam? Napisz proszę, bo na razie to wymieniasz jakieś ogólniki tylko. JAK konkretnie rozpoznać i prawidłowo zareagować na stalking? Możesz na przykładach.
              Piszesz o informowaniu o stalkingu znajomych. A co w sytuacji gdy oni bagatelizują sprawę? albo odpowiadają że nie potrafią pomóc?

            • memphis90 Re: Stalking… 27.11.21, 13:02
              >drażni Was „ obcy”, który tu „ wlazł” i >obojętnie co napisze, trzeba wykpić, >obśmiać zasypać przepisami >kulinarnymi smile
              O proszę... Czyli szanowny pan/pani nie pierwszy raz na ematce, choć pewnie pierwszy raz pod tym nickiem? I poprzednie próby poszły równie źle...?

              Wyjaśnię - obca osoba wchodząca na forum i próbująca na starcie wyciągnąć prywatne historie traktowana jest dokładnie tak samo, jak obca osoba wchodząca w grupę zgranych znajomych i na starcie wypytująca o sprawdzone osobiście rady na bolesne hemoroidy i rzeżączkę.
              • ta Re: Stalking… 27.11.21, 14:20
                memphis90 napisała:

                > Wyjaśnię - obca osoba wchodząca na forum i próbująca na starcie wyciągnąć prywa
                > tne historie traktowana jest dokładnie tak samo, jak obca osoba wchodząca w gru
                > pę zgranych znajomych i na starcie wypytująca o sprawdzone osobiście rady na bo
                > lesne hemoroidy i rzeżączkę.

                1) Niczego pani nie wyjaśniła.. Niczego też nie próbuję „wyciągać”, nie mam takiej mocy. Nikomu też niczego nie mogę nakazać, czy zakazać. Wolna wola oraz empatia. Ludzie pokrzywdzeni mogą pomóc innym w unikaniu kłopotliwych sytuacji, podzielić się doświadczeniem, często dzieje się to na otwartych forach. Nie ma potrzeby odkrywania przy tym swoich danych, czy demaskujących szczegółów. Zarzut znikąd wyciągnięty.
                W razie braku odzewu wątek umarłby śmiercią naturalną.
                W jakim celu go panie windują? Dokuczyć, zaszczuć, przegnać, upokorzyć? To są zdrowe reakcje?

                2) Ubolewam, że ma pani znajomych, którzy ośmielają się pytać panią o rady na leśne(?) hemoroidy i rzeżączkę, wielka to niedyskrecja.

                3) W 1996 roku została zamordowana przez stalkera na oczach męża i 2,5 letniej córeczki pani Agnieszka Kotlarska, modelka, Miss Polski, Miss International. Ona i jej rodzina nie otrzymały przed tragedią należnej pomocy, niewykluczone, że jej skargi były przez wielu lekceważone, być może kwitowane przepisami na kapuśniaczek…

                Jej córka ma obecnie 25 lat, chowała się bez matki… Nie wiem, czy tu zagląda. Wyobraźcie sobie panie, że tak jest
                i dedykujcie jej, oraz jej zmarłej tragicznie matce swoje przepisy kulinarne.

                4) proszę przeanalizować swoją sygnaturkę i potem napluć na człowieka jeszcze raz

                • annaboleyn Re: Stalking… 27.11.21, 19:26
                  Dziewczyny, zgłaszacie ten post. Pucowanie się tragedią tamtej rodziny, żeby usprawiedliwić swoje chore zainteresowania - dawno tu nie było nic tak obrzydliwego.
                  • ta Re: Stalking… 27.11.21, 22:38
                    Szanowna annoboleyn, gdyby nie założyła pani banów na pewne nicki, widziałaby pani więcej i zrozumiała moje posty. Wszak z jakiegoś powodu pani te „bany” założyła. Proszę pomyśleć nad tym choć chwilę, bardzo proszę…

                    Tymczasem nie będę kopać się z koniem i udowadniać, że nie jestem wiebłądem.

                    Uważajcie panie na siebie, zwracajcie uwagę na naciągaczy i oszustów, przylepiających się stalkerów w sieci i także tutaj i w realu. Pozdrawiam smile
                    • iwles Re: Stalking… 28.11.21, 14:45
                      ta napisała:
                      [...]


                      Im więcej ciebie czytam, tym mam nieodparte wrażenie, że masz zadatki na stalkera i to ty byłaś tym stalkerem na tamtym forum.
                      • annaboleyn Re: Stalking… 28.11.21, 14:47
                        iwles napisała:

                        > ta napisała:
                        > [...]
                        >
                        >
                        > Im więcej ciebie czytam, tym mam nieodparte wrażenie, że masz zadatki na stalke
                        > ra i to ty byłaś tym stalkerem na tamtym forum.

                        Absolutnie tak.
                        >
                        >
                        >
                        >
                        • wariant_b Re: Stalking… 09.01.22, 18:57
                          annaboleyn napisała:

                          > Absolutnie tak.

                          Zdecydowanie nie!

                          Przepraszam szanowne Panie, że wtrącam się do dyskusji na forum, w którym nie uczestniczę,
                          ale dzisiaj na Forum Humorum znalazłem takie oto dwa wpisy użytkownika taniarada:

                          Jesteście siebie warci .Jedno drugiego .Nienawiść was zabije .Jesteście chorzy w swojej nienawiści .

                          Teraz to się wcale nie dziwię .Cały ostatni swój rok poświęciłaś mojej osobie.
                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,172753391,172753391,Stalking_.html


                          (była to odpowiedź na posty z zarzutem, że tania wkleja cudze teksty jako własne bez podania autora)

                          Podążyłem za linkiem na emamę, żeby zrozumieć intencje autora i ze zdziwieniem zauważyłem,
                          że ta owszem założyła taki wątek, ale na emamie nie pisuje i chyba trafiła tam tylko w związku
                          z chorobą snajpera (jego wątek był przywoływany i cytowany na forach, na których bywamy,
                          a snajper je moderuje, a w związku z brakiem kota myszy harcowały w najlepsze).

                          A po drugie nie wymieniła w żadnym miejscu nicka taniarada, choć dla mnie jest oczywiste,
                          że to on był w zasadzie tematem tego wątku. To nie pierwszy jego zarzut, że ta chodzi na nim
                          po forach i go zaczepia, choć na forach na których pisuję jest dokładnie odwrotnie.

                          Dla Pań nie było to oczywiste, więc wątek został potraktowany tak jak został (i chyba słusznie,
                          bo nowe nicki dopominające się o prywatne opinie nie są nigdzie mile widziane, choć akurat
                          ta jest jednym z dłużej aktywnych nicków na forach gazety, bo bodaj od 2003 roku)

                          I dalej już tylko ciąg kolejnych wzajemnych niezrozumień:
                          Wyszukiwarka mówi, że pisałaś, iż "zabanowałaś" (czyli "wygasiłaś") taniąradę i nie tylko ten nick
                          (Przez chwilę chciałam zapytać, któremu z tutejszych inceli odpisujesz - januszkowi czy taniarada,
                          bo tego drugiego też mam zbanowanego, ale w sumie nie chcę wiedzieć, kiedy nie widziałam jednego
                          - było dobrze, kiedy nie widzę żadnego z nich - jest bardzo dobrze wink

                          I właściwie tylko to chciałem sprostować, a o resztę sprzeczajcie się już same.

                          Wygaszanie nicków "nieprzyjaciół" to dobry pomysł, choć szkoda, że nie można zakazać im
                          odpowiadania ani powoływania się na nasze posty.
                • memphis90 Re: Stalking… 28.11.21, 14:09
                  >1) Niczego pani nie wyjaśniła..
                  Ależ wyjaśniłam. Brak umiejętności czytania przez interlokutora nie oznacza, że wyjaśnienie nie padło.

                  >2) Ubolewam, że ma pani znajomych, którzy ośmielają się pytać panią o rady na leśne(?) >hemoroidy i rzeżączkę, wielka to niedyskrecja.
                  Niczego takiego nie napisałam. Analogia nie jest tożsama z osobistymi doświadczeniami. Na marginesie "bolesne" to zupełnie inne słowo, niż "leśne".
        • iwles Re: Stalking… 26.11.21, 14:34
          ta napisała:


          > Jak bardzo lekceważony widać nawet tutaj, po reakcji pań na post.
          > Sądzę, że akurat to miejsce jest właściwym do wymiany doświadczeń


          No to dawaj swoje.

          >
          > Nie piszę żadnych artykułów, nie zbieram żadnych statystyki

          Tiaaaaa 🤣🤣🤣
    • ludzikmichelin4245 Re: Stalking… 26.11.21, 13:34
      Moja koleżanka stalkowała (jej słowa) swojego faceta po tym, jak ją zostawił. Miała plan wpadać na niego "przypadkiem" w różnych miejscach i uskuteczniać ofensywę pt. "zobacz jak było nam razem fajnie".
      Dziś są małżeństwem i mają dwójkę dzieci.
        • alpepe Re: Stalking… 26.11.21, 14:16
          Kapuśniak wg przepisu na tm31 z wariacją w postaci kiełbasek z Turyngi, polskich nie miałam. Pychota.Nie rozumiem, jak można jeść ryż z kartoflami lub kaszę z kartoflami, ale każdemu jego porno.
          • ta Re: Stalking… 26.11.21, 14:34
            alpepe napisała:

            > Kapuśniak wg przepisu na tm31 z wariacją w postaci kiełbasek z Turyngi, polskic
            > h nie miałam. Pychota.Nie rozumiem, jak można jeść ryż z kartoflami lub kaszę z
            > kartoflami, ale każdemu jego porno.

            Dziękuję uprzejmie za przepis, postaram się zrobić.

            Czy uważa pani, ze stalkera trzeba poczęstować kapuśniaczkiem z kiełbaskami z Turyngii?
            I ta terapia byłaby skuteczna w sensie, że ofiara mogłaby czuć się bezpiecznie?
            To, że stalkerowi kapuśniaczek zwłaszcza z kiełbaskami z Turyngii by smakował nie wątpię.
            Ale, czy o to chodzi, by dogadzać stalkerowi?
          • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 15:32
            alpepe napisała:

            > Kapuśniak wg przepisu na tm31 z wariacją w postaci kiełbasek z Turyngi, polskic
            > h nie miałam. Pychota.Nie rozumiem, jak można jeść ryż z kartoflami lub kaszę z
            > kartoflami, ale każdemu jego porno.

            Ja już zjadłam, teraz czas na kawusię i ciasteczko. Kruche sama piekłam.
          • aqua48 Re: Stalking… 26.11.21, 15:38
            alpepe napisała:

            > Kapuśniak wg przepisu na tm31 z wariacją w postaci kiełbasek z Turyngi, polskic
            > h nie miałam. Pychota.Nie rozumiem, jak można jeść ryż z kartoflami lub kaszę z
            > kartoflami, ale każdemu jego porno.

            Ja bardzo lubię gołąbki z mięsem, ryżem, podane z ziemniakami tłuczonymi i dużą ilością dobrego sosu grzybowego, mniam..
            A dzisiaj na obiad wersja że tak powiem odwrócona czyli - kiszka kaszana z ziemniakami i surówką z kapusty kiszonej.
      • ta Re: Stalking… 26.11.21, 14:23
        ludzikmichelin4245 napisał(a):

        > Moja koleżanka stalkowała (jej słowa) swojego faceta po tym, jak ją zostawił. M
        > iała plan wpadać na niego "przypadkiem" w różnych miejscach i uskuteczniać ofen
        > sywę pt. "zobacz jak było nam razem fajnie".
        > Dziś są małżeństwem i mają dwójkę dzieci.

        To nie był stalking. Miała świadomość, ze ją porzucił. Byli w rzeczywistej relacji wcześniej i nie roiła sobie, że nadal są w „ związku”.
        Wymęczyła, wydeptała ponowne nawiązanie relacji, a pan uległ. Wątpię, czy są szczęśliwi. Jak zapewne wiesz zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci nie musi być wyznacznikiem szczęścia…
        To inna historia, użycie przez panią słowa „ stalking” w tym wypadku na opisanie nieuszanowania swoich i cudzych granic było wyrazem jej ignorancji.
        • ludzikmichelin4245 Re: Stalking… 26.11.21, 15:01
          ta napisała:

          > To nie był stalking. Miała świadomość, ze ją porzucił. Byli w rzeczywistej relacji wcześniej i nie roiła sobie, że nadal są w „ związku”.

          Ale że bycie uprzednio w rzeczywistym związku rozstrzyga o tym, nie mamy do czynienia ze stalkingiem? Podobno większość stalkerów to właśnie byli partnerzy.
          • ta Re: Stalking… 26.11.21, 15:22
            ludzikmichelin4245 napisał(a):

            > ta napisała:

            > Ale że bycie uprzednio w rzeczywistym związku rozstrzyga o tym, nie mamy do czy
            > nienia ze stalkingiem? Podobno większość stalkerów to właśnie byli partnerzy.

            Dziękuje za merytoryczny wpis. Faktycznie, nie przesądza i faktycznie byli partnerzy bywają stalkerami.
            Skupiłam się pisząc na tych najcięższych przypadkach urojeniowych, gdy stalker całą „ relację” od a do z wykreował w swojej głowie na podstawie zupełnie nie przystających do realiów przesłankach. Oczywiście ma pani/pan rację.
            Niemniej koleżanka nie wydaje mi się typowym stalkerem.

            Z takim urojeniowych stalkerem mieliśmy do czynienia w necie, na jednym z forów GW, lata temu. Nie podam bliższych szczegółów, bo być może pan nadal bywa na portalu i się obudzi. Stalkował dziewczynę ponad dwa lata, wszelkimi sposobami starał się zdobyć jej adres domowy, doszło do gróźb pod jej adresem i jej rodziny.Stanowcza reakcja ówczesnego admina i uczestników forum i zgłoszenie na policję sprawy łącznie z dowodami - maile do niej i do innych forumowiczów wreszcie pana uspokoiły.
            • aqua48 Re: Stalking… 26.11.21, 15:36
              ta napisała:

              Najpierw piszesz cytuję: "nie lekceważyć zagrożenia, informować o tym, co się dzieje możliwie szerokie grono znajomych i rodziny, pozbyć się fałszywego wstydu, ze „ coś takiego” się przydarza" a zaraz potem -.
              tu znowu cytat - "koleżanka nie wydaje mi się typowym stalkerem

              Jak wobec tego zareagować gdy to szerokie grono poinformowane o stalkingu wg Twojego własnego polecenia odpowiada z uśmiechem - nie wydaje mi się, żeby to był typowy stalking?

              • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 15:41
                aqua48 napisała:

                > ta napisała:
                >
                > Najpierw piszesz cytuję: "nie lekceważyć zagrożenia, informować o tym, co się d
                > zieje możliwie szerokie grono znajomych i rodziny, pozbyć się fałszywego wstydu
                > , ze „ coś takiego” się przydarza" a zaraz potem -.
                > tu znowu cytat - "koleżanka nie wydaje mi się typowym stalkerem
                >
                > Jak wobec tego zareagować gdy to szerokie grono poinformowane o stalkingu wg Tw
                > ojego własnego polecenia odpowiada z uśmiechem - nie wydaje mi się, żeby to był
                > typowy stalking?

                A po cholere tego trolla karmisz? Albo wyśmiać albo olać.
                • aqua48 Re: Stalking… 26.11.21, 16:23
                  mirelka1 napisała:

                  > A po cholere tego trolla karmisz?

                  Bo ten troll chudziutki, marniutki, taki słabowity jakiś. Żal mi się zrobiło przy piątku.
                  • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 16:22
                    aqua48 napisała:

                    > magdallenac napisała:
                    >
                    >
                    > > O, to Wy już na Ty przeszłyście?
                    >
                    > Tak, taki mnie zaszczyt kopnął, przyznaj że zazdrościsz smile

                    Szanowna Pani, a ja nie zazdroszczę.
                      • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 16:27
                        aqua48 napisała:

                        > mirelka1 napisała:
                        >
                        > > Szanowna Pani, a ja nie zazdroszczę.
                        >
                        > Gołąbka zjedz, nie gwiazdorz smilesmile

                        JUż zjadłam, ciastka też. Teraz chyba się herbatki napiję.
                        • aqua48 Re: Stalking… 26.11.21, 16:49
                          mirelka1 napisała:

                          > Teraz chyba się herbatki napiję.

                          Słuszne prawisz, wszak to już prawie five o'clock, czas na herbatkę. U mnie śliwkowa z biedry.
                  • magdallenac Re: Stalking… 26.11.21, 16:24
                    No trochę tak. Wlazłam w ten wątek w piżamie, nie uczesana, nie do końca obudzona, a tu taki Wersal...Poczułam się jak chłop pańszczyźniany na salonach.
                    • aqua48 Re: Stalking… 26.11.21, 16:26
                      magdallenac napisała:

                      > No trochę tak. Wlazłam w ten wątek w piżamie, nie uczesana, nie do końca obudzo
                      > na, a tu taki Wersal...

                      To nawet nie Wersal, to już prawdziwa Loara.
            • iwles Re: Stalking… 26.11.21, 16:24
              ta napisała:

              "Z takim urojeniowych stalkerem mieliśmy do czynienia w necie, na jednym z forów GW, lata temu."


              co to znaczy "mieliśMY"? My - czyli kto ?
              • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 16:26
                iwles napisała:

                > ta napisała:
                >
                > "Z takim urojeniowych stalkerem mieliśmy do czynienia w necie, na jednym z foró
                > w GW, lata temu."
                >
                >
                > co to znaczy "mieliśMY"? My - czyli kto ?

                Osoby z rozdwojeniem jaźni, zawsze piszą per " MY".
              • ta Re: Stalking… 26.11.21, 18:02
                iwles napisała:

                > co to znaczy "mieliśMY"? My - czyli kto ?

                My, czyli uczestnicy wspomnianego forum, dlaczego nie podaję szczegółów napisałam.

                Stalker męczył mailami wielu uczestników, admina i moderatorów chcąc wydobyć od nich dane osobowe namierzonej ofiary. Jedna z uczestniczek, niestety, zgodziła się na spotkanie z nim i potem również miała trudności z pozbyciem się stalkera. Na szczęście nie udostępniła danych stalkowanej, choć ją znała osobiście.
                Dlatego piszę „ my mieliśmy”. Dziwi?
                • mirelka1 Re: Stalking… 26.11.21, 18:18
                  ta napisała:

                  > iwles napisała:
                  >
                  > > co to znaczy "mieliśMY"? My - czyli kto ?
                  >
                  > My, czyli uczestnicy wspomnianego forum, dlaczego nie podaję szczegółów napisał
                  > am.
                  >
                  > Stalker męczył mailami wielu uczestników, admina i moderatorów chcąc wydobyć od
                  > nich dane osobowe namierzonej ofiary. Jedna z uczestniczek, niestety, zgodziła
                  > się na spotkanie z nim i potem również miała trudności z pozbyciem się stalker
                  > a. Na szczęście nie udostępniła danych stalkowanej, choć ją znała osobiście.
                  > Dlatego piszę „ my mieliśmy”. Dziwi?

                  No mnie dziwi hehehe. Sobieskiego2/4- udaj się tam jak najszybciej.
                  • ta Re: Stalking… 26.11.21, 18:39
                    > No mnie dziwi hehehe. Sobieskiego2/4- udaj się tam jak najszybciej

                    Dlaczego panią dziwi? To, że incydent zdarzył się na forum GW? Może zdarzyć się wszędzie.
                    Dobrze, ze Admin miał pojęcie o stalkingu, a i część użytkowników także i nikomu do śmiechu nie było, policji również.
                    Czy tych, stanowiących prawo, którzy zaliczyli stalking do przestępstw także wysłałaby pani na Sobieskiego?

                    A same ofiary i ich rodziny dokąd?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Stalking… 26.11.21, 15:28
      U nas wczoraj spłonął dom dziewczyny która kilka dni temu wywalila faceta, spłonął z psem i kotami.
      A tuż przed wybuchem swiadkowie zeznali, że widzieli jak z podwórka uciekał byly facet.
      Także takich to jak pptencjalnych morderców należy traktować.
      A rodziców dziewczyny wyprowadzali sasiedzi z płonącego domu.
    • geez_louise Re: Stalking… 26.11.21, 20:13
      Kiedy Wy to wszystko pieczecie? Jak uda mi się machnąć na szybko jednodaniowy obiad, to i tak sama siebie chwałę, że taka ze mnie kitchen godess. A Wy tu jeszcze ciastki…
    • ta Re: Stalking… 27.11.21, 15:42
      Aktualnie trwające postępowanie, na szczęście sprawa nie kończy się tragicznie. Pani dość wcześnie zawiadomiła policję. Stalkerem jest pan z wykształceniem prawniczym, ale nie miał żadnej refleksji, że popełnia przestępstwo. Wychował się w środowisku, którego zwyczaje przywołuje w swojej obronie:

      Cyt.:” – Może w czymś przeszarżowałem, ale w kręgu społecznym, kręgu kulturowym, w którym się wychowałem, dorastałem, właśnie tak to się robi. Tak zdobywa się ukochaną”.

      To jest środowisko, w którym nie rozumie się, że „ nie” znaczy NIE.

      lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,27781346,wojt-zakochal-sie-w-pani-doktor-slal-kwiaty-prezenty-wystawal.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka