Dodaj do ulubionych

Kolejny bezdzietny

28.11.21, 11:03
Tym razem Czesław Mozil udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że nie chcą mieć z żoną dzieci. Jeszcze jest z tego dumny. Wolą wychowywać dwa koty. O ile kota wogóle można wychować.

Ale w jednym muszę mu przyznać rację, że w przypadku adopcji trzeba się nieźle nastarać, żeby przejść przez sito, a do naturalnego poczęcia nie trzeba wykazać żadnych kompetencji. I to rzeczywiście zastanawiające.

A wy co myślicie?
Obserwuj wątek
    • kotejka Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 11:07
      Nie wiem
      Pamiętam slawna parę, która deklarowała bezdzietność
      Piękna Anja Rubik i nie mniej piękny Sasha
      Rozstali się, facet z nową żona predsoutko dorobił się potomka i udziela natchnionych wywiadów o ojcowskim szczęściu
      Jego insta to syneczek we wszystkich pozach sytuacjach i odslonach
      • snakelilith Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 11:39
        No i? Dzietność, czy bezdzietność, to przede wszystkim decyzja kobiety. Anja Rubik do dziś dziecka nie ma. A nowa partnerka mogła dziecka chcieć, więc panu się bezdzietność odwidziała. W kontekście jednak wielu samotnych matek i panów olewających dzieci po rozwodach panom dosyć często się odwiduje, decyzję o dzieciach, czy ich braku, nie zawsze traktują wiążąco.
        • arwena_11 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:07
          Ja raczej przypuszczam, że za bezdzietnością pary stoi albo problem medyczny albo jedna strona twierdzi "jeszcze mamy czas, najpierw x,y,z a potem dziecko". I bardzo często kończy się rozstaniem takich par i nagle jedna ze stron w trybie przyspieszonym ma dziecko. Osób naprawdę bezdzietnych z wyboru jest niewiele.
              • snakelilith Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:30
                arwena_11 napisała:

                > Ale nadal nie wiesz, czy o co mówią to prawda ( że nie chcą ) czy racjonalizowa
                > nie rzeczywistości ( bo nie mogą ).

                Dlaczego uważasz, że kobiety kłamią? Dlatego, że sama robisz to całe życie i wiele niesamodzielnych wyborów sobie racjonalizujesz? Ile kobiet urodziło dziecko, bo "tak się robi"? Tylko dlatego, bo były za słabe mentalnie, by uciec od społecznych przymusów? Albo dlatego, bo antykoncepcja zawiodła?
                To też ciekawy temat i może nawet bardziej powszechny, od racjonalizowania sobie medycznych problemów świadomym wyborem. Może się okazać, że pragnienie dziecka wcale nie jest taką silną potrzebą u wszystkich ludzi i wynalazek skutecznej antykocnepcji wreszcie pokazuje naszą prawdziwą naturę.
                • sumire Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:42
                  To jest standard, niestety, nadal. Zwłaszcza jeśli jesteś kobietą, bo jeśli mężczyzna mówi, że nie chce dzieci, to mu się raczej wierzy, że istotnie ich nie chce. Bezdzietna kobieta w naszym matkopolskim kraju przeważnie czuje, że musi się tłumaczyć, bo nie ma bata, by choć raz w życiu nie trafiła na kogoś, kto będzie jej współczuł, że pewnie nie może...
                  • arwena_11 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:54
                    Jak facet nie chce dzieci - to bardzo często oznacza, że nie chce ich z tą kobietą. Takich przypadków znam kilka. Panowie nie chcieli ślubu - bo papier nie ma znaczenia, dzieci - bo tak jest cudownie, są tylko dla siebie, a dzieci ewentualnie to w jakiejś odległej przyszłości.
                    I to wszystko fajnie szło dopóki pana nie trafiał piorun sycylijski. Nagle dostawali przyspieszenia i był ślub, dziecko lub dzieci. Tylko z inną.
                    • sumire Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:09
                      Różnie bywa. Są też tacy, którzy nie chcą w ogóle, ani z Anią, ani z Zosią. I jak mówię, bardzo rzadko zdarza się, że mężczyzna jest oceniany przez pryzmat swojej bezdzietności lub posądzany o nieszczerość w jej sprawie. Wobec kobiet to normalka, biednej wyschła macica, a tłumaczy się, że nie chce...
                      • arwena_11 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:30
                        Wiesz, w sumie to mnie niewiele obchodzi czy ktoś ma dzieci czy nie. Dziwi mnie takie sprzedawanie swojej prywatności - ale co kto lubi.

                        Mnie drażni jedno - obwieszczanie wszem i wobec, że się nie ma dzieci bo się nie chce, bo kariera itd. I to bez pytania. W takich przypadkach zapala mi się czerwona lampka.
                        • snakelilith Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:48
                          arwena_11 napisała:


                          > Mnie drażni jedno - obwieszczanie wszem i wobec, że się nie ma dzieci bo się ni
                          > e chce, bo kariera itd. I to bez pytania. W takich przypadkach zapala mi się cz
                          > erwona lampka.

                          Jesteś tak samo głupia jak ci pyerdolący o promowaniu homoseksualności, bo jakaś homo parka chwyciła się w przestrzeni publicznej za rękę. Jak hetero to robią, to nie mówi się o promowaniu heteroseksualnych związków, a uważa za całkiem normalny wyraz uczuć i sympatii między ludźmi. Jeżeli więc ktoś w wywiadzie mówi o planach rodzinnych i chęci posiadania gromadki dzieci, to pewnie żadna lampka ci się nie zapala, ot, ktoś mówi o swoich życzeniach i potrzebach. W drugą stronę nie potrafisz zaakceptować, bo jesteś ograniczonym w swoim wąskim świecie betonem.
                          • arwena_11 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 14:01
                            Akurat nie pisałam o wywiadach w tym cytowanym fragmencie. Miałam na myśli prywatne spotkania i właściwie moją kuzynkę. W wieku 35+ zarzekała się, że nie chce dzieci, nie znosi dzieci itd ( nikt jej nie pytał, o to - ale rozmowa toczyła się o dzieciach, bo po prostu wszyscy wtedy mieliśmy dzieci kilkuletnie i jak się spotykaliśmy na spotkaniach rodzinnych - to siłą rzeczy rozmowa schodziła na "a jak X radzi sobie w szkole/przedszkolu? Bo wiesz y to strasznie nie lub przedszkola itd ). W wieku 39 lat urodziła dziecko - bo się akurat ktoś trafił ( i pewnie chciała zatrzymać ) . Inna rzecz, że na matkę to się ona w ogóle nie nadaje, więc chyba lepiej aby została przy pierwotnych zamiarach.
                            • leosia-wspaniala Re: Kolejny bezdzietny 29.11.21, 16:41
                              > Miałam na myśli prywatne spotkania i właściwie moją kuzynkę.

                              Czyli nie lubisz kuzynki i projektujesz na ogół.

                              >wszyscy wtedy mieliśmy dzieci kilkuletnie i jak się spotykaliśmy na spotkaniach rodzinnych - to siłą rzeczy rozmowa schodziła na "a jak X radzi sobie w szkole/przedszkolu? Bo wiesz y to strasznie nie lub przedszkola itd

                              Aha, czyli jak wy opowiadaliście o swoich dzieciach to było dobrze. Ona mówiła o bezdzietności - niedobrze! Rozumiem też, ze tobie nigdy się nie wyrwało żadne zdanie o twoich dzieciach przy osobach bezdzietnych? Nigdy nie powiedziałaś nic w stylu: Mój Jaś dziś zaczyna szkołę, moja Kasia ma ospę, dostałam kwiaty na dzień matki itp?
                        • natalia.nat Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 17:12
                          arwena_11 napisała:

                          > Wiesz, w sumie to mnie niewiele obchodzi czy ktoś ma dzieci czy nie.

                          Oczywiście że cię obchodzi. I w tym jest problem.

                          >Dziwi mnie takie sprzedawanie swojej prywatności - ale co kto lubi.

                          To nie jest twoja sprawa.

                          > Mnie drażni jedno - obwieszczanie wszem i wobec, że się nie ma dzieci bo się ni
                          > e chce, bo kariera itd. I to bez pytania. W takich przypadkach zapala mi się cz
                          > erwona lampka.

                          No tak, bo obwieszczać można tylko to, że się ma dzieci i chce się je mieć. Czerwona lampka, bo ktoś ma inne poglądy i potrzeby niż ty?
                    • snakelilith Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:23
                      arwena_11 napisała:

                      >
                      > I to wszystko fajnie szło dopóki pana nie trafiał piorun sycylijski. Nagle dost
                      > awali przyspieszenia i był ślub, dziecko lub dzieci. Tylko z inną.

                      Piroun sycylijski. Ha, ha, ha. Sama coś takiego przeżyłam i męczyłam się 2 lata w związku z kompletnie napsującym do mnie facetem. No ale wielka namiętność i te sprawy. To mija moja droga, najpóźniej po kilku latach, a potem ludzie się zastanawiają, jak mogli być tak głupi. Więc takie przyśpieszone śluby i dzieci na hormonalym haju u facetów o niczym nie świadczą. Nie gwarantują ani prawdziwego uczucia, anie stałości związku. I przede wszystkim nie są normą. Ja osobiście nie znam nikogo takiego i w sumie nawet mnie to nie obchodzi, co robią faceci po wyjściu z jednego związku, bo niekórzy faceci mają skłonność do ryzykowych, nieprzemyślanych decyzji i stawiania wszystkiego na głowie, gdy wcześniejszy pomysł na życie nie wypalił.
                      • arwena_11 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:36
                        Mnie też to nie obchodzi do czasu gdy nie dotyczy to kogoś mi bliskiego. Chodzi głównie o to, że czasami postronna osoba zostaje postawiona przed dokonaniem wyboru - albo oni albo ja.
                        Teraz nie mam takich problemów, ale jak miałam lat 20-30 to różnie bywało. W przypadku związku nieformalnego mam problem z oceną rozstania ( bo często każda ze stron oczekuje, że znajomi opowiedzą się po jej stronie )- bo w sumie byli ze sobą, rozstali się - no tak bywa - w końcu nic sobie oficjalnie nie obiecywali.
                      • sumire Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 14:03
                        A to też. Wielu facetów ma tak, że budzi się przed 50-tką i odkrywa, iż lata lecą, kosiarz zaczyna brać z ich rocznika, a po nich nic nie zostanie. Znam paru takich, co się nawrócili na ojcostwo w wieku, w którym prostata już daje znać o sobie. Z potomstwem mają co prawda umiarkowany kontakt, nawet niekoniecznie z nimi mieszkają, no ale odfajkowane, obok drzewa i domu.
                        • arwena_11 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 14:08
                          I z pewnością to dziecko mają z kobietą o jakieś 20 lat młodszą. Prawda?

                          Problem polega na tym, że faceci mają czas - dziecko mogą mieć właściwie w każdym wieku ( nie mówię o jego wychowywaniu ). Kobieta niestety często zostaje z ręką w nocniku.
                          • snakelilith Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 14:20
                            arwena_11 napisała:

                            > I z pewnością to dziecko mają z kobietą o jakieś 20 lat młodszą. Prawda?
                            >
                            > Problem polega na tym, że faceci mają czas - dziecko mogą mieć właściwie w każd
                            > ym wieku ( nie mówię o jego wychowywaniu ). Kobieta niestety często zostaje z r
                            > ęką w nocniku.

                            He? W jakim nocniku? Kobiety zdają sobie sprawę, że czas na płodność mają organiczony i w przeciwieństwie do facetów nie mogą oddelegować macierzyństwa, tak by wieku lat 60 jako młody tatuś pokazać światu jacy to oni są jeszcze jurni. Więc te, które dzieci chcą, biorą facetów, którzy też dzieci chcą. Wiele razy o tym na forum czytałam. Jak młodsi jeszcze niezdecydowani, to mogą wybrać także tych starszych, prawda? Albo liczyć na piorun sycylijski. Sama o tym pisałaś. Zakochanie, hormony i cak, facet deklarujący chęć pozostania bezdzietnym nagle przemienia się w zmotywowanego tatusia. O jakim nocniku ty więc piszesz?
                              • snakelilith Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 15:16
                                arwena_11 napisała:

                                > No właśnie niestety często są w związkach "nierokujących". On powiedział "jeszc
                                > ze mamy czas, teraz to nie jest dobry moment" i ona czeka. A potem już za późno
                                > .

                                Takie rzeczy też istnieją, ale to nie jest norma. O wiele częściej kobieta chcąca dzieci po prostu w ciążę zachodzi. Albo nie zachodzi, bo nie chce. Może być, że zachodzi, bo dała się przekonać, że jednak tak, takie przypadki też się zdarzają. A ty chyba coś za bardzo zastanawiasz się nad tym, co życzy sobie mężczyzna i wciskasz kobietę w rolę bezwolnej ofiary.
                          • umi Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 16:50
                            "Problem polega na tym, że faceci mają czas - dziecko mogą mieć właściwie w każdym wieku ( nie mówię o jego wychowywaniu )." - Ale to nie jest bycie ojcem, tylko dawca. Gdyby kobiety mialy tak komfortowa sytuacje (raz sie spuscic, a potem inni odwala za nas wszystko, ewentualnie nieco sie im zaplaci) to pewnie kazda mialaby cala gromadke. O tym ilu mezczyzn REALNIE chce byc ojcem bedzie mozna mowic dopiero za kilka lat, kiedy nowe normy sie utrewala i dla faceta tak samo, jak dla kobiety dziecko zacznie oznaczac przemeblowanie calego zycia i spowolnienie kariery. A i tak nie mozna mowic o rownosci, bo zdorwiu zagrazac nie bedzie (chyba, bo moze i to da sie z czasem zrobic jakos po rowno suspicious).
                  • igge Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:02
                    Jak mnie wkurza podejście 1 z przyjaciółek moich, że ten kto dzieci nie chce - to tak mu się tylko "wydaje".
                    I że moja córka na pewno kiedyś zmieni zdanie....

                    Ok, to może jest prawda jeśli chodzi o jakiś procent ludzi ( mój mąż np jest osobą, która pokocha każde coś jak już ma to w domu, dziecko, psa, kota, od pierwszego dnia i minuty, cokolwiek by nie mówił i nie myślał wcześniej)
                    Ale nie mam złudzeń, że każdy tak ma. Bo nie.
                    • melisananosferatu Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:29
                      Ale masz super meza! Moj tez jest taki. Twierdzi, ze nie przepada za psami, woli koty. No ok. Pewnego razu dopadla nas na spacerze suczka, kundelek. Zobaczyla mojego meza i 'bach' na ziemie, wystawila grubiutki brzuszek i 'glaszcz mnie czlowieku!' . Moj maz 'aaaa...piesek...bezdomny...bierzemy do domu '. Piesek byl bardzo 'domny'- uciekl swojej pani😀
                • igge Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:58
                  Pragnienie dziecka nie musi wystąpić u wszystkich.

                  Sama dopiero po pierwszym dziecku tak naprawdę zapragnęłam kolejnych.
                  Cieszę się, że należę do kobiet, które zakochują się w swoim dziecku od pierwszego wejrzenia. To dużo ułatwia.
                  Ale przecież całe rzesze ludzi i po pierwszym dziecku nadal nie są fanami rozmnażania się.
                • sumire Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:45
                  Po to, że nie twoja sprawa ani arweny, czy mówi, że nie chce, bo nie chce, czy nie chce, bo nie może. A podejrzewanie ludzi, że kłamią w tej sprawie, jest przeraźliwie dulskie.
                  Musisz pogodzić się z tym, że istnieją ludzie, których po prostu dzieci w ogóle nie interesują, ba, istnieją też tacy, którzy dzieci wręcz nie lubią. Albo cenią sobie swobodę i wygodę życia bez bagażu, w dodatku kosztownego.
              • igge Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:54
                Znam osoby bezdzietne. Na pewno nie racjonalizują. Ci, co chcą ale nie mogą albo na razie nie mogą albo coś tam coś tam - to na pewno nie racjonalizują i nie ogłaszają światu, że nie chcą tylko jak już muszą o tym rozmawiać to dają wymijające odpowiedzi albo omijają temat albo z najbliższymi przyjaciółmi szczerze mówią jak jest I co i jak.
                Ludzie też rzeczywiście odkładają na później i czasami kończy się to dla kobiety problemami z zajściem w ciążę czy utrzymaniem ciąży.
          • snakelilith Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:23
            Jako bezdzietna nie śmiałabym wypowiadać się na temat motywów innych bezdzietnych. Dziwne, że ty jako kobieta zawsze pragnąca dzieci doskonale wiesz, co im w duszy gra. Ja mogę mówić tylko za siebie i WIEM, że jestem bezdzietną z wyboru. Tu, gdzie mieszkam nikogo to nie dziwi, takich jak ja, bezdzietnych z wyboru jest mnóstwo i można to nawet ująć statystycznie w zależności od wykształacenia i ekonomicznego statusu. Dziwne więc, że akurat kobiety lepiej wykształcone częściej cierpią częściej na problemy medyczne. Feler genów? Znaczy słabsze jajniki, ale za to wyższe IQ? Czy jak?
            Co do rozstań, to powodem do nich są różne rzeczy. Z lektury forum mogłabym wyciągnąć nawet wnioski, że dzieci partnerstwie nie służą. Cała masa ematek z dziećmi jest po rozwodach, a ja stara bezdzietna ciągle w pierwszym małżeństwie i długim już związku.
            • la_felicja Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 15:40
              Dlaczego smutne? Jakby mnie ktoś teraz zaczął wypytywać, dlaczego nie mam dzieci, to tez by mnie kusiło powiedzieć, że nie mogłam. Bo to się powie raz i koniec tematu, ludzie się zamykają. A jak się powie, że z wyboru, to zaraz: A nie żałujesz? A kto ci szklankę wody poda?
        • igge Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:49
          Kolega męża po pierwszym dziecku zarzekał się, że nigdy drugiego nie chce ( kocha synka I jest dobrym ojcem, ma opiekę naprzemienną).
          Po rozwodzie jest.
          Teraz ma drugą partnerkę.
          Ostatnio jedziemy z mężem autem przed jego osiedlem i patrzę, a facet pcha wózeczek z niemowlakiem.
      • igge Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:46
        No ale to nic dziwnego.
        To samo dotyczy nie tylko ludzkich dzieci ale i zwierzaków i facetów/ kobiet nie planujących tych stworzonek w swoim domu. Ba, broniących się intensywnie przed dziećmi/ zwierzętami.
        Na fejsie są filmiki neofitów dziecięco/ zwierzęcych
      • nammkha Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 11:45
        Hahaha, zobaczymy jak te wszystkie parki się obudza w podeszłym wieku, ze jednak to był błąd... my na razie nie mamy takich ludzi, na razie sami młodzi co to „znają swoje potrzeby”. To dopiero będzie tragedia i pustka w życiu. Ludziom się wiele rzeczy wydaje. A jak jest rzeczywiście to samo się okaże za jakieś 30 lat.
        • waleria_s Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 11:59
          Czego gwarancją jest dziecko? Dziecko może chcieć wybyć w świat, pobędzie w domu do 18-19 r.ż. i papa, papa przerywane sporadycznym kontaktem z okazji świąt, urodzin. Tragedię i pustkę w życiu będą miały osoby, którym wydaje się, że dziecko to cudowny lek na samospełnienie.
        • dziewczynapingwina Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:08
          Niby tak, ale popatrz ile dzieci z różnych powodów zrywa lub ogranicza kontakt ze swoimi rodzicami. Albo mieszka bardzo daleko i do rodzinnego domu im nie po drodze.

          Może lepiej nie mieć dzieci, niż mieć takie które nawet na święta nie zadzwoni? Sama nie wiem.
          • igge Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:11
            Chyba powinnam wyjść z wątku bo nietypowo dla mnie jesteś osobą, której pisanie zaczyna mnie niecierpliwić i irytować...
            Lepiej nie mieć dzieci niż takie, które nawet na święta nie zadzwoni?
            Super.
            Teraz czekam na rozkminy .
            Miałaś jakiś inny nick wcześniej autorko?
        • umi Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:20
          A ile parek w mlodym wieku po urodzeniu dziecka i periwszych problemach budzi sie, ze to jednak byl blad i po co im to bylo? Skad sie jednak biora zli rodzice. Tak samo decyzja o dzietnosci jak i bezdzietnosci po latach moze sie okazac bledem. Poza tym sa kryzysy bardziej zielonej trawy. I nikt nie zagwarantuje, ze gdyby dzietny nagle dostal dzieci albo bezdzietnemu by znikly cudownie, to ich zycie automatycznie staloby sie tak wspaniale, jak im sie wydaje, ze by bylo.
          Za 30 lat jest sie zwykle w innym miejscu niz sie bylo w punkcie wyjscia i nie ma sensu zalowac przeszlosci. Bo bylo sie w niej innym czlowiekiem. Tylko niektorym ciagle zle i malo, to kwestia charakteru jest, roszczeniowosci i nieumiejetnosci cieszenia sie wlasnym zyciem, bez wiecznego patrzenia za plot sasiada.
    • latarnia_umarlych Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 11:24
      dziewczynapingwina napisała:

      > Tym razem Czesław Mozil udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że nie chcą mieć
      > z żoną dzieci. Jeszcze jest z tego dumny. Wolą wychowywać dwa koty.

      No i super, w czym problem?
    • podaje_haslo_okon Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 11:42
      Jest pewna różnica pomiędzy wychowywać a wychować. Koty sobie można wychowywać do us*anej śmierci, bo nigdzie Ci się nie wyprowadzą po uzyskaniu pełnoletności. Ale czy można je wychować? Wątpię.
    • boogiecat Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 11:54
      Trol jestes, ale napisze: mysle, ze aktualna tendencja (w +/- wyedukowanych spoleczenstwach) do podejmowania decyzji o rozrodzie w sposob coraz bardziej racjonalny* jest dobra i logiczna.

      * racjonalny sposob to taki, ze sie NIE patrzy na to ile kasy wpadnie za dzieciaka/ co powie tesciowa/ ze wszyscy kumple juz maja a ty nie mlodniejesz/ ze fajnie miec dzieci i kase tez mam lub jakos to bedzie, tylko na to czy zainteresowani rodzicielstwem maja potencjal na dobrych rodzicow.
        • boogiecat Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:25
          Nie zrozumiales fragmentu o postepie edukacyjnym. Nie o wszystkim musi orzekac komisja, taki Mozil np. moze zdaje sobie sprawe, ze z takimi problemami / zaburzeniami lepiej nie pchac sie w dzieci.
            • boogiecat Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 13:34
              Chyba ci odbilo. Albo maltretujesz wlasne dzieci bo cos za bardzo cie dotyka kwestia (samo)ustalenia, czy czlowiek ma potencjal na bycie dobrym rodzicem.

              Tym czasem po glowie mi chodzi, ze ten potencjal zaczyna sie na szczerym ocenieniu wlasnych motywacji co do posiadania dzieci, bez zewnetrznych presji, przechodzi przez ocene motywacji partnera, swiadomosc czym jest rodzicielstwo i jakich narzedzi potrzeba zeby dziecka/siebie nie krzywdzic, ocene czy sie posiada te narzedzia, czyli szczera ocene wlasnych warunkow psychicznych i materialnych.

              A to, ze jest w xuj nieszczesliwych, zaniedbywanych i maltretowanych dzieci jest tragicznym owocem braku takiego pomyslunku jak przedstawiam wyzej. Ale bedzie tego coraz mniej.

              Ty natomiast najwyrazniej « bronisz wolnosci » yebania dzieci, przy zwyklej uwadze o rozwoju spoleczenstwa i jego dobrych stronach.
              • mail-na-gazecie Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 14:35
                Oczywiście, że nie samoustalałam kwestii czy mam potencjał na bycie dobrym rodzicem. Ba, nawet nie sprawdzałam, czy kandydat na ojca 'spełnia warunki brzegowe'. Całe szczęście wtedy nie było przeintelektualizowanej ematki. U mnie się to działo naturalnie. Jestem po prostu patologią smile
                  • mail-na-gazecie Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 14:50
                    Mam wrażenie, że teraz w tym całym natłoku wiadomości młodym ludziom zaczyna brakować jednego. Odwagi. Dzielą włos na pięcioro, analizują i wychodzi że lepiej tych dzieci nie mieć. Bo pandemia, bo kryzys, bo klimat itp
                      • mail-na-gazecie Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 15:05
                        Raczej nie. To asekuranctwo i potrzeba silnej kontroli nad życiem. Zabezpieczenie się na każdą okoliczność. A co będzie jak stracę pracę, zachoruję, jak on mnie zdradzi zostawi. Tak nie można. Zawsze się może zdarzyć najgorsze, ale po co to zakładać. Trochę wiary w siebie, w to że sobie poradzę. Że miliony kobiet przede mną rodziły i wychowały dzieci często w trudniejszych warunkach.
                        • boogiecat Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 15:13
                          Dzizys, przeciez nie o to chodzi, zeby zrezygnowac z dzieci bo jutro mnie moze tramwaj przejechac.
                          Chodzi o troche wiecej pomyslunku niz dotychczas, mozna np. decyzje po prostu odlozyc w czasie, to sa sprawy ktore ewoluuja.

                          Ty sie bazujesz na wlasnym przykladzie i (mimo ze zlosliwie ci pojechalam wyzej) bardzo mozliwe, ze u ciebie analiz nie bylo i wszystko jest jak najbardziej ok u ciebie i twoich dzieci.
                          Ale pomysl île ludzi zrobilo dziecko z rozpedu i ile nieszczescia z tego jest.
                        • natalia.nat Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 20:33
                          mail-na-gazecie napisał:

                          > Raczej nie. To asekuranctwo i potrzeba silnej kontroli nad życiem. Zabezpieczen
                          > ie się na każdą okoliczność. A co będzie jak stracę pracę, zachoruję, jak on mn
                          > ie zdradzi zostawi. Tak nie można. Zawsze się może zdarzyć najgorsze, ale po co
                          > to zakładać. Trochę wiary w siebie, w to że sobie poradzę. Że miliony kobiet p
                          > rzede mną rodziły i wychowały dzieci często w trudniejszych warunkach.

                          To akurat zdrowy rozsądek i poczucie odpowiedzialności. I jest na plus. I takie osoby zazwyczaj decyzję o dziecku tylko odkładają i zostają rodzicami w najlepszym dla siebie momencie. I to też jest na plus.
                          Wątek jest o osobach, które dzieci nie chcą mieć w ogóle i nigdy, bo nie mają takiej potrzeby. Ogarniasz różnicę?
    • australijka Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:07
      Często deklaracja "nie chcę mieć dzieci" jest zasłoną dla" nie mogę mieć dzieci". Nie trzeba od razu całemu światu ogłaszać.
      A Anja miała /ma anoreksję więc mogła mieć problemy z zajściem w ciążę.
      Dla mnie nie ma gorszego pytania niż te o dzietność. I jeszcze w podtekście wymóg tłumaczenia się. Ktoś nie ma to nie ma. Jego sprawa.
      • nevertheless123 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 14:26
        "Często deklaracja "nie chcę mieć dzieci" jest zasłoną dla" nie mogę mieć dzieci". Nie trzeba od razu całemu światu ogłaszać."
        Skąd takie przekonanie?
        Gdyby tak było, to należałoby się zastanowić, co w tym świecie poszło nie tak, żeby z bezpłodności robić temat tabu.
        Dziś rozmawia się otwarcie i publicznie na wiele skrajnie kontrowersyjnych tematów: m.in. przemocy i wykorzystywania seksualnego, depresji, przemocy domowej, wszystkich odmian seksualności itp., ale jak przychodzi do rodzicielstwa,. to nagle potrzebna jest jakaś zasłona?!?!
    • sniyg Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:18
      Szczerze mówiąc jest mi kompletnie obojętna cudza bezdzietność. A nawet w pewien sposób cieszy, bo zasoby się kurczą, więc tylko lepiej dla mnie i moich dzieci. Co mi się wydaje nieco dziwne to jednak pojawiająca się przy tym dość powszechna argumentacja a la Kwaśniewska " wiele ciąż jest przypadkowych" "ludzie mają dzieci ze strachu" czy "niektóre matki są nieszczęśliwe". No ba, niektórzy bezdzietni też są nieszczęśliwi, czy nie decydują się na dzieci z powodu różnych lęków. Jednym zdaniem: prawo do decyzji tak, tylko po co deprecjonować przy tym cudze wybory? Nie chcę bo... albo chcę bo... bez wyobrażania sobie jak innym w odmiennej syruacji źle.
      • boogiecat Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:33
        Depecjonowanie cudzych wyborow celem uzasadnienia swoich wlasnych to glupota.

        Jednak w tym konkretnym przypadku nieszczesliwa dzieciata Kowalska to ryzyko nieszczesliwego kowalszczatka i to juz jest konkretny argument.
      • marzeka11 Re: Kolejny bezdzietny 28.11.21, 12:34
        Jego sprawa; jak im pasuje- to tak sobie wybrali.
        Ani dzietność, ani bezdzietność nie jest żadnym gwarantem szczęścia, za to wiem jedno- nie ma nic gorszego, jak kobieta w sumie to chciałaby mieć dzieci, ale nie ma "bo facet nie chce"- sama sobie szkodzi. Bo znam kilka przypadków, gdy niby nie chciały, a jak pan się odwidziało, znalazł szybko inną i dziecię się pojawiło, a ona - już nie miała takiej możliwości.