no_easy_way_out
05.12.21, 23:56
Z jakiej wysokosci kot moze sobie wyskoczyc/ spac na przyslowiowe 4 lapy i jest ze “nic sie nie stalo”?
Czy to Wasz czy to kogos znajomego, obojetne .
Pytam bo ja nowy w temacie.
No nie bez powodu.
Sie wydarzyl incydent. Wczoraj.
Okno lekko uchylone w sypialni. Na zawszosc. Bo tak mam; tak sypiam.
Czasem, z rzadka w zimie otwieram na niedlugo troche szerzej, wymienic powietrze.
Nigdy nie zrozumiem jak to sie stalo; choc okno mialo byc lekko otwarte, mikroszpara- to patrzymy- pozne rano a okno na osciez.
No dobra, moze wczesny Alzheimer .
Tak czy owak -stalo sie i kapnelismy sie z corka ze kota nie ma i zadne z nas go od paru godzin nie widzialo.
Szukamy po mieszkaniu, szukamy.. nie ma. Szafy, ulubione zakamarki, siatki, reklamowki, jakies kartony.. nie ma. No
W koncu wyszlisny, na dole i..
No i wyskoczyl!
3 pietro
Jest na dole (trawa).
Jakby nigdy nic sobie jest.
Tak bardzo sie zachowuje jakby nigdy nic, ze bardziej sie nie da.
Chodzi, biega, skacze, je, leje, kupy wali, poluje- wszystko dokladnie tak samo.
To bylo jakos wczoraj z rana.
A- czy Jesli do teraz wszystko jest ok , to juz bedzie ok - czy cos jednak moglo sie stac?
Kot polroczny.