Dodaj do ulubionych

Oczywistości

15.01.22, 10:32
Są takie oczywistości, których nauczyła mama, tata, babcia i dziadek. No to są takie oczywistości, że przecież nie warto o tym mówić, hahaha.
Po czym okazuje się, że jak ktoś nie miał powyższych krewnych lub miał tych krewnych ułomnych, a oczywistości nie uczą w szkole, to wcale nie są one takie oczywiste.

Macie przykłady oczywistości, które pojęłyście dopiero w dorosłym życiu? Albo wasi znajomi?

Mieszkałam na studiach z chłopakiem, który pochodził z patologii (z której wyszedł). Nie wiedział, że zmienia sie pościel. Tzn. nie wiedział, że istnieją powłoczki, spał pod niepowleczoną kołdrą, nigdy nie praną.
Moja przyjaciółka nie wiedziała, że toaletę myje się szczotką (dowiedziała się na studiach, u niej w domu nie stosowano i zawsze był tam... No sobie wyobraźcie).









Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Oczywistości 15.01.22, 10:33
      Chyba nie mam nic takiego.
      • ajaksiowa Re: Oczywistości 15.01.22, 11:57
        Takie zaskakujące oczywistości dotyczyły głównie kulinariów,tzn nie nauczyła mnie Matula gotować,pamiętam moje pierwsze gotowanie zmarzniētej kapusty na gołåbki😰😰😰
    • hiacynta.bukiet123 Re: Oczywistości 15.01.22, 10:36
      O tym, że naczynia myje się tą szorstką stroną gąbki dowiedziałam się dopiero w liceum na obozie żeglarskim. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się umyć ręcznie naczynia, tylko ładowanie i opróżnianie zmywarki.

      O prawidłowym pobieraniu moczu do badania (środkowy strumień) pouczył mnie ginekolog po ostatnim badaniu moczu w ciąży.

      Wstyd, wiem. 🤦‍♀️
      • memphis90 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:27
        >O tym, że naczynia myje się tą szorstką stroną >gąbki dowiedziałam się dopiero w liceum
        Ale nie ma żadnego obowiązku mycia naczyń szorstką stroną gąbki...
        • odnawialna Re: Oczywistości 15.01.22, 12:13
          Nawet niektórych naczyń nie powinno się myć tą stroną, na przykład zdobionej porcelany czy patelni teflonowej.
          • hiacynta.bukiet123 Re: Oczywistości 15.01.22, 14:19
            No ok, ale zdecydowaną większość brudnych naczyń lepiej domywa szorstka strona. Nie podejrzewasz chyba, że na obozie żeglarskim jedliśmy ze zdobionej porcelany. suspicious
            • odnawialna Re: Oczywistości 15.01.22, 14:27
              zmywarki zapewne też na tym obozie nie było smile
      • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:11
        Ja szkło myję miękką, a garnki szorstką strona, to źle?
    • kotejka Re: Oczywistości 15.01.22, 10:37
      U mnie wszelkie motoryzacyjne
      Nie miałam ojca, który by mnie uczył, a matka nie ma prawa jazdy
      Auto używam wyłącznie użytkowo i wsiąść i pojechać
      Umyć
      Nie mam pojęcia co do czego, kiedy robił.prawo każdy już był dorosła i miałam pracę i dziecko, ani woli ani czasu na zgłębianie
      Nauczyłam się przepisów i tyle
      • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:34
        nic motoryzacyjnego nie umiem i nie robię. Zatankowac pierwszy raz musiałam po 35 roku życia tongue_out Teraz przez poł roku będę sama, auto pół roku bedzie nie myte. Najbliższej kąpieli zazna pod koniec lipca
        • volta2 Re: Oczywistości 15.01.22, 12:06
          mam podobnie, od auta w domu był ojciec, u mnie - mąż
          ja nie tankowałam też bardzo długo a jak mi się benzyna kończyła, to pod byle pretekstem zamieniałam się na auto z mężem, i on tankował, a potem odbierał samochód

          pół roku samej nauczyło mnie, jak naładować akumulator osobiście, i po raz pierwszy pojchałam na myjnię automatyczną, której też nie umiałam uruchomić, dali w kasie jakiś kod i działaj babo...

          synowie potrafią umyć na myjni samoobsługowej ale jakoś tam nie dotarli. w środku nie sprzątam, pilnuję by nikogo nie zaprosić do auta, w geście życzliwości. ostatnio posprzątał mi ojciec, dobiegający 80. miałam kaca...
          • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 12:12
            Oczywiście też nie sprzatam.
            • odnawialna Re: Oczywistości 15.01.22, 12:21
              To poszukajcie koło siebie myjni z dobrymi opiniami, za 80- 100 zł dostaniecie wychuchane autko na zewnątrz i w środku. Osobiście zastrzegam, że nie chcę żadnych środków do mycia kokpitów, zwykłe odkurzanie, przetarcie na mokro i mają szmaty zmieniać. To ustalam już chłopakiem, który myje, na koniec dorzucam mu napiwek. Teraz już mnie znają "o pani samą wodą, już idę szukać szmatki" 😀
              • volta2 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:26
                wiesz, jak się mieszkało w kraju, w którym ręczne wylizanie auta kosztowało 20 zł a z wylizaniem w środku 40 i na dodatek się nie czekało, tylko piło kawę na tarasie z widokiem na morze, gdy pan sprzątał, to teraz szukanie gdzieś myjni (bo gdyby była, to czemu nie?), czekanie na zakończenie usługi i zapłata za nią x 2 przekracza moją barierę psychiczną.

                taras był własny, żeby nie było

                poczekam na męża, jak przyleci na wielkanoc to może posprząta.
                • jeste_m_sobie Re: Oczywistości 19.01.22, 09:02
                  A gdzie to było? To tanio i z tarasem?
              • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:31
                mam tylko myjnie samoobsługowe i ejdną automatyczna, gdzie rzucasz pieniądz i albo lancą sama myjesz, albo wjeżdzasz w myjącą machinerię. Myjnie z człowiekiem jako myjącym to dawno u mnie poupadały, wraz z erą jak powszechne stały się bezobsługowe
                • mamkotanagoracymdachu Re: Oczywistości 20.01.22, 17:30
                  szmytka1 napisała:

                  > mam tylko myjnie samoobsługowe i ejdną automatyczna, gdzie rzucasz pieniądz i a
                  > lbo lancą sama myjesz, albo wjeżdzasz w myjącą machinerię. Myjnie z człowiekiem
                  > jako myjącym to dawno u mnie poupadały, wraz z erą jak powszechne stały się be
                  > zobsługowe

                  A sprzatanie w środku?
                  • szmytka1 Re: Oczywistości 20.01.22, 17:34
                    co sprzątanie w środku? Na stacjach benzynowych masz odkurzacze przecież, na żetony takie, obok sprężarek mniej wiecej zlokalizowane. A mycia na mokro to nie mam pojęcia
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Oczywistości 20.01.22, 17:41
                      szmytka1 napisała:

                      > co sprzątanie w środku? Na stacjach benzynowych masz odkurzacze przecież, na że
                      > tony takie, obok sprężarek mniej wiecej zlokalizowane. A mycia na mokro to nie
                      > mam pojęcia

                      I sama odkurzasz?
                      • szmytka1 Re: Oczywistości 20.01.22, 18:02
                        Oszalałaś? Od połrocznego brudu w aucie nikt jeszcze nie umarł tongue_out Będę wynosić tylko puste butelki po wodzie, papiery po batonach itp śmieci generowane przez moje dzieci, albo im każę co jakiś czas wynieść po sobie. Na wiosnę może wytrzepię gumowe wykładziny, jesli będzie dużo piachu, mam takie wyjmowane, fabycznie były w aucie i się sprawdza, by brud wytrząchnąć i jeżdzić dalej wink
          • morekac Re: Oczywistości 15.01.22, 19:16
            Moje niemyte znacznie dawniej i jakoś strasznie brudne nie jest . Niemyte nie dlatego, żem jakąś straszliwą abnegatka, tylko jak już zawsze wyczyszczę środek i chcę skorzystać z myjni, to okazuje się, że się popsuła....
        • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 12:19
          szmytka1 napisała:

          > nic motoryzacyjnego nie umiem i nie robię. Zatankowac pierwszy raz musiałam po
          > 35 roku życia tongue_out Teraz przez poł roku będę sama, auto pół roku bedzie nie myte.
          > Najbliższej kąpieli zazna pod koniec lipca

          Tankując pierwszy raz (wieki temu) nie wiedziałam, z której strony mam wlew do baku smile
          Za to za moje sztuki przed dystrybutorem dostałam bonus - nie zostałam skasowana za paliwo! Nawet chcieli mi dopłacić! Nie wiem, jakim cudem? Dałam (powiedzmy, bo już nie pamiętam) 200 zł i dostałam 250 zł reszty big_grin

          Oczywista oczywistość, że zwróciłam na to uwagę obsłudze, ale miło jednak być docenionym za występy big_grin
          • beata_ Oczywistości - PS... 15.01.22, 12:28

            Zawsze wychodziłam z założenia, że auto ma jeździć - czyste być nie musi. Do pewnego momentu smile
          • huang_he Re: Oczywistości 15.01.22, 12:31
            Wlew na paliwo smile
            Był czas, że z mężem zmienialismy co chwile samochody (warsztat, zastepczy, nowy) i on za kazdym razem przed wjazdem na stacje sie zastanawial - gdzie wlew, gdzie wlew? I ja zawsze mu mowilam. Przez kilka lat myslał, że ja mam taka dobrą pamięc, heh.
            A ja sie dziwilam, ze on jako kierowca tego nie wie (nie widzi ikonki). Tzn nie pomyslalam, zeby go uswiadamiac, bo myslalam, ze to taka gra nasza 😀
            • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 12:35
              Heh. Teraz nie tankowcami od 2 lat. Będę musiała dobrze się przypatrzyć gdzie mam przycisk otwierania wlewu...
              • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 12:55
                szmytka1 napisała:

                > Heh. Teraz nie tankowcami od 2 lat. Będę musiała dobrze się przypatrzyć gdzie mam
                > przycisk otwierania wlewu...

                Heh! Szczęściara! Ja musiałam to zobić manualnie i "organoleptycznie" smile
                To był Peugeot 205 (teraz zabytek) bez takich wynalazków, jak przycisk do otwierania baku.
                A swoją drogą, i tak nie wiadomo z której strony ten ów wlew był/jest? Czy wiadomo?
                • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 13:16
                  Nie wiem, ja mam po tej stronie co kierowca. W innych autach nie zwracam uwagi.
                  • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 14:00
                    szmytka1 napisała:

                    > Nie wiem, ja mam po tej stronie co kierowca. W innych autach nie zwracam uwag'

                    Powrórzę, szczęściara smile
                • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 15:22
                  Nie wiem, czy pytasz poważnie, ale jak masz ikonkę dystrybutora, to masz przy niej strzałeczkę z prawej lub lewej strony, to info, z której jest wlew.
            • tilijka123 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:03
              huang_he napisał(a):

              > Wlew na paliwo smile
              > Był czas, że z mężem zmienialismy co chwile samochody (warsztat, zastepczy, now
              > y) i on za kazdym razem przed wjazdem na stacje sie zastanawial - gdzie wlew, g
              > dzie wlew? I ja zawsze mu mowilam. Przez kilka lat myslał, że ja mam taka dobrą
              > pamięc, heh.
              > A ja sie dziwilam, ze on jako kierowca tego nie wie (nie widzi ikonki). Tzn nie
              > pomyslalam, zeby go uswiadamiac, bo myslalam, ze to taka gra nasza 😀

              Można to sprawdzić patrząc na wskaźnik paliwa na desce rozdzielczej. Po której stronie jest strzałka po tej stronie jest wlew. W dwóch samochodach jakimi jeżdżę to się sprawdza.
              • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:29
                wskaźnik jest co prawda okrągłą tarczą ale na zasadzie diagramu, jeśli diagram uznac za strzałkę, to jest u mnie dokładnie odwrotnie niż mowisz
                • kk345 Re: Oczywistości 19.01.22, 11:13
                  Nie wskaźnik/tarcza- masz taki symbol dystrybutorka (pewnie obok wskazówki poziomu paliwa) i po prawej albo lewej stronie trójkacik/strzałkę, to jest kierunek wlewu.
                  • kk345 Re: Oczywistości 19.01.22, 11:17
                    O, niżej ktoś wkleił zdjęcie.
                    • szmytka1 Re: Oczywistości 20.01.22, 17:36
                      ja nie mam zadnej tarczy, mam ekran, przekrecam kluczyk to sie zapala, albo gaśnie i tyle. A paliwo jest nie na wskazówkę a na kołodiagram wyświetlany an tym wyświetlaczu. Zadnych obrazków tam nie ma.
          • morekac Re: Oczywistości 15.01.22, 19:53
            Jakiś czas temu pożyczyłam od Taty samochód na wyjazd. I przy pierwszym tankowaniu zgłupiałam - nie było żadnej wajchy w środku, żadnego kluczyka , żadnego stosownego przycisku - nic. Okazało się, że jakoś to się tam naciska i samo się otwiera...
            • andaba Re: Oczywistości 15.01.22, 19:57
              Ja ostatnio tankowałam samochód syna. I naciskam ten kawałek blachy z jednej, z drugiej, od spodu, od góry, , walnęłam pięści, no kurna, nie da się. Zadzwoniłam do syna, okazało się, że przy siedzeniu jest wajha, za którą trzeba pociągnąć - słowo daję, pierwszy raz coś takiego widzialam.
            • memphis90 Re: Oczywistości 15.01.22, 20:36
              Ja kiedyś trafiłam na mgłę. Ale takie totalne mleko, wymagające świateł przeciwmgłowych. No i klops, bo auto mieliśmy ładnych parę lat, ale przeciwmgłowych nie odpalałam w nim nigdy, zdążyłam totalnie zapomnieć instrukcję (tak, po zakupie przegladam instrukcję auta) i nie mogłam dojść jak mam to zrobić (okazało się, że któreś z pokręteł nalezalo pociągnąć, zamiast nim kręcić)...
              • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:25
                jechałaś golfem? wink
        • alfa36 Re: Oczywistości 15.01.22, 13:14
          Blisko 50 lat mam, nie tankowałam nigdy 🤔, po prostu podjeżdżam tam, gdzie jakiś miły pan wychodzi zatankować klientom😁
          • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 13:15
            Niestety u mnie są tylko stacje samoobsługowe, nad czym ubolewam.
            • little_fish Re: Oczywistości 15.01.22, 14:23
              No coś ty? U nas tak pół na pół. Samoobsługowe są w zasadzie tylko te małe typu 2 instrybutory i budka do płacenia. Na każdej większej, z normalnym budynkiem i większą ilością stanowisk jest obsługa. Mnie bez różnicy, bo tankuję sama bez problemu, ale czasem korzystam.
              • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:27
                no a u mnie nie ma, siedzą w srodku i smażą te hot dogi a klientów na zewnątrz nikt nie obsługuje. Kiedyś byli panowie do gazu, bo nie wolno było gazu samodzielnie tankować. Teraz nie wiem, bo dawno nie widziałam jak ktoś gaz tankuje.
          • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 13:18
            Uważaj, bo jak kiedyś napisałam na ematce, że nigdy nie tankuję, to się rozpętała mała burza 😂
          • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 15:14
            alfa36 napisała:

            > Blisko 50 lat mam, nie tankowałam nigdy 🤔, po prostu podjeżdżam tam, gdzie jakiś
            > miły pan wychodzi zatankować klientom😁

            Wszystko pięknie, ale i tak wypadałoby podjechać dobrą stroną. Czy nie? Bo miły pan itp? smile
            • morekac Re: Oczywistości 15.01.22, 19:49
              No przecież jest taka strzałeczka przy lampce z rezerwą...
              • alpepe Re: Oczywistości 15.01.22, 20:08
                U mnie nie ma.
                • kamin Re: Oczywistości 15.01.22, 20:35
                  Jeszcze nie widziałam samochodu w którym nie byłoby to jakoś zaznaczone. Tankuję swoje samochody od kiedy zrobiłam prawo jazdy, a miałam wtedy 17 lat. To taki mały trójkącik (strzałka) przy ikonce z dystrybutorem. Jego wierzchołek wskazuje gdzie jest wlew paliwa.
                  • krwawy.lolo Re: Oczywistości 15.01.22, 20:38
                    He, muszę sprawdzić. Też nie miałem pojęcia o istnieniu czegoś takiego.
                  • huang_he Re: Oczywistości 15.01.22, 20:48
                    Omg, to pieałam o tym właśnie wyzej, ze moj mąż o tym nie wiedzual i myslalam, ze sie zbija. Zawsze wlasnie na to patrzyłam
                  • wiotka_trzpiotka Re: Oczywistości 19.01.22, 07:18
                    Jeździłam 2 samochodami, w których nie było. Dość stare były...
                  • ela.dzi Re: Oczywistości 19.01.22, 07:49
                    Kiedyś też mnie kolega uświadomił, ale w obecnym aucie nie mam oznaczenia.
                  • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:38
                    ja w ogóle mam same elektroniczne napisy i symbole i nie mam zadnych tarcz narysowanych, jak gasisz auto to itka byś nic nie zobaczyła zadnego symbolu. NIe mam żadnych strzałek, co najwyzej diagramy i nie ma na pewno tego znaczka
              • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:28
                ja nie mam zadnej lampki i strzałeczek, komputer do mnie pisze i brzęczy, ze rezerwa, nie pokazuje mi strzaleczek zadnych
    • czerwonylucjan Re: Oczywistości 15.01.22, 10:40
      Ze kawe trzeba odpoeiedniozamieszac aby nie pic fusow..
      • esi1 Re: Oczywistości 15.01.22, 15:14
        Czyli jak? Bo ja też nie wiem, a z chęcią się dowiem, bo nie wszędzie mają ekspresy.
        • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 15:25
          esi1 napisała:

          > Czyli jak? Bo ja też nie wiem, a z chęcią się dowiem, bo nie wszędzie mają ekspspresy

          Czyli tak: 7 razy w prawo i 7 razy w lewo... wide "Świrus" z Markiem Kondratem smile
          • pierwszychleb Re: Oczywistości 15.01.22, 20:06
            Ha a potem siedem łyków i stop bo przy ósmym są fusy
        • czerwonylucjan Re: Oczywistości 15.01.22, 18:09
          Troche wrzatku i zamieszac, powtorzyc procedure 4 razy.
          • m_incubo Re: Oczywistości 16.01.22, 10:17
            Co?
            Wystarczy zalać wrzątkiem i poczekać, a dopiero później zamieszać, nie trzeba robić żadnych kombinacji.
            • czerwonylucjan Re: Oczywistości 16.01.22, 10:28
              Wtedy dluzej czekasz
          • wapaha Re: Oczywistości 19.01.22, 08:26
            czerwonylucjan napisał(a):

            > Troche wrzatku i zamieszac, powtorzyc procedure 4 razy.


            ja jesli muszę pić plujkę to zalewam wrzątkiem trochę i chwilę czekam i dopiero po 1-2 min dolewam resztę wink - tyle że dla braku fusów co dla ( ponoć) smaku

            Ale faktem jest, że kawa parzona po turecku jest kawą praktycznie bez fusów - wszystkie pięknie opadają na dno
    • m_incubo Re: Oczywistości 15.01.22, 10:46
      Trochę z innej kategorii, bo ani mama ani dziadek nie mieli szans mnie tego nauczyć, ale kiedyś, w pierwszej pracy, zdziwiłam się, że każdy zszywacz biurowy ma zintegrowany rozszywacz, taki metalowy dinks na dupce. Wiedza z gatunku nieprzydatnych wink
      A z cudzych objawień /oczywistości - mnóstwo osób myśli, że do składania jajek kura potrzebuje koguta big_grin
      • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:23
        >każdy zszywacz biurowy ma zintegrowany rozszywacz

        Właśnie obejrzałam dwa zszywacze. Nope.
        • m_incubo Re: Oczywistości 15.01.22, 11:39
          Daj fotę, bo myślę, że jednak ma.
          • odnawialna Re: Oczywistości 15.01.22, 12:22
            Też jestem zaintrygowana 😀
          • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 15:24
            A jak to ma wyglądać? Bo znam rozszywacz, zwany u nas pieskiem, taki z zębami.
      • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:32
        u mnie to zszywacz nie ma czegoś tkaiego co opisujesz, za to znam urządzenie do rozszywania, w moich okolicach nazywane krokodylkiem
        • metro_mh Re: Oczywistości 15.01.22, 11:42
          Rzeczywiście, dawniej zszywacze miały z tyłu takie 2 zęby do rozszywania, obecnie chiński badziew nie ma a osobne narzędzie do tego u mnie nazywa się zęby teściowej

          A z oczywistości to rzeczywiście dopiero w okolicach liceum dowiedziałam się że krowa nie produkuje mleka w sposób ciągły sama z siebie
          • m_incubo Re: Oczywistości 15.01.22, 11:47
            Nie, zupełnie nie chodzi o zęby, tylko o taki metalowy wypustek, którym podważa się zszywkę.
            • m_incubo Re: Oczywistości 15.01.22, 11:52
              W różnych modelach różnie wygląda, ale chyba nie trafiłam jeszcze na model bez.
              • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:59
                pierwsze widze
              • silenta Re: Oczywistości 15.01.22, 12:02
                Mam Herlitza takiego i on nie ma niczego takiego. Tekst linku
                • m_incubo Re: Oczywistości 15.01.22, 12:14
                  To w takim razie nie mam jednak żadnych oczywistości do podania big_grin
                  • silenta Re: Oczywistości 15.01.22, 12:23
                    No ale ja się dowiedziałam, że takie istnieją i kiedyś może zabłysnę w jakimś sekretariacie big_grin
                    I w poniedziałek oblecę wszystkie zszywacze w pracy i posprawdzam.
                • little_fish Re: Oczywistości 15.01.22, 12:25
                  Za to ma możliwość zmiany sposobu zszywania 😁, o czym dowiedziałam się przez przypadek
              • 35wcieniu Re: Oczywistości 15.01.22, 12:37
                Wiem o istnieniu tego i używam, ale dziewczyny mają rację, nie wszystkie to teraz mają niestety.
              • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 15:25
                A nie, to żaden z moich tego nie ma
        • barattolina Re: Oczywistości 15.01.22, 12:54
          u mnie to zęby teściowej
          • lot_w_kosmos Re: Oczywistości 15.01.22, 15:29
            U mnie też! big_grin
          • sophia.87 Re: Oczywistości 15.01.22, 15:47
            Szczęka teściowej smile
        • asiaiwona_1 Re: Oczywistości 15.01.22, 19:29
          szmytka1 napisała:

          > za to znam urządzenie do
          > rozszywania, w moich okolicach nazywane krokodylkiem


          U mnie się na to mówi szczęki teściowej 😂
      • heca7 Re: Oczywistości 15.01.22, 18:05
        Oraz myślą, że krowa ma mleko sama z siebie i nie potrzebuje mieć wcześniej cielaka wink
    • 1matka-polka Re: Oczywistości 15.01.22, 11:09
      Mialam kolezankę, ktora twierdziła, ze garnków i patelni nie myje się z zewnątrz. Nie i juz.
      A dwie inne kolezanki kubki myja tylko w srodku a nie przejadą rantu do ktorego dotykaly usta🤷‍♀️
      • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 12:40
        1matka-polka napisała:

        > Mialam kolezankę, ktora twierdziła, ze garnków i patelni nie myje się z zewnątrz. Nie i juz

        I powstaje syf, którego nie znoszę...

        > A dwie inne kolezanki kubki myja tylko w srodku a nie przejadą rantu do ktorego
        > dotykaly usta🤷‍♀️

        j.w.
        Nie rozumiem takiego wybiórczego myślenia.
        Myślenia?


        • lot_w_kosmos Re: Oczywistości 15.01.22, 15:31
          U m9jwj szwagierki kubki po herbacie tylko się płaka.... broń Boże gąbką czy płynem!
          • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:13
            Chyba płucze?
            • lot_w_kosmos Re: Oczywistości 15.01.22, 16:28
              No, literówka wspomagana smartfonem wink
              • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:47
                Plus błąd grajstyczny, płuka zmieniło na płaka
                • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:48
                  Gramatyczny 🙂
                  • panna.nasturcja Re: Oczywistości 15.01.22, 18:41
                    A już miałam szukać co to błąd grajstyczny smile
    • huang_he Re: Oczywistości 15.01.22, 11:22
      Z oczywistości finansowych:
      - mnóstwo osób nie ma zielonego pojęcia, ile jako pracownik kosztują pracodawcę. Spotkałam takich, co myśleli, że jedynym kosztem pracodawcy jest ich wynagrodzenie

      - odbyłam sporo rozmów pod tytułem "w co inwestować wolne środki, żeby w ciągu kilku, kilkunastu lat się to opłaciło" i chodziło o kwoty typu 5 tys., 10 tys., bo na koncie to nic nie rośnie i sie nie opłaca. Zawsze pytałam "a masz kredyt? Jaki i na ile", co spotykało się z dużym zdziwieniem, bo oczywiście, kredyt był, ale żeby połączyć jedno z drugim...
      • leyla76 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:53
        Właśnie. Jestem pracodawca.
      • odnawialna Re: Oczywistości 15.01.22, 12:24
        Ba, mnóstwo ludzi nie odróżnia vatu od dochodowego. I myślą, że vat to płacą tylko przedsiębiorcy.
        • pepsi.only Re: Oczywistości 15.01.22, 13:07
          I czy dotyczy to każdego kredytu.
          • pepsi.only Re: Oczywistości 15.01.22, 13:08
            Źle się podpieło. Miało być pod 35wcieniu
        • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 15:27
          Od czasu tarcz covidowych, kiedy państwo wyjasnilo mi, że mój dochód to to samo co mój przychód, nie dziwię się już ludziom...
      • 35wcieniu Re: Oczywistości 15.01.22, 12:39
        No dobra, to w co inwestować bo nie rośnie, a kredytu brak? big_grin
        • sueellen Re: Oczywistości 15.01.22, 18:48
          Nie wiem, ale moj ojciec w 2019 zainwestowal w akcje Pfizera big_grin. Mielismy duzo radochy w zeszlym roku big_grin
          • morekac Re: Oczywistości 15.01.22, 19:20
            Sprawdziłam, czy to nie twój ojciec wypuścił wirusa w świat?
            • morekac Re: Oczywistości 15.01.22, 20:10
              Sprawdziłaś - miało być...
      • pepsi.only Re: Oczywistości 15.01.22, 13:06
        Oczywiście, przy niemal każdym nowo zatrudnionym pracowniku ustalamy to od nowa. Mój koszt to nie jego pensja. Mój koszt to pensja + koszty z tym związane....
    • mae224 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:23
      Kiedyś o tym pisałam, że po to są wyjazdy na studia. Że mieszkanie w domu rodzinnym i studiowanie strasznie ogranicza. Mieszkanie z obcymi/różnymi/z różnych środowisk, regionów ludźmi sporo uczy o społeczeństwie oraz praktycznych umiejętności podpatrywanych od innych.
      Od różnych sekretów kulinarnych po obsługę różnych sprzętów.
      Moi współlokatorzy przez lata byli przeróżni, dowiedziałam się między innymi, że patelnie się dzieli na patelnie do slodkiego i słonego (nie stosuję), że to grzech, jak się w niedzielę prasuje albo w piątek je parówki (nikt mnie wcześniej nie dopilnował). wink
      • little_fish Re: Oczywistości 15.01.22, 11:34
        No ja żadnych rewelacji na studiach (w sensie od współmieszkańców) się nie dowiedziałam. Ale 5 lat trwały dyskusje, jak się nazywa kawałek chleba 🤣
        • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:42
          kromka, pajda, skibka? Czy jeszcze są jakieś opcje?
          • djhenne Re: Oczywistości 15.01.22, 11:46
            Sznytka wink
            • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:51
              zapomniałam, koleżanka ślązaczka mi kiedyś mowiła
          • little_fish Re: Oczywistości 15.01.22, 12:07
            Dla mnie pierwszy kawałek to kromka, ewentualnie piętka, reszta to skibki. Dla części współlokatorów skibka była kromką (i to znałam) ale kromka była "przylepką"! Dla mnie przylepka to karteczka która kiedyś była "wtopiona" w bochenek 😄
          • mamtrzykotyidwa Re: Oczywistości 15.01.22, 12:29
            A dla mnie to są zupełnie inne wyrazy, o innych znaczeniach.
            Kromka - to ukrojony cienki, średniej wielkości kawałek chleba.
            Pajda - to duża, gruba kromka.
            Skibka - to mały kawałek chleba, nie koniecznie o kształcie kromki.
            No i jeszcze jest piętka, albo przylepka, czyli końcówki chleba z jednej strony ze skórką.
            • 1matka-polka Re: Oczywistości 15.01.22, 12:46
              Tak samo nazywam. Nazwy skibka i przylepka nie uzywam ale znam.
              • little_fish Re: Oczywistości 15.01.22, 12:52
                Ja teraz też znam 😄 ale przyznaję, że z przylepką spotkałam się dopiero na studiach
                • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 14:53
                  U nas końcówka chleba to zawsze była przylepka - i były o nią walki smile
                  Z określeniem piętka spotkałam się tylko w literaturze.
                  Natomiast niedawno jeden elegancko i kulturalnie wyglądajacy pan, młodszy ode mnie i generalnie zwracający się do mnie z pewnym szacunkiem, powiedział w rozmowie, że ugryzł dupkę od chleba.
                  Musiałam się mocno pilnować, żeby nie zachichotać.
                  • volta2 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:29
                    dupka jest od zawsze, ja nie używam, bo u nas jest przylepka, ale w wielu domach to była właśnie dupka
                    • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 16:33
                      No, ale przyznasz, że nie jest to wyraz ogólnie uznawany za stosowny w eleganckim towarzystwie. Tak to sobie można mówić dla żartu, w rodzinnym kręgu.
                      • quilte Re: Oczywistości 15.01.22, 16:42
                        Jeśli "używa się dupki" (pardon smile), a nie "piętki", czy "przylepki" to o tym się po prostu nie myśli. Trochę tak jak z Finką - panią z Finlandii i finką - nożem. Dla twojego eleganckiego znajomego dupka - końcówka chleba, ze skórką to coś zupełnie niepowiązanego z tą inną dupką smile
                        • heca7 Re: Oczywistości 15.01.22, 18:10
                          U mnie ta końcówka to zawsze była piętka. A w środku tylko kromki. Pierwszy raz właśnie przeczytałam o szmytce wink
                          • memphis90 Re: Oczywistości 15.01.22, 20:58
                            Sznytce. Ale dla mnie sznytka to kromka/skibka z obkładem.
                            • gulcia77 Re: Oczywistości 15.01.22, 21:41
                              No właśnie dla mnie też. Sznytka to kanapka, a nie kromka. Z odkryć językowych, to mnie w życiu przecinak zadziwił. W końcu majzel, to majzel, a nie żaden przecinak. 😉
                              • memphis90 Re: Oczywistości 16.01.22, 12:23
                                Nie mam pojęcia ani co to majzel, ani przecinak big_grin
      • silenta Re: Oczywistości 15.01.22, 11:53
        Dowiedziałam się, że niektórzy mają garnki przeznaczone do gotowania jajek i jak się ugotuje jajka w ich garnku do tego nieprzeznaczonym to jest straszna afera smile Zrozumiałam to w ten sposób, że jajka są w jakiś sposób brudne, bezczeszczą garnki, w których się je gotuje i dlatego jest do nich przeznaczony jeden garnek (zwykły, nie żaden jajowar). Macie garnki wyłącznie do gotowania jajek?
        • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:58
          Ja nie mam, ale odczuwam pewnego rodzaju obrzydzenie, bo jestem ze wsi i widuję jajka co wyszły prosto z kurzego tyłka, zostały podeptane kurzymi łapami i nie zawsze są czyściutkie jak te sklepowe, a kurza kupa jest wybitnie nieapetyczna. Rozumiem zatem w jakims stopniu osobny garnek.
          • ga-ti Re: Oczywistości 15.01.22, 12:21
            Mam podobnie i garnek po gotowaniu jajek myję bardzo, bardzo dokładnie. Mąż się śmieje, że przecież garnek jest wygotowany wink Jajka oczywiście czyściutkie sklepowe wink
            • silenta Re: Oczywistości 15.01.22, 12:27
              Ja też myję dokładnie więc nie rozumiałam problemu a wtedy spotkałam się z histerią, która mnie bardzo zdziwiła. Bo jeśli tak to flaki też powinno się gotować w osobnym garnku przecież i żołądki na przykład.
        • 1matka-polka Re: Oczywistości 15.01.22, 12:39
          Tak, mam garnek tylko do gotowania jajek🤷‍♀️
          • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 13:24
            1matka-polka napisała:

            > Tak, mam garnek tylko do gotowania jajek🤷‍♀️

            Ja tak nie mam - garnek, to garnek. Wygotuje się, jak czyjś mąż (z wpisu wyżej) powiedział smile
            Ale rozumiem - sama mam coś w rodzaju OCD big_grin
        • katriel Re: Oczywistości 15.01.22, 13:09
          Ja mam. U mnie w domu rodzinnym nie było, ale u mojego męża już tak, i on się inaczej brzydzi, więc pilnuję tego ze względu na niego. Powód dokładnie taki, o jakim pisze Szmytka: na jajach są resztki kurzego łajna.
          My w ogóle często kupujemy albo dostajemy jajka ze wsi, od gospodarza u którego te kury faktycznie łażą luzem po podwórku, i te resztki łajna tam naprawdę są, widoczne. Oczywiście myje się je przed gotowaniem, noale...
        • pani_tau Re: Oczywistości 15.01.22, 13:15
          Mam taki. I trzymam się tego jak Żydzi oddzielania garnków do mleka od tych do mięsa.
          Mama mi to bardzo starannie wpoiła.
        • baatexja Re: Oczywistości 15.01.22, 13:41
          Mam taki, do którego wchodzą 4 jajka na jedną warstwę.
        • bezsenna_pani Re: Oczywistości 15.01.22, 13:51
          Mam osobny garnek do jajek.
          Przy ich gotowaniu pojawia się osad wapń🤔?), który trudno się usuwa więc wolę przeznaczyć 1 garnek i znosić jego nieestetyczność 😉
          Przy czym w głowie mi się nie mieściło, że można jajek nie myć przed jakimkolwiek użyciem (także przed gotowaniem) 😬
          • konsta-is-me Re: Oczywistości 15.01.22, 17:53
            Wejście sobie uświadomiłam że nigdy nie myje jajek, bo nie wiedziałam że trzeba... 😂
            Ale one zawsze czyste są, nigdy nie widziałam śladu jakiej kupy kurzej 🤔
            Ale teraz będę myla już ,po tych opisach.
            • kamin Re: Oczywistości 15.01.22, 20:53
              Ja nigdy nie myłam i nie zamierzam. Natomiast w sklepie zawsze zaglądam do wnętrza opakowania z jajkami i tych z kupą nie kupuję.
            • silenta Re: Oczywistości 15.01.22, 20:59
              Jeśli myć to tylko bezpośrednio przed użyciem bo zmywa się naturalną warstwę ochronną, dzięki której dłużej się nie psują. Ja jajek nie myję jeśli nie są widocznie zabrudzone.
            • m_incubo Re: Oczywistości 19.01.22, 07:13
              Ja nie myję jajek one nigdy nie są "czyste", nawet, jeśli nie ma śladu kupy, bo nie mogą być.
              Nie wolno myć jajek na żadnym etapie (ferma, sklep), bo to skraca świeżość, myjesz je dopiero przed użyciem.
              • m_incubo Re: Oczywistości 19.01.22, 07:15
                Miało być "jak to nie myjesz jajek".
                To, że nie ma śladu kupy nie ma znaczenia, bo na tych jajkach jest dokładnie to samo, z kupą czy bez.
        • mamtrzykotyidwa Re: Oczywistości 20.01.22, 02:34
          silenta napisała:

          > Dowiedziałam się, że niektórzy mają garnki przeznaczone do gotowania jajek i ja
          > k się ugotuje jajka w ich garnku do tego nieprzeznaczonym to jest straszna afer
          > a smile Zrozumiałam to w ten sposób, że jajka są w jakiś sposób brudne, bezczeszcz
          > ą garnki, w których się je gotuje i dlatego jest do nich przeznaczony jeden gar
          > nek (zwykły, nie żaden jajowar). Macie garnki wyłącznie do gotowania jajek?

          Źle zrozumiałaś.
          Mam garnek do gotowania jajek, ale nie dlatego, że jajka są brudne, tylko dlatego, że garnek, w którym gotuje się jajka obrasta kamieniem, tak samo, jak czajnik, a garnek obrośnięty kamieniem robi się szorstki i wszystko się do niego przykleja i przypala. Taki garnek po gotowaniu jajek nie nadaje się więc do gotowania innych rzeczy.
          • chatgris01 Re: Oczywistości 20.01.22, 08:38
            Wystarczy po ugotowaniu jajek przetrzec garnek w srodku octem i zaden kamien sie nie utrzyma (ja gotuje jajka w stalowym, kamienia nie ma).
          • szmytka1 Re: Oczywistości 20.01.22, 17:38
            wiadomosc dla ciebie, garnki i czajniki się regularnie odkamienia. Octem, kwaskiem cytrynowym lub preparatem ze sklepu do tego przeznaczonym, jednakowoz podejrzewam, że ten preparat to kwasek w innym opakowaniu i 2 x droższy
          • silenta Re: Oczywistości 20.01.22, 20:41
            >Źle zrozumiałaś.<
            Tzn. wiesz co mówiła moja koleżanka?
    • 1matka-polka Re: Oczywistości 15.01.22, 11:36
      Z okolic wynajmu, mlodzi ludzi nie wiedza, skad sie biora oplaty za mieszkanie, ze sa wspolnoty, spoldzielnie, remonty, konserwacje, ze klatke schodowa trzeba sprzatac, ze winda nie jezdzi sama, ze za wywoz smieci sie placi, ze jak dach przecieka, to wszyscy sie zrzucają...

      Dawno temu na obozie poznalam kolege w wieku okolo 14 lat, ktory nie umial uzywac otwieracza do konserw i bardzo byl wdzieczny, kiedy go nauczylam.
      • szmytka1 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:41
        moje dziecko też nie umie, z prostej przyczyny, prawie nie jadamy konserw. Jem ryby z puszki, ale otwiera się nie otwieraczem, tylko taką blaszką do pociągnięcia. Mąż jak ma chęć na jakieś mięsiwo, to raczej ze słoika. Ja czasem brzoskwinie w puszce kupuję, ale też nie na otwieracz
        • ga-ti Re: Oczywistości 15.01.22, 12:18
          "Dawno temu" więc konserw z blaszką do otwierania było raczej niewiele.
      • huang_he Re: Oczywistości 15.01.22, 12:04
        Z okolicy wynajmu - ostatnio właścicielka mieszkania zrobiła raban w mojej wspolnocie, ze ona tyle płaci za wodę! A wynajmuje studentom. Ona płaci tyle przez wstrętny zarząd, ktory tak wysokie stawki sobie ustala. Ona nigdzie tyle nie płaciła!
        To było na zebraniu wspólnoty. Czułam taki cringe, jak ludzie ją uświadamiali…
      • konsta-is-me Re: Oczywistości 15.01.22, 17:57
        Znam to samo- albo są przekonani że czynsz to jakieś groszowe sprawy typu 80-100 zł...
        I - nie tylko młodzi ,ale starsi , mieszkający przez cale życie w domkach w miasteczku albo na wsi, nie rozumieją z czego składa się czynsz.
        ",Dlaczego płacisz za mieszkanie, skoro już juz kupilas"?".
    • g.r.uu Re: Oczywistości 15.01.22, 11:36
      Wychowana w bloku z lat 50. i innych peerelowskich tworach byłam zaskoczona, że może istnieć tak wygodne rozwiązania jak umywalka w toalecie big_grin Dla mnie było naturalne, że albo jest po prostu jedno pomieszczenie z kibelkiem, wanną i opcjonalnie umywalką, albo są osobne, ale z kibelka przechodzi się obok, żeby umyć ręce w umywalce (lub nad wanną, jak umywalka się nie mieści).

      Żeby było ciekawiej, pierwszy raz zobaczyłam takie coś w domu bardzo zamożnej koleżanki i wrzuciłam to do tej samej kategorii luksusu co piłkarzyki i bilard w piwnicy i mydło w pojemniku, które samo wypływa, jak się rękę podłoży smile
      • daniela34 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:50
        To chyba zależy jaki blok. W momencie rodzinnym mieszkaniu nie było osobnej toalety, ale w bloku mojej ciotki umywalkę w toalecie była, a jakże.
        • daniela34 Re: Oczywistości 15.01.22, 11:51
          *w moim rodzinnym.
        • g.r.uu Re: Oczywistości 15.01.22, 11:55
          Jasne, teraz mieszkam w bloku z lat 70. i mam umywalkę. Po prostu tak się złożyło, że akurat się nie zetknęłam. Poza tym jako resortowe dziecko sporo mieszkałam w budynkach, które nie miały podstawowego przeznaczenia mieszkalnego i też były specyficzne.
          • daniela34 Re: Oczywistości 15.01.22, 12:00
            Ha, ja rozmaite zaskoczenia mieszkaniowe przeżyłam we wczesnym dzieciństwie. Babcia mojej kuzynki (ale nie moja) mieszkała w dworskich czworakach. Tam to był dopiero inny świat.
    • gaskama Re: Oczywistości 15.01.22, 11:42
      Często spotykam się z sytuacja, że otwierając drzwi np. przy wejściu do sklepu, młodym mamom z wózkiem te nie mówią "dziekuje". Starsi ludzie zawsze dziękują.
      • g.r.uu Re: Oczywistości 15.01.22, 11:56
        To pewnie ematki. Kiedyś tu wyczytałam, że dziękowanie to "nadmiarowa uprzejmość" i osoba z klasą dziękuje skinieniem głowy big_grin
        • gaskama Re: Oczywistości 15.01.22, 12:04
          Cóż, jestem osobom bez klasy. W moim świecie dziękuję się za drobne uprzejmości.
      • 7katipo Re: Oczywistości 15.01.22, 12:17
        Boleśnie niegramatyczne 😋😉
        Te mamy mają dziękować otwierając? Ale komu, drzwiom, że się otworzyły? 🤔🤭
        • gaskama Re: Oczywistości 15.01.22, 12:27
          No boleśnie. Nie zrozumiałaś?
          • 7katipo Re: Oczywistości 15.01.22, 20:06
            Zrozumiałaś.
            Ale mnie zakłuło w 👀 i grammarnazi się włączyło, kompulsywnie. Przepraszam 🤗
        • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 14:58
          Błąd typu "stojąc na peronie, nadjechał pociąg"
          • odnawialna Re: Oczywistości 15.01.22, 16:09
            Raczej nie. Gaskama otwierając drzwi spotyka się z sytuacją. Konstrukcja zdania nieco karkołomna, ale chyba gramatycznie poprawna (polonistką nie jestem). Przecinek powinien być przed "te", będzie lepszy odbiór.
            • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:18
              Nie, wyszło "otwierając drzwi mamom te nie mówią dziękuję," czyli drzwi nie mówią. Powinno być: "kiedy otwieram drzwi", albo otwierając drzwi nie słyszę "dziękuję ".
              • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 16:22
                Lub - żeby nie zmieniać zdania Gaskamy za bardzo: Często spotykam się z sytuacją, otwierając drzwi, np przy wejściu do sklepu, młodym mamom, że te nie mówią "dziękuję"
                • gaskama Re: Oczywistości 15.01.22, 18:27
                  E tam, liczy się przekaz😉. Język polski nie jest moim pierwszym językiem. Kwiatki mi niekiedy wyłażą. A le najwięcej czadu daje, jeśli chodzi o ortografię.
                  • panna.nasturcja Re: Oczywistości 15.01.22, 18:52
                    Naprawdę? A ile miałaś lat jak się znam zetknęłaś? Bo nie wyczuwa się, ze nie jest t9 język naturalny, wszyscy błędy przeżyciem robia.
                    Napiszesz, który był pierwszy?
                    • panna.nasturcja Re: Oczywistości 15.01.22, 18:52
                      Matko!
                      Wszyscy błędy przecież robią, co zresztą widać wyżej.
                  • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 19:19
                    gaskama napisała:

                    > E tam, liczy się przekaz😉. Język polski nie jest moim pierwszym językiem.

                    W życiu bym nie powiedziała.😲Jestem pod wrażeniem!
                  • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 19:51
                    Ortografię? Nie zauważyłam.
                    Piszesz dużo poprawniej od wielu forumek tutaj.
            • panna.nasturcja Re: Oczywistości 15.01.22, 18:54
              Odnawialna, nie, konstrukcja nie jest poprawna. Wynika z niej, ze drzwi nie mówią dziękuje. Młodym mamom. Dość popularny błąd.
          • 7katipo Re: Oczywistości 15.01.22, 20:04
            Idąc do szkoły, padał deszcz.
      • faustine Re: Oczywistości 15.01.22, 12:54
        Na mnie wczoraj z całym impetem wpadła młoda , ale już nie nastoletnia panna.I powiedziala: upssss... i cisza. Na co grzecznie spytałam, ups i co dalej? Uslyszałam przepraszam ale takie lekko z przekąsem😀Mam nadzieję, że się odezwie w tym wątku o uświadomieniu sobie oczywistych oczywistości😀
    • krwawy.lolo Re: Oczywistości 15.01.22, 11:46
      Ja do tej pory nie mogę się nadziwić, że swetry się kupuje albo pierze. Zawsze byłem przekonany, że swetry dostaje się w prezencie.
    • clk Re: Oczywistości 15.01.22, 11:53
      Mój ojciec - nigdy nie gotował. Mama pojechała do sanatorium - instrukcja dla ojca - wrzuć pierogi do garnka i zagotuj. To zagotował. Bez wody.
      • daniela34 Re: Oczywistości 15.01.22, 12:10
        😃😃😃
      • mama-ola Re: Oczywistości 15.01.22, 12:13
        Byłam ostatnio w podróży służbowej z koleżanką 55+, do której zadzwonił mąż i mówił, że lodówka jest pusta, słuchaj, lodówka jest pusta, prawie nic nie ma do jedzenia. A ona na to, że mówiłam ci przed wyjazdem, że jest mało co, że powinieneś kupić sobie jedzenie. I tak kilka razy w ten deseń powtarzali cały dialog. A po wyłączeniu się koleżanka powiedziała do mnie usprawiedliwiająco: naprawdę mu mówiłam przed wyjazdem.
        • ursydia Re: Oczywistości 15.01.22, 13:25
          smile)))))
        • ginger.ale Re: Oczywistości 15.01.22, 15:55
          😂
      • daniela34 Re: Oczywistości 15.01.22, 12:24
        Moja koleżanka wyjechała na studia i po kilku tygodniach samodzielnego żywienia strasznie się żalila swojej mamie, ze gotowane ziemniaki niedobre. Odkryciem było, że się je soli.
        • tt-tka Re: Oczywistości 15.01.22, 13:05
          daniela34 napisała:

          > Moja koleżanka wyjechała na studia i po kilku tygodniach samodzielnego żywienia
          > strasznie się żalila swojej mamie, ze gotowane ziemniaki niedobre. Odkryciem b
          > yło, że się je soli.

          O matko, wojna solna mi sie przypomniala ! dawno temu i poszlo o ziemniaki wlasnie - czy wrzuca sie je do wody juz osolonej, czy soli pod koniec gotowania, czy zgola na talerzu. Jak sie zderzyly te trzy opcje, to pierze lecialo.
        • hiacynta.bukiet123 Re: Oczywistości 15.01.22, 14:30
          Ja znałam jednego takiego, który porzucony przez partnerkę musiał zamieszkać sam i zacząć samodzielnie gotować. Wrzucił kurze udko do gara z wrzątkiem, po czym zdziwił się, że nie wyglądało jak na tym zdjęciu. 😆
          • beata_ Re: Oczywistości 15.01.22, 15:44
            hiacynta.bukiet123 napisała:

            > Ja znałam jednego takiego, który porzucony przez partnerkę musiał zamieszkać sam
            > zacząć samodzielnie gotować. Wrzucił kurze udko do gara z wrzątkiem, po czym
            > zdziwił się, że nie wyglądało jak na tym zdjęciu. 😆

            Co mi przypomina, że w UK wszelkie mięso się przedtem gotuje w wodzie, wodę wylewa, a dopiero potem robi się z tym mięsem coś! Paranoja! smile
            • ginger.ale Re: Oczywistości 15.01.22, 15:56
              what?! serio?
            • massinga Re: Oczywistości 15.01.22, 16:27
              No coz. Brytyjczycy i tak nie przebija mojej mamy. Ona zabijala kuraka w sobote, mocno solila, bo nie mielismy lodowki i to sluzylo do konserwowania. W niedziele odmaczala kurczaka. Potem podamazala, robila na nim rosol i jeszcze dosmazala, by byl rumiany.
              • alpepe Re: Oczywistości 15.01.22, 19:17
                co to jest podamazała?
                • krwawy.lolo Re: Oczywistości 15.01.22, 19:51
                  Podsmażała. A potem jeszcze dosmażała. Następnego dnia odsmażała, podsmażywszy krótko.
            • chatgris01 Re: Oczywistości 15.01.22, 22:43
              beata_ napisała:


              > Co mi przypomina, że w UK wszelkie mięso się przedtem gotuje w wodzie, wodę wyl
              > ewa, a dopiero potem robi się z tym mięsem coś! Paranoja! smile

              I dlatego wlasnie Francuzi zarzucaja Anglikom, ze zabijaja jagnie (czy inne zwierze na mieso) dwa razy cool
            • rozaliaolaboga Re: Oczywistości 19.01.22, 07:58
              Pierwsze słyszę, a w UK mieszkam 8 lat... Jakas urban legend zapewne, jakie to dziwaki w tej Anglii.
              Kurczaki i indyki pieką normalnie, bez gotowania, smażą tez.
              • konsta-is-me Re: Oczywistości 20.01.22, 14:07
                A to nie jest coś z shephards pie?
                Ze mięso najpierw gotuje z wodą i dopiero potem zapieka.
      • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 13:15
        Mój gotujący ojciec, zrobił nam rosół z niewypatroszonej kury, kiedy matka pojechała na delegacje. Kurę potrącił na wiejskiej drodze, nie znalazł właściciela, więc zabrał ze sobą, żeby nakarmić dzieci rosołem z wiejskiej kury.
        • heca7 Re: Oczywistości 15.01.22, 18:17
          Twój ojciec wygrał big_grin A jaki zaradny wink
          • krwawy.lolo Re: Oczywistości 15.01.22, 18:20
            Ale chociaż oskubał?
            • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 19:19
              W 80% była oskubana.
              • krwawy.lolo Re: Oczywistości 15.01.22, 19:48
                Z oszczędności ... wink
                • sol_13 Re: Oczywistości 20.01.22, 17:41
                  Mój rozwiedziony szef, gdy pierwszy raz wziął dziecko do siebie, ugotowal zupę pomidorową od razu z kluskami w środku.
    • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 13:13
      Wywaliłam nożyczki dziecka do śmietnika, bo nie działały- 5 minut się męczyłam, żeby uciąć kawałek kartki i nie było szans. Kiedy dziecko przyszło do domu zrobiłam jej mały wykład o konieczności wymieniania od czasu do czasu przyborów szkolnych, który się przecież niszczą, tępią i przestają działać. Dziecko wyjęło nożyczki ze śmieci i zaczęło ciąć nimi wycinanki łowickie. To były nożyczki dla leworęcznych- nie wiedziałam, że takie istnieją!🤦‍♀️
      • berdebul Re: Oczywistości 15.01.22, 14:32
        Poczułaś ból osób leworęcznych, którym wtyka się niedziałające nożyczki big_grin big_grin big_grin
      • andaba Re: Oczywistości 15.01.22, 15:08
        To było twoje dziecko?
        I musiało sobie samo kupić "działające" nożyczki?
        • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 15:13
          Wstrętna ze mnie matka, co?😉 Szkoła kupuje dzieciom wyposażenie od a do z.
        • lot_w_kosmos Re: Oczywistości 15.01.22, 15:55
          No raczej myślę jak andaba.
          • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 16:16
            lot_w_kosmos napisała:

            > No raczej myślę jak andaba.
            Ale, że powinnam sama kupić wyposażenie i przybory dla dziecka, pomimo, że szkoła zapewnia wszystko- od ołówków po książki i zeszyty?
            • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:19
              No pewnie, inaczej jesteś matką do dupy. Czego nie rozumiesz? 😂
              • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 16:31
                No kompletnie się zawiesiłam, bo o ile post Andaby mogę zrozumieć- wyrodna matka, bidne dzieciątko musi sobie samo kupić kałamarz i liczydło, to reakcja Kosmos mnie zaskoczyła, bo pojawiła się już po wyjaśnieniu przeze mnie sytuacji. U nas szkoła nie chce, aby dzieci miały różne przybory i wszyscy mają takie same. Kiedy nożyczki się stępią, ołówki połamią, zeszyty skończą, dzieci idą do nauczyciela i dostają nowe. Z drugiej strony, gdyby tak nie było, to chyba mogę oczekiwać, że 12-13 letnie dziecko samo sobie kupi nożyczki, czy zeszyt, lub poinformuje mnie, żeby przy następnych zakupach te rzeczy kupić.🤷‍♀️
                • simply_z Re: Oczywistości 15.01.22, 21:09
                  kosmos nie jest zbyt lotna, natomiast pierzasty całkiem całkiem, więc jej reakcja mnie nie dziwi.
            • andaba Re: Oczywistości 15.01.22, 16:27
              Nie, jeżeli szkoła kupuje, to nie. Ale... dziecko dostało nożyczki dopiero jak poszło do szkoły? Nawet zakładając, że tam gdzie mieszkasz szkołę zaczyna się w wieku 5 lat?
              • lot_w_kosmos Re: Oczywistości 15.01.22, 16:31
                Zdziwilam się że matka leworęcznego dziecka w tych czasach nie wie, że są odpowiednie dla niego nożyczki. I tyle.
                • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 16:33
                  No bo o tym jest wątek, o oczywistościach!
                • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 16:39
                  lot_w_kosmos napisała:

                  > Zdziwilam się że matka leworęcznego dziecka w tych czasach nie wie, że są odpow
                  > iednie dla niego nożyczki. I tyle.

                  To dziecko gra też na gitarze, zajęło mi kilka lat zorientowanie się, że ta gitara jest jakaś inna, jakby do góry nogami.😀
              • magdallenac Re: Oczywistości 15.01.22, 16:36
                Nie, miewało nożyczki wcześniej. U nas od zawsze KOwcem i domowym dyrektorem artystycznym był ojciec dziecka, więc to on dbał o całe zaopatrzenie do dziecięcego rękodzieła.
                • lot_w_kosmos Re: Oczywistości 15.01.22, 16:42
                  No ale nikt ci nie podważa jakości rodzicielstwa. Bez przesady.
                  • kk345 Re: Oczywistości 15.01.22, 16:51
                    Przecież to właśnie robisz...
                • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:44
                  i to mi przypomina, że muszę kupić ryzę papieru
      • ela.dzi Re: Oczywistości 19.01.22, 07:40
        Od początku wiedziałam, że to o to będzie chodzić 😆 Dziecko ma kilka par, czasem drugi się denerwuje, gdy się pomyli.
    • angazetka Re: Oczywistości 15.01.22, 14:26
      Moja koleżanka w klasie maturalnej spytała mnie, że w moim domu rodzinnym to musimy jeść dużo czekolady, żeby starczyło na zawijanie w te sreberka moich kanapek do szkoły każdego dnia.
      Nie wiedziała, że istnieje folia aluminiowa.
      • mama-ola Re: Oczywistości 15.01.22, 15:28
        big_grin
    • zimnolistna Re: Oczywistości 15.01.22, 14:46
      Ja mam mnóstwo. Nie wiedziałam np., że można zrobić komuś kłopot. W domu byłam uczona, że moje potrzeby i jestestwo jest nieważne. Więc jak dostaję prezent to mam krzyczeć " A po co robiłaś sobie kłopot!", zamiast po prostu podziękować. Jak ktoś nas zaprasza na spontanie na kawę, to nigdy przenigdy nie można się zgodzić, bo to kłopot. Jak my z kolei kogoś zapraszamy, to musimy się upewnić, że nasze mieszkanie lśni i mamy coś słodkiego do kawy. Skutkuje to tym, że każda wizyta to u mnie mega stres i nerwy.
      • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 15:06
        Straszne. Współczuję. Spotykałam na swojej drodze ofiary takiego wychowania i niestety, czasami są one równie męczące, co te panny, które zostały wychowane jak księżniczki.
        Mam nadzieję, że udaje ci zwalczać w sobie te szkodliwe odruchy i jak cię ktoś teraz zaprasza na kawę, to jednak idziesz?
        • zimnolistna Re: Oczywistości 15.01.22, 19:39
          Nauczyłam się z wiekiem, ale robotę zrobiła psychoterapia.smile
      • alina460 Re: Oczywistości 15.01.22, 15:29
        A ja długo nie wiedziałam, że za płot (ogrodzenie domu) trzeba zapłacić, że trzeba go kupić. Płoty są wszędzie i zawsze, ale żeby za nie płacić? Zostałam oświecona przez znajomą i długo nie mogłam wyjść szoku, że musi wydać 10 tys. na coś takiego jak płot (jakieś 20 lat temu).
      • 35wcieniu Re: Oczywistości 15.01.22, 16:38
        Ale jakim cudem w takim wychowaniu nie wiedziałaś że można komuś robić kłopot?
        • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 17:11
          35wcieniu napisał(a):

          > Ale jakim cudem w takim wychowaniu nie wiedziałaś że można komuś robić kłopot?

          Jej chyba chodziło o to, że nie wiedziała, że można przyjąć zaproszenie na kawę i komuś tego okropnego kłopotu narobić - i świat się nie zawali i wszystko będzie OK. Myślała, że absolutnie, nigdy, w żadnych okolicznościach nie wolno.
      • daniela34 Re: Oczywistości 15.01.22, 17:23
        Jest jeszcze bardziej pokręcona wersja tego wychowania w duchu: "nie robić nikomu kłopotu."
        Ta to jest i tak pikuś dla otoczenia, choć dla wychowywanego pewnie nie. Otóż są osoby, które wpadają właśnie bez uprzedzenia "żebyś sobie nie robiła kłopotu." Przyjadą bez uprzedzenia 300 kilometrów, wpadną bez uprzedzenia kiedy właśnie po uszy siedzisz w papierkowej robocie w domu. Bo gdyby uprzedziły to byś nie daj Boże odkurzyła albo coś przygotowała, a to BYŁBY KŁOPOT. Skutek: gość staje u drzwi twoich kiedy masz na sobie uwalony czekoladą fartuch, drzwi wejściowe od środka blokuje ociosywana właśnie toporkiem choinka, a wszystkie powierzchnie zdatne do siedzenia w domu blokują ciastka w fazie produkcji. I jeszcze mówi, że nie dzwonil wcześniej, żebyś sobie nie robiła kłopotu.
        Mam alergię na ten zwrot w każdej jego wersji.
        • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 17:28
          Albo hipokryzja, albo szczyt głupoty. Jakby naprawdę nie chcieli robić kłopotu, to by powiedzieli - jutro będziemy w twoim mieście i zapraszamy cię na kawę do tego a tego lokalu, jeśli oczywiście masz czas.
          • daniela34 Re: Oczywistości 15.01.22, 17:36
            Nawet nie hipokryzja. Taka pokręcona wersja grzeczności, ten sam typ, który nie wejdzie i nie usiądzie mimo zaproszenia, ale będzie Cię pół godziny trzymał przy drzwiach. Dlatego mam alergię na zwrot "nie chcę ci robić kłopotu." Chyba kiedyś tu formułowałam spel: zrób, zróbże mi kłopot, powiedz, że przyjdziesz a ja cię ugoszczę chlebem, solą, kawą, ulubionym gatunkiem herbaty i jeszcze podam ciasto z uwzględnieniem twojej diety, alergii, sympatii i antypatii żywieniowych oraz faz księżyca. Poświęcę ci całe oceany czasu i 100% mojej uwagi i nawet okiem nie mrugnę jak się zasiedzisz. Tylko zrób mi kłopot. Albowiem nikt nie robi tyle kłopotu ile ludzie, którzy nie chcą sprawiać kłopotu."
            • hiacynta.bukiet123 Re: Oczywistości 15.01.22, 18:30
              Moja babcia taka była, no wypisz wymaluj. Nie zapowie się, bo nie chce robić kłopotu. 😆 Co gorsza, ona potrafiła jeszcze w drodze narobić mi nadziei, że po przyjeździe do cioci Irenki będę się bawić z kuzynkami, a na miejscu zonk, bo kuzynek nie było. Efekt to wk.rwieni (jak podejrzewam) niespodziewanymi gośćmi ciocia i wujek oraz zawiedziona i płacząca ja. A można było zadzwonić jak człowiek i się umówić, ale nieee, bo "kłopot". 🤦‍♀️
            • la_felicja Re: Oczywistości 15.01.22, 19:55
              daniela34 napisała:

              Albowiem nikt nie
              > robi tyle kłopotu ile ludzie, którzy nie chcą sprawiać kłopotu."

              To powinno wejść do kanonu złotych myśli. Bardzo prawdziwe.
              Na szczęście, ten rodzaj grzeczności chyba już odchodzi do lamusa.
            • kaki11 Re: Oczywistości 15.01.22, 22:23
              daniela34 napisała:

              > ." Chyba ki
              > edyś tu formułowałam spel: zrób, zróbże mi kłopot, powiedz, że przyjdziesz a j
              > a cię ugoszczę chlebem, solą, kawą, ulubionym gatunkiem herbaty i jeszcze poda
              > m ciasto z uwzględnieniem twojej diety, alergii, sympatii i antypatii żywieniow
              > ych oraz faz księżyca. Poświęcę ci całe oceany czasu i 100% mojej uwagi i nawe
              > t okiem nie mrugnę jak się zasiedzisz. Tylko zrób mi kłopot. Albowiem nikt nie
              > robi tyle kłopotu ile ludzie, którzy nie chcą sprawiać kłopotu."

              Genialne big_grin
            • m_incubo Re: Oczywistości 19.01.22, 07:34
              Tak! To ten sam typ, któremu trzeba trzy razy proponować herbatę i cztery razy ciasto, bo w jego mniemaniu grzecznie jest najpierw co najmniej dwa razy odmówić, żeby nie robić kłopotu 🤦‍♀️
              • daniela34 Re: Oczywistości 19.01.22, 12:15
                m_incubo napisała:

                > Tak! To ten sam typ, któremu trzeba trzy razy proponować herbatę i cztery razy
                > ciasto, bo w jego mniemaniu grzecznie jest najpierw co najmniej dwa razy odmówi
                > ć, żeby nie robić kłopotu 🤦‍♀️
                >

                No i ten typ u mnie będzie siedział głodny i o suchym pysku, bo ja zaproponuję raz, dla pewności zapytam jeszcze: "A może jednak?" i potem uznam, że dorosły człowiek wie co mówi. Jak nie chce, to nie chce, niegrzecznie jest namawiać smile smile smile
                • morekac Re: Oczywistości 19.01.22, 12:38
                  A potem napisze, że mało wykwintnie było!
                  • daniela34 Re: Oczywistości 19.01.22, 12:39
                    Nawet mielonki nie podała...

                    smile smile smile
    • zwyczajnamatka Re: Oczywistości 15.01.22, 15:52
      Jako osoba od zawsze mieszkająca w domu bardzo długo nie wiedziałam, że mieszkając w bloku płaci się czynsz. Nawet będąc na studiach w innym mieście tego nie wiedziałam. Wynajmowałysmy z dziewczynami mieszkanie w kamienicy i oczywiste było dla mnie płacenie czynszu właścicielowi. Pamiętam, że byłam bardzo ,bulwersowała, kiedy dowiedziałam się, że nawet mając swoje własne, kupione za pieniądze mieszkanie w bloku trzeba jeszcze dodatkowo płacić jakiś czynsz! W głowie mi się nie mieściło, pamiętam jak mówiłam - ale ja już zapłaciłam za to mieszkanie! Po studiach już byłam big_grin
      • nuclearwinter Re: Oczywistości 15.01.22, 16:19
        Haha przypomniałaś mi, że ja też tak kiedyś myślałam big_grin Czynsz to mi się kojarzył, jako coś co się płaci właścicielowi mieszkania, gdy się wynajmuje a nie - masz swoje własne mieszkanie i jeszcze za nie płacić, znowu i znowu?? 🙈
        • lella_two Re: Oczywistości 15.01.22, 18:11
          Mnie do tej pory nie mieści się w głowie, że płacę za własny dom🙄
        • 1matka-polka Re: Oczywistości 15.01.22, 20:23
          "masz swoje własne mieszkanie i jeszcze za nie płacić, znowu i znowu?? 🙈"

          Dziwne, c' nie...
    • default Re: Oczywistości 15.01.22, 16:24
      Mnie zawsze zadziwia, jak wiele osób jest przekonanych, że sarna to samica jelenia.
      A ostatnio moja sąsiadka opowiadała mi, jak to spotkała jelenie na łące. Mówię, że tu nie ma jeleni, że to były sarny. A ona z uporem: "jelenie, bo miały rogi". Nosz.....😑
      • andaba Re: Oczywistości 15.01.22, 16:31
        Z przyrodniczych - całkiem sporo ludzi nie wi, że modrzewie tracą igły. Widząc zimą modrzewia stwierdzają, że trzeba go wyciąć, bo usechł.

        W ogóle strasznie mnie dziwi, jak dorośli ludzie nie odróżniają najbardziej popularnych ptaków, drzew itp.
        • default Re: Oczywistości 15.01.22, 19:57
          andaba napisała
          >
          > W ogóle strasznie mnie dziwi, jak dorośli ludzie nie odróżniają najbardziej pop
          > ularnych ptaków, drzew itp.

          Tak, mnie też to dziwi. Mam koleżankę, skądinąd bardzo inteligentna i bystra osoba, a potrafi zadać takie pytanie o nazwę rośliny, drzewa, czy ptaka, że trudno mi uwierzyć, że pyta poważnie. Kiedyś się zgadało o gawronach, coś tam jej opowiadałam o nich, a ona się pyta jak wygląda gawron. To jej pokazałam. Ach, a to nie wrona ? Nie, wrona wygląda tak. I dalej okazało się, że dla niej gawron, wrona, kruk, kawka - to na jedno wychodzi. I nie mogła się nadziwić, jak ja odróżniam te ptaki. Przecież są prawie identyczne 😀
          • memphis90 Re: Oczywistości 15.01.22, 21:17
            Może nigdy nie widziała... Ja dopiero rok temu pierwszy raz zobaczyłam kruka na żywo, tj tak myślę, że to musiał być kruk, bo był olbrzymi... Gawron i wrona podobne.

            Moje dziecko z kolei zauważyło ostatnio "orła" w ogrodzie... Podejrzewam,że to jakaś pustułka albo myszolow, ale dla młodego pazury + dziób drapiezcy = orzeł.
            • default Re: Oczywistości 15.01.22, 21:25
              No kruka mogła nie widzieć, ale wron i kawek (a zimą gawronów) jest w Warszawie mnóstwo.
      • mama-ola Re: Oczywistości 15.01.22, 16:34
        Ja też się tego dowiedziałam jako dorosła osoba smile Sarna jest rodzaju żeńskiego, a jeleń męskiego, to było oczywiste. Zresztą do tej pory, gdy spotykam w lesie sarnę, odruchowo myślę o niej, że to samica.
        • andaba Re: Oczywistości 15.01.22, 16:35
          Bo to jest samica.
          • default Re: Oczywistości 15.01.22, 16:40
            Albo samiec 🙂 czyli kozioł.
            • andaba Re: Oczywistości 15.01.22, 17:03
              Nikt na koziołka nie mówi sarna, choć ogólnie to sarny smile
              • default Re: Oczywistości 15.01.22, 19:27
                Czemu nikt ? Ja mówię. Powiem: widziałam kilka saren, a nie : widziałam sarny i koziołka.
        • sunheart Re: Oczywistości 15.01.22, 22:06
          Ja lepiej:
          Długo myślałam, że samiec to koń, a samica... krowa 🙈🙈🙈
          • default Re: Oczywistości 15.01.22, 22:45
            No, nieźle 😳
            Ale pociesz się, że dla wielu ludzi "krowa" to nazwa gatunku - jak pies, koń, słoń itd.
            🙂
      • memphis90 Re: Oczywistości 15.01.22, 21:10
        Ja się dowiedziałam, że bąk to trzmiel. A mucha końska/giez to bąk. Nadal nie wiem, czym w takim razie jest giez - pewnie to cos, co wygląda jak biedronka...
        • huang_he Re: Oczywistości 15.01.22, 21:32
          Nieee!
          Mucha końska/giez to jusznica deszczowa. Koszmarne cholerstwo, mozna po jej ugryzieniu wylądowac w szpitalu.
        • default Re: Oczywistości 15.01.22, 21:32
          Trzmiel jest nazywany bąkiem potocznie.
          Bąk bydlęcy należy do innej rodziny (bąkowatych), a giez do jeszcze innej (gzowatych).
          • krwawy.lolo Re: Oczywistości 15.01.22, 21:40
            Fakt, trzmiel jest Guciem mechatym dobrotliwym.
            Bąk, ergo ślepak, giez ... czy jak ta gadzina się nie nazywa, przeszkadza. Szczególnie w kaszaniu i pływaniu we wodzie.
        • geigo Re: Oczywistości 16.01.22, 12:28
          No to dla jasności - trzmiele to błonkówki, mają 2 pary skrzydeł, należą do rodziny pszczołowatych. Bąki i gzy to osobne rodziny w rzędzie muchówek (1 para skrzydeł); bąki (Tabanidae) są krwiopijne (i tak jak w przypadku komarów, kąsają tylko samice), gzy (Oestridae) nie mają narządów gębowych, więc nie mogą ugryźć (są za to jako larwy pasożytami różnych ssaków kopytnych).

          I z obrazkami:
          insektarium.net/diptera-2/tabanidae-bakowate/
          insektarium.net/diptera-2/oestridae-gzowate/
    • pingus Re: Oczywistości 15.01.22, 17:44
      Że trzeba myć jajka (od kury), że z cebuli rośnie szczypiorek, że pomidorową można zrobić z koncentratu pomidorowego - znajomi nie wiedzieli...
      • memphis90 Re: Oczywistości 15.01.22, 21:22
        Szczypiorek nie rośnie z cebuli. Z cebuli masz szczypior. Szczypiorek to zupełnie inna roślina, będąca byliną.
    • heca7 Re: Oczywistości 15.01.22, 18:00
      Jeden z naszych lokatorów spał na gołym materacu. Jeszcze coś na niego wylał.
    • strumien_swiadomosci Re: Oczywistości 15.01.22, 18:36
      Moja mama zmarła jak miałam 15 lat. Zostałam sama z ojcem marynarzem-alkoholikiem, który zdecydowanie więcej przeszkadzał niż pomagał wink
      Wcześniej byłam typową nastolatką, która migała się od prac domowych. Potrafiłam oczywiście coś tam ugotować, obrać ziemniaki, sprzątałam regularnie swój pokój, ale okazało się, że zaplanowanie posiłków na cały tydzień (w warunkach bardzo skąpego budżetu), zrobienie zakupów, tak aby wszystko było świeże a jedzenie się nie marnowało i jeszcze ugotowanie...to coś zupełnie innego, niż realizowanie pojedynczych zadań w kuchni wink
      Do tego dochodziły częste przeprowadzki, kiedy wchodziło się do pustego mieszkania, szorowało i wyprowadzało z niego zanim zarosło wink
      W związku z tym o wielu rzeczach dowiadywałam się później, w dorosłości. Rosół ugotowałam pierwszy raz jako matka dzieciom, wcześniej praktykowałam zupy w stylu kostka+mrożonka. Nie wiedziałam o tym, że lodówkę się myje w środku a o tym, jak często zmieniać pościel wyczytałam na ematce wink
    • marianna211272 Re: Oczywistości 15.01.22, 18:41
      ja z obrzydliwych i wstydze sie po latach ale tu sie przyznam.Gdy dostalam pierwszy okres nie powiedzialam mamie.Z mama o wstydliwych sprawach nie rozmawialam ,mama nie wiedziala jak sie zachowac wprowadzalam ja w zaklopotanie.Sama wiec sie przygotowalam na ten moment w madre ksiazce napisali ,ze nie mozna sie kapac .Wiem teraz ze chodzilo im zapewne o wylegiwanie sie w goracej wodzie w wannie ja w tamtym okresue zrozumialam to doslownie ze mam sie nie podmywac.Szczesliwie wytrzymalam 1 dzien pieklo mnie wszystko niemozliwie i stwierdzilam pal szesc ich madrosci ja sie musze umyc .Zastanawiam sie jakby sie skonczylo gdybym swoj plan zrealizowala do konca i podmyla sie np po 4 dniach
      • alpepe Re: Oczywistości 15.01.22, 19:24
        Nie, im chodziło o to, że jest zimno w pomieszczeniu, a kobieta krwawiąca ma obniżoną odporność, więc takie nadmierne mycie może spowodować chorobę. To nawet nie chodziło o żadne wylegiwanie się w gorącej wodzie i śmierć z wykrwawienia. Oczywiście prawda dawno nieaktualna w dzisiejszych przeciętnych warunkach.
        • default Re: Oczywistości 15.01.22, 19:43
          To mi przypomina (z tym chłodem po kąpieli) żelazną zasadę mojej mamy - że po kąpieli nie wolno już wyjść z domu, a najlepiej od razu położyć się do łóżka. To samo z myciem głowy. Dopiero jako nastolatka się zbuntowałam, ale miałam to tak silnie wpojone, że jeszcze długi czas kąpiąc się rano czy w ciągu dnia przed wyjściem z domu , miałam poczucie, że robię coś szalenie ryzykownego i niezdrowego 🙂
          • mama-ola Re: Oczywistości 15.01.22, 19:56
            Jeśli chodzi o mnie, to ta zasada obowiązuje. Jeśli umyję włosy rano i nawet wysuszę głowę suszarką, to i tak się przeziębię. Dlatego staram się tego nie robić. Synom nie mogę przetłumaczyć, udają, że widzą związku, że przesadzam. Ale prawda jest taka, że przeziębienia ich cieszą, bo nie muszą iść do szkoły.
            • kamin Re: Oczywistości 15.01.22, 21:07
              Wiesz, ale większość ludzi się nie przeziębia po porannym prysznicu z myciem głowy. Może synowie niech robią po swojemu?
              • memphis90 Re: Oczywistości 15.01.22, 21:25
                Jako dzieciak potrafiłam stać boso na zamarznietym tarasie, po kąpieli, z mokrą głową. Guzik - nawet kataru nigdy nie miałam, a zawsze tak zazdrościłam tym, którzy mogą chorować i poleżeć sobie kilka dni w łóżku....
                • hiacynta.bukiet123 Re: Oczywistości 16.01.22, 07:48
                  Ja tak samo. Wystawałam zimą w otwartym oknie z mokrym łbem, bo zazdrościłam innym dodatkowego wolnego z powodu choroby i nic to nie dawało. Ani kataru, ani kaszlu, no nic. Często kończyłam rok szkolny z nagrodą za 109% frekwencji. 🤦‍♀️
                  • morekac Re: Oczywistości 16.01.22, 09:59
                    Ile tej frekwencji miałaś?🧐
                    • hiacynta.bukiet123 Re: Oczywistości 16.01.22, 10:34
                      100%. 😅
                    • czerwonylucjan Re: Oczywistości 16.01.22, 11:15
                      Moze przychodzila w wolne
                      • memphis90 Re: Oczywistości 16.01.22, 12:26
                        Jak policzy się z kółkami zainteresowań (wówczas darmowymi), to i 109% może wyjść...
            • szmytka1 Re: Oczywistości 19.01.22, 10:54
              ja też tak mam niestety
      • kaki11 Re: Oczywistości 15.01.22, 22:34
        Prawdę mówiąc nie bardzo dziwi mnie to, że pojawiło się takie zalecenie. Nawet kiedy ja byłam w takim okresie nastolatki i około pierwszych miesiączek (a było to raptem z 15 lat temu) dość często czytałam w jakichś gazetach dla nastolatek czy chyba nawet w broszurkach ze szkoły, że jest to od dawna powielany mit i jednak myć się należy. Tylko skoro było to wtedy tak często dementowane, to domyślam się, że kiedyś to założenie musiało faktycznie być bardzo popularne (jak, kiedy i dlaczego, nie wiem)
      • konsta-is-me Re: Oczywistości 15.01.22, 22:42
        Jak byłam wczesna nastolatka , nie wiem czy były podpaski wtedy w sklepach, był przełom lat 80/90- tych.
        W każdym razie moja mama nigdy ich nie kupowała, a mi kazala używać waty.
        I dopiero po wielu , wielu latach dowiedziałam się że te watę należy owinąć ligniną.
        A nie wkładać bezpośrednio do majtek.
        Szczęśliwie w międzyczasie podpaski już się pojawiły, ale ta walkę z posklejana wata (sorry za obrzydliwości) pamiętam do dziś .
    • alpepe Re: Oczywistości 15.01.22, 19:25
      Z oczywistości to oczywiście Szczecin, który ma port, ale nie leży nad morzem. Niby wiedziałam, ale dla mnie miasto portowe równa się miasto nad morzem, oczywiście błędny skrót myślowy.
      • gulcia77 Re: Oczywistości 15.01.22, 21:53
        Gliwice też mają port. 😉
    • alpepe Re: Oczywistości 15.01.22, 19:28
      Ani mój przyjaciel ani moja sprzątaczka nie wiedzieli, że worki do odkurzacza mają wbudowane zasłony, którymi się zasłania otwór, by nic nie wyleciało. Mój przyjaciel dziś to odkrył. Najlepsze, że on używa tego samego typu worków do odkurzacza od wielu lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka