17.01.22, 16:31
Czy da się pogodzić studia dzienne na wydziale chemii z pracą zawodową? Pytam, bo syn aktualnie uczeń 4 klasy technikum chemicznego, właśnie dostał ofertę pracy zgodną ze swoim wykształceniem. Firma panstwowa, w której wcześniej miał praktyki zawodowe.
Na pewno jest zainteresowany pracą od maja do września włącznie, pytanie tylko, co dalej. Nie ukrywam, ze doradziłam mu, że na chwilę obecną priorytetem dla niego jest dostanie się na studia i ich ukończenie (w czym jesteśmy zresztą zgodni), tak więc, jeżeli wykłady/laboratoria ulożone bedzie miał w sposób uniemożliwiający taka pracę na pełnym etacie, to powinien zawczasu poinformować pracodawcę i zrezygnować, chyba że istnieje możliwość zatrudnienia go na część etatu.
Zastanawiam się jednak, czy da się jakoś pogodzić choćby tą część etatu z pracą tak, by nie wylecieć po pierwszym roku studiów i czy w ogóle potencjalny pracodawca jest gotów na taką wspólpracę. Co myślą e-matki?
Obserwuj wątek
    • huang_he Re: Rozkmina 17.01.22, 16:41
      OMG
      Moim zdaniem nie ma co się nawet zastanawiać. Priorytetem nie są studia same w sobie. Priorytetem jest praca po nich.
      Pracodawcy zgadzają się w tej chwili na mnóstwo rzeczy, potrafią być bardzo elastyczni. Nie wiem, jak w tej konkretnej, ale z opowieści z różnych korpo - sporo ludzi studiuje dziennie i chodzi normalnie do pracy, tylko rozkłada to po jakichś dziwnych godzinach. Moja firma też zatrudnia studentów - ech, te wykłady w kieszeniach (tak wyglądały studia w ciągu ostatnich dwóch lat "Przepraszam na chwilkę, tylko zaloguję się na kolejne zajęcia")
      • little_fish Re: Rozkmina 17.01.22, 16:44
        Na chemii to chyba jednak jest sporo zajęć laboratoryjnych, których nie da się opękać telefonem w kieszeni.
        • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 16:46
          little_fish napisała:

          > Na chemii to chyba jednak jest sporo zajęć laboratoryjnych, których nie da się
          > opękać telefonem w kieszeni.

          No właśnie! Syn o tym mówił.
          • little_fish Re: Rozkmina 17.01.22, 16:50
            Dawni to było co prawda, ale miałam znajomych studiujących dziennie chemię. No z pracą na etat raczej się tego pogodzić nie dało. Chyba, żeby ktoś pracował na nocki. Cholera wie jak będą wyglądać studia od października, może część (wykłady) będzie zdalnie. Ale trudno przewidzieć jak będzie wyglądał plan zajęć i jakie będą możliwości ruchu w tym zakresie. Pół etatu, może... Choć też nie wiem, czy na pierwszym roku się da. To zależy też od miejsca pracy i jego elastyczności.
          • pade Re: Rozkmina 17.01.22, 17:26
            Skończyłam dzienną chemię na politechnice i dopiero na 4 roku udało mi się tak ułożyć plan, że miałam jeden dzień wolny w tygodniu.
            Pomijając fakt, że laborki i ćwiczenia są obowiązkowe, to różnie bywa z grafikiem. Nie zawsze da się wszystko upchnąć do południa.
            Poza tym, pierwsze dwa lata to przede wszystkim matma (analiza, algebra i inne takie), fizyka i chemia fizyczna i tu naprawdę trzeba zakuwać.
            Chyba, że syn chce iść na uniwerek to może tam jest inaczej. Zresztą, tyle lat minęło, że pewnie zmiany są dużesmile
    • nuka_2 Re: Rozkmina 17.01.22, 16:44
      Pewnie odezwą się emamy, które chemię studiowały i/lub pracują na takich wydziałach i napiszą dokładniej. Wg mnie mało realne jest połączenie studiów dziennych na takim kierunku na pierwszych latach studiów z jednocześną pracą na etat. Jest dużo ćwiczeń, laboratoriów. Mam krewnego, mającego zajęcia na wyższych latach chemii na Politechnice i mówił, ze sporo osób nie daje rady pogodzić pracy i nauki i w końcu nie piszą pracy dyplomowej, (to wymaga spędzenia sporo czasu w laboratorium)
      • nuka_2 Re: Rozkmina 17.01.22, 16:54
        Kojarzę ze kilka emam jest po chemii i wydaje mi się ze co najmniej jedna pracuje gdzieś na Wydziale Chemii albo jakimś pokrewnym. Najlepiej jak one się wypowiedzą. Łączenie studiowania chemii z pracą a jakiś nauk humanistycznych czy ekonomicznych z pracą jest jednak zupełnie czyms innym.
    • primula.alpicola Re: Rozkmina 17.01.22, 16:46
      Ależ oczywiście, to świetna okazja na zdobycie doświadczenia, kontaktów, itp.
    • mak_z_figa Re: Rozkmina 17.01.22, 16:48
      U mnie w firmie pracują studenci na część etatu. Ilość godzin zależy od ich planów zajęć. Tylko, że to zazwyczaj są osoby na ostatnim roku, które zostały po wakacyjnych praktykach. Było kilka osób, które zrezygnowały po jakimś czasie, bo ciężko było im pogodzić studia z pracą. No i pytanie, czy pracodawca bierze pod uwagę część etatu, bo to też różnie wygląda
      • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 16:53
        mak_z_figa napisał(a):

        > No i pytanie, czy pracodawca bierze po
        > d uwagę część etatu, bo to też różnie wygląda

        Tak, ten pracodawca bierze pod uwagę część etatu i jeżeli by się dogadali, to od października chyba taka opcja byłaby najsensowniejsza. Od maja do października syn jest w stanie pociągnąć cały etat, bez problemu, no może z kilkoma dniami wolnymi na napisanie matury.
    • joyce_byers Re: Rozkmina 17.01.22, 16:53
      Po wydziale chemii to sobie można potem zasilić grono bezrobotnych niestety. Dlatego jeżeli mógłby ugrać coś z pracodawcą to jak najbardziej łączyć jedno z drugim. Może w wymiarze pół etatowym?
    • hrabina_niczyja Re: Rozkmina 17.01.22, 16:53
      Niech idzie na rozmowę do firmy. Wtedy sobie porozmawiają i będzie miał jasność. Teraz to wróżenie z fusów.
    • extereso Re: Rozkmina 17.01.22, 17:07
      Moja przyjaciółka pracuje na wydziale chemii. Z tego co opowiada, to chyba da się najwyżej z cząstką etatu. Patrzę na jej środowisko ze studiów, wszystkie koleżanki ( poza moją) odnalazły się w przemyśle, teraz też wyjeżdżali na stałe zagranicę znajomi, bez żadnego problemu ze znalezieniem pracy.
      • nuka_2 Re: Rozkmina 17.01.22, 17:19
        Wśród absolwentów, którzy pisali pracę magisterską na Wydziale Chemii u mojego krewnego, tez żadnych problemów z pracą. Część pracuje na różnych uczelniach na całym świecie, część w przemyśle, firmach farmaceutycznych, w renomowanych LO.
        • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 17:25
          nuka_2 napisała:

          > Wśród absolwentów, którzy pisali pracę magisterską na Wydziale Chemii u mojego
          > krewnego, tez żadnych problemów z pracą. Część pracuje na różnych uczelniach na
          > całym świecie, część w przemyśle, firmach farmaceutycznych, w renomowanych LO.
          >

          No właśnie biorąc pod uwagę, że w przypadku syna to praca go znalazła, choć jeszcze nawet studiów nie zaczął, to po skończeniu studiów kierunkowych nie powinno być aż tak źle😅
        • little_fish Re: Rozkmina 17.01.22, 17:26
          No bo na logikę - skoro firma chce zatrudnić absolwenta technikum, to nie widzę powodu, dla którego mgr chemii miałby mieć problem z zatrudnieniem
    • pyza-wedrowniczka Re: Rozkmina 17.01.22, 17:24
      To zależy, jak bardzo elastyczny jest pracodawca i jak bardzo można sobie pozwolić na "wpadanie" do pracy. Jeśli jest możliwość np. pracowania 12 godzin w tygodniu w mocno rozstrzelonym trybie, to pewnie się da. Ale każda praca ma innych charakter i inne potrzeby.

      Ile godzin jest na chemii na 1 roku?
      Na pewno odradzałabym taki pomysł, że syn będzie pracował i omijał przez pracę nieobowiązkowe wykłady. Bo potem podczas sesji może się okazać, że będzie słabo.

      Ale dla mnie chemia to studia, które jawią mi się jako bardzo ciężkie, wymagające dużo nauki w domu.
      Zawsze może spróbować i powiedzieć po 2 miesiącach (lub nawet jak zobaczy plan we wrześniu i się okaże jakiś beznadziejny), że niestety nie pogodzi tego ze studiami.
      • pade Re: Rozkmina 17.01.22, 17:28
        To prawda, to nie są łatwe studia. U mnie sporo osób odpadało po pierwszym roku. I to nie ze względu na chemię, bo była tylko organiczna i nieorganiczna, a z powodu matmy i fizyki.
        • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 17:35
          pade napisała:

          > To prawda, to nie są łatwe studia. U mnie sporo osób odpadało po pierwszym roku
          > . I to nie ze względu na chemię, bo była tylko organiczna i nieorganiczna, a z
          > powodu matmy i fizyki.
          >
          O tym też syn mówił! Geniusz normalnie🙈
      • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 17:34
        pyza-wedrowniczka napisała:

        > To zależy, jak bardzo elastyczny jest pracodawca i jak bardzo można sobie pozwo
        > lić na "wpadanie" do pracy. Jeśli jest możliwość np. pracowania 12 godzin w tyg
        > odniu w mocno rozstrzelonym trybie, to pewnie się da. Ale każda praca ma innych
        > charakter i inne potrzeby.
        >
        > Ile godzin jest na chemii na 1 roku?

        No właśnie tego nie wiem.

        > Na pewno odradzałabym taki pomysł, że syn będzie pracował i omijał przez pracę
        > nieobowiązkowe wykłady. Bo potem podczas sesji może się okazać, że będzie słabo
        > .
        >Zgadzam się, tak mu zresztą powiedziałam.

        > Ale dla mnie chemia to studia, które jawią mi się jako bardzo ciężkie, wymagają
        > ce dużo nauki w domu.

        > Zawsze może spróbować i powiedzieć po 2 miesiącach (lub nawet jak zobaczy plan
        > we wrześniu i się okaże jakiś beznadziejny), że niestety nie pogodzi tego ze st
        > udiami.

        To właśnie kwestia ustalenia warunków z potencjalnym pracodawcą. Uważam, że akurat w tym przypadku to przede wszystkim syn powinien jasno sprecyzować warunki zatrudnienia i określić swoje możliwości. Natomiast od pracodawcy zależeć bedzie, czy na te warunki się zgodzi czy też nie.
        • extereso Re: Rozkmina 17.01.22, 17:37
          Widzisz, jaki geniusz Ci wyrósł! Ale ile się namartwiłaś, to Twoje smile
          • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 18:14
            extereso napisała:

            > Widzisz, jaki geniusz Ci wyrósł! Ale ile się namartwiłaś, to Twoje smile

            Bo on tylko „gada” z sensem. Nie chcesz wiedzieć jak się uczy, no ale jak kiedyś tu pisałam, nie chcę mu podcinać skrzydełek, bo potem będzie, że matka go niedowartościowywała🙈 Skupiam się więc na pojęciu „geniusz”, tak mi łatwiej przetrwać😂
            • extereso Re: Rozkmina 17.01.22, 19:50
              👍 tak trzymać! Chłopcy są z innej czasoprzestrzeni, więc wiem o czym piszeszsmile
    • lumeria Re: Rozkmina 17.01.22, 17:41
      Jesli syn tylko po technikum chemicznym i praktykach dostaje ofertę pracy, to po osiągnięciu dobrych rezultatów na studiach i dobrych praktykach będzie miał tej pracy do wyboru.

      Odradzałabym prace na pierwszym i nawet drugim roku, w kolejnych latach nadal stawiałabym bardziej na strategiczne praktyki by wspierać rozwój zawodowy niż na wiązanie sie z jednym pracodawcą.

    • bei Re: Rozkmina 17.01.22, 17:41
      Jeśli pracodawca chce Go widzieć po technikum, to po studiach powinien jeszcze chętniej chcieć Go zatrudnić. Pierwsze studia, a dorabianie gdy będzie sobie świetnie radzić na uczelni.
    • b.bujak Re: Rozkmina 17.01.22, 19:19
      saszanasza napisała:

      > Czy da się pogodzić studia dzienne na wydziale chemii z pracą zawodową?

      słabo to widzę;
      a już na pewno nie etat w stałych godzinach od - do;

      na mojej uczelni bywały dni, kiedy plan miałam rozrzucony od wczesnego poranka do wieczora - w drugiej połowie studiów kręciłam jakieś swoje interesy ale na własnych zasadach;
      praca laboratoryjna wymaga spokoju, czasu, skupienia

      jakie są powody, zeby pakować to dziecko w taki galop nauka - praca?
      może to jest dobry przykład, żeby pokazać dziecku sztukę dokonywania wyboru;
      • nuka_2 Re: Rozkmina 17.01.22, 19:37
        b.bujak mądrze to napisałaś🙂
      • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 19:45
        b.bujak napisała:

        > saszanasza napisała:
        >
        > > Czy da się pogodzić studia dzienne na wydziale chemii z pracą zawodową?
        >
        > słabo to widzę;
        > a już na pewno nie etat w stałych godzinach od - do;
        >
        > na mojej uczelni bywały dni, kiedy plan miałam rozrzucony od wczesnego poranka
        > do wieczora - w drugiej połowie studiów kręciłam jakieś swoje interesy ale na w
        > łasnych zasadach;
        > praca laboratoryjna wymaga spokoju, czasu, skupienia
        >
        > jakie są powody, zeby pakować to dziecko w taki galop nauka - praca?

        nie ma powodów. syn samodzielnie rozważał taką opcję, bo „ma kolegów” którzy pracują i studiują, więc pomyślał, że on też tak może😉

        > może to jest dobry przykład, żeby pokazać dziecku sztukę dokonywania wyboru;
        >
        dlatego właśnie, że nie do końca przekonuje mnie takie rozwiązanie, postanowiłam poradzić się osób, które być może mają większe doświadczenie niż my obydwoje. Ja nigdy nie studiowałam, a syn jeszcze nie podjął studiów, o pracy zawodowej nie wspomnę, więc trudno nam oszacować jego możliwości inaczej, niż opierając się na doświadczeniu innych😉 Generalnie popieram jego pomysł, by jeśli będzie taka możliwość, podjął pracę od maja do września włącznie. Bazując na odpowiedziach ematek, jeśli dostanie się na studia, to niech się skupi na nauce przede wszystkim, nawet jeśli wiązałoby się to z rezygnacją z pracy.
        • b.bujak Re: Rozkmina 17.01.22, 20:08
          saszanasza napisała:

          > nie ma powodów. syn samodzielnie rozważał taką opcję, bo „ma kolegów” którzy p
          > racują i studiują, więc pomyślał, że on też tak może😉

          wygląda na to, że żaden z tych kolegów nie studiuje chemii smile

          tak, jak juz napisałam - za moich czasów i na mojej uczelni - to były czasochłonne studia a w dodatku planowanie tego czasu było mało elastyczne - i to jest główna trudność, przez ktorą trudno bylo pogodzić te studia z inną działalnością - nie chodzi o samą ilość nauki - to kwestia podejścia, zdolności itp - po prostu jak masz w planie laboratorium w godzinach 11 - 15 to za wiele nie zwojujesz - niby tylko bulba ci coś w kolbie, ale trzeba zachować ciąglą przytomność ciała i umysłu - to nie rosól, który gotujesz co niedzielę i wiesz, co się może zdarzyć.... jak coś bulba w kolbie to myslisz o tym, co bulba albo najwyżej masz pod ręką podrecznik i rozwijasz wiedzę z tego, co w danym momencie robisz w laboratorium;
          do tego oczywiście porcja "normalnej" nauki nad książkami...

          czy syn wie, co chce robić zawodowo? czy ta praca jest w ogóle tym, co on by chciał ?
          • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 20:49
            b.bujak napisała:

            > saszanasza napisała:
            >
            > > nie ma powodów. syn samodzielnie rozważał taką opcję, bo „ma kolegów” kt
            > órzy p
            > > racują i studiują, więc pomyślał, że on też tak może😉
            >
            > wygląda na to, że żaden z tych kolegów nie studiuje chemii smile

            No właśnie nie studiuje, masz rację😉 Dlatego robię research wśród ematek chemiczek🙈
            >
            >
            >
            > czy syn wie, co chce robić zawodowo? czy ta praca jest w ogóle tym, co on by ch
            > ciał ?
            >

            Nie, nie ma pojęcia co chce robić zawodowo, ale za to ile to ja się nasłuchałam, ile on chce zarabiać!😂😂🤣
            Ale tak na poważnie, ta praca na pewno nie byłaby dla niego spełnieniem ambicji zawodowych, natomiast jest to dobra praca na wejście w rynek pracy. Malo dochodowa ale i niezbyt absorbująca i skomplikowana.
            • b.bujak Re: Rozkmina 17.01.22, 21:44
              saszanasza napisała:

              > jest to dobra praca na wejście w rynek pracy.

              też tak myślałam biorąc robotę na uczelni smile
              a potem na rozmowach w fabrykach słyszałam, że tam to się ludzie opierdzielają i prawdziwej roboty nie uczą... teraz wiem, że mieli rację wink
              dlatego zapytałam wcześniej, czy syn wie mniej więcej co by chciał w życiu zawodowym robić - czasem nie wiadomo, co jest atutem, co obciążeniem w życiorysie zawodowym....
        • b.bujak Re: Rozkmina 17.01.22, 20:12
          saszanasza napisała:

          Generalnie popieram jego pomysł, by jeśli będzie
          > taka możliwość, podjął pracę od maja do września włącznie. Bazując na odpowiedz
          > iach ematek, jeśli dostanie się na studia, to niech się skupi na nauce przede w
          > szystkim, nawet jeśli wiązałoby się to z rezygnacją z pracy.

          jeszcze się chłopak napracuje w życiu a takich wakacji już nie będzie, tylko dwa tygodnie urlopu !
          jesli nie ma koniecznosci finansowej to dajcie sobie pokój z tą praca
          • zielonyjeziorak Re: Rozkmina 17.01.22, 20:35
            Dużo rzeczy się da, ale trzeba się zastanowić, po co.

            Piszę to jako osoba, która z konieczności finansowej pracowała na pół etatu przy wymagających studiach dziennych (nie z chemii co prawda, i dopiero od 3 roku plan na to pozwolił). Nieraz się zdarzyło, że wstawałam do pracy, kiedy na korytarzu w akademiku jeszcze kończyła się impreza... Przeżyłam, ale gdybym mogła, wolałabym imprezować, spać, czytać, przedłużyć sobie jeszcze trochę tę młodość. A tak teraz muszę sobie odbijać na stare lata wink
    • mamtrzykotyidwa Re: Rozkmina 17.01.22, 20:13
      Studiów dziennych z pracą nie da się pogodzić, bo w pracy trzeba być i na wykładach, ćwiczeniach, laboratoriach trzeba być. Pracować wieczorami i w nocy nie da rady. Może praca na pół etatu, gdyby się pracodawca zgodził, ale pracodawca pewnie chce mieć pracownika pełnoetatowego.
      Jeśli to dobra praca, w dobrej firmie, gdzie będzie mógł awansować i pracować zgodnie z tym, co go interesuje, to może niech pomyśli o studiach zaocznych, albo wieczorowych.
      Zależy co z chemii chce studiować i na jakiej uczelni. Na niektórych uczelniach są tylko studia jednolite 5-letnie dzienne, na innych są dwustopniowe zaoczne i wieczorowe. Jest w czym wybierać.
      Moim zdaniem warto dla dobrej pracy zrezygnować z dziennych. Wczesne wejście na rynek pracy jest korzystne dla młodego chłopaka, jeśli wie co chce konkretnie robić i jeśli ma pracę zgodną z zainteresowaniami.
    • anorektycznazdzira Re: Rozkmina 17.01.22, 20:16
      Moim zdaniem z dziennymi to nie. Laboratoriów, na których nie będzie, nie zaliczy.
      Niech zacznie pracować i zobaczy- jak to będzie tego warte, to może się przenieść na zaoczne, większość uniwerków akurat chemię trzyma na dobrym poziomie.
    • welcome_back Re: Rozkmina 17.01.22, 20:19
      A co potencjalny pracodawca już teraz na pół etatu od października? Tak by było najsensowniej. Bądź - przejście na zaoczne, zwłaszcza przy w miarę sensownej pracy.
      • lumeria Re: Rozkmina 17.01.22, 20:30
        Moze niech chłopak popracuje latem, zaliczy rok studiów dziennych, i potem zdecyduje?
    • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 21:02
      A i jeszcze jedno. Zakład pracy znajduje sie w odległości ok 10 minut piechotą od domu. Gdyby syn potrafił skakać przez plot, dotarłby tam w ciągu 5 minut. Tak myślę🙈
      • lumeria Re: Rozkmina 17.01.22, 21:34
        Co to za praca? Jakie obowiazki? Godziny stale czy mozna zmieniac?

        Syn w czasie studiow bedzie mieszkal w domu?
        • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 21:39
          lumeria napisała:

          > Co to za praca? Jakie obowiazki? Godziny stale czy mozna zmieniac?
          >
          > Syn w czasie studiow bedzie mieszkal w domu?


          Tak, praca w dziale chemicznym. Obowiązków na tym etapie nie znam. Syn będzie mieszkał w domu.
    • sunflowerin Re: Rozkmina 17.01.22, 21:03
      Szansa na zdobycie doświadczenia super, ale za jakiś czas okaże się, że bez studiów będzie jedynie "technikiem" bez wielkich szans na rozwój i promocje. Priorytetem powinny być studia choćby do licencjatu.
      • saszanasza Re: Rozkmina 17.01.22, 21:41
        sunflowerin napisała:

        > Szansa na zdobycie doświadczenia super, ale za jakiś czas okaże się, że bez stu
        > diów będzie jedynie "technikiem" bez wielkich szans na rozwój i promocje.

        I tak by najprawdopodobniej było.


        Prior
        > ytetem powinny być studia choćby do licencjatu.

        Dokładnie takiego jestem zdania.
    • zielonakonwalia90 Re: Rozkmina 17.01.22, 21:43
      Wątpię żeby to się udało pogodzić, na pewno nie z pracą dzienną 8.00 - 16.00.
      Na pewno z pracą wieczorem, w nocy, w weekend, to tak. Już z pół etatu może być problem ale to jeszcze mogłoby się ewentualnie udać. Może na 4 i 5 roku, to tak ale wcześniej nie wyobrażam sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka