Dodaj do ulubionych

Przygotowanie się do odejścia

    • alina460 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:56
      Myślałam, że z tego świata....
    • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:06
      Szokuje mnie liczba osób radzących czekać 3 lata. Kobieta ma pewnie 45 lat (20 lat małżeństwa), ja wiem 40 to teraz nowe 30 (sama jestem w tym wieku), ale serio ma tracić 3 lata z - nie wiem - 15stu, które jej powiedzmy do emerytury zostały, żeby mieć ładne meble? Albo jej nie jest z tym mężem aż tak źle, albo mnie kolejny raz ematka zaskakuje (a poprzednim razem już sobie mówiłam, że mnie nie zaskoczy).
      • hrabina_niczyja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:15
        Co nie? A mogłaby skakać na spadochronie i żyć w szałasie.
        • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:23
          Jak ją stać na ratę 3 tys i czynsz, to z szałasem bym nie przesadzała smile ale jak woli w pięknym domu z człowiekiem, którego nienawidzi i który stosuje wobec niej przemoc psychiczną to cóż, każdemu jego porno.
          • ichi51e Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:08
            Chyba wlasnie jej nie stac.
            • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:17
              Stać ją na ratę i czynsz, a to znaczy, że może to np. zamienić na wynajem kawalerki, spokojnie żyć, zostawić sobie oszczędności. Albo poszukać tańszego mieszkania. Albo wyprowadzić się do tych rodziców - no chyba, że oni gorsi niż mąż. Mieszkania w takiej cenie, na którą jej nie stać, kupować nie musi, umowa jeszcze niepodpisana.
              Ktoś już tu wspomniał o dawnym wyśmiewaniu się na forum z analu za sukienkę. Widzę, że za sukienkę to nie warto, ale za urządzenie mieszkania to już przez 3 lata można różne rzeczy robić uncertain
      • lumeria Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:22
        >Szokuje mnie liczba osób radzących czekać 3 lata.

        Za trzy lata bedzie miala mieszkanie (z kredytem, ale powoli splaci, ma rodzine jako wsparcie), czyli bezpieczna baze. To ogromnie duzo.

        Trzy lata w porównaniu z trzema dekadami, które może przeżyć to pestka.
        • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:24
          No nie, 10% to nie pestka, a to tylko ilościowo. Bo jakościowo, to moim zdaniem dużo więcej.
          • lumeria Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:29
            No to będzie miała byle jaka jakość przez te kilka lat, a potem taka jakość jaka przez ten czas wypracuje przez następne 3-4 dekady.



            • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:37
              Chyba nie wyraziłam się jasno: chodziło mi o zdrowie, fizycznego w pewnym wieku już się nie da wypracować, a psychiczne po udawaniu dobrej żony dla pieniędzy obstawiam, że też będzie musiała długo reperować.
              • umi Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:54
                Bz tego bedzie zfychac z glodu, a co bedzie z dzieckiem przy ojcu despocie, strach myslec. Sa gorsze prace niz wytrzymywanie prywatnie ze swirem. Skoro pracuje, to nie zawsze jest.

                Btw, tylko trzeba ostrozna byc, zeby nie wyczail i nie probowal jej uprdolic.
                • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:01
                  Jeszcze raz: kobieta ma na wkład własny, 3 tys raty i czynsz - nie zdechnie z głodu. A dziecko ma 20 lat, to raz. Dwa - to właśnie w tym planie ma przez kolejne 3 żyć z ojcem despotą, jeszcze patrząc, jak ten traktuje matkę, a ta się na to godzi.
                  • umi Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:25
                    Nie ma na zycie. Na zycie wezmie od meza i wtedy splaci rate. Jak juz odejdzie, bedzie zdana tylko na siebie.

                    Tego o dziecku nie widzialam. 20 lat to nie jest male dziecko o ktore sie trzeba martwic. I nie jest strona do obcinania alimentow. Jesli mlodej doroslej ojciec przestanei pomagac mszczac sie na matce za to, ze nie wytrzymala pomiatania, to niezlym zyebem musialby byc.

                    Nie ma ten facet czasem na boku drugiej rodziny albo lewych dzieci i stad tak mu sie charakter zmienil?
                    • bergamotka77 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:55
                      Ależ on pisała o akcjach męża nie raz. Tylko wtedy go broniła, gdy słyszała krytykę. A to alkoholik, tyran i lowelas z tego, co pamiętam.
                      • umi Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:48
                        Dobrze, ze wreszcie przejzala na oczy. Lepiej pozno niz wcale tongue_out Niech sie tylko jakos zabezpieczy, zeby sie z czarnej dudy nie przeniosla do kolejnej dudy.
              • primula.alpicola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:21
                zielonyjeziorak napisała:

                > Chyba nie wyraziłam się jasno: chodziło mi o zdrowie, fizycznego w pewnym wieku
                > już się nie da wypracować, a psychiczne po udawaniu dobrej żony dla pieniędzy
                > obstawiam, że też będzie musiała długo reperować.


                Sądzę, że autorka, mając ten plan i realizując swój cel krok po kroku, ma szansę tak się wzmocnić psychicznie, że wszelkie mężowskie szykany po niej spłyną, po prostu. Wysłucha łagodnie uśmiechnięta i tyle.
                • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:26
                  I za ten łagodny uśmiech mąż ją będzie utrzymywał i drogie prezenty kupował? Czy może jednak będzie oczekiwał czegoś więcej?
                  • primula.alpicola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:06
                    Jeśli nie będzie wiedział o jej planie, to dlaczego miałby zmieniać działający do tej pory układ?
        • sueellen Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:53
          O rany, to teraz kiedy już ma własną chatę i tylko brakuje trochę do urządzenia jej, może mieć wywalone na potrzeby męża. Istnieje szansa że pan znajdzie kochankę i sam zażąda rozwodu i może nawet biednej żonie jakąś kasę zostawi by zagłuszyć sumienie 😉
        • panna.nasturcja Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 02:44
          O ile będzie żyła jeszcze te trzy dekady.
          Życie jest teraz, jutro jest niewiadomą.
          A ona nie jest biedna skoro ją stać na ratę kredytu w wysokości trzech tysięcy i samodzielne życie do tego.
          Ona jest wygodna.
          Ale ok, lek wybór, każdy ma swoje priorytety. Jeden woli normalne życie drugi ładnie urządzone mieszkanie. Każdemu jego porno.
          • princess_rzepicha Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:08
            Ale dlaczego bycie "wygodna" oceniasz jako gorsze? Ona bardzo dobrze robi, dba o siebie i o corke. Maz nie zasluzyl na inne traktowanie niestety.
            Jestem pewna, ze gdyby nie byl toksycznym despota, to autorka nawet nie myslalaby o wyprowadzce, bo na pewno ma wygodniejsze zycie w duzym domu z mezem.
          • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:24
            Też mnie stać na ratę 3k przy założeniu, że ktoś mi sponsoruje wszystko inne 😁
            Jakbym miała żyć wygodnie lub niewygodnie to musiałabym rozważyć bardzo wnikliwie wszystkie za i przeciw. Ktoś kto lata spędził w średnio udanym małżeństwie jest przyzwyczajony do swojej sytuacji, to co ludzi z boku szokuje dla tej osoby jest codziennością. Dla wygody nie dałabym się zapakować w zły związek ale opóźnić wyjście z czegoś co znam, oswoiłam dla dość wyraźnych korzyści.... No nie wiem
            • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:37
              Wy czytałyście post startowy?

              Cytuję:
              „Natomiast moje życie sprowadził do robienia wszystkiego czego on zapragnie i na każde skinienie.Miałam być żoną idealną.Moje potrzeby i marzenia ma od kilkunastu dobrych lat w nosie.Oczywiście pod względem materialnym nic mi nie brakuje , ale nawet złota klatka może uwierać i na zawsze pozostanie klatką czyli rodzajem więzienia.....Generalnie mogę mu tylko przytakiwać,ponieważ to on decyduje o wszystkim.Wszelki sprzeciw z mojej strony , wyrażenie zdania innego niż ma on doprowadza go do furii , kłótni i na koniec obrazy majestatu pana męża oraz mega focha.”

              On jej za darmo tej kasy przez 3 lata nie będzie dawał.
              • sueellen Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:03
                No i pięknie. Teraz niech autorka robi sobie dobrze nie zważając na fochy. Fochy i nieodzywanie się są w tej sytuacji nawet pożądane. Co ja fochy obchodzą skoro podjęła decyzję o rozstaniu? Gorzej gdyby się rzucał i bił, wtedy ewakuacja natychmiastowa ale foch i ciche dni to wręcz sytuacja wymarzona ☺️
          • primula.alpicola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:23
            "Ona jest wygodna."
            Sądzę że przezorna i przewidująca, ale nawet jeśli wygodna- co w tym złego?
        • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:39
          Nie ma pojęcia, co będzie miała za trzy lata, bo nie ma absolutnie żadnej gwarancji, co zrobi mąż, od którego jak widać JEST finansowo uzależniona. No ludzie?
          • primula.alpicola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:18
            Na nic w życiu nie ma gwarancji. Taką decyzję podjęła i niech sobie swój plan realizuje.
      • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:35
        Mnie to również nie pasuje. Mąż z którym absolutnie nie da się żyć, ale... Jednak się da jeszcze troszkę, bo ma być sponsorem. Co kto lubi, życzę szczerze powodzenia, ale mojego współczucia autorka nie budzi. Widocznie ten fatalny mąż wystarczająco jej się opłaca.
        • mandre_polo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:37
          O to to
    • turzyca Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:22
      Skoro uznajesz, że lepiej zagryźć zęby i wytrzymać jeszcze trzy lata w małżeństwie, a wychodzić będziesz z walizką, to podejdźmy do tego na chłodno. Trzeba te trzy lata wykorzystać i wyrwać, ile się da.
      Co możesz wydobyć z męża, co jest warte kasę, a co on Ci kupi w prezencie bez zastanowienia, bo lubi mieć odstawioną żonę? Biżuteria, futra, buty, ciuchy, elektronika?
      Zabiegi kosmetyczne, chirurgiczne itp?
      Co możesz zabrać z domu, czego on nie zauważy, bo nawet nie kojarzy za bardzo, że macie? Sztućce, zastawa, pościel, wszelkie typu ozdobne szpeje? Wynoś powolutku, sztuka po sztuce. Bombki choinkowe! Odejdziesz mniej więcej na Boże Narodzenie 2024, niech to on ma łyse drzewko. Wyznacz sobie taki termin, na który się będziesz cieszyć.
      Czy są szanse na remont w domu i usunięcie mebli, które Ty lubisz? Jakieś pomieszczenie, które było kością niezgody?

      Poza tym szukaj dobrego prawnika i psychologa.
      • zosia_1 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:34
        Turzyca świetne rady. Naprawdę. Bez cienia ironii
        • panna.nasturcja Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 02:47
          Pewnie, nie ma to jak doradzać kradzież, skoro te rzeczy nie są jej.
          Kwestia futer i butów jest zwyczajnie upokarzająca i poniżej godności, ale co kto lubi.
          Ta kobieta ma za co żyć, nie jest biedna. Tylko chce mieszkać u męża by sobie wykończenie mieszkania sfinansować.
          • princess_rzepicha Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:06
            Nasturcja, to nie jest kradziez. Autorka jest bardzo rozsadna kobieta. Jesli maz jest wyrachowany i dziala na szkode autorki, to ona musi o siebie zadbac. Sztucce i bizuteria sa jej, ale pewnie oficjalne zabranie ich wymagaloby armii prawnikow. Nie ma sensu sie szarpac.

            Turzyca ma racje. Swietne rady!
          • turzyca Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:24
            Widzisz, nie bez powodu ja się skupiłam na trzech obszarach:
            1) prezenty (czy to w postaci środków trwałych czy w postaci inwestycji w ciało), które na tej podstawie wchodzą do majątku własnego autorki wątku i mąż nie ma podstaw do żądania zwrotu,
            2) przedmioty użytku codziennego, które nie podlegają pod rozdzielność majątkową i autorka ma prawo nimi rozporządzać tak samo jak mąż. Może je na przykład sprezentować rodzicom. Ja już pomijam, że podejrzewam, że sporą część autorka kupiła z majątku własnego (bo który facet kupuje poduszki na kanapę czy zastawę kawową), ale nawet jak byłaby w stanie w sądzie udowodnić, że kupione z jej majątku własnego, np. na podstawie wyciągu z karty kredytowej, to wyrokiem sądu będzie się mogła podetrzeć, bo mąż w międzyczasie wywali skorupy na śmietnik, żeby tylko ona ich nie dostała. On jej jedwabne bluzki przerobi na szmaty do podłogi, jeśli tylko zostaną w domu. Obraz męża jest dość jednoznaczny, wymalowany w postach w tysiącach odcieni, występujących głównie w paletach malarskich nihilistów, tylko autorka była wściekle zakochana i miała klepki na oczach. Dębowe, patentowane, najwyższej jakości wańczos.
            W takim układzie to niech mąż udowadnia, że te sztućce, zastawa, obrusy, pościel, poduszki, kapy, kołdry, figurki, lampki, świeczniki, serwetki, po pierwsze istniały, po drugie były jego własnością odrębną. I wtedy za ileś tam lat ona może mu je zwrócić. Albo i i nie, bo w ogóle, to ta zastawa to prezent od rodziców na nowe mieszkanie, jej ulubiony wzór, są zdjęcia, jak rozpakowywała wielkie pudło od rodziców. Rodzice kupili za gotówkę, nie pamiętają kiedy i gdzie dokładnie.
            3) Rzeczy, których mąż i tak nie lubi i najchętniej by je wywalił, ale ona chciała je mieć w swoim domu. To teraz w ramach dbania o to, żeby małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe, spełnia jego życzenia i usuwa te przedmioty z jego domu, zastępując tym, co jemu się bardziej podoba. A że ze śmietnika zabrała je jej przyjaciółka i sprezentowała 2 lata później do jej nowego mieszkania? Co za zbieg okoliczności.


            Ten rozwód i tak będzie poniżej godności, on ją postara się przeczołgać w każdy możliwy sposób. To niech ona ma na sobie złotą zbroję kupioną za jego krwawicę.
            A szpilki z czerwoną podeszwą wystarczą na kilka miesięcy jedzenia.
            • nie-mama Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:18
              Brawo! Dokladnie tak!
          • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:26
            Ktoś już wyzej napisał, ona jest wygodna, przyzwyczajona do luksusu, do tego ze pan mąż jej daje, tak naprawdę nie jest przyzwyczajona do samodzielności i życia na własny rachunek. Jakby było jej naprawdę źle spakowała by walizkę i się wyniosła. Coś tam ja uwiera ale da się wytrzymać 🙂 To nie jest przypadek ze maltretowana żona ucieka w nocy w skarpetkach i wolność od pana męża jest jej priorytetem.
          • szare_kolory Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:33
            Ale jak to nie są jej? A czyje są? Nie wspólne aby? Skąd wiesz kto je kupował? Że mąż ma przewagę w zarobkach nie znaczy od razu, że ona niczego nie dołożyła.
          • koronka2012 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:11
            panna.nasturcja napisał(a):

            > Pewnie, nie ma to jak doradzać kradzież, skoro te rzeczy nie są jej.

            Nie przesadzajmy - solidnie zapracowała na to wszystko przez całe małżeństwo. Może i mają rozdzielność ale nikt jej nie zrekompensował wysiłku włożonego w prowadzenie domu i wychowanie dziecka.
            • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:27
              Hmm a gdzieś mamy potwierdzenie, że ona sama prowadziła dom i wychowywała dziecko bez żadnego udziału męża? Ominęły mnie jakieś wątki?
              • ruscello Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:45
                Było trochę wątków, nie pamiętam czy tu, czy na życiu rodzinnym. Wyłaniał się obraz przemocowca, dla którego żona jest czasem wizytówką, a częściej służącą; pan robił biznesy, w domu chciał ideału; przewinęły się jakieś problemy z alkoholem; jakieś dziwaczne uwiązanie pana do braci i rodziców, któremu musiała oczywiście sprostać autorka wątku.
        • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:44
          Zamieńmy płeć małżonków i doradźmy jakiemuś mężowi ematki, żeby po kryjomu spakował jej srebrne widelce i codziennie wyciągał żonie 50 zł z portfela, a poza tym do oporu mieszkał na jej koszt i urządzał sobie własne M3. Czekam na taki wątek smile
          • szare_kolory Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:16
            Jeżeli zamienimy wszystko, 1:1, nie tylko płeć, to wtedy żona niczym się nie interesowała, była apodyktyczna, ogólnie trudna w kontaktach i w ogóle w życiu. Czego tu żałować, skoro jeśli zarabia dużo więcej niż mąż, to sobie w ogóle poradzi. Poza tym, gdybyśmy tak wszystko dokładnie zamienili, to ile pojawiłoby się głosów, że ten mniej zarabiający mężczyzna jest niedorajdą życiowym, bo przecież powinien się już czegoś dorobić. Przecież nie miewał przerw w karierze na macierzyństwo.

            • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:28
              Czyli nie jestem w temacie i ominęły mnie jakieś wcześniejsze wątki autorki.
      • ramonda_alp Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:56
        turzyca napisała:

        > Co możesz wydobyć z męża, co jest warte kasę, a co on Ci kupi w prezencie bez zastanowienia, bo lubi mieć odstawioną żonę? Biżuteria, futra, buty, ciuchy, elektronika?
        > Zabiegi kosmetyczne, chirurgiczne itp?
        > Co możesz zabrać z domu, czego on nie zauważy, bo nawet nie kojarzy za bardzo, że macie? Sztućce, zastawa, pościel, wszelkie typu ozdobne szpeje? Wynoś powolutku, sztuka po sztuce. Bombki choinkowe!

        obrzydliwe.
        Zastanawiam się, co trzeba mieć w głowie, żeby cieszyć się wśród/z tak wyprowadzonych rzeczy.
        • turzyca Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:56
          >obrzydliwe.

          Świetny opis tego małżeństwa.


          >Zastanawiam się, co trzeba mieć w głowie, żeby cieszyć się wśród/z tak wyprowadzonych rzeczy.

          Satysfakcję, że się nie dało przemocowcowi dyktować wszystkich warunków.
          • ramonda_alp Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 09:08
            jednak wolałam cię w wersji rzygającego tęczą jednorożca. Było creepy ale jednak mniej odstręczające niż to, co od jakiegoś czasu tu prezentujesz.
      • marianna211272 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:17
        ale to co propnujesz, to jest zwykla prostytucja nie wiem jak kobieta mialaby wyjsc z tego niepokieraszowana psychicznie .I corka 20 letnia ktora wie i na to patrzy no bez przesady. Przexiez kobieta nie bedzie biedowac pogorszy jej sie standard zycia bywa ,cena zostania z nim jest zbyt wysoka 3 lata i dawac sue poniewierac zeby utrzymac pidobny standard. To nie jest biedna matka bez pracy z trojka drobiazgu chociaz takie tez uciekaja ale co kto lubi potem bedzie przyoszxzedzone pieniadze po psychoterapautach wydawac przez lata zeby si z traumy otrzasnac
    • backup_lady Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:08
      Skoro pan nic nie ma, domu, firmy, udziałów, sprzęty pewnie też na firmę, to żebyś się przypadkiem nie obudziła z wizją utrzymywania pana po odejściu. Bo to Ty masz funkcjonujący biznes i mieszkanie. On ma tylko pensję. Myślę, że porada prawnika w tym wypadku nie byłaby złym pomysłem.
      • bcde Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 23:52
        Rozsądny głos. Jeśli wątkodajka wyprowadzi się z domu (czytaj: porzuci męża), to może w przyszłości okazać się współwinna rozpadowi małżeństwa. A wtedy były mąż może walczyć o alimenty wykazując swój niedostatek. Co prawda od kobiet rzadko zasądza się alimenty, a jeśli już to symboliczne, ale ryzyko istnieje.
    • sueellen Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:28
      Jeśli mąż nie bije, nie pije i nie wyzywa nie widzę powodu by się wyprowadzać natychmiast. Zrób tak jak zaplanowałaś, tylko siedź cicho i papiery dotyczące mieszkania trzymaj POZA domem by się mąż nie dowiedział i kraniki z kasą na żarcie i benzynę nie dokręcił. Staraj się uzbierać ile możesz na kuchnię i łazienkę. Pokoje urządzić to już pikuś.
      • princess_rzepicha Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:05
        Dokladnie tak!

        Tutaj kazdy miesiac dziala na korzysc autorki.
    • katiemorag Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 01:09
      Twoja sytuacja przypomina bardzo moja sprzed kilku lat. Toksyczny związek. I zawsze było coś.. odejdę jak dziecko skończy rok, odejdę jak dostanę podwyżkę w pracy, odejdę jak wyremontuje swoje mieszkanie bo jak można mieszkać bez remontu.. i w końcu odeszłam, z dnia na dzień się spakowałam, wzięłam kilka walizek z ciuchami i zabawki dziecka i tyle, nawet jednej łyżki nie wzięłam z jego domu, żadnych kuchennych sprzętów, pościeli, kompletnie nic
      Odeszłam kompletnie wykończona psychicznie, powinnam to zrobić o wiele szybciej ale zawsze było to coś.. a te dwa lata Twojego życia są bezcenne, nikt Tobie ich nie zwróci, ze mnie koleżanka z pracy się śmiała, ze w jednej kurtce chodzę a ja byłam w stanie permanentnego szczęścia i nadal jestem, żyje skromniej ale mam spokój, nawet nie wiesz jak takie życie z nieodpowiednia osoba wykańcza bo tego nie widzisz jak w tym tkwisz. Ja kocham ta moja wolność. Może powinnaś iść na terapie, mi bardzo pomogła rozprawić się z przeszłością i zdobyć poczucie wartości.


      • panna.nasturcja Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 02:48
        Otóż to.
      • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:28
        Może trzeba było tych lat złych doświadczeń żeby docenić spokój w 1 kurtce?
        • katiemorag Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:53
          Uważam, ze złe doświadczenia Ciebie hartują. Ja bez tego wszystkiego co przeżyłam nie umiałabym docenić tego co mam teraz. Jak masz całe życie dobrze to łatwo stać się zgnuśniałym narzekaczem.
      • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:13
        👍
      • mandre_polo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:44
        Otóż to. Psychicznie będzie wrakiem za dwa lata
        • katiemorag Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:51
          A do tego to takie czekanie.. albo się odchodzi albo nie. Podejrzewam, ze autorka chce ale się do końca boi. Odejdzie jak będzie już kompletnie wykończona bo mąż będzie tak ja wykańczał, ze nie da rady. Albo mąż sobie znajdzie kochankę i odjedzie. I wtedy będzie w czarnej emocjonalnej doopie.
          • mandre_polo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:41
            I z teraz jest słaba psychicznie bo że zdrowej osoby Piotruś pan nie zrobi podnóżka. Za x lat to piękne mieszkanie będzie jak kwiatek do kożucha. Po co dorosłej osobie mieszkanie jak dla rodziny? Będzie w nim mieszkać z córką i jej mężem? Bez sensu w sytuacji gdy finanse nie stykają
    • princess_rzepicha Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:03
      Kochana, jestes bardzo rozsadna i dobrze planujesz. Planuj tak, zeby Tobie bylo jak najlepiej. Maz niestety nie zasluzyl na pelna otwartosc. Koniecznie musisz zadbac o to, zeby sie nie dowiedzial jak najdluzej, bo zacznie Ci utrudniac, albo kaze Ci sie wyprowadzic wczesniej niz bedziesz na to gotowa. Czyli
      • lemonka5 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:00
        Pracowałam kiedyś w interwencji kryzysowej, miałam do czynienia z kobietami, które odchodziły od panów w środku nocy, z trójką dzieci i paczką pieluch w reklamówce. I powiem Ci, że masz tak niebywale luksusowe warunki opuszczania męża, że nawet kwestia rozdzielności majątkowej jest drobiazgiem. Gratuluję decyzji, podziwiam możliwości jej wcielenia w życie.
    • mama-ola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:26
      Bardzo dobry plan. Przede wszystkim odchodzisz na swoje - nie do rodziców, nie na wynajem, nie jakichś przyjaciółek. Kupiłaś własne mieszkanie, i to jest świetne. A po drugie rozwód (jak mi się zdaje, nigdy nie brałam) to nie jest hop siup, ostra granica. To raczej coś w rodzaju procesu, przyzwyczajania się i do samej myśli, i do zmian. Więc okres też się przyda. Takie jedną nogą tu, jedną nogą tam.
      Będzie dobrze.
      • mama-ola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:27
        Więc okres przejściowy też się przyda. - chciałam napisać


    • mandre_polo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:38
      Piotruś pan został twoim mężem. Poczytaj o tym typie osobowości, życiu z nim.

      Zapytam kto będzie płacił czynsz już teraz? Piszesz o ratach kredytu a co z opłatami za mieszkanie?
      Łazienka, podłogi i kuchnia -policz ile będzie kosztować remont. Chyba ciebie upodlil do końca że nie jesteś wstanie odejść uzgadniając kasę na remont. Nic nie masz będą z nim w związku, to on grzeje się uznaniem.
    • leosia-wspaniala Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:34
      Nie miałam takiej sytuacji, ale trzymam kciuki! Pomyśl, że jesteś w o niebo lepszej sytuacji niż wiele żon przy mężu, całkowicie zdanych na swoich "panów i władców" ekonomicznie. Niech Ci się dobrze mieszka w nowym domu. Całą sprawę potraktuj jak rwanie bolącego zęba - nieprzyjemne, ale przyniesie ulgę i podniesie komfort życia.
    • 18lipcowa3 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:53
      jezu myślałam że ktoś umiera...
    • koronka2012 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:05
      Czy małżonek daje ci pieniądze na życie, na utrzymanie domu?
    • alexis1121 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:31
      Plany planami, ale mąż może cię ‚kopnąć’ pierwszy w ciągu trwania tych dwóch lat. Nie uzależniałabym swojego życia od kupna mieszkania. To jest naprawdę takie ważne? Ludzie też wynajmują i myślę, że tak bym postąpiła. A ty się okredytowałaś robiąc sobie kolejny problem. Może chodzi o to, że chcesz jeszcze pomieszkać w luksusie te 2 lata, nie wiem. Uwierz mi, że człowiek może się do wszystkiego przyzwyczaić, w tym do gorszych warunków, natomiast jak się wyprowadzisz to nie będziesz musiała pytać na forum jak wytrzymać z okropnym mężem, tylko będziesz miała spokój na umyśle i wtedy zaczniesz wszystko od nowa.
      • koronka2012 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:37
        Ale niespecjalnie da się cieszyć wolnością mieszkając pod mostem….

        Ja się jej specjalnie i dziwię bo podjęłam podobną decyzję. Nie, nie był to najszczęśliwszy okres w moim życiu, ale pozwolił mi nie zarżnąć się finansowo i stabilniej wchodząc w życie singla. Mając plan wyjścia odkładałam ile się tylko dało, a i cała ta sytuacja w domu mniej doskwierała, bo byłam emocjonalnie trochę z boku mając perspektywę i planując przyszłość.

        Za to z pewnością nie zarzynałabym się kredytem NA PÓŁ mieszkania z ratą 3tys, nie mając kasy na jego wykończenie, bo to jest chyba największy błąd autorki.
    • ruscello Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:48
      Kojarzę trochę Twoich wątków i bardzo się cieszę, że nie chcesz ciągnąć tej relacji. Zrób wszystko, żeby się zabezpieczyć na samodzielne życie. Trzymam kciuki, żeby poszło zgodnie z planem.
    • kamin Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 21:04
      Jako mąż byłabym szalenie zdziwiona, że żona kupiła mieszkanie pod wynajem, a następnie przez dwa lata go nie wynajmuje, tylko urządza pod swój gust.
      Krótko mówiąc, o ile pan nie jest idiota, to zorientuje się, że wiesz sobie gniazdko.
      • katiemorag Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 21:10
        Jest tak jak piszesz. Moje mieszkanie nie było wynajmowane przez rok bo myślałam o przeprowadzce. Ex się bardzo niecierpliwił i chciał abym szybko podpisała co najmniej na rok umowę aby mieszkanie przynosiło zysk. Nawet mi zafundował wymalowanie mieszkania, meble do salonu.
    • mikams75 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 22:07
      zamontowalabym jakikolwiek kibel chocby i do spuszczania wody wiadrem, prysznic jakikolwiek najtanszy/chocby uzywany zamontowany prowizorycznie. Na roznych portalach ludzie oddaja/wyprzedaja uzywane szafki kuchenne wraz ze zlewozmywakami - wstawilabym cokolwiek, do tego prowizoryczna kuchenka na blat, materac na podloge i moze pare mebli zlapanych gdzies za darmo, ludzie sie pozbywaja gratow. I powoli bym sie urzadzala. Lepiej mieszkac tak niz sie uzerac kolejne lata.
    • niemoralna Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 05:06
      Trzymam kciuki k1234.... pamiętam dobre kilka lat temu ( bodajże i nawet 10 ) twoje żale jak ten despota ustawial ciebie i corke w każdej dziedzinie życia, a corki tez nie oszczędzał w swoim chorobowym apodyktyzmie . Od wieku lat była u was przemoc psychiczną ( oby tylko ) Tyran w białych rękawiczkach co krew wyssie do ostatniej kropli a śladu nie zostawi
      • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 11:02
        Nie znam tych wątków, ale jeżeli tak było, to biorac pod uwagę co napisała teraz - na 100% kwalifikuje się na terapię bo jest od gościa w jakiś sposób (poza ekonomicznym) uzależniona.
        To co pisze teraz też na to wskazuje- odejdę ale najpierw się urządzę, ale tak jak powinno być, najpierw uwiję gniazdko, poczekam aż wszystko będzie tam idealnie, pomieszkam z nim jeszcze dwa lata, niech mnie utrzymuje, niech utrzymuje córkę, jeszcze to zaplanuję itd.
        Nie odejdzie.
    • mandre_polo Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 08:10
      Wg mnie kredyt 20 lat z rata 3000 jest ryzykowny. Metraż i rata jak dla budżetu rodziny i też raczej dlla średniej klasy której w Polsce jest mało. Trzeba mieć zabezpieczenie w przypadku braku zarobkowania
      • ichi51e Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 08:52
        do tego pani jest w stanie płacić te 3k zakładając ze mąż ja będzie utrzymywal ("dawał na życie")
        • danka88 Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 10:24
          Moja koleżanka jest konkubiną i też odchodzi już od 10 lat od niego ale ciągle coś smile dostała mieszkanie po rodzicach , remontowała je 2 lata , też wszystko musiało być najlepsze i najdroższe ( ona nie pracuje ) chata już urządzona , całe wyposażenie jest a ona dalej sie waha bo twierdzi że sie nie utrzyma, do pracy nie kwapi sie iść .a facet kawał skur... mieli nawet niebieską karte , także ten.. Niektóre panie zniosą wszystko żeby kasa w portfelu sie tylko zgadzała
          • moze_sprobowac_inaczej Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 10:45
            danka88 napisał(a):


            > ten.. Niektóre panie zniosą wszystko żeby kasa w portfelu sie tylko zgadzała

            Często takie osoby nie mają nic, dosłownie, nawet własnego auta. Do tego takie spadek poziomy zycia jest dla nich wstydem. Oczywiscie, tak jak piszesz, pracą się nie skalają
            • mandre_polo Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 12:42
              To są narzędzia którymi toksyk łowi. Zdrowa psychicznie osoba dostrzega dość szybko że nie ona w związku jest ważna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka