Dodaj do ulubionych

Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujecie?

14.02.22, 18:43
Jak reagujecie (w ogóle reagujecie czy czasem wychodzicie z założenie, że szkoda nerwów i lepiej podziałać samej?) kiedy wasz mąż/partner olewa czy ewidentnie spycha na was odpowiedzialność jak coś jest nie tak, jak powinno? Nie chodzi może o typowe obwinianie, ale pewne umywanie rąk od problemów, powtarzanie, ze wy lepiej ogarniacie, dacie radę, bo oni nie mają cierpliwości/mają dość/inaczej sobie wyobrażali wszystko itp?
Reagujecie? Czy zaciskacie zęby i próbujecie jak najlepiej działać same?
Obserwuj wątek
    • dvdva Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 18:51
      Tu jest ematka. Tu się walizki wystawia.
      • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:20
        Tak, znam to forum od dobrych kilkunastu lat, ale jednak zakładam, że mało kto praktykuje wystawianie walizek na początku
        A napisać można wszystko to jasne
        • bergamotka77 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:26
          Rozumiem, ze obawy się potwierdzily? Życzę dużo siły, to pewnie trudne dla związku.
          • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:30
            Nic się nie potwierdziło. Nic pewne nie jest, raczej nie grają tutaj typowo narkotyki, ale czekamy na wizyte u psychiatry - ponad dwa miesiące czekania. Jest po prostu, qrwa, świetnie
            Nie zapowiada się za dobrze, w niczym
            • bergamotka77 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:50
              A terapeuta uzależnien? Jacys przy Monarze pewnie sa? Czyli jednak lekomania? Kurcze nie czekalabym kilka miesięcy. W Warszawie szukasz? Moze psycholog chociaż na poczatek? Jak chcesz dam ci namiar do znajomej psycholozki klinicznej, może cię pokieruje dalej.
              • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:00
                Bardziej głowa, ale tutaj potrzebna jest konsultacja z lekarzem, żeby wiedzieć w czym problem
                • bergamotka77 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:13
                  Rozumiem. Życzę aby sie Wam to wszystko poukladalo a syn wyszedl na prosta. Dojrzewanie to trudny okres sad
                • banicazarbuzem Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 16:17
                  A porada on line wchodzi w grę? Jeśli tak, to możesz poszukać lekarza nawet z poza waszego miejsca zamieszkania, żeby zacząć coś robić.
                  No nie masz gwarancji, że ten do którego jesteś umówiona będzie się dogadywała z dzieckiem. Czy raczej on podpasuje dziecku.
            • asia_i_p Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 20:01
              Danka, na jutro terminy online ma Zazulak-Haberla, ona jest niezła (zajrzyj na znanego lekarza). Jest z Wrocławia, ale wpisane jest konsultacja online, więc najwyżej zadzwoń do Ginemediki jutro i pogadaj, czy rzeczywiście online.
      • taniarada Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:37
        Walizki lub worek od śmieci .I dowidzenia panu .😊
      • hanusinamama Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 21:04
        Nalać wina tej Pani, dobrze prawi !!!
    • bergamotka77 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 18:53
      A co z synem? Zrobiliście powtórny test?
    • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:23
      Zależy, jeśli chodzi o wystrój wnętrz, to burczę jak tam sobie chcesz i wybieram sama. Jeśli o sprawy z dzieckiem, to kto wie, czy nie wystawiam walizki- tak nigdy nie było. Gdyby było, byłabym do głębi zraniona i nie wiem, czy byłoby co zbierać.
      • arthwen Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 21:54
        Jeśli chodzi o wystrój wnętrz, to ja bym wystawiła walizki... jakby próbował mi się wtrącać tongue_out
    • sueellen Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:31
      Tzn co konkretnie?

      Ostatnio się chłopu postawiłam i zaciągnęłam go do sklepu z materacami (on z tych co nienawidzi zakupów, no chyba ze w sklepie rowerowym). Zawsze kupowałam albo online albo pierwszy lepszy z IKEI. Dopiero kiedy przespałam się na materacu za kilka tysięcy funtow, zrozumiałam, ze na materacach się nie oszczędza. W końcu używasz tego mebla codziennie przez 8 godzin. No i poszliśmy wybrać nowy materac. Jakie to było fajne doświadczenie smile Kazali nam się położyć, zeskanowali nas oboje, wprowadzili preferencje, a następnie kazali zabrać poduchy i łaziliśmy od lóżka do lóżka i polegiwalismy. Chłopu tak się spodobało, ze w przyszłym tygodniu idziemy kupować sofe (choc pewnie nie będą nas już skanowac hahaha).
      • graphene.future Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 11:41
        Wybraliście? Jaki?
    • taniarada Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:42
      Jeśli nie umie wziąść życia na klatę to niech oddaje Ci całą kasę .Załóż mu fartuszek niech myje gary ,wynosi śmieci i sprząta chałupę.A Ty w tym czasie papierosek ,piwko i pilot od telewizora i pstryk kanałami .I możesz rzucić bluzga .Ty nie hałasuj tak tym odkurzaczem .
      • little_fish Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 19:31
        Wziąć
    • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:43
      Zależy czy dajesz przestrzeń do działania. Jeśli robisz minę męczennicy to każdy odda pole żebys pociągnęła do końca.
      Mężczyzna działa inaczej niż kobieta. Może mieć rację w pewnych kwestiach ale czy ty wychwycić
    • palacinka2020 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:53
      Mnie denerwuje, ze maz umywa rece od problemu toalety. Mamy dwie, jedna jest zepsuta od listopada. Jeszcze sie nie rozwiodlam, ale jestem blisko.
      • ajr27 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:59
        Jeszcze nie znalazłaś hydraulika?
        • palacinka2020 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 10:59
          Nie znalazlam, dzwonilam ale nie chca przychodzic do takiej malej pracy. Umawiaja sie ze przyjda "gdy beda w okolicy".
      • perspektywa Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:31
        Zajmuj tą jedną na bardzo długo. Szczególnie jak będzie zmierzał w jej kierunku. Może to go przekona, że potrzebujecie dwóch.
        • palacinka2020 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 11:00
          On uwaza, ze drugiej mozna uzywac- tylko trzeba spuscic wode za pomoca wiaderka (zepsula sie spluczka). Wiec to nie pomoze.
    • daniela34 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:55
      To zależy od ciężaru gatunkowego problemu, że tak powiem. Każde z nas ma specjalizację z innej dziedziny codziennej problemologii stosowanej, więc w pewnych sprawach ja umywam ręce, w innych -on. Ale nie wyobrażam sobie, żebym z naprawdę poważnym problemem została sama "bo ty sobie lepiej poradzisz?."
      "Ja sobie kochanie oczywiście poradzę, ale wówczas pojawia się pytanie, po co mi ty?"
      • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 19:59
        Chodzi o syna nastolatka, który prawdopodobnie ma poważne problemy. Zmieni sie wszystko. Mąz zaczyna sie wycofywać, bo jego to przerasta, a dopiero jesteśmy przed konkretną diagnoza
        • daniela34 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:00
          Przepraszam, jeśli Ci to sprawi przykrość, ale jeśli chodzi o tak poważną sprawę, to byłabym cholernie, cholernie rozczarowana
          • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:08
            To uświadom panu, że syn go podliczy. Nie ma innej opcji, wystawi mu rachunek za to, że ojciec nie stanął przy nim- a może za nim, w trudnym czasie. Może było tak, że Ty sobie wcześniej zdawałaś sprawę z problemów, mąż potrzebuje jeszcze czasu, ale- jeśli jest ojcem ( w sensie psychicznym), nie ma innej opcji. Tak mi przykro, naprawdę, w imieniu Twojego syna, jakiekolwiek ma problemy. Jeśli masz z mężem jakąś więź, nie pozwól mu stać obok w tym problemie.
            • bergamotka77 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:15
              Trochę jak w przypadku dzieci z niepełnosprawnością. Ojcowie sie wymiksowuja 😳
            • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:38
              Szok na pewno. Bo nikt nie dopuszcza do siebie pewnych spraw,każdy chciałby, żeby było idealnie. Ale on mi powiedział,czy zdaje sobie sprawę, że jak sie okaże, że to jest to o czym myślimy, to że syn na dobrą sprawę jest stracony

              I powtarza, że lepiej to ogarnę, bo on to wszystko inaczej widzi, to nie dla niego
              • nangaparbat3 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:58
                Tak czy inaczej do psychiatry, przynajmniej na pierwszą wizytę, koniecznie powinniście iść razem, we trójkę.
                • droch Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 21:11
                  Tak czy inaczej do psychiatry, przynajmniej na pierwszą wizytę, koniecznie powinniście iść razem, we trójkę.

                  Przede wszystkim należy mieć na uwadze dobro dziecka. Wymuszanie określonego zachowania może skończyć się katastrofą. Delikatna sprawa.
                  • jednoraz0w0 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 02:36
                    droch napisał:

                    > Tak czy inaczej do psychiatry, przynajmniej na pierwszą wizytę, koniecznie p
                    > owinniście iść razem, we trójkę.

                    >
                    > Przede wszystkim należy mieć na uwadze dobro dziecka. Wymuszanie określonego za
                    > chowania może skończyć się katastrofą. Delikatna sprawa.

                    ojej, to w ramach tego dobra dziecka wymuszanie czego na kim ci nie leży? Na panu wizyty u psychiatry czy na pani samodzielnego ogarnięcia wszystkiego?
                    • droch Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 15:40
                      Ja się od odnoszę wyłącznie do zacytowanego fragmentu, a ty od razu bijesz na trwogę.
                      Terapia to raczej nie jest moment na pokazywanie "kto ma silniejszą psychikę" (nawet, jeśli ktoś nie umie powstrzymać się od tego) i znam przypadek, że dziecku na spotkaniach u psychiatry towarzyszył zawsze tylko jeden rodzic. Ale to wcale nie było równoważne temu, że drugi nic nie robił i nie angażował się.
              • joana012 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 21:36
                danka-71 napisała:

                > Szok na pewno. Bo nikt nie dopuszcza do siebie pewnych spraw,każdy chciałby, że
                > by było idealnie. Ale on mi powiedział,czy zdaje sobie sprawę, że jak sie okaże
                > , że to jest to o czym myślimy, to że syn na dobrą sprawę jest stracony
                >
                > I powtarza, że lepiej to ogarnę, bo on to wszystko inaczej widzi, to nie dla ni
                > ego

                Ale pitolenie. Ma raka trzustki czy co? Taka postawa spowoduje, że będzie facet tylko przeszkadzał w wyciąganiu chłopaka z problemów. Uświadom mu to na osobności. Tylko nie kłóćcie się o dziecko przy dziecku, musicie być jednością w trakcie pomocy, terapii czy cokolwiek przed wami. Jeśli zaczniecie sobie skakać do oczu to syn może być rzeczywiście stracony bo na domiar złego będzie wiać od was do nie wiadomo czego. Życzę siły spokoju i wiary w syna..
                • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 10:19
                  Teoretycznie i praktycznie pewnie też, jestem w stanie ogarnąć wszystko sama, ale w pewnych sprawach jest gorzej niż ciężko
                  • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 10:20
                    I wkurza mnie, że on ma takie podejście, jakby mu wstyd było, że tak się to potoczyło, bo jak to? Jego syn może być nieidealny?
                    • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 10:26
                      danka-71 napisała:

                      > I wkurza mnie, że on ma takie podejście, jakby mu wstyd było, że tak się to pot
                      > oczyło, bo jak to? Jego syn może być nieidealny?

                      A jemu rodzice dawali odczuć że robi błędy? Mają dobrą komunikację?
                      • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 10:49
                        Tu chodzi o to, że dziecko może mieć problemy psychiczne. Nie o to, że raz czy dwa zaćpal. Ale nic nie jest pewne, niczego nie można wykluczyć. Ns chwilę obecną jest jedna wielka niewiadoma, bo dopiero lekarz powie coś konkretnie

                        Tu nie chodzi o jakies głupie popełnianie błędów
                        • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 11:04
                          Takie labiedzenie, że syn jest stracony, Ty się tym zajmij przypomina przedszkolaka, który zamyka oczy na rzeczywistość a mamusia ma ogarnąć. Mnie by złość po prostu zalała, pchnęłaby mnie do ostrych cięć. Albo się facet ogarniaj albo oddal się w podskokach. Ja wszystko rozumiem, że szok itd ale TERAZ jest kryzys, trzeba zerwrzeć szyki i do przodu a nie trząść się nad swoją wrażliwością.
                          • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:13
                            Ale jak ktoś (w moim przypadku mąż) się ogarnąć nie chce i nie będzie chciał pomoc własnemu synowi, to go na siłę nie zmienisz
                            Ja też kiedyś byłam pewna, ba, nawet radzilam sama niektórym, żeby kopnac w tyłek delikwenta, który jest wyjątkowo oporny, ale napisać można wszystko, a w życiu prawdziwym takie postawienie sprawy na zasadzie oddal się, jak nie chcesz pomóc, nie jest takie łatwe
                        • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 11:54
                          danka-71 napisała:

                          > Tu chodzi o to, że dziecko może mieć problemy psychiczne. Nie o to, że raz czy
                          > dwa zaćpal. Ale nic nie jest pewne, niczego nie można wykluczyć. Ns chwilę obec
                          > ną jest jedna wielka niewiadoma, bo dopiero lekarz powie coś konkretnie
                          >
                          > Tu nie chodzi o jakies głupie popełnianie błędów


                          A to dziecko spadło wam nagle do domu? Takie duże że może ćpać
                          • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:07
                            Ale o co ci właściwe chodzi?
                            • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:15
                              Ja się odnioslam do Twojej wypowiedzi, gdzie napisałaś, czy rodzice męża dawali mu odczuc, że popełnia błędy.
                              A to można w ogóle porównywać do cpania/chorób psychicznych?
                              • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 13:08
                                danka-71 napisała:

                                > Ja się odnioslam do Twojej wypowiedzi, gdzie napisałaś, czy rodzice męża dawali
                                > mu odczuc, że popełnia błędy.
                                > A to można w ogóle porównywać do cpania/chorób psychicznych?

                                A wiesz co leży u podłoża chorób psychicznych? Zachowywał się poprawnie i kilka lat później pstryk jest chory? Ty naprawdę mówisz o własnym dziecku🙄
                                • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 17:27
                                  A Ty dalej nie wiesz co mam na myśli, więc chyba dyskusja zbędna
                                  • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 17:52
                                    danka-71 napisała:

                                    > A Ty dalej nie wiesz co mam na myśli, więc chyba dyskusja zbędna

                                    Myśli to jedno a komunikacja to zupełnie inna umiejętność. Piszesz wyżej że odnosisz się do mojego zapytania o komunikację męża ze swoją rodziną - nijak nie widzę żebys tam choć słowo napisała na temat ich relacji. Zresztą nie musisz odpowiedzieć ale przemysl skąd u was wszystkich jest taki problem
                                    • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 18:32
                                      Nie wiadomo skąd problem, ba, nawet nie wiadomo jaki. Może rodzinnie uruchomiony a może choroba zupełnie w innym mechanizmie przekazana. Nie ma potrzeby sugerować winy czy odpowiedzialności czjejkolwiek.
                                      • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 19:33
                                        Można pomyśleć nad przyczyną, nie równa się to obwinianiu a ma służyć znalezieniu klucza do problemów dziecka
                                        • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 19:44
                                          Ok, skoro pisałaś to z życzliwa intencją, to ok. Może za bardzo widzę wszędzie ton nauczycielski. Może muszę zmienić okulary na nieco mniej powiększające, dopuszczam tę myśl.
                                    • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 19:55
                                      Bo te relacje nie mają ŻADNEGO zaczenia
                                      • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 20:16
                                        Ja to uznaje za jak najbardziej możliwe. Trzymaj się w tym wszystkim.
                                        • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 08:25
                                          extereso napisała:

                                          > Ja to uznaje za jak najbardziej możliwe. Trzymaj się w tym wszystkim.

                                          Mylisz się że nieprawidłowości w komunikacji pomiędzy nim a jego rodzicami nie odbijaja się właśnie czkawką. Człowiek nasiąka wzorcami zarówno dobrymi jak i złymi
                                          • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 10:30
                                            Mowa o czym innym : o korzeniach zaburzenia, którego nie znamy, więc to co przedstawiamy tu to tylko fantazje. Że to jak rodzice się dogadują wpływa na dziecko to ważne to jasne, ale czym innym jest uznać to za przyczynę problemu. Nie wiemy co to za problem więc naprawdę spekulacje o jego przyczynach to już zbyt wiele.
                                            • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 11:36
                                              extereso napisała:

                                              > Mowa o czym innym : o korzeniach zaburzenia, którego nie znamy, więc to co prze
                                              > dstawiamy tu to tylko fantazje. Że to jak rodzice się dogadują wpływa na dzieck
                                              > o to ważne to jasne, ale czym innym jest uznać to za przyczynę problemu. Nie wi
                                              > emy co to za problem więc naprawdę spekulacje o jego przyczynach to już zbyt wi
                                              > ele.


                                              Autorka zakładając wątek pyta o męża który komunikuje jej brak współpracy stąd moje pytanie o jego komunikację w której wzrastał. Ty i autorka jesteście zdania że to bez znaczenia a ja mam zdanie odmienne - na problem trzeba patrzeć szerszej, często patrząc wstecz. W sytuacji konfliktowej można nieprawidłowo się komunikować i zamiast rozwiązania będzie więcej żalu niż przed rozmową. Trzeba umieć się spierać
                                              • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 11:47
                                                Ok, pasuję. Powtórzę: nie mam zdania na temat przyczyn problemu, który jeszcze nie został nazwany. Kończę z biciem Panny w tym podatku, naprawdę nie wypada.
                                                • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 11:47
                                                  Piany
                    • bergamotka77 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:21
                      Typowy narcyz ten twój mąż, ale zdarza się to często. Tak, każdy może być nieidealny. Nawet z "idealnych" rodziców. Najgorzej to zaplanować dziecku przyszłość, wyobrazić sobie kim i jaki będzie itd. A życie swoje.
                      • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:23
                        On się wstydzi. Niestety
                        A mnie xuj strzela
                        • iwles Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:25
                          danka-71 napisała:

                          > On się wstydzi. Niestety


                          ale przed kim się wstydzi?
                          I czego się wstydzi? Konkretnie.
                          • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:43
                            Przed znajomymi? Przed ludźmi tak ogólnie? Sama nie wiem. I on chyba też na dobrą sprawę nie wie. Napisałam,ze dostawaliśmy sygnały od ludzi, którzy bardzo dobrze znali syna, że chyba coś jest nie tak, że się zmienił. Czyli ktoś coś tam wie. Czego się wstydzi? Że się może okazać, że ma syna psychicznego. Już lepszy w jego mniemaniu cpun (chociaż też tragedia) bo z tego można wyjść, a psychiczna choroba w tak młodym wieku może rzutowac na całe życie, stąd durne teksty o straceniu i zmarnowaniu
              • ajr27 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 22:26
                Boi się, ucieka od problemu.poczekaj, ochłonie i oswoi się z tą rzeczywistością. Jeśli nadal się będzie odsuwał, to z d.. jesień średniowiecza bym zrobiła
        • ruscello Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:15
          Niestety to się zdarza przy problemach zdrowotnych (zarówno fizycznych, jak i psychicznych) dzieci sad Część ojców umywa ręce, wypiera diagnozę, a część reaguje agresją wobec partnerki, że "na siłę szuka problemów". Ja bym dała sobie i mężowi chwilę na ochłonięcie, po czym wyraźnie zakomunikowała, że dziecko wspólne i ma ruszyć dudę, bo nie jestem samotną matką. Oraz że nie nabieram się na takie żałosne manipulacje.
          • mayaalex Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:22
            tak, tez mysle, ze na razie to moze byc kwestia jakiegos szoku, niedowierzania, etc. Ale musi sie ogarnac bo jesli sprawa dotyczy dziecka to walka w pojedynke bedzie duuuuuuzo trudniejsza. Daj mu moment, potem postaw do pionu i wymagaj wspolpracy. Synowi jest to winien, nie tylko Tobie.
        • eliszka25 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:21
          Bardzo ci współczuję, bo nie wyobrażam sobie zostać sama z takim problemem. Strasznie to przykre i dla mnie byłby to chyba początek końca naszego związku.
        • aqua48 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 09:19
          To bardzo, bardzo wygodna postawa - "mnie to przerasta i ty się zajmij". Ale nie na tym polega partnerstwo w związku i rodzinie. I to bym panu uświadomiła i wyraziła bardzo konkretnie czego dokładnie od niego oczekuję w tej sytuacji - na pewno nie wycofania się. To też fatalny wzór postępowania dla dziecka. A także informacja że ojciec ma go gdzieś.
          Bo być może problem syna ma dużo głębsze korzenie w problemach w rodzinie?
          • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 09:27
            Podpiszę się pod ostatnim zdaniem. Wybór partnera jest istotny, trzeba patrzeć na całość rodziny, jakim jest człowiekiem, jakie miał więzi rodzinne, czy nie był wcześniej pozbawiany prawa do wyboru, głosu. Problemy dziecka to często pochodna problemów rodzinnych, nawet tych nie nazwanych
      • eliszka25 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 20:14
        O właśnie, dobrze powiedziane. Różne sprawy codzienne mamy rozdzielone między siebie, bo z jednymi lepiej radzę sobie ja z innymi on. Jednak nie wyobrażam sobie, że miałabym zostać sama z naprawdę poważnym problemem np. dotyczącym któregoś z naszych dzieci.
    • asfiksja Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 21:50
      Jeśli tym problemem jest ratowanie syna to zaciśnięcie zębów to byłby w moim wykonaniu dopiero prolog. Akcja właściwa nastąpiłaby później.
    • arthwen Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 21:59
      Danka: ale jak on sobie wyobraża umycie rąk od problemów z synem? Przecież mieszkacie razem, nie da się tego rodzaju problemu zignorować i udawać, że nie istnieje.
      Ja sobie nie bardzo wyobrażam - już nawet pomiajając moje uczucia w takiej sytuacji - jak to by miało wyglądać?
      I spoko, ja mogę ogarnąć np terminy i całą koordynację lekarzy/terapii/itd, ale jak trzeba np z synem pojechać do terapeuty, to ojciec wsiada w auto i jedzie, a nie udaje, że nic o tej wizycie nie wie.
      • krypteia Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 22:38
        Oczywiście ze sie da, faceci są mistrzami jesli o to chodzi. Zaczyna sie pracowac dluzej, wychodzi rano, wraca późnym wieczorem, w weekendy tez mozna znikac.
    • engine8 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 14.02.22, 22:39
      A o co tak dokladnie chodzi?
    • princesswhitewolf Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 00:14
      Ale jemu naprawde w wielu sorawach wszystko jedno wiec nie ma problemu. Ja decyduje i planuje a on precyzyjnie z linijka wykonuje i jak pieknie....
      • taniarada Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 10:53
        Ale sobie trzeba chłopa wychować .Ale tu panienki to mocne w gębie na necie i do obcego chłopa .A w domu pana i władcy to ciche jak myszki i na dwóch palcach latają .😊
    • chebellacosa92 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 08:00
      Mój pierwszy, studencki mąż był takim typem. Byłam w nim baaardzo zakochana - artysta, studiował na ASP, głowa w chmurach, sprawy bytowe niewiele go interesowały. Najpierw hołubili go rodzice, potem żona, czyli ja, dbali o pełną lodówkę, opłacenie prądu i czynszu, pranie, sprzątanie. On był ponad to. Łaskawie pozwalał się kochać. Ja harowałam na studiach, pracowałam, oszczędzałam, żeby było na jakieś wakacje pod namiotem czy coś. Załatwiałam mężowi chałtury, które łaskawie przyjmował i wykonywał, gorzej było z dotrzymywaniem terminów. Nie daj panieborze takiego partnera.
    • trzytysiacesiedemset Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 12:19
      To może być szok - na razie wypiera i się odsuwa. Ludzie różnie reagują na złe wieści.
      A może wcześniej nie dawałaś mu się wykazywać i zawsze przejmowałaś całą odpowiedzialność, wiec on z góry przyjmuje postawę „ja się na tym nie znam”.
      Ale przede wszystkim mam wrażenie, że sama sobie nie pozwalasz przeżyć tego, zaakceptować sytuacji, jesteś mocno nastawiona na działanie i wymagasz tego samego od męża. To tak nie działa i twoje emocje w końcu cię dogonią wtedy, gdy będziesz najsłabsza.
    • la_mujer75 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 20:14
      Danka, nam w listopadzie zeszłego roku minęło 11 lat od diagnozy Starszego.
      Najpierw była ulga, a potem mąż zaczął sie wycofywać... No, syn okazał się nie taki idealny, jak miał być.
      To bardzo typowe jest dla facetów. Niestety.
      Ja się rzuciłam w wir wszelakich zajęć, które miały pomoc dziecku. Mąż (jeszcze podjudzany przez teściową) negował ich potrzebę, nie chciał mi w tym pomagać, itd. To bym zniosła, ale ja widziałam, że on nie akceptował syna. Ba, syn sam to widział, a nie miał 7 lat, więc było...grubo! A syn ma Zespół Aspergera, więc naprawdę były to wyraźne sygnały, że nawet on je umiał odczytać!
      No i postawiłam sprawę na ostrzu noża- albo zaakceptuje/pogodzi się z diagnozą syn i zmieni swój stosunek do dziecka albo ja odchodzę. Mąż, znając mnie, uwierzył, że to zrobię. Ale tak naprawdę wiedziałam, że jak odejdę, to moje dzieci (bo mam i drugiego syna) dużo stracą. Zagrałam vabank.
      Na szczęście - zaczął nad sobą pracować. Długo to trwało, nie będę kłamać. Mąż nie chciał skorzystać z profesjonalnej pomocy. Ale udało się. Dużo mnie to kosztowało.
      To był bardzo ciężki dla mnie czas. Bardzo.
      Bardzo Ci współczuję. I wiem, jak musisz strasznie się w tym wszystkim czuć.



      • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 20:53
        Właśnie, ja też bym nie odeszła. Walizek też bym nie spakowala.
        Tylko tutaj nic konkretnie nie wiemy, jakoś tam zostaliśmy naprawadzeni przez jedną osobę, ale konkretów nie ma. Tak naprawę konkrety dopiero dostaniemy, a on już pisze najczarniejsze scenariusze i najchętniej pewnie by się pod ziemię schował. U nas jest jednak też inna sytuacja, bo mowa o 16 latku, czyli mamy kogoś komu bliżej niż dalej do pełnoletniości
        • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 21:11
          Pewno się boi. Ale i Ty się boisz i syn. La muyer fajnie napisała bardzo. Moim zdaniem dobrze że dostawila męża do ściany, ale to ma sens tylko jak jest między Wami relacja, tak myślę, i nie od razu. Trzeba poczekać teraz nic nie wiadomo jeszcze.
      • palacinka2020 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 08:35
        Wiekszosc mezow na ultimatum "zaakceptujesz dziecko z autyzmem albo ja odchodze (z dziecmi)" z mila checia sami spakowaliby waluizki I uciekli od problemu.
        • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 09:00
          Można te informację przekazac w sposób źły który spowoduje spakowanie walizek albo dobry i doprowadzi do powolnej zamiany. Są sposoby na kłótnie😜
        • la_mujer75 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 10:02
          Wiesz, trzeba wiedzieć komu i co możesz powiedzieć. Zawsze jest jednak ryzyko.
          • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 10:31
            To prawda. Ale jest inna opcja? Na przykład żyć z kimś kto jedzie po dziecku albo je ignoruje?
            • la_mujer75 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 10:42
              Nie, tego bym nie zdzierżyła. Dla mnie dzieci były ważniejsze od chłopa. Zawsze. I będą.
              • la_mujer75 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 10:48
                Co nie znaczy, że to jest takie wszystko proste. "Wystaw walizki" i zostajesz sama z chorym dzieckiem. I zero pomocy na przykład.
                To są strasznie trudne problemy. Bardzo.
                • extereso Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 12:50
                  Oczywiście. Tak naprawdę my, którzy nie wiemy jak to jest, tylko możemy gdybać.
                • danka-71 Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 15:29
                  la_mujer75 napisała:

                  > Co nie znaczy, że to jest takie wszystko proste. "Wystaw walizki" i zostajesz s
                  > ama z chorym dzieckiem. I zero pomocy na przykład.
                  > To są strasznie trudne problemy. Bardzo.
                  >
                  Dlatego pewnie większa część tylko pisze, żeby wystawic walizki, a tak naprawde by tego nie zrobila. Zresztą już ja sama napisałam, że tez bym tego nie zrobila.
                  I już takiej mundrej rady innym dawać nie zamierzam
          • mandre_polo Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 16.02.22, 12:41
            la_mujer75 napisała:

            > Wiesz, trzeba wiedzieć komu i co możesz powiedzieć. Zawsze jest jednak ryzyko.
            >
            >

            Nie zrozumie osoba która zawsze przekraczała granice, uważała się za ważniejsza w związku i ciągle kontrolowała, karciła
    • stara-a-naiwna Re: Mąż/partner umywa ręce od problemów. Reagujec 15.02.22, 20:18
      ja nie reagowałam i skoczyło się dużym kryzysem

      teraz czasami się wkur... denerwuję i bywa róznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka