nowyniknik82
21.02.22, 10:00
Pomijam co diagnozuje u zwierzaka, bo nie o tym wątek, ale pytanie mnie męczy
Polecono mi guru od USG, facet miał mieć ogromną wiedzę, doświadczenie, widzieć to, czego nie widzą inni, no cud miód po prostu.
Poszłam do niego ze swoim kotem, USG 110 zł, no biznes życia, bo myślałam, że jak guru to zapłacę kupę kasy.
1. Wyproszono mnie z gabinetu
2. Na informacje że zwierzak starszy, panicznie się boi, reakcja lekarza- proszę wyjść
3. Wygolili go całego
4. I coś co WKU.rwilo mnie najbardziej: pytam po badaniu co podejrzewa a lekarz mi na to: proszę się umówić na wizytę, opisze badanie.
No ku.zaplacilam za badanie, jego wyniku nie znam. Żart.
I żart stulecia: w drzwiach wisi kartka a na niej informacja: chcesz o coś zapytać? Zapłać. Porada z cyklu "ja tylko spytam" kosztuje w zależności od czasu jej trwania 30 zł w górę.
Wybaczcie chaos ale ch.j mnie strzelił.