Dodaj do ulubionych

Moja klientka...

07.03.22, 17:24
Moja klientka ma mieszkanie do wynajęcia. Rodzina z Ukrainy wynajęła od niej na rok. Będą płacić normalnie, stawkę rynkowa. W mieszkaniu nie ma nawet tv, internetu i talerza, to już im ogarnęłam. Nie obniżyła im nawet 100 zł, wzięła kaucję. I teraz usiądźcie, poprosili, żeby płatność za marzec mogli zapłacić do 15 marca, bo teraz nie mają i muszą czekać na pieniądze od firmy, w której pracuje mąż. Nie zgodziła się, ją na miłosierdzie nie stać. Zapłaciłam babie ze swoich, po prostu pożyczyłam im te pieniądze na te kilka dni. I mnie strzela, a ponieważ korzysta z moich usług regularnie to ma preferencyjne stawki. Tzn miała, do dziś, bo od teraz będę liczyć babę maksymalnie jak się da, ile wlezie. Nie stać mnie na miłosierdzie dla niej. Smutna jest taka znieczulica 😒
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:27
      > Tzn miała, do dziś, bo od teraz będę liczyć babę maksymalnie jak się da, ile wlezie

      a jakby miala pretensje dodaj ze pierwszy rok to byla cena promocyjna. Teraz niestety pomagasz Ukraincom wiec nie robisz promocji. I tyle
      • apallosa Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:35
        Princess- masz rację. Wódki Tobie polać.
        Tobie - hrabino też!
        No aż mną trzęsie, jak o takich krwiopijcach czytam.
        I to jeszcze ludziom z kraju ogarniętego wojną...niech babę szlag...Hrabino- kos babę, ile się da..
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:40
        Tak, dokładnie, powiem jej wprost, że mnie na miłosierdzie dla klientów nie stać.
        • annaboleyn Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:48
          hrabina_niczyja napisała:

          > Tak, dokładnie, powiem jej wprost, że mnie na miłosierdzie dla klientów nie sta
          > ć.

          Tak zrób. I ja czekam na opis jej reakcji.
        • chatgris01 Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:54
          hrabina_niczyja napisała:

          > Tak, dokładnie, powiem jej wprost, że mnie na miłosierdzie dla klientów nie sta
          > ć.


          Tak zrob, ale nie dodawaj, ze to dlatego, ze pomagasz Ukraincom, bo jeszcze baba pojdzie i zacznie nadawac na Ukraincow, a i tak za duzo takiego hejtu na nich...
          • milupaa Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:58
            Jak nie jest idiotka to się v domyśli. Co za babsko.
        • turbinkamalinka Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:18
          Teraz doczytałam. Mieli zapłacić powiedzmy 750zł, żeby mieszkać do 15 marca i 15 marca cały czynsz za miesiąc, żeby rozliczenia szły od tego dnia?
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:28
            Nie. Mieli zapłacić całą kaucje i do tego czynsz za marzec od 7 marca do 31 marca. Kaucje zapłacili dziś i poprosili o to, żeby czynsz za marzec wpłacić do 15tego. Przy czym możliwe, że wpłaciliby i jutro.
    • ichi51e Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:33
      Znieczulica? Kobieto ciesz się ze znalazłas kogoś kto bez focha wynajął…
      A wynajęcie bez tv czy netu jest raczej chyba norma
      • ichi51e Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:35
        I z ręka na sercu powiem ci ze jak nie powiesz najemcy „płatne do 3 marca” to kasę zobaczysz 31. Każdego miesiąca. A co jakiś czas okaże się ze zapomniał i zaraz przelewa. bo to w sumie przecież drobiazg.
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:43
        A nie? Poczekać kilka dni na resztę pieniędzy? Ty wogóle Ichi się słyszysz? Facet tu pracuje, żona z dziećmi przyjechała. Podpisali umowę na rok. Jutro dzieci idą do szkoły i przedszkola, a matka-pielęgniarka na razie na produkcję dopóki nie ogarnie jej się dyplomu i nie dowiemy się w Izbie Lekarskiej co i jak. Zapłacili kaucje.
        • daniela34 Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:45
          Izbie Pielęgniarek I Położnych
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:47
            Tak, faktycznie 🙂
        • ichi51e Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:16
          zaprawdę hrabina jadąc na ludzi co wynajęli i tylko chcą kasy punktualnie - daleko nie zajedziemy
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:48
            A ty nie widzisz różnicy między muszę wyjąć od razu, dziś 4600, a mogę zapłacić 2300 i kolejne 2300 do 15tego? A może nawet i wcześniej, bo firma, w której facet pracuje kaucje płaci za nich.
            • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:50
              Inaczej byś śpiewała gdybyś kiedyś przejechała się na takich obietnicach.
              Chociaż nie, ty akurat pewnie byś drugi raz dała się zrobić w konia smile
              • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:04
                Tak samo można przejechać się w kolejnych miesiącach, nigdy nie wiesz, czy ktoś zapłaci. A tu na razie jest zabezpieczona, bo i tak już spora kwotę w ręku ma.
                Taki pomysł to trochę utrudnianie ludziom życia, a i tak nie chroni przed naciągaczami, tzn chroni przez 1 miesiąc.
              • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:07
                No wiesz ja na gębę pozyczyłam kasę za cały marzec i jakoś się nie martwię, że mi nie oddadzą.
                • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:19
                  No i fajnie, ale nie możesz oczekiwać, że inni też będą bez problemu pożyczać i się nie martwić.
      • annaboleyn Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:47
        ichi51e napisała:

        > Znieczulica? Kobieto ciesz się ze znalazłas kogoś kto bez focha wynajął…

        Omg.
        >
      • leosia-wspaniala Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:09
        >Znieczulica? Kobieto ciesz się ze znalazłas kogoś kto bez focha wynajął…

        Ale pitolisz. Teraz ludzie bez focha za darmo mieszkań użyczają, dlaczego ktoś miałby wynajmować z fochem? Wynajmowanie nie jest obowiązkowe. Jak ktoś ma mieć focha, to niech nie wynajmuje.
        • ichi51e Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:15
          co innego jest użyczyć a co innego wynająć. na jakim świecie wy ludzie żyjecie...

          odsyłam do wątków czy wynająć rodzinie z dzieckiem. Polskiej.
          • kamin Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:07
            Bez mrugnięcia okiem rok temu wynalelam mieszkanie rodzinie ukraińskiej z dzieckiem. Jeszcze im wpisałam to dziecko do umowy najmu, bo potrzebne im to było do czegoś.
    • 3-mamuska Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:37
      Szok koszmarne babsko…
      Daj jej do wiwatu…
      Hrabina szacun.
    • iwles Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:38

      Ja pierdzielę.
      Rozumiem strach przed dofinansowaniem, ale trzeba znać umiar.
      Wystarczyłoby, żeby po kosztach.
      Hiena.
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:46
        Już wiesz ja nie oczekiwałam po kosztach. On pracuje, ona w tym tygodniu też pewnie zacznie, dzieciaki od jutra do szkoły i przedszkola. Będą mieszkali i płacili. Tylko qwa poczekać nie chciała. Klucze za całość kwoty, czyli kaucja i czynsz za marzec, ją na miłosierdzie nie stać. Bezczelne babsko. Ale podatku nie płaci od wynajmu to teraz zacznie. Ktoś wie jak to jest? Mogą jej naliczyć też za lata wstecz?
        • alpepe Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:59
          Musieliby jej to udowodnić.
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:01
            A to żaden problem, dowody są 😀
            • alpepe Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:02
              Zrobisz, jak zechcesz.
              • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:43
                Jasne, hrabino, zareportuj ja do urzedu skarbowego to ich wywali a pokombinuje odpowiednio.
                J
                Kaucja i czynsz z gory to standard, skoro facet pracuje to dlaczego ma byc inaczej traktowany? Bo z Ukrainy?
                • mia_mia Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:56
                  Tak, teraz w Polsce ludzi z Ukrainy traktuje się inaczej i z racji na wyjątkową sytuację to normalne, a nie niezwykłe.
                  • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:02
                    Normalne to jest w sytuacji osob ktore przybyly i nie maja nikogo ze swoich rodakow, rodziny, ani srodkow.
                    • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:12
                      Normalne to jest też wśród Polaków. Ludzie spokojnie dają klucze za kaucje i czekają na czynsz.
                      • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:14
                        Albo nie daja.
                    • mia_mia Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:16
                      Ściągnąć z Ukrainy rodzinę, wynająć mieszkanie to są koszty, na które facet mógł być nieprzygotowany.
                      • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:20
                        mia_mia napisał(a):

                        > Ściągnąć z Ukrainy rodzinę, wynająć mieszkanie to są koszty, na które facet móg
                        > ł być nieprzygotowany.

                        Skoro zdecydowal sie na wynajecie mieszkania to musial sie liczyc z kosztami. Nie przyjechal razem z rodzina bez niczego przeciez. W jakim celu wymuszac na kims ustepstwa?
                        • mia_mia Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:27
                          Mnóstwo osób przyjeżdża teraz bez niczego i muszą ogarnąć rzeczywistość od zera.
                          • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:29
                            mia_mia napisał(a):

                            > Mnóstwo osób przyjeżdża teraz bez niczego i muszą ogarnąć rzeczywistość od zera
                            > .

                            Ale on ma tu prace, nie zaczyna od zera.
                            • mia_mia Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:33
                              Wiesz jak tu żyją Ukraińcy, którzy przyjeżdzają do pracy? Jeśli nie potrafisz sobie wyobrazić to niektórzy żyją tak jak Polacy zaczynający w UK na zmywaku 20 lat temu, przypomnij sobie jak to było i nie dziw się światu.
                              • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:48
                                mia_mia napisał(a):

                                > Wiesz jak tu żyją Ukraińcy, którzy przyjeżdzają do pracy? Jeśli nie potrafisz s
                                > obie wyobrazić to niektórzy żyją tak jak Polacy zaczynający w UK na zmywaku 20
                                > lat temu, przypomnij sobie jak to było i nie dziw się światu.

                                Ale co mam sobie przypomniec? Ja wyjechalam z moim wtedy facetem i wynajelismy mieszkanie korzystajac z agencji wynajmu. Jak zyli inni tego nie wiem, ludzie sa rozni i maja rozne mozliwosci.
                                • turbinkamalinka Re: Moja klientka... 08.03.22, 09:01
                                  Często Ukraińcy mieszkają w hotelach robotniczych opłacanych przez pracodawcę. Tam nie ma miejsca dla rodziny, bo z reguły jest to pokój w którym śpi pięciu chłopa i jest jakiś aneks kuchenny. Jak mają szczęście to łazienkę mają tylko dla siebie (5 osób przypominam). Jeśli szczęścia nie mają, są łazienki na korytarzu, przydzielone są do kilku pokoi. Przypomina to trochę prysznice z ośrodków wypoczynkowych w latach 80. Kilka kabin prysznicowych, kilka kibelków.
                                  Wielu z nich z pensji zostawiało sobie jakieś "kieszonkowe" i resztę wysyłało do rodziny na przeżycie. Nie mają oszczędności. Znajomy pracuje w Polsce, jego żona pracowała w Kijowie. I tak musieli dobrać kredyt, stosunkowo nie wielki ale jednak jest to 5 lat spłacania. On większość pensji wysyłał żonie na ten kredyt i na bieżące wydatki. Niestety nie ma oszczędności. Nie mieli też ubezpieczenia "od wojny".
                                  Z wynajęciem mieszkania w Polsce też nie jest mu łatwo. Pracując na budowie jest np miesiąc w Warszawie, 3 tygodnie w Szczecinie, później jedzie dalej.
                                  Żeby wynająć mieszkanie, musi zapłacić kaucję (minimum jeden czynsz) i za miesiąc z góry. to jest cała jego pensja. A gdzie jedzenie dla niego na wyjeździe i pieniądze na zakupy dla żony i dwójki dzieci? Nie mówiąc już o tym, że pensje ma wypłacaną 20 każdego miesiąca. Poprzednią zdążył wysłać żonie (ona porobiła opłaty), bieżącą dostanie za 2 tygodnie, ona też będzie miała swoją pensje, ale żaden kantor jej nie wymieni waluty, z resztą nawet jeśli to są to grosze (hrywna po normalnym kursie to chyba 13 groszy). Wyobraź sobie, że oni są i tak w dobrej sytuacji
                                  • ritual2019 Re: Moja klientka... 08.03.22, 09:27
                                    A to jest problem wlascicieli mieszkan na wynajem?
                            • przystanek_tramwajowy Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:34
                              Instytucja szmalcowników wiecznie żywa. Zacne ich grono mamy na ematce. Ciekawe, kto jeszcze dołączy? Zapraszamy, zapraszamy... Teraz sporo można zarobić na wojnie. Niektóre ematki nie przepuszczą takiej okazji.
                              • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:55
                                Mam nadzieję, że na serio tak uważasz, a nie po prostu chcesz rozkręcać dalej wątek.
                              • ichi51e Re: Moja klientka... 08.03.22, 09:08
                                najłatwiej rozporządzać cudzym. Zwłaszcza jak się samemu mieszka u teściów.
                • milupaa Re: Moja klientka... 08.03.22, 10:49
                  Ritual, Kijów, Cherson, Irpien zaprasza, zasuwaj i sprawdź dlaczego rodziny ukraińskie należy traktować inaczej.
                  • fornita111 Re: Moja klientka... 08.03.22, 10:52
                    Zeby to jeszcze faktycznie bylo "inaczej". Wynajmuje od lat i nigdy o cos takiego bym nie zrobila problemu. Wiadomo, ze co innego, jesli ktos nie placi w terminie bez slowa wyjasnienia. Ale taka sytuacja? Przeciez ona kaucje dostala- a czynsz poprosili o wyjatkowe przesuniecie, jeden raz. Chyba babsko nie wie co to naprawde problemowi lokatorzy...
                  • ritual2019 Re: Moja klientka... 08.03.22, 13:30
                    milupaa napisała:

                    > Ritual, Kijów, Cherson, Irpien zaprasza, zasuwaj i sprawdź dlaczego rodziny ukr
                    > aińskie należy traktować inaczej.

                    Biznes to biznes, dobrze to zapamietaj bo najwyrazniej tego nie wiesz. Prywatni ludzie nie musza traktowac uchodzcow inaczej, nic nie musza. Pomijam ze to rzad powinien sie uchodzcami zajac a jak zwykle w pl robia to ludzie.
            • m_incubo Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:13
              To podniesie czynsz tej rodzinie smile
              • milupaa Re: Moja klientka... 08.03.22, 11:02
                Ja bym wtedy babę napiętnowała publicznie, z imienia i nazwiska.
    • alpepe Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:40
      No cóż, głupia byłaś, ale właśnie zmądrzałaś.
    • bei Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:50
      Grrrrr, niestety, tacy ludzie jak ta pani też istnieją. Będzie się jeszcze tym szczycić, ze taka twarda i bezwzględnasad
    • turbinkamalinka Re: Moja klientka... 07.03.22, 17:55
      Ale oni zapłacili już kaucję i poprosili tylko o zwłokę kilka dni z płatnością za miesiąc? Później będą płacić normalnie (według daty na umowie). Jeśli tak, to też na twoim miejscu podniosłabym jej ceny do normalnych stawek.
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:06
        Tak, dokładnie. Zapłacili kaucje w całości. Chcieli żeby poczekała z pierwsza płatnością, zresztą kolejne i tak mają do 15tego. I się nie zgodziła. No to zaczęli wyciągać ostatnie pieniądze z portfela, jakieś 300 zł, on mówi, że może gdzieś wymieni hrywny, może im starczy. No koszmar. A ta stoi i patrzy. Już nie mogłam patrzeć na to upokorzenie. Kazałam schować te 300 dla dzieci i dałam jej ze swoich. Poszła zadowolona. Nawet qwa nie zapytała czy coś im może dowieźć, jakiś talerz czy kubek. Nieważne, wszystko już mają.
        • ewka.n Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:42
          Na podstawie pierwszego posta wyobraziłam sobie, że Ty im pożyczyłaś i oni zapłacili temu babsku. Bardzo nieprzyjemna sytuacja, w sensie każąca myśleć jak najgorzej o tej babie. Ale to co teraz opisujesz to jest jakaś masakra!

          Przecież to wręcz filmowa scena z jakiegoś wojennego wyciskacza łez. Ludzie dosłownie ratujący swoje życie uciekając przed wojną wysupłujący swoje ostatnie pieniądze, które okazują się jednak niewystarczające, więc rozpaczliwie próbują coś wykombinować... Uff,...
          No ok, ujmijmy to tak, że nie każdy łatwo się wzrusza. Ale że tej babie nie zrobiło się w tej sytuacji i przy Tobie chociaż tak zwyczajnie głupio?! Przecież to jest sytuacja absolutnie wyjątkowa. No ile razy ta baba mogła mieć do czynienia z wojną(!) i z możliwością bezpośredniej pomocy jej ofiarom. I to przecież w tej sytuacji to w sumie niewielkim kosztem!

          Człowiek niby nie jedno już przeżył i niejedno widział, ale bliźni wciąż potrafią zaskoczyć sad
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:51
            Nie no ja im pożyczyłam. Na gębę co prawda, ale jestem pewna, że mi oddadzą. Po prostu dziś taka suma nie dysponowali. I oni wyjeli na kaucje, a ja babie położyłam za czynsz za marzec. I poszła.
            • ewka.n Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:07
              Ja rozumiem, że pożyczyłaś. Oburza mnie, że tej konkretnej scence rodzajowej zostałaś do tego przez tą babę zmuszona. Tak na rympał. Nie mogę zrozumieć jej aż takiego braku empatii i że ona im w tej sytuacji "nie pożyczyła". To jak zauważenie na ulicy, że staruszce tuż obok ciebie z ręki wypada laska, której nie jest w stanie podnieść, ale szybko się oddalamy żeby inni "nie stracili okazji" na udzielenie pomocy.
              • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:19
                Dobrze, że miałam. Gdybym miała inna opcje dla nich to bym wyszła, ale jest teraz tak ciężko z mieszkaniami, ludzie za darmo pooddawali. No i zadzwoniłam do tej, bo wiem, że wynajmuje. Zgodziła się, umówiłam się z nią za godzinę. Nawet z tymi ludźmi się wcześniej nie widziałam. Dopiero na miejscu się dogadywali. I taka lipa. Jakby mnie nie było to by wyszli z kwitkiem. I zapłakana 2latka z kawałkiem kabanosa w rączce. I naprzeciwko pani profesor bez miłosierdzia.
                • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:28
                  >I zapłakana 2latka z kawałkiem kabanosa w rączce. I naprzeciwko pani profesor bez miłosierdzia.

                  Szybko poszło, dwie godziny i już mamy zapłakane dziecko z kabanoskiem smile

                  Sorry, ale ja nie umiem tych wątków traktować na poważnie...
                  • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:31
                    Podobnie jak ja twojej pisaniny. Chociaż nie, czekaj, ty naprawdę taka jesteś. Niestety.
                  • annaboleyn Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:56
                    agonyaunt napisała:


                    >
                    > Sorry, ale ja nie umiem tych wątków traktować na poważnie...

                    Zupełnie się nie przejmuj, ja, żeby daleko nie szukać, Twoich komentarzy też nie traktuję poważnie, mają dla mnie tyle znaczenia, co komcie na Pudlu. I jakoś czuję, że nie jestem jedyna. Tak, że czuj się uspokojona, Twój brak umiejętności w tej kwestii jest raczej powszechny, niż wyjątkowy wink
                    • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:17
                      Luzik, jestem tu, żebyście sobie mogły odreagować. Nie ma za co smile
                      • annaboleyn Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:23
                        agonyaunt napisała:

                        > Luzik, jestem tu, żebyście sobie mogły odreagować. Nie ma za co smile

                        Ajajajaj. Od eleganckiego cynizmu do krzykliwej dramy? Szybko poszło.
                • magdallenac Re: Moja klientka... 07.03.22, 22:34
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > I naprzeciwko pani profesor bez miłosierdzia.

                  Czy miała wypielęgnowane (po babci) dłonie? Może to była Lwica?
        • kitty4 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:47
          Dlaczego miałaby im coś dowozić, skoro obejrzeli mieszkanie i wzięli takie jakie było ?
          • latarnia_umarlych Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:52
            kitty4 napisała:

            > Dlaczego miałaby im coś dowozić, skoro obejrzeli mieszkanie i wzięli takie jaki
            > e było ?

            Żeby się głupi dziwił.
    • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:02
      Oczywiście ty wiesz lepiej kogo i na jakie miłosierdzie stać.
      I wiesz dokładnie co inni robią.

      Znam całą masę ludzi pomagających po cichu. Bez chwalenia się czego to nie zrobili, bez wstawiania do netu fotek. Pomagają żeby pomóc, nie na pokaz. I nie oceniają, bo wiedzą, że ludzie mają różne możliwości, a pomoc wymuszona nie jest żadną pomocą. Dlatego zanim rzucicie się do potępiania, pomyślcie chwilę, bo możecie kogoś bardzo źle ocenić.
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:08
        A uważasz, że to takie poświęcenie poczekać kilka dni na czynsz za mieszkanie? Tym bardziej, że kaucje się już dostało i będzie się brać normalna, rynkowa stawkę? No ja uważam inaczej. W tym przypadku ta pomoc nie kosztowała nic.
        • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:09
          Hrabina, z ciekawości, możesz napisać jaka to stawka ?
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:13
            2300 plus media. Ale naprawdę za tą cenę to niech się cieszy, bo mieszkanie żadna rewelacja.
        • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:11
          Dla mnie nie, dla ciebie nie, dla tysiąca innych osób nie, dla kogoś może tak. Nie masz wglądu w wydatki, nie znasz potrzeb, nie wiesz czy ta kasa nie poszła właśnie na coś ważnego. Dlatego mówię - nie oceniaj.
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:15
            Słucham? I ta kasa była tak potrzebna, że nie poczeka kilka dni. Równie dobrze moglo stać puste i też by nie miała. Sorry, ale pierd...sz.
            • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:20
              Już myślałam, że w końcu zaczęłaś ładować tę swoją agresję w coś pożytecznego, ale widać wciąż masz nadprodukcję.
        • volta2 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:21
          Nie twoja sprawa, mogłaś wyłożyć i poczekać na zwrot osobiście. Pomagasz i ok, ale rób to z głową bo inaczej nabruzdzisz sobie i komuś.po co ci to?
        • kitty4 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:51
          Ja ciągle nie rozumiem, dlaczego ty zakładasz, że ona powinna im pomóc. Tego nie umiem zrozumieć - rodzina jej, czy co ? Ma mieszkanie do wynajęcia - kaucję zapłacili, na czynsz nie mieli - znaczy się mogą się wprowadzić po zapłaceniu całości - zgodnie chyba z umową.
          • 3-mamuska Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:00
            kitty4 napisała:

            > Ja ciągle nie rozumiem, dlaczego ty zakładasz, że ona powinna im pomóc. Tego ni
            > e umiem zrozumieć - rodzina jej, czy co ? Ma mieszkanie do wynajęcia - kaucję z
            > apłacili, na czynsz nie mieli - znaczy się mogą się wprowadzić po zapłaceniu ca
            > łości - zgodnie chyba z umową.


            Ona nie POWINNA pomoc ,nie pomaga a dostanie kasę do 15-tego i tak w umowie ma ze maja płacić do 15-nastego każde miesiąca. Czyli w kwietniu zapłacą 15 , w maju 15-tego i w czerwcu tez 15. Czy się różni marzec od kolejnych miesięcy?
            Skoro nie przeszkadza jej płatność do 15?
            • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:17
              >Czy się różni marzec od kolejnych miesięcy?

              Tym, że jest pierwszym miesiącem obowiązywania umowy.
              • 3-mamuska Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:47
                agonyaunt napisała:

                > >Czy się różni marzec od kolejnych miesięcy?
                >
                > Tym, że jest pierwszym miesiącem obowiązywania umowy.
                Zadana różnica skoro miała w umowie ze do 15 różnią się tylko tym ze dostała kaucje z chwila udostępniania, a na czynsz mogła swobodnie czekać zgodnie z umowa.


                Znaczy ze nie jest biedna i z kredytem we frankach, a może do 15 poczekać.
                Mogło mieszkanie stać dalej puste.
                • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:23
                  Wiesz co, nie powinnam, bo już mi się nie chce, ale jak potrzebujesz historyjki, to załóż sobie, że pani kiedyś tak zaufała, a potem została z ręką w nocniku. Wystarczy, żeby drugi raz się nie zgodzić.

                  I po raz kolejny: tu nie chodzi o to czy pani miała rację czy nie, tylko o to, żebyście się nie rzucały do obsobaczania, bo nie wiemy czemu pani tak postąpiła, za to wiemy, że hrabina jest w gorącej wodzie kompana i nie zawsze ma obiektywny osąd rzeczywistości.

                  Poza tym, kurcze, to naprawdę nie są czasy do podgryzania sobie gardeł. Lepiej tę energię zamienić w coś dobrego.
                  • 3-mamuska Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:26
                    agonyaunt napisała:

                    > Wiesz co, nie powinnam, bo już mi się nie chce, ale jak potrzebujesz historyjki
                    > , to załóż sobie, że pani kiedyś tak zaufała, a potem została z ręką w nocniku.
                    > Wystarczy, żeby drugi raz się nie zgodzić.


                    To by nie pisała w umowie ze czynsz do 15.
                    A mianu buc 1-3.

                    > I po raz kolejny: tu nie chodzi o to czy pani miała rację czy nie, tylko o to,
                    > żebyście się nie rzucały do obsobaczania, bo nie wiemy czemu pani tak postąpiła
                    > , za to wiemy, że hrabina jest w gorącej wodzie kompana i nie zawsze ma obiekty
                    > wny osąd rzeczywistości.
                    >
                    > Poza tym, kurcze, to naprawdę nie są czasy do podgryzania sobie gardeł. Lepiej
                    > tę energię zamienić w coś dobrego.

                    No właśnie nie te czasy aby być pijawką 😕
                    Skoro chce czynsz do 15 to nic by jej się nie stało gdyby poczekała do tego 15.
                    • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 22:08
                      Ile można: owszem, czynsz do 15, ale nie za pierwszy miesiąc, bo za pierwszy miesiąc płatne razem z kaucją przy odbiorze klucza.

                  • mia_mia Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:34
                    Opóźnienie tygodniowe w czynszu to nie kwestia zaufania, bo przecież nie rozwiązuje się z nikim umowy z takiego powodu. Takie rzeczy się zwyczajnie zdarzają i niestety takie ryzyko jest wpisane w wynajmowanie mieszkań.
                    • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 22:13
                      >Opóźnienie tygodniowe w czynszu to nie kwestia zaufania, bo przecież nie rozwiązuje się z nikim umowy z takiego powodu.

                      Tylko dlatego, że prawo chroni lokatorów.

                      >Takie rzeczy się zwyczajnie zdarzają i niestety takie ryzyko jest wpisane w wynajmowanie mieszkań.

                      Zdarzają, bo ludzie mają olewczy stosunek do płatności i wiedzą, że nic im za spóźnienie nie grozi. Jak się umawiam na płatność w określonym terminie, to oczekuję, że druga strona się z tego wywiąże.
                      • mia_mia Re: Moja klientka... 07.03.22, 22:22
                        Prawo chroni lokatorów, ale jednak chyba nigdzie opóźnienie tygodniowe nie jest sankcjonowane wypowiedzeniem umowy. Zresztą to by było bez sensu, bo zwykle szukanie nowego lokatora i wyprowadzka trwa dłużej niż tydzień.
                        Jeśli ktoś obawia się wynająć lokal z takiego powodu powinien poszukać innego najemcy, bo tu widać, że dobrej współpracy nie będzie.
                  • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 22:07
                    Jezu, nie wierzę. Kąpana przecież. Ale wstyd...
      • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:08
        Pani jest już zabezpieczona w tym miesiącu z zapłaconej kaucji. Jeśli czynsz najmu nie wpłynie, zawsze może powiedzieć im won.
        Takie dziwne, że ludzie którzy kilka dni temu nie planowali wynajmu mieszkania w obcym kraju, nie są w stanie zapłacić jednorazowo całości? Przecież wynajem w Polsce to teraz chore pieniądze.
        • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:14
          Lily, nie powinno się rozporządzać cudzymi pieniędzmi, nie powinno się zmuszać do dobroczynności. I tyle. Wszyscy się tu rzucili do krytykowania, ale nikt nie zna sytuacji tej kobiety, więc warto się ugryźć w język, bo można się bardzo pomylić z oceną.
          • ichi51e Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:17
            dokładnie.
          • milupaa Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:21
            Nie dociera do ciebie ze nikt od tej klientki nie wymagał dobroczynności tylko poczekania kilku dni na kaucję. Głupa walisz. Tak uważam ze to podłe, trudno sobie wyobrazić taka nie cierpiąca zwłoki sprawę, po prostu chytre babsko bez zrozumienia dla czyjejś trudnej sytuacji.
            • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:24
              A do ciebie nie dociera, że widocznie nie mogła poczekać. Nie nam oceniać.
              • milupaa Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:32
                Właśnie oceniamy. Nie powiedziała hrabinie dlaczego się nie zgodziła.
                • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:44
                  >Właśnie oceniamy.

                  A nie powinnyście.

                  >Nie powiedziała hrabinie dlaczego się nie zgodziła.

                  Bo nie musiała.

                  To nie jest użyczenie mieszkania, tylko normalny najem. Jeśli kwota była uzgodniona wcześniej, to należało ją przygotować, ewentualnie wcześniej negocjować odroczenie zapłaty, a nie stawiać panią pod ścianą jak już przyszło do płacenia.
              • milupaa Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:36
                Masz
                "Zapłacili kaucje w całości. Chcieli żeby poczekała z pierwsza płatnością, zresztą kolejne i tak mają do 15tego. I się nie zgodziła. No to zaczęli wyciągać ostatnie pieniądze z portfela, jakieś 300 zł, on mówi, że może gdzieś wymieni hrywny, może im starczy. No koszmar. A ta stoi i patrzy. Już nie mogłam patrzeć na to upokorzenie. Kazałam schować te 300 dla dzieci i dałam jej ze swoich. Poszła zadowolona"

              • 3-mamuska Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:02
                agonyaunt napisała:

                > A do ciebie nie dociera, że widocznie nie mogła poczekać. Nie nam oceniać.


                Mogła poczekać… skoro w umowę ma płatność do 15.
                • przystanek_tramwajowy Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:08
                  Hrabina uderzyła w stół i odezwały się nożyce czyli hieny, które nawet na cudzym nieszczęściu chcą zarobić. W innych wątkach o wojnie gęby pełne frazesów i przechwałek, jak to one nie pomagają a tu naga prawda. Parafrazując Irenę Kwiatkowską ze słynnej piosenki, o jakże wymownym tytule "SZUJA":

                  Gdy życie zdarło z emateczek już maskę
                  Gdy im fasada rozpada się z trzaskiem
                  Gdy zza niej wyjrzy jak małpa z pokrzywy
                  Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef...
                  • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:13
                    >Hrabina uderzyła w stół i odezwały się nożyce czyli hieny, które nawet na cudzym nieszczęściu chcą zarobić

                    No proszę, następna. Nic nie zrozumiałaś z tego co napisałam.
          • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:42
            Ale to nie dobroczynnosc. Dziwię się, bo zapłaciłam babce kaucję, dostałam klucze, a płatność czynszu najmu była do 10 w umowie. No i pani te około 10 dni spokojnie czekała. Nawet mniej, ale musiała mi kasa wpłynąć. Nie byłabym w stanie zapłacić podwójnej kwoty naraz. To ludzie tak robią w ogóle?
            • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:44
              Czytam, że mają płatności w umowie do 15. Więc kobieta powinna te pare dni poczekać i tyle. ZGODNIE Z UMOWĄ. Po czym ewentualnie podjąć kroki zmierzające do wypowiedzenia umowy, będąc zabezpieczona cały czas finansowo.
              • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:48
                >Czytam, że mają płatności w umowie do 15.

                No właśnie nie, poprosili o przedłużenie do 15.
                • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:58
                  Hrabina pisze wyżej, że i tak pieniądze maja być zawsze do 15.
                  • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:12
                    >Hrabina pisze wyżej, że i tak pieniądze maja być zawsze do 15.

                    Kolejne tak, ale nie pierwsza.
                    Ja akurat babkę rozumiem, bo umowę to sobie można zawsze podpisać, niestety nie zawsze oznacza to gwarancję dotrzymania. A jeśli się umawiam, że klucz przekazuję na określonych warunkach, to oczekuję, że odbiorca te warunki spełni.

                    Ale mniejsza z tym, nie chodzi mi o to, czy babka dobrze zrobiła, chodzi mi o to, żeby powstrzymać się z ocenianiem, bo nie znamy jej motywacji.
                    • leosia-wspaniala Re: Moja klientka... 08.03.22, 10:32
                      >Kolejne tak, ale nie pierwsza.

                      A dlaczego nie pierwsza? Do 15 to do 15.

                      >Ja akurat babkę rozumiem, bo umowę to sobie można zawsze podpisać, niestety nie zawsze oznacza to gwarancję dotrzymania.

                      Dostała kaucję.
                  • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:56
                    lily_evans011 napisała:

                    > Hrabina pisze wyżej, że i tak pieniądze maja być zawsze do 15.

                    A oni chca sie wprowadzic 15-go? Jesli tak to niech poczekaja.
            • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:46
              > Dziwię się, bo zapłaciłam babce kaucję, dostałam klucze, a płatność czynszu najmu była do 10 w umowie.

              Jak miałaś w umowie to nie ma tematu. Tu wygląda na to, że kaucja i czynsz za pierwszy miesiąc miały być od razu.
              • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:00
                Nie, kolejne miesiące będą płacić do 15tego. Tu był problem, bo jak się dostaje klucze to trzeba zapłacić od razu wszystko. Zresztą ja z tobą już nie dyskutuje.
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Moja klientka... 08.03.22, 09:51
                  Przecież dokładnie to napisała.
            • kropkaa Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:55
              Robią, czasem nawet 3-miesięczną kaucję chcą. Ja zwykle proponuję, że można wpłacić w ratach. Tym bardziej, że czasem czekają na zwrot z poprzedniego mieszkania.
            • volta2 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:33
              tak, to jest standard, że bierzesz kaucję + 1 miesiac czynszu i dopiero dostajesz klucze

              najlepszy odsiew, nie masz na kaucję + czynsz, to znaczy że będą klopoty i lepiej ich uniknąć na starcie.
          • 3-mamuska Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:02
            agonyaunt napisała:

            > Lily, nie powinno się rozporządzać cudzymi pieniędzmi, nie powinno się zmuszać
            > do dobroczynności. I tyle. Wszyscy się tu rzucili do krytykowania, ale nikt nie
            > zna sytuacji tej kobiety, więc warto się ugryźć w język, bo można się bardzo p
            > omylić z oceną.


            😂😂😂jaka to dobroczynność? W umowie mają płatność do 15 każdego miesiąca, wiec zapłaciliby w normie. Jaka to twoim zdaniem DOBROCZYNNOŚĆ?
            • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:17
              3-mamuska napisała:

              > 😂😂😂jaka to dobroczynność? W umowie mają płatność do 15 każdego miesiąca, wie
              > c zapłaciliby w normie. Jaka to twoim zdaniem DOBROCZYNNOŚĆ?
              >
              A musi byc? Nie kazdy chce, nie kazdy moze. Do tego sie ludzi nie zmusza. Kazdy decyduje czy chce oraz w jakiej formie i zakresie.
              • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:22
                Aha i jak zobaczyła, że resztę ja wyjmuje ze swojego portfela to już jest spokojna, że są wypłacalni? Cuda! Może ona myśli, że ja jej będę płaciła co miesiąc 😀 Nie bądź śmieszna.
                • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:27
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Aha i jak zobaczyła, że resztę ja wyjmuje ze swojego portfela to już jest spoko
                  > jna, że są wypłacalni? Cuda! Może ona myśli, że ja jej będę płaciła co miesiąc
                  > 😀 Nie bądź śmieszna.

                  Ona chciala zaplaty na ktora sie zgodzili. A ty pozyczylas im z wlasnej woli wiec z czym masz problem?
                  • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:32
                    Nie, oni się dogadywali na miejscu. Oni jadąc tam nawet nie wiedzieli co i jak i ile będą płacić. Ty pojęcia nie masz jak to się wszystko odbywa.
                    • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:50
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > Nie, oni się dogadywali na miejscu. Oni jadąc tam nawet nie wiedzieli co i jak
                      > i ile będą płacić. Ty pojęcia nie masz jak to się wszystko odbywa.

                      A ty na niej wymusilas to wynajecie im mieszkania i dodatkowo chcialas zeby bylo mniej niz na wolnym rynku plus zeby im pozyczyla pieniadze. Nie wyszlo. Czym dobro ale swoim kosztem a nie innych
                      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:02
                        Wymusiłam? Dobre 😀 Ja to jedynie zapytałam czy to mieszkanie jest wolne i że szukam dla takich i takich osób. De facto znalazłam jej najemców 😀
                        • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:26
                          hrabina_niczyja napisała:

                          > Wymusiłam? Dobre 😀 Ja to jedynie zapytałam czy to mieszkanie jest wolne i że s
                          > zukam dla takich i takich osób. De facto znalazłam jej najemców 😀


                          😃😃😃 tiaaa...
                        • volta2 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:34
                          i nie zapytałaś o budżet i warunki otrzymania kluczy?

                          zajmij się może gotowaniem grochówki, bo do akcji finansowych to ty talentu nie masz
              • 3-mamuska Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:41
                ritual2019 napisał(a):

                > 3-mamuska napisała:
                >
                > > 😂😂😂jaka to dobroczynność? W umowie mają płatność do 15 każdego miesiąc
                > a, wie
                > > c zapłaciliby w normie. Jaka to twoim zdaniem DOBROCZYNNOŚĆ?
                > >
                > A musi byc? Nie kazdy chce, nie kazdy moze. Do tego sie ludzi nie zmusza. Kazdy
                > decyduje czy chce oraz w jakiej formie i zakresie.


                A odpowiedz na pytanie jaka to dobroczynność skoro czynsz maja płacić do 15 i wtedy by dostał za czynsz. Zgodzie w umowa?

                Wiec o czym ty tu piszesz.
      • milupaa Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:16
        A co ma twoja opowieść do tej historii?
        • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:22
          A czego nie rozumiesz?

          Łopatologicznie: nie linczujcie ludzi za to, że nie robią tego, co wy uważacie za słuszne, bo nie macie pojęcia co się dzieje w ich życiu. Tyle.
          • milupaa Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:29
            Taaaaa 🙂 Opowiadasz o masie ludzi pomagających po cichu a hrabina pisze o innej sytuacji.
            • agonyaunt Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:40
              Hrabina ma tendencje do agresywnego oceniania ludzi, którzy robią coś nie tak jak ona by chciała. Nawet jak nie zna ich motywacji. Ty tej kobiety nie znasz tym bardziej, a oceniasz ją na podstawie tego jak jej zachowanie odebrał ktoś inny. Tak się nakręca spiralę nienawiści. Możesz w tym brać udział, a możesz to od razu uciąć. Twój wybór.
              • ichi51e Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:39
                ależ zna - babka od dawna narzeka ze nie ma kasy w co hrabina wierzyła bo dawała jej preferencyjne stawki czy wręcz robiła za dziękuje.
              • milupaa Re: Moja klientka... 08.03.22, 11:09
                Oczywiście, nie było mnie tam. Mogę ocenić to co pisze hrabina. Oceniam takie zachowanie o jakim czytam. Wszystko.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:32
            agonyaunt napisała:

            > A czego nie rozumiesz?
            >
            > Łopatologicznie: nie linczujcie ludzi za to, że nie robią tego, co wy uważacie
            > za słuszne, bo nie macie pojęcia co się dzieje w ich życiu. Tyle.

            No ja na przyklad oczekuje od ludzi przyzwoitości. Niezależnie od tego, co się dzieje w ich życiu.
            • ritual2019 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:54
              Alez ona im stawki nie zawyzyla, ta kretynka ma pretensje ze im nie obnizyla. Nie chciala im pozyczyc pieniedzy, nie kazdy musi chciec, miec czy co tam. Jeszcze troche i powstana bojowki zmuszajace do 'dobroczynnosci' ale tylko wobec Ukraincow.
              • kloi0505 Re: Moja klientka... 08.03.22, 06:12
                <Jeszcze troche i powstana bojowki zmuszajace do 'dobroczynnosci' ale tylko wobec Ukraincow.>

                Dokładnie.
              • milupaa Re: Moja klientka... 08.03.22, 11:11
                Gdzie te pretensje hrabiny, ze im nie obniżyła stawki?
      • aguar Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:28
        Ja właśnie nie rozumiem skąd ta silna potrzeba rozliczania innych, jak pomagają przez ematki, które pomagają. Nie można bez tego? Jak się jednemu pomaga, to trzeba innego zgnoić dla równowagi?
      • asia_i_p Re: Moja klientka... 08.03.22, 08:07
        Ale pani nikt nie prosił o miłosierdzie. Prosił o zwykłą uprzejmość w stosunku do pełnopłatnego najemcy, jeżeli nie miała warunków, mogła odmówić, a teksty o miłosierdziu sobie darować. To jest upokarzające dla odbiorców i w żaden sposób nie było uzasadnione sytuacją.
    • volta2 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:24
      Podniesiesz jej stawkę to pójdzie gdzieś indziej, to ona jest klientką, łaski jej nie robisz . Ulgi dawać nie musisz, ale nie
      Przesadzaj, że nic z tej współpracy nie miałaś
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:45
        To niech idzie. Przyjdą kolejni.
        • volta2 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:56
          To przeczysz sama sobie snując plany podwyższenia stawki. Po co się pieklisz, możesz jej dopłacać różnice że swojej kieszeni i po sprawie. Nie nakręca się
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:02
            Nie, nie muszę i nie chce. Ja jej stawkę podniosę i to nie podlega dyskusji. A jak się nie zgodzi na wyższa to trudno. Może iść gdzieś indziej.
    • kitty4 [...] 07.03.22, 18:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sinlivya Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:42
      A jeśli ma kredyt na to mieszkanie we frankach albo w euro?
      • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:59
        To by pewnie nie stało puste...
    • kozica111 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:47
      Przykra sytuacja, niemniej wychodze z założenia że jestem dobra tylko swoim kosztem, mniej rozczarowań.
    • kitty4 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:57
      '" bo od teraz będę liczyć babę maksymalnie jak się da, ile wlezie..."
      No i super - znajdzie sobie wykonawcę usługi, który jest być może choć trochę bardziej empatyczny i pozytywnie nastawiony do ludzi, a nie widzi tylko swoje "widzi mi się".
    • fornita111 Re: Moja klientka... 07.03.22, 18:58
      Juz nie piszcie bzdur, ze poczekanie kilka dni dluzej na zaplate to takie ryzyko/strata. Bo to kompletna bzdura.
    • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:01
      A co do naliczania maksimum, nie rób tego, bo zepsujesz sobie relacje, baba się domyśli, co leży u podstaw i będzie nieżyczliwa dla tych najemców. Po prostu nie dawaj jej jakichś preferencyjnych cen, tylko takie, jak rynkowo powinna płacić, w myśl jej zasady, czyli kochajmy się jak bracia, a liczmy się jak Żydzi.
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:04
        Tak, rynkowe. Ja jej teraz liczę mniej, została na starych stawkach. Poza tym sporo rzeczy robię jej za dziękuję i teraz mam zamiar jej za to doliczać.
        • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:07
          A nie, za dziękuję to nigdy klientom nic nie rób wink.
          Ty jej szłaś na rękę i liczyłaś, że ona okaże się taka sama, a to niekoniecznie działa w obie strony.
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:24
            Oj, bo jak ona do mnie trafiła to były inne stawki, a ona zaczęła opowiadać, że taka biedna i wogóle. Potem jej trochę podniosłam, ale i tak nie na tyle ile innym. Ale nadal jest biedna i pokrzywdzona.
            • lily_evans011 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:19
              Biedna, a mieszkanie wynajmuje? Nie wierz w to, ma co miesiąc zapewniony całkiem przyjemny dochod nic nie robiąc. Plus pewnie pracuje.
    • login.na.raz Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:08
      Kurcze, nie wiedziałam, że jest jakiś obowiązek pomagania Ukraińcom.
      Żeby nie było - sama oddałam fotelik i wózek po dziecku, kosmetyki i wpłaciłam na zbiórkę. Ale nie uważam, że należy hejtowac osoby, które nie chcą lub nie mogą pomóc. Niech nie przeszkadzają i będzie ok
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:25
        No właśnie, niech nie przeszkadzają. A nie przeszkadzać w tym wypadku znaczyło jedynie tyle, że baba poczeka kilka dni, a może nawet do jutra, bo facet kasę z firmy dostanie na resztę pieniędzy.
        • eriu Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:54
          To jest jej mieszkanie i ma prawo chcieć dostać te pieniądze z góry. A jak zostanie za to osądzona? To inna sprawa.

          Równie dobrze można powiedzieć, że dlaczego stworzyłaś taką sytuację dla tej rodziny? Znałaś tę kobietę: czemu z nią nie pogadałaś o warunkach zanim tam pojechaliście? Gdybyś z nią przedyskutowała wcześniej to by to dziecko z kabanosem w rączce nie stało a rodzice nie czuliby się źle. Medal można odwrócić.
        • ewcia.1980 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:09
          hrabina_niczyja napisała:
          > No właśnie, niech nie przeszkadzają. A nie przeszkadzać w tym wypadku znaczyło
          > jedynie tyle, że baba poczeka kilka dni, a może nawet do jutra, bo facet kasę z
          > firmy dostanie na resztę pieniędzy.


          Peron ci odjechał bardzo daleko.
          Chcesz uskuteczniać dobroczynność to rób to na swój a nie cudzy rachunek.

          Również nie rozumiem dlaczego oczekujesz, że ktoś będzie robił coś wbrew sobie.
          Kobieta ma takie a nie inne zasady wynajmu mieszkać.
          Nie pasowało - trzeba było iść tam gdzie są lepsze.

          Warto byłoby zrozumieć, że pomaganie / dobroczynność nie są obowiązkowe.

    • lot_w_kosmos Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:25
      Coraz bardziej cię ponosi hrabina.....
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:26
        A z czym?
        • lot_w_kosmos Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:35
          Ze wszystkim.
          • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:38
            Aha.
        • jasnozielona_roslinka Re: Moja klientka... 08.03.22, 19:06
          z odgrażaniem się donoszeniem do urzedu skarbowego.
          Jesli padnie cień podejrzenia że to ty doniosłaś na tę kobietę to możesz stracić częsć klientów. Nie wiem jaki zawód uprawiasz, ale w większości istotna kwestia jest zaufanie.
    • m_incubo Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:49
      Wiesz co, napiszę tylko, że po raz kolejny mi się twoja historia nie klei.
      • lot_w_kosmos Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:50
        Mnie również. Od początku wiele historii.
        Ale pozostanę przy tym i nic więcej pisać nie będę.
        • jolie Re: Moja klientka... 07.03.22, 19:54
          Oczywiście, że to się kupy nie trzyma.
          • bywalczyni.hosteli Re: Moja klientka... 08.03.22, 09:27
            To hrabina, mitomanka i attention whore. Wie, ze forum poświęci jej teraz uwagę jak będzie nawijac o uchodźcach i pomocy. Będzie mielić temat do wyrzygu.
            Niech się cieszy z tego klepania, ona chyba serio nie ma życia i znajomych.
            • snakelilith Re: Moja klientka... 08.03.22, 09:36
              bywalczyni.hosteli napisała:

              > To hrabina, mitomanka i attention whore. Wie, ze forum poświęci jej teraz uwagę
              > jak będzie nawijac o uchodźcach i pomocy.

              Ani jedna sylaba w tej historii o "wrednej klientce" nie jest prawdziwa. Hrabina ociepla sobie imdiż jadąc na aktualnej fali i jak zwykle kłamstwo pogania kłamstwo.
              • fornita111 Re: Moja klientka... 08.03.22, 09:40
                A ty snejki najpierw bys przeprosila pade, ktorej napisalas, ze jest jak putin, tylko dlatego, ze nie plakala nad sankcjami dla rosji. Myslalam, ze po tym histerycznym skretynieniu, jakie zaprezentowalas niedawno to albo bana masz, albo ci sie choc na moment glupio zrobilo. Ale nie, juz padalec spod kamienia wylazl, zeby jatrzyc po swojemu.
                • snakelilith Re: Moja klientka... 08.03.22, 10:58
                  Owszem przeproszę pade za sugerowanie jej putinowskich metod propagandy, po tym, jak przeprosi mnie za insynuacje, że mam ukraińskie dzieci w doopie. A teraz spadaj na drzewo, bo nie zamierzam z kimś takim jak ty gadać.
                  • fornitka Re: Moja klientka... 08.03.22, 11:08
                    To jeszcze przepros te, ktorym pisalas, ze chca "niewinnych rosjan linczowac". I te, z ktorych szydzilas, ze sie wojna przejmuja, jak atnie bezduszne scierwo.
              • niemoralna Re: Moja klientka... 08.03.22, 11:34
                Podobny schemat jak Jolka kotka Wybujala filantropia która nigdy nie została zrealizowana
                • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 08.03.22, 12:14
                  A chodzisz i sprawdzasz kto i czy na pewno pomaga? Może zacznij.
                  • niemoralna Re: Moja klientka... 08.03.22, 12:24
                    To tylko forum a na nim zlepek obcych ludzi z roznymi nikami . Nie podchodzę do tego emocjonalnie . Na forach wszystkie chwyty dozwolone . Większość wpisów na forum i tak trzeba cedzic przez palce
                • mamkotanagoracymdachu Re: Moja klientka... 08.03.22, 13:10
                  niemoralna napisała:

                  > Podobny schemat jak Jolka kotka Wybujala filantropia która nigdy nie został
                  > a zrealizowana

                  Myslalam, ze tylko ja pamietam jole_kotke, co słała paczki-niewidki!
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:03
        A to już twój problem, nie mój.
        • m_incubo Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:57
          Mylisz się, moja droga, zupełnie nie mój.
    • ewcia.1980 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:18
      Żenujący wątek.

      Szczucie na kogoś bo zachował się inaczej niż oczekiwałaś?
      Chcesz to pomagaj ale nie zmuszaj i nie rozliczaj z tego innych bo jest to..... 🤮🤮🤮
      • iwles Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:37

        No i właśnie teraz pani owa, tak ochoczo korzystająca z upustów, jakie dawała jej hrabina, sama doświadczy, co to znaczy być traktowanym jak zwykły klient, bez żadnej taryfy ulgowej. Zero upustów, zero odroczonych płatności, choćby się tej pani waliło i paliło.
        • lotka_5 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:53
          Ale z jakiej racji ma coś najemcom odpuszczać? Bo to Ukraińcy? No tak, jak tysiące albo i setki tys w Polsce od lat. Nie każdy Ukrainiec to ten uciekający przed wojną. Wielu z nich przyjechalo do nas już lata temu.
          Pan pracę ma, nawet zapewnienie zatrudnienia, czyli nie uchodźca wojenny.
          Oczywiście dzień płatności 15-go, a nie 5-go nie powinien robić problemu, ale głosy w tym watku są takie, że właścicielka podła sucz, że w ogóle chce kasę za najem. Że najlepiej za darmo i jeszcze powinna dołożyć bo to przecież UKRAIŃCY.
          • mia_mia Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:05
            Bardziej w myśl zasady, że data płatności jest umowna i tydzień nie powinien robić różnicy, zwłaszcza, że nie ma nic dziwnego w tym, że najemca powie, że wypłatę dostaje 15, więc termin płatności chciałby do 20.
            W tym przypadku raczej chodziłoby o pójście na rękę co nic nie kosztuje w sumie, bo przecież płatność za ten tydzień też by była.
        • ewcia.1980 Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:18
          iwles napisała:
          > No i właśnie teraz pani owa, tak ochoczo korzystająca z upustów, jakie dawała j
          > ej hrabina, sama doświadczy, co to znaczy być traktowanym jak zwykły klient, be
          > z żadnej taryfy ulgowej. Zero upustów, zero odroczonych płatności, choćby się t
          > ej pani waliło i paliło.

          O matko, matko..... jak to się mówi.... "nie strasz, nie strasz bo się.....".
          Dawała rabaty bo chciała. Obowiązku nie miała.
          A teraz wypomina.

          A takie wypominanie to jeszcze bardziej żenujące niż rozliczanie kogoś z dobroczynności lub mówienie komuś co ma robić.
    • nowyniknik82 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:21
      Co za stara podla sucz.
    • lotka_5 Re: Moja klientka... 07.03.22, 20:48
      Bez przesady. Nie każdy obecnie Ukrainczyk - to TEN uciekający z bombardowanego państwa. Sporo tu Ukraińców mieszkających od lat. Skoro mąż pracę ma, znaczy, że pracuje tu i zarabia nie od dziś.
      Nikt wolontariatu nie będzie prowadził dla całego narodu bo UKRAINIEC.
      Zozgranicz troszkę uchodźców wojennych, a tych co tu mieszkają i pracują od dawna.
      • hrabina_niczyja Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:17
        Ten akurat sprowadził rodzinę, co można bardzo łatwo sprawdzić w paszporcie. W Polsce pracuje od kilku miesięcy. Mieszkali w hotelu robotniczym i pracują przy budowie. Uważasz, że zostawił rodzinę na Ukrainie i sobie zarobione pieniądze w skarpetce trzymał? Wysyłał im zapewne i dla przyjemności nie przyjechał tu pracować. Nikt nie oczekuje wolontariatu i dania za darmo. Baba mieszkanie wynajęła normalnie, po rynkowych cenach i na podstawie umowy najmu, na rok. Dostała kaucje. Kwestia było poczekać parę dni na czynsz za marzec. Niejeden właściciel dla Polaków tak robi, że daje klucze 1 marca, bierze kaucje i czeka do 10 na czynsz. Nie każdy ma kilka tysięcy, żeby wyłożyć na już. Niektórzy też czekają na zwrot kaucji z poprzedniego mieszkania. Także nie mów mi, że ta rodzina nie jest uchodzca wojennym, bo jak najbardziej jest. I jakoś obcy ludzie na grupach to rozumieją i mam już dla nich nawet telewizor. Za darmo.
        • eriu Re: Moja klientka... 07.03.22, 22:10
          Tylko chyba nie rozumiesz jednej rzeczy. Właściciel mieszkania nie na obowiązku go wynająć. Może komuś odmówić wynajęcia z dowolnego powodu praktycznie. Jednym z powodów może być brak wyłożenia pierwszego czynszu i kaucji razem. Właściciel mieszkania może powiedzieć, że to nie jego problem że nie ma ktoś jak wyłożyć, bo jak nie masz to jak będziesz czynsz płacić. I pozamiatane.

          A argument, że ktoś czeka na zwrot z poprzedniego mieszkania. Wiesz realnie rzecz biorąc mamy w Polsce tak beznadziejne prawo, że nie na żadnej gwarancji zwrotu kaucji. Zwrotu może nie być. Dla mnie to byłby argument.
          • asia_i_p Re: Moja klientka... 08.03.22, 08:16
            Oczywiście, że właściciel mieszkania nie ma obowiązku go wynająć. Jeśli jednak nie wynajmuje z komentarzem, że "nie stać o na miłosierdzie", to jest chamowaty.
            • eriu Re: Moja klientka... 08.03.22, 15:43
              A uważasz, że jest z drugiej strony ok oczekiwanie jak ktoś jasno mówi jakie są warunki żeby z tych warunków schodził i stawianie go w sytuacji „bo jest bez serca”?

              A Ty w pracy będziesz się godzić na obniżkę pensji o połowę żeby ta połowa z obniżki szła na cele dobroczynne? Jeśli jesteś za dobroczynnością nie powinnaś z tym mieć problemu. I uwierz, że to jest dokładnie ta sama sytuacja co z tym wynajmowaniem.
              • tt-tka Re: Moja klientka... 08.03.22, 17:39
                Wyhamuj, tu mowa nie o obnizce o polowe, tylko o kilkudniowej zwloce.
                Klientka hrabiny nie ma obowiazku prolongowac, hrabina nie ma obowiazku swiadczyc jej po cenach preferencyjnych - nie okazesz zyczliwosci innym, nie okaza zyczliwosci tobie. Prosta konsekwencja.
              • iwles Re: Moja klientka... 08.03.22, 17:52

                Ale skąd ci się wzięła ta obniżka o połowę?
                Tutaj chodziło tylko i wyłącznie o to, że brakujące 300 zł dopłacą za parę dni (nie mieli naraz na podwójny czynsz, zapłacili jednego 4300, chyba można było poczekać kilka dni, tym bardziej, że miała zabezpieczenie w postaci kaucji).
    • ludzikmichelin4245 Re: Moja klientka... 07.03.22, 21:21
      Hrabina, moim zdaniem nie kręć akcji ze skarbówką, bo może jeszcze babka uzna, że to oni na nią donieśli sad
    • pytajacakinga Re: Moja klientka... 07.03.22, 22:02
      Hrabino a powiedz wiesz coś więcej o tej klientce żeby oceniać jej zachowanie? Przecież nie wiesz na vo potrzebuje pieniędzy może jest chora może ktoś z jej rodziny może ma długi czy kredyt.
      Pomaganie to nie jest przymus że ktoś musi to nie jest przymus że akurat trzeba dać Ukraińców a nie dziecku które umiera na raka.
      To że tobie się powodzi nie znaczy że jej też musi i nie musi kierować się twoimi wyborami.
      Ja na Ukraińców nie dałam nawet 1zl za to wysłałam na leczenie Polskiego dziecka z pęcherzyca choroba skóry na opatrunki.
      Nie oceniaj nikogo...
      • kloi0505 Re: Moja klientka... 08.03.22, 06:10
        Dokładnie. Nie zniknęły bezdomne zwierzęta i chorzy ludzie. Na dzień dzisiejszy utrzymujemy Ukraińców z podatków (każdy kto pracuje chce czy nie chce pomaga). Dajcie ludziom żyć, w końcu doprowadzicie takim zachowaniem jak hrabiny do tego, że ludzie przestaną indywidualnie robić cokolwiek a cwaniacy (bo tacy są w każdym narodzie) zaczną wykorzystywać swoją sytuację kosztem innych. A hrabina to niech będzie dobra swoim kosztem a nie cudzym. A w te jej opowieści jak to ona pomaga to nie wierzę.
        • kloi0505 Re: Moja klientka... 08.03.22, 06:14
          I dziwię się, że ktoś wierzy w historie wymyślane przez hrabinę.
        • iwles Re: Moja klientka... 08.03.22, 06:19
          kloi0505 napisał(a):

          > Na dzień dzisiejszy
          > utrzymujemy Ukraińców z podatków (każdy kto pracuje chce czy nie chce pomaga).

          Mówisz, że to nasz (nie)rząd ich utrzymuje?
          🤮🤮🤮
      • asia_i_p Re: Moja klientka... 08.03.22, 08:13
        Oczywiście, że pomaganie to nie przymus.

        W sumie podstawowa uprzejmość w kontaktach to też nie przymus, ale dosyć silna norma społeczna jednak.

        Wyobraź sobie, że prosisz o pożyczkę i w odpowiedzi słyszysz "Nie stać mnie na miłosierdzie". Przyjmujesz to jako normalny komunikat?
    • dyzurny_troll_forum Re: Moja klientka... 08.03.22, 01:21
      hrabina_niczyja napisała:

      > I mnie strzela, a ponie
      > waż korzysta z moich usług regularnie to ma preferencyjne stawki. Tzn miała, do
      > dziś, bo od teraz będę liczyć babę maksymalnie jak się da, ile wlezie. Nie sta
      > ć mnie na miłosierdzie dla niej. Smutna jest taka znieczulica 😒

      Tak, wzmożenie jest dużo potężniejsze niż w marcu '20...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka