Wrzucam nowy wątek bo w starym by zginęło..
Jest Kot!
Kicio ma na oko mniej nawet niż pół roku, jadę za 2 h do weta to dowiem się więcej. Czeka nas 2 tyg kociej kwarantanny, wiec kot dostał na razie swoją prywatną kwaterę w drugiej łazience (i tak większe pomieszczenie niż w fundacji). Izolujemy od psa i chyba od dzieci (chociaż zobaczymy dziś co powie weterynarz).
Kotek jest kochany, ciekawski, wcale nie wystraszony. W miarę czysty, bez widocznych objawów chorobowych… Zjadł, ogarnął kuwetę, mruczy i sam przychodzi na glaski 🤷♀️
Nie tego się spodziewałam - myslalam ze będzie trauma, sraczka i chowanie się po katach 🤷♀️ Nawet wędkę załapał i trochę się bawił… zapowiada się dobrze!
Macie jedną fotę, po weterynarzu wrzucę coś więcej

nie mam jak robić zdjęć bo głaszcze kota ❤️