Dodaj do ulubionych

Czy da sie pomoc?

26.03.22, 19:38
Od jakiegos czasu w piwnicy zamieszkuje mezczyzna ok 30 letni. Znamy go od dziecka. Mieszka pietro wyzej z rodzicami, ale zostal wyrzucony ( pewnie z powodu pica) My juz nie mieszkamy tam, ale mamy tam mieszknie ktore wynajmujemy. Dzisiaj zadzwonil najemce, ze nie moze wejsc do naszej piwnicy bo jest nas..ne. Maz pojechal, zszedl do piwnicy i jest masakra. Smrod, wymiociny i odchody. Rozmawial z tym chlopakiem,ale mowi ze ciezki przypadek. Nie wyganial go. Zaniosl mu worki, reczniki papierowe i rekawiczki zeby podprzatal i zalatwial potrzeby do worka. Ale to nie rozwiazuje problemu. Jakis czas temu to byl normalny pracujacy facet . Co mozna zrobic w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • huang_he Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:42
      Wersja legalna - założyć zamki.
      Wersja niegalna… a tego to chyba nie mogę napisać
    • anilorak174 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:45
      Zgloszenie do opieki społecznej? Straży miejskiej?
    • aqua48 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:45
      Można tylko wymienić zamek w drzwiach do piwnicy. Oraz zgłosić przypadek do MOPS-u, ale jeśli pan nie wyrazi zgody na pomoc to nic się nie da zrobić.
      • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:48
        Chcielibysmy sprobowac pomoc a nie wymieniac zamki.
        • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:53
          Alkoholikowi w takim stadium, że leży we własnych odchodach w waszej piwnicy??? To żart???
          Kup mu zapas alkoholu.
          Tylko czekać aż się na męża rzuci jak nie dostanie wody.
          Jak masz za dużo czasu albo pieniędzy to pomóż rodzinie, która nie może pozbyć się menela i pewnie za każdym razem gdy wchodzi do budynku albo z niego wychodzi na ściśnięty że stresu żołądek.
        • koronka2012 Re: Czy da sie pomoc? 27.03.22, 23:23
          akseinga1975 napisała:

          > Chcielibysmy sprobowac pomoc a nie wymieniac zamki.

          No i to jest właśnie ta pomoc, hołubienie pijaka pomocą zdecydowanie nie jest
      • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:52
        Wiem, ze jak sam nie bedzie chcial to nic sie nie da zrobic. Ale cos musialo sie wydarzyc w jego zyciu bo taki nie byl. Dziekuje za rade z MOPS-em. Myslalam tez o przytulku dla mezczyzn.
        • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:55
          Czy ty naprawdę chcesz zostać samozwańczą wybawicielką skrajnego alkoholika-menela, który okupuje (nomen omen) Ci piwnicę i dręczy swoich rodziców????
          Ten wątek to jakiś żart??? WTF?????
          • nangaparbat3 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:13
            Nie zauważyłaś, że znają go od dziecka? Na niektórych to działa.
            • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:22
              Rodzinę też chyba znają i jakoś to na nich nie działa.
              Przestań Nanga, jestem świeżo po relacji jak taki piwnicowy menel, pijak może zafundować traumę rodzinie i zniszczyć psychikę kobiety i dzieci. Po czymś takim może być PTSD, które trzeba będzie leczyć latami.
              I nie ma na to łatwo dostępnych u nas terapii, w odróżnieniu od tych dla alkoholików.
        • georgia.guidestones Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:55
          W schroniskach dla bezdomnych to raczej osoby bez nałogów- niewyleczonego alkoholika nie przyjmą.
    • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:50
      Oczywiście, że wywalić. Jak trzeba to zadzwonić na policję. Pomagacie alkoholikowi a nie umęczonej pewnie życiem z menelem rodzinie???
      • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:54
        Rodziny nikt sie nie czepia, rozumiem ich decyzje. Ale znam go od dziecka.
        • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:56
          On nie lezy we wlasnych odchodach. Rozmawial z mezem calkiem logicznie i nie byl pijany.
          • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:59
            Aaaaaa, a te wymiociny i odchody w twojej piwnicy to dlatego, że się zatruł brukselką????
            • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:00
              A jakies pomysly na pomoc rodzine? Jakby chcieli to zamki sami by wymienili.
              • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:08
                Przede wszystkim wywalić menela, przecież piszę, żeby rodzina mogła w spokoju wchodzić do własnego domu.
          • ewcia.1980 Re: Czy da sie pomoc? 27.03.22, 14:32
            akseinga1975 napisała:
            > On nie lezy we wlasnych odchodach. Rozmawial z mezem calkiem logicznie i nie by
            > l pijany.

            OMG
            jak nie leży we własnych odchodach jak w piwnicy masz nas.rane i narzy.gane ?????
            i dostał worki żeby teraz do nich się załatwiać !!!!
            matko kochana !!!!
        • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 19:57
          Ale co masz się czepiać rodziny, nie rozumiem? Jak chcesz komuś pomóc to pomoż tej rodzinie, a nie wspieraj menela w robieniu rodzinie piekła z życia.
    • angazetka Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:00
      Pomocą będzie zawiadomienie służb.
    • bergamotka77 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:01
      Zglos do sluzb.
      • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:08
        Damy mu adres tego przytulku i zawiadomimy MOPS. Jak to nie poskutkuje to co policja, straz miejska?
        • anilorak174 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:10
          Od razu zawiadom straz miejska i policję. Rownolegle do mopsu.
          • georgia.guidestones Re: Czy da sie pomoc? 27.03.22, 20:40
            anilorak174 napisała:

            > Od razu zawiadom straz miejska i policję. Rownolegle do mopsu.
            Ops niech ubezpieczy zdrowotnie i wtedy do szpitala psychiatrycznego na calodobowy oddzial dla uzaleznionych, moze byc przyjecie bez zgody.
        • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:11
          Gdyby to byl typowy alkoholik agresor to moj maz pierwszy bylby do radykalnych rozwiazan.
          • angazetka Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:14
            Nie no, to tylko typowy alkoholik menel srający wam w piwnicy, super.
          • nangaparbat3 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:16
            A komiska ds rozwiązywania problemów alkoholowych? Jest w każdej gminie. Zadzwoń, wypytaj. Ten pan jest chory, może uda się go namówić na leczenie.
          • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:16
            A nie oczywiście, on akurat jest inny niż cała reszta alkoholików, meneli i agresorów....
            🤔
    • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:07
      Dopiszę jeszcze, że tak właśnie dręczył moją przyjaciółkę jej eks mąż alkoholik-menel. Miał klucze do piwnicy i się tam zaszył, też spał na kartonie, we własnych odchodach, jak się trochę ocknął z pijackiego ciągu to próbował dostać się do mieszkania, walił w drzwi, kopał, przyjezdza policja, zabierała go, wypuszczała i tak od nowa. Dzieci z głęboką traumą, uciekają do łazienki na dźwięk pukania. Przy próbach wyrzucenia zaatakował gospodarza domu, jak znajoma wracała do domu z dziećmi albo wychodziła cały czas była na telefonie z rodziną bo bała się, ze nagle wyjdzie i zrobi coś jej albo dzieciom. Zresztą próbował. Dopiero zakaz zbliżania się podziałał.
      No na szczęście tam nie było samozwańczych dobrych serduszek, które by się wzruszały ciężką dolą agresora, ale co kobieta przeszła i jej dzieci, to do końca życia zapamiętają.
      • jasnozielona_roslinka Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 01:25
        też znam historię pana, tylko z innym uzależnieniem, który właśnie tak postanowił zamieszkać w piwnicy i terroryzować swoja rodzinę. Żona i dziecko byli wykończeni.
        Ostatnie czego potrzeba to żeby jakaś sąsiadka go tam utrzymywała. Skoro wątkodajko chcesz to przyjmij go do swojej piwnicy - tam gdzie mieszkasz - a nie najemcom i rodzinie ugaszczaj.
        Należy poinformować spółdzielnie/administracje, policje.
        • taki-sobie-nick Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 01:37
          Nie można ugaszczać komuś.
    • cegehana Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:30
      Zrobilabys mu przysługę wymieniając te zamki i wzywając straż miejską. Mało można zrobić dla alkoholika który nie chce sie leczyć jak się nie jest terapeutą, ale jeśli już coś możesz zrobić to nie chroń jego komfortu picia. Trzeba postępować wbrew intuicji, bo masz do czynienia z osobą zaburzoną. On nie odczuwa emocji jak zdrowy człowiek.
      • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:37
        Cegehana dziekuje z Twoj wpis. Ostatecznie tak zadzialamy. Na tej klatce mieszkaja same starsze osoby i studenci wynajmujacy. Oni nawet nie schodza do piwnicy. Dlatego czuje ciezar podjecia decyzji.
        • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:40
          I nie mialabym takich dylematow gdyby do piwnicy sprowadzil sie obcy menel.
        • lumeria Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:46
          Zanim cokolwiek zrobisz, to dla własnego dobra proszę zasięgnij porady ze swojego lokalnego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, Mopsu, czy Telefonu Zaufania dla Osób Uzależnionych i ich Rodzin. Oni najlepiej doradza Ci co zrobić, tak, żebyś nie musiała ponosić całego ciężaru tej decyzji, oraz byś czuła, ze to co robicie jest odpowiednie i zalecane przez ludzi, którzy maja duże doświadczenie w temacie.
          • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 20:54
            Dzieki lumeria. Musimy dzialac, bo trwa to juz za dlugo i nikt nie reaguje. Nie mozemy liczyc na wspolny front z sasiadami bo im to nie przeszkadza.
            • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:07
              Z tego co pisałaś, to oprócz wynajmujących są sami seniorzy. Pewnie nie chcą zostać pobici przez pijanego menela, dlatego nie reagują. Raczej mała jest szansa, że nagle wszystkim nie przeszkadza, że nie mogą korzystać normalnie z piwnicy.
              • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:18
                Nie podejmuje z toba dalszej polemiki. Ostatni raz ci odpisze to nie jest agresywna osoba i nie sieje postrachu na klatce.
                • trudneslowa Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:26
                  Może wstawcie mu kanapę do piwnicy? Był tu kiedyś taki motyw. Na klatce wystawili dla starego, bo głośno pukał, jak wracał najebany do domu. Dzieci pewnie truchlaly ze strachu, matka zalewała się łzami, ale ważne że alkaszowi było wygodnie. Taki mamy klimat w tym kraju.
                • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:28
                  Czyli wychodzi, że wg Ciebie jedyne problemy jakie ma ten miły pan to kłopoty z higieną?
                  Jeśli naprawdę chcesz realnie pomóc to postaraj się, żeby facet z tej piwnicy wyleciał raz na zawsze. A w terapii to można pomóc rodzinie, która na pewno jest współuzależniona i straumatyzowana.
                • aqua48 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:33
                  akseinga1975 napisała:

                  > to nie jest agresywna osoba i nie sieje postrachu na klatce.

                  Mój sąsiad zbieracz też nie był agresywny ani nie siał postrachu na klatce. Stwarzał "jedynie" zagrożenie sanitarne i pożarowe dla siebie oraz wszystkich współmieszkańców. Identycznie jak ten Twój. Inny łagodny i twórczy znajomy ze schizofrenią (zdiagnozowaną) natomiast zaprószył ogień i wzbudził pożar w wieżowcu w którym mieszkał. Na szczęście spłonęło wyłącznie jego mieszkanie. Pechowo niestety z nim wewnątrz.
                • angazetka Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 22:00
                  Uhm. Chodzenie do piwnicy obok pijanego, śmierdzącego człowieka i przez rzygi tudzież fekalia to przecież marzenie. I nikt się tego na pewno nie obawia (np. DDA jak ja).
                • krisdevalnor Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 10:55
                  akseinga1975 napisała:

                  > Nie podejmuje z toba dalszej polemiki. Ostatni raz ci odpisze to nie jest agres
                  > ywna osoba i nie sieje postrachu na klatce.
                  Ja pierdziele, pijak co mieszka w piwnicy i w niej sra nie sieje postrachu na klatce🙄 tak, na pewno, nikomu to nie przeszkadza i nikt sie nie czuje niekomfortowo.
    • trudneslowa Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:23
      Nie, nie da się.
      Wyciągając rękę do alkoholika, który nie jest zainteresowany poprawą swojego losu, pozwalasz się wciągać w bagno.
      Do pijaków tylko na odległość kija.
    • 71tosia Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:26
      Porozmawiać z rodzina chłopaka by podjęli działania w celu skierowania faceta na przymusowe leczenie. Zawiadomić straż miejska i mops. Facet nie może mieszkać w piwnicy utrudniając zycie innym mieszkańcom.
      • trudneslowa Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:29
        Rodzina tego "chłopaka" zapewne już zrozumiała i bardzo dobrze wie, że nic nie da się zrobić w kierunku jego wyleczenia. Po prostu nic.
        • iuscogens Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:33
          Oczywiście, zanim ktoś trafi do piwnicy gdzie śpi we własnych odchodach to wcześniej parę lat mieszka z rodziną i zamienia ich życie w piekło. To jest proces, potwornie wyniszczający.
          Są prośby, groźby, obietnice, nadzieja, że będzie normalnie, odwyki, miesiące miodowe i za każdym razem powrót do picia i do tego samego horroru.
      • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:31
        Rodzicow nie chce angazowac bo do dorosly chlop. Sarkazm z wersalka niskich lotow.
        • trudneslowa Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:35
          Mało że niskich lotów, ale przede wszystkim szkodliwe i zgubne jest cackanie się z alkoholikami i pijakami.
          • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:45
            Ale gdzie ja napisalam, ze chce z nim cackac. Zanim podejmiemy ostateczne kroki chce mu wskazac mozliwosci o ktorych on moze nie wie. Jak nie skorzysta nie bede miala skrupulow.
            • lily_evans011 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 22:00
              Ten człowiek jest już w takim stanie, że sam z siebie z niczego nie skorzysta.
              Może przymusowe zamknięcie w jakimś ośrodku i odwyk by mu pomogły.
              Dawanie mu dostępu do własnej piwnicy, żeby w niej robił melinę, żadną pomocą nie jest, a wręcz pogłębia jego stan.
      • panna.nasturcja Re: Czy da sie pomoc? 27.03.22, 00:57
        Z przymusowego leczenia można się wypisać zaraz po wytrzeźwieniu i nikt człowieka nie zatrzymuje.
        To jest wyrzucanie w błoto pieniędzy podatników.
        Tak samo jak gminne komisje do walki z alkoholem, to jest pozorowanie, że się cokolwiek robi z alkoholizmem jako plagą społeczną.
        • georgia.guidestones Re: Czy da sie pomoc? 27.03.22, 14:17
          A za pobyt np. W oddziale szpitala psychiatrycznego dla osob uzaleznionych za osobe nieubezpieczona pewnie z piesnia na ustach zaplaca rodzice na najnizszych emeryturach. Hospitalizacja to nie dwa dni, ale pewnie ze dwa miesiace.
          • 71tosia Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 00:34
            Leczenie choroby alkoholowej jest w Polsce bezpłatne także dla osob nieubezpieczonych ( wynika to jasno z ustawy o wychowaniu w trzeźwości)
            • taki-sobie-nick Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 01:36
              Oraz - nie na temat - psychotycznych (co już nie wiem skąd wynika), ale z innymi zaburzeniami psychicznymi nie.
        • 71tosia Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 00:27
          Nie jest chyba to prawda, z tego co na szybko przeczytałam o skierowaniu na przymusowe leczenie decyduje sąd, leczenie odbywa sie w ośrodku zamkniętym i wcale nie tak łatwo z niego wyjść dopóki nie zdecyduje o tym psychiatra. Alkoholizm jest choroba, chłopak jest jeszcze młody wiec jest spora szansa ze zostanie skierowany na leczenie Jezeli o to rodzina wystąpi.
    • berdebul Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:41
      Pomoc alkoholikowi to pozwolenie, żeby sięgnął dna. Jeżeli sam się nie zdecyduje leczyć, to przymusowe leczenie i wożenie po szpitalach/przytułkach/bóg wie czym nic nie da.
      • aqua48 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:48
        Przede wszystkim nie wiemy czy pan jest alkoholikiem, narkomanem czy choćby chorym psychicznie który z jakiegoś powodu nie bierze leków. Wiemy, że zagnieździł się w piwnicy w której zrobił sobie wygodną dla siebie bazę. Na wszelką pomoc musiałby wyrazić zgodę i współpracować. Przekonać go do leczenia/ wyprowadzki z piwnicy może jedynie fachowiec. Lub bardziej radykalnie - zmiana jego sytuacji że tak powiem bytowej.
    • lily_evans011 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 21:58
      Leży w WASZEJ piwnicy, niszczy ją, a ty się zastanawiasz, co robić???!!!
      • akseinga1975 Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 22:00
        Nie w naszej, w czesci wspolnej.
        • angazetka Re: Czy da sie pomoc? 26.03.22, 22:07
          Tym gorzej. Jezu, to musi być koszmar dla mieszkańców budynku.
        • lily_evans011 Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 08:48
          Gdziekolwiek, nie pomagasz mu w niczym, pozwalając mu robić tam melinę.
          Człowiek potrzebuje leczenia, jakiegoś ośrodka, regularnych posiłków, możliwości umycia się, wdrażania do jakiejś pracy z czasem, a nie schodzenia na dno. A Ty właśnie pomagasz mu urządzić się na tym dnie.
          • triss_merigold6 Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 08:57
            Nie wspominając o takim drobiazgu, że przyzwala na syf w piwnicy. Mieszkający tam menel to zagrożenie pożarowe.
            • kira02 Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 10:56
              I sanitarne.
    • juztubylam Re: Czy da sie pomoc? 27.03.22, 14:33
      Zgłosić do administracji bloku żeby posprzątali, nałozyli kary na sprawcę, a dostęp do piwnicy zrobili na klucz.
    • kk345 Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 00:48
      WSZYSCY terapeuci, pracujący z alkoholikami wiedzą, że jedyną szansą jest osiągnięcie przez delikwenta dna, od którego sam musi chcieć się odbić. Mówisz, ze ty jednak wiesz lepiej? Nie, ułatwianie picia, ułatwianie życia nie pomaga, tylko jeszcze szybciej go zabija.
      • snajper55 Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 01:03
        kk345 napisała:

        > WSZYSCY terapeuci, pracujący z alkoholikami wiedzą, że jedyną szansą jest osiąg
        > nięcie przez delikwenta dna, od którego sam musi chcieć się odbić. Mówisz, ze t
        > y jednak wiesz lepiej? Nie, ułatwianie picia, ułatwianie życia nie pomaga, tylk
        > o jeszcze szybciej go zabija.

        Można też nakłonić alkoholika do leczenia zanim osiągnie dno.

        S.
        • georgia.guidestones Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 11:06
          Z pewnoscią tego z posta startowego - juz tak jakby jednak 'nie za bałdzo'.
    • swinki_trzy Re: Czy da sie pomoc? 28.03.22, 10:14
      Może zamiast wynajmować mieszkanie odstąp je temu zaprzyjaźnionemu alkoholikowi. Piwnica będzie czysta, menel będzie miał gdzie mieszkać, a twoje serduszko będzie szczęśliwe, że mogłaś pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka