Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka

06.04.22, 10:17
Potrzbuje porady. Mieszkam z mężem i dziećmi w Warszawie, w miejscu gdzie jest dużo miejsc pracy, a co za tym idzie duzo ludzi i samochodów. Przeprowadziliśmy się tutaj prawie 10 lat temu, nie chcąc tracić czasu na dojazdy do pracy i żeby dzieci nie siedziały po 10h z opiekunką/w przedszkolu. W międzyczasie zmieniliśmy mieszkanie na większe w tej samej okolicy. Pandemia dużo zmieniła, w mojej branży wcześniej była tylko praca stacjonarna, teraz w branży powiedzmy że jest pół na pół, ale w mojej firmie
100% zdalnie, firma właśnie redukuje powierzchnię i wynosi się na jakieś zadupie do małego budynku, czyli w ogóle nie wracamy do pracy stacjonarnej, zostaną tylko jakieś okazjonalne szkolenia/eventy. Mąż pracuje stacjonarnie 1 dzień w tygodniu, jakby chciał bez problemu zmieni na pracę w 100% zdalną. Zastanawiamy się na ile jest sens mieszkać w tej sytuacji w takiej okolicy. Mąż uważa że przeprowadzka do innego rejonu Warszawy nie ma sensu. Proponuje przeprowadzkę do jego rodzinnego miasteczka ok 50 km od Warszawy, tam moglibyśmy kupić nieduży dom w cenie naszego mieszkania, żadne zadupie, w pobliżu pełnej infrastruktury, z lepszym dostępem do usług medycznych niż w Warszawie. W tym samym mieście teściowie mają duży dom z dużym terenem, spędzamy tam większość weekendów latem. Nasze dzieci jeszcze szkoły nie zaczęły, stąd najlepszy moment na przeprowadzkę byłby teraz, następny w zasadzie dopiero jak dzieci skończą szkole średnia. Z plusów mniejszej miejscowości to niższe koszty życia, ale to na razie ma małe znaczenie, w razie potrzeby łatwiej byłoby nam zamieszkać z kimś z teściów/moich rodziców w razie takiej potrzeby, mniejszy ruch samochodowy i docelowo czystsze powietrze (większość domów w okolicy ogrzewana gazem miejskim), blisko do terenów zielonych, lasów, rzeki, plaży, zalewu. Liczę też na to że w mniejszej miejscowości dzieci szybciej by się same poruszały, w Warszawie to jeszcze wiele lat będzie trzeba je wszędzie wozić. Ze względu na słabą szkole rejonową, praktycznie wszystkie dzieci jakie w okolicy znam chodzą do innych szkół, każde gdzieś indziej. Minusem małego miasta jest słaba oferta szkół średnich na miejscu, część dzieci dojeżdża do Warszawy. Ja od zawsze mieszkam w Warszawie, także nie wiem jak się mieszka w małym mieście, duży ruch w okolicy od poniedziałku do piątku uważam za męczący. Przeprowadzilybyscie się? Czy zgadzacie się z moim mężem że w małym mieście żyje się spokojniej ?
Obserwuj wątek
      • sabek81 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:17
        Ja wlasnie sie bede przeprowadzać do Warszawy z małego miasteczka, czekalam az corka skonczy podstawowke, te zalety ktore wymieniłaś dla mnie sa mało ważne, lekarz dostępny w cale nie taniej niz w Wawie, oplaty mam teraz większe niz w stolicy za takie samo mieszkanie, a juz mieszkanie z tesciami odpada totalnie wg mnie, wozic dzieci i tak bedziesz na zajęcia dodatkowe lub lekarza specjalisty a i szkoly w wyborze ograniczone.
        • leni6 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:25
          Z lekarzami w Warszawie jest tragedia, nawet prywatnie przy cenach 250 zł za 15 minutową wizytę bywają problemy z terminami jak coś jest potrzebne na już a nie na za 2 tygodnie. Z teściami nie zamierzam mieszkać. Z kosztami mieszkania to już kwestia konkretnego przypadku, moje mieszkanie jest drogie w utrzymaniu, dom będzie tańszy a docelowo dużo tańszy (własny prąd). Ze szkołami też okazało się słabo, bo w szkołach prywatnych jest takie obłożenie, że moje dziecko się nie dostało do żadnej w okolicy.
          • sabek81 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:48
            A zmiana dzielnicy dlaczego nie wchodzi w grę? I niestety dom nacprzedkiesciach nke jest tanszy nawet z wlasnym pradem. Lekarze tez nie sa tak latwo dostepni zwlaszcza specjalisci.
            • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:58
              I tak i nie. Ludzie często zapominają, że w mieszkaniach płacą na fundusz remontowy, a w domu zwykle trzeba wyciągnąć w razie czego jakas wieksza sumę gotówki. Ale można też oszczędzić na pracy osób sprzątających powierzchnie qspolne, dbających o zieleń itp, bo zwykle te czynności wykonuje się samemu. Tzn koszenie ogródka czy zmiecenie chodniczka przed domem. Dodatkowo nie utrzymuje się armii prezesów i całej administracji spółdzielni, a ogrzewanie przy nowoczesnych ekologicznych urządzeniach wychodzi taniej za m3 mieszkania/domu niż ciepło z sieci miejskiej.
          • anilorak174 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:12
            Ja jestem zadowolona z lekarzy w Warszawie. I na nfz (poz, ortopeda, kardiolog) i prywatnie (pediatra na wizyty domowe, ginekolog i neurolog), nigdy nie było problemów z terminem.
            Szkoły prywatne mnie nie interesowały, moje dzieci korzystają z powodzeniem z publicznych. Moze faktycznie zmiana dzielnicy by pomogła?
    • mashcaron Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:20
      Zgadzam się z mężem, że w mniejszym mieście żyje się spokojniej. Jeżeli nie jest to totalne zadupie ( a piszesz, że nie) to ja bym się przeprowadziła.
    • saszanasza Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:22
      W takiej sytuacji przeprowadziłabym się, o ile rzeczywiście wasza praca jest na tyle stabilna, że nie ma ryzyka, że za rok czy dwa zacznie zwalniać pracowników.
        • lumeria Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:52
          Wszystko wskazuje, ze przeprowadzka byłaby pozytywem. Jeśli chcecie to zrobić, to lepiej nie zwlekać, bo inni tez sobie podobnie przekalkulują, a miasteczko 50 km od Warszawy to idealna lokacja.

          Jedno ale - jeśli macie dzieci, to czy szkoły, szczegolnie średnia, sa na dobrym poziomie?
    • rb_111222333 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:26
      Ilu mieszkańców mieszka w rozważanej przez Was miejscowości? W Warszawie jest też dobrze rozwinięta infrastruktura rozrywkowo - oświatowa - dla mnie to ważny czynnik żeby tam zostać
      • leni6 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:14
        40 tys. mieszkańców, dostatecznie dużo żeby był basen, fitness, parę klubów sportowych, oczywiście oferta jest dużo mniej różnorodna niż w Warszawie. Tylko że my z tej oferty nie korzystamy, w tygodniu pracujemy, a w weekendy najchętniej wyjeżdżamy z miasta. Od czasu do czasu idziemy do jakiegoś muzeum/na wystawie/do zoo, to akurat możemy tak samo z mniejszego miasta. Z takiej infrastruktury to najbardziej brakuje mi ścianki wspinaczkowej, ale nie wiem czy dzieci chciałyby korzystać w przyszłości, może też coś powstanie, bo miasto się mocno rozwija.
        • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:00
          Tylko że my z tej oferty nie korzystamy, w tygodniu pracujemy, a w weekendy najchętniej wyjeżdżamy z miasta.

          Czyli wam oferta duzego miasta niepotrzebna. Chyba wiec opcja tego miasteczka dla was lepsza.
      • 3-mamuska Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:18
        rb_111222333 napisał(a):

        > Ilu mieszkańców mieszka w rozważanej przez Was miejscowości? W Warszawie jest t
        > eż dobrze rozwinięta infrastruktura rozrywkowo - oświatowa - dla mnie to ważny
        > czynnik żeby tam zostać


        Myślisz ze poza Warszawa nikt nie korzysta z kultury? I tylko tam jest dobrze rozwinięta i ludzie codziennie korzystają?
            • memphis90 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:21
              Pfff, ja jechalam z Poznania do teatru w Gdańsku czy Warszawie, żeby zobaczyć te spektakle, na ktorych mi zależało, więc z miasteczka 50km od Warszawy tym bardziej można. Tak piszecie, jakby pracującena pełen etat kobiety z małymi dziećmi dzień w dzień biegały na wernisaże, wystawy, przedstawienia, koncerty i balety...
              • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:25
                Raz na jakis czas to sie wyjezdza dalej niz 50km od domu.
                Natomiast oferta nie tylko teatralna ale generalnie roznoraka dla osob w roznym wieku i o roznych zainteresowaniach jest duzo lepsza w wiekszych miastach niz mniejszych. Nie w tym rzecz ze sie z tego korzysta codziennie ale zeby korzystanie nie bylo problemem logistycznym.
                  • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:41
                    Jakas istnieje ale na pewno nie taka jak w miescie 400 tys. A centra handlowe, supermarkety i inne sklepy oraz fitness clubs to jakos pod oferte rozrywkowa sie nie wpisuje a to glownie wymieniono w Swinoujsciu. Plus kino.
                  • ritual2019 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 08:05
                    Owszem, dosc spory problem logistyczny. Dla dzieci kiedy beda starsze, bo pewnie beda dojezdzac do liceum, co problemem nie jest ale juz zajecia po lekcjach, jakies spotkania itp oznaczaja pozne powroty, i dopasowanie sie do komunikacji publicznej.
                    Wszelkie wypady z kilkoma drinkami co dla wiekszosci ludzi jest czyms normalnym oznaczaja taxi albo znowu dopasowanie sie do komunikacji publicznej.
                      • ritual2019 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 12:46
                        Sa licea ale autorka napisala ze wybor maly i kiepskie. A miejsca gdzie mozna wypic drinka tez sa ale znowu oferta nie taka jak w duzym miescie czy stolecznym. Podobnie z restauracjami itd.
                        • memphis90 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 15:39
                          No zlituj się, nie spotkałam się, żeby jakaś młodzież z 40tys miasta zwykła jezdzić na drinka czy do kina do położonych 50km dalej miast... Chodza na drinka lokalnie. Naprawdę- poza Warszawą istnieje życie i wszyscy tu nie tarzamy się po podłodze szlochając histerycznie, że koniecznie chcemy do Sowy i Przyjaciół czy gdzie tam się chodzi w stolicy...
                          • ritual2019 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 16:11
                            memphis90 napisała:

                            > No zlituj się, nie spotkałam się, żeby jakaś młodzież z 40tys miasta zwykła jez
                            > dzić na drinka czy do kina do położonych 50km dalej miast...

                            Zlituj sie, nie mam na mysli mlodziezy a ich rodzicow.😄😄😄
                            A nawet jesli wziac pod uwage mlodziez to raczej miasteczko jest dla nich sporym ograniczeniem. Dlatego wiekszosc mlodych ludzi wyjezdza z malych miast.
                    • shellyanna Re: Przeprowadzka 07.04.22, 12:46
                      Dla mnie najważniejsze było, żeby dzieci mogły dojść pieszo do szkoły i do przystanku autobusowego czy stacji kolejowej.
                      Masochistyczne jest wg mnie przeprowadzanie się gdzieś, gdzie trzeba być szoferem potomstwa.
                      Żadna cena by mnie nie zachęciła.
                      Z drugiej strony koleżanka budowała dom na totalnym zadupiu. W środku niczego. Miała wtedy malutkie dziecko. Pukałam się w głowę.
                      Do czasu aż jej dzieci poszły do szkoły, miejsce się rozbudowało i jest tam teraz wszystko.
    • pyza-wedrowniczka Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:28
      Żyje się spokojniej. Ale to zależy, co lubisz.
      Ja bym się nie przeprowadziła nigdy do domku i do małego miasta - zdecydowanie wolę mieszkanie i dużo możliwości kulturalno-rozrywkowych.
      • nicknanowyrok Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:35
        Ten argument a braku rozrywki i kultury w tym przypadku do mnie nie przemawia. Miasto 50 km od Warszawy to niecała godzina jazdy przy dobrym połączeniu. Zawsze do tego teatru czy na koncert można podjechać w weekend a potem pójść na kolację (albo przed).

        No chyba, że ze trzeba wziąż na poprawka, że to forum emama i w poniedziałek wernisaż, we wtorek opera, w środę premiera w gronie celebrytów, w czwartek balet, w piątek ambitne kino niszowe, w sobotę pokaz mody itd. itd. rok po roku.
        • pyza-wedrowniczka Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:08
          Ale to 50 minut do granic miasta czy do centrum?
          Dla mnie godzina z hakiem, a 15/20 minut to jest różnica. Teraz wracam o 17.30 z pracy i nie mam problemu pójść do kina/teatru w tygodniu. Nie chodzę często, ale jak już to w tygodniu się zdarza.
          • 3-mamuska Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:49
            pyza-wedrowniczka napisała:

            > Ale to 50 minut do granic miasta czy do centrum?
            > Dla mnie godzina z hakiem, a 15/20 minut to jest różnica. Teraz wracam o 17.30
            > z pracy i nie mam problemu pójść do kina/teatru w tygodniu. Nie chodzę często,
            > ale jak już to w tygodniu się zdarza.


            Granica miasta to jedno ale i po Warszawie tez trzeba jeździć nawet jeśli w niej mieszkasz.
            Kina teatru tez nie masz na każdym rogu i dojechać trzeba.
            Oni maja małe dzieci wiec raczej spontaniczne kino w środku tygodnia nie wchodzi w grę.
            Nie chodzisz często ,zdarza się, ale musisz mieć kino na rzut beretem bo inaczej klops katastrofa i chodzić nie będziesz… sorry ale brzmisz trochę histerycznie.
            • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:54
              3-mamuska napisała:


              > Nie chodzisz często ,zdarza się, ale musisz mieć kino na rzut beretem bo ina
              > czej klops katastrofa i chodzić nie będziesz… sorry ale brzmisz trochę histeryc
              > znie.

              Czestotliwosc korzystania a mozliwosc korzystania to dwie rozne rzeczy. Nie trzeba korzystac z rozrywek bardzo czesto zeby chciec miec komfort posiadania takiej mozliwosci bez perspektywy wyprawy. Odleglosc 50km do miasta w ktorym sa rozne opcje, mozliwosci rozrywki itp jest spora i dla wielu ludzi dosc odstraszajaca.
            • pyza-wedrowniczka Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:29
              Brzmię histerycznie, bo napisałam, że doceniam to, że mam 10 minut do kina i 20 do teatru?
              No muszę przyznać, że jestem akurat wygodna i dlatego lubię mieszkanie niedaleko centrum Łodzi.
              Nie byłaby to katastrofa jakbym nie miała tego pod ręką, ale na pewno zauważyłabym ten minus.
          • komorka25 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:58
            pyza-wedrowniczka napisała:

            > Ale to 50 minut do granic miasta czy do centrum?
            > Dla mnie godzina z hakiem, a 15/20 minut to jest różnica. ...

            Moja ciotka mieszka w Mińsku Mazowieckim, do centrum Warszawy jedzie pociągiem jakieś 45 minut, jej córka mieszka w Warszawie - do centrum miasta jedzie zbiorkomem około 1,5h. Faktycznie jest różnica. Istotna.
        • rb_111222333 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:20
          nicknanowyrok napisała:

          > Miasto 50 km od Warszawy to niecała godzina jazdy przy dobrym połączeniu. Zaws
          > ze do tego teatru czy na koncert można podjechać w weekend

          A ja sobie cenię fakt, że po przedszkolu dziecka wsiadamy w metro i jedziemy np do centrum nauki Kopernik. Że to nie musi być właśnie jakaś specjalną wycieczka tylko korzystamy z atrakcji na codzień
            • rb_111222333 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:34
              nicknanowyrok napisała:

              > I tak codziennie do Kopernika? .
              >
              Oczywiście, że nie codziennie. Kopernik to tylko przykład, korzystamy z różnych dostępnych ofert, czy to komercyjnych czy organizowanych przez urzędy miasta. Oferta jest bogata, i czasami bywa darmowa, a dobre skomunikowanie umożliwia korzystanie z niej. Ja osobiście wolę chodzić w, tygodniu, bo jest mniejsze obłożenie i więcej można zobaczyć


              >przedszkole to tylko 3 lata

              Jak dziecko będzie chodziło do szkoły to też będziemy korzystać wink

              • ela.dzi Re: Przeprowadzka 06.04.22, 16:42
                Od kiedy starszy jest w szkole nasze wszelkie popołudniowe wyjścia z dziećmi diabli wzięli. Albo prace domowe albo zajęcia dodatkowe albo zwyczajnie jest zmęczony.
    • daniela34 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:31
      Tak mi przyszło do głowy - skoro jesteście na zdalnej to może by tak pomieszkać na próbę powiedzmy przez miesiąc w wakacje? Wiem, że trochę głupio się teściom zwalać na głowę a z wynajęciem czegoś na tak krótko może być problem, ale gdybym miała się decydować na taki ruch jak kupno domu w tak kompletnie innym środowisku (Warszawa a małe miasto to jednak spory przeskok) to chyba bym sobie zrobiła "jazdę próbną." Ja pochodzę ze średniego miasta i I tak jest różnica pomiędzy nim a Krakowem. I choc moje rodzinne miasto lubię i pod wieloma względami uważam je za fajne do życia, to wrócić bym już na stałe nie chciała. Mimo wszystkich wad Krakowa.
        • daniela34 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:26
          nicknanowyrok napisała:

          > Kraków to masakra jeśli chodzi o dojazdy. Z Zielonek do centrum 40 minut poza s
          > zczytem. remonty ciągnące się od starożytności.

          Ale ja nie mieszkam (ani nigdy nie chciałam mieszkać) w Zielonkach. Z dojazdami miałam problem w szczycie zachorowań, kiedy odpuściłam sobie komunikację publiczną i faktycznie stałam w korkach. Teraz jeżdżę 20-25 minut i problem remontow mnie nie dotyczy.
            • daniela34 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:36
              No ale to pisanie "Kraków to masakra" jest bez sensu, ten są problem w rozmaitych dzielnicach dotyczy rozmaitych miast. Są dzielnice dobrze i źle skomunikowane. Ponieważ obecnie nie ma przydziałów na mieszkania, a narzucane są tylko adresy lokali socjalnych, oczywiste dla mnie jest, że wybiera się dzielnicę dobrze skomunikowaną. Dla mnie warunkiem sine qua non przy zakupie mieszkania była komunikacja tramwajowa (I to kilka linii, żeby nie było ryzyka, że zlikwidują, bo pasażerów mało).
            • gris_gris Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:47
              nicknanowyrok napisała:

              > Ciebie nie dotyczy, ale większość krakowian niestety dotyczy. Z Bieżanowa do ce
              > ntrum to też tragedia.

              Przeciez nie trzeba jechac z Biezanowa samochodem, akurat komunikacji miejskiej to tam nie brakuje.


        • daniela34 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:57
          No szkoły nie, ale przetestowałabym takie codzienne życie na dluzszą metę (I chodzi mi głównie o Ciebie, bo mąż je zna, a dzieci dość małe, a ty od zawsze w w bardzo dużym mieście)- rytm pracy i tego co po pracy: zakupów, rozrywek. Jeśli znasz i ci to pasuje, to uznaj moją radę za niebyłą.
      • bywalec.hoteli Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:54
        Też o tym pomyślałem: zamieszkać na próbę, żeby zobaczyć jak się tam funkcjonuje. Ale jako osoba bezdzietna Danielu nie pomyślałaś chyba o dzieciach:. raczej trudno przepisać dzieci do szkoły na próbę - a dowozić codziennie do stolicy to słabo.
        • daniela34 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:00
          Moje imię kończy się na"a"- w wołaczu "o."
          A ty nie umiesz czytać: po.puerwsze dzieci autorki jeszcze nie chodzą do szkoły, a po drugie napisałam: "pomieszkać na próbę powiedzmy przez miesiąc w wakacje."
          W wakacje trzeba dowozić dzieci na lekcje? Patrz, głupia bezdzietna, to tego nie wie.
          • bywalec.hoteli Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:03
            Danielo, masz rację. Ale nawet w wakacje pracujący rodzice mają potrzebę wysłania dzieci do przedszkola. W przedszkolach osiedlowych są dyżury w poszczególnych miesiącach. Jeżdżenie nawet w wakacje do Warszawy 200 km dziennie to jakaś porażka.
            • daniela34 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:09
              Ale przedszkole osiedlowe to nie jest jedyna forma opieki nad dziećmi w Polsce już od kilkudziesięciu lat. Co wie nawet bezdzietna. Można (nie chcąc obciążać dziadków) wynająć na te miesiąc opiekę, można wymienić się urlopami, oczywiście to kosztuje, ale nieudana przeprowadzka kosztuje zdecydowanie więcej. Finansowo i emocjonalnie.
              • bywalec.hoteli Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:16
                Już się tak nie obruszaj Danielu (Alu, Olu, Elu). Nie chcę Cię denerwować - temat czy masz dzieci czy nie to w sumie nie moja sprawa - ale może jeszcze nie wykluczasz w przyszłości?

                Myślę, że zarabiać pensję warszawską, ale mieszkać w spokojnej miejscowości (40 czy 50 tys. to całkiem spora miejscowość jak wybudowana za komuny to z infrastrukturą) i mieć niższe koszty ale i mniej czasu spędzać na jeździe i staniu w korkach po Warszawie, to moim zdaniem ciekawa opcja.
                Znam takie miejscowości i wiem, że mają dużo plusów.
                A na mecz, do kina czy do opery do Warszawy zawsze można sobie pojechać.
                Knajpy w takim mieście będą zaś na miejscu - nie trzeba wydawać na taxi milionów.

                Istotną zaś sprawą jest dostępność i jakość najbliższej szkoły średniej.
                • bywalec.hoteli Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:19
                  Z moich zaś obserwacji Kraków jest znacznie przyjemniejszy do mieszkania niż Warszawa. Tematu korków nie znam, ale kilka lat temu w Warszawie były duże. Na tyle duże, że człowiek, który dojeżdżał z jakiejś miejscowości pod Warszawą do pracy na godzinę 9 wolał przyjeżdżać na godzinę 7 i 2 godziny drzemać w samochodzie do 9, byle tylko nie tkwić w warszawskich korkach.
              • little_fish Re: Przeprowadzka 07.04.22, 07:54
                Tylko, że taka próba (w wakacje, z urlopem, bez przedszkola) będzie wakacjami, nie codziennym życiem. Jeżeli dzieci jeszcze przedszkolne to wynająć coś i przeprowadzić się na rok. Wtedy będą mieli obraz życia i tego czy ono im odpowiada.
            • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:29
              No to zapiszą dzieci na polkolonie w mieście docelowym. Przy okazji zweryfikują jak wygląda oferta opieki wakacyjnej, bo szkola tuż przed nimi. I pomieszkać mogą nawet dwa miesiące, przy okazji rozpracuja takie kwestie jak dostępność fryzjera czy sklepów obuwniczych popołudniami i wieczorami. Czy topografię miasta pod kątem przyszłej samodzielności dzieci. Zaciągnął języka co do pobliskich podstawowek i komunikacji miejskiej. To są takie drobne upierdliwosci dnia codziennego, co mogą skutecznie uprzykrzyć to 'spokojniejsze' życie.
                • nicknanowyrok Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:14
                  Dla mnie właśnie taka praca z domu jest czymś gorszym. Brak kontaktu z ludźmi. Teraz jestem na systemie hybrydowym, ale w czasie epidemii siedząc i pracując tylko z domu, szło zwariować.

                  Na siedzenie z mężem razem w chałupie, będę mieć czas na emeryturze wink
                • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:18
                  leni6 napisała:

                  > Nie potrzbuje opieki do dzieci w wakacje, jak pisałam, pracujemy oboje z domu.

                  Jesli pracujecie to jak zajmujecie sie dziecmi, zwlaszcza ze to chyba nie sa dzieci nawet w wieku szkolnym?
                  • ivaz Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:45
                    Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na swoim oficjalnym profilu na Facebooku wstawiło "Ważne porady dla rodziców". Skierowane są one dla rodziców, którzy pracują zdalnie, a w domu mają małe dzieci. Porady są następujące:

                    "Jeśli rodzic pracuje zdalnie i część czasu musi spędzić przy komputerze lub telefonie, istotne jest dokładne wyjaśnienie, co to znaczy pracować z domu, dlaczego ważne jest, by nie przeszkadzać, gdy mama lub tata siada przy biurku. Można zaproponować dziecku ciche zabawy: klocki, farby, puzzle, układanki, książeczki z naklejkami, masy plastyczne"
                    smile
                    • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 15:18
                      ivaz napisała:

                      > "Jeśli rodzic pracuje zdalnie i część czasu musi spędzić przy komputerze lub te
                      > lefonie, istotne jest dokładne wyjaśnienie, co to znaczy pracować z domu, dlacz
                      > ego ważne jest, by nie przeszkadzać, gdy mama lub tata siada przy biurku. Można
                      > zaproponować dziecku ciche zabawy: klocki, farby, puzzle, układanki, książeczk
                      > i z naklejkami, masy plastyczne"
                      > smile


                      😄😄😄😄
                • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 20:53
                  My też pracujemy z domu j jak najbardziej korzystamy ze zorganizowanej opieki w wakacje. Jak były zdalne kekvje czy wczesniej zdalne przedszkole z okazji kowida, to byluy zrypsni jak konie po westernie. Praca z dziećmi jęczącymi pół dnia nad uchem to żadna praca. Wolę wysłać je na polkolonie, w tym czasie zrobić swoje, a popołudnie poświęcić na wycieczkę rowerową nad wodę czy wspólne oglądanie filmu, pieczenie ciasta, spacer.
    • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:42
      To zależy. Na razie widac duzo plusów, a do kina czy teatru można dojechać.
      Tylko dzieci rosną
      Sama piszesz, że oferta szkół średnich jest słaba. To na minus. Do Warszawy daleko, żeby nastolatek codziennie dojeżdżał.
      Rozumiem, że tesiowie tam mieszkają. To na plus. W razie czego ktoś Ci odbierze dziecko ze szkoły.
      Z tą samodzielnością dzieci różnie bywa - jeśli szkola w odległości spaceru to szybko zaczną same chodzić, ale jeśli kupicie dom 3km od szkół, a w małych miejscowościach bywa problematycznie z komunikacją miejską, a wręcz w ogóle jej nie, to będziesz wozić. W ładna pogodę podjedzie na rowerze, jeśli są ścieżki czy chociaż chodniki. W pluchę- samochód albo dziecko dotrze do szkoły przemokniete.
      Przemysl sprawe waszej pracy - czy na pewno u większości zaraz się nie skończy możliwość nieograniczonej pracy zdalnej.
      • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:13
        A i z tymi niższymi kosztami bym się tak nie rozpędzała. Owszem nieruchomości są tańsze, fryzjer czy dentysta pewnie też, ale jednocześnie jestniejsza konkurencja, brak często dużych marketów czy ograniczony wybór sklepów z ciuchami, ubraniami, dodatkami, materiałami plastycznymi itp I kończy się to comiesięczna lub częstszą wyprawą do dużego miasta. Jeśli okaże się, że jednak pracodawcą te czy kolejny zażyczy sobie pracy hybrydowej, to dojdą wysokie koszty paliwa.
        No i dom w mniejszej miejscowości dłużej i trudniej się sprzedaje niz w większym mieście, w przypadku gdybyście zechcieli jednak wrócić Warszawy
        • leni6 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:32
          Markety są, akurat takie, w których robię zakupy w Warszawie, ciuchy jeśli kupuje stacjonarnie to wolę w tym mniejszym mieście jak jestem niż w Warszawie. Do miasta i tak będę jeździć, bo mam w nim rodziców. Największy problem to szkoły średnie i ogólnie oferta dla nastolatków.
          • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:41
            Te szkoły średnie to temat do mocnego premyslenia. Dojeżdżanie przr nastolatka 50 km dzień q dzień w jedną stronę do szkoły to będzie koszmar, ewentualnie internat w większym mieście.
            Inna sprawa co jest nie tak z tymi szkołami średnimi? Wszystkie maja niski poziom? Czy po prostu jest mały wybór- będzie maly , bo miasto nieduże. A poziom super duper top liceum w wielkim mieście często opiera się w dużej mierze na korepetycjach oraz kapitale wejściowym uczniów, a nie umiejętności przekazywania wiedzy przez nauczycieli wink A dzieci masz małe, jeszcze się wiele w tej materii może zmienić, trudno o dobre rozwiązanie. Na pewno w większym mieście jest więcej możliwości, ale mniejsze miasto nie jest równoznaczne z samymi kiepskimi szkołami.
            • leni6 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:46
              Liceum jest jedno i jest zdecydowanie średnie/słabe, pomiędzy tym miastem a Warszawą jest jeszcze jedno miasteczko z lepszym LO. Mój mąż dojeżdżał do LO w Warszawie, przeżył, ale moim zdaniem to koszmar był. Oboje skończyliśmy topowe LO w Warszawie, z obecnej perspektywy moim zdaniem nic to w naszym życiu nie zmieniło, ale jako 15 latka uważałam to za bardzo ważne.
                • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:37
                  memphis90 napisała:

                  > Jak masz rodziców w stolicy to licealny nastolatek może mieszkac u nich w tygo
                  > dniu, a wracać na weekend do domu.
                  >

                  Pod warunkiem ze to w ogole bedzie opcja. Dziadkowie moga nie chciec mieszkac z nastolatkami piec dni w tygodniu. Ja bym nie chciala. Ani to dobre dla nastolatkow ani ich rodzicow ani dziadkow.
                    • ritual2019 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 16:08
                      memphis90 napisała:

                      > W liceum w klasie miałam 2 kolegow mieszkających z dziadkami, 1 kolega w intern
                      > acie. Wychodziło 10% klasy...
                      >
                      To mialas co nie znaczy ze to jest idealna czy pozadana sytuacja. To jest koniecznosc wlasnie wtedy kiedy w miejscu zamieszkania nie ma sensownych szkol.
              • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 21:00
                Miasto 40 tys i jedno lo? Słabo, bardzo słabo. Jedna szkola srednia, takie wszystko w jednym, gdzie jest i lo i technikum i jakas branzowka to jest w miejscowości, gdzie mam trochę rodziny i to jest miejscowość 7 czy 8 tys. mieszkańców. Moja mama z kolei pochodzi z miasteczka 20 tys i były i są tam 2 lo i co najmniej jedno technikum
        • 3-mamuska Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:43
          aamarzena napisała:

          > A i z tymi niższymi kosztami bym się tak nie rozpędzała. Owszem nieruchomości s
          > ą tańsze, fryzjer czy dentysta pewnie też, ale jednocześnie jestniejsza konkure
          > ncja, brak często dużych marketów czy ograniczony wybór sklepów z ciuchami, ubr
          > aniami, dodatkami, materiałami plastycznymi itp I kończy się to comiesięczna l
          > ub częstszą wyprawą do dużego miasta. Jeśli okaże się, że jednak pracodawcą te
          > czy kolejny zażyczy sobie pracy hybrydowej, to dojdą wysokie koszty paliwa.
          > No i dom w mniejszej miejscowości dłużej i trudniej się sprzedaje niz w większy
          > m mieście, w przypadku gdybyście zechcieli jednak wrócić Warszawy



          Bez przesady można zamówić przez net z tych samych sklepów co teraz ,można kupić co pół roku przy okazji będą w mieście, a w małych miastach są sklepu to nie zabita dechami wieś. Butów tez nie kupujesz co miesiąc. A często tez trzeba zamówić ,bo rozmiarów nie ma w sklepie.
          • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 21:04
            Nie zamawiam butów, kupuje po przymierzeniu. Przy dzieciach niestety czesto zdarza się zgubiony but, rozdarta kurtka itp wypadki i trzeba lecieć na cito do sklepu.
              • aamarzena Re: Przeprowadzka 07.04.22, 12:13
                Nie o to chodzi, że nie ma gdzie, tylko może się okazać, że sklepy obuwnicze do 17 sa czynne i po pracy jest klops. Ale tak ak pisałam, pierwsza wypowiedź była, gdy nie wiedziałam jakiej wielkości to jet miasto, przy 40 tys raczej problemu nie będzie. Gorzej może być z komunikacją miejską, bo ta w malych miastach często leży, a jak się nie mieszka w centrum tegoż, to łażenie wszędzie np na lody, do kolegi, do biblioteki, do szkoły po 2-3 km przez dzieciaka nie jest fajne.
        • mashcaron Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:52
          40 tys to takie Świnoujście, z którego pochodzę, a jest tam multikino, basenów więcej niż jeden, centra handlowe, marketów różnych kilka, sieciówki, siłownie, kluby fitness do wyboru. Autorka się nie chce wyprowadzić na wieś zabita dechami :p
          • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 21:19
            Świnoujście to jednak miejscowość turystyczna. No i ważniejsze jednak od aquaparku są dobre szkoły i sprawna komunikacja miejska
            Swoją drogą, kiedy pisalam pierwszy komentarz nie znałam wielkości docelowej miejscowosci, a termin "małe miasto" jest względny i może obejmować zarówno Świnoujście czy Krosno, jak i miasteczko 5tys mieszkańców.
        • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 21:06
          50 km to nie 30 minut, raczej bastolatek nie będzie samodzielnie pędził autostrada. Można dojeżdżać, ale to męczące. No i wszystko zależy jak dobrze z Warszawa jest skomunikowane to miasto.
        • volta2 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 17:31
          w weekend 50 km to godzina jazdy, a w tygodniu to są 2 godziny w jedną stronę. i co roku ten czas się wydłuża, bo coraz więcej osób wpada na pomysł budowania się pod warszawą.

          sprawdzam to, gdy jadę do rodziców na obiad, w weekend jestem w stanie się przejechać, w tygodniu jeżdżę tylko, gdy jest prawdziwa potrzeba (urząd, pogrzeb, naprawa auta itp.)
    • iwoniaw Re: Przeprowadzka 06.04.22, 10:44
      Tak, w małym miescie żyje się spokojniej, a najlepiej jest być sprawnym emerytem ze sprawnym autem. Wtedy żyć nie umierać.
      Ja jestem nieobiektywna, bo jestem zwierzęciem miejskim i doceniam bliskość komunikacji publicznej oraz możliwość dotarcia w skończonym czasie i bez gigantycznych nakładów finansowych oraz organizacyjnych do wszelkiego typu urzędów, muzeów, teatrów, hal koncertowych, szpitali, sklepów tudzież prac z różnej półki. Wolę też wozić podstawówkowicza po mieście (przy okazji nabywa on znajomości topografii, połączeń itd) niż być kierowcą 16-latka, który bez kierowcy nie dotrze do wielkiego miasta (a zwłaszcza z tegoż miasta porą wieczorową) ani do kina, ani na uniwersytet otwarty, ani na koncert, ani na spotkanie ze znajomymi itp.
      • volta2 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 17:33
        no już bez przesady, że 16 latek nie dotrze

        moje bombelki same wracają od babci autobusem, odkąd skończyly 10-12 lat. 50 km w jedną stronę, skąd ty się urwałaś? nie potrzebowały wracać nocą, ale o 19 ostatni autobus do wawy odjeżdża i w domu były o 20:30 (jeszcze metrem jechały)
    • jolie Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:23
      Miałam trzy, cztery lata temu podobny dylemat, ale chodziło o Kraków. Z powodów finansowo- zawodowych rozważałam kupno nieruchomości w mniejszej miejscowości. Oglądaliśmy nawet kilka. Ale ja się nie zdecydowałam. Nie umiałabym żyć w tak małej miejscowości, a przeważyło to, że ewentualnie dzieci musiałby dojeżdżać do szkoły średniej. Argument lepszego od krakowskiego powietrza też nie działał, bo w ościennych gminach powietrze bywa nawet gorsze w poszczególne dni niż w samym Krakowie. Pieniądze to ważna kwestia, ale ja czułam, że w tym nowym miejscu będzie mi się ciężko przestawić. Choć wierzę, że człowiek może przyzwyczaić się do wszystkiego.
    • ritual2019 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:33
      Kazda z opcji ma plus i minusy. Najlepiej spiasac na kartce wasze oczekiwania oraz plus i minusy zaycia w kazdym miejscu. Ty nie mieszkalas w malym miescie, raczej miasteczku wiec bedzie ci trudniej oszacowac ale nie jest to niemozliwe.

      1. Szkoly, jak napisalas ze srednimi jest problem i trzeba liczyc sie z dojazdami, ale dzieci w szkole sredniej to nie maluchy wiec dojazdy moglyby ogarnac. Dojazdy jednak moga byc problemowe, zalezy jak to miejsce jest skomunikowane w Warszawa.

      2. Dostep do infrastruktury ogolnie pojetej ale takze kulturalnej, rozrywkowej itd. Na przyklad wszelka rozrywka, kino, teatr, kregle, bary, puby, restauracje itd. To wszystko jest w Warszawie i mozna pojechac z tym ze to pojechac to 50km i pewnie czesto powroty taxi. To moze nie byc tanie. Pytanie z czego korzystacie obecnie, jak czesto? Jesli jestescie domatorami i to was nie interesuje lub odbywa sie bardzo rzadko to ok.

      3. Dzieci i zajecia dodatkowe? Co oferuje to miasto do ktorego chcecie sie przeniesc?

      4. Bliskosc natury jest fajna ale i tak z tego korzystacie bardzo czesto wizytujac tesciow.

      Obecnie nie zamieszkalabym w malym miescie polozonym az 50km od duzego.
      • little_fish Re: Przeprowadzka 07.04.22, 13:11
        Odnośnie punktu 2 -i mieszkam w mieście 25 tysięcy mieszkańców. Wszystko oprócz teatru jest. A i przedstawienia teatralne się odbywają - od kilku lat jest akcja "Wielki teatr w małym mieście" do tego sporo teatrów robi objazdowe przedstawienia. Oczywiście jest to oferta okrojona, ale od czasu do czasu pojechać na wybrane przedstawienie to serio nie jest problem.
        Największą przeszkodę widziałabym w szkole, ale.... Pytanie jak złe są te szkoły w mniejszym mieście? Może wystarczą jakieś korepetycje maturalne? No i czy dzieci będą za 8 czy 10 lat zainteresowane topowymi liceami? Tego na razie kompletnie nie wiadomo
        • ritual2019 Re: Przeprowadzka 07.04.22, 15:29
          Dla mnie szkoly w ogole nie bylyby problemem bo do liceum nie chodza maluchy.
          Natomiast jako osoba jeszcze mloda nie wyobrazam sobie mieszkac w malym miescie (40 tys to jest male miasto) bo czulabym sie w takim miejscu przytloczona i ograniczona. Wychodze czesto do restauracji, barow, pubow, na koncerty, inne events i bycie uzaleznionym od komunikacji publicznej oraz skazanym na taxi ktore w przypadku takiej odleglosci nie beda tanie dla mnie jest ma nie.
    • feiticeira Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:34
      Lecialabym jak na skrzydłach, żeby się z tej Warszawy wyrwać, zwłaszcza do domku. A jeśli jeszcze do miasta z połączeniem kolejowym to w ogóle bym się nie zastanawiała.
    • m_incubo Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:42
      Absolutnie nie, a już na pewno nie wyniosłabym się na stałe na jakieś zadupie (40k mieszkańców to jest zadupie) z Warszawy ani z żadnego wielkiego miasta.
      Mam dużą potrzebę ciszy i kontaktu z naturą i realizuję to w domu pod lasem, czasem tygodniami, jak mi się chce, ale na stałe absolutnie. Za dużo udogodnień oferuje duże miasto, w tych "miasteczkach" masz najczęściej dwie co najwyżej średnie lub wręcz kiepskie szkoły, zakupów w godzinę nie dowiozą, nie wejdziesz sobie przy okazji na jakąś wystawę, bo akurat obok przechodzisz, dla mnie to "spokojne życie" to jest pożerająca powoli nuda, no ale to ty się chcesz przeprowadzać, nie ja, więc ty rozważ sobie za i przeciw.
      • alina460 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:55
        Dokładnie tak. Małe miasto to nuda i marazm. Młodzi wyjeżdżają i zostaje miasto emerytów i rencistów. Wiem z własnego doświadczenia. Podobnie jak to, że trwa zawsze jest zielensza po drugiej stronie płotu.
      • komorka25 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 14:36
        m_incubo napisała:

        > ..., w tych "miasteczkach" masz najczęściej dwie co najwyżej śre
        > dnie lub wręcz kiepskie szkoły...

        Ja to się na tym nie znam, ale np. taki 30-tysięczny Łowicz ma 4 żłobki, 7 przedszkoli, 8 podstawówek, 4 zespoły szkól ponadpodstawowych, 4 licea, szkołę muzyczną, publiczną bibliotekę, ośrodek kultury, muzeum ze skansenem, kino.
        • aamarzena Re: Przeprowadzka 06.04.22, 21:10
          I to brzmi ok, ale autorka napisała, że to miasto,które rozważa,ma tylko jedno kiepskie LO. Aż ciężko uwierzyć, bo 40 tys to jednak nie jest takie maleńkie miasteczko, że nie ma więcej szkół.
    • mayaalex Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:43
      W szkole sredniej dzieci juz raczej nie beda z tej opcji zadowolone. Ja bym sie nie przeprowadzila, a jesli to ewentualnie wynajelabym cos na probe, na pewno nie sprzedawalabym w tej chwili mieszkania.
            • little_fish Re: Przeprowadzka 07.04.22, 17:17
              No kurczę, a małżonek założycielki wątku rozważa powrót do miasta młodości, mimo iż dobrze wie jak tam wygląda życie. Naprawdę nie wszyscy ludzie chcą mieszkać w dużych miastach.
                • little_fish Re: Przeprowadzka 08.04.22, 13:37
                  Ale o to, że rodzice nie będą mieli gdzie pójść na drinka, też się martwisz "Zlituj sie, nie mam na mysli mlodziezy a ich rodzicow.😄😄😄"
                  Dzieci też jeszcze nastolatkami nie są i jeśli będą dorastać w mieście 40 000 to raczej nie będą miały poczucia krzywdy i straty. Cała masa ludzi żyje w takich i mniejszych miastach
                  • ritual2019 Re: Przeprowadzka 08.04.22, 15:32
                    Ja sie nie martwie 😄 ja napisalam jakie sa minusy malego miasta. A male miasto dla osob mlodych to jest jeden wielki minus pod kazdym wzgledem. Masa ludzi zyje w malych miastach i na wsiach co jest bez znaczenia, bo autorka zyje w duzym miescie i pytanie zadaje nie bez powodu.
                      • ritual2019 Re: Przeprowadzka 08.04.22, 15:52
                        Warszawa nie jest jedynym duzym miastem. Jakby na to nie patrzec male miasta daja mniej mozliwosci i ogolnie dla mlodych ludzi (autorka zdaje sie zalicza sie do tej grupy) maja mniej do zaoferowania. Co innego przedmiescia duzych miast a co innego male miasta oddalone od duzych 50km. Z praca tez roznie bywa, dzis jest jaka jest a za kilka lat moze trzeba bedzie szukac nowej i nie koniecznie bedzie zdalna itd. W ich przypadku przeprowadzka do malego miasta bedzie duzo latwiejsza niz do duzego i to moim zdaniem warto przemyslec. Male miasto jest ok dla osob ktore zblizaja sie do emerytury badz juz na niej sa. Oni chyba jeszcze nie w tym wieku skoro dzieci w wieku przedszkolnym. Autorka nie korzysta z oferty duzego miasta, moze jednak zechciec gdy zamieszka w malym. Czesto jest tak ze czegos sie nie robi gdy jest to na wyciagniecie reki a gdy przestaje byc to sie czuje tego brak. Kilka osob doradzilo ze moze najpierw sprobowac wynajac np na rok i zobaczyc jak to bedzie zanim podejmie sie konkretne decyzje.
    • alina460 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:47
      Nie wyprowadzilabym się. A jeśli już to bez sprzedawania mieszkania. Tak zrób, żeby nie żałować wink

      Może na początek spróbujcie pomieszkać na próbę. Tak jak ktoś doradził, u teściów albo coś wynajmijcie, np. na wakacje.

      A co rodzina mówi na ten pomysł?
    • pyza-wedrowniczka Re: Przeprowadzka 06.04.22, 11:56
      I jeszcze jedno - piszesz, że w tamtym mieście kupilibyście dom, a w obecnym macie mieszkanie. To jest zasadnicza różnica. Odpowiedz sobie na pytanie, czy wolisz dom czy mieszkanie. Bo lokalizacja to jedno, ale rodzaj lokalu to coś innego.
    • palacinka2020 Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:08
      Mieszkałam w miastach o zaludnieniu:
      20tys mieszkancow
      80tys
      1.5miliona
      620 tys
      2 miliony.

      Zdecydowanie najlepsze bylo to 620tys. Duze miasto, wybór rozrywek, szkół, pracy, ale jednak nie stolica i przez to mniejsze odległosci, niższe ceny i wiecej zieleni..
    • trut_u Re: Przeprowadzka 06.04.22, 12:54
      Obie opcje brzmią rozsądnie, wybór to chyba przede wszystkim kwestia Waszych oczekiwań i tego, jak spędzacie czas. Przyjrzałabym się jeszcze tym szkołom średnim - jaka oferta jest na miejscu i ewentualnie jak daleko trzeba jeździć, czy jeśli nie na miejscu, to w grę wchodzi tylko dojazd do Warszawy? Bo 50 km to jednak (za) daleko.
      • trut_u Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:11
        A, teraz doczytałam, że ta sprawa rozpoznana smile Innymi dobrami bym się chyba aż tak nie przejmowała, kina, restauracje macie na pewno bliżej niż tylko w Warszawie, a do tego, czego nie ma, można raz na jakiś czas dojechać. No chyba że lubicie co tydzień lub po pracy - ale to właśnie kwestia upodobań, czy ważniejsza bliskość lasu, czy opery.
    • e-ness Re: Przeprowadzka 06.04.22, 13:08
      Zdecydowanie zarządzam się z twoim mężem.
      3 lata temu przeprowadziliśmy się do domu pod Warszawę. Miasto powiatowe, świetna infrastruktura, super dojazd do stolicy, a ja my zwolniliśmy, jakby to wieś była.
      Polecam