Dodaj do ulubionych

Zapasy na trudne czasy

    • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 15:19
      Mam. Nie tyle na wypadek wojny co przerw w dostawach typu strajk kierowcow ciezarowek. A bolesnie przekonalam sie ze warto miec zapasy jak uderzyla epidemia i nie mialam kasy. Kiedy kase juz mialam i pojechalam do marketu, polki byly glownie puste, potem bylo wydzielanie po bochenku chleba na osobe i opakowaniu miesa.
      Kilka miesiecy temu kupilam zamrazarke skrzyniowa poltora metra dlugosi i przy okazji zakupow sprawzam zy jst przna na jakis mrozonki i miso, wtedy kupuje i mroze. Mroze hurtowo nogi kurzaka, ale to glownei dla psow, bo dziennie idzie mi piec kilo. W nieuzywanym pokoju mam zapas puszek, sosow w sloikach, ryzu, makaronow, bulionow w kartonach, oleju i przydasiow.
      • magdallenac Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 15:46
        Jezus Maria...140 kg kurczaka miesięcznie??
        • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 16:37
          Dwa dorosle hybrydy, piec szczeniakow w roznym wieku, trzy duze psy.
          Na szczescie w walmarcie sa pieciokilowe paczki udek po 6 dolarow.
          • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 16:41
            Dwie
            • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 16:47
              Nawet nowy nabytek potrafi pozrec udko niewiele mniejsze od niej..
              • panna.nasturcja Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 17:50
                Nowy nabytek? Masz kolejnego zwierzaka?
                • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 21:39
                  Inwestycja w hodowle. Wilkopsy zyja w parach, to jest suczka dla Amaroka.
                  • latarnia_umarlych Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 08:33
                    hamerykanka napisała:

                    > Inwestycja w hodowle. Wilkopsy zyja w parach, to jest suczka dla Amaroka.
                    >

                    Co tu napisać? Bardzo współczuję twojej córce, bo zmieniłaś jej życie w koszmar.
                    Ktoś powinien to dziecko zabrać, a ty sobie siedź pośrodku niczego ze stadem dzikich kundli w niezabezpieczonych boksach i pielęgnuj swój cmentarz dla zwierzaków.
          • tt-tka Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 08:50
            hamerykanka napisała:

            > Dwa dorosle hybrydy,

            Byly trzy jeszcze miesiac temu. Co stalo sie tym razem i ktoremu zwierzakowi ?

            piec szczeniakow w roznym wieku,

            Byly z jednego miotu. Nabylas nastepne ?

            trzy duze psy.

            Ciekawe, czym przy tym stadzie zywisz corke. Tez tymi udkami po piec dolarow paczka czy nawet tym nie ?
            • andace Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 09:01
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,173557759,173557759,Wiosna_pod_psem.html#p173560634
        • princesswhitewolf Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 10:30
          no ja wegetarianka ale tez kupuje z 11 kg bo pies
      • zozizu Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 16:05
        Tez mam zamrazarke skrzyniowa wupelniona miesem, warzywami i rybami. Ale martwi mnie, co ja pradu zabraknie? Kupilam sporo peklosoli, by szybko zaprawiac rozmrozone mieso. Sadze, ze problemy zaczna sie tej zimy/ jesieni. Nie bedzie pradu i gazu, przynamniej w Polsce.
        • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 21:41
          Uwedzic lub zasolic. U nas prad , odpukac, zawsze jest. Ale gdybym miala sie o to martwic, kupilabym generator i w razie czego podlaczyla zamrazarke.
          • princesswhitewolf Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 10:32
            no ale musi byc wtedy benzyna
        • lily_evans011 Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 08:43
          Ale co ty znowu bredzisz, zozizu, w ten brak prądu w Polsce dały ci się wkręcić tylko laski mieszkające od lat poza jej granicami big_grin big_grin big_grin.
          • jednoraz0w0 Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 14:37
            wiesz co, od jakiegoś czasu się zmienia klimat, w Polsce ostatnimi laty było kilka huraganów jakie drzewiej nie bywały, to zazwyczaj skutkuje przerwami w dostawie. rok temu w lutym w Teksasie spadł śnieg na który ich infrastruktura była zupełnie nieprzygotowana i owszem, wiele osób siedziało parę dni bez prądu wbrew temu, co mówi Hamerykanka.
    • panna.nasturcja Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 17:47
      Zawsze mam zapasy jedzenia, zarówno tego zwykłego codziennego jak nijakiej puszki, słoiki do zjedzenia gdyb6 nie było możliwości podgrzania, wodę do picia, środki czystości, chemię gospodarcza, leki awaryjne i te brane długofalowo, świece, zapałki, latarki, baterie, radio na baterie, naładowane powerbanki, jakąś gotówkę, żarówki, nie wyobrażam sobie nie mieć.
      To, co nam bezwględnie potrzebne do życia i pracy tez mam czyli na przykład zapas papieru do drukarki, bo akturat nam potrzebny plus tusze, jakieś kabelki i wtyczki zawsze jest backup.
      Przy czym u mnie to nie ma związku ani z wojna, ani z pandemia, zawsze mam zapasy, nigdy nie mam tak, ze w domu nie ma nic od jedzenia, bo wróciliśmy z urlopu albo jutro jedziemy na większe zakupy. Wtedy może nie być tarczy świeżych typu owoce, warzywa, świeże pieczywo, ale zawsze jest co jeść, zapasy dwutygodniowe na normalne żywienie to ja ma zawsze, na dłuższy czas to już mniej typowe jedzeńie.
      • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 21:43
        Pieczywo swietnie sie mrozi. Ja w czasie zakupow kupuje piec bochenkow i wrzucam do zamrazarki. Tak samo mozna mrozic jajka, bez skorupki, wlane do foremek do robienia lodu. Kiedy zamarzna, wsypuje sie kostki do woreczka strunowego i moga tak lezec w zamrazarce.
        • jackowo.thinktank Re: Zapasy na trudne czasy 08.05.22, 22:41
          "Pieczywo swietnie sie mrozi. Ja w czasie zakupow kupuje piec bochenkow i wrzucam do zamrazarki."

          Pani ze sklepu, która kroi mi chleb, zawsze pyta, czy pieczywo będzie zamrożone, i zawsze proponuje, że może je zapakować w dwa worki foliowe, bo tak jest lepiej. Rzeczywiście, nie wiem dlaczego, ale pieczywo w dwóch workach po odmrożeniu smakuje bardziej od tego w jednym.
          • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 02:43
            Wydaje mi sie ze w jednym worku po prostu wysycha w czasie mrozenia.
        • panna.nasturcja Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 01:18
          Mrożenie jest najgorszą forma robienia zapasów na wypadek sytuacji kryzysowej, trzy dni bez prądu i po zapasach.
          • little_fish Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 07:06
            Oj tam oj tam, to się szybciutko zapekluje albo uwędzi 😉
            • jednoraz0w0 Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 12:23
              little_fish napisała:

              > Oj tam oj tam, to się szybciutko zapekluje albo uwędzi 😉

              no, chleb smile
          • jednoraz0w0 Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 12:27
            panna.nasturcja napisał(a):

            > Mrożenie jest najgorszą forma robienia zapasów na wypadek sytuacji kryzysowej,
            > trzy dni bez prądu i po zapasach.

            jeśli problemu mają wynikać z braku dostaw energii, to technika „kupię sobie własną zamrażarkę do której wpakuję pół sklepu, a zamrażarki w sklepach niech stoją puste i żrą prąd”, jeśli zrobi to każdy, sprawi, że energii zabraknie jakby szybciej, to jest klasyczny dylemat wspólnych zasobów.
            • princesswhitewolf Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 13:45
              no ale na tej zasadzie to w ogole lepiej by jak najwiecej ludzi mieszkalo w jednym domu by sie nie zmarnowala energia elektryczna itd
              • jednoraz0w0 Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 14:25
                no niekoniecznie, znałam na przykład ekipę która w akademiku zrobiła sobie zmywarkę - zajumali mianowicie supermarketów wózek, wrzucali do niego gary z całego korytarza i stawiali na noc pod odkręcony prysznic. Jak jest wspólne to jest znów efekt wspólnego pastwiska tylko w innej skali.Ja mówię o rozwiązaniach które sprawiają, że optymalnie jest kupować tyle ile potrzebujesz, jeśli przechowywanie wymaga dodatkowej energii, która w sklepie i tak leci. A jak każdy sobie postawi zamrażarkę i padnie prąd więc każdy jeszcze będzie palił benzynę żeby ta zamrażarka działała to słabo widzę wyjście z kryzysu energetycznego. W pandemii była jakaś tam reglamentacja (pewnych fantów nie wolno było kupić w ilości większej niż 1 lub 2. Ale wydaje mi się, że w dobie instacartów można zrobić taką usługę, że kupujesz sobie w sklepie na początku miesiąca te swoje 140 funtów kurczaka, ale nie kupujesz pickupa, zamrażarki, generatora prądu i cysterny benzyny, żeby to działało, tylko w dogodnym dla siebie terminie bierzesz ze sklepu to, co już masz kupione, zaplute i zamazane. W końcu to się niczym nie różni od pick-up-at-store, tyle, że nie pamiętam, źebym widziała takie rozwiązanie dla mrożonek.
            • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 13:49
              U nas energia bedzie, probleme sa szybko rosnace ceny zywnosci i jej dostepnosc. W tej chwili ceny wieprzowiny sa takie, ze jak wolowiny wczesniej. Wolowina jest poza zasiegiem cenowym przecietnej rodziny, a zyjemy w stanie milionow krow. Jedynie kurczaki utrzymuja stala cene. A ze to podstawa zywieniowa moich psow, wiec kupuje na zapas i mroze.
              Warzywa swieze sa tak drogie, ze taniej jest kupic mrozone.
              Jeszcze niedawno kupowalam rozone calzone dla corki za 2,50, teraz sa po trzy dolary. Makaron poszedl w gore 25 centow. I tak niby po trochu, ale przy tygodniowych zakupach roznica wynosi jakies 30-40 dolarow.
              • jednoraz0w0 Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 14:16
                no, a szybko rosnące ceny żywności są związane z ceną energii…
                • hamerykanka Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 17:48
                  Z glupimi decyzjami rzadu zeby zamknac odwwierty, nie udowac rury itp. Plus tak jak w Polsce, rozdawnictwo pieniedzy spowodowalo infacje.
                  A zamrazarki sklepowe powinny byc wylaczone. Bo sa otwarte, jak lady, wiec chodza non stop i zuzyaja mnostwo energii, zeby klient nie musial otwierac drzwiczek zeby siegnac po mieso. I to mnie strasznie wkurza.
                  Moja jest energooszczedna.
                  Dlaczego lody, warzywa, pizze itp mozna sprzedawac w zamrazarkach-szafach z drzwiczkami, ale jajka, produkty mleczne i mieso musza byc w otwartych?
                  • jednoraz0w0 Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 18:38
                    hamerykanka napisała:

                    > Z glupimi decyzjami rzadu zeby zamknac odwwierty, nie udowac rury itp. Plus tak
                    > jak w Polsce, rozdawnictwo pieniedzy spowodowalo infacje.

                    To nie był pierwszy stimulus a poprzedni jakoś nie spowodował inflacji, więc wątpię.

                    > A zamrazarki sklepowe powinny byc wylaczone. Bo sa otwarte, jak lady, wiec chod
                    > za non stop i zuzyaja mnostwo energii, zeby klient nie musial otwierac drzwicze
                    > k zeby siegnac po mieso. I to mnie strasznie wkurza.

                    Zamrażarki są zamknięte. Chłodziarki nie. Ale w sklepach spożywczych jest dużo chłodniej niż w pzreciętnym domu, w którym zużywa się energię jednocześnie na grzanie powietrza w pomieszczeniu i chłodzenia w lodówce czy zamrażarce. Nawet jak się ma klimatyzację włączoną to nigdy na takie temperatury jakie są w sklepach.

                    > Moja jest energooszczedna.

                    A myślisz, że sklepy wybierają takie nieenergooszczędne, bo lubią płacić więcej za prąd?

                    > Dlaczego lody, warzywa, pizze itp mozna sprzedawac w zamrazarkach-szafach z drz
                    > wiczkami, ale jajka, produkty mleczne i mieso musza byc w otwartych?
                    >
                    Wsadź sobie jajka do zamrażarki razem z lodami to się zorientujesz dlaczego.
                    Przy czym mleko całkiem często jest w zamkniętych, a jajka w ogóle technicznie nie muszą być w lodówce, więc te otwarte chłodziarki im wystarczą. A już w sklepach typu Costco to w ogóle się wchodzi do chłodni po te rzeczy.
                    • little_fish Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 23:05
                      W "moim" markecie chłodziarki też są zamknięte.
              • panna.nasturcja Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 04:14
                I wolisz hodować wilkopsy zamiast kupić córce świeże warzywa i owoce?
                Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać.
                • 3-mamuska Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 10:14
                  No zapewne jak zarobi na hodowli to zacznie kupować córce swoje warzywa.
                • primula.alpicola Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 10:35
                  panna.nasturcja napisał(a):

                  > I wolisz hodować wilkopsy zamiast kupić córce świeże warzywa i owoce?
                  > Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać.


                  Przecież kupuje córce mrożone calzone po 3$, po co się czepiać?
                  • panna.nasturcja Re: Zapasy na trudne czasy 11.05.22, 02:46
                    Strasznie mi jest żal tego dzieciaka.
              • myelegans Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 17:06
                hamerykanka napisała:

                > U nas energia bedzie, probleme sa szybko rosnace ceny zywnosci i jej dostepnosc
                > . W tej chwili ceny wieprzowiny sa takie, ze jak wolowiny wczesniej. Wolowina j
                > est poza zasiegiem cenowym przecietnej rodziny, a zyjemy w stanie milionow krow

                I bardzo dobrze, wolowina, to nie tylko najdrozsze w hodowli bialko, ale tez bardzo szkodliwe dla srodowiska... gazy cieplarniane, plus woda potrzebna do produkcji 1,847 gallons to produce 1pound of beef....

                Wolowina powinna byc droga, bardzo droga, zaliczana do luksusu od swieta,


    • milupaa Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 03:24
      Nie, jestem jeszcze zdrowa i przytomna na umyśle 🙂 To jest kolejna histeria nie mająca żadnego uzasadnienia. Zakupy robię na bieżąco, niczego mi nie brakuje, nawet w niedzielę zrobię zakupy w żabce, aptece dyżurnej. Przerwy w dostawie prądu trwające dłużej niż kilka godzin pamiętam jak przez mgłę z lat 80. Awarie w dostawie wody trwające dłużej niż 1 dzień ostatnio może z 10 lat temu. Ale zapas wody akurat mam.
      • milupaa Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 03:26
        Aha, plecaki suvirwalowe akurat mam, bo widzę sens.
      • lily_evans011 Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 08:47
        Dokładnie. To jest histeria. Możliwe, że ceny staną się nie do zniesienia za pół roku, za 9 miesięcy - w jakim stanie będzie wtedy ta żywność?
        Przy tych chomikowanych zapasach, wystarczy, że w ryżu i makaronach rozwiną się larwy, a przy normalnej awarii prądu, która może być naprawiana i dobre kilkanaście/kilkadziesiąt kg mięcha pójdzie w piz...

        Mnie już pandemia oduczyła gromadzenia, choć i tak nie miałam dużych zapasów, ale aż mi się słabo robiło od zjadania tego całego ryżu i makaronu.
        • lily_evans011 Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 08:48
          * może być naprawiana i dobre 2 dni, zależnie od uszkodzenia i jego lokalizacji
          • milupaa Re: Zapasy na trudne czasy 11.05.22, 04:30
            Nawet jak ceny staną się nie do zniesienia nie da rady zrobić zapasów na 2 lata. No może właśnie ryż, kasze czy makaron. Ale to też nie może latami leżeć i co, będziemy wpierniczać sam ryż? 😀 Fajnie maja ci , którzy mogą coś zasadzic, rodzina porobiła sobie szklarnie na działkach i w ogródkach , to ma sens, choduja własne warzywa, mają porzeczki, truskawki, jabłka, śliwki. To tak. Ale nie jakieś utopijne zapasy. Ja niestety na balkonie nie zasadzę 😉
            • znowu.to.samo Re: Zapasy na trudne czasy 11.05.22, 14:15
              Ale ten olej i konserwy warto mieć

              Ja wyczaiłam żarcie survivalove pakowane hermetycznie z długą datą i to zalewa się wrzątkiem
              Super smaczne ani super zdrowe nie jest ale na czarną godzine jak znalazł
          • rosapulchra-0 Re: Zapasy na trudne czasy 11.05.22, 18:55
            Moja średnia właśnie wróciła ze swoim partnerem z dwutygodniowych wakacji. Pod ich nieobecność prądu nie było i lodówka im popłynęła.. Na szczęście była prawie pusta.
            • znowu.to.samo Re: Zapasy na trudne czasy 11.05.22, 19:21
              Acha i jakieś gołąbki i fasolke po bretońsku zamierzam zakupić
    • lea_233 Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 06:26
      Ani w panedmii ani teraz nie robiłam większych, ponadstandardowych zapasów. Rozważam zakup kuchenki elektrycznej/ indukcji jako alternatywy gazu. Od razu wymieniłam uszkodzeny czajnik elektryczny. Więcej piekę, ograniczając dochód Putina z mojego gazu ☺️
    • georgia.guidestones Re: Zapasy na trudne czasy 09.05.22, 23:20
      Oliwa z oliwek ma podrożeć w luj, a termin waznosci ma dosc dlugi. Mam kilka opakowan na zapas.
      • mikams75 Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 20:21
        czemu akurat oliwa ma podrozec?
    • magia Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 14:55
      Zawsze mam zapasy jedzenia i chemii.
      Mysle że miesiac albo i 2 bysmy przeżyli o ile woda bylaby.
      O iloscach nie bede pisac ale w smaje spizarni mam zw 100 sloikow przetworów, a gdzie reszta.
    • myelegans Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 19:40
      Nie mam zapasow, nie mialam zapasow, chyba, ze kilka paczek makaronu i pare puszek sie liczy i nie robie zapasow.... szczerze, nie wiem co zrobilabym gdyby jutro swiat sie zawalil.... , a ceny no coz pojda w gore....

      generalnie zyje dniem dzisiejszym, jedynie na emeryture finansowo planuje.... nie przypuszczam, ze kiedykolwiek bede glodem przymierala zyjac gdzie zyje
      • tt-tka Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 20:11
        Ja tam zawsze mam paczke jakiejs kaszy w charakterze zelaznej rezerwy. I sol, duzo soli. To tyle w kwestii zapasow.
        natomiast (poza spozywka) gromadze to i owo. Z czasow dawno minionych pozostal mi kocher turystyczny i zawsze jest paliwo do niego tudziez duzo swiec i zapalek, gdyby znowu wystapil dwudziesty stopien zasilania smile
        • myelegans Re: Zapasy na trudne czasy 10.05.22, 20:36
          tt-tka napisała:

          > Ja tam zawsze mam paczke jakiejs kaszy w charakterze zelaznej rezerwy. I sol, d
          > uzo soli. To tyle w kwestii zapasow.
          > natomiast (poza spozywka) gromadze to i owo. Z czasow dawno minionych pozostal
          > mi kocher turystyczny i zawsze jest paliwo do niego tudziez duzo swiec i zapale
          > k, gdyby znowu wystapil dwudziesty stopien zasilania smile


          Takie normalne zapasy spozywki i chemii to tez mam, ale nie jemy puszek wcale, wiec robienie zapasow wiaze sie z odnawianiem tychze, wiec jedzeniem czegos, czego na codzien nie jemy.... tak samo z mrozonkami, mam normalnej wielkosci zamrazarke i tez nie trzymam tam czegos, co zmuszona bylabym odnawiac, przetworow nie robie, bo nie lubie, na biezaco robie tylko kapuste kiszona w sloikach

          butle na gaz mam z grilem, nawet duzej wielkosci filter do wody, w razie katastrofy moge do jeziorka pojsc i wode sobie uzdatnic do picia bez gotowania i tyle przygotowan..
    • pure_cashmere Re: Zapasy na trudne czasy 11.05.22, 08:46
      Ja mam zapasy tylko chemii domowej - zawsze jak jest promocha to kupuję wiecej. W tej chwili proszkow, plynow do prania i do zmywarki mam spokojnie do konca roku. Z jedzenia to mięso, kasze, makarony, ziemniaki, masla, tak na 2 tygodnie. Za to nie mam wodybw zapasie bo pijemy filtrowana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka